|

Cytaty motywacyjne, które warto znać szukając szczęścia w codzienności

Na portalach społecznościach coraz częściej pojawiają się cytaty motywacyjne, które tak chętnie klikane są przez setki osób. Mówią one o pokonywaniu przeszkód, motywują nas do działania, dają energię i sprawiają, że zaczynamy wymagać od siebie więcej. Niestety chwilę po tym jak klikniemy przycisk „Like” motywacji starcza nam najwyżej na ruszenie się z miejsca i zrobić sobie herbatę, co i tak dla wielu jest przecież dużym osiągnięciem.

Cytaty motywacyjne, które warto abyś znał, rozwój osobisty blog, rozwój osobisty, coaching szczecin, life coaching

To jednak nie wszystko. Coraz częściej żyjemy w tempie, które sprawia, że każdy tydzień, miesiąc, rok mija nam niewiarygodnie szybko. Zapominamy o starych przyjaźniach i relacjach tworzonych latami, zamieniając je na drogę z domu do pracy i z pracy do domu. To co kiedyś było dla nas ważne i miało ogromną wartość dziś przestaje mieć tak wielkie znaczenie, a nowe priorytety to dla wielu z nas nadzieją na coś lepszego.

Dlatego w dzisiejszym wpisie pokaże Ci cytaty motywacyjne, które przez wiele lat stawały się częścią mojego świata. Na początku traktowane jak mantra, przypadkiem znalezione w internecie inspirowały mnie do zmian i kształtowania „nowego” siebie, by w pewnym momencie stać się nierozłączną częścią mojej osoby.

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że z każdym dniem mojego jak i Twojego życie, dzięki historią które nam towarzyszą zmieniają nas, często nie do poznania. Jednak czy w pogoni za „lepszym jutrem” mamy czas aby zatrzymać się i choć przez chwilę pomyśleć:

  • Co jest dla mnie naprawdę ważne?
  • Czy to co teraz robię sprawia, że jestem szczęśliwą osobą?

Cytaty motywacyjne, które warto znać

Zdania, które za chwilę przeczytasz mają dla mnie wyjątkową moc, dlatego też postanowiłem stworzyć dla nich wyjątkową przestrzeń. Po kilku dniach rozmyślania nad sposobem ich przedstawienia stworzyłem projekt, który stał się miejscem dla nich wszystkich. Przez projekt chce pokazać Ci, że motywacja nie bierze się znikąd i warto o nią dbać jak o wszystko na czym nam zależy. 5 minut dziennie, który mija nam w mgnieniu oka, to chwila, która wystarczy by rano i wieczorem naładować swoje baterie i przygotować się wyzwań nadchodzącego dnia.

Oto kilka wartości, które zamieściłem na stronie projektu o którym napisałem wyżej:

Be enthusiastic!

Bycie entuzjastycznym to dla mnie jedna z tych wartości dzięki której każdy dzień jest dobry do tego by coś zmienić. Cytat ten daje mi energię i przekonanie, że dzięki postawie „entuzjasty” jestem w stanie osiągnąć dużo więcej. Mówi mi, że nawet w przypadku codziennych niepowodzeń można trafić na coś pozytywnego. To tak jak ze szklanką pełną wody, aby napełnić ją ponownie najpierw należy zrobić miejsce na nowe. Nie zawsze o tym pamiętałem, co często prowadziło mnie do frustracji, która i tak nic nie ułatwiała.

Put people up, not down.

Staram się pomagać ludziom i często wierze w nich bardziej niż oni wierzą w siebie. Czasami tak jest, że aby uwierzyć w siebie potrzebny jest nam ktoś kto uwierzy w nas bardziej abyśmy z czasem i my uwierzyli. Coraz częściej dostrzegam jak wielu osobom, które poznaje w trakcie prowadzonych przeze mnie szkoleń i warsztatów brakuje wiary w siebie. Nie chcą brać udziału w dyskusji i wyrazić swojego zdania, w ich głowach często tkwi przekonanie, że każdy poza nami ma coś mądrzejszego do powiedzenia.

Każdy potrafi krytykować innych, jednak takie zachowanie nie buduje w ludziach poczucie własnej wartości. Nawet jeśli nie zgadzamy się z czyimś zdaniem może czas warto nic nie mówić i po prostu siedzieć cicho?

Inspire someone... to be the best they can be.

”Aby zapalać innych samemu trzeba płonąć”, mówił o tym w swoich wystąpieniach Jacek Walkiewicz. Dlatego aby stawiać się lepszą wersją warto pokazywać ludziom, że są w stanie zrobić dużo więcej niż im się wydaje. Warto być dla nich wsparciem w trudnych chwilach, pokazać pozytywne strony sytuacji, która dla wielu wydaje się bez sensu.

Często zmiana nawyków, które pielęgnowaliśmy latami nie przychodzi tak łatwo. Warto być wówczas osobą, która będzie dzielić się „energią” i na własnym przykładzie pokazywać, że życie może wyglądać zupełnie inaczej niż to co prezentowane jest nam we współczesnych mediach.

Develope a tolerance for failure.

Każdy z nas popełnia błędy, jednak tylko garstka ludzi traktuje je jako coś naturalnego i akceptuje w pełni wiedząc, że są one częścią większego planu. Dla mnie było to wręcz przełomowe odkrycie. Zaakceptuj to, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, przygotuj plan B i zacznij cieszyć się każdą lekcją, którą dostajesz od życia.

Give so much time to improvement of yourself... that you don't have time

to criticize others.

Ostatni z cytatów jest dla mnie jednym z tych cytatów dzięki, któremu rozwijam się jeszcze szybciej. Odkryłem dzięki niemu to, że krytykując innych nie tylko „torpeduje” poczucie ich własnej wartości ale i działań na własną szkodę. Bycie wiecznym krytykiem, osobą ciągle niezadowoloną z tego co się dzieje dookoła mnie nie sprawi, że nagle świat stanie się lepszy. Pamiętaj, że każdą zmianę warto zacząć od siebie, a gdy zaczniesz zmieniać siebie, przekonasz się sam, że krytykowanie innych nie jest Ci już potrzebne.

Jeśli masz jakieś pytanie, własne uwagi albo spostrzeżenia na temat dzisiejszego wpisu pamiętaj aby napisać o nich w komentarzu.


|

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować świadomie CZĘŚĆ I

Dojrzałość emocjonalna ułatwia nam radzenie sobie z własnymi emocjami i uczuciami, dając jednocześnie zdolność ich wyrażania. Dzięki temu jesteśmy w stanie skutecznie interpretować nie tylko emocje innych, ale i te płynące z wnętrza naszego ciała.

Coraz częściej czytam o tym, że umiejętność radzenia sobie z emocjami, czyli właśnie dojrzałość emocjonalna w 80% (tak przynajmniej podają statystyki) decyduje o sukcesie zawodowym czy zdolności budowania zdrowych relacji z innymi. Pozostałe 20% stanowi nasze wykształcenie, poprzednie doświadczenia czy odbyte kursy. Oczywiście do statystyk podchodzę zawsze z dużym dystansem, jednak coraz częściej przekonuje się o prawidłowości tej zasady.

Nieraz sprawdziłem to podczas rozmów kwalifikacyjnych czy testach osobowościowych, w których największą uwagę zwracało się właśnie na umiejętność radzenie sobie z emocjami. Przykładając największą wagę do sytuacji konfliktowych, ale i tworzeniu relacji między mną, a innymi członkami zespołu. Wielokrotnie też siedząc po drugiej stronie stołu rekrutacyjnego, prowadziłem rozmowy w taki sposób, aby odkryć techniki radzenia sobie z emocjami mojego rozmówcy. Aby jednak skutecznie pracować nad własną dojrzałością emocjonalną, być świadomym tego skąd biorą się nasze emocje, co je wywołuje i jak reaguje nasze ciało w trakcie ich powstawania, należałoby poznać nie tylko je same, ale i elementy wpływające na to jak one powstają.

