|

Mit Mehrabiana – dlaczego rozumiemy więcej niż 7% tego co do nas mówią

Jeszcze kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu, kiedy psychologia nie cieszyła się tak dużą jak dziś popularnością, a "Internet" można było kupić na płytach CD, zdobycie rzetelnych informacji na temat komunikacji międzyludzkiej wymagało w większości przypadków sięgnięcia po akademicką literaturę. W tamtych czasach było to jedno z nielicznych, sprawdzonych źródło informacji, które kształtowało kolejne pokolenia psychologów i wszelkiego rodzaju fachowców parających się tą dziedziną wiedzy.

Dziś w dobie wszechobecnego korzystania z sieci i mediów społecznościowych z jednej strony mamy dostęp do nieograniczonych zasobów wiedzy mogąc tym samym stać się specjalistami w prawie każdej dziedzinie, z drugiej zaś strony to, co dostajemy to często jedynie strzępki informacji, przetworzone w łatwy do strawienia sposób porcje wiedzy, które jednym kliknięciem udostępniamy dalej. Sprawia to często, że pozbawiani szerszego spojrzenia na sprawę przekazujemy błędne informacje, które jak w głuchym telefonie tworzą fałszywe historie żyjące własnym życiem. Jednym z takich przykładów jest często powtarzana reguła stworzona przez Alberta Mehrabiana, o której pisałem w artykule na temat mowy ciała w codziennym życiu. Zasada ta mówi o tym, że spośród wszystkich informacji jakie do nas docierają wypowiadane słowa mają znaczenie tylko w 7%, natomiast brzmienie głosu w 38%, a komunikaty niewerbalne aż w 55%. W tamtych czasach sam mocno w nią wierzyłem, w końcu znajdowała się ona w topowych podręcznikach poświęconych komunikacji. Nie jest to jednak prawdą o czym sam się zaraz przekonasz. Przyszło mi zatem napisać, że regułę w którą kiedyś wierzyłem czas obalić.
Zacznijmy jednak od początku czyli od przedstawienia samego autora eksperymentu.

Komunikacja, Mit Mehrabiana oraz wyniki dwóch eksperymentów

Albert Mehrabian jest emerytowanym profesorem psychologii na UCLA (Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles). Jest także znanym specjalistą od komunikacji niewerbalnej i relacji międzyludzkich. W czasach swojej młodości jako młody doktor psychologii badał on wraz ze swoim zespołem zależności komunikacji werbalnej i niewerbalnej. Efekty tych badań przyniosły mu ogromną popularność i światowy rozgłos tworząc tym samym znaną regułę "7% - 38% - 55%". Oczywiście nie byłoby w niej nic złego gdyby nie fakt, że przez wielu profesjonalistów i laików została na początku źle zinterpretowana i poniosła się w świat, co w zasadzie stanowi istotę całego problemu. Wielokrotnie cytowana, a zakładam że i Tobie znana, niesie ze sobą błędne wnioski z badań mających swój początek w latach sześćdziesiątych. Z czego wynika cała niejasność?

Aby zrozumieć istotę błędu zacznijmy od omówienia prowadzonych wówczas badań oraz wniosków jakie zostały opisane w dwóch artykułach, które w 1967 roku opublikowano w Journal of Personality and Social Psychology oraz Journal of Consulting Psychology. Mehrabian był ciekaw reakcji badanych osób (odbiorców komunikatu), w momencie w którym będzie do nich wysyłany niespójny komunikat. Upraszczając - w doświadczeniu chodziło oto aby zbadać reakcję człowieka w momencie, w którym zobaczy on jeden komunikat (neutralny wyraz twarzy), usłyszy drugi (pozytywny ton wypowiedzi), a obierze trzeci jako negatywny. Dostarczając trzy tak sprzeczne ze sobą informacje w jednym komunikacie, badaczy interesowało to, która z nich będzie tą najbardziej istotną? Warto dodać, że samo doświadczenie zostało oparte na zdjęciu twarzy tej samej osoby w trzech odsłonach (pozytywnej, neutralnej, negatywnej) w połączeniu z głosem lektora w różnej tonacji (pozytywnej, neutralnej, negatywnej) oraz słów mających różne znaczenie - jak w poprzednich przykładach: pozytywne, neutralne, lub negatywne.

