|

W jaki sposób zarządzanie ryzykiem może nam pomóc w osiąganiu własnych celów CZĘŚĆ II

Zarządzanie ryzykiem to w większości przypadków sztuka określenie trudności, które mogą się pojawić na Twojej drodze w rozwoju osobistym.

Jak mogłeś przeczytać w pierwszej części wpisu o świadomym podejmowaniu ryzyka, ryzyko to niepewne zdarzenie lub ich zbiór, które w przypadku wystąpienia znacząco wpływają na osiągnięcie naszych celów. Skoncentrowałem się wówczas na podaniu Tobie korzyści, jakie można uzyskać stosując się do wymienionych zasad. Tym razem zajmę się opisaniem cyklu, który pojawił się w pierwszej części artykułu.

Widzisz, że świadome zarządzanie ryzykiem stanowi pewnego rodzaju proces. Schemat, który znajduje się powyżej, krok po kroku prowadzi Cię przez cztery kluczowe obszary, jakie należy mieć na uwadze w określaniu ryzyka oraz wdrażaniu reakcji z nim związanych. Zajmijmy się zatem ich analizą:

W jaki sposób można identyfikować ryzyko

Identyfikację zagrożeń, jakie mogą pojawić się w Twoich projektach rozpocznij od ustalenia celu oraz zakresu prowadzonego przez Ciebie przedsięwzięcia. Jest to ważne, gdyż dzięki temu stworzysz „ramy” w jakich będziesz działał. W przeciwnym wypadku mógłbyś działać w obszarach, które Cię nie dotyczą i tracić w ten sposób ogromne ilości czasu. W momencie, gdy cele i zakres Twoich prac będzie już ustalony pora przejść dalej i zabrać się za identyfikację zagrożeń i okazji oraz szans ich wystąpienia. Możesz to zrobić sam lub użyć technik grupowych takich jak burza mózgów czy technika grup nominalnych. Ważne jest byś zdefiniował ich jak najwięcej.

Gdy ryzyko jest już zapisane, najwyższa pora, aby określić wpływ jego działania. Pomoże Ci w tym technika, która wykorzystuje (R)yzyko, (P)rzycznę oraz (S)kutek jaki niesie ze sobą połączenie dwóch poprzednich elementów. Oto przykład:

(P) Weekendowy wyjazd nad morze (R) sprawi, że zabraknie mi motywacji do nauki, to natomiast może skutkować (S) niezdaniem nadchodzącego egzaminu.

Dzięki zastosowaniu tej metody będziesz wiedział jak duże szanse lub konsekwencje niesie ze sobą poszczególne ryzyko. Pozwoli Ci to przejść do kolejnego kroku tj. określenia wartości oczekiwanej, a więc siły oddziaływania każdego z nich.

W jaki sposób można oceniać własne możliwości

Skoncentrujmy się teraz na ocenie tego co udało Ci się ustalić we wcześniejszym etapie. Przydatne tu będzie bardzo proste narzędzie pozwalające na ocenę wartości oczekiwanej, o której wspomniałem wcześniej. Wystarczy, że zastosujesz następujący wzór:

Prawdopodobieństwo x Wpływ = Wartość Oczekiwana

Gdy wartość oczekiwana poszczególnego ryzyka będzie już znana, pora na kolejny krok i umieszczenie ich na tzw. macierzy prawdopodobieństwa.

risk

Forma zaprezentowanej macierzy prawdopodobieństwa jest tylko przykładem. Sam zdecyduj jak dokładne ma być narzędzie. Czynność ta pozwoli Ci na dokładniejszą ocenę tego, na co najbardziej powinieneś zwrócić uwagę w swoich działaniach. Pamiętaj także, że wykorzystując metodę 80/20 zwaną też zasadą Pareto koncentruj się na tych elementach, które mogą mieć największy wpływ na realizację Twoich celów.

Planuj i wdrażaj

Określiłeś już ryzyko, prawdopodobieństwo jego wystąpienia a także konsekwencje jakie ze sobą niesie. Przyszła więc pora na ustalenie reakcji w przypadku ich występowania.

Osobiście uważam, że jest to jeden z ważniejszych elementów jakie należy wykonać. Dla mnie jest to pewnego rodzaju „plan B” w przypadku problemów, które mogłyby się pojawić. Oczywiście zaplanowanie wcześniejszych działań pomoże zaoszczędzić nam dużo stresu w przypadku, gdyby coś poszło nie tak. Wskazówki, w jaki sposób planować i wyznaczać cele, znajdziesz w wielu wcześniejszych wpisach, jakie zamieściłem na blogu i do których przeczytania Cię zachęcam.

Warto również byś kontrolował i wykonywał wcześniej zaplanowane działania. Z praktyki wiem, że nie zawsze to nad czym pracowałem było przeze mnie później wykorzystywane. Dlatego też zachęcam Cię do zastanowienia się nad tym, czy to co obecnie planujesz będzie dla Ciebie przydatne. Na koniec dzisiejszego wpisu powtórzę to, o czym mówiłem już w pierwszej części tego artykułu. Pamiętaj, że poznane dziś techniki to tylko jedne z wielu narzędzi, które w tym wypadku mają pomóc Ci osiągnąć cel. Natomiast Twoim zadaniem jest dostosowanie ich do Twoich bieżących potrzeb. Powodzenia!


|

W jaki sposób zarządzanie ryzykiem może nam pomóc w osiąganiu własnych celów CZĘŚĆ I

Gdy po raz pierwszy usłyszałem hasło „zarządzanie ryzykiem” zaskoczony zadałem sobie pytanie „To ryzykiem można zarządzać?”. Kilka tygodni później, okazało się, że można. Co więcej, jest to całkiem przydatna umiejętność. Zdałem sobie wtedy sprawę, jak wiele porażek mógłbym przekształcić w sukces oraz jak wiedza zdobyta w ostatnim czasie, może wpłynąć na mój dalszy rozwój.

Dość długo zastanawiałem się jak „ugryźć” i napisać dzisiejszy wpis. Z racji tego, że będzie on dużą nowością. Przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy opisuję metodykę przeniesioną wprost z biznesu do użytku codziennego. Zarządzanie ryzykiem jest tematem typowo zarządczym, stosowanym w biznesie na różną skalę, jednak wiele z jego aspektów można z łatwością przenieść i zaadaptować do naszego codziennego życia o czym sam się przekonałem.

Czym więc jest ryzyko w rozwoju osobistym? Jak zarządzanie ryzykiem może nam pomóc w podejmowaniu decyzji i realizacji postawionych celów?

Opierając się częściowo na definicji zaczerpniętej z M_o_R®, ryzyko to niepewne zdarzenie lub ich zbiór, które w przypadku wystąpienia, znacząco wpływają na osiągnięcie naszych celów. O sposobach wyznaczania celów możesz przeczytać w moich wcześniejszych wpisach.