Dojrzałość emocjonalna i jej cztery elementy

Jak świadomie radzić sobie z emocjami

Daniel Goleman psycholog i autor „Inteligencji emocjonalnej” wraz z Annie McKee i Richardem E. Boyatzis’em założyli, że w skład dojrzałości emocjonalnej wchodzą cztery główne kompetencje: samoświadomość, samokontrola, świadomość społeczna i zarządzanie relacjami. To one mają być odpowiedzialne za to jak reagujemy w różnych sytuacjach, tworzymy relacje czy mamy świadomość własnej osoby. Jednocześnie odkryto, że poziom każdej z tych kompetencji może znajdować się na różnym poziomie. To, dlatego w niektórych sytuacjach potrafimy radzić sobie dużo lepiej niż w innych. Przykładem może być tutaj Twoje opanowanie i próba „pokojowego” załagodzenia konfliktu podczas kłótni ze swoim partnerem lub partnerką. Wiesz, że dzięki takiemu zachowaniu jesteś w stanie oszczędzić waszej relacji sporej ilości przykrych słów, które później i tak trzeba by było odkręcić. Taka postawa mogłaby świadczyć o Twojej dobrze rozwiniętej umiejętności samokontroli.

Jednak w sytuacji, w której należałoby okazać dużo empatii i współczucia, mógłbyś czuć się nieswojo i mieć z tym problemy. To natomiast mogłoby świadczyć o trudnościach z inną kompetencją. Tak czasem jest i nie zawsze możemy być dobrzy we wszystkim, jednak świadomość istnienia tych kompetencji jak również ich braku, daje nam wybór. Możliwość, dzięki któremu potrafimy podejmować decyzję, co dalej z tym robić.

Przyjrzyjmy się teraz pierwszej z czterech kompetencji.

Samoświadomość, czyli dlaczego warto poznać samego siebie

Jak świadomie radzić sobie z emocjami

Napisałem, że warto poznać samego siebie, bo to jeden z tych procesów, który tak mocno wpłynął na moje życie. To dzięki niemu jestem dziś w stanie zrozumieć swoją osobę dużo lepiej niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Wiem również, że dzięki tej umiejętności zupełnie inaczej patrzę dziś na siebie, ludzi których mam blisko i wszystko to, co znajduje się w moim otoczeniu. Dzięki niej, a raczej dzięki temu, że poznałem samego siebie, znam swoje mocne i słabe strony, swoją wartość, potrafię powiedzieć, w czym jestem dobry, co lubię robić, o czym lubie rozmawiać, a czego się nie podejmę, bo może zrobić to ktoś „lepszy” ode mnie.

Samoświadomość to moim zdaniem zdolność, dzięki której potrafimy dużo lepiej interpretować własne uczucia i powody ich powstawania. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu, gdy zależało mi na „przepchnięciu” własnej decyzji byłem w stanie dwoić się i troić, aby tak właśnie się stało. Irytowało mnie, a nawet wyprowadzało z równowagi to, że ktoś nie potrafił zrozumieć mojej intencji i dlaczego właśnie „ta” decyzja jest dla mnie taka ważna. Byłem uparty jak osioł i nie dopuszczałem do siebie nawet myśli o poniesieniu porażki. Do dziś uważam się za osobę upartą, no cóż, takie przekonanie, jednak do samej sytuacji „przepychania” własnych pomysłów podchodzę zupełnie inaczej. Gdy krok po kroku odkrywałem, że za irytacją i wyprowadzaniem z równowagi kryje się lęk przed odrzuceniem i to, że „jeśli ten pomysł nie przejdzie to oznacza, że wcale nie jestem taki mądry” sporo się zmieniło. Trafiając na tzw. przekonania core, dostałem możliwość wyboru. To, że czułem się odrzucony wynikało jedynie z mojej „halucynacji” tego jak powinni zachować się inni, co oczywiście było dalekie od rzeczywistości. Tak jak i przekonanie o tym, że „zawsze muszę być mądry bo inaczej będę głupi”. Dziś wiem, że nie muszę być zawszę mądry jak i nie jestem też głupi, co więcej dla niektórych mogę być przeciętny albo nie mieścić się na ich skali głupoty. Jak powszechnie wiadomo „jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”.

”Your intellect may be confused, but your emotions will never lie to you.” - Roger Ebert

To właśnie dojrzałość emocjonalna, która rozwijała się wraz z samoświadomością, pozwoliła mi tak a nie inaczej spojrzeć na siebie i innych.

Jak rozwijać samoświadomość?

Szczerze Ci powiem, że nie znam na to pytanie dobrej odpowiedzi. Każdy z nas jest inny i tak jak na mnie działają jedne metody u Ciebie może się sprawdzić coś zupełnie innego. Wiem natomiast, że jest to proces, który trwa i pewnie będzie trwał nadal. Ciągle się zmieniamy i przypominając sobie siebie z przed kilku lat pamiętam, że byłem kimś zupełnie innym niż jestem obecnie. Oczywiście im więcej wiemy na swój temat tym poziom naszej samoświadomości rośnie. Znajomość tego, w czym czujemy się dobrze, co lubimy robić, jakie są nasze wady, pozwala nam nabrać większego dystansu do siebie i tego, że inni nas oceniają. Tak już jest, że byliśmy, jesteśmy i będziemy oceniani. Jednak im więcej wiesz o sobie, tym łatwiej będzie Ci dokonać wyboru: wierzę w to, co mówią o mnie inni i to akceptuje, czy się z tym nie zgadzam.

W jaki sposób rozwijać swoją samoświadomość i dojrzałość emocjonalną
  • Możesz uczestniczyć w kursach rozwoju osobistego lub skorzystać z coachingu. Nie tylko zyskasz możliwość uczestniczenia w wielu ćwiczeniach pozwalających Ci poznać samego siebie, ale i poznasz mnóstwo ludzi o podobnych zainteresowaniach. Coaching natomiast da Ci możliwość „porozmawiania” z sobą samym, pomoże odkryć swój potencjał i da motywację do rozpoczęcia zmian.

  • Czytaj książki o rozwoju osobistym i inteligencji emocjonalnej. Po co odkrywać coś, co zostało już odkryte. Dziś z książek możesz dowiedzieć się jak Twoja dojrzałość emocjonalna wpływa na Twoje życie, jak stać się przywódcą, budować relacje z innymi czy lepiej zarządzać sobą w czasie.

  • Znajdź chwilę, aby podsumować to jak Ci minął dzień i co wniósł on w Twoje życie. Dzięki temu nie tylko Twoje dni staną się dłuższe, ale i będziesz wiedział, co każdy z nich przyniósł. Czy na pewno idziesz w dobrym kierunku i ile czasu potrzebujesz jeszcze do osiągnięcia kolejnego celu. Zamiast oglądać wieczorem telewizor wyłącz go kilka minut wcześniej i poświęcić ten czas na przemyślenia.

