|

Wystąpienia publiczne nie muszą być nudne – kilka prostych wskazówek

Coraz częściej mamy świadomość, że umiejętne prezentowanie innym własnych racji, przemyśleń czy pomysłów na biznes bywa kluczem do wielu naszych przyszłych sukcesów.

Już jako dzieci uczyliśmy się występować publicznie. Na przedszkolnej scenie wcielaliśmy się w różne bajkowe rolę, opowiadaliśmy wierszę czy śpiewaliśmy piosenki. W domu przed telewizorem tańczyliśmy do ulubionych teledysków mając przy tym mnóstwo frajdy i uciechy. Nie było w nas jeszcze wstydu, nie przeszkadzało nam również to, że obok siedzą rodzice, ciotki i wujkowie. Dla większości z nas była to świetna okazja do zabawy i uczenia się czegoś nowego. Nie zastanawialiśmy się wówczas czy dobrze wypadniemy, czy ktoś będzie oceniał to, w jaki sposób zaakcentujemy odpowiednie sylaby. Nie zależało nam też na tym, aby powiedzieć coś mądrego, w końcu i tak nikt nie wziąłby nas za głupców.

wystąpienia publiczne

Twoje prezentacja to coś więcej niż potok słów wypowiadany w jednym zdaniu

Kilka lat później, kiedy trafimy już do szkolnej ławy, łatwość i luz z jakimi kiedyś występowaliśmy na scenie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Otoczeni znajomymi oraz przyjaciółmi za każdym razem zostajemy poddani próbie i zastanawiamy się czy aby na pewno to, co powiedzieliśmy było mądre. Kłębiących się przekonań na swój własny temat mamy już setki, nasza pewność siebie także już dawno straciła na werwie. Wystarczy, więc drobne niepowodzenie, mała pomyłka zdarzająca się każdemu, aby na lata wzbudzić w sobie poczucie, że wystąpienia publiczne nie są dla nas.

Piotr Szumiło podczas Upgrade Your Speaking

Piotr Szumiło podczas Upgrade Your Speaking

Co zatem zrobić, aby wyzbyć się poczucia lęku i w czasie debiutu na scenie, kiedy patrzy na nas dziesiątki bądź setki osób, nie zemdleć ze strachu? Po ponad ośmiu miesiącach współtworzenia Upgrade Your Speaking (cyklu wydarzeń, podczas których uczymy innych jak dobrze prezentować się i występować publicznie) oraz wielu przeprowadzonych szkoleniach, chcę podzielić się z Wami swoim doświadczeniem i kilkoma spostrzeżeniami, które pomogą opanować strach i odpowiednio przygotować się do wyjścia przed słuchaczy.

1. Zanim zaprezentujesz się publicznie, zastanów się co chcesz powiedzieć oraz ile to zajmie czasu.

Zdefiniuj cel swojego wystąpienia. Temat, który może pasjonować Ciebie wcale nie musi być interesujący dla Twoich słuchaczy. Aby nie zanudzić ich na śmierć zastanów się, jakie emocje chcesz wywołać. Pokazywanie suchych faktów i cyfr może być istotne na zebraniach zarządu jednak w innych sytuacjach niekoniecznie się sprawdza.

Odpowiednie przygotowanie przed wystąpieniem to moim zdaniem jeden z ważniejszych elementów, który decyduje o naszym powodzeniu bądź niepowodzeniu na scenie. Zwłaszcza podczas debiutu warto poświęcić więcej czasu na to, aby przećwiczyć wszystko to, o czym chcemy powiedzieć. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet dobrze znany mi temat w momencie pojawiąjącego się stresu może zakneblować usta. Wówczas trudno jest wydusić z siebie jakiekolwiek słowo, patrząca na Ciebie widownia czeka zniecierpliwiona, a Ty stresujesz się coraz bardziej.

Kolejnym istotnym elementem dobrej prezentacji, na który warto zwrócić uwagę – to czas jej trwania. Nasze wystąpienie nie powinno być dłuższe niż zakładamy, nie powinno być także krótsze niż przewidziano. Dlaczego? Wielokrotnie podczas UYS spotkałem się z sytuacją, w której prelegenci zamiast dobrze wykorzystać dziesięć minut przeznaczonych na swoją wypowiedź, potrafili przeciągać ją do piętnastu, a nawet dwudziestu minut. Coś takiego krzyżuje plany organizatorom, może niepotrzebnie wydłużyć całe spotkanie (ku irytacji uczestników) lub zabrać cenny czas przeznaczony np. na przerwę czy kolejne wystąpienie. Prezentacja zbyt krótka sprawi wrażenie, że temat nie został wystarczająco wyczerpany. Publiczność może mieć wrażenie, że nie wszystko zostało dopowiedziane. Podsumowując:

- Zdefiniuj cel, jaki chcesz osiągnąć za pomocą swojego wystąpienia
- W zależności od tego ile czasu potrzebujesz, odpowiednio się do niego przygotuj
- Pamiętaj o ustaleniu ram czasowych

Aleksander Dudek podczas siódmej edycji Upgrade Your Speaking

Aleksander Dudek podczas siódmej edycji Upgrade Your Speaking

2. Stań się jak najbardziej naturalny

Uważam, że żyjemy w niesamowitych czasach. Powszechny dziś dostęp do internetu, za pomocą tylko kilku kliknięć, może dać nam odpowiedzi na prawie wszystkie nurtujące nas pytania, a to z kolei najprostsza drogą do tego, aby stać się specjalistą w prawie każdej dziedzinie. Posiadana przez nas wiedza, znajomość tematu w którym się wyspecjalizujemy pozwoli nam poczuć się pewniej na scenie. Spokój ducha wynikający z tego, że możemy czuć się najbardziej kompetentnymi osobami w danej tematyce na sali, sprzyja naszej naturalności.
Jednak sama wiedza to nie wszystko. Ważnym elementem w budowaniu naturalności scenicznej jest praktyka. To dzięki niej po dziesięciu wystąpieniach poziom naszego stresu nie wymyka się spod kontroli na widok patrzących na nas oczu.

Pamiętaj też o używanym przez siebie słownictwie. O ile nie należysz do grona inżynierów kosmicznych staraj się mówić tak by każdy mógł Cię zrozumieć. Nie sztuką jest mówić coś mądrego, jeśli tylko Ty jesteś w stanie to zrozumieć. Prosty język daje Ci możliwość bycia zrozumianym tak przez innych ekspertów, ale i ludzi nieznających się na temacie. W prostocie tkwi ogromna moc, warto to wykorzystać.

3. Nawiąż relację ze swoimi słuchaczami

Ile razy trafiliście na prezentację, z której jedyne, co pamiętacie, to to, że była nudna? Ludzie to istoty emocjonalne, dlatego kiedy przyjdzie im słuchać nudnego bełkotu możecie mieć pewność, że szybko odlecą gdzieś myślami lub najzwyczajniej w świecie zasną.

Dobrym sposobem na wywoływanie emocji podczas prezentacji jest opowiadanie własnych historii. Uwielbiamy słuchać różnego rodzaju opowiadań i zdarzeń, zwłaszcza tych z życia mówcy. Swoje Swoją prezentację możecie, zacząć na przykład od słów: „Opowiem wam dziś trzy historie…”. Właśnie w taki sposób jedną ze swoich wypowiedzi rozpoczął Steve Jobs – do dziś jest to jedno z bardziej inspirujących wystąpień, jakie miałem okazję oglądać.

Świetnym sposobem, aby ożywić publikę będzie pokazanie czegoś niecodziennego. Jeśli opowiadamy o technologii możemy pokazać obecne osiągnięcia w dziedzinie wirtualnej rzeczywistości (dla wielu to nadal nowość). Śmieszne koty oraz memy to także ciekawy element, który urozmaici naszą prezentację.

