|

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęśliwym CZĘŚĆ II

Kontynuując temat bycia szczęśliwym, przed Tobą lista kolejnych pięciu zachowań i myśli, przez które ograniczasz swój potencjał. Omówione zachowania poniżej nie pozwalają Ci rozwinąć skrzydeł oraz żyć życiem, o jakim zawsze marzysz.

Jeśli do tej pory nie zapoznałeś się z pierwszą częścią artykułu, zapraszam Cię do niego. Następnie przyjrzyj się kolejnym punktom z listy dziesięciu ograniczeń, weź dla siebie to, co najlepsze i działaj. Nie trać czasu. Startujemy z kolejną porcją wiedzy!

6. Porzuć chęć imponowania innym

Czasami jest to trudne i niejednokrotnie wymaga wiele pracy oraz odwagi. Zwłaszcza w momentach, gdy chcąc zaimponować rodzicom lub otoczeniu zmusza nas to do bycia kimś, kim nigdy nie chcieliśmy być. Robimy rzeczy, które są z nami sprzeczne i wywołują w nas wewnętrzny konflikt. Jednak, aby zdobyć chociaż trochę akceptacji i być osobą, o której mówią inni, jesteśmy w stanie robić rzeczy, które wielu się nie śniły. Skąd to wiem? Sam należałem kiedyś do takich osób, dlatego wiem, że dla niektórych z Was bycie sobą wiąże się z wieloma trudnościami i wyzwaniami. Wiem również, że może się za tym kryć brak akceptacji i zrozumienia. Praca nad omawianym zachowaniem może być dla Ciebie jednym z lepszych prezentów, jaki sam sobie dasz.

7. Przestań żyć swoją przeszłością

Przeszłość nie istnieje. Jedyne, co Ci pozostało to teraźniejszość i czekająca na Ciebie przyszłość. Pomyśl sobie, że żyjąc swoją przeszłością oraz ciągle o niej myśląc żyjesz tak, jakbyś szedł do przodu tyłem. Mimo, że w taki sposób jest Ci łatwiej pamiętaj, że tylko TU i TERAZ jest prawdziwe. Nawet, jeśli w przeszłości doświadczyłeś zdarzeń, które przyniosły ból, przykrości, cierpienie, czy warto każdego dnia przeżywać to wszystko od nowa?

Czytałem kiedyś, że każde niepowodzenie z przeszłości było spowodowane naszą nieobecnością w teraźniejszości. A przecież to w niej toczy się nasze obecne życie. To w tym momencie toczą się nasze przyszłe losy. To, co zasiejesz dziś, będziesz zbierał jutro. Zacznij bawić się swoją przyszłością, spróbuj być szczęśliwym każdego dnia, każdą porażkę potraktuj jako DOŚWIADCZENIE. Uwierz mi, takie podejście ułatwia życie.

8. Nie daj się zaszufladkować innym

„Nigdy nie będziesz dobrze pisał”, „Przecież Ty nie masz wyobraźni”, „Niewiele z Ciebie wyrośnie” - to tylko nieliczne z cytatów, które usłyszałem na swój temat w swoim życiu. Łatwo jest oceniać i krytykować innych nie wiedząc nic na ich temat. To dzięki wielu takim pseudoekspertom wielu z nas boi się dziś odezwać na forum grupy, pokazać publicznie wiersze, które chowa do szafy od wielu lat czy pochwalić się tym jak śpiewa, robiąc to pokątnie, gdy nikt nie słyszy.

Nigdy nie sądziłem, że będę regularnie uczył się pisać. Wiem, przede mną jeszcze długa droga, jednak im więcej próbuję, tym lepszy się staję. Jesteś jedyną osobą, która wie co jest dla Ciebie dobre. Smakuj życia, doświadczaj porażek, wyciągaj z nich wnioski. Jest to jedna z tych rzeczy, której nikt Ci nie zabierze! Nawet jeśli nie każdy będzie w Ciebie wierzył.

9. Przestań szukać kolejnych wymówek aby być szczęśliwym

Od ponad miesiąca regularnie biegam. Zanim jednak wystartowałem, ilość wymówek pojawiających się w mojej głowie starczyłaby do obdarowania małej społeczności. Zwlekałem i zwlekałem, a pojawiająca się we mnie frustracja rosła z każdym „ważnym” argumentem, aby nie wyjść i nie pobiec. Pamiętam, że podczas coachingu miałem Klientkę, która chcąc zapisać się na kurs prawa jazdy znajdowała mnóstwo wymówek, aby tego nie zrobić. Nagle okazywało się, że trzeba wysprzątać całe mieszkanie, że do przeczytania są czekające na nią dziesiątki książek, pranie do zrobienie itd. Wyobraź sobie, że cały ten proceder trwał u niej kilka miesięcy. Większość wymówek, jakie się w Tobie pojawiają nie są nawet prawdziwe. Brak czasu, motywacji czy pieniędzy to jedynie przykrywka do tego, co kryje się pod nimi. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego tak bardzo zależy Ci na zachowaniu własnych wymówek?

10. Nie pozwól by to strach decydował o tym, jak masz żyć

"Puk puk - strach puka do drzwi. Otwiera mu odwaga, a tam... nikogo nie ma". To jeden z moich ulubionych cytatów, gdyż obnaża on całą prawdę o strachu, który drzemie w każdym z nas. Pisząc te słowa nie zależy mi na tym byś od dziś stał się kimś, kto nie będzie bał się niczego. Nie o to w tym chodzi. Chcę Ci jedynie pokazać, że strach przed nieznanym to reakcja, która pozwoliła nam przeżyć w czasach, gdy mieszkaliśmy w jaskiniach. Bardzo często jest to jedynie iluzja, która nie pozwala Ci odkryć czegoś nowego, nieznanego do tej pory. Czegoś, co może mieć pozytywny wpływ na Twoje przyszłe życie.

To wszystko czym chciałem się dzisiaj z Tobą podzielić. Jeśli uznasz, że artykuł, który właśnie przeczytałeś pomógł Tobie, wnosi do Twojego życia coś, o czym do tej pory zapominałeś, „puść” go dalej w świat. Podziel się nim ze swoimi bliskimi, kliknij LUBIĘ TO, udostępnij, podaj dalej. Pomożesz mi dzielić się tym co robię. Dzięki!


|

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęśliwym CZĘŚĆ I

Od momentu rozpoczęcia podróży z rozwojem osobistym szukam odpowiedzi na pytanie co zrobić, aby być szczęśliwym. Eksplorując tajemnice własnych zachowań, nawyków, tak naprawdę całego umysłu odkrywam wiele wartości i przekonań, które do dziś mnie zaskakują. Oczywiście poprzez poznanie tego co we mnie dobre odsłoniłem również wartości, które ograniczały mój potencjał, generowały trudności i sprawiały, że nie zawsze było mi „lekko”. Abyś i Ty zapoznał się z moimi odkryciami, stworzyłem listę 10 rzeczy, które sukcesywnie przestawałem robić. Wszystko po to, aby moje życie stało się prostsze i było w nim więcej radości.

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęsliwym

Przed Tobą znajduje się lista wielu codziennych zachowań i przekonań, które nie pozwalają pozbyć się nagromadzonego w nas stresu i negatywnych emocji. Dlatego też, jeśli jesteś osobą poszukującą sensu w tym co robisz, chcesz aby każdy dzień był dla Ciebie wyjątkowy, mam dla Ciebie propozycję. Przyjrzyj się liście, weź z niej to co dla Ciebie najlepsze i zacznij działać, zaczynamy!

1. Przestań żyć tak jak oczekują tego od Ciebie inni

Zbyt wiele osób nawet tych z kręgu naszych znajomych i bliskich żyje życiem, które nie należy do nich. Okazując wdzięczność rodzicom za wiele lat trudu spędzonych nad ich wychowaniem kończą studia, na które często nie chcieli nawet iść. Podejmują się pracy, która daje im prestiż i status społeczny zapominając o tym co kochali robić w wolnym czasie. Martwią się tym co powiedzą i myślą o nich inni, jak zareagują na ich „niestandardowe” zachowania i wybory. Wolą akceptować narzucane im schematy tylko po to aby spełniać oczekiwania rodziny, otoczenia, nauczycieli i wielu innych osób. Często boją się pokazać swoje prawdziwe oblicze, tłumiąc w sobie wewnętrzy głos, który mówi im coś zupełnie innego. Żyją jak ofiary zapominając o tym, że najważniejsze to być w zgodzie ze sobą. Czuć się dobrze z tym, w co wierzymy, jak się zachowujemy, z kim spotykamy i jak spędzamy wolny czas. Przecież każdy z nas ma tylko jedno życie, które właśnie trwa. Warto abyś przeżyli je tak jak chcesz, a nie tak jak chcą tego inni.

2. Przestań myśleć o tym, że zawsze masz rację

Często poznaje osoby, które nie potrafią pogodzić się z faktem, że nie zawsze mają rację. Ich zdanie zawsze musi być brane pod uwagę, wysłuchanie i co najważniejsze to „oni”, jako jedyne mówi o tym, co jest prawdziwe. Na podstawie własnych spostrzeżeń odkryłem, że nawet na pograniczu konfliktu czy kłótni ich duma nie pozwala przyznać się im do błędu. Przecież KAŻDY Z NAS POPEŁNIA BŁĘDY, nikt nie jest alphą i omegą, nieomylną istotą, która zna na wszystko odpowiedzi. Wiem, że dla wielu z Was może to być ogromne wyzwanie, jednak uwierz mi, warto jest podjąć się tej próby. Nawet jeśli trafiasz w towarzystwo, które „mądrzenie się” ma we krwi, odpuść, bądź miły, nie wdawaj się w zbędne dyskusję. Zobaczysz jak taka postawa ułatwi życie Tobie i innym z Twojego otoczenia.