Czy każda z metod, które opisałem wyżej pomoże Ci budować lepszą wersję siebie? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że jeśli będziesz próbował, szukał i dociekał na pewno znajdziesz dla siebie najlepsze rozwiązanie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej przejdź do kolejnej części artykułu. Opisuje w niej pozostałe kompetencje oraz pokazuje ćwiczenia, dzięki którym będziesz w stanie w praktyczny sposób powiększać swoją wiedzę. Tymczasem, jeśli masz jakieś pytanie, własne uwagi i sposoby na to jak ćwiczyć swoją samoświadomość, pamiętaj aby podzielić się tym w komentarzach.


|

Inteligencja Emocjonalna czyli zdolność radzenia sobie z własnymi emocjami

Inteligencja emocjonalna, zwana również dojrzałością emocjonalną, to moim zdaniem jedna z kluczowych umiejętności, jakie powinieneś posiadać w dzisiejszych czasach. Tym bardziej, że zdolność ta ma ogromny wpływ na każdy z obszarów naszego życia, począwszy od pracy zawodowej, umiejętności komunikowania się z innymi czy tworzenia dojrzałych i zdrowych relacji z drugą osobą.

Czym jest Inteligencja Emocjonalna

Dlatego też jeśli chcesz nauczyć się, jak zacząć radzić sobie z własnymi emocjami. Zależy Ci na tym by kontrolować swoje nerwy i przestać mówić, że „wszystko Cię wkurza”, dzisiejszy artykuł, może Ci w tym pomóc.

Jak możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich artykułów, wzięcie odpowiedzialności za własne życie wymaga nie tylko determinacji ale i dużej odwagi. Nie łatwo jest bowiem, świadomie opuścić własną strefę komfortu i zacząć akceptować wszystko to co spotyka Cię każdego dnia. Uważam jednak, że dzięki wysoko rozwiniętej inteligencji emocjonalnej, pewnego rodzaju dojrzałości, którą prezentujemy w naszym zachowaniu i postawach, jest to znacznie prostsze. Przede wszystkim dlatego, że w każdym z nas są emocje. Co za tym idzie, wiedza o tym co się z nami dzieje, umiejętność nazywania i obserwowania własnych uczuć, to zdolność, która jest w stanie zmienić jakość Twoje życia.

Czym jest inteligencja emocjonalna?

Według Daniela Golemana, jednego z ekspertów w tej dziedzinie, inteligencja emocjonalna to przede wszystkim zdolność radzenia sobie z własnymi emocjami. Dla mnie jest to również zdolność umiejętnego neutralizowania własnych uczuć i emocji. Zwłaszcza tych negatywnych i toksycznych, tak aby nie czuć się przez nie zdominowanym i przytłoczonym.

Oczywiście nie zawsze trafiają się sytuacje, w których w jednoznaczny i prosty sposób jesteś w stanie określić to co czujesz. Świat „czarno-białych” uczuć dla większości z nas nie istnieje, tak jak i nikt z nas nie przeżywa tylko jednej określonej emocji. Bywa przecież tak, że radość i euforia przeplatają się ze strachem a spokój w ciągu kilku chwil potrafi zmienić się w prawdziwą burze.

Kim zatem jest osoba dojrzała emocjonalnie? Dla mnie to ktoś, kto potrafi radzić sobie z własnymi emocjami i uczuciami. Oto kilka przykładów takiej dojrzałości.

    • Osoba o wysokiej dojrzałości emocjonalnej potrafi przyjąć na siebie odpowiedzialność za własne życie i błędy, nie szukając jej u innych osób.
    • Osoba taka, lubi siebie. Akceptuje żarty na swój temat i dobrze czuje się we własnym towarzystwie.
    • To również osoba, która nie potrzebuje krytykować innych. Uważa, że każdy ma prawo do własnych poglądów i wyrażania opinii.

    Zapewne wiesz, że są to tylko jedne z wielu przykładów, które można podać na ten temat. Pracując jednak nad samym sobą dostrzegłem, że dzięki takiemu podejściu żyje się dużo prościej.

    6 kroków dzięki którym dowiesz się jak sobie radzić z emocjami

    Każdy z nas jest w stanie kontrolować własne emocje. Jednak aby skutecznie sobie z nimi radzić, warto najpierw je poznać. Dlatego też przygotowałem dla Ciebie ćwiczenie.

    1. Na początku tego ćwiczenia chciałbym, abyś już od dziś zaczął zwracać większą uwagę na emocje jakie się w Tobie pojawiają. Poświęć chwilę i zauważ jak zachowujesz się w sytuacjach gdy to emocję zaczynają przejmować nad Tobą kontrolę.

    2. Zwróć uwagę na miejsca w których przebywasz najczęściej oraz emocje jakie wywołują one w Tobie.

    • Czy są to emocje pozytywne, a może negatywne?
    • Co wtedy czułeś/czujesz?
    • Co sprawia, że właśnie ta emocja się w Tobie pojawia?

    3. Następnie, wybierz jedną z emocji z którą nie czułeś się najlepiej i pomyśl o sytuacji lub sytuacjach w których się ona pojawiła. Czy dałeś po sobie poznać jaki był Twój nastrój?

    4. Teraz wybierz emocję, która wywoływała bądź wywołuje uśmiech na Twojej twarzy i jest dla Ciebie pozytywna. Jak się wtedy zachowywałeś/ujesz?

    5. Stwórz listę miejsc i sytuacji w których czujesz się dobrze/źle.

    6. Zastanów się przed dłuższą chwilę, a następnie zapisz sobie co sprawia, że tak się właśnie dzieje.

    Wykonuj to ćwiczenie w dogodnym dla Ciebie odstępie czasu, ważne jednak, abyś zachował systematyczność. Dodatkowo sporządzaj krótkie notatki, które mogą stanowić porównanie zmian zachodzących w danym okresie czasu.

    Ćwiczenie to, pozwala przyjrzeć się własnym emocjom w zależności od miejsca w którym jesteśmy. Daje również możliwość obserwowania tego, jak dana emocja wpływa na nas samych - a bez wątpienia jest to pierwszy krok do praktycznego poznania, czym jest inteligencja emocjonalna.

    Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO, polub stronę i podziel się nią z innymi.


  • |

    Jak być szczęśliwym – prawdy o życiu, które powinieneś poznać

    Pamiętam czasy, gdy pytanie o to jak być szczęśliwym zadawałem sobie prawie codziennie. Nie było mi łatwo patrzeć na świat i ludzi w sposób w jaki robię to obecnie. Po pierwsze dlatego, że nie miałem pojęcia o tym, że można patrzeć inaczej. Po drugie, ludzie, telewizja, internet i przede wszystkim ja sam, kształtowałem swój umysł tak, by nie istniało dla mnie nic innego.

    Jak być szczęśliwym - prawdy, które powinieneś poznać

    Dlatego też w dzisiejszym wpisie chciałbym na podstawie 8 praw życia opisanych przez McGrawa pokazać Ci, że można to zmienić a przy okazji przedstawić sposób na to jak być szczęśliwym.

    1. Jesteś albo wygrywającym, albo przegrywającym.

    Przypuszczam, że każdy z nas lubi wygrywać i cieszyć się tym, że wszystko układa się po naszej myśli. Nie zawsze jednak jest to możliwe. Tak już bywa, że nie wszystko toczy się tak jak chcemy. Co więcej nie na wszystko mamy również wpływ. Naucz się więc tego, że „nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny” i widocznie życie szykuje dla Ciebie coś innego. Zobaczysz sam, że twoje nastawienie może się zmienić.

    2. Sam kształtujesz własne doświadczenia.

    Wzięcie odpowiedzialności za własne życie wymaga często dużej odwagi. Nie łatwo jest zaakceptować fakt, że TO TY, a nie otoczenie decyduje o tym jak wygląda Twoje życie. Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę, tym szybciej weźmiesz los w swoje ręce.