Informacja zwrotna od uczestników to duża wartość dla każdego z mówców

Informacja zwrotna od uczestników to duża wartość dla każdego z mówców

4. Zakończ wystąpienie tak, jak kończą się dobre amerykańskie seriale

Nie wiem jak Wam, ale mnie wielokrotnie zdarzyło się wciągnąć w seriale na długie godziny. Może, dlatego nie oglądam ich zbyt często. Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli ostatnie 30 sekund odcinka potrafi wzbudzić w nas takie emocje, że pierwszą rzeczą, jaką robimy po jego obejrzeniu to włączenie kolejnego.
Tak też próbujcie zakańczać waszą prezentację. Niech wasze ostatnie zdanie poruszy słuchaczy wzbudzi emocje, które na długo pozostaną w pamięci. Jeśli będzie taka potrzeba podnieście głos, użyjcie świateł, dźwięków lub muzyki. Wszystko leży w waszych rękach.

Jeśli chcecie się z nami spotkać, posłuchać tego co inni mają do powiedzenia bądź sami stanąć przed publicznością, zapraszam już dziś na nasze wydarzenia.

SZCZECIN, Poniedziałek 5 maja - zapisz się!
WARSZAWA, Wtorek 31 maja - zapisz się!


|

8 sposobów na to jak stać się bardziej produktywnym każdego dnia

Jak stać się kimś bardziej produktywnym w czasach wszechobecnego szumu informacyjnego? W czasach kiedy dziesiątki maili spływających na naszą skrzynkę każdego dnia oraz ciągłe zerkanie na telefon w poszukiwaniu nowych SMS-ów lub wiadomości z Messengera. Poprzez natłok często bezwartościowych informacji coraz trudniej przychodzi nam zorganizowanie siebie oraz pracy, którą wykonujemy.

Jak na nowo wskrzesić samodyscyplinę i motywacje, dzięki której jesteśmy w stanie osiągać dużo lepsze rezultaty? Jeśli więc należysz do osób, które każdego dnia walczą z brakiem czasu, miewasz trudności z dopięciem tygodniowej listy zadań lub po prostu chcesz stać się kimś bardziej produktywnym, ten artykuł jest dla Ciebie. Dowiesz się z niego jak za pomocą ośmiu praktycznych i prostych w użyciu wskazówką być bardziej skoncentrowanym na zadaniach, zwiększyć swoją wydajność oraz lepiej zarządzać sobą w czasie!

- Nim rozpoczniesz swój dzień, dobrze go zaplanuj

Większość zapracowanych osób wraz z początkiem swojego dnia chwyta za telefon sprawdzając, czy nie pojawiły się w nim żadne nowe wiadomości. To jednak początek całodniowego wrzucenia siebie w wir obowiązków i często chaotycznej próby zapanowania nad czymś, nad czym z zasady trudno zapanować. Planowanie dnia jest niczym tworzenie mapy, która prowadzi nas najkrótszą drogą z punktu A do punktu B. Świetnym narzędziem do planowania naszych codziennych działań jest Matryca Eisenhowera, o której nie tak dawno pisałem na swoim blogu.

Dobrze zaplanowany dzień daje Ci możliwość dokładnie określić podział własnych obowiązków, jak również oszacować czas potrzebny na ich wykonanie. Pozwala Ci również lepiej koncentrować się na celu, który realizujesz, pracując przy nim dużo skuteczniej.

Wskazówka: Planuj zadania, które wykonujesz z wyprzedzeniem np.: na dzień przed ich wykonaniem. Pamiętaj także, by każdego wieczoru chociaż przez chwilę spojrzeć co czeka Cię jutro.

- Wizualizuj swoje cele oraz sukcesy z nimi związane

Nasza wyobraźnia nie zna granic, a wizualizacja to jedna ze skuteczniejszych technik, jakie poznałem w jej aktywowaniu! Poprzez tworzenie w naszym umyśle rozmaitych obrazów jesteśmy w stanie wyobrażać sobie wszystkie osiągnięte w przyszłości cele i marzenia. To dzięki niej przenosimy się do czasów, w których to, nad czym obecnie pracujemy jest już zrealizowane.

Wizualizacja pozwala osiągać wirtualne sukcesy zanim zostaną one faktycznie zmaterializowane. Co ważniejsze, nasz mózg nie jest w stanie rozróżnić czasu obecnego od wyobrażeń, które tworzymy w głowie. Tworząc obrazy programujemy nasz umysł na przyszły sukces.

"-Twoje życie nie poprawi się przez przypadek. Poprawia się, jeśli zaczniesz je faktycznie zmieniać." - Jim Rohn

Wskazówka: Wizualizacje najlepiej stosować wczesnym rankiem, zanim jeszcze ruszymy do pracy, lub późnym wieczorem na chwilę przed pójściem spać. Pamiętaj, że nawet kilka minut dziennie przeznaczone na wizualizację przybliża Cię do bycia bardziej produktywnym.

- Wykonuj najpierw rzeczy najważniejsze

Na który z dziesiątków zajęć każdego dnia powinieneś poświęcić najwięcej czasu? Co powinieneś zrobić jako pierwsze? Na to, jak i wiele innych pytań warto znaleźć odpowiedz już na samym początku pisania planu dnia. Z każdym nawet największym zadaniem można poradzić sobie, jeśli zabierzemy się za nie metodą małych kroków.

Wskazówka: Podczas planowania zastanów się, które z czekających Cię zadań będzie wymagało od Ciebie największego zaangażowania. Wykonując je wraz z początkiem swojego dnia pracy, masz dużą szanse stać się bardziej produktywnym już tego samego dnia.

- Wyrabiaj w sobie nawyki, które pomogą Ci stać się bardziej produktywnym

Zastanawiałeś się kiedyś nad nawykami, które sterują Twoim życiem? Codziennymi rytuałami, które wykonujesz zaraz po wstaniu z łóżka, po przyjściu do pracy czy chwili przed tym, jak położysz się spać.

Zastanawiałeś się kiedyś, na co w ciągu dnia tracisz najwięcej czasu?

Wskazówka: Wyrabiając w sobie nawyki takie jak: wczesne wstawanie rano, planowanie swojego dnia pracy czy utrzymywanie koncentracji na wykonywanych przez siebie zadaniach pozwoli Ci dużo lepiej spożytkować każdą minutę upływającego dnia. Uważaj na tzw. pożeracze czasu. Niewinna pogawędka na messengerze czy przeglądanie facebookowych postów skutecznie odciągają nas od zadania, dekoncentrując zarazem.

 8 sposobów na to jak stać się bardziej produktywnym każdego dnia

- Przestań żyć przeszłością ale i marzeniami

Trudno jest być bardziej produktywnym i koncentrować się na budowaniu przyszłości, jeśli nasz umysł każdego dnia tkwi w wydarzeniach, które miały już miejsce. To dlatego nadmierne życie w przeszłości jest jedna z przeszkód w stawaniu się bardziej produktywnym.

Kolejnym czynnikiem, który utrudnia nam zwiększanie codziennej wydajności jest bycie odwiecznym marzycielem. Oczywiście nie widzę nic złego w budowaniu inspirujących wizji oraz tworzeniu obrazów tworzących naszą przyszłość. Na potwierdzenie tej tezy spójrz w punkt drugi dzisiejszego artykułu. Chodzi jednak o to, że jeśli nie podejmiesz odpowiednich działań, nie podwiniesz rękawów i weźmiesz się do pracy, to nikt inny za Ciebie tego nie zrobi.

Wskazówka: Pracując nad swoją przyszłością poświęć 30% na swoją przyszłość. Wizualizuj, buduj strategię i twórz plany działania. Wykorzystaj również 10% swojego czasu na wyciąganie doświadczeń z przeszłości. Co jednak najważniejsze aż 70% czasu wykorzystuj na byciu w teraźniejszości, byciu TU I TERAZ. Tylko wtedy będziesz mógł skutecznie realizować wszystko to, co wcześniej założyłeś.