3. Przestań wierzyć w swoje ograniczenia

Henry Ford powiedział kiedyś – „Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.” Jak wiele prawy jest w tym cytacie przekonałem się już dziesiątki razy. Pomimo strachu założyłem swoją pierwszą firmę. Kiedy trzy lata temu siadałem do pisania pierwszego artykułu na blogu również się bałem. Oczywiście aby przełamać drzemiący we mnie strach potrzeba sporej porcji odwagi, jednak sama odwagą to nie wszystko. Najważniejsze to podjąć działanie, podwinąć rękawy i zabrać się do pracy. Wyobraź sobie, że jesteś małym dzieckiem, które chce wejść na krzesło na którym nigdy nie było. Jeśli na nie wejdziesz zobaczysz świat z zupełnie nowej perspektywy, jeśli nie, dalej będzie żyło w dobrze sobie znanym świecie. Nie bój się marzyć, bujać w obłokach i robić wszystko co potrzebne, aby spełniać własne marzenia.

4. Przestań narzekać

Znam mnóstwo osób, które swoim narzekaniem potrafią wyssać mnóstwo energii. Nie ma dla nich dnia w którym nie narzekaliby na politykę, edukację, swoje zarobki, swoją bezsilność, dosłownie wszystko co tylko przychodzi im do głowy. Wciąż opowiadają jak wiele chcieliby zmienić zamiast wziąć się do pracy i zacząć „coś” zmieniać. Czasem odnoszę wrażenie, że jest to dla nich styl życia do którego próbują przekonać innych.

Nikt nie jest w stanie dać Ci szczęścia jeśli sam o nie nie zadbasz. Aby być szczęśliwym weź odpowiedzialność za siebie i koncentruj się na tym co możesz zmienić. Uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie większości Twoich problemów. Przestań narzekać, że nie układa Ci się w relacji skoro nie robisz nic, aby ją poprawić. Chcesz zmian to zacznij coś zmieniać. Jeśli brakuje Ci pieniędzy nie narzekaj na wciąż rosnące ceny tylko zacznij szukać sposobu na to jak zarobić więcej. I jeszcze jedno, nawet jeśli nie wszystko będzie szło tak jak chcesz, pamiętaj – nie narzekaj, działaj.

5. Odrzuć chęć posiadania nad wszystkim kontroli

Nie na wszystko mamy wpływ i nie raz już pisałem o tym na blogu. Spotykając się z ludźmi podczas rozmów kwalifikacyjnych wielokrotnie słucham o tym jak to oni robią wszystko najlepiej. Chcą być najlepsi we wszystkim zapominając o tym, że nie zawsze jest to możliwe. Daj ludziom ze swojego otoczenia lub pracy szanse pokazać swoje umiejętności. Odpuść i pozwól im działać, nawet jeśli daleko im do perfekcji, nie wszystko musi być zrobione idealnie.

Która z wyżej wymienionych cech jest tą nad którą najtrudniej zapanować? Zapraszam Cię do udziału w dyskusji i dzielenia się swoją opinią z innymi w komentarzu poniżej. Już wkrótce kolejna część artykułu.


|

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi tak aby nie zwariować

Co zrobić z osobami, które lubisz i są Ci bliskie, jednak ich negatywne nastawienie oraz wieczna krytyka tego, co robisz nie pozwala Ci rozwijać się tak jakbyś chciał? Zastanawiałeś się kiedyś, jak sobie radzić z ludźmi, którzy zamiast dodawać Ci energii wciąż narzekają, a swoim nastrojem ciągną Cię w dół? Dzisiejszy wpis jest wynikiem wielu wydarzeń, które pojawiły się w moim życiu, a które są dla mnie inspiracją do głębszego zastanowienia się nad tym problemem.

Jestem przekonany, że w swoim otoczeniu masz osoby, które nie raz pokazały Ci, że nie można na nich polegać. Kogoś, kto swoim zachowaniem i postawą sprawia, że po każdym wspólnym spotkaniu Twój poziom działania spada. Nawet ostatnio po rozmowie ze znajomym, usłyszałem z jego ust informację, że pora na zmianę i całkowity „reset” otoczenia. Sam wielokrotnie słyszałem i do niedawna myślałem, że najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach jest właśnie kompletne odcięcie się od takich osób. Szukanie kogoś, kto prezentując inne postawy spełni moje oczekiwania.

Przypadek nie istnieje

Jak sobie radzić z takimi osobami? Głęboko wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zatem skoro istnieje ktoś taki w Twoim, jak i moim otoczeniu to musi być w tym jakiś cel.

Oczywiście nie zawsze wiara w to wszystko przychodzi mi łatwo. Powiem Ci szczerze, że w sytuacjach, które wymagają ode mnie większej motywacji do działania, unikam takich osób jak ognia. Ogromną trudność sprawia mi wówczas opieranie się wszystkim negatywnym emocjom i sugestiom, które wokół mnie krążą. Takie zachowanie nie ma dla mnie sensu. Skoro jest mi źle, nie potrzebuję przecież dodatkowych źródeł wszystkiego, co negatywne. Ostatnio, jednak za sprawą pewnych wydarzeń w moim życiu uległo to zmianę.

Kilka tygodni temu „dzięki” relacji z bliską mi wówczas osobie, na mojej drodze pojawiła się bardzo nieprzyjemna i zarazem trudna sytuacja. Kompletnie nie wiedziałem, co mam z nią zrobić, jak się zachować, ani gdzie szukać pomocy. Byłem bezsilny i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Wtedy też zdałem sobie sprawię, że takie sytuacje niosą ze sobą ogromną wartość.

Przecież ludzie, którzy podcinają nam skrzydła istnieli, istnieją i pewno nie raz jeszcze pojawią się na mojej drodze. Jednak, to dzięki ich zachowaniu dostrzegłem, w którą stronę kieruję swoją energię. Uwierz mi, dla mnie było to ogromne odkrycie. Co więcej, uważam, że takie osoby są nam niezbędne, aby móc dalej się rozwijać.

Na początku mój plan był prosty, chciałem całą złość, która towarzyszyła mi w rozwiązywaniu trudności przekierować na sprawcę tego wydarzenia. To byłoby bardzo proste. Zorientowałem się wówczas, że działając właśnie w taki sposób, nie będę się różnił niczym od winowajcy. Oczywiście, forma całego działania będzie inna, jednak intencja wciąż pozostanie taka sama – pokazać komuś, że postąpił źle i nie ma racji. Zdałem sobie również sprawę, że zamiast pogodzić się z sytuacją, zaakceptować ją i finalnie zamknąć temat, wciąż obwiniałbym innych. Zatem przerzucał odpowiedzialność, o której tak często piszę na blogu.

O emocjach, które bywają pozytywne

W naszym otoczeniu zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. Trudności w pracy, nieukładające się życie prywatne, czy mała pewność siebie sprawiają, że narzekanie pojawia się naturalnie. Tak samo, jak naturalne jest dzielenie się swoimi odczuciami z osobami z najbliższego otoczenia. Oczywiście należy tego wysłuchać, ale pod warunkiem, że narzekanie występuje sporadycznie. Wszystko ma swoje grancie i chcę, abyś o tym wiedział. Pamiętasz jak pisałem, że nic nie dzieje się bez przyczyny? Analizując sytuację napotkaną przeze mnie, odkryłem, że zachowania, które tak często oceniamy w błyskawicznym tempie mają „drugie dno”. Łatwo jest nam ocenić na podstawie kilku sygnałów, że ktoś zachowuje się tak, albo inaczej, jednak czy zawsze jest to prawda?

“Anger is the immune system of the soul.” - Stefan Molyneux

Przecież nikt z nas nie marzy o tym, aby wiecznie narzekać i grymasić. Często za takim zachowaniami kryje się „pakiet emocji” oraz uczuć sprawiających, że narzekający nie jest wcale szczęśliwy. Widziałeś kiedyś osobę szczęśliwą, która narzeka i wiecznie jest jej źle? Coś takiego nie może mieć przecież miejsca. Spójrz, że za maską złości i negatywnych emocji kryje się ktoś, kto wcale nie musi wieść tak ciekawego życia jak Ty. Co więcej, takie zachowanie to dla niego jedyna droga by zamanifestować swoje niezadowolenie i dać ujście swoim negatywnym emocjom.

Rozumiem, że nie zawsze taka akceptacja jest możliwa, że tolerowanie kogoś, kto wręcz wysysa z Ciebie energię nie jest proste. Proponuję Ci jednak, abyś traktował takie osoby jako wyzwania pojawiające się na Twojej drodze. Nawet, jeśli nie chcesz go zaakceptować, odpuść i nie marnuj swojej energii.