    3. Ludzie robią to, co się im sprawdza.

    Jeszcze kilka lat temu interesowało mnie wszystko i we wszystkim chciałem być dobry. Odkryłem jednak, że nie mam z tego żadnych korzyści. Postanowiłem więc skoncentrować swój wysiłek na współprowadzeniu marki TypeDreamers i blogu, który właśnie czytasz. Efekty są o niebo lepsze.

    4. Nie możesz zmienić tego, czego sobie nie uświadomisz.

    Bycie kowalem własnego losu uważam za ogromne błogosławieństwo. To od Ciebie zależy co zrobisz ze swoim życiem i jak wykorzystasz każde 24 godziny, które dostajesz codziennie do wykorzystania.

    5. Życie nagradza działanie.

    Często spotykam się z zachwytem ludzi po obejrzeniu filmu „Sekret”. Oczywiście sam podjąłem się próby jego obejrzenia, po 15 minutach stwierdziłem jednak, że nie jest on dla mnie. Oczywiście jako produkt marketingowy, film działa świetnie, uważam go jednak za czcze gadanie, które niewiele wniosłoby do mojego życia. Jak mawia przysłowie „bez pracy nie ma kołaczy” samym „przyciąganiem” sukcesu się nie osiągnie.

    Oto w trzech krokach mój przepis na sukces:

    • Uwierz w siebie i swoje możliwości.
    • Wyznacz sobie realny dla Ciebie cel.
    • Pracuj ciężko i bądź wytrwały, a sukces na pewno przyjdzie.

    6. Rzeczywistość jest taka, jaką ją widzisz.

    Zanim przejdziesz do czytania kolejnego punktu zatrzymaj swoje myśli i SKONCENTRUJ SIĘ na chwili obecnej. Teraz włącz poniższy film i spójrz jak być szczęśliwym w świecie, który nas otacza.

    7. Życiem trzeba kierować, a nie stale je naprawiać.

    Jeśli nie wiesz gdzie idziesz, każda droga będzie dla Ciebie dobra. Pamiętaj, że aby móc kontrolować własne życie najpierw musisz wiedzieć w którą stronę masz zamiar podążać.

    8. Sami uczymy ludzi, jak nas mają traktować.

    Pamiętaj, że to TY a nie inni decydują o tym jak mają Cię traktować. Każdy z nas ma przecież taką samą wartość. Dbaj o to i pokazuj i udowadniaj przede wszystkim sobie, że z każdym dniem jesteś dla siebie coraz lepszym człowiekiem.

    Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


    |

    Dlaczego warto jest mieć swój wzór do naśladowania

    Mentor powinien być osobą dzięki, której zwiększymy swoje możliwości, odkrywamy nowe zasoby i rozwijamy swój potencjał. To także osoba dająca nam mnóstwo pozytywnych wzorców, trener pozwalający budować nam samoświadomość oraz motywację do stawiania sobie nowych wyzwań.

    Dla mnie to także pewnego rodzaju mistrz, dzięki któremu uczę się wielu zachowań, poznawiania pewnych wartości i przekonań, które powoli budują mój świat. Czy jednak warto mieć kogoś takiego?

    Dlaczego postanowiłem pisać o mentorze? Otóż dlatego, że dopiero jakiś czas temu zdałem sobie sprawę jak wiele korzyści daje mi posiadanie kogoś takiego. „Bieg” za różnymi sprawami, praca, pasje i codzienne obowiązki sprawiały, że niekiedy brakuje mi czasu na to by się zatrzymać i spojrzeć na wszystko co robię z dystansem. Na szczęście wszystko dąży do równowagi a prędzej czy później przychodzi czas, gdy pojawia się „kontroler”, o którym w swoich wystąpieniach opowiada Jacek Walkiewicz. U mnie taka kontrola (a dokładniej przeziębienie, trwało cztery dni i całkowicie wyeliminowało mnie z codziennego trybu życia) pozwoliła spojrzeć na wszystko z zupełnie innej strony. Piszę „na szczęście” bo wiem, że gdyby nie ten przymusowy STOP dalej gnałbym zapominając o tym, po co to wszystko robię. Oczywiście plusów było dużo więcej, warto też wspomnieć o możliwości spania po osiemnaście godzin dziennie i chwili zastanowienia się nad tym co tak naprawdę jest dla mnie ważne. I tutaj pojawia się postać Jim’a Rohn’a, o którym pisałem już wielokrotnie.

    Kim jest Jim Rohn

    Jim Rohn urodził się na farmie w stanie Idaho, gdzie też spędził swoje dzieciństwo. Jego życie nie wyglądało spektakularnie aż do momentu, gdy w wieku 25 lat w jego życiu pojawił się przedsiębiorca Earl Shoaff. Zafascynowany osiągnięciami przedsiębiorcy, jego filozofią życia, biznesem oraz jego otoczeniem, Jim dostał szansę współpracy z utalentowanym biznesmenem. Praca z Earlem pozwoliła Jimowi zdobyć swój pierwszy milion w wieku 31 lat. Nie była to jednak praca związana z przemówieniami. Przygoda Jim’a z wystąpieniami publicznymi zaczęła się dopiero w momencie jego przeprowadzki do Beverly Hills w Kalifornii. Jako mówca w Rotary Club zaczął opowiadać o sobie, o tym jak zmagał się z trudnościami oraz co najważniejsze, jak osiągnął osobisty sukces. Jim Rohn stał się inspiracją, trenerem i drogowskazem dla wielu ludzi na całym świecie, w tym TAKŻE DLA MNIE. Dzięki swojemu podejściu do życia i biznesu potrafił motywować tysiące ludzi ucząc ich swojej filozofii. Warto również dodać, że sprzedawcą biletów na seminaria Jim’a był nikomu nieznany wówczas mówca motywacyjny Anthony Robbins.

    Zajęło mi kilka lat zanim zdałem sobie sprawę, że po przeczytaniu kilku książek, przesłuchaniu setek godzin seminariów, niekiedy kilkunastokrotnie tych samych, wartości na których oparte były te materiały, stały się również moimi wartościami. Cytaty takie jak: “Work harder on yourself than you do on your job.” czy “Don't wish for less problems,wish for more skills.” zmieniły kompletnie mój sposób postrzegania siebie, otoczenia i przede wszystkim pozwoliły odpowiedzieć sobie na wiele wydawałoby się trudnych pytań.

    5minutdziennie.pl

    Jednak brakowało mi czegoś co będzie w stanie zebrać wszystkie te wartości w jedno miejsce. W internecie mnóstwo było porozrzucanych cytatów, fragmentów przemówień czy informacji o Jimie i jego wartościach. Nie było jednak miejsca, które potrafiłoby zainspirować mnie do wygenerowania jeszcze większych pokładów energii, a co za tym idzie stworzenia warunków do jeszcze wydajniejszej pracy. Oczywiście w internecie można było znaleźć prezentację wartości Jim’a, która prezentowana była na jednym z jego seminariów, jednak jej jakość pozostawiała wiele do życzenia. Wówczas w mojej głowie pojawił się pomysł, aby stworzyć miejsce, w którym wszystkie te wartości byłyby przedstawione w formie prostej strony internetowej. Tydzień później pojawił się projekt www.5minutdziennie.pl który łączył wszystko to czego brakowało mi wcześniej. Idea, której zadaniem jest stworzyć miejsce do szybkiego „ładowania” baterii i działania z pozytywnym nastawieniem. Zarówno rano, gdy tylko spóźnienie do pracy jest w stanie wygrać z naszym łóżkiem, ale również wieczorem by z głową pozytywnych afirmacji położyć się spać i zacząć nazajutrz kolejny dzień.