„If you are not willing to risk the unusual, you will have to settle for the ordinary. - Jim Rohn”

Trzymając się dalej nazewnictwa zaciągniętego z M_o_R®, ryzyko to również szansa, która może mieć korzystny wpływ na to co robisz. Jak to możliwe? Oto przykład: Wyobraź sobie sytuację, w której realizujesz jedno ze swoich zadań, niech to będzie projekt IT. Obserwując rynek dostrzegasz, że istnieje zapotrzebowanie na produkt, który w niewielkim stopniu różni się od Twojego obecnego projektu. Wymaga to, jednak zainwestowania oraz poświęcenia kolejnych godzin, których masz coraz mniej. Ryzykowałbyś, wiedząc, że jest to dla Ciebie szansa?

Skupmy się teraz na korzyściach wynikających z omawianego tematu:

    • Skuteczne obniżenie stresu i licznych niespodzianek, to pierwsza z zalet wcześniejszego planowania niepożądanych skutków. Dobrym przykładem jest tutaj posiadanie działań alternatywnych w przypadku niepowodzenia pierwszego scenariuszu. Taki plan „B”, który pozwoli nam na dalsze kontynuowanie prace. W pewnym sensie to także „wykopana studnia” na wypadek pożaru, który może wybuchnąć. Wydaje się to oczywiste, jednak czy zawsze posiadasz plan awaryjny?
    • Kolejną korzyścią wynikającą z uświadomienia sobie istniejącego ryzyka jakie może wystąpić w trakcie realizacji naszych celów jest lepsze wykorzystanie zasobów. Co mam na myśli pisząc o zasobach? Chodzi mi przede wszystkim o czas, którym dysponujesz. Wielokrotnie podejmowałem się projektów, które konsumowały dużą ilość mojego czasu by w połowie ich realizacji całkowicie zmienić plany i zająć się czymś nowym. Było to ogromne marnotrawstwo. Wystarczyło zastanowić się dwa razy i przewidzieć lub wziąć pod uwagę możliwość zmiany priorytetów.
    • Zwiększenie szans na realizację celów to kolejna korzyść płynąca ze zwrócenia większej uwagi na ryzyko. Tutaj słowa powtarzane przez Briana Tracego i wielu innych mówiące o tym, że im więcej pracy włożymy w opracowanie naszego celu, tym większa jest szansa na jego powodzenie, nabierają jeszcze większego znaczenia. Co za tym idzie, im więcej pracy włożysz w „przewidywanie przyszłości”, analizowanie różnych wariantów i reagowanie na nie, zwiększysz szansę powodzenia tego co początkowo zaplanowałeś.
  • To tylko kilka z nielicznych korzyści kryjących się pod tematem zarządzania ryzykiem. Przejdziemy teraz do procesów pozwalających nam w praktyczny sposób wykorzystać tę metodykę.

    zarządzanie ryzykiem

    Powyżej znajduje się cykl, który w prosty sposób przedstawia skuteczne zarządzanie ryzykiem w codziennym życiu. Skuteczne, o ile każdy z tych elementów zostanie przez Ciebie odpowiednio przemyślany i wdrożony, niekoniecznie na wielką skalę,. Chciałbym abyś pamiętał o tym, że jest to jedno z wielu narzędzi, które powinno Ci ułatwić realizację własnych celów. Co więcej, Twoim zadaniem jest dostosowanie tej metody do Twoich bieżących potrzeb. Zanim, więc przejdziemy do omówienia całego cyklu i każdego elementu z osobna, skoncentrujmy się na pewnego rodzaju zasadach. Zasadach, które nie dość, że dadzą Ci wyraźniejszy obraz omówionego później cyklu, ale i pomogą wykorzystać go w praktyce.

    Zasada 1. Pamiętaj, aby działania, które wykonujesz były zgodne z wyznaczonymi przez Ciebie celami. Jeśli, więc koncentrujesz się na tworzeniu produktu IT, nauce na maturę, czy zapisaniu się na roczne szkolenie z języka angielskiego, koncentruj się tylko i wyłącznie na ryzykach związanych z nimi. Pamiętaj, że w momencie zmiany Twojego celu zmieniają się też okoliczności towarzyszące a wiec i same ryzyka i szanse.

    Zasada 2. Wspomniałem już o niej wcześniej, więc teraz tylko ją uzupełnię. Pamiętaj o tym, aby stosować to narzędzie w zależności od kontekstu w jakim działasz. Jeżeli zmieni się kontekst, wtedy dopasuj sposób, w którym działasz. Nie traktuj tego narzędzia sztywno, bo w szybkim czasie uznasz je za zbędne.

    Zasada 3. Pamiętaj, aby dać sobie dłuższą chwilę na podjęcie decyzji w momencie, gdy nie jesteś jej pewny. Staraj się nie podejmować pochopnych decyzji w momencie, gdy możesz za to słono zapłacić.

    Zasada 4. Ucz się ciągle. Oczywiście nie mam tu na myśli siedzenia godzinami w książkach i zdobywanie wiedzy. Chodzi mi bardziej o wyciąganie lekcji z Twoich własnych doświadczeń. Łatwo jest powiedzieć, że uczymy się na własnych błędach. Jednak, gdy pojawiają się emocje, wpływa na nas otoczenie oraz wiele innych czynników, często o tym zapominamy. Popełniając po raz kolejny ten sam błąd. Proponuję Ci tu zasadę, której nauczył mnie kiedyś Jim Rohn. Wygląda ona następująco: Chwilę przed położeniem się spać, znajdź czas na przemyślenie tego jak Ci minął dzisiejszy dzień. Wystarczy minuta. To samo zrób z podsumowaniem tygodnia, miesiąca a nawet roku, pamiętając o odpowiednim wydłużeniu czasu.

    To tyle na dziś. W kolejnej części artykułu omówimy dalsze aspekty zarządzania ryzykiem oraz skoncentrujemy się na praktycznych metodach wykorzystywania tego narzędzia.


    |

    3 sposoby na to jak skutecznie i szybko oszczędzać czas

    Od kiedy zacząłem interesować się efektywnością i skuteczniejszym działaniem, temat organizacji i braku czasu był jednym z moich ulubionych tematów. Gdyby tylko wydłużyć dobę do 48 godzin. Niestety szanse spełnienia ostatniego z postulatów są dość marne, bez względu na cenę, jaką chcielibyśmy zapłacić. Co zatem zrobić by przestać narzekać i zwiększyć efektywność pracy?

    rozwoj osobisty

    Wydajność i tematy z nią związane to w ostatnich latach wątek, o którym coraz więcej mówi się w mediach. Powstają niezliczone ilości książek, poradników i szkoleń, pokazujących nam „co należy zrobić”, aby sprawniej funkcjonować. Kilka minut dzienne skrupulatnego planowania a będziesz w stanie wydłużyć swój dzień o kilka godzin. Wystarczy poznać metodę a problem sam się rozwiąże. To prawie oczywiste, że już za kilka może kilkanaście lat, każdy rządny sukcesu człowiek, będzie sprawnie funkcjonującym, dobrze zorganizowanym trybikiem w całym tym systemie. I wszystko wyglądałoby by pięknie gdyby nie pewien problem. Co zrobić, gdy najprościej w świecie nic nie chce mi się robić?