A jak Ty radzisz sobie z osobami, które nie zawsze mają w sobie dużo radości i zadowolenia? Co byś poradził tym, którzy właśnie w takim środowisku się znajdują? Dołącz do dyskusji i napisz o tym w komentarzu poniżej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się również z innymi artykułami


|

Jak krok po kroku zwiększyć pewność siebie i zacząć wierzyć we własne siły

Pewność siebie to dla mnie jedna z tych cech, dzięki której lepiej i skuteczniej potrafimy radzić sobie z borykającymi nas codziennie trudnościami. Śmiało porównam ją do nóg przy stole zapewniających mu stabilność i sprawiających, że mebel nie kołysze się na lewo i prawo. Co jednak się stanie, jeśli którejś z nóg zabraknie? To oczywiste, utrzymanie stabilności nie będzie już tak proste i pewne.

Jak krok po kroku zwiększyć pewność siebie

Chcę, abyś zdał/a sobie sprawię z tego, że to jak na chwilę obecną jesteś pewien siebie ma bezpośredni wpływ na Twoje życie osobiste. Ma ogromne znaczenie w sposobie budowania relacji i tego, w jaki sposób myślisz oraz postrzegasz siebie, rzeczy, ludzi. Dlatego też na podstawie własnych doświadczeń, przemyśleń i popełnionych przeze mnie błędów stworzyłem listę kilku kroków, które mogą pomóc w zwiększeniu Twojej pewności siebie. Zapraszam do czytania.

KROK I: Zmień swoje słownictwo, a zmienisz swój świat

Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu, na początku mojej „rozwojowej” przygody, takie podejście było dla mnie kompletną abstrakcją. Nie wiedziałem wówczas, że to, jakich słów używam do określania swojego świata ma bezpośredni wpływ na to, jakim on jest.

Jak mawia Winifred Gallagher: Twoje życie jest sumą tego, na czym się koncentrujesz. Dlatego skupiając swoje myśli na rzeczach negatywnych, które nie wnoszą nic w Twój rozwój sprawiasz, że „świat”, w którym żyjesz nie zawsze jest tym wymarzonym. Jeśli zależy Ci na zmianie, Twoja pewność siebie ma wzrastać, a Ty z każdym dniem masz stawać się osobą, która każdego dnia wierzy w siebie, jest pewna tego co robi i jak żyje. DOBIERAJ SWOJE MYŚLI ROZWAŻNIE. Przyglądaj się im i pamiętaj, że nie zawsze są one zgodne z prawdą o Tobie, Twoich marzeniach i pasjach, tym jak wyglądasz i wieloma innymi rzeczami, które nieustannie mkną w głowach każdego z nas. To dlatego, aby utrzymać swoje myśli w pozytywnych ramach stworzyłem TypeDreamers oraz motywacyjne plakaty i kartki Dzięki temu od samego rana moje myśli kieruję w odpowiednim dla mnie kierunku.

"Jesteśmy kształtowani przez nasze myśli. Jesteśmy tym, czym one są. Gdy umysł jest niezmącony, przychodzi szczęście i podąża za nami jak cień" - Buddha

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, na którą chcę Ci zwrócić uwagę. Mianowicie na maruderów i hejterów, którzy skutecznie będą stawać na Twojej drodze próbując udowodnić Ci, że nie masz racji, że to nic nie daje i jest po prostu głupie. Ich nie interesuje Twoje życie, marzenia, co robisz teraz i co chciałbyś robić kiedyś. Dlatego już dzisiaj przestaw swój marudomierz do zera i uodparniaj się na ludzi tego typu.

KROK II: Weź pełną odpowiedzialność za zwoje życie

Kolejnym krokiem, którego zadaniem jest zwiększyć Twoją pewność siebie jest wzięcie odpowiedzialności za siebie, swoje słowa, zdrowie, sposób myślenia o sobie, swoje emocje, uczucia, szczęście. Koniec z narzekaniem na coś, co nie układa się po Twojej myśli. Bierz życie w swoje ręce i zacznij coś zmieniać. Jim Rohn powtarzał, że jeśli coś się nam nie podoba to warto to zmienić, nie jesteśmy drzewami.

Odpowiedzialność za własne życie jest ogromnym wyzwaniem i niesamowitą przygodą. Nie jest łatwo przestać narzekać i zacząć coś zmieniać. Znam mnóstwo osób, które godzinami są w stanie marudzić i grymasić, gdy coś im nie wychodzi. Paradoksem tego wszystkiego jest jednak to, że ani minuty nie poświęcają one na to, aby ruszyć się z miejsca i spróbować zrobić coś inaczej. To tak, jakbyśmy uderzali głową w betonową ścianę licząc na to, że szybko popęka.

KROK III: Zerwij ze swoją przeszłością

Jedni myślą o przeszłości i się jej boją, inni natomiast myśląc o niej czerpią z niej zasoby zastanawiając się, co przyniesie im przyszłość. Tak naprawdę przeszłość nie istnieje. To tylko koncept, który miał kiedyś miejsce. Przeszłość każdego z nas to doskonała baza doświadczeń i przeżyć z nimi związanych.

Oczywiście przeszłość to także miejsce wielu negatywnych emocji, rozczarowań, zawodów, porażek i przykrości, które przeżyłeś. Ok, zdarzyło się, jednak po co przeżywać wszystko od nowa i po raz kolejny skoro nie wnosi to w Twoje życie nic pozytywnego. Ciągłe rozpamiętywanie tylko ogranicza Twoje obecne zasoby, sprawia również, że zamiast żyć teraźniejszością, myśleć o rzeczach, na które możesz mieć wpływ, ciągle koncentrujesz swoje myśli na tym, czego już nie możesz zmienić.

Mam dla Ciebie pewną propozycję, a w zasadzie doświadczenie, które chciałbym, abyś wykonał. Usiądź wygodnie i wyobraź sobie, że jeden dowolnie wybrany przez Ciebie dzień spędzisz chodząc tyłem. Do pracy, na zakupy, po domu robiąc sobie coś do picia. Jak się czujesz? Jest to dla Ciebie wygodne i przyjemne? Pomyśl, że tak właśnie większość z nas spędza każdy dzień - rozpamiętuje, analizuje, rozmyśla nad tym, co zdarzyło się im kiedyś. Zamiast tego warto koncentrować się na przyszłości, która nadejdzie i którą można zmieniać.

KROK IV: Zaakceptuj siebie takim, jaki/a jesteś

Słyszałem kiedyś, że nie można kochać kogoś bardziej niż siebie samego. Nie mam tu oczywiście na myśli narcystycznego i egoistycznego podejścia do wszystkiego, tylko pełną akceptację i miłość do siebie. Jak inaczej zwiększyć pewność siebie, jeśli patrząc w lustro tak wielu z nas nie potrafi zaakceptować tego kim są i jak wyglądają.

Uważaj, bo chcę podbudować Cię trochę na duchu: Jesteś najlepszą wersją siebie, najpiękniejszą, najbardziej inteligentną, najbardziej ambitną. Uwierz w to, a zaczniesz dostrzegać mnóstwo sygnałów, które to potwierdzą. Nie musisz być przecież idealny we wszystkim i robić wszystkiego tak, że „mucha nie siada”. Takie podejście bardzo często nas demotywuje. Ja wpadając na każdy z moich pomysłów mówię sobie, że jestem geniuszem, że moja podświadomość podrzuciła mi właśnie genialny pomysł, za który jestem jej wdzięczny. Akceptacja tego, jaki jesteś jest moim zdaniem kluczem do pracy nad budowaniem kolejnych etapów bycia pewnym siebie.

KROK V: Pamiętaj o ciągłym doskonaleniu samego siebie.

Tak często słyszymy o sportowcach, naukowcach lub przedsiębiorcach, którzy odnieśli sukces,   nad którym długo pracowali. Zapominając jednocześnie o sercu i wysiłku wkładanym przez lata we wszystko to, co przyniosło im taki właśnie efekt. Rozmawiając na temat rozwoju osobistego powtarzam zawsze: rozwój osobisty jest jak kąpiel - to, że wczoraj się kąpałeś nie oznacza, że dziś jesteś czysty. To ciągłe zmaganie się z własnymi nawykami, przyzwyczajeniami, przekonaniami, które przez lata gromadziliśmy, a które dziś chcemy zmienić. Jest dużym wyzwaniem zmienić to wszystko w kilka chwil. Dlatego pracując indywidualnie z klientami często służę im jedyne, jako „iskra”, pewnego rodzaju zapalnik, który inspiruje ich do zmian.

Uważam, że z pracą nad pewnością siebie jest podobnie. To proces ciągłego wyznaczania i osiągania celów. Na początku małych, żeby się dowiedzieć, że jesteśmy w stanie zrobić coś, co wydawało nam się nieosiągalne. Z czasem, aby nasza pewność siebie mogła rosnąć, nasze cele powinny stawać się coraz bardziej wymagające i ambitne. Dlatego już dziś zacznij wyznaczać sobie cele, planuj swój dzień, tydzień, miesiąc, aby nie działać po omacku. Każdy nawet najmniejszy sukces traktuj jak wygraną i czekaj na więcej. Zobaczysz, że możesz osiągnąć wszystko, co pojawiło się w Twojej głowie.

To wszystko na dziś, pamiętaj o tym, aby się nie poddawać, bycie kimś pewnym siebie pomoże Ci w realizacji wielu Twoich celów i pozwoli spojrzeć na wiele rzeczy z zupełnie innej perspektywy. Daj również znać w komentarzach, co jeszcze Twoim zdaniem powinno stać się elementem budowania pewności siebie.


|

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić CZĘŚĆ II

Umiejętne obserwowanie siebie potrafi nie tylko inspirować do zmian, lecz daje też wiedzę potrzebną do ich przeprowadzenia. W taki oto sposób powstała lista 10 rzeczy, które powinieneś przestać robić każdego dnia. O pierwszych pięciu możesz przeczytać w poprzednim artykule. Kolejna piątka znajduje się przed Tobą, zapraszam do czytania.