Przyjrzyjmy się zatem wideo przygotowanemu przez ludzi z CreativityWorks, które w prosty i zabawny sposób omawia mit.

Efektem badań były wyniki mówiące o tym, że 55% spostrzeżeń wynikało z mimiki pokazanej na zdjęciu, 38% ze sposobu wypowiedzi lektora, a jedynie 7% z wypowiadanych przez niego słów. W rzeczywistości nasza komunikacja wygląda zupełnie inaczej o czym wie chyba każdy z nas. Jest w niej dużo więcej ekspresji, gestów oraz przekazywanych emocji, zależy ona także od naszego nastroju i tego z kim rozmawiamy. Zupełnie inaczej będzie się nam rozmawiało z osobą, którą właśnie poznaliśmy, a osobą znaną nam od lat.

Warto również dodać to, że same badanie były prowadzone w specyficznych warunkach, przy używaniu autorskich metod, nie biorąc pod uwagę wielu innych czynników ludzkiego zachowania, co sprawiło, że w pewnym sensie było obarczone błędem. Nie chodzi tu jednak o ewentualne błędy i samą poprawność badania (które de fakto stało się fundamentem kolejnych tego typu eksperymentów), ale o to, że na przełomie dziesiątek lat ludzie zaczęli interpretować je zupełnie inaczej niż powinni.


|

Infografika: Rodzaje inteligencji według Howarda Gardnera

Inteligencja według Howarda Gardnera to dość złożony proces. Znałem jego teorię od dawna, jednak dopiero teraz miałem możliwość przyjrzeć się jej lepiej. Wg. Howarda Gardnera istnieje aż 8 rodzajów inteligencji, każdy z tych typów charakteryzuje się innym stylem zdobywania wiedzy. Warto tutaj dodać, że każdy z nas może mieć rozwinięte kilka rodzajów inteligencji.

Inteligencja przyrodnicza – to umiejętność głębszego postrzegania i rozumienia praw natury. Osoby z silnie rozwiniętą inteligencji. przyrodniczą czują się dobrze w naukach biologicznych, są przyrodnikami i czują silną więź z przyrodą.

Inteligencja językowa – dla osób z silnie rozwiniętą inteligencji. językową rzeczy związane z umiejętnością czytania, pisania i porozumiewania się za pomocą słów nie stanowi żadnego problemu. Przeważnie są to lingwiści, poligloci, mówcy czy pisarze.

Inteligencja logiczna / matematyczna – osoby posiadające ten rodzaj inteligencji jak ryby w wodzie czują się w obecności cyfr, algorytmów, schematów czy wzorów. To naukowcy, chemicy, inżynierowie, specjaliści od spraw procesów itd.

Inteligencja wizualno-przestrzenna – to umiejętność nieprzeciętnego malowania, rysowania, znajomość fotografii czy rzeźbienia. Jest to także inteligencja pozwalająca na bardzo dobrą orientację w przestrzeni. Osoby z wysoce rozwiniętą inteligencją wizualno-przestrzenna czują się dobrze jako artyści, geodeci czy nawigatorzy.

Inteligencja ruchowa – to dzięki niej bez trudu jesteśmy w stanie opanować zdolności manualne czy sportowe. Z własnego doświadczenia wiem, że idealnie wyrabia się ją używając gałek na padach do konsol Osoby posiadające wysoce rozwiniętą inteligencję ruchową to znakomici tancerze, sportowcy i rzemieślnicy.