    W jaki sposób Ty czytelniku szukasz inspiracji i motywujesz się do nowych zadań?


    |

    Jak zrobić pierwszy krok, przełam lody i nie bać się poznawać nowych ludzi

    Każdy z nas spotkał się w swoim życiu z sytuacją, w której musiał zrobić ten pierwszy krok i odważyć się zagadnąć nieznaną mu dotąd osobę.

    Takich sytuacji jest całe mnóstwo – pierwszy dzień w nowej pracy, impreza, na której nikogo nie znamy czy moment do interesującej nas osoby. Można więc powiedzieć, że przełamywanie lodów czyli nawiązywanie pierwszego kontaktu z nieznaną dotąd osobą powinno być czymś oczywistym i naturalnym. Niestety, gdyby było to tak proste jak czytanie o tym w Internecie, większość ludzi miałaby setki znajomych nie tylko na Facebooku, prowadziłaby bogate życie towarzyskie i nigdy nie narzekałaby na brak zajęć czy nudę.

    Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu zanim rozwój osobisty stał się elementem mojej pracy nad sobą, chcąc porozmawiać z kimś interesującym, wolałem zaczekać aż ta pierwsza zainicjuje rozmowę. Niestety 99% tego typu przypadków kończyło się tym, że siedząc ze znajomymi obserwowałem jak zauważona przeze mnie osoba wychodziła a nasza znajomość kończyła się szybciej niż się rozpoczęła. Takie podejście było z jednej strony bardzo wygodne, nie wymagało ode mnie podejmowania żadnego ryzyka, głównie tego związanego z odrzuceniem. Z drugiej zaś strony czekanie w nieskończoność aż mój potencjalny rozmówca wpadnie na tą sama myśl co ja, zechce podejść i zapytać „jak mija dzień” mocno utrudniało nawiązywanie kontaktów z nowymi osobami.

    Wieczorne spotkanie przy kawie

    Podobny przykład miałem okazję obserwować kilka dni temu w jednym z lokali, do którego wraz ze znajomymi wybrałem się na kolację. Wchodząc do środka, naszą uwagę przyciągnęła grupa dziewczyn siedząca w centralnej części restauracji. Dziewczyny mocno rzucały się w oczy, głośno dyskutowały, śmiały się i jak można była zauważyć dobrze bawiły się w swoim towarzystwie. Z racji tego, że dawno się nie widzieliśmy wspólnie doszliśmy do wniosków, że siądziemy kilka stolików dalej by sobie wzajemnie nie przeszkadzać. Tak się jednak złożyło, że obok nas siadło kilku takich, którym ciężko było oderwać wzrok od centralnej części lokalu. Zaaferowany rozmową ze znajomymi i jedzeniem, które było tak pyszne i pachnące, skoncentrowałem się na tym, co było na talerzu i nic, co się działo dookoła, mnie nie interesowało. Oczywiście do momentu, w którym mój talerz stał się pusty.

    Panowie robili nie mniej hałasu niż towarzystwo siedzące kilka stolików dalej z tą różnicą, że oni prześcigali się w pomysłach, co zrobić by zwrócić na siebie uwagę dziewczyn. Każdy z nich przedstawiał swoje najlepsze sposoby na „podryw” opowiadając przy okazji jak ów sztuczki sprawdzały się w podobnych sytuacjach. Słuchaliśmy ich wspólnie przez około 5 minut, gdy nagle dziewczyny chwyciły za torebki i wyszły z lokalu. Sytuacja, której byłem świadkiem świetnie pokazuje, że dużo łatwiej jest nam opowiadać i planować co byśmy zrobili, gdybyśmy mieli okazję, odwagę, więcej chęci poznać nowe osoby niż podejść i po prostu je poznać.

    Dziś podam Ci kilka prostych strategii, dzięki którym nawiązanie kontaktu z nieznaną Ci do tej pory osobą potraktujesz jak coś zwyczajnego i prostego.

    1. Ryzyko odrzucenia w trakcie nawiązywania nowych znajomości jest czymś normalnym i naturalnym. Nie każdy do kogo podejdziesz musi mieć dobry humor czy ochotę na rozmowę, nawet z tak ciekawą i interesującą osobą jaką jesteś Ty. Może właśnie Twój rozmówca wrócił z kilkudniowego wyjazdu służbowego, gdzie zamiast siedzieć w klimatyzowanym pomieszczeniu musiał się zmagać z upałami sięgającym 35 stopni Celsjusza. Niechęć do jakichkolwiek rozmów po takiej podróży wydaje się czymś całkiem możliwym. Zatem jeśli dojdzie do sytuacji, w której spotkasz się z odrzuceniem, życz tej osobie miłego dnia, odejdź i wróć do swoich codziennych zajęć. Szkoda Twojego czasu na zastanawianie się nad tym co sobie pomyśli nieznana Ci osoba, której prawdopodobnie już nigdy nie spotkasz.

    2. Przyjmij postawę otwartą i praktykuj nawiązywanie nowych znajomości. Im częściej będziesz ćwiczył tego typu zachowania tym łatwiej przyjdzie Ci komunikować się z nieznanymi Ci dotąd osobami. Podczas rozmowy staraj się dowiedzieć czegoś o swoim rozmówcy ale i sam opowiadaj o tym czym się interesujesz, gdzie pracujesz oraz jak spędzasz wolny czas. To nie takie trudne jak Ci się wydaje.

    3. Zaczynaj rozmowę od pytań, które nie wymagają od Twojego rozmówcy zbyt dużego zaangażowania. Pytania „jak Ci dzień mija?” czy „co u Ciebie słychać?”, „gdzie studiujesz?” należą do pytań, na które większość osób chętnie odpowiada. Gdy w ten sposób przełamiesz już pierwsze lody i będziesz wiedział więcej na temat swojego rozmówcy możesz zacząć zadawać mu pytania, które będą wymagały od niego większego zaangażowania. Pamiętaj jednak by pytania te nie były zbyt osobiste, gdyż możesz uzyskać efekt odwrotny do zamierzonego.

    4. Zadawaj pytania zarówno otwarte jak i zamknięte. Dzięki pytaniom otwartym Twój rozmówca będzie mógł opowiedzieć Ci o temacie w sposób bardziej rozbudowany i szczegółowy. Nie ograniczaj się wyłącznie do pytań zamkniętych - pytania zamknięte sprawią, że osoba, z którą będziesz rozmawiał, nie będzie mogła na nie odpowiedzieć bardziej szczegółowo, a jedynie w sposób „tak” lub „nie”.

    5. Okazuj zainteresowanie innym i bierz czynny udział w dyskusjach. Jeśli nie masz pomysłu na temat w jaki sposób możesz włączyć się do rozmowy nawiąż do otoczenia, w którym się znajdujesz, gospodarza czy muzyki. Nie bój się też prawić komplementów. Jeśli uważasz, że osoba z którą rozmawiasz zasługuje na komplement, śmiało o nim powiedz. Pamiętaj jednak by komplement ten był szczery i prawdziwy.

    Wyjście z inicjatywą i rozpoczęcie rozmowy przestanie być dla Ciebie straszne z każdym kolejnym razem gdy będziesz to robił. Pamiętaj, że dzięki takiemu zachowaniu kreujesz swój wizerunek, sprawiasz pierwsze wrażenie i pokazujesz, że jesteś osobą otwartą i mającą do powiedzenia coś interesującego.


    |

    Zasada T.E.A.M czyli o tym jak dobry lider może zdziałać dużo więcej

    O tym, że razem można więcej wiem już od dawna. Pracując nad coraz większą ilością projektów, po raz kolejny przekonałem się, że zgrany i zorganizowany zespół może osiągać naprawdę wiele. Wspólna pasja, wizja i cel sprawiają, że praca po wiele godzin dziennie jest ogromnym wyzwaniem. Z drugiej zaś strony stanowi ogromne źródło satysfakcji i dumy, gdy widać efekty wspólnej pracy.