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić

    1. Przestań żyć życiem innych osób

Media każdego dnia fundują nam klatki z życia „ludzi sukcesu”, pokazując jak wyjątkowo mija im każdy dzień. Niestety, bardzo często życie to kreowane jest przez scenariusze i kamery, o których nikt nie mówi. Rzeczy, które wydają się normalne tworzą jedynie iluzję rzeczywistości. Kolorowe czasopisma, w których nagość kobiet podkręcona jest photoshopem wprowadzają wręcz w depresję, tworząc ideał, do którego ślepo próbujemy dążyć.

Przecież życie „przeciętniaka” nie może tak wyglądać. Pamiętaj jednak, że nikt za Ciebie życia nie przeżyje i nawet, jeżeli nie jesteś ideałem prosto z bilbordów to nie zapominaj, że sam w sobie jesteś marką. To Ty wyznaczasz swój własny schemat piękna, nie tylko tego z zewnątrz . Prawdziwą wartość stanowią rzeczy realne. Uczuć, intelektu czy radości życia nie da się poprawić za pomocą komputera. Weź odpowiedzialność za swoje życie i to, jak nim kierujesz. Szczęśliwy sam ze sobą będziesz emanował energią wśród innych - a to najpiękniejsze co możesz sobie dać.

    2. Przestać obwiniać innych za błędy, które sam popełniłeś

Ile razy zdarzyło Ci się obwiniać innych za własne porażki? Wygodniej jest żyć ze świadomością tego, że wszyscy dookoła odpowiedzialni są za Twoje niepowodzenia. To, że co miesiąc na konto dostajesz za małe wynagrodzenie jest winą firmy w której pracujesz, a nie Twoich kompetencji. Przecież to politycy są odpowiedzialni za to, jak funkcjonuje kraj, a nie Ty - który ich wybierasz. Brakuje Ci umiejętności, które są niezbędne by zdobyć wymarzoną pracę? Co zrobiłeś do tej pory, aby je zdobyć?

To, jak wygląda Twoje życie zależy tylko od Ciebie. Jeśli coś Ci się nie podoba, zmień to!

    3. Przestań mówić „kiedyś” i weź się do pracy

Kiedyś to zrobię, pojadę tam, będę to mieć, nauczę się tego. Ile razy słyszałeś już te słowa? Jak długo zamierzasz czekać z realizacją własnych celów? Oboje przecież wiemy, że czas, którym dysponujemy dziś cudownie się nie pomnoży, a ilość obowiązków spoczywających na naszych barkach będzie przybywać.

Proponuję Ci, abyś zamiast „bicia piany” podwinął rękawy i wziął się do pracy. Przestań odkładać to, co może być dla Ciebie ważne. Wystarczy, że zrobisz pierwszy krok, poświęcisz kilka minut dziennie. Nie musisz przecież wprowadzać rewolucji do swojego życia. Regularność i sumienność to klucz do sukcesu, pamiętaj o tym.

    4. Przestań ciągle czuć się winny

Jak powiedział Bonaparte: „Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.” Lubię ten cytat, bo pokazuje mi, że popełnianie błędów to element mojej nauki. Uważam też, że im więcej ich popełnię, im więcej razy wyciągnę z nich wnioski, tym szybciej osiągnę to na czym mi zależy.

Poczucie ciągłej winy, ciągłe mówienie sobie jaki jesteś beznadziejny tłumi jedynie Twój potencjał i nie pozwala Ci koncentrować się na tym, co może być dla Ciebie ważne. Zamiast obwiniać siebie za swoje porażki spróbuj wyciągnąć z nich wnioski. Nie jest to strategia idealna, zresztą taka przecież nie istnieje. Praktykując ją jednak na sobie, mogę powiedzieć, że ułatwia mi ona życie i „ściąga” ciężar porażek, które popełniłem.

    5. Przestań żyć przeszłością i spójrz na to, co może dać Ci przyszłość

Bez względu na to jak wyglądała Twoja przeszłość, przyszłość nadal możesz zmienić. Zdaję sobie sprawę z tego, że wygodnie jest żyć przeszłością, sam nią kiedyś żyłem. Dziś jednak wiem, że jest to jedynie ucieczka od tego, co dzieje się teraz. Aby coś zmienić potrzebujesz jedynie chęci. Nawet, jeśli na dzień dzisiejszy nie masz ich zbyt wiele, to młodszy niż jesteś teraz nigdy już nie będziesz. Czemu więc nie możesz spróbować właśnie dziś?

Jak myślisz, o czym jeszcze można by wspomnieć w tym artykule? Pamiętaj, aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić CZĘŚĆ I

Lubię pisać o emocjach i myślach im towarzyszących, zwłaszcza tych wymagających głębszego wglądu w siebie. Spojrzenia z innej perspektywy, perspektywy, która dzięki pracy nad sobą pozwala dostrzec mnóstwo myśli i przekonań pojawiających się w mojej głowie.

Tym razem pokaże Ci 10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić. W dwu-częściowym artykule dowiesz się np.: o tym dlaczego wiele z Twoich przekonań sprawia, że sabotujesz samego siebie, dlaczego nie warto kłamać oraz wielu innych prawdopodobnie bliskich Ci tematach. Sprawdź ile z nich pasuje do Ciebie, zastanów się nad powodem ich występowania, a po przeczytaniu artykułu pamiętaj by w komentarzu poniżej podzielić się swoimi przemyśleniami.

    1. Przestań udawać kogoś kim nie jesteś

Kogokolwiek byś nie grał lub naśladował nigdy nie będziesz w 100% sobą. Widziałem to często będąc na studiach w grupkach „wzajemnej adoracji”. Zachwyt, sztuczne uśmiechy, nie do wytrzymania i tematów nie trzymające się kupy, pokazywały jak na dłoni, że „coś tu nie gra”. Tym bardziej zwracało to moją uwagę gdy w takie grono „wpadały” teoretycznie bliskie mi osoby. Zakładając maski udawali kogoś kim nie są tylko po to aby wkupić się w tłum i zyskać aprobatę, która dziś już nic nie znaczy.

Pamiętaj, największą radość z bycia sobą daje pełna akceptacja tego kim jesteś nawet jeśli nie każdy to rozumie. Zawsze powtarzam sobie: „jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził”. Takie podejście pomaga mi zrozumieć fakt, że nie musze i nie chce być w kontaktach z kimś kto nie akceptuje mnie takim jaki jestem.

    2. Przestań porównywać się do innych

Mogę śmiało powiedzieć, że dla wielu z nas porównywanie się do innych to coś naturalnego i oczywistego. Niczym wyssane z mlekiem matki prawidło towarzyszące nam do końca naszych dni. Niestety takie zachowania bardzo często wprowadzają nas w zły humor, złość czy zazdrość zwłaszcza gdy patrzymy na kogoś „lepszego” niż my. To wtedy bardzo często zaczynamy czuć się jak ktoś gorszy, osoba drugiej kategorii, która nie ma na nic wpływu, co przecież nie jest prawdą.

Widzieliście to zdjęcie gdzie ryba, słoń, małpa i jeszcze kilka innych zwierząt na jedną komendę miały wejść na drzewo? Nie każdy z nas stworzony jest do wszystkiego, świetnie opowiada o tym książka „Uchwycić żywioł” Ken’a Robinsona.

Prawie pół swojego życia, żyje z przekonaniem, że nie chce pracować w firmie, która nie należy do mnie. Ta myśl siedziała w mojej głowie tak długo aż w końcu dwa lata temu zacząłem współtworzyć TypeDreamers. Markę, której produkty mają dawać Ci energię do stawiania sobie nowych wyzwań. Nie było to łatwe, nigdy nie prowadziłem firmy, trzeba było ponieść spore koszty, a konkurencja z każdym dniem była coraz większa. Po mojej głowie chodziły przekonania, że przecież jest wielu lepszych ode mnie, wiec co JA, taki „maluch” mogę robić w biznesie. Jeszcze dużo pracy przede mną jednak dziś wiem, że mogę i czuje się z tym świetnie. Z głowy zniknęła mi myśl: nie dam rady. Pojawiła się natomiast świadomość tego, że na świecie jest mnóstwo ludzi lepiej znających się na biznesie, którzy stanowią dla mnie inspirację do stawiania sobie poprzeczki jeszcze wyżej.

    3. Przestań tylko czytać, zacznij wdrażać wiedzę w życie.

Jest mnóstwo książek o rozwoju osobistym zmieniających Twoją perspektywę. Jest mnóstwo cytatów, którymi potrafimy się zachwycać i czuć tak jakbyśmy mogli przenosić góry. Jednak co z tego skoro chwilę po przeczytaniu książki rzucamy ją w kąt, a o cytacie zapominamy jakby nigdy nie istniał.

Lubię czytać wszystko co może mnie inspirować na czele z poradnikami rozwojowymi. Mam ich mnóstwo chociaż wciąż uważam, że dla mnie to i tak za mało. Traktuje je wszystkie jako bazę wiedzy i fundament mojego rozwoju.

Bardzo często najważniejszym elementem tych wszystkich książek są ćwiczenia w nich zawarte. To one dają nam bodziec do refleksji i angażują do wprowadzania zmian. Dlatego zamiast czytać książkę za książką zastanów się co każda z nich może wnieść w Twoje życie i zanim przejdziesz do kolejnej daj sobie czas na refleksję.