    W jaki sposób oszczędzać czas

    Może Ci się wydawać, że w ferworze codziennej pracy i życia zawodowego, przyjemności związane z odpoczynkiem i chwila relaksu to luksus, na który nie możesz sobie pozwolić. Poświęcasz więc godziny snu, zdrowe posiłki zamieniasz na burgera, a słowo siłownia wyrzucasz ze swojego słownictwa. Wszystko po to by zrobić jak najwięcej. Niestety z taką strategia daleko nie zajedziesz. Nadmierna eksploatacja Twojego organizmu prędzej czy później da o sobie znać. A przecież to jak sprawnie pracujesz zależy w dużej mierze od przygotowania Twojego umysłu i wydajności mózgu. Nawet bardzo wydajny komputer od czasu do czasu nadmiernie się grzeje i wymaga chwili przerwy.

    To przecież oczywiste, że lepiej pracować kilka godzin dziennie na maksymalnych obrodach, zamiast robić wszystko na pół gwizdka przez 10 godzin. Zastanów się, nad swoją dietą. Przestać spożywać dużych ilości słodkich napojów oraz „paliwa rakietowego”, które chwilowo zwiększa Twoją wydajność. Spij tyle by Twój organizm mógł się zregenerować i następnego dnia był gotów dać Ci wszystko czego potrzebujesz. Jeśli nie do końca wiesz jak to zrobić. W Internecie jesteś w stanie znaleźć wszystko. Tylko mi nie mów, że nie masz na to czasu. Kilka ciekawostek na temat żywienia możesz również znaleźć w artykule co jeść, aby lepiej myśleć i pamiętać.

    rozwoj osobisty

    Korzystaj z kalendarz i kartki

    Uważam, że kalendarz jest jednym z najlepszych i najprostszych narzędzi skutecznej organizacji. Wystarczy powiesić go na ścianie w okolicy miejsca pracy i sprawa załatwiona. Spoglądanie na cały miesiąc z góry, daje możliwość zaplanowania nawet kilku dni w przód. Dodatkowy przy planowaniu większych projektów i spotkań gdzie na bieżąco możesz śledzić pozostałe wydarzenia.

    Wielu ekspertów twierdzi, że planowanie na papierze jest kluczem do wydajnego funkcjonowania. Po co obciążać umysł myślami związanymi z tym, co dziś zrobić, skoro wszystko można zapisać. Osobiście do tego celu używam Outlooka. Zdarza mi się jednak, że pomniejsze zadania zapisuje na kartkach samoprzylepnych. Sprawdź sam jak to działa.

    Jest jeszcze jedna rzecz, którą chciałbym się z Tobą podzielić.

    "Lost time is never found again." - Benjamin Franklin

    Zdarzyło Ci się kiedyś wpaść na świetny pomysł, jednak zamiast zapisać go na kartce postanowiłeś o nim pamiętać. Co stało się później? Mnie większość z nich ulatywał w niepamięć. Było tak do momentu aż na tablicy przy moim biurku nie zawisła czysta kartka papieru. Dziś zapisuje na niej każdą z idei, która wpadnie mi do głowy. Stosuje ta metodę od kilku lat i uważam, że było to świetnie posunięcie. Tobie również to polecam.

    Uważaj na e-mail i telefon, mocno pochłoną Twój czas

    Zapewne znajdzie się wielu z was, którzy podczas pracy przy komputerze, mają tendencje do sprawdzania swojej skrzynki mailowej kilkanaście razy w ciągu dnia. Niby nic wielkiego. Zastanawiałeś się jednak nad czasem, który poświęcasz tej czynności? Niecałe 10 min w ciągu godziny na sprawdzenie i odpowiadanie każdemu z zainteresowanych może sprawić, że pod koniec pracy jedyne, co zrobiłeś to odpisywanie na maile. To samo dzieje się z telefonem, który dzwoniąc co chwile, odrywa Cię od zajęć. Jeśli pracujesz w recepcji, wszystko wydaje się być pod kontrolą, gorzej gdy tak nie jest. Na samym początku dnia ustal termin, w którym odczytasz i odpiszesz na maile. To podstawowa z zasad skutecznego zarządzania czasem. Jeśli obawiasz się tego, że Twoi nadawcy będą zbyt długo czekać na odpowiedz, możesz ustawić automatyczna powiadomienie. Będzie informowało ono nadawcę, że odpiszesz w przeciągu kilku godzin.

    Pomyśl o tym, gdy następnym razem sprawdzisz swoją skrzynkę.


    |

    Dobrze sformułowane cele mogą Ci pomóc osiągnąć dużo więcej

    Dobrze sformułowane i zapisane cele stanowią fundament w przekształceniu marzeń w coś realnego i namacalnego. Temat celów, ich wyznaczania a także powodów, dla których warto je zapisywać przewijał się na blogu już kilka razy. Dziś chciałbym zaproponować Ci trochę inne spojrzenie. Spojrzenie pozwalające dodać kolejną cegiełkę wiedzy w temacie, który ostatnio stał się bardziej popularny.

    To, w jaki sposób dążymy by stawać się coraz bardziej wydajni, zaczyna nabierać coraz większego znaczenia. Ilość szkoleń, warsztatów i spotkań, na których możesz uczyć się efektywnego wykorzystywania wolnego czasu rośnie w ogromnym tempie. A ich dostępność nie stanowi już tak dużego problemu jak jeszcze kilka lat temu. Koncepcja o której dziś przeczytasz przez wiele lat promowana była przez jednego z  moim książkowych mentorów, Jim’a Rohn’a. Filozofa biznesu i mówcę motywacyjnego, który dzięki podróżą po całym świecie miał szanse opowiadać ludziom historie i idee, które zmieniły jego życie.

    Głównym celem dzisiejszego ćwiczenia jest pokazanie Ci kolejnego sposobu dzięki któremu, realizacja wszystkich Twoich założeń może stać się jeszcze prostsza. Całe ćwiczenie może Ci zająć około pół godziny co sprawia, że Twój dzienny harmonogram nie powinien być nim zbytnio obciążony. Warto również wspomnieć, że różnica pomiędzy ideą Jima a Briana, o której możesz poczytać tutaj, polega przede wszystkim na traktowaniu zadań z listy, jako czegoś co ciągle się zmienia i rozwija. Jest to trwający proces, który ewoluuje się razem z nami. Tyle tytułem wstępu. Skoncentrujmy się zatem na dzisiejszym temacie. Pamiętaj, że nigdy nie uczymy się tak szybko jak poprzez praktyczne wykonywanie danej czynności. Weź zatem czystą kartkę papieru i zaczynamy. Na wcześniej przygotowanej kartce zapisz w nagłówku „cele długo terminowe”. Teraz Twoim zadaniem będzie odpowiadając na pytanie: Co chciałbym zmienić w swoim życiu w przeciągu roku do pięciu lat. Tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda, możesz wypisać jak największą ilość propozycji albo wybrać około, piętnastu, które będą miały dla Ciebie największą wartość.