    Aby jednak osiągać takie wyniki niezbędny jest nam zespół z prawdziwego zdarzenia. Jak więc stworzyć drużynę, która będzie w stanie sprawnie funkcjonować i wytrzyma „burze”, które prędzej czy później pojawią się na horyzoncie? Dzieląc się z wami obserwacjami i doświadczeniem skoncentruje się na opisaniu kilkunastu cech i działań, które mogą wam pomóc.

    Zanim zaczniesz budować zespół, warto byś poświęcił chwilę i zastanowił się, kogo tak naprawdę szukasz oraz jakie cechy powinny wchodzić w skład Twojej drużyny. Jak można przeczytać w wielu książkach i opracowaniach na temat budowania zespołu, idealny team stanowi połączenie: zaangażowania, kreatywności, różnorodności, współpracy a także lidera z krwi i kości, który będzie w stanie zapanować nad tak różnymi temperamentami.

    Zatem przywódcą należy się urodzić, czy wystarczy opanować pewne zachowania i umiejętności, które sprawią, że się nim staniemy? To pytanie do dziś dla wielu badaczy jest pytaniem pozbawionym jednoznacznej odpowiedzi. Predyspozycje oraz potencjał do bycia przywódcą widoczny jest u niektórych osób bardziej - oczywiście, jak w każdej innej dziedzinie. Na szczęście mieszanka różnorodnych cech, zachowań oraz indywidualny sposób postrzegania świata sprawiają, że każdy z nas posiada w sobie potencjał do rozwoju tych umiejętności. O jakich umiejętnościach mowa? Badania prowadzone na całym świecie pokazały, że kluczem do budowania potencjału przywódczego są cztery następujące cechy:

    4 cechy skutecznego lidera:

    team

    • Wytrwałość, która opiera się głównie na zaangażowaniu i dążeniu do wcześniej wyznaczonego celu. To także determinacja, która sprawia, że „rasowy” lider jest w stanie zaangażować się w dane przedsięwzięcie w sposób ponadprzeciętny. Rezygnując niekiedy z przyjemności w krótkim okresie czasu na rzecz realizacji powierzonych mu zadań. Cecha ta także ułatwia mu radzenie sobie z wyzwaniami, które często pojawiają się na jego drodze.

    • Odwaga rozumiana jako świadome przyjmowanie odpowiedzialności za podejmowane decyzję oraz działania, które nie zawsze mogą zostać zrealizowanie z pozytywnym efektem. Umiejętność radzenia sobie w sytuacjach nietypowych, wymagających elastyczności. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to także cecha pozwalająca nam „wejść” w nieznane, celem poszukiwania nowych, lepszych rozwiązań. W pewnym sensie jest to opuszczania strefy komfortu i szukania na nieznanym dotychczas obszarze.

    • Optymizm dzięki któremu nawet w najtrudniejszych chwilach lider jest w stanie dostrzec coś pozytywnego. Wiara w to, że pomimo porażek i złego nastroju otaczających go osób zawsze istnieje rozwiązanie. Głębokie przekonanie w to, że sukces prędzej czy później pojawi się na horyzoncie.

    • Ambicja, która pozwala wyznaczać i osiągać cele, które dla wielu wydają się nieosiągalne. Ciągłe podnoszenie poprzeczki dzięki, której jakość pracy tak lidera jak i zespołu wzrasta. Ambicja sprawia, że lider ciągle się doskonali. Uczestniczy w kursach, seminariach a czytanie książek nie jest mu obce. A dzięki optymistycznemu podejściu do świata nawet największe wyzwania są dla niego czymś „nadzwyczajnym” i „wyjątkowym”.

    Wymienione wyżej cechy można nazwać elementarnymi, gdyż to one powinny stanowić fundament do budowania kolejnych umiejętności prawdziwego lidera. Dopiero połączenie motywacji, wyznawanych wartości i przekonań, umiejętności i wiedzy tworzy wyjątkową mieszankę, która charakteryzuje prawdziwego przywódcę.

    Nasz lider został już opisany, zajmijmy się więc tworzeniem zgranego zespołu, zwracając uwagę na następujące działania:

    Poznaj siebie i zespół czyli zanim przystąpisz do działania miej świadomość tego w czym jesteś dobry oraz nad czym jeszcze musisz popracować. Daj się poznać członkom zespołu jak i sam poznaj ludzi z którymi przyjdzie Ci pracować w najbliższym czasie. Spotykaj się z nimi regularnie, wykonuj telefony, rozmawiaj, bierz udział w telekonferencjach po to by pokazać, że zespół, którym kierujesz nie jest Ci obojętny.

    Pozwól działać innym rozumiane jako zaangażowanie każdego z członków projektu tak by identyfikował się on z zadaniami i decyzjami które wykonuje i podejmuje. Aby jednak tak się stało lider musi dać swojej grupie swobodę podejmowania działań. Musi jej ufać i wierzyć w to, że zadania, które realizują są wykonywanie sumiennie i dobrze. Pamiętaj, że jako osoba odpowiedzialna za zespół, musisz pomóc w osiągnięciu założonych wcześniej celów. Nie przeszkadzaj i nie utrudniaj pracy poprzez wymyślanie skomplikowanych zasad i reguł, które tylko Ty rozumiesz.

    Posługuj się prostym językiem czyli moim zdaniem jedno z najważniejszych działań, które odpowiada za skuteczną komunikację w zespole. Wplatanie w co drugie słowo zwrotów, których nikt nie rozumie lub używanie skrótów bez ich wcześniejszego wytłumaczenia nie ułatwia współpracy. Co więcej często wprowadza zamieszanie i sprawia, że komunikat jest niezrozumiały i nieczytelny. Im prostszych słów użyjesz tym większą masz szansę na to, że to co chcesz przekazać zostanie odebrane prawidłowo. Pamiętaj także by korzystać z parafrazy. To dzięki niej będziesz w stanie uzyskać od rozmówcy potwierdzenie, że oboje rozumiecie komunikaty w taki sam sposób.

    Zbuduj zaufanie i integruj się. Aby zespół mógł sprawnie funkcjonować niezbędne jest wzajemne zaufanie. To dzięki niemu ludzie będą czuli się odpowiedzialni za wykonywane przez siebie zadania. Pamiętaj również, że nie samą pracą człowiek żyje i wspólna integracja, poznanie się lepiej, wpływają pozytywnie na budowanie relacji w tworzonym przez was zespole.

    Podsumowując, Jako lider pamiętaj o tym, jak wiele zależy od Ciebie. To Ty odpowiadasz za stworzenie i prowadzenia zespołu opartego na wzajemnym szacunku, współpracy i wsparciu. Tylko tak możesz stawić czoła ambitnym i wymagającym projektom, które mogą pojawić się na Twojej drodze. Pamiętaj również o tym, że sposób w jaki komunikujesz się z zespołem powinien być zrozumiały dla każdego z jego członków, bez niedomówień i niejasnych sytuacji.


    |

    Paperman na Manhattanie, historia o tym gdy chcesz powiedzieć cześć, ale …

    Od kiedy pamiętam bajki produkowane przez Disney’a były dla mnie świetną rozrywką na niedzielne wieczory. Ciekawe historie sprawiają, że „Zaplatani”, „WALL-E” i wiele innych, nawet w najbardziej ponure dni potrafią wywołać uśmiech na mojej twarzy.


    paperman

    Do stworzenia dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie jedna z krótkometrażowych bajek. Bajka, która poza nienaganną jakością ma w sobie coś jeszcze. W niezwykły sposób opowiadana historię, która każdemu z nas przytrafiła się już wiele razy. Co jednak łączy tę historię z rozwojem osobistym?