Inteligencja refleksyjna – to umiejętność dzięki, której jesteśmy bardziej empatyczni i świadomi własnych uczyć, zdolność planowania własnego życia oraz wyciągania dobrych wniosków ze zdobytych doświadczeń.

Inteligencja społeczna – osoby z wysoce rozwiniętą inteligencją społeczną świetnie odnajdują się wśród obcych im osób. Lubią przebywać w tłumie oraz pracować w zespole. Większość z tych osób może rozwijać się jako nauczyciele, sprzedawcy, mentorzy i liderzy.

Inteligencja muzyczna – to umiejętność dająca nam zdolności nieprzeciętnego śpiewu, słuchu, gry na instrumentach oraz łatwość w komponowaniu melodii. Idealna dla muzyków, producentów i multiinstrumentalistów.

Infografika: Rodzaje inteligencji według Howarda Gardnera

Napisz w komentarzach, która z tych inteligencji jest Ci najbliższa oraz jakie znasz sposoby jej rozwijania. Pamiętaj, że twoja wiedza może być inspiracją dla innych.


|

Jak cieszyć się z własnych sukcesów i tego co udało się nam do tej pory osiągnąć

Jak cieszyć się tym, co do tej pory udało się nam osiągnąć, skoro wpadając w pułapkę chronicznego braku czasu gnamy przed siebie jak szaleni. Spędzone dziesiątki godzin w pracy połączone z pogonią za tym, co przynosi nam najwięcej korzyści sprawia, że każdego dnia wielu z nas żyje w ogromnym pośpiechu i stresie. Zapominamy o tym, że czasem warto zwolnić, zatrzymać się i rozejrzeć dookoła.

W dążeniu za pieniędzmi, wiecznym rozwojem, doskonaleniem siebie, ciągłą nauką i zdobywaniem nowych kompetencji tracimy to, co dla nas ważne. Kierując się tylko logiką wspieraną przez bilans strat i zysków przestajemy słuchać tego co podpowiada nam nasze ciało i intuicja. Satysfakcja z przeżycia kolejnego dnia „zwyczajnie”, najprościej w świecie staje się nudna i pozbawiona głębszego sensu.

To też zainspirowało mnie do przemyśleń, którymi chcę się z Tobą podzielić. Przemyśleń związanych z motywacją, szczęściem i szukaniem sensu w codziennych czynnościach. Dzisiejszy artykuł to informacje na temat tego jak cieszyć się tym, co do tej pory udało się nam osiągnąć. Będzie też o afirmacjach, które sprawiają, że każdy dzień, nawet ten spędzony za nudnym biurkiem, może być udany.

„Ten, kto naprawdę umie żyć, zaczyna dzień od uśmiechu.” - Thích Nhất Hanh

Zacznij swój dzień od afirmacji

Nawet jeśli masz przed sobą dzień pełen wyzwań, afirmacja to jeden z tych sposobów, który może pomóc Ci „przetrwać” go w dobrym stanie psychicznym. Zwrot, który powtarzam sobie każdego dnia rano - to będzie dobry dzień, nie tylko dodaje mi energii, ale też pozwala odnaleźć spokój i wiarę w to, że faktycznie tak będzie. Skoro dzień zapowiada się dobrze, chęć jego rozpoczęcia jest znacznie większa. Afirmacja ta działa zwłaszcza w momentach, w których nic mi się nie chce i jest mi trudno podnieść się z łóżka.

Poranne afirmacje to również sposób na to, by docenić siebie. To kim jesteśmy i co robimy. W tym wszystkim pomaga mi zestaw moich ulubionych cytatów, którymi karmię swój umysł każdego dnia.

Bądź uważny i ciekawy świata, w którym żyjesz

Fascynacja życiem to dla mnie stan, który w każdym momencie dodaje mi mnóstwo energii. Z racji tego czym zajmuje się na co dzień, uwielbiam zadawać pytania i być ciekaw każdej odpowiedzi. To jak postrzegamy te same przedmioty, jak rozmaicie opowiadamy o przeżytych sytuacjach, pokazuje mi jacy wyjątkowi i różnorodni jesteśmy.