    Żeby ułatwić Ci zadanie możesz korzystając z pytań zamieszczonych poniżej:

      Co chciałbym zmienić/robić?
      Kim chciałbym się stać?
      Co chciałbym zobaczyć?
      Co chciałbym posiadać?
      Czym chciałbym się dzielić?

    Pamiętaj by na tym etapie nie koncentrować się na detalach. Przyjdzie jeszcze na nie pora. Wystarczy, że zapiszesz swoją „wolną myśl”, nad którą skoncentrujesz się później. Gdy wypiszesz już wszystko czym chciałbyś się zając w przyszłości, warto byś jeszcze raz spojrzał i przeanalizował to, co zapisałeś. Jeśli do tego momentu udało Ci się zrobić ćwiczenie, stałeś się właśnie posiadaczem solidnego fundamentu do dalszej budowy swoją przyszłość.

    Kolejnym krokiem, który warto żebyś zrobił, jest przypisanie każdemu z Twoich założeń, terminu jego wykonania. Jest to jedna z bardziej kluczowych spraw. Zastanawiasz się dlaczego? A to dlatego, że jeśli nie określisz czasu, w którym chciałbyś się zmieścić cały projekt może być odkładany w nieskończoność, a jego idea straci dla Ciebie sens.

    ”Either you run the day or the day runs you. - Jim Rohn”

    Czas na przydzielenie ram czasowych poszczególnym zadaniom. Najlepiej gdybyś podzielił je na przedziały roczne, trzy i pięcioletnie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie byś zrobił inaczej. W tym zadaniu ważna jest równowaga. Co przez to rozumiem? Jeśli okaże się, że większość celów wypisałeś do zrealizowania w przedziale trzech do pięciu lat a mało masz ich w przedziale rocznym, może mierzysz zbyt daleko? Z drugiej strony gdyby większość Twoich celów byłaby do wykonania w ciągu roku, warto byś zastanowił się czy jest coś, czym chciałbyś się zająć w dłuższej perspektywie czasu.

    Jeśli zastanawiasz się dlaczego zamiast dwóch należy wypisać jak największą ilość celów oto odpowiedz. Otóż jak opisuje Jim w jednej ze swoich książek, główną przyczyna tak dużej ilości wyzwań jest tzw. efekt astronautów z projektu Apollo. Każdy z nich był skoncentrowanych tylko na tym jednym zadaniu do tego stopnia, że po powrocie do domu nie mieli pojęcia, co ze sobą zrobić. Ich misja została wykonana, co więc dalej? Teraz, gdy Twoja lista jest już zapisana wieloma pomysłami, wybierz po cztery zadania z każdego przedziału czasu, jedno, trzy i pięcioletniego. Pamiętaj by były to dobrze sformułowane cele, najlepiej takie które mają dla Ciebie największa wartość i którymi naprawdę chciałbyś się zająć.

    Przejdźmy dalej. Dopiero teraz przyszła pora byś każde ze swoich zadań opisał jak najdokładniej.Jeśli Twoim celem jest zamieszkanie w domu, opisz jak ma wyglądać. Ile ma mieć pomieszczeń, jakiej wielkości, co będzie na ścianach, a co na podłodze. Czy będzie w nim garaż? A może zdecydujesz się na basen. Jeśli tak to jakiej będzie wielkości?

    Następnie zadaj sobie bardzo proste pytanie: Po co chcesz to osiągnąć? To tutaj tkwi tak naprawdę klucz do ich osiągnięcia. Ty decydujesz czy cel, który chcesz zrealizować będzie miał dla Ciebie dużą wartość a może będzie to tylko chwilowa zachcianka, która nie watra jest tak dużego nakładu pracy. Ważne byś znalazł wystarczającą liczbę powodów dla których warto jest każdy z nich.

    Na koniec pamiętaj by przeglądać swoje cele raz w tygodniu i sprawdzać ich postęp.

    Jeśli udało Ci się dotrzeć do końca dzisiejszego wpisu gratuluje! Jeśli jednak nie zrobiłeś podanego wyżej ćwiczenia, mam do Ciebie jedno pytania:

    Czemu nie spróbujesz? Skoro poświęciłeś swój czas by tu wejść i przeczytać dzisiejszy wpis, dlaczego nie poświęcisz dodatkowych trzydziestu minut na wykonanie ćwiczenia. Tak bardzo zdezorganizuje Twój dzień? Kilka najbliższych lat które będą rozpisane na kartce i tak minie szybciej niż się zorientujesz. Wszystko zależy od Ciebie czy wkroczysz w nie z określonymi przez siebie zadaniami. Powodzenia!


    |

    Aby stać się mistrzem w każdej dziedzinie wystarczy Ci 10 000 godzin

    Cały Londyn szykuje się na olimpiadę, a my już za kilka dni będziemy mogli podziwiać zmagania najlepszych sportowców świata. Ludzi z ogromnym talentem, którzy dzięki ciężkiej pracy oraz swoim umiejętnościom, osiągają szczyty swoich możliwości. Jaka jest jednak proporcja talentu i lat treningu by pewnego dnia móc stanąć na podium?

    rozwój osobisty

    Po miesięcznej przerwie wracam z nowa porcja wiedzy i jeszcze większą energią. W dzisiejszym artykule, chciałbym poruszyć temat „talentu”, a raczej jego mit pod wpływem którego, nadal znajduje się tak wielu z nas. Zastanawiałeś się kiedyś, w czym jesteś naprawdę dobry? Czy istnieje jakaś dziedzina, w której dość mocno wyróżniasz się na tle tłumu? Oczywiście nie mam tu na myśli mistrzostwa w leżakowaniu, chociaż i ono mogłoby o czymś świadczy. Nawet, jeśli w chwili obecnej jest Ci trudno wymienić taka umiejętność, jestem pewien, że w Twoim otoczeniu bez większych problemów znajdziesz takie osoby.

    Co zatem sprawia, że niektórym z nas udaje się osiągnąć tak wiele i zostać prawdziwym „mistrzem” swojej dyscypliny? W jaki sposób stają się oni wspaniałymi sportowcami, porywającymi na koncertach tłumy muzykami czy naukowcami, dzięki któremu nasze telefony to przenośnym centrum dowodzenia. Czy jest to dar, który wraz z chwilą urodzenia automatycznie przesądził o przyszłości tych osób?

    Aby stać się mistrzem potrzebna Ci dalsza perspektywa

    Nie ma wątpliwości, że na samym początku szlifowania warsztatu umiejętności, niektórym z nas jest po prostu łatwiej. Oczywiście zależy to od dziedziny, którą chcemy się zając, posiadanego już doświadczenie oraz wielu innych czynników, których nie sposób tu wymienić. To, dlatego niewielu z nas uważa, że pewnego rodzaju cechy zostały zapisane w genach i to dzięki nim jesteśmy dziesięć metrów przed wszystkimi.