    4. Przestań okłamywać samego siebie

Początek roku to przeważnie czas rewolty w naszym życiu. Rozważamy i planujemy jak będzie wyglądało nasze życie przez następne kilkanaście tygodni. Jest dużo emocji, chęć zmian, zwłaszcza w momentach gdy poprzedni rok nie był dla nas zbyt udany. Jednak wraz z kolejnymi miesiącami nasze plany zaczyna przykrywać kurz, a stare nawyki przejmują nad nami kontrolę. Bardzo często mówimy sobie wówczas: „dam sobie jeszcze jeden dzień” albo „na sto procent zaczynam w przyszłym tygodniu”, a wszystko po to by usprawiedliwić własne sumienie okłamując siebie.

Nic nie robienie w połączeniu z małymi kłamstewkami z każdym miesiącem zaczyna przytłaczać nas coraz bardziej osiągając swój finał pod koniec roku. To wtedy bardzo często uświadamiamy sobie jak kolejny rok minął nam w mgnieniu oka. Czas, który mieliśmy wykorzystać tak produktywnie zainwestowaliśmy w oglądanie telewizji, wieczorne imprezy, wielogodzinne spanie i wiele innych rzeczy, tak bardzo przez nas nie chcianych

Pamiętaj, że to jak żyjesz zależy tylko od Ciebie. Im bardziej spójny będziesz ze sobą tym Twoje życie będzie stawało się prostsze i pozbawione stresów. Jeśli nie masz na coś ochoty powiedz to sobie wprost zamiast oszukiwać samego siebie. Iluzja „jutra”, którego nigdy nie nadejdzie do niczego Ci się nie przyda.

    5. Nie pozwól by to strach decydował jak ma wyglądać Twoje życie

10-rzeczy-ktorych-nie-powinieneś-robic-aby-byc-szczesliwym

Lubię historie o której opowiada Jacek Walkiewicz w swoim wystąpieniu: „Puk, puk – strach puka do drzwi. Otwiera mu odwaga, a tam … nikogo nie ma” Wiem, to będzie duża generalizacja, ale każdy z nas choć raz w życiu słyszał o tym, że powinniśmy uczyć się na błędach. Popełniamy ich w swoim życiu ogromne ilości, ja popełniłem ich setki i wiem, że to jeszcze nie koniec. To frustrujące, a nawet przykre gdy stajemy twarzą w twarz z kolejną porażką na naszej drodze. Jednak to nic w porównaniu z tym jak często strach przed porażką wstrzymuje nas przed spełnieniem czegoś o czym zawsze marzyliśmy. Czegoś co od dawna „tkwi” w naszej głowie, co chcielibyśmy zrobić, a tak bardzo się tego boimy.

Nie pozwól by to strach decydował o tym jak ma wyglądać Twoje życie. Nawet jeśli nie jesteś w stanie pokonać swoich barier z dnia na dzień podejmij wyzwanie. Staraj się przekraczać granicę i udowadniać sobie, że za drzwiami nic nie ma. Wystarczy trochę odwagi, a przekonasz się o tym sam.

To wszystko na dziś, ile z tych rzeczy przytrafia się Tobie? Pamiętaj aby podzielić się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej. Już niebawem kolejna część.


|

Kilka pytań, które warto sobie zadać na początek każdego dnia

Nasze życie to coś więcej niż tylko kilka pytań i wyborów, podejmowanych przez nas każdego dnia. Wyborów kształtujących nasze zachowania, decydujących o naszej przyszłości oraz życiu jakie przed sobą mamy. Dla wielu osób pierwszym z tysiąca pytań zadawanych sobie codziennie jest pytanie czy na pewno warto wstawać z łóżka tak wcześnie. Chwilę później przychodzi czas na dokonanie kolejnych wyborów: co tym razem zjeść na śniadanie? W co mogę się ubrać oraz dla tych bardziej pesymistycznych: co muszę zrobić aby przetrwać dzisiejszy dzień?

Przygotowałem dla Ciebie kilka pytań, które warto sobie zadać każdego poranka. Są to pytania, mocno wpływające na moje życie. Pytania pomagające kreować własną rzeczywistość, tworzyć świat takim jakim chcę aby był, znaleźć szczęście i przygotować się pozytywnie do nadchodzącego dnia. Jesteś gotowy?

Pytanie pierwsze: Co sprawia, że jestem szczęśliwy?

To pytanie może i brzmi banalnie, jednak czy pamiętasz moment, w którym zadałeś je sobie po raz ostatni? Znajdź dla siebie chwilę, może być to moment porannej pobudki lub podróży do pracy i zastanów się: Co sprawia, że jesteś szczęśliwym człowiekiem? Co takiego wywołuje uśmiech na twojej twarzy, daje Ci poczucie spełnienia i chęć do życia każdego dnia. Czy praca, przez Ciebie wykonywania na pewno daje Ci satysfakcję?

Pamiętaj, że nie chodzi mi tylko o szczęście wywołane dobrami materialnymi. Nowoczesnym telefonem czy telewizorem zajmującym pół ściany. Chciałbym abyś spojrzał na swoje szczęście z dużo szerszej perspektywy. Perspektywie sprzyjającej refleksji i chęci do lepszego poznania siebie, odkrywania uczuć drzemiących wewnątrz Ciebie.

Często spotykam ludzi myślących, że szczęście znajduje się wszędzie tylko nie w nich. A przecież to w jaki sposób myślimy o sobie ma ogromy wpływ na nasze życie. Szczęście jest w każdym z nas, niestety nie każdy jest w stanie przyjąć za nie odpowiedzialność.

Pytanie drugie: Czy życie, którym żyje jest spójne z moimi wartościami?

Pracując ze swoimi klientami podczas wielu sesji coachingowych okazuje się, że nie zawsze to co daje im pieniądze niezbędne do życie sprawia, że czują się z tym dobrze. Bardzo często okazuje się, że praca, którą wykonują jest sprzeczna z ich wartościami. Czują się jak osoby zamknięte w klatce bez wyjścia. Niczym w więzieniu spędzają setki, a nawet tysiące godzin swojego życia mając pretensję do siebie i całego świata za to co ich spotkało.

Daj sobie chwilę i zadaj sobie pytanie: Czy aby na pewno to co robisz jest spójne z Twoimi wartościami? Czy daje Ci to satysfakcję i sprawia, że każdego dnia stajesz się lepszą wersją siebie?

Pytanie trzecie: Czy wykonywania przeze mnie praca daje mi satysfakcję?

Zastanawiałeś się kiedyś nad pracą, której poświęcasz tak wiele czasu? Właściwie dlaczego ją wykonujesz? Czy dlatego, że skończone szkoły pomogły Ci zdobyć odpowiednie umiejętności, których wykorzystywanie daje Ci satysfakcję, radość i pieniądze, czy może dlatego, że jest to dla Ciebie jedynie źródło finansowe?

Dla mnie praca powinna być pasją, czymś co napędza nas do stawiania sobie ciągłych wyzwań. To miejsce, w którym czas przestaje mieć znaczenie, a zajęcia przeze mnie wykonywane dają mi mnóstwo satysfakcji i radości. Nie raz już spotkałem się z osobami twierdzącymi że to co robią nie daje im żadnej radości. Zastanawiałeś się kiedyś jak to wygląda u Ciebie? Pamiętaj aby nie bać się sięgać w głąb siebie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które mogą zmienić Twoje życie.

Pytanie piąte: Czy otaczający mnie ludzie są dla mnie wsparciem i dodają mi energii?

Jestem społecznikiem i uwielbiam spotykać się z ludźmi. Wielu z nich stanowi dla mnie ogromne wsparcie, pomagają mi osiągać moje cele i dodają energii gdy moje akumulatory są wyładowane. To niesamowite mieć kogoś takiego, komu można ufać, powierzać wszystkie sekrety i cieszyć się jego obecnością. Podobno prawdziwy przyjaciel to ktoś kto zna cię na wskroś, a mimo to nadal Cię lubi.

Są jednak na tym świecie osoby których egzystencja to prawdziwe przekleństwo. Ich pożywką jest Twoja pozytywna energia, wysysana przez „wampiry emocjonalne”. Czy chcesz otaczać się takimi ludźmi? Jestem pewien, że znasz już odpowiedz na to pytanie.

Pytanie szóste: Czy jestem na drodze, pomagającej mi osiągać moje własne cele?

To pytanie bardzo często pozwala mi zatrzymać się na chwile i pomyśleć czy na pewno to co robię pomaga mi osiągać moje cele. Czy droga, którą podążam jest tą właściwą. Lubię to pytanie bo jest niczym drogowskaz na skrzyżowaniu. Jestem osobą generującą każdego dnia mnóstwo pomysłów. Uczę się jednak, że trzymanie wielu srok za ogon nie zawsze jest tym co pomaga mi realizować moje cele i założenia. Dlatego też pytanie czy idę właściwą drogą daje mi możliwość refleksji i zastanowienia się nad wszystkim czym się zajmuje. Zastanów się przez chwilę w jaki sposób to pytanie może pomóc i Tobie. Powodzenia!