„Rozumienie jest trudne, dlatego większość ludzi ocenia.”- Carl G. Jung

Bycie bardziej uważnym to także szansa na dostrzeganie tego czego większość nie zauważa. To umiejętność wsłuchania się we własne ciało, komunikujące się z nami każdego dnia. To szansa by dostrzec kolory, uśmiechy czy miejsca, których na co dzień nie widzimy. Tym bardziej teraz kiedy świat tonie w odcieniach jesieni, radość z widoków które można dostrzec zza szyby samochodu wywołuje na mojej twarzy uśmiech i daje dużo satysfakcji.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć. Bycie uważnym to także możliwość „oduszczenia” podróżowania do własnej przeszłości, ograniczenia wycieczek w przyszłość i bardziej świadome życie TU i TERAZ. Życie, które dzieje się w TYM właśnie momencie, obserwacja własnych uczuć, myśli i tego co dzieje się dookoła Ciebie.

Zaakceptuj zwyczajność

Żyjąc z oczekiwaniem doświadczania wyłącznie chwil wyjątkowych, tracisz kontakt z tym co dzieje się dookoła Ciebie. Aby uznać, że dzień, który właśnie dobiega końca należał do dobrze spędzonych, potrzeba Ci bodźców zapewniających dopływ endorfin. Pozytywnych emocji dających poczucie kontroli i tego, że „coś” zrobiłeś.

Tracisz przez to możliwość dostrzegania detali, które mogą być dla Ciebie źródłem radości i szczęścia. Przecież picie porannej kawy, zapach ulubionych perfum czy kilkuminutowy spacer po całym dniu spędzonym w pracy może być dla Ciebie źródłem wielu emocji i inspiracji. Wystarczy, że to dostrzeżesz, przestaniesz traktować jak rutynę i zaczniesz doceniać każdy z takich momentów. Wystarczy chwila, by cieszyć się tym, co dzieje się w danym momencie. Właśnie w taki sposób każda sekunda może stać się czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Naucz się to doceniać, a każdy z Twoich dni stanie się pełen opowieści o rzeczach wyjątkowych i niezwykłych.

Podsumuj dzień, który właśnie minął

Kiedy kładę się spać wracam wspomnieniami do wydarzeń z mijającego właśnie dnia. Przypominam sobie to co miało miejsce, co mnie spotkało oraz co osiągnąłem. Takie podejście ma wiele korzyści: pozwala przeżyć dzień na nowo, zapamiętać go lepiej i dokładniej, z większą ilością detali, ale także podsumować to co miało już miejsce. Raz jeszcze przeżyć wszystkie emocje, wyciągnąć odpowiednie wnioski i przygotować się mentalnie do nadchodzącego dnia, co i Tobie polecam.

To wszystko na dziś, jednak aby móc rozwijać swojego bloga potrzebuje Twojego wsparcia. Jeśli z artykułu, który właśnie przeczytałeś, wyniosłeś dla siebie coś wartościowego, podziel się nim, pokaż bliskim lub zwyczajnie zostaw komentarz poniżej.


|

Pozytywne nastawienie – jak zmienisz swoje życie patrząc na świat bardziej pozytywnie

Pozytywne nastawienie to dla mnie jedna z tych rzeczy, którą poza chęcią ciągłego rozwoju pielęgnuje każdego dnia. To dzięki niemu jest mi łatwiej pokonywać wiele przeszkód, które stają na mojej drodze, zamiast rozkładać ręce i mówić dookoła, że nic mi w życiu nigdy nie wyjdzie. Dlatego też w dzisiejszym artykule postanowiłem przedstawić Ci kilka sposobów na to, co możesz zrobić, aby myśleć bardziej pozytywnie.