    ”I have no special talent.
    I am only passionately curious.” - Albert Einstein

    Jednak czy w dalszej perspektywie i dzięki odpowiedniemu przygotowaniu jesteśmy skazani na porażkę? Czy różnica dziesięciu metrów na dystansie maratonu robi aż tak wielką różnicę Zmieniając pytanie, które zadałem wcześniej. Zastanawiałeś się kiedyś nad drogą, jaką musiałbyś przejść, by Twoje umiejętności osiągnęły wyróżniający Cię poziom? Nawet, jeśli byłbyś w czymś „utalentowany” długo „talent” wystarczyłby Ci do osiągania nieprzeciętnych wyników bez odpowiedniego treningu?

    Aby stać się mistrzem wystarczy Ci mądrze zaplanowany trening

    Jak zatem trenować, aby świadomie dążyć do osiągnięcia „mistrzostwa” w wybranej przez Ciebie dziedzinie?

    Naukowcy już od jakiegoś czasu obliczyli, że aby stać się prawdziwym ekspertem w jednej z dyscyplin należy poświęcić na nią 10 000 godzin. Oczywiście nie chodzi tu o lekki i przyjemny trening (o ile takie istnieją), leczo ciężką i świadomą prace nad wybraną przez nas umiejętnością. Kilka wskazówek na ten temat możesz znaleźć w artykule Prawdziwa tajemnica sukcesu to dobry plan. Aby pokazać jak skomplikowany może być to proces, rozłóżmy na czynniki pierwsze np.: umiejętnościami językowe. Znajdziemy tam: słownictwo (jest niezwykle ważne przy rozumieniu jak i samym porozumiewania się), gramatykę, umiejętność słuchania, tłumaczenia, czytania oraz wiele innych czynników tworzących jedną całość. Jak sam zapewne zauważyłeś opanowanie tych wszystkich elementów wcale nie należy do najprostszych i na pewno wymaga zainwestowania większej ilości czasu i poświęcenia.Zatem, czy jest to główny powód, dla którego tak niewielu z nas potrafi stać się „mistrzem”?

    Wiem z własnego doświadczenia jak wiele czasu, a niekiedy i pieniędzy zajęło mi odnalezienie dziedziny, w której postanowiłem, że będzie najlepszy. Wymagało to lat sprawdzania, testowania i podejmowania nowych wyzwań, które w większość kończyły się fiaskiem. Mam tu na myśli „słomiany zapał”, który w ogromnym tempie wypalał nagromadzone pokłady energii gdy tylko za coś się zabrałem. Dziś już wiem, że był to dla mnie ogromny sukces i to dzięki tym wszystkim nieudanym próbom odnalazłem siebie. I Ciebie zachęcam do szukania. Jestem pewien, że niebawem i Ty odnajdziesz swoją prawdziwą pasje, w której staniesz się mistrzem. Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


    |

    Sesja za miesiąc – oto sposób jak ją przetrwać

    Sesja za miesiąc, projekty w rozsypce, a jedyne na co masz ochotę to siedzenie ze znajomymi i dobrze się bawić. Co jednak zrobić żeby w czasie sesji nie dopadł nas kryzys, a ilość pracy i nauki nie zabrała nam wieczornego snu? Przygotowałem dla Ciebie kilka propozycji i strategii - przyjrzyjmy się im lepiej.

    rozwoj osobisty

    Jak zrobić żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce? W jaki sposób pogodzić obowiązki z rozrywką, nie zapominając o oddaniu wszystkich projektów w terminie? Gdzie znaleźć motywację, która pozwoli nam w mgnieniu oka przebrnąć przez gąszcz spraw, które trzeba zrobić, a następnie cieszyć się wolnością i zająć sprawami przyjemnymi? Szukając odpowiedzi na to pytanie z czasem zrozumiałem, że problem nie leży w rzeczach, których tak bardzo nie chcemy robić, lecz w naszym nastawieniu do danych czynności.

    Co więc zrobić, aby przejść do praktyki?

    Poniższe ćwiczenie, należy do niezwykle skutecznych i wielokrotnie sprawdzało się w moim wypadku kiedy tak bardzo mi się nie chciało. Dodam tylko, że jest ono równie skuteczne w generowaniu ogromnej ilości powodów, dla których warto podnieść się z łóżka i zacząć w końcu działać.

    1. Przygotuj czysta kartkę papieru, bądź plik na komputerze.

    2. Wypisz minimum 20 korzyści, jakie będziesz miał z zabrania się do pracy, robienia projektów, nauki, na przykład: na kilka dni przez egzaminem będę miał mniej nauki, będę uczył się tylko w dzień, a noc przeznaczę na spanie, zdam egzaminy w pierwszych terminach... itd.

    3. Pisz o sprawach pozytywnych i tych, które sprawią Ci przyjemność.

    4. Nie bój się wyjść poza schemat swoich oczekiwań.

    Niech zapisane przez Ciebie powody, zainspirują Cię do intensywnej pracy. Wyobrażaj sobie sytuacje w której zapisane przez Ciebie powody właśnie się realizują, dorzuć to tego kolory, dźwięki i jak najwięcej detali. Pamiętaj tylko, że ćwiczenie jest skuteczne w momencie gdy je zrobisz, najlepiej kilkukrotnie. Doświadczenie mówi mi, że samo ich czytanie nie zawsze działa.

    Gdy Twoje akumulatory zostaną już naładowane, zamiast chaotycznie łapać się wszystkiego po trochu, czas się zorganizować.

    Nie chcę po raz kolejny rozpisywać się na tematy, o których możesz poczytać na stronie, odsyłam Cię jednak do artykułów związanych z organizacją Twojego warsztatu pracy. Jestem pewien, że jeśli tylko zdecydujesz, będzie to dla Ciebie przydatna wiedza, która pomoże Ci przygotować się do wydajniejszej pracy. Oto kilka przykładów:

    Samodyscyplina dzięki której będziesz mocno skoncentrowany na doprowadzeniu do końca swoich zadań.

    Szersza perspektywa która pokaże, Ci, kto tak naprawdę decyduje o Twoim losie.

    Zorganizuj się – ten artykuł da Ci niezbędne narzędzia, pozwalające zaoszczędzić mnóstwo czasu.

    Wykorzystaj swój czas jest artykułem, który pokazuje z jak wielu elementów składa się skuteczna organizacja czasu.

    Jak zrobić żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce?