To kilka pytań, które ma dla mnie ogromną wartość. To w dużej mierze dzięki nim każdego dnia wstaję z ogromna energią do pracy i życia. To one dają mi punkt odniesienia i pomagają spojrzeć na to czym zajmuję się obecnie. Jeśli pomogą i Tobie pamiętaj aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami i nauczyć się nad nimi panować

Jestem osobą dla której emocje mają ogromne znaczenie, dlatego też dzięki obserwacji, a także praktyce rozpoznawania własnych odczuć dużo łatwiej przychodzi mi ich nazywanie i wyrażanie. To dzięki niej wiem, że takie emocje jak radość, szczęście, ekscytacja towarzyszą mi dość często, zwłaszcza w momentach, gdy podejmuje się nowych wyzwań.

Jednak jak i Ty, ja również miewam „gorsze dni” w których dopada mnie smutek i strach, uczucie niemocy czy zakłopotania. Zdarzają się również momenty, w których pomimo całej wiedzy jaką posiadam na temat emocji jest mi trudno wyrazić to, co czuje. Z czego to wynika? Nie wiem. Wiem natomiast, że dzięki pracy, którą wkładam w poznawanie własnych uczuć, jestem w stanie dużo łatwiej radzić sobie z pojawiającymi się we mnie negatywnymi emocjami. Dlatego też w dzisiejszym artykule pokaże Ci narzędzie, które pomaga mi w sytuacjach, gdy tracę nade mną kontrole. Dowiesz się również jak sprawnie i szybko można „utylizować” nagromadzenie w nas negatywne stany emocjonalne. Jeśli więc należysz do osób, które łatwo doświadczają negatywnego nastawienia, jesteś osobą której emocjonalna karuzela nie jest obca, ten artykuł na pewno Cię zainteresuje. Zanim jednak zaczniesz czytać dalej, zastanawiałeś się kiedyś w jaki sposób powstają w nas emocje?

Kilka przykładów w starciu z negatywnymi emocjami

Nasze życie to prawdziwy koktajl emocjonalny. Przeplatające się w nim emocje i uczucia bardzo często przypominają kalejdoskop lub jazdę na kolejce górskiej, która na swojej trasie ma mnóstwo wzniesień i spadków. Aby jednak jakość naszego życia stawała się lepsza, warto poznać sposoby radzenia sobie z negatywnymi emocjami, które tak często nam towarzyszą.

  • Rozpoznaj i nazwij znajdujące się w Tobie emocje.

Pamiętaj, że pierwszym krokiem, jaki należy zrobić w celu nazwania znajdujących się w Tobie emocji jest bycie świadomym ich pojawienia. Oczywiście każdy z nas jest inny dlatego też umiejętność odczuwania emocji będzie dla każdego nas czymś indywidualnym. Ważne jest jednak to, aby w momencie odczuwania negatywnych emocji takich jak strach czy złość, wiedział o ich istnieniu.

  • Zwróć uwagę na to jak ta emocja na Ciebie wpływa.

Zapoznałeś się z listą? Teraz czas, abyś na podstawie poznanych emocji spróbował odkryć to, w jaki sposób dana emocja na Ciebie działa. Przykładowo ja, kiedy czuje złość i zdenerwowanie zmieniam ton swojego głosu, mówię głośniej i bardziej dynamicznie. Bardzo często też zaczynam zachowywać się bardziej gwałtownie, a moja mowa ciała daje znać, że „coś jest nie tak”. Zupełnie inaczej wygląda moje zachowanie, gdy wpadał na genialny pomysł, który właśnie rodzi się w mojej głowie. Uśmiech nie znika mi z twarzy, jestem naładowany energią, łapię za swój „specjalny” zeszyt i zapisuje wszystko, co w tym momencie chodzi mi po głowie. Pamiętam również, że któregoś razu na skutek opanowującej mnie euforii zeszkliły mi się oczy, też tak czasem masz?

Rozpoznawanie własnych emocji to najważniejsza umiejętność w tym ćwiczeniu, dlatego też warto poświęcić jej więcej czasu.

  • Pamiętaj o tym, że żadna emocja nie trwa wiecznie.

Żaden stan emocjonalny nie trwa wiecznie, zwłaszcza ten związany z negatywnymi emocjami. Dlatego w jednej chwili czujemy się przygnębieni by chwilę później stać się radosnymi. Dlatego nawet jeśli w danym momencie czujesz się podle i jest Ci przykro pamiętaj, że stan ten minie. Spróbuj wtedy zająć swój umysł czymś co odciągnie go od wszystkich negatywnych myśli lub po prostu spróbować zasnąć, mnie pomaga to najbardziej. Oczywiście ten kalejdoskop emocjonalny działa na każdy rodzaj emocji dlatego też wprowadzając się w stan tzw. FLOW - stan w którym jesteśmy w stanie „przenosić góry”, możesz być pewny, że i on prędzej czy później przejdzie.

W tej części ćwiczenia najważniejsze jest to, żebyś zdał sobie sprawę z tego, że żadna emocja nie jest czymś „przyczepionym” do Ciebie na stałe.

Mnie umiejętność ta pomogła pogodzić się z negatywnymi emocjami, od których wcześniej uciekałem. Pamiętam jak liczyłem wówczas na to, że dzięki ucieczce nie będę musiał się z nimi „mierzyć”. Oczywiście działanie to zawsze przynosiło odwrotne skutki.

  • Odnajdź źródło pojawienia się danej emocji.

Teraz gdy potrafisz już rozpoznać i nazwać drzemiące w Tobie emocje, zdajesz sobie sprawę z tego, że żadna z nich nie trwa wiecznie, pora abyś uświadomił sobie przyczynę ich powstawania. Pamiętaj, że jak w fizyce i tutaj, aby miała prawo powstać emocja musi istnieć przyczyna jej powstania. Tutaj czeka na Ciebie kolejne wyzwanie, gdyż umiejętność wyszukiwania przyczyn powstawania emocji, wymaga wprawy i doświadczenia. Co takiego sprawiło, że czuje się właśnie w taki sposób? Dlaczego „ta” sytuacja tak bardzo wyprowadziła mnie z równowagi to tylko nieliczne pytania, które wówczas możesz sobie zadać.

Nie zrażaj się podczas pierwszych niepowodzeń, wraz ze wzrostem własnych umiejętności zobaczysz sam, że czynność ta zajmuje Ci coraz mniej czasu i przynosi coraz lepsze efekty. Mnie na przykład zdarza się czuć złość tylko dlatego, że coś nie dzieje się po mojej myśli. Odkryłem również, że uczucie to wynika z braku kontroli nad daną sytuacją, a przecież nie nad wszystkim mogę mieć kontrolę.

Pamiętaj, że jakakolwiek nie byłaby to emocja, trening czyni mistrza i wraz z kolejnymi próbami odszukiwanie źródła powstawania danej emocji będzie dla Ciebie prostsze.

  • Zaakceptuj swoje emocje.

Pora na kolejny krok w radzeniu sobie z negatywnymi emocjami. Tym razem przyszedł czas na zaakceptowanie tego, co w danym momencie czujesz. Negatywne emocje, które towarzyszą nam prawie codziennie były, są i będą bez względu na to, czy tego chcesz, czy nie. Dlatego też akceptacja tego, co odczuwasz, koncentrowanie się na teraźniejszości i pozwolenie sobie na posiadanie „tych złych emocji” pomaga w ich utylizacji.

  • Wróć do teraźniejszości.

Wiesz już jak rozpoznać i nazwać „siedzące” w Tobie emocje, wiesz również, w jaki sposób poszczególne emocje na Ciebie działają i to, że żadna z nich nie trwa wiecznie. Potrafisz również radzić sobie z negatywnymi emocjami akceptując to, że one po prostu są. Przyszedł więc czas na kolejne zadanie, jakim jest wrócenie do teraźniejszości. „Stań na nogi” i znajdź sobie zajęcie, które odciągnie Twoją uwagę od nurtujących Cię emocji – idź na spacer, zrób sobie drzemkę lub spotkaj się przyjaciółmi. Wiem, że życie w teraźniejszości, życie tu i teraz to często duże wyzwanie, jednak stan ten wart jest podjęcia wielu prób.

  • Wyciągaj wnioski z przeszłości aby w przyszłości było łatwiej.

Podobno człowiek mądry uczy się na błędach. Udowodniono, że negatywne emocje destrukcyjnie wpływają na nasze ciało. Dlatego tak ważne jest, abyś w przypadku negatywnych emocji, które potrafiły męczyć Cię przez wiele dni, umiał sobie z nimi radzić dużo szybciej. Jesteś jedyną osobą, która odpowiada za to, co właśnie czuje i to Ty decydujesz i dajesz zielone światło każdej z pojawiających się w Tobie emocji. Pamiętaj o tym.

Rozwiązanie, które podałem Ci w dzisiejszym artykule to tylko jedna z wielu dróg, które prowadzą do emocjonalnej swobody i wolności. Teraz masz już narzędzie, a mając narzędzie masz możliwość korzystania z niego. Pamiętaj, że emocje, które się w Tobie pojawiają nie są Tobą, tak jak i stolarz, który robi krzesło nie jest zrobionym przez siebie krzesłem.

Jeśli dzisiejszy artykuł jest dla Ciebie wartościowy i znasz osoby, którym może pomóc podziel się nim z innymi. Może dzięki temu przyczynisz się do poprawy ich życia emocjonalnego i nauczą się czegoś, co będzie im służyć przez wiele lat.