Pamiętaj jednak, że nie raz spotkasz się z osobami, dla których pozytywne nastawienie będzie czymś, o czym słyszeli jedynie w telewizji albo czytali w internecie. Nie ma dla nich znaczenia, że od kilku dni świeci słońce, bo i wtedy ich mina pokazuje wielkie niezadowolenie. Co więcej dla takich osób zawsze znajdzie się ktoś bądź coś, odpowiedzialne za ich „złe” samopoczucie.

Co może dać Ci pozytywne nastawienie?

Na szczęście nie dla wszystkich początek tygodnia to walka z samym sobą i przekonaniem, że nic dobrego mnie w nim nie spotka. Pozytywne podejście do życia to dla mnie energia dająca siłę i wiarę w to, że każdy z nas może osiągnąć naprawdę wiele i to co chyba najważniejsze - być zwyczajnie kimś szczęśliwym. Pewnego rodzaju akumulator, dzięki któremu godzinami potrafię siedzieć przy swoich projektach i nawet przez chwilę nie myśleć o zmęczeniu czy upływającym czasie.

To także postawa, dzięki której czuje się dobrze samym ze sobą. Niesamowite jest to, że dzięki takiemu nastawieniu, jesteśmy w stanie na swojej drodze spotkać osoby podobne do nas. Co w moim przypadku wielokrotnie zaowocowało ciekawymi znajomościami, wspólnym pomysłem czy ideą, którą razem realizowaliśmy. To kolejne potwierdzenie tego, że prawo przyciągania jakkolwiek je rozumiesz, działa.

Czasem tak mam, że będąc zabieganym od rana do wieczora zapominam nacieszyć się tym, co przyniósł mi mijający dzień. Trochę dlatego, że zaplątany w swoich codziennych obowiązkach nie liczę mijających mi minut i uciekających godzin. Wstaję rano, niczym robot jak co dzień wykonuje te same czynności, ruszam do pracy, wracam, chwila relaksu aby po kilkunastu minutach rzucić się ponownie w wir prawie nieskończonej ilości zadań.

A przecież tego dnia:
  • Obudziłem się samodzielnie i bez pomocy budzika.
  • Jadłem bez pośpiechu pyszne śniadanie, czytając przy okazji interesujące mnie treści.
  • Czułem się zdrowo przez co miałem mnóstwo energii do wykorzystania.
  • Byłem zadowolony z kilku sukcesów zawodowych.
  • Rozmawiałem z mamą dzieląc się z nią tym jak mija mi dzień.
  • Zjadłem pyszny obiad.
  • Miałem siłę, aby napisać kilka zdań kolejnego artykułu.
  • Poszedłem biegać, bo wiem, że dzięki temu lepiej dbam o swoje zdrowie.
  • Zmęczony położyłem się spać do wygodnego łóżka, aby jutro rozpocząć wszystko od nowa.

5 skutecznych sposobów na pozytywne nastawienie

  • Dobrze rozpocznij każdy dzień.

Mówi się, że w zależności od tego jak rozpoczynasz pierwszą godzinę każdego dnia, taki wpływ będzie ona miała na jego dalszą część. Dlatego tak ważne jest, aby Twój każdy poranek był zaplanowany i przygotowywał Cię do nowych wyzwań. Jak możesz zacząć?

Mój poranek zaczyna się od praktykowania porannego wstawania oraz spaceru po pokoju w celu wyłączenia nastawionego dzień wcześniej zegarka. Na początku był to dramat, który zazwyczaj kończył się dodatkową drzemką. Na szczęście dziś wygląda to dużo lepiej, a nawet zdarzają się dni, w które wstaje przed budzikiem. W taki właśnie sposób pracuje nad nawykiem porannego wstawania. Odsłaniam również rolety, dzięki którym na moją twarz coraz częściej padają przebijające się przez chmury promienie słońca. Kolejny krok to kilku minutowa gimnastyka, dzięki której otwieram oczy i jestem gotów aby zjeść śniadanie. Po szybkim śniadaniu, które zazwyczaj składa się z jajecznicy (bez mięsa) albo płatków śniadaniowych z jogurtem jestem gotów zasiąść do książki. Staram się czytać codziennie, zwłaszcza w weekendy choćby przez 30 minut szukając w książkach inspiracji do działania. W taki sposób kończę swoją „poranną mantrę” i witam się z kolejnym dniem.