    Jak to możliwe, że Ci, którzy tak niewiele czasu poświęcają na przygotowanie się do egzaminów zdają je lepiej od Ciebie? Przecież nie po to odmawiasz sobie spotkań i zabaw, żeby później zaliczyć z podobnym wynikiem jak ktoś, kto spojrzał dwa razy w notatki. Dlaczego tak się dzieje i jak to zmienić? Pamiętasz sytuację, w której całą grupą czekaliście przed wejściem do sali egzaminacyjnej? Jestem pewien, że świetnie opisałbyś atmosferę panuje w takim towarzystwie. Adorując się wzajemnie próbujecie przewidzieć przyszłość i poznać wynik nadchodzącego starcia. Jednak czy zastanawiałeś się kiedyś nad konsekwencjami tego tupu zachowań? Lekki stres, który spowodowany jest nie zawsze najlepszym przygotowaniem, zwiększa się jeszcze bardziej, gdy coraz to nowe historie, powstają na forum grupy. W konsekwencji zamiast do sali egzaminacyjnej wejść w pełny zrelaksowany, jesteś blady ze strachu, a Twój głos wewnętrzny, który słyszysz, na co dzień, od dłuższego czasu uświadamia Ci, że nic nie potrafisz. Oczywiście w takim stanie szansa na to, że napiszesz egzamin z zadowalającym wynikiem jest naprawdę niewielkie.

    Kilka strategii, które mogą rozwiązać Twój problem

    1. Na kilka dni przed egzaminem zacznij wizualizować sytuację która będzie miała miejsce w przyszłości (twoja głowa nie rozróżnia tego, co sobie wyobrażasz, a tego, co dzieje się naprawdę).
    2. Przez kilka dni powtarzaj dane ćwiczenie.

    3. Przed egzaminem staraj się nie rozmawiać z „jasnowidzami”, którzy niepotrzebnie nakręcają atmosferę.

    4. Usiądź w zacisznym miejscu i czekaj na wejście do sali.

    5. Zacznij wyobrażać sobie, jak wszystko idzie po Twojej myśli, a każde pytanie, na które musisz odpowiedzieć, nie sprawia Ci większego problemu.

    6. Im bardziej zrelaksowany będziesz pisał dany egzamin, tym więcej przypomnisz sobie wyuczonego materiału.

    Pamiętaj, że duże ilości stresu bardzo negatywnie wpływają na naszą sprawność, zarówno intelektualną jak i fizyczną. Wizualizacje w prosty sposób mogą nauczyć Twoje ciało pożądanych zachowań, a także zaoszczędzić Ci mnóstwo zbędnego stresu. Powodzenia! Oczywiście jeżeli wpis, który właśnie przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


    |

    W jaki sposób stworzyć skuteczny plan działania i ruszyć z miejsca CZĘŚĆ II

    Wiele razy spotkałem się z opinią w której pozytywne myślenie wystarczy, aby wszystko o czym marzysz, samoistnie się zrealizowało. Jednak tylko z odpowiednio dobranymi celami oraz motywacja przy ich realizacji jesteś w stanie zrobić krok w stronę przyszłości. W drugiej części artykułu dowiesz się jak realizować wcześniej określony plan działania.

    „Kto nie ryzykuje ten nic nie ma.” mówi jedno z przysłów. Warto jednak byś pamiętał o tym, aby nie stawiać wszystkiego na jedna kartę. Stwórz jak najwięcej alternatyw dla swojego planu. Prawo Cohena mówi o tym, że Murphy był optymistą. Zasada działania jest prosta. Im więcej znajdziesz sposobów na dojście do tego samego celu, tym większe będziesz miał pole do działania. Jestem pewien, że dzięki takiemu podejściu szansa na kontynuacje zadania w czasie „kryzysu” będzie dużo większa i łatwiejsza.

    Pamiętaj - najważniejsze to mieć dobry plan.

    Wyznaczone cele są dopiero początkiem Twojej podróży. Od tego momentu zaczyna się ciężka praca i dążenie do ich realizacji. W jaki sposób wyznaczyć swoje cele możesz przeczytać w artykule na temat wyznaczania celów.

    Po zapisaniu swoich celów, kolejnym krokiem będzie znalezienie sposobów ich realizacji. I tutaj najlepszym, a zarazem wielokrotnie sprawdzonym przeze mnie narzędziem będzie tzw. „burza umysłu”.

    Oto schemat tego ćwiczenia:

    1. Przygotuj kartkę papieru.
    2. Na samej górze napisz cel, który jest dla Ciebie najważniejszy.
    3. Teraz napisz 20 sposobów które ułatwią Ci jego osiągnięcie.

    Pamiętaj by było to co najmniej 20 rozwiązań.

    Gdy po raz pierwszy przeczytałem o tym ćwiczeniu pomyślałem sobie „łatwizna, to tylko dwadzieścia rozwiązań”. Pierwsze siedem przykładów było naprawdę proste w napisaniu i zajęło mi około dwóch minut. Kolejne pięć zaczęło sprawiać więcej problemów i z ich napisaniem musiałem pracować do końca dnia. Jednak i to było niczym w porównaniu do ostatnich ośmiu, które musiałem dopisać. Była to dla mnie prawdziwa walka, która na szczęście po tygodniu okazała się sukcesem. Dlatego też zachęcam Cię do stosowania tej metody, bowiem dla mnie jest to jedna ze skuteczniejszych metoda jaką poznałem.

    Po zapisaniu dwudziestu odpowiedzi jesteś gotowy, by zacząć działać. Wybierz jeden ze swoich pomysłów i bierz się do roboty. Zobaczysz sam jak skuteczna jest to metoda.

    Jak możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów, odpowiednie przygotowanie pozwala zaoszczędzić mnóstwo dodatkowej pracy. Jednocześnie masz pewność, że czas który wcześnie zainwestowałeś w siebie i swoją wizję został dobrze spożytkowany.

    Spotkałem się kiedyś z osoba dla której wyznaczanie celów było kompletną bzdurą. Po co planować coś co w każdej chwili może się przecież zmienić? Osoba ta jednak zapomniała, że bycie elastycznym to podstawa w  realizacji naszych celów. Nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego co może w najbliższym czasie się wydarzyć. Jednak świadomość ciągłych zmian daje Ci szansę na wprowadzanie korekt i ulepszeń.

    Jak pisał David Allen w jednej ze swoich książek „coś się wydarzy”. Miej na uwadze, że zawsze może wydarzyć się sytuacja, która całkowicie pokrzyżuje Twoje plany.

    Warto byś pamiętał o tym, że pojawiające się na Twojej drodze problemy są czymś naturalnym i nieuniknionego. Zaakceptuj fakt ich występowania. Wpadanie w złość gdy coś nie idzie po Twojej myśli sprawia, że tracisz energię, która może zostać wykorzystana na rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Im więcej problemów, tym więcej możliwości byś mógł regularnie ćwiczyć ich rozwiązywanie. Zaprogramuj swój umysł na rozwiązywanie problemów, a z czasem nabierzesz takiej wprawy, że staniesz się ekspertem w ich rozwiązywaniu.


    |

    W jaki sposób stworzyć skuteczny plan działania i ruszyć z miejsca CZĘŚĆ I

    Wielu z was zapewne zdaje sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach, nie jest łatwo podążać w wybranym przez nas kierunku. Istnieją jednak sposoby, dzięki którym „korekta kursu” staje się łatwiejsza. Tempo w jakim będziesz potrafił je zastosować zależy tylko od Ciebie. W tym trzyczęściowym artykule dowiesz się, że sukces to nie przypadek.