- Nagradzaj siebie za to co już zrobiłeś

Lubimy otrzymywać nagrody za dobrze wykonaną pracę, dlatego tak ważne jest byś nagradzał siebie za każdy, nawet najdrobniejszy sukces. Taka postawa, poza budowaniem poczucia realizacji wcześniej ustalonych celów,często daje nam nowe pokłady energii i motywacji by działać jeszcze skuteczniej.

Wskazówka: Za każde nawet drobne zadanie, którego się podjąłeś, a które właśnie skończyłeś, nagradzaj siebie. Wystarczy dobre słowo do samego siebie, kubek zielonej herbaty, chwila przerwy, spacer lub inne drobne przyjemności.

- Znajdź dla siebie chwilę wytchnienia

Nawet najwytrwalsi i zmobilizowani w działaniu ludzie potrzebują od czasu do czasu złapać oddech i zregenerować swoje siły. W natłoku codziennych obowiązków, wielu zajęć, telefonów i spotkań każda sekunda dnia jest na wagę złota. Zapominamy jednak, że „nic nierobienie” nie tylko daje nam chwilę wytchnienia, ale pozwala również by nasz umysł zwolnił, a co za tym idzie przygotował się do kolejnych wyzwań, które na niego czekają.

Wskazówka: Spróbuj w najbliższym czasie wstać kilka minut wcześniej niż robisz to zazwyczaj. Jednak, zamiast wykorzystywać ten czas na codzienne rytuały i szybszą pracę pozwól sobie nic nie robić. Nie włączaj radia ani telewizora. Poobserwuj przez okno świat z samego rana, przyjrzyj się ogacającej Cię przyrodzie, wsłuchaj się w dźwięki, które Cię otaczają i odpoczywaj.

Ciekaw, jakich sposobów wy używacie aby działać jeszcze skuteczniej. Dlatego, jeśli znacie jeszcze inne sposoby aby zwiększyć swoją produktywność, pracować wydajniej i mądrzej podzielcie się nimi w komentarzu poniżej.


|

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęśliwym CZĘŚĆ II

Kontynuując temat bycia szczęśliwym, przed Tobą lista kolejnych pięciu zachowań i myśli, przez które ograniczasz swój potencjał. Omówione zachowania poniżej nie pozwalają Ci rozwinąć skrzydeł oraz żyć życiem, o jakim zawsze marzysz.

Jeśli do tej pory nie zapoznałeś się z pierwszą częścią artykułu, zapraszam Cię do niego. Następnie przyjrzyj się kolejnym punktom z listy dziesięciu ograniczeń, weź dla siebie to, co najlepsze i działaj. Nie trać czasu. Startujemy z kolejną porcją wiedzy!

6. Porzuć chęć imponowania innym

Czasami jest to trudne i niejednokrotnie wymaga wiele pracy oraz odwagi. Zwłaszcza w momentach, gdy chcąc zaimponować rodzicom lub otoczeniu zmusza nas to do bycia kimś, kim nigdy nie chcieliśmy być. Robimy rzeczy, które są z nami sprzeczne i wywołują w nas wewnętrzny konflikt. Jednak, aby zdobyć chociaż trochę akceptacji i być osobą, o której mówią inni, jesteśmy w stanie robić rzeczy, które wielu się nie śniły. Skąd to wiem? Sam należałem kiedyś do takich osób, dlatego wiem, że dla niektórych z Was bycie sobą wiąże się z wieloma trudnościami i wyzwaniami. Wiem również, że może się za tym kryć brak akceptacji i zrozumienia. Praca nad omawianym zachowaniem może być dla Ciebie jednym z lepszych prezentów, jaki sam sobie dasz.

7. Przestań żyć swoją przeszłością

Przeszłość nie istnieje. Jedyne, co Ci pozostało to teraźniejszość i czekająca na Ciebie przyszłość. Pomyśl sobie, że żyjąc swoją przeszłością oraz ciągle o niej myśląc żyjesz tak, jakbyś szedł do przodu tyłem. Mimo, że w taki sposób jest Ci łatwiej pamiętaj, że tylko TU i TERAZ jest prawdziwe. Nawet, jeśli w przeszłości doświadczyłeś zdarzeń, które przyniosły ból, przykrości, cierpienie, czy warto każdego dnia przeżywać to wszystko od nowa?

Czytałem kiedyś, że każde niepowodzenie z przeszłości było spowodowane naszą nieobecnością w teraźniejszości. A przecież to w niej toczy się nasze obecne życie. To w tym momencie toczą się nasze przyszłe losy. To, co zasiejesz dziś, będziesz zbierał jutro. Zacznij bawić się swoją przyszłością, spróbuj być szczęśliwym każdego dnia, każdą porażkę potraktuj jako DOŚWIADCZENIE. Uwierz mi, takie podejście ułatwia życie.

8. Nie daj się zaszufladkować innym

„Nigdy nie będziesz dobrze pisał”, „Przecież Ty nie masz wyobraźni”, „Niewiele z Ciebie wyrośnie” - to tylko nieliczne z cytatów, które usłyszałem na swój temat w swoim życiu. Łatwo jest oceniać i krytykować innych nie wiedząc nic na ich temat. To dzięki wielu takim pseudoekspertom wielu z nas boi się dziś odezwać na forum grupy, pokazać publicznie wiersze, które chowa do szafy od wielu lat czy pochwalić się tym jak śpiewa, robiąc to pokątnie, gdy nikt nie słyszy.

Nigdy nie sądziłem, że będę regularnie uczył się pisać. Wiem, przede mną jeszcze długa droga, jednak im więcej próbuję, tym lepszy się staję. Jesteś jedyną osobą, która wie co jest dla Ciebie dobre. Smakuj życia, doświadczaj porażek, wyciągaj z nich wnioski. Jest to jedna z tych rzeczy, której nikt Ci nie zabierze! Nawet jeśli nie każdy będzie w Ciebie wierzył.

9. Przestań szukać kolejnych wymówek aby być szczęśliwym

Od ponad miesiąca regularnie biegam. Zanim jednak wystartowałem, ilość wymówek pojawiających się w mojej głowie starczyłaby do obdarowania małej społeczności. Zwlekałem i zwlekałem, a pojawiająca się we mnie frustracja rosła z każdym „ważnym” argumentem, aby nie wyjść i nie pobiec. Pamiętam, że podczas coachingu miałem Klientkę, która chcąc zapisać się na kurs prawa jazdy znajdowała mnóstwo wymówek, aby tego nie zrobić. Nagle okazywało się, że trzeba wysprzątać całe mieszkanie, że do przeczytania są czekające na nią dziesiątki książek, pranie do zrobienie itd. Wyobraź sobie, że cały ten proceder trwał u niej kilka miesięcy. Większość wymówek, jakie się w Tobie pojawiają nie są nawet prawdziwe. Brak czasu, motywacji czy pieniędzy to jedynie przykrywka do tego, co kryje się pod nimi. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego tak bardzo zależy Ci na zachowaniu własnych wymówek?

10. Nie pozwól by to strach decydował o tym, jak masz żyć

"Puk puk - strach puka do drzwi. Otwiera mu odwaga, a tam... nikogo nie ma". To jeden z moich ulubionych cytatów, gdyż obnaża on całą prawdę o strachu, który drzemie w każdym z nas. Pisząc te słowa nie zależy mi na tym byś od dziś stał się kimś, kto nie będzie bał się niczego. Nie o to w tym chodzi. Chcę Ci jedynie pokazać, że strach przed nieznanym to reakcja, która pozwoliła nam przeżyć w czasach, gdy mieszkaliśmy w jaskiniach. Bardzo często jest to jedynie iluzja, która nie pozwala Ci odkryć czegoś nowego, nieznanego do tej pory. Czegoś, co może mieć pozytywny wpływ na Twoje przyszłe życie.