    PAPERMAN

    Papermen to krótka produkcja Disney’a, opowiadająca historię dwójki nieznajomych. Fabuła toczy się na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku na Manhattanie. Niczym niewyróżniający się urzędnik, czeka na pociąg do pracy, gdy w pewnym momencie staje obok niego pewna dziewczyna. Wystarczy chwila, podmuch spowodowany nadjeżdżającym pociągiem, by dać im szansę na poznanie się bliżej.

    Inspiracją do stworzenia Paperman’a było życie toczące się na Manhattanie. Miejski hałas, tłok i gwar na ulicach, sprawiają, że otaczające nas wydarzenia są przez nas często niezauważane. Setki a nawet tysiące niczym nie wyróżniających się ludzi mijanych nas codziennie. Nie trzeba wybierać się za ocean by na „własnym podwórku” znaleźć podobieństwa. Istnieje pełno historii do złudzenia przypominających te s filmu, w których jedno spojrzenie wystarczy by wiedzieć, że osoba, na którą patrzymy ma w sobie coś interesującego. Jak powiedział sam autor animacji, czujemy wtedy jakby pomiędzy nami istniała pewna więź. Jednak, gdy pojawia się myśl by podejść i porozmawiać, często rezygnujemy i nie podchodzimy. Szukamy wymówek i pretekstów, które sprawiają, że już nigdy więcej nie spotykamy tej osoby.

    Paperman pokazuje, że warto ryzykować. Jednak czy ryzyko jest tutaj dobrym określeniem? Właściwie, czym tu ryzykować, skoro do stracenia są tylko ograniczające nas przekonania. Wyobraź sobie sytuacje, w których do każdej interesującej Cię osoby podchodzisz bez problemów. Z życzliwością i uśmiechem na twarzy witasz się, i w najbardziej naturalny dla Ciebie sposób nawiązujesz rozmowę. Może Ci się wydawać, że piszę banały, bo przecież co może być trudnego w podejściu i zamianie kilku zdań. Jednak wierz mi na słowo, nie dla wszystkich jest to tak proste i oczywiste. Jak więc zacząć?

    Zdradzę Ci sposób, który ćwicząc w tłumie testowałem przez kilka tygodni. Nie będziesz potrzebował magicznych samolotów (choć i one mogłyby się przydać). Nie będziesz też musiał pytać o godzinę w czasach, gdy każdy ma w kieszeni kilka telefonów komórkowych i zegarek na ręku. Ja zaczynałem od zwykłego CZEŚĆ powiedzianego do losowo wybranej przeze mnie osoby. I tyle. Jeśli dla Ciebie cześć to nadal za wiele, możesz rozpocząć to ćwiczenie od prostego uśmiechu. Dlaczego wybrałem to słowo? W czasach, gdy każdy z nas poznaje tak wiele osób, cześć padające z ust nieznajomego nie jest tak wielkim zaskoczeniem. Nie musisz się obawiać o to jak zostaniesz odebrany. Wciel się w rolę znajomego poznanego w klubie albo każdym innym miejscu i nie bój się przywitać z nieznaną Ci osobą. Z czasem przekonasz się, że nawiązanie kontaktu z nieznaną Ci dotąd osobą nie jest takie straszne jak się mogło wydawać.

    Komentarze są do twojej dyspozycji, więc jeśli chciałbyś się podzielić swoimi uwagami, bądź masz swoje własne sposoby na to jak poznawać ciekawe osoby, podziel się nimi.


    |

    W jaki sposób możesz budować świadomy związek ze swoim partnerem

    Lato w pełni, więc nie pozostaje nam nic innego jak tylko zakochać się i dać porwać się emocjom. Wspólnie spędzać każdą chwile i nie myśleć o otaczający nas świat. Hmm… Fajnie, a co jeśli jesteś w związku w którym to wszystko za tobą?

    rozwoj osobisty

    Funkcjonujesz w świecie, w którym każdy chciałby znaleźć swoją drugą połówkę. Można pokusić się tutaj o stwierdzenie, że jej znalezienie jest niemożliwe, albo mocno naciągane. Pewnie nie raz widziałeś co dzieje się z jabłkiem, gdy przekroi się je na poł i poleży chwilę na powietrzu. Jednak to nie jest tematem dzisiejszego artykuły, zatem przejdźmy dalej… Kontynuując kwestie funkcjonowania związku. Wszystko byłoby po staremu, gdybyście nie trafili na siebie niekiedy z czystego przypadku. Wystarczyła chwila, dosłownie kilka spotkań, by świat stanął do góry nogami a unosząca się w powietrzu „chemia” odwaliła za Ciebie całą robotę.

    Rozczochrane włosy, uśmiech na twarzy albo ulubiona bluzka w której chodzi Twój partner. Żeby zrobiło się jeszcze ciekawiej wystarczy, że dodamy do tej hormonalno - emocjonalnej mieszanki udany seks, a sytuacja może całkiem wymknąć się z pod naszej kontroli. Nie ma znaczenia, że wasze poglądy różnią się tak bardzo. Liczy się tylko to by dobrze się bawić i spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Niczym w transie, który sprawia, że funkcjonujesz w zupełnie innej rzeczywistości, ślepo zapatrzony w swoją nową partnerkę. To na tym etapie przestajesz postrzegać każdego z was osobno i tworzysz twór zwany „MY”. Namiętność na przemian przeplatana z frustracją i złością podtrzymują was przy życiu. Stajesz na głowie, by osoba z którą jesteśmy była naprawdę szczęśliwa. Całkowicie angażując się w budowanie relacji.

    Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie spadający poziom hormonów. To dzięki nim żyłeś inaczej przez tak długi czas. Dzięki nim też wracamy do świata „żywych”. To najczęściej wtedy zaczyna się prawdziwa przygoda.

    Kilka wskazówek o tym jak zbudować świadomy związek?

    Wspólne mieszkanie, mnóstwo obowiązków, zakupów i rachunki stopniowo zmieniają wspólne życie. Okazuje się, że nasz partner ma gorsze dni, kobieta zaczyna krzyczeć bez powodu, facet jak to facet nie zawsze interesuje się prasowaniem a skarpety odkłada na podłogę. Oczywiście na krótką metę każdy z nas byłby w stanie zrobić wyjątek i zaakceptować niewielkie odchyłki. Co jednak jeśli czar już dawno prysł, a my nie jesteśmy aż tak bardzo tolerancyjni? Zapewne słyszałeś to już setki jak nie tysiące razy, jednak i ja to powtórzę. Każdy z nas jest inny. Widzi, słyszy i myśli inaczej. Tak jakbyś oglądał świat mając otwarte najpierw jedno a później drugie oko. Niby to samo a jednak w zupełnie inny sposób.

    Co zatem sprawia, że tak się właśnie dzieje? Wszystko to wina kob….. no dobra, filtrów które tworzą Twój świat. Dzięki nim miłość może oznaczać dla Ciebie coś zupełnie innego niż dla Twojego partnera. Za ich sprawą to, co dla Ciebie wydaje się czyste i nowe dla kogoś innego już dawno powinno wylądować w pralce lub na śmietniku. To, że bliska Ci osoba nie zawsze spełnia Twoje oczekiwań wcale nie oznacza końca świata. Wystarczy, że przestaniesz brać wszystko tak bardzo poważnie. Czy jest to złoty środek? Oczywiście, że nie i nie wiadomo czy taki istnieje. Stwarza to jednak szansę, uniknięcia wielu niepotrzebnych kłótni i burz. Jak również może być kolejnym krokiem, aby Twoje relacje stawały się coraz dojrzalsze i odpowiednio ukierunkowane.