    W jaki sposób przygotować się do wielkiej podróży

    W świecie w którym na facebooku zarejestrowanych jest więcej ludzi niż jeszcze dwieście lat temu żyło na ziemi. Szanse na osiągnięcie sukcesu jakkolwiek rozumianego, jeszcze nigdy nie byłą tak ogromna. Każdy z nas chce przecież być zdrowym, szczęśliwym, mieć mnóstwo pieniędzy i prawdziwych przyjaciół.

    Zapewne nie raz spotkałeś się ze stwierdzeniem, że sukces ma swoją cenę. Na szczęście prawdziwy sekret sukcesu już dawno został odkryty i nie trzeba w tym przypadku posiadać tajemnych mocy. Jak możesz przeczytać w wielu książkach poświęconych tej tematyce, stosowanie uniwersalnego prawa przyczyny i skutku w dużej mierze przybliża Cię do spełnienia Twoich marzeń. Jak pisze Brian Tracy w wielu swoich pracach, w momencie gdy zaczniemy naśladować tych którym udało się osiągnąć swoje cele. Prędzej czy później nam też się to uda. Twój sukces to nie przypadek, a określone działania które Cię do niego przybliżają.

    Przeszło Ci kiedyś przez myśl, że nasze życie jest jak podróż? Rozpoczynamy z jednego miejscu tylko po to by po jakimś czasie, znaleźć się gdzie indziej. Niczym samolot na pasie startowym kołuje powoli by kilka sekund później z pełną mocą nabrać rozpędu i wzbić się w powietrze.

    Podstawa to mieć dobry plan

    Wyobrażasz sobie budować dom bez jego planów? Jakie byłby by szanse na to, że wszystko co wcześniej zaplanowałeś, zostanie skonstruowane zgodnie z Twoja wizją? Przykład nie bez powodu jest tak banalny i oczywisty. Skoro przy budowie miejsca w którym chcesz mieszkać, potrzebuje odpowiedniego przygotowania, dlaczego tak mało osób stosuje podobne strategie w planowaniu swojej przyszłości?

    W każdej chwili możesz zacząć zmieniać swoje życie. Pamiętaj „lepsze czasu” nigdy nie nadejdą. Zawsze znajdzie się coś na Twojej drodze. Nie marnuj czasu w oczekiwaniu na inspirację. Zacznij a sama cię znajdzie. Mawiał H. Jackson Brown, Jr. Kombinacja samodyscypliny i motywacji to najszybsza droga do osiągnięcia najlepszych wyników.

    Im więcej czasu poświęcisz na planowanie i to w jaki sposób możesz dostać się do swojego celu, tym mniej czasu i energii zajmie Ci jego osiągnięcie. W artykule - zorganizuj się, znajdziesz kilka przydatnych narzędziach, które ułatwią Ci to zadanie.

    Pamiętaj - "Nie od razu Rzym zbudowano"

    Pamiętaj. Zanim nauczysz się biegać, naucz się chodzić. Tworząc swój plan, musisz uwierzyć, że jesteś w stanie go wykonać. Nawet jeśli jego realizacja zajmie Ci wiele lat ciężkiej pracy, musisz być pewny swojej wizji. Wiara w to, że w ciągu roku zrzucisz 20kg może być ciężkie. Jednak jeśli założysz, że miesięcznie będziesz tracił średnio 1,5kg. Twoja wizja stanie się bardziej realna. Jeśli tylko świadomie zaczniesz wierzyć w swój cel, szansa na jego wykonanie wzrasta wielokrotnie. Zacznij od czegoś małego i łatwego, tylko po to, by Twoja motywacja rosła za każdym razem gdy osiągniesz sukces.

    Już teraz koniecznie przeczytać drugą część artykułu, a w niej jeszcze więcej interesujących wskazówek.


    |

    W jaki sposób zaplanować sobie dzień

    Jeśli zależy Ci na tym, aby zrobić jak najwięcej, jak najmniejszym nakładem pracy, ten artykuł jest dla Ciebie! Dziś zapoznam Cię z metodą, która w prosty sposób pomoże osiągnąć Ci takie rezultaty i stworzyć naprawdę dobry plan działania. Jesteś gotowy?

    Narzędziem o jakim dziś będziesz mógł poczytać jest lista, kawałek papieru, na którym będziesz mógł zapisywać wszystko to co powinno i można być przez Ciebie zrobione. Po co? by „odciążyć umysł” od nadmiaru informacji trzymanych w pamięci. Jak to zrobić?

    • Zapisuj na liście wszystko co tylko przyjdzie Ci do głowy, na tym etapie nie musisz się zastanawiać czy zrealizujesz wszystkie zapiski.
    • Pamiętaj by nosić ją zawsze przy sobie. Może się przecież zdarzyć, że wpadniesz na genialny pomysł, w najmniej spodziewanym czasie.

    Pracę z listą potraktuj jako pewnego rodzaju proces. Zbieraj, przeglądaj i działaj. Wybieraj z listy zadania które będą miały dla Ciebie największe znaczenie . Zastanów się „dwa razy” czy to, czym chcesz się zając, warte jest Twojego czasu.

    Jak pisał David Allen w jednej ze swoich książek, cos się wydarzy. Zapewne sam przekonasz się o tym już w najbliższym czasie. I nawet jeśli nie będziesz na to przygotowany, warto, żebyś zdawał sobie z tego sprawę.

    Na szczęście tylko od Ciebie zależy jak zareagujesz na nadchodzące zmiany. Staną się one dla Ciebie kolejną okazję ,czy najzwyczajniej w świecie zaczniesz winić za nie wszystkich dookoła?

    Bądź elastyczny i wykorzystuj każdą nadarzającą się okazje na realizować własnych celów i założeń. Pamiętaj, że im częściej będziesz praktykował daną czynność, tym szybciej wyrobisz w sobie nawyk zapisywania i wykonywania poszczególnych zadań.

    Zdarzyła ci się sytuacja, w której chciałeś zrobić coś dla siebie, jednak wiecznie nie miałeś na to czasu. A gdy pojawiała się okazja by to zrobić nie wiedziałeś za co się zabrać? Jeśli tak, to mam dla ciebie propozycję:

    • Weź czystą kartkę papieru i powieś ją w łatwo dostępnym dla Ciebie miejscu.
    • Gdy w twojej głowie pojawi się chęć zrobienia czegoś dla siebie, zapisz to na kartce i wróć do pracy.
    • W momencie gdy będziesz miał wolną chwile, weź jedną z rzeczy która napisałeś na kartce i ciesz się możliwością jej wykonywania.

    Mam nadzieję, że wiedza, którą dziś zdobyłeś, pomoże Ci zyskać jeszcze więcej wolnego czasu dla siebie. Praktykuj zgodnie w wyżej wymienionymi zasadami, a już niebawem zobaczysz pierwsze efekty. Zapraszam Cię również do przeczytania artykułu, który nauczy Cię skuteczniej wyznaczać własne cele.

    Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


    |

    Jak dzień po dniu skutecznie realizować własne cele

    Wracasz po pracy do domu często jedyną rzeczą, o jakiej marzysz jest dobry obiad i chwila odpoczynku. Gdy nagle dostajesz telefon, w którym szef prosi Cię o wykonanie pilnego zadania na jutro. Na początku ogarnia Cię niesamowita wściekłość, by chwilę później było tylko gorzej. Panika, że do zrobienia zostało mnóstwo rzeczy, a nawet nie zdążyłeś odpocząć. Spokojnie! Musisz zdać sobie sprawę, że dobra organizacja i poprawne planowanie są w dużej mierze odpowiedzialne za sukces podejmowanego przedsięwzięcia. Dziś będziesz mógł przeczytać o podstawowych zasadach skutecznego zarządzania czasem.

    Zarządzanie czasem można uznać, jako proces, który cały czas należy powtarzać. Aby osiągnąć satysfakcjonujące wyniki w jego skutecznym wykorzystywaniu, warto postępować etapowo.

    Kilka propozycji efektywnego osiągania celów

    Jak najskuteczniej realizować własne cele

    • Wyznaczanie celów to jedno z podstawowych założeń dobrego planowania. Cele możemy podzielić na ważne, które będą miały skutki w przyszłości , oraz pilne,czyli takie, które wymagają natychmiastowego działania. Niestety, to właśnie tym drugim większość z nas poświęca cały dzień, nie mając już siły na zrobienie czegokolwiek innego. Pamiętaj, aby odpowiednio pogrupować swoje cele za każdym razem , gdy będziesz brał się za ich wyznaczanie. Więcej na ten temat dowiesz się w artykule Określ swoje cele i działaj.
    • Planowanie to kolejna czynność, o której warto pamiętać. Wyznaczanie kolejności swoich działań i ustalanie priorytetów pozwala krok po kroku osiągać to, co wcześniej założyłeś.
    • Analizowanie pozwala śledzić Twoje dotychczasowe osiągnięcia i to, nad czym warto jeszcze popracować. Dzięki temu narzędziu w prosty sposób stwierdzisz czy idziesz w dobrym kierunku a także będziesz wiedział, na jakim etapie swojego planu znajdujesz się obecnie.
    • Dzięki priorytetom jesteś w stanie określić, co jest dla Ciebie ważne, na co warto poświęcić swój czas, a z czego można zrezygnować. Przede wszystkim pomyśl nad skutkami, jakie niosą Twoje wybory. Przy ustalaniu priorytetów możesz stosować metodę, 20/80 o której przeczytasz tutaj.
    • Koncentracja. To dzięki niej Twoja wydajność wzrasta. Poświęcając uwagę jednemu zadaniu jesteś w stanie osiągnąć dużo lepsze rezultaty, niż wykonując wiele czynności w tym samym czasie. O multitaskingu możesz dowiedzieć się więcej po przeczytaniu artykułu Multitasking – czy to możliwe?. Pamiętaj, aby nad jednym zadaniem pracować tak długo, aż nie zostanie skończone. W imię zasady „najpierw rzeczy najważniejsze” zawsze koncentruj się na tym, co jest dla Ciebie najistotniejsze i ma największą wartość.
    • Termin końcowy i nagroda. To one sprawiają, że masz poczucie ważności i pilności sprawy. Czym byłoby zadanie gdyby nie miało terminu zakończenia? Kiedy wiedziałbyś, że właśnie teraz jest dobry moment, aby się za nie zabrać? Skuteczną metodą, którą sam wiele razy stosowałem, jest mówienie swoim znajomym o czynności, które chcę wykonać w najbliższym czasie. Dzięki temu wszyscy dookoła będą wiedzieć, czym się aktualnie zajmujesz, a Ty zyskasz większą motywacje do realizacji tego zadania. Pamiętaj o nagradzaniu się. Nagroda nawet, jeśli nie jest duża, zawsze sprawia ogromną frajdę i dodaje energii do dalszego działania.
    • Deleguj zadania. Rzadko kiedy zdarza się, żebyś był w stanie zrobić wszystko, co sobie zaplanowałeś. Pamiętaj jednak o tym, że zawsze znajdziesz czas na zrobienie tego, co jest najważniejsze a zarazem tego, co przyniesie Ci najwięcej korzyści. Jeśli znasz osobę, która mogłaby Ci pomoc, nie wahaj się o tę pomoc poprosić. Nie musisz być przecież dobry we wszystkim.
    • Kategoryzuj zadania. Chodzi mi o to abyś wszystkie zadania, które wymagają podobnych umiejętności, wykonywał razem. Twórz bloki, w których będziesz zajmował się tylko i wyłącznie wyznaczonymi przez siebie dziedzinami, kategoriami zadań. Np.:, gdy sprawdzasz swoją skrzynkę pocztowa, zarezerwuj dodatkowe pięć minut na napisanie zaległych maili. Tego typu schemat, wpływa na Twoją produktywność oraz pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu.
    • Twórz bloki czasowe. Jak pisałem wcześniej, aby poprawić swoją wydajność, pracuj przez dłuższy czas nad jednym zadaniem. Im bardziej skoncentrujesz się na pracy, tym lepiej, szybciej i efektywniej będziesz mógł ją wykonać.
    • Ucz się. Aby stać się dobrym w tym, co robisz, nie wystarczy od czasu do czasu zerknięcie do literatury. Warto, żebyś zgłębiał swoją wiedzę sukcesywnie, co pozwoli Ci wiedzieć coraz więcej. Czytaj, uczestniczyć w szkoleniach, spotkaniach, na których będziesz mógł się rozwijać. Moją propozycją dla Ciebie jest korzystanie z odtwarzacz mp3 w celu przesłuchiwania szkoleń i audiobooków, które są jedną z nowocześniejszych form przyswajania wiedzy oraz pozwalają zaoszczędzić mnóstwo cennego czasu.
    • Ułatwiaj wszystkie swoje zadania. Staraj się pracować nad tym, w czym jesteś dobry, a gdy masz z czymś problem, poproś o pomoc. Pamiętaj o tym, żeby pracować z listą i zajmować się tym, co przyniesie Ci najwięcej korzyści. Pracuj w grupie. Jak sam wiesz, co dwie głowy to nie jedna.
    • Pod żadnym pozorem nie zapomnij o równowadze. Nie popadaj w skrajności, pamiętaj o tym, że dookoła Ciebie też toczy się życie, a Ty jesteś jego częścią. Swoje cele możesz podzielić na cele związane z rodziną, relacjami międzyludzkimi, pracą i samorozwojem. Nie koncentruj się tylko i wyłącznie na jednej ze swoich kategorii. Jak sam dobrze wiesz, nie da się sprawnie funkcjonować, gdy wszystko dookoła pali się i wali.

    Mam nadzieję, że wiedza, którą dziś zdobyłeś, pomoże Ci stać się jeszcze bardziej zorganizowanym. Postępując zgodnie w wyżej wymienionymi zasadami, przekonasz się, jak wiele wolnego czasu zyskasz.

    Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.