To wszystko czym chciałem się dzisiaj z Tobą podzielić. Jeśli uznasz, że artykuł, który właśnie przeczytałeś pomógł Tobie, wnosi do Twojego życia coś, o czym do tej pory zapominałeś, „puść” go dalej w świat. Podziel się nim ze swoimi bliskimi, kliknij LUBIĘ TO, udostępnij, podaj dalej. Pomożesz mi dzielić się tym co robię. Dzięki!


|

Masło czy margaryna? Czyli, który z produktów warto jeść częściej

Setki lat przed nasza era na terenach Indii masło było uważane za produkt wyjątkowy, stosowany przy obrzędach religijnych do czczenia bogów. Wrzucone do ognia podsycało płomień, który miał pokrzepić nowe życie. Co więc sprawiło, że ten "boski" produkt stał się w powszechnej opinii wrogiem naszych czasów?

Jeśli stoisz przed dylematem: masło czy margaryna, zapraszam na kolejny artykuł napisany przez Teodora Świrzewskiego, trenera personalnego oraz praktyka zdrowego odżywiania.

 Masło czy Margaryna?

Margaryna: tanio i dla każdego

10 tysięcy franków w złocie! Dziś jest to kwota nie budząca wielkich emocji jak jeszcze kilkaset lat temu, lecz w czasach Napoleona III była to suma całkiem pokaźna. Kwota ta była nagrodą ufundowaną przez cesarza Francji za wymyślenie tłuszczu uniwersalnego. Masło choć smaczne, było ciężkie w produkcji, zwłaszcza na dużą skale, co warunkowało także wysoka cenę. Koncepcja nowego tłuszczu była prosta:ma być tani w produkcji, z ogólnodostępnych surowców i długim terminem ważności. Wszystkie te cechy miały spopularyzować produkt wśród wojsk oraz ubogiej ludności. Chętnych do nagrody było wielu, jednakże z założenia proste wymagania okazały się na tyle trudne do wykonania, że sztuka ta udała się dopiero Hipolitowi Mege-Mouriesowi w roku 1869. W dalszych latach batalia na rynku margarynowym toczona była między Janem Jurgensem, a jego konkurentem - Simone Van den Berghiem. Na początku XX wieku kryzys na rynku surowców wymusił na obu tych Panach nawiązanie współpracy, co zaowocowało nie tylko wzmożona produkcja oraz ulepszaniem składu margaryny, ale tez marketingową popularyzacje tego produktu. Popularyzacje która trwa do dziś.

Margaryna! Samo zdrowie! Tylko czy na pewno?

Margarynę produkuje się ze zdrowych i niezbędnych dla organizmu olejów roślinnych. Pozyskuje się ja w procesie utwardzania ( uwodornienie lub tez estryfikacja) i jak sama nazwa wskazuje procesowi temu zawdzięczamy stalą konsystencje produktu. Co za tym idzie margaryna jest produktem otrzymywanym sztucznie, ale czy to już przekreśla jej prozdrowotne właściwości? Głównym atutem w batalii masło czy margaryna był fakt iż margaryna będąc produktem uzyskiwanym z olejów roślinnych, zawiera śladowe ilości tłuszczów trans oraz brak zawartości cholesterolu. Dopiero po latach postęp nauki rzucił nowe światło w tej sprawie. Otóż w procesie utwardzania, tłuszcze nienasycone tracą swoje walory zdrowotne przemieniając się w tłuszcze trans (izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych).

Główny atut w batalii margaryna czy masło stał się jego największym minusem, bo choć masło zawiera tłuszcze trans, to jednak nie występują one w takich ilościach jak ma się to w przypadku margaryny.

Jak to wpływa na nasz organizm?

Jaki więc wpływ ma to wszystko na nasz organizm? Tłuszcze trans potrafią wbudować się w błony komórkowe powodując ich usztywnienie. Upośledza to miedzy innymi możliwość wchłaniania substancji odżywczych oraz zmniejsza płynność błony powodując dysfunkcje całego organu. Należy również zaznaczyć iż spożywanie izomerów trans przy jednoczesnym niedoborze zdrowych kwasów tłuszczowych takich jak Omega 3 i Omega 6 powoduje wzrost złego cholesterolu (LDL) oraz obniżenie cholesterolu dobrego (HDL). Spożywanie masła natomiast, daje nam wynik dodatni na obu tych płaszczyznach.

Dlaczego margaryna jest popularyzowana?

Dlaczego wiec, mimo wszelkim badaniom, które potwierdzają tylko wyższość masła nad margaryna telewizyjne reklamy wciąż usilnie wmawiają nam prozdrowotne walory margaryny? Odpowiedz jest prosta, bo "Zdrowie" to coś co potrafi sprzedać produkt, a w wyniku rosnącej otyłości w krajach wysoko rozwiniętych, rośnie również świadomość konsumenta. Obecnie wielu z nas jest w stanie zapłacić więcej za produkt powszechnie uważany za zdrowy, niż oszczędzać, żywiąc się produktami szkodzącymi naszemu organizmowi. Masło, choć nie znacznie, to jednak wciąż produktem droższym od margaryny. Sprawa ma się natomiast inaczej jeżeli spojrzymy na koszt uzyskania obu produktów. Stosunek ceny sklepowej margaryny do kosztów jej produkcji jest czterokrotnie wyższy niż ma się to w przypadku masła. Nic wiec dziwnego ze producenci próbują sprzedać nam cudownie uzdrawiającą margarynę.

Następnym razem oglądając reklamy telewizyjne czy kolorowe gazetki z supermarketów zastanów się co tak naprawdę korzystnie wpływa na Twoje zdrowie, jak mawia prof. Grażyna Cichosz: "Masło jest do jedzenia, a margaryny są do sprzedaży".


|

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić CZĘŚĆ II

Umiejętne obserwowanie siebie potrafi nie tylko inspirować do zmian, lecz daje też wiedzę potrzebną do ich przeprowadzenia. W taki oto sposób powstała lista 10 rzeczy, które powinieneś przestać robić każdego dnia. O pierwszych pięciu możesz przeczytać w poprzednim artykule. Kolejna piątka znajduje się przed Tobą, zapraszam do czytania.

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić

    1. Przestań żyć życiem innych osób

Media każdego dnia fundują nam klatki z życia „ludzi sukcesu”, pokazując jak wyjątkowo mija im każdy dzień. Niestety, bardzo często życie to kreowane jest przez scenariusze i kamery, o których nikt nie mówi. Rzeczy, które wydają się normalne tworzą jedynie iluzję rzeczywistości. Kolorowe czasopisma, w których nagość kobiet podkręcona jest photoshopem wprowadzają wręcz w depresję, tworząc ideał, do którego ślepo próbujemy dążyć.

Przecież życie „przeciętniaka” nie może tak wyglądać. Pamiętaj jednak, że nikt za Ciebie życia nie przeżyje i nawet, jeżeli nie jesteś ideałem prosto z bilbordów to nie zapominaj, że sam w sobie jesteś marką. To Ty wyznaczasz swój własny schemat piękna, nie tylko tego z zewnątrz . Prawdziwą wartość stanowią rzeczy realne. Uczuć, intelektu czy radości życia nie da się poprawić za pomocą komputera. Weź odpowiedzialność za swoje życie i to, jak nim kierujesz. Szczęśliwy sam ze sobą będziesz emanował energią wśród innych - a to najpiękniejsze co możesz sobie dać.

    2. Przestać obwiniać innych za błędy, które sam popełniłeś

Ile razy zdarzyło Ci się obwiniać innych za własne porażki? Wygodniej jest żyć ze świadomością tego, że wszyscy dookoła odpowiedzialni są za Twoje niepowodzenia. To, że co miesiąc na konto dostajesz za małe wynagrodzenie jest winą firmy w której pracujesz, a nie Twoich kompetencji. Przecież to politycy są odpowiedzialni za to, jak funkcjonuje kraj, a nie Ty - który ich wybierasz. Brakuje Ci umiejętności, które są niezbędne by zdobyć wymarzoną pracę? Co zrobiłeś do tej pory, aby je zdobyć?