Zapraszam Cię również do komentowania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami, a także zajrzenia do kolejnych artykułów znajdujących się poniżej.


|

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować w pełni świadomie CZĘŚĆ II

Dojrzałość emocjonalna to zestaw umiejętności dzięki którym jest nam łatwiej wyrażać własne emocję oraz interpretować emocje naszych bliskich. Wysoki poziom świadomości emocjonalnej, którą nazywam również dojrzałością emocjonalną pozwala nam w trudnych sytuacjach radzić sobie ze stresem, gniewem oraz wieloma innymi czynnikami z którymi spotykamy się na co dzień.

Przed Tobą kolejna część tekstu na temat budowania świadomych emocji oraz kompetencji z nimi związanych. W pierwszej części artykułu mogłeś przeczytać o tym jak rozumiem dojrzałość emocjonalną oraz jak wiele elementów zewnętrznych i wewnętrznych ma wpływ na to jacy jesteśmy.

Tym razem poza opisem pozostałych trzech kompetencji skoncentrowałem się również na ćwiczeniach, które mają pomóc Ci w podnoszeniu poziomu każdej z omówionych kompetencji. Tyle tytułem wstępu, przejdźmy więc do kolejnej umiejętności budujących naszą dojrzałość emocjonalną.

Samokontrola

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Jak możesz wywnioskować z samej nazwy samokontrola to jedna z tych umiejętności dzięki której jesteśmy w stanie panować nad sobą i własnymi emocjami. Jest to również zdolność, dzięki której potrafimy pracować nad nowymi nawykami i motywować się do realizacji celów długoterminowych, czyli takich które wymagają od nas kilku lat ciągłego zaangażowania i wiary w to co robimy.

Dzięki samokontroli dużo łatwiej jest nam radzić sobie ze zmianami i stresem pojawiającymi się w naszym życiu. Zdolność do kontrolowania samego siebie jest mocno połączona z umiejętności samoświadomości o której tak wiele pisałem w poprzedniej części artykułu. Sama wiedza o procesach w nas zachodzących nie wystarczy aby umieć sobie z nimi radzić. Nawet jeśli znasz swoje słabości, ale nie umiesz nad nimi panować, fakt ten nie wniesie wiele do Twojego życia. Dlatego też, aby skutecznie radzić sobie z emocjami i zrozumieć co się z nami dzieje, należałoby korzystać tak z samokontroli jak i samoświadomości o której pisałem wcześniej.

Zachowania w których krzyczymy, zachowujemy się agresywnie bądź wchodzimy w sytuację konfliktowe to często sytuacje pozbawione naszej kontroli. Jak więc panować nad emocjami w momencie gdy tracimy nad nami kontrolę? Oto pierwsze z ćwiczeń:

  • Stwórz listę na której będziesz zapisywał miejsca i sytuacje, które wywołują w Tobie konflikt i złość. Przykładem może być tutaj rozmowa ze znajomymi, którzy mają inne niż Ty zdania na jakiś temat, co doprowadza Cię do szału.
  • Następnie pomyśl co sprawia, że właśnie w takich sytuacjach ciężko jest Ci zapanować nad sobą.
  • Gdy następnym razem znajdziesz się w takiej sytuacji zanim dasz się ponieść emocjom, obserwuj co się z Tobą dzieje. Zanim cokolwiek odpowiesz zastanów się nad odpowiedzią. Pamiętaj, że nie każdy musi mieć to samo zdanie co Ty. Zwróć również uwagę na emocje jakie Ci towarzyszą i weź kilka głębokich oddechów. Pamiętaj, że jeśli tracisz nad sobą kontrolę daj sobie chwilę na „złapanie oddechu”.

Świadomość społeczna

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Świadomość społeczna to kolejna z umiejętności, która wraz ze świadomością i samokontrolą wchodzi w skład dojrzałości emocjonalnej. Jest to zdolność, dzięki której jesteśmy w stanie odczytywać emocje innych ludzi. Oczywiście żadnym wyzwaniem jest dla nas stwierdzenie, że ktoś właśnie wpadł w ekscytację jeśli właśnie został mistrzem świata w dyscyplinie, którą ćwiczył całe życie. To samo tyczy się sytuacji, w których na skutek podnoszenia głosu możemy wywnioskować, że ktoś się właśnie denerwuje. Co jednak jeśli przyjdzie nam rozpoznawać emocje u osób, których nie da się „czytać jak książki”? Świadomość społeczna pozwala nam łatwiej okazywać empatię drugiej osobie, aby jednak tak się stało należałoby najpierw poznać emocje innych. Dla wielu z nas to żadne problem, są jednak na tym świecie osoby dla których emocje innych osób jak i umiejętność ich czytania to istna magia

Dzięki świadomości społecznej budowanie relacji staje się dużo prostsze, wszystko to dzięki umiejętności odczytywania sygnałów jakie wysyłają nam inne osoby. Oczywiście każdy z nas ma własne doświadczenia i przeżył wiele sytuacji w których interpretacja emocji okazywała się bardziej lub mniej skuteczna. Bez wątpienia jest jednak fakt, że zdolność ta jest nam w stanie pomóc interpretować myśli i uczucia innych, a co za tym idzie możliwość ich okazywania. Dodatkowym atutem tej umiejętności jest to, że daje nam ona możliwość wybrnięcia z wielu trudnych lub nudnych wątków, które pojawiają się w trakcie prowadzonych przez nas rozmów.

Aby sprawdzić czy jesteś w stanie interpretować emocje innych proponuje Ci następujące ćwiczenie:

Zadaj sobie pytanie: Na ile jesteś w stanie „czytać” ludzi, tj. właściwie oceniać ich zachowanie, interpretować znaczenie ich słów itd. Następnie sprawdź jak oceniasz stan emocjonalny bliskiej Ci osoby. Sporządź listę sytuacji w których osoba ta:

  • Odczuwa lęk,
  • Złości się,
  • Smuci się,
  • Jest szczęśliwa.

Skonsultuj to z tą osobą i dowiedz się czy Twoje odpowiedzi były trafne.

Zarządzanie relacjami

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Zarządzanie relacjami to ostatnia z opisywanych tu kompetencji. Dla mnie jest to zdolność do budowania relacji z innymi. Umiejętność w której skład możemy włączyć: umiejętność negocjacji, motywowania innych, tworzenia relacji, rozwiązywania sytuacji konfliktowych i wiele innych zdolności dzięki którym jesteśmy w stanie tworzyć trwałe i ciekawe relację. Powiem więcej, to dzięki tej umiejętności jesteśmy w stanie angażować innych w sprawy na których nam zależy.

Umiejętność zarzadzania relacjami jest dla mnie zdolnością pozwalającą budować zgrany zespół. Prawdziwy dream team dzięki któremu możemy osiągać niesamowite rezultaty, wychodząc poza dotychczasowe ograniczenia.

W ten oto sposób dotarliśmy do końca drugiej części artykułu. Pamiętaj, aby w komentarzach poniżej opisać swoje wrażenia. Da mi to informację na temat tego jak odbierasz tekst oraz pozwoli pisać jeszcze lepsze i skuteczniejsze artykuły.


|

Co robić aby zdrowo się odżywiać, a przy tym mądrze schudnąć

Przed nami kolejny artykuł poświęcony zdrowemu odżywianiu i temu, co robić, aby mądrze schudnąć. Jestem pewien, że nie raz zadawaliście sobie pytania, które miały za zadanie pomóc w znalezieniu odpowiedzi na to, jak bezpiecznie zrzucić kilka kilogramów. Na podstawie poprzedniego artykułu wiesz już, że diety głodówkowe nie są na to najlepszym sposobem. Co zatem możesz zrobić? W dzisiejszym artykule Teodor Świrzewski, pokaże Ci jak, dzięki odpowiedniemu odżywianiu zacząć pracować nad własnym ciałem.

Co robić aby mądrze schudnąć, rozwój osobisty, coaching szczecin, life coaching

Zapewne każdy z nas wie, że to co spożywamy zawiera w sobie białko, węglowodany i tłuszcze (niekoniecznie wszystko na raz). Spotykam się często z osobami, które myślą, że skoro mają się odchudzać to trzeba ograniczyć spożywanie tłuszczy. Nic bardziej mylnego! Aby ułatwić Ci zrozumienie tej zależności postanowiłem opisać to, co w żywności jest najważniejsze. Przyjrzyjmy się bliżej makroskładnikom, zaczynając od najważniejszego z nich - białka.

Kilka słów na temat białka

Spożywanie białka jest krytyczne dla organizmu, zwłaszcza przy odchudzaniu. Dlatego też Twoja dieta powinna być budowana wokól tego makroskładnika. Z poprzedniego artykułu wiesz, że Twoim zadaniem powinno być spalanie tkanki tłuszczowej, zachowując przy tym jak najwięcej obecnych mięśni. Aminokwasy, z których zbudowane są białka to źródło energii dla Twojej tkanki mięśniowej. Badania pokazują, że dieta z wysokim udziałem białek przy niskim poziomie węglowodanów promuje spalanie tkanki tłuszczowej. Wynika to z faktu, że organizmowi bardzo ciężko jest przekształcić białka w tkankę tłuszczowa. Podstawowymi źródłami białka w pożywieniu są: produkty mleczne, mięso czerwone (wołowina), mięso białe (kurczak) oraz ryby. No dobrze, ale ile tego białka? Jak pokazują wyniki badań optymalna proporcja dla Twojego organizmu to około 1,5-2 gram na kilogram masy Twojego ciała.