    Świadomy wybór partnera to decyzja o tym, że związek budowany będzie na solidnym fundamencie w którego skład wejdą zaufanie, przyjaźń i tolerancja. Jest to podstawa do wzajemnego zrozumienia i akceptacji ale przede wszystkim dobrej komunikacji. Komunikacja polegającej na wzajemnym zadawaniu pytań i jak najmniejszej liczbie domysłów oraz wzajemnego oskarżania się. Nie przegap swojej szansy.


    |

    Mowa ciała w codziennym życiu – jak uczyć się jej skutecznie

    Jak to możliwe, że w czasach w których na większość „pytań” odpowiadało się „YYY…” człowiek tak dobrze umiał się ze sobą porozumieć dzięki czemu przetrwaliśmy do teraźniejszości. W dzisiejszym artykule będziesz mógł przeczytać, jaką role w naszym codziennym życiu odgrywa mowa ciała i jej komunikaty niewerbalne.

    Przypuszczam, że nie raz świetnie się bawiłeś oglądając filmy z Charlie Chaplin. Czy zwróciłeś uwagę, jak dzięki odpowiednio dobranej muzyce oraz niesamowitej grze aktorów przedstawiona była każda ze scen? Jak bez słów w prosty sposób potrafiłeś rozpoznać przyjaciół, kochanków a także czarne charaktery i wszystko co miało miejsce na planie. Bez wątpienia zawdzięczamy to jego niewiarygodnej mowie ciała, którą każda z tamtejszych gwiazd miała opanowaną do perfekcji. Nawet dziś, gdy multimedia są czymś bez czego ciężko nam żyć, oglądając najnowsze ekranizacje wprost z Hollywood przy wyłączonym dźwięku, mowa ciała aktorów opowiedziałaby nam całą fabułę.

    Odkryto, że do sygnałów, jakie wysyłamy podczas komunikacji z innymi osobami 7% stanowią słowa które wypowiadamy, 38% komunikatu stanowi ton naszej wypowiedzi, a aż 55% stanowią pozostałe sygnały niewerbalne wysyłane przez nasze ciało. Niesamowite w tym wszystkim jest to, że za tak dużą część komunikacji odpowiadają gesty i zachowania, których nie uczy się w szkole. A przecież mogą one mieć kluczowe znaczenie dla Twojego przyszłego życia. Trafnie zostało to określone w jednej z książek o tej tematyce iż „nie chodzi o to, co powiedziałeś, ale jak wyglądałeś, kiedy to mówiłeś”.

    Przecież w prosty sposób dzięki sygnałom, które wysyła druga osoba, możesz stwierdzić czy jest ona nastawiona do Ciebie w przychylny bądź też inny sposób. Jak również jesteś w stanie poznać, czy Twój rozmówca jest Tobą zainteresowany, czy przynudzasz go tak bardzo, że zaraz zaśnie.

    Jak dobrze znasz własną kieszeń? Czyli co mówią Twoje dłonie

    Wielu naukowców twierdzi, że to dłonie odgrywają jedną z ważniejszych jak nie najważniejszą rolę w całej dziedzinie komunikacji. Jednak czy podczas rozmowy zastanawiałeś się kiedyś, co się dzieje z Twoimi dłońmi? To w jaki sposób gestykulujesz i układasz dłonie dla sprawnego oka może być cennym źródłem informacji o Tobie i Twoim nastawieniu do danego rozmówcy.

    W tym artykule chce pokazać Ci kilka gestów, które jeszcze bardziej pomogą rozszyfrować stan, w którym znajduje się dana osoba.

    uścisk dłoni
    Skoro to uścisk dłoni jest jednym z pierwszych gestów, które wykonujemy podczas zawierania nowych znajomości warto wspomnieć o nim kilka słów.

    • Pierwszy z uścisków, który możesz zobaczyć powyżej jest uściskiem dominującym i może pojawiać się on u osób lubiących dominować w relacji. Na początku nie byłem pewien czy jest to zgodne z prawdą, jednak dzięki dłuższej obserwacji osób z tzw. „silną osobowością” można było dostrzec ten gest podczas witania.
    • Drugi z uścisków jest odwrotnością pierwszego i stosowany jest najczęściej, jeśli podający dłoń chce oddać kontrolę lub pokazać uległość osobie, z którą się wita.
    • Trzecim uściskiem jest tzw. „imadło” i może symbolizować równość pomiędzy witającymi.
    • Ostatnim z tej grupy jest Uścisk podwójny zwany też uściskiem polityków. Osoba inicjująca uścisk chce pokazać, że jest osoba godną zaufania. Jednocześnie jest to dobra technika by uchronić się przed próbą zdominowania przez druga osobę.

    Oto kolejny przykład:

    uścisk dłoni
    Na powyższej ilustracji możesz zobaczyć trzy główne gesty dłoni wykorzystywane w komunikacji. Jestem pewien, że bez opisu, mógłbyś o każdym z nich opowiedzieć po dwa zdania. Przyjrzyjmy się jednak bliżej jak można je interpretować:

    • Pierwszym z gestów jest dłoń skierowana do góry. Może to sugerować, że osoba, która w taki sposób skierowała rękę w Twoją stronę, może prosić Cię o pomoc. Tego typu ruch w większości przypadków nie zostanie odebrany jako nakaz, a jego odbiorca chętniej wykona naszą prośbę.
    • Gest drugi jest gestem dominacji. Gdy pary trzymające się za ręce, łatwo dostrzec, że osoba dominująca w związku (najczęściej mężczyzna) właśnie zewnętrzną część dłoni skierowana ma do tyłu.
    • Ostatni z tego typu gestów stanowi dla większości z nas bezdyskusyjny nakaz wykonania danej czynności.

    postawa

    Twoje dłonie powiedzą mi jak się czujesz w moim towarzystwie

    Ostatnią serią gestów, o których chciałbym Ci dziś opowiedzieć jest trzymanie rąk za swoimi plecami.

    • Pierwszy z gestów na pewno nie raz udało Ci się dostrzec u spacerujących po korytarzach nauczycieli albo policjantów na patrolu. Gest ten mówi nam, że osoba, która go wykonuje czuje się pewna siebie i posiada władzę, z którą należy się liczyć.
    • Gest drugi i trzeci należą do gestów tożsamych i mogą świadczyć o poziomie frustracji danej osoby. Im bliżej łokcia znajduje się dłoń, tym może być on większy. Tego typu zachowanie może nam towarzyszyć podczas rozmowy kwalifikacyjnej, gdy nasza pewność siebie jest wystawiona na małą próbę.

    Każdy z nas wie, że pierwsze chwile podczas kontaktu z drugą osoba są naprawdę ważne, jednak nie zawsze wiadomo, co należałoby zrobić lub jak się zachować w danej sytuacji. Dziś dowiedziałeś się, co nasze dłonie mogą o nas powiedzieć a także jak ich używać, aby zostać prawidłowo odebranym przez otoczenie. Pamiętaj jednak, że najlepiej interpretować dane zachowanie na podstawie „pakietu” gestów, a nie sugerować się tylko jednym z nich. Przyczyn dla których dana osoba zachowuje się w taki a nie inny sposób może być przecież mnóstwo, co za tym idzie szansa na popełnienie błędu i nieprawidłową ocenę jest naprawdę duża. Obserwując i ćwicząc swoją mowę ciała by stawać się coraz lepszym w tej dziedzinie. Powodzenia!