To, jak wygląda Twoje życie zależy tylko od Ciebie. Jeśli coś Ci się nie podoba, zmień to!

    3. Przestań mówić „kiedyś” i weź się do pracy

Kiedyś to zrobię, pojadę tam, będę to mieć, nauczę się tego. Ile razy słyszałeś już te słowa? Jak długo zamierzasz czekać z realizacją własnych celów? Oboje przecież wiemy, że czas, którym dysponujemy dziś cudownie się nie pomnoży, a ilość obowiązków spoczywających na naszych barkach będzie przybywać.

Proponuję Ci, abyś zamiast „bicia piany” podwinął rękawy i wziął się do pracy. Przestań odkładać to, co może być dla Ciebie ważne. Wystarczy, że zrobisz pierwszy krok, poświęcisz kilka minut dziennie. Nie musisz przecież wprowadzać rewolucji do swojego życia. Regularność i sumienność to klucz do sukcesu, pamiętaj o tym.

    4. Przestań ciągle czuć się winny

Jak powiedział Bonaparte: „Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.” Lubię ten cytat, bo pokazuje mi, że popełnianie błędów to element mojej nauki. Uważam też, że im więcej ich popełnię, im więcej razy wyciągnę z nich wnioski, tym szybciej osiągnę to na czym mi zależy.

Poczucie ciągłej winy, ciągłe mówienie sobie jaki jesteś beznadziejny tłumi jedynie Twój potencjał i nie pozwala Ci koncentrować się na tym, co może być dla Ciebie ważne. Zamiast obwiniać siebie za swoje porażki spróbuj wyciągnąć z nich wnioski. Nie jest to strategia idealna, zresztą taka przecież nie istnieje. Praktykując ją jednak na sobie, mogę powiedzieć, że ułatwia mi ona życie i „ściąga” ciężar porażek, które popełniłem.

    5. Przestań żyć przeszłością i spójrz na to, co może dać Ci przyszłość

Bez względu na to jak wyglądała Twoja przeszłość, przyszłość nadal możesz zmienić. Zdaję sobie sprawę z tego, że wygodnie jest żyć przeszłością, sam nią kiedyś żyłem. Dziś jednak wiem, że jest to jedynie ucieczka od tego, co dzieje się teraz. Aby coś zmienić potrzebujesz jedynie chęci. Nawet, jeśli na dzień dzisiejszy nie masz ich zbyt wiele, to młodszy niż jesteś teraz nigdy już nie będziesz. Czemu więc nie możesz spróbować właśnie dziś?

Jak myślisz, o czym jeszcze można by wspomnieć w tym artykule? Pamiętaj, aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

4 umiejętności dobrego lidera, które warto znać pracując z ludźmi

Można śmiało powiedzieć, że zespół to dobrze skonstruowany mechanizm, który dzięki swojej integracji i różnorodności jest w stanie rozwiązać mnóstwo skomplikowanych problemów. Pod warunkiem, że wśród jego członków znajdzie się ktoś kto będzie w stanie nad nim zapanować i pokazać mu cel jegopracy. Charyzmatyczny lider, który poza mierzeniem wyników i osiągnieć będzie dla nich wsparciem w sytuacjach trudnych, dbając jednocześnie o to, aby panująca tam atmosfera sprzyjała skutecznej i wydajnej pracy.

Z dzisiejszego artykułu dowiesz się jakie 4 umiejętności dobrego lidera jest niezbędne aby stworzyć zespół, który pomoże Ci realizować wasze wspólne cele. Wszystkie te umiejętności połączyłem na podstawie własnych doświadczeń, książek, filmów oraz współpracy i obserwacji osób, które stanowią dla mnie inspirację i wzór do naśladowania. Ludźmi którzy tworzą ze swoimi zespołami coś większego niż oni sami. Dlatego też potraktujcie to wyłącznie jako wskazówki, które mogą pomóc Ci rozwijać swoje własne umiejętności przywódcze.

Oto umiejętności dobrego lidera które warto abyś poznał

Umiejętność pierwsza: zmysł organizacyjny i planistyczny

Inaczej mówiąc dobry przywódca jest w stanie ogarnąć chaos panujący dookoła siebie i swojego zespołu. Potrafi zorganizować pracę tak, aby jak najskuteczniej wykorzystać potencjał swojego zespołu oraz indywidualne umiejętności każdego z członków. Nie boi się wyzwań, gdyż spotyka się z nimi każdego dnia.

Jego dzień nie zaczyna się od rzucenia w wir wydarzeń panujących w pracy, przeglądania skrzynki mailowej i odpisywania na dziesiątki maili, które już od rana czekają na odpowiedz. Dobry lider to osoba zorganizowana, ale i elastyczna. Swoją pracę zaczyna od zaplanowania działań na najbliższe kilka godzin. W tym czasie kalendarz to jego najlepszy przyjaciel, zresztą bardzo rzadko się z nim rozstaje (o ile nie ma asystentki).

Z własnego doświadczenia wiem, że pojawienie się w biurze pół godziny przed rozpoczęciem pracy bardzo często wystarczy, aby zaplanować sobie wszystkie niezbędne działania. Osobiście wspieram się również wieloma narzędziami, którymi lubię się otaczać. Jednym z nich jest aplikacja any.do o której możesz przeczytać w jednym z wcześniejszych artykułów. Na koniec nie zapomnij o byciu elastycznym. Skuteczny lider to osoba, która poza dobrze skonstruowanym planem jest na tyle elastyczny, by dostosować się do panujących dookoła niego warunków.

Umiejętność druga: motywacja do nieustannego rozwoju

Vishen

Skuteczny przywódca to osoba, która traktuje rozwój swój oraz członków swojego zespołu jako coś niezbędnego, nawyk pozwalający im osiągać niesamowite wyniki. Ciągła zmienność rynku, nowe narzędzia oraz techniki działania zwiększające skuteczność, dziesiątki książek, które wychodzą każdego miesiąca to istna pożywka dla każdego z członków dream teamu. Do głowy przychodzi mi zasada, której nauczyłem się od Vishen’aLakhiani, założyciela i twórcy Mindvalley, człowieka, który swoim działaniem i Twórczością pokazuje mi, że kreatywność każdego z nas nie ma granic. Zasada 45/5 mówi o tym, że na każde 45 godzin pracy tygodniowo 5 z nich powinno zostać przeznaczone na nasz własny rozwój. W taki właśnie sposób poza dziesiątkami szkoleń i warsztatów w Mindvalley tworzy się ludzi dla których bariery nie istnieją, a dzięki, którym można stworzyć coś niezwykłego.

Umiejętność trzecia: branie odpowiedzialności za grupę

Lider bez zespołu przestaje być liderem, dlatego jako członek grupy każdy przywódca powinien być odpowiedzialny za ludzi, których prowadzi i nadzoruje. To w jego zakresie jest kontrola nad wynikami i nadzorowanie czy zespół podąża w wyznaczonym kierunku. Dobry przywódca to osoba, która nie boi się podejmować trudnych i niewygodnych decyzji, jednocześnie docenia starania każdego ze swoich ludzi. I tutaj na myśl przychodzi mi zespół Richarda Bransona, którego obserwuje od wielu lat. Kultura jego organizacji, przestrzeń w której pracuje, projekty które realizuje jako zespół oraz atmosfera tam panująca to dla mnie inspiracja i potwierdzenie tego, że dobry zespół i charyzmatyczny przywódca to klucz do sukcesu.

Richard Branson umiejętności dobrego lidera, które warto znać

Dlatego też jako odpowiedzialny lider, a zarazem członek własnego zespołu robię co w mojej mocy aby być inspiracją dla innych i pokazywać im, że każdy cel jaki przed sobą postawimy, jesteśmy w stanie osiągnąć wspólnymi siłami.