Czas na pozycję numer dwa naszego zestawienia.

Po co Ci tłuszcze?

Czy nie myślałeś kiedyś, że to właśnie przez nie masz "oponkę"? Jeśli tak, to wyprowadzę Cię z błędu. Twoje ciało nie obrasta tłuszczem tylko dlatego, że jest on przez Ciebie spożywany! Co więcej, tłuszcz jest Twoim dobrym przyjacielem! Pamiętaj jednak, że jak wszędzie, tak i tutaj przyjaciół trzeba umieć odpowiednio dobierać. Spożywanie kwasów tłuszczowych Omega 3 nie tylko wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej, ale także hamuje jej magazynowanie. Substancja ta pomaga nam również w regenerowaniu uszkodzonych mięśni podczas treningu.

Kolejnym rodzajem tłuszczy są tzw. tłuszcze nienasycone, przez wielu uważane za wroga numer jeden. One również mogą przynieść nam wiele korzyści, tyczy się to zwłaszcza męskiej części czytelników. Tłuszcze nienasycone pomagają nam mężczyznom utrzymać odpowiedni poziom testosteronu, niezbędnego przy budowaniu tkanki mięśniowej.

Tłuszcze jednonasycone są następnym rodzajem tłuszczy, które należy uwzględnić w naszej diecie. Pełnią one podobne funkcje do tłuszczy wyżej wymienionych, jednocześnie są ważnym źródłem energetycznym dla naszego organizmu.

Jedynymi tłuszczami, których musisz się wystrzegać w swojej diecie są tłuszcze trans. To tłuszcze, których nasz organizm nie rozpoznaje, przez co ma problemy z ich przetworzeniem. Nadmiar tych tłuszczy w diecie jest jedną z głównych przyczyn zawału mięśnia sercowego. Powstają one na skutek działania wysokiej temperatury (smażenie), a także w procesie produkcji margaryny zawierającej tłuszcze pochodzenia roślinnego, które w procesie utwardzania zamieniają się w trans.

Jak wspomniałem wcześniej, tłuszcz nie jest Twoim wrogiem, oczywiście nie znaczy to również, że możesz wlewać go w siebie szklankami. Pamiętaj 1 gram tłuszczu to około 9 kcal, co stanowi wynik dwukrotnie większy niż kaloryczność takich makroskładników jak białka i węglowodany (w obu przypadkach 1 gram równy jest 4 kaloriom). Pamiętaj, aby zachować odpowiednie proporcje, przyjmuj około 1 grama tłuszczu na kilogram swojej masy ciała.

Skoro białka oraz tłuszcze mamy już omówione pora na ostatnią pozycję naszej listy.

Krótko o węglowodanach

Węglowodany po spożyciu przetwarzane są przez wątrobę i transportowane do mięśni w postaci glikogenu, stanowiąc dla nich główne źródło energii. Brzmi to, jak coś niezbędnego dla naszego organizmu, prawda? Otóż nie, wiesz dlaczego? Przypomnijmy sobie raz jeszcze:

Białka - zawierają aminokwasy, które budują nasz organizm.

Tłuszcze, takie jak Omega 3 i Omega 6, są związkami, bez których Twój organizm nie mógłby poprawnie funkcjonować.

Nie ma natomiast niezbędnych węglowodanów! Nasz organizm potrafi je wyprodukować z np. białek (glukoneogeneza). Na szczęście samo ich przyjmowanie to nic złego, dostarczane w odpowiedniej ilości będą nam umilać posiłki, jak i samopoczucie. Są również znakomitym źródłem energii dla naszego organizmu po treningu. Niestety spożywane w nadmiarze, będą odkładać się w postaci tkanki tłuszczowej.

Podział węglowodanów dokonuje się w oparciu o ich Indeks Glikemiczny (IG). Mówi on o tym, jak bardzo podnosi się poziom cukru we krwi po spożyciu każdego z produktów zawierających węglowodany.

Wartością wyjściową lub punktem odniesienia dla tego wskaźnika jest glukoza (cukier prosty), po spożyciu której IG wynosi 100. Im mniejszy indeks glikemiczny produktu, tym lepiej dla Twojego zdrowia. Dzięki temu, poziom cukru we  krwi utrzymuje się na bardziej stabilnym poziomie. Jednak czy zawsze powinieneś spożywać węglowodany o niskim indeksie glikemicznym?

Podczas intensywnego treningu zużywamy duże ilości energii. Sprawia to, że nasze mięśnie tracą pewnego rodzaju ochronę. Należy, więc uzupełnić ją jak najszybciej. Przetworzenie energii z węglowodanów o niskim IG jest czasochłonne, dlatego też czas po treningu to doskonały moment na to, aby nagrodzić swój wysiłek czymś słodkim, najlepiej o wysokim indeksie glikemicznym. Posiłek ten zwiększy wydzielanie odpowiedniej ilości insuliny oraz przyspieszy regenerację organizmu poprzez szybsze dostarczanie mu makroskładników do mięśni. Dlatego też, przy planowaniu posiłków warto zaznajomić się z tabelę Indeksu Glikemicznego. Zauważysz wówczas dlaczego produkty pełnoziarniste, takie jak płatki owsiane czy brązowy ryż, są polecane we wszystkich rodzajach planów żywieniowych.

Spożywanie węglowodanów powinno być zmienne i dostosowane do wysiłku fizycznego. Wyjściowa wartość powinna wynosić około 3 gram na kilogram Twojej masy ciała w pierwszym tygodniu i stopniowo obniżana wraz z kolejnymi tygodniami. Tak, aby po osiągnięciu pożądanych rezultatów ustabilizować proporcje do około 2 g na kilogram masy ciała.

Co możesz zrobić, aby mądrze schudnąć?

Mając już wszystkie podstawowe wiadomości na temat makroskładników występujących w żywności, możesz dokonać olbrzymich zmian w swoim żywieniu. Pozbierajmy więc wszystko to czego dowiedziałeś się przed chwilą i na przykładzie Magdy, bohaterki z poprzedniego artykułu stwórzmy plan jej odżywiania:

Magda waży 71kg, wiec jej proporcje makroskładników będą wyglądać następująco:

    Białko: 1,5g x71kg= 106,5g
    Tłuszcze: 1g x 71kg=71g
    Węglowodany 3g x71kg= 213g

Jak już wiesz z poprzedniego artykułu, aby tracić zbędne kilogramy musisz być w deficycie kalorycznym. Skoro więc białko i tłuszcze są niezbędne dla Twojego organizmu deficyt ten będziesz pozyskiwał z odejmowania węglowodanów. Patrząc na przykład powyżej z samych węglowodanów odejmiesz kolejno 71 gram na tydzień 2 i 3 oraz 142g w tygodniach 4-6 (licząc od wartości początkowej).

Zanim przejdziemy dalej sprawdźmy jeszcze, jak to wszystko wygląda pod kątem kalorii:

    Białko: 106,5g x 4 kcal= 426 kcal
    Tłuszcze: 71g x 4 kcal= 639 kcal
    Węglowodany w 1 tygodniu: 213g x4 kcal = 852 kcal
    Węglowodany w 2-3 tygodniu: 142g x4 kcal =568 kcal
    Węglowodany w 4-6 tygodniu: 71g x4kcal = 284 kcal

Dzienne spożycie kalorii w pierwszym tygodniu to 1917kcal, natomiast w ostatnich tygodniach jest to już tylko 1349kcal. Pamiętaj jednak, że przykład, który podałem odnosi się do wagi wyjściowej, która wynosiła 71kg. W miarę postępów i znaczącej redukcji wagi (2kg+) należy wykonać obliczenia na nowo stosując się do swojej aktualnej wagi. Jako pewne udogodnienie ostatnią fazę procesu możesz wydłużyć do 8 tygodni.

Cały ten system może wygląda na nieco skomplikowany i pochłaniać dużo czasu, pamiętaj jednak, że nadmiar tłuszczu w Twoim organizmie nie pojawił się w ciągu jednego tygodnia. Co za tym idzie, traktuj to wyzwanie jako proces długoterminowy

Należy uzbroić się w cierpliwość, a efekty będą widoczne szybciej niż ci się wydaje. Istotne, aby podane wyliczenia stosować tylko w połączeniu z wysiłkiem fizycznym (3-5 razy w tygodniu), bo wbrew temu co mówią reklamy jest to jedyna poprawna droga do zgubienia nadwagi.

Co potem? Czy już całe życie będziesz musiał liczyć kalorie?

Brzmi to trochę jak czarny scenariusz - całe życie z kalkulatorem w ręku! Gdy osiągniesz opisany wyżej rezultat i Twój poziom tkanki tłuszczowej zmniejszy się oraz powiększą się mięśnie, organizm będzie mniej podatny na jej ponownie magazynowanie. Pamiętaj jednak, że powodzenie takiej kuracji to wyrobienie w sobie nawyku uprawiania aktywności fizycznej. Jednak, co dalej z liczeniem kalorii? Po dwóch miesiącach będziesz dokładnie wiedzieć, co i w jakiej ilości masz jeść, dodatkowo będzie Ci to przychodzić w naturalny sposób. Przecież mając ładne, ciężko wypracowane ciało, czy będziesz chciał z powrotem wrócić do poprzedniego wyglądu? Ja osobiście w to wątpię.

A Ty w jaki sposób pracujesz nad własną sylwetką i zbędnymi kilogramami? Podziel się swoimi uwagami w komentarzu poniżej. Powodzenia.