  • Pamiętaj o pozytywnej afirmacji.

Często sięgam do swoich ulubionych cytatów motywacyjnych, dzięki którym jestem w stanie podładować swoje baterie. To dla mnie pewnego rodzaju obrona przed mnóstwem negatywnych informacji, które towarzyszą mi prawie w każdej chwili. "Inspire someone… to be the best they can be" czy "Be enthusiastic" sprawia, że nabieram energii do życia i jestem gotów podjąć się kolejnych wyzwań. Budują to we mnie pozytywne nastawienie sprawiając jednocześnie, że bardziej wierzę w siebie.

  • Otaczaj się ludźmi, który Cię inspirują i pomagają w trudnych chwilach.

Otaczanie się ludźmi, którzy myślą podobnie i odbierają na tych samych falach daje mi nie tylko wiele wspólnych tematów do rozmów, ale i pozwala patrzeć na wiele spraw w sposób podobny do innych ludzi. Pomaga mi to również w omawianiu wielu rzeczy, które pojawiają się w mojej głowie, a także rozwiązywaniu problemów z którymi sam nie zawsze mógłbym sobie poradzić.

  • Ciągle ulepszaj i pracuj nad samym sobą.

Nie wystarczy przeżyć w łóżku kolejnego dnia, abyś stał się „lepszy” niż byłeś wczoraj. Moim zdaniem ciągłe ulepszanie siebie, dbanie o pomysły, które pojawiają się w Twojej głowie wymagają zaangażowania i chęci zrobienia czegoś ponad przeciętnie. Czytaj książki, bierz udział w interesujących Cię warsztatach i szkoleniach, ucz się języków, aby łatwiej było Ci poznawać świat lub słuchaj nagrań audio, gdy jedziesz do pracy. Praca nad sobą przypomina pracę nad mięśniami, które chcemy wyćwiczyć tak, aby stały się większe i lepiej się prezentowały. Samo myślenie o ćwiczeniach nie sprawi, że Twoje mięśnie staną się silniejsze i większe. Należy pamiętać o poddawaniu ich takim obciążeniom, które będą stanowić dla Ciebie wyzwanie pamiętając jednocześnie, aby nie zrobić sobie krzywdy. To dlatego tak ważne jest aby zachować balans we wszystkim co robisz.

  • Wynagradzaj siebie osiąganie cele.

Nawet niewielka nagrodzą sprawi, że Twój umysł „odwróci” swoją uwagę od negatywnych myśli towarzyszących nam podczas uczenia się nowych przyzwyczajeń. Dzięki temu szansa, że wytrzymasz w swoich nowych nawykach będzie dużo większa, a Ty zyskasz dodatkowy spokój i satysfakcję z tego, co robisz do tej pory. Pamiętaj więc o małej nagrodzie, która będzie następstwem Twojego kolejnego sukcesu.

Jak widzisz pozytywne nastawienie nie tylko ułatwia nam codziennie funkcjonowanie czy drogę do tego jak bycia szczęśliwym, ale i otwiera nasz umysł na nowe możliwości i szereg nowych perspektyw. Oczywiście nie zawsze łatwo jest wprowadzić się w taki stan, jednak jak mawiał Denis Waitley: Bycie szczęśliwym to duchowe doświadczenie, dzięki któremu żyjemy pełni miłości i szczęścia. I tego Ci też życzę.

Jeśli masz jakieś pytanie, własne uwagi albo spostrzeżenia na temat dzisiejszego wpisu zachęcam Cię abyś napisał o nich w komentarzu poniżej.