Umiejętność czwarta: rozumienie różnych typów osobowości

To, że każdy z nas jest inny wie większość z nas. Tym bardziej powinna wiedzieć o tym osoba, której przychodzi kierować kilku lub kilkunasto osobowym zespołem. To jak różni jesteśmy obserwuje na co dzień podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń oraz rekrutacji w których uczestniczę. W ciągu ostatnich kilku miesięcy spotkałem na swojej drodze prawdziwy wachlarz osobowości. Od osób przebojowych, które za pomocą kilku zdań w kilka chwil są w stanie zwrócić na siebie uwagę i zjednoczyć, zgrać i bardzo często manipulować sporymi grupami ludzi. Po osoby spokojne i wycofane dla których najlepszym środowiskiem jest zacisze własnego domu i komputer na którym mogliby pracować. Pamiętaj o tym, że skuteczny lider poza umiejętnością dostrzegania tych różnić powinien w każdej z nich znaleźć atuty, które będzie w stanie wykorzystać.

Pamiętaj, że właśnie teraz jest dobry moment abyś w komentarzu poniżej mógł zadać pytanie albo podzielił się swoją opinią z innymi.


|

Nawyk samodyscypliny w pracy – konkurs z książkami do wygrania

Postać Neil’a Flore miałem okazję przedstawić Ci już dwu krotnie opisując i recenzując jego książki. Dziś natomiast mam przyjemność poinformować Cię, że z okazji wydania książki „Nawyk samodyscypliny w pracy” wraz z wydawnictwem Sensus, przygotowałem konkurs w którym do wygrania są 2 egzemplarze tej właśnie książki.

Konkurs - Nawyk samodyscypliny w pracy

Dr Neil Fiore to znanym wykładowca, trener, psycholog, a także autor książek o produktywności. Jest uważany za eksperta w dziedzinie osiągania optymalnych wyników oraz zwiększania wydajności. Jest mówcą i organizuje na całym świecie szkolenia dla takich firm jak AT&T, Bechtel Corporation, Levi Strauss & Co.

Czego możesz spodziewać się po książce? Jest ona napisana w sposób prosty, co sprawia, że czyta się ją bardzo szybko. Autor zamiast zajmować się popularnym dziś „wodolejstwem” opisuje narzędzia, które z powodzeniem stosuje od wielu lat. Książka dzięki zamieszczonym w niej pytaniom i dużej ilości ćwiczeń, w prosty sposób przekazuje praktyczną wiedzę, dlatego też warto mieć ją w swoich zbiorach.

Zadanie konkursowe

nawyk-samodyscypliny-w-pracy

Aby książka trafiła właśnie do Ciebie poniżej znajdziesz 3 pytania, wybierz jedno z nich i opowiedz jak je rozumiesz. Odpowiedz wraz z wybranym pytaniem zamieść w komentarzu pod postem konkursowym na moim fanpagu. Pamiętaj, żeby tekst był zwięzły i zawierał tylko Twoje przemyślenia. Oto pytania:

    1. Jak rozumiesz pojęcie „nawysku samodyscypliny”.
    2. Co Twoim zdaniem należy zrobić aby stać się osobą zdyscyplinowaną.
    3. Dlaczego samodyscyplina jest tak ważnym elementem osiągania sukcesów.

Ze wszystkich komentarzy zamieszczonych do poniedziałku 3 marca do godziny (22:00), rozlosuje dwie osoby, które moim zdaniem umieściły najciekawszy wpis. Zwycięzcy zostaną poinformowani w komentarzu jak i skontaktuje się z nim osobiście za pomocą komunikatora.

Zapraszam do komentowania!. Książka czeka właśnie na Ciebie.


|

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować świadomie CZĘŚĆ I

Dojrzałość emocjonalna ułatwia nam radzenie sobie z własnymi emocjami i uczuciami, dając jednocześnie zdolność ich wyrażania. Dzięki temu jesteśmy w stanie skutecznie interpretować nie tylko emocje innych, ale i te płynące z wnętrza naszego ciała.

Coraz częściej czytam o tym, że umiejętność radzenia sobie z emocjami, czyli właśnie dojrzałość emocjonalna w 80% (tak przynajmniej podają statystyki) decyduje o sukcesie zawodowym czy zdolności budowania zdrowych relacji z innymi. Pozostałe 20% stanowi nasze wykształcenie, poprzednie doświadczenia czy odbyte kursy. Oczywiście do statystyk podchodzę zawsze z dużym dystansem, jednak coraz częściej przekonuje się o prawidłowości tej zasady.

Nieraz sprawdziłem to podczas rozmów kwalifikacyjnych czy testach osobowościowych, w których największą uwagę zwracało się właśnie na umiejętność radzenie sobie z emocjami. Przykładając największą wagę do sytuacji konfliktowych, ale i tworzeniu relacji między mną, a innymi członkami zespołu. Wielokrotnie też siedząc po drugiej stronie stołu rekrutacyjnego, prowadziłem rozmowy w taki sposób, aby odkryć techniki radzenia sobie z emocjami mojego rozmówcy. Aby jednak skutecznie pracować nad własną dojrzałością emocjonalną, być świadomym tego skąd biorą się nasze emocje, co je wywołuje i jak reaguje nasze ciało w trakcie ich powstawania, należałoby poznać nie tylko je same, ale i elementy wpływające na to jak one powstają.

Dojrzałość emocjonalna i jej cztery elementy

Jak świadomie radzić sobie z emocjami

Daniel Goleman psycholog i autor „Inteligencji emocjonalnej” wraz z Annie McKee i Richardem E. Boyatzis’em założyli, że w skład dojrzałości emocjonalnej wchodzą cztery główne kompetencje: samoświadomość, samokontrola, świadomość społeczna i zarządzanie relacjami. To one mają być odpowiedzialne za to jak reagujemy w różnych sytuacjach, tworzymy relacje czy mamy świadomość własnej osoby. Jednocześnie odkryto, że poziom każdej z tych kompetencji może znajdować się na różnym poziomie. To, dlatego w niektórych sytuacjach potrafimy radzić sobie dużo lepiej niż w innych. Przykładem może być tutaj Twoje opanowanie i próba „pokojowego” załagodzenia konfliktu podczas kłótni ze swoim partnerem lub partnerką. Wiesz, że dzięki takiemu zachowaniu jesteś w stanie oszczędzić waszej relacji sporej ilości przykrych słów, które później i tak trzeba by było odkręcić. Taka postawa mogłaby świadczyć o Twojej dobrze rozwiniętej umiejętności samokontroli.

Jednak w sytuacji, w której należałoby okazać dużo empatii i współczucia, mógłbyś czuć się nieswojo i mieć z tym problemy. To natomiast mogłoby świadczyć o trudnościach z inną kompetencją. Tak czasem jest i nie zawsze możemy być dobrzy we wszystkim, jednak świadomość istnienia tych kompetencji jak również ich braku, daje nam wybór. Możliwość, dzięki któremu potrafimy podejmować decyzję, co dalej z tym robić.

Przyjrzyjmy się teraz pierwszej z czterech kompetencji.

Samoświadomość, czyli dlaczego warto poznać samego siebie

Jak świadomie radzić sobie z emocjami

Napisałem, że warto poznać samego siebie, bo to jeden z tych procesów, który tak mocno wpłynął na moje życie. To dzięki niemu jestem dziś w stanie zrozumieć swoją osobę dużo lepiej niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Wiem również, że dzięki tej umiejętności zupełnie inaczej patrzę dziś na siebie, ludzi których mam blisko i wszystko to, co znajduje się w moim otoczeniu. Dzięki niej, a raczej dzięki temu, że poznałem samego siebie, znam swoje mocne i słabe strony, swoją wartość, potrafię powiedzieć, w czym jestem dobry, co lubię robić, o czym lubie rozmawiać, a czego się nie podejmę, bo może zrobić to ktoś „lepszy” ode mnie.

Samoświadomość to moim zdaniem zdolność, dzięki której potrafimy dużo lepiej interpretować własne uczucia i powody ich powstawania. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu, gdy zależało mi na „przepchnięciu” własnej decyzji byłem w stanie dwoić się i troić, aby tak właśnie się stało. Irytowało mnie, a nawet wyprowadzało z równowagi to, że ktoś nie potrafił zrozumieć mojej intencji i dlaczego właśnie „ta” decyzja jest dla mnie taka ważna. Byłem uparty jak osioł i nie dopuszczałem do siebie nawet myśli o poniesieniu porażki. Do dziś uważam się za osobę upartą, no cóż, takie przekonanie, jednak do samej sytuacji „przepychania” własnych pomysłów podchodzę zupełnie inaczej. Gdy krok po kroku odkrywałem, że za irytacją i wyprowadzaniem z równowagi kryje się lęk przed odrzuceniem i to, że „jeśli ten pomysł nie przejdzie to oznacza, że wcale nie jestem taki mądry” sporo się zmieniło. Trafiając na tzw. przekonania core, dostałem możliwość wyboru. To, że czułem się odrzucony wynikało jedynie z mojej „halucynacji” tego jak powinni zachować się inni, co oczywiście było dalekie od rzeczywistości. Tak jak i przekonanie o tym, że „zawsze muszę być mądry bo inaczej będę głupi”. Dziś wiem, że nie muszę być zawszę mądry jak i nie jestem też głupi, co więcej dla niektórych mogę być przeciętny albo nie mieścić się na ich skali głupoty. Jak powszechnie wiadomo „jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”.

”Your intellect may be confused, but your emotions will never lie to you.” - Roger Ebert

To właśnie dojrzałość emocjonalna, która rozwijała się wraz z samoświadomością, pozwoliła mi tak a nie inaczej spojrzeć na siebie i innych.

Jak rozwijać samoświadomość?

Szczerze Ci powiem, że nie znam na to pytanie dobrej odpowiedzi. Każdy z nas jest inny i tak jak na mnie działają jedne metody u Ciebie może się sprawdzić coś zupełnie innego. Wiem natomiast, że jest to proces, który trwa i pewnie będzie trwał nadal. Ciągle się zmieniamy i przypominając sobie siebie z przed kilku lat pamiętam, że byłem kimś zupełnie innym niż jestem obecnie. Oczywiście im więcej wiemy na swój temat tym poziom naszej samoświadomości rośnie. Znajomość tego, w czym czujemy się dobrze, co lubimy robić, jakie są nasze wady, pozwala nam nabrać większego dystansu do siebie i tego, że inni nas oceniają. Tak już jest, że byliśmy, jesteśmy i będziemy oceniani. Jednak im więcej wiesz o sobie, tym łatwiej będzie Ci dokonać wyboru: wierzę w to, co mówią o mnie inni i to akceptuje, czy się z tym nie zgadzam.

W jaki sposób rozwijać swoją samoświadomość i dojrzałość emocjonalną
  • Możesz uczestniczyć w kursach rozwoju osobistego lub skorzystać z coachingu. Nie tylko zyskasz możliwość uczestniczenia w wielu ćwiczeniach pozwalających Ci poznać samego siebie, ale i poznasz mnóstwo ludzi o podobnych zainteresowaniach. Coaching natomiast da Ci możliwość „porozmawiania” z sobą samym, pomoże odkryć swój potencjał i da motywację do rozpoczęcia zmian.

  • Czytaj książki o rozwoju osobistym i inteligencji emocjonalnej. Po co odkrywać coś, co zostało już odkryte. Dziś z książek możesz dowiedzieć się jak Twoja dojrzałość emocjonalna wpływa na Twoje życie, jak stać się przywódcą, budować relacje z innymi czy lepiej zarządzać sobą w czasie.

  • Znajdź chwilę, aby podsumować to jak Ci minął dzień i co wniósł on w Twoje życie. Dzięki temu nie tylko Twoje dni staną się dłuższe, ale i będziesz wiedział, co każdy z nich przyniósł. Czy na pewno idziesz w dobrym kierunku i ile czasu potrzebujesz jeszcze do osiągnięcia kolejnego celu. Zamiast oglądać wieczorem telewizor wyłącz go kilka minut wcześniej i poświęcić ten czas na przemyślenia.

Czy każda z metod, które opisałem wyżej pomoże Ci budować lepszą wersję siebie? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że jeśli będziesz próbował, szukał i dociekał na pewno znajdziesz dla siebie najlepsze rozwiązanie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej przejdź do kolejnej części artykułu. Opisuje w niej pozostałe kompetencje oraz pokazuje ćwiczenia, dzięki którym będziesz w stanie w praktyczny sposób powiększać swoją wiedzę. Tymczasem, jeśli masz jakieś pytanie, własne uwagi i sposoby na to jak ćwiczyć swoją samoświadomość, pamiętaj aby podzielić się tym w komentarzach.


|

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #2

Przed Tobą kolejna porcja ciekawych lektur związanych z tematyką rozwoju. Po raz kolejny będziesz mógł przeczytać o książkach, które od wielu lat są dla mnie niczym skarbnica wiedzy o rozwoju osobistym i pracy nad samym sobą. Pracy, która daje mi mnóstwo satysfakcji, radości z pokonywania własnych barier i odkrywania tego co nieznane, pokazując jednocześnie, że można osiągnąć dużo więcej niż wydaje się to na samym początku.

 

Tym razem jednak poza klasyką, które od wielu lat znajdują się na mojej półce mam dla Ciebie pewną nowość. Książkę, która jest pewnego rodzaju uzupełnieniem pozycji o której pisałem już wcześniej na blogu. Zapraszam do lektury.

Start With Why - Simon Sinek

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #2

W temacie rozwoju osobistego można znaleźć kilka książek o podobnej tematyce, jednak „Start With Why” różni się od nich kilkoma szczegółami. To przede wszystkim jedna z tych pozycji, która pokazuje jak myślenie o tym co robisz, może przełożyć się na Twoje realne zyski. Simon w swojej książce opowiada o zależności między „DLACZEGO, JAK i CO” robimy aby osiągnąć sukces. Pokazując jednocześnie, że nie chodzi wcale o oferowany przez nas produkt czy usługę (tak niestety robi większość), a o powód dla którego „to” robimy. Nie jest to oczywiście „odkrywanie ameryki”, do podobnych wniosków doszedł w swojej biografii Steve Jobs, jednak autor na tej podstawie rozbudowuje swoją teorię. Sinek bardzo często przytacza historię Jobsa jak i marki apple jako firmy stosującej „odwrotne” podejście.

Celem książki, jest pokazanie, że dzięki inspiracji i wierze w to co robimy, można osiągnąć znacznie więcej. Przykładem takiego działanie jest historia dwójki pionierów lotnictwa, Wilbura i Orvilla Wright w starciu z Samuelen Pierponten Langley. Sinek pokazuje w niej, jak pomimo niewielkich nakładów finansowych dwójka pasjonatów, która marzyła o lataniu potrafiła wpisać się na karty współczesnej historii. „Start With Why” to książka dla tych którzy szukają dla siebie ciekawej alternatywy i nowych rozwiązań w tym co robią do tej pory. Inspiruje, pokazując jednocześnie, że większość ludzi „kupi nas” za historię, którą wniesiemy w ich życie, a nie produkt, który im zaoferujemy.

NLP. Nowa technika osiągania sukcesów – S. Andreas, C. Faulkner

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #2

To jedna z tych książek, która trafiła w moje ręce gdy o NLP można było przeczytać na zaledwie kilku polskich blogach, a większość szkoleń w tym temacie była prowadzona przez znanego trenera rozwoju osobistego z Warszawy. „NLP. Nowa technika osiągania sukcesów” została napisana przez dwój amerykańskich specjalistów zajmujących się rozwojem osobistym i psychoterapią. To świetna pozycja dla każdego kto chciałby rozpocząć albo dopiero zaczyna swoją przygodę z neurolingwistycznym programowaniem.

Książka w prosty, a jednocześnie ciekawy sposób wprowadziła mnie w temat NLP, pokazując jego praktyczne zastosowanie. Dzięki ogromnej ilości ćwiczeń związanych z tematyką motywacji, osiąganiem celów czy rozwijaniem swojej pewności siebie, możemy „na własnej skórze” przekonać się jak działa NLP. Pamiętając jednocześnie, że niektóre z przedstawionych tam ćwiczeń wymagają praktyki i powtórzenia ich kilka razy. „NLP. Nowa technika osiągania sukcesów” to bez wątpienia ciekawy wstęp do kolejnych pozycji opisujących tematykę programowania neurolingwistycznego.

Nawyk samodyscypliny w pracy – dr. Neil Fiore

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #2

Przejdźmy teraz do wcześniej zapowiadanej nowości. O tym autorze mogłeś przeczytać w recenzji, która pojawiła się na moim blogu już jakiś czas temu. Dlatego też traktuje tą pozycję jako kolejne rozdziały, pewnego rodzaju rozszerzenie poprzedniego tytułu tego autora.

„Nawyk samodyscypliny w pracy” nie należy do pozycji, które pod względem merytoryki pozwalają odkryć coś, co do tej pory nie było poruszane w setkach, a nawet tysiącach innych książek dotyczących produktywności i wydajności w pracy.

Pozycja ta ma jednak coś za co ją cenie i dlatego właśnie znalazła się w dzisiejszym zestawieniu książek o tematyce rozwoju osobistego. Jest napisana w sposób prosty, czyta się ją bardzo szybko i co najważniejsze autor zamiast zajmować się popularnym dziś „wodolejstwem” opisuje narzędzia, które sam stosuje od wielu lat. Ile w tym prawdy? Nie wiem. Wiem natomiast to, że dzięki pytaniom i dużej ilości ćwiczeń, które znalazłem w książce, miałem okazję jeszcze raz przyjrzeć się temu jak pracuje oraz czy można to robić jeszcze wydajniej. Usprawniając jednocześnie system, który opracowuje dla siebie (przynajmniej na razie) już od kilku miesięcy.

Z racji tego, że książka ukazała się w księgarniach na początku tego roku, wraz z wydawnictwem onepress szykuje dla was konkurs w którym do wygrania będą książki dr. Neil’a Fiore’a. Dlatego śledź fanpage na facebook’u i G+ na których już w najbliższym czasie pojawią się informacje na temat konkursu.

Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Cię zainteresował, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Ciekawe książki znajdziesz w kolejnym artykule.


|

Life coaching – jak może Ci pomóc w szukaniu własnej drogi

Life coaching to jeden z tych tematów, który ostatnimi czasy przeżywa prawdziwy renesans. Dużo się o nim mówi, jeszcze więcej pisze i czyta w Internecie i różnych kolorowych czasopismach. Oczywiście daleko nam jeszcze do krajów zachodnich, w których coaching to chleb powszedni, tak na poziomie biznesowym, jak i w życiu prywatnym.

Ważne jest jednak to, że wzorce zachodnie docierają do nas wielkimi krokami ,a sam coaching staje się dla wielu osób coraz bardziej zrozumiały i co ważniejsze pomocny.

W dzisiejszym artykule będziesz mógł przeczytać czym w rzeczywistości jest life coaching, jaką rolę pełni w nim coach oraz co możesz zyskać dzięki tej metodzie pracy nad sobą.

To metoda pracy, która korzystając z technik i narzędzi szeroko rozumianego coachingu, wykorzystuje je do rozwiązywania problemów naszego codziennego życia. Od zwalczania nałogów takich jak palenie papierosów czy nocne podjadanie, po problemy z emocjami, stresem, budowaniem relacji czy planem nauki na najbliższą sesję na studiach. Często trudności te wynikają z trybu życia jaki prowadzimy czy otoczenia, w którym przebywamy. Zdarza się to również z powodu nawyków i przekonań, z którymi żyjemy „od zawszę” a które niekoniecznie były dla nas korzystne.

W dużej mierze rolą life coachingu jest uczenie tego jak samemu można radzić sobie z codziennymi trudnościami. Life coaching daje przede wszystkim możliwość rozwiązywania spraw, z którymi do tej pory sobie nie radziliśmy albo sprawiały nam one kłopoty. Pozwala również odkrywać nowe sposoby rozwiązywania problemów oraz uczy wyciągać z nich wnioski. Jest to również proces budowania świadomości, nabierania dystansu do wielu codziennych spraw oraz spojrzenie na problemy z całkowicie nowej perspektywy. Dzięki czemu postrzegane przez nas wady stają się niekiedy naszymi atutami, które zaczynamy skutecznie wykorzystywać. Przestajemy podjadać nocami a w zamian zabieramy się za regularne ćwiczenia i dbanie o swoje ciało.

Jak wygląda praca coacha

Moja praca to przede wszystkim dostrzeganie w ludziach, z którymi pracuję tego czego oni sami nie są w stanie zauważyć. Umiejętne zadawanie pytań, najczęściej takich, których mój klient by sobie nie zadał. To również podążanie za klientem i pilnowanie by cel, który sobie wyznaczył na cały proces, czyli cykl naszych spotkań oraz samą sesję został przez niego osiągnięty. To powoduje, że life coaching jest tak skuteczny. Opierając się na zasadzie, która mówi, że: „Ludzie dysponują wszystkimi zasobami wewnętrznymi, których potrzebują aby odnieść sukces.” uważam, że każdy z nas potrafi rozwiązywać swoje problemy, jeśli tylko dostanie odpowiedni bodziec do jego rozwiązania.

Moim zadaniem jest wykorzystać swoją najlepszą wiedzę do tego byś odkrywał siebie na nowo. Zdawał sobie sprawę ze swoich możliwości oraz potrafił je jak najlepiej wykorzystać. Nie oceniam Twoich postaw, nie odpowiadam na Twoje pytania oraz nie udzielam Ci rad., nie na tym to polega. I dlatego właśnie life coaching, jak i wiele innych rodzajów coachingu różni się od szkoleń, doradztwa, mentoringu czy terapii.

Jako osoba zrzeszona w organizacji ICF ( największej organizacji skupiających coachów na świecie) obowiązuje mnie również kodeks postępowania podczas pracy z ludźmi. Są to standardy, dzięki którym wiem, że jakość usług, które świadczę jest na najwyższym poziomie. Sam poddaję się egzaminom, uczestniczę w warsztatach i szkoleniach po to, by moje umiejętności były coraz lepsze. Oczywiście, aby jak “laser” koncentrować się na potrzebach klienta trzeba przepracować setki godzin, zmierzyć się z dziesiątkami trudności, które dadzą nam szanse praktycznie wykorzystać narzędzia i umiejętności zdobywane podczas kursów i szkoleń.

Po co Ci life coaching

Poznałeś już czym się zajmuję oraz w jaki sposób wygląda moja praca. Praca z ludźmi jest dla mnie tym, co mnie napędza, daje siłę do działania i stawiania sobie poprzeczki coraz wyżej. Mam ogromną satysfakcję, gdy po kilku wspólnych spotkaniach z klientem okazuje się, że przekonania, w które wierzył całe życie nie są mu już potrzebne. Z kolei to, co robił do tej pory zaczyna mu sprawiać frajdę i mieć sens.

Nasza wspólne spotkania mogą poprawić jakość Twojego życia oraz pomóc Ci realizować to co od dawna chciałeś zrobić jednak nie zawsze miałeś wystarczająco dużo odwagi lub zapału.

Jeśli jest coś, co sprawia Ci trudności, masz przekonania i nawyki, które nie zawsze pomagają Ci osiągać to, co sobie założyłeś lub potrzebujesz pomocy w zorganizowaniu się, life coaching może Ci w tym pomóc. Napisz do mnie na adres mariuszkowalczyk.eu[op]gmail.com, opisz w nim swoją trudność i umówmy się na spotkanie.