|

Co zrobić aby opanować złość i negatywne myśli na swój temat

Niezdrowe, negatywne myśli czyli te które od czasu do czasu podpowiadają nam, że nie warto czegoś robić, że jesteśmy do niczego itp., są jedną z przyczyn osłabienia naszej koncentracji, motywacji i wszelkich innych działań związanych z naszą aktywnością, tak zawodową jak i osobistą.

Nie tak dawno pisałem o emocjonalnym abecadle i tym w jaki sposób możesz łatwiej rozumieć własne emocje. Dziś chciałbym pokazać Ci pewne ćwiczenie dzięki, któremu będziecie mogli pracować nad swoimi niezdrowymi myślami. Oczywiście wszystko po to abyście każdego dnia, krok po kroku, mógł się od nich uwolnić.

Zanim przejdziesz do wykonywania ćwiczenia przygotuj dla siebie „coś”, co ułatwi Ci zapisywanie negatywnych przekonań. Może być to niewielka kartka papieru, notatnik w telefonie, zeszyt. Ważne abyś miał to zawsze przy sobie i w razie potrzeby mógł użyć do notowania. Pamiętaj też, że ćwiczenie to ma sens dopiero wtedy, gdy swoje przekonania zaczniesz zapisywać. W przeciwnym wypadku to co właśnie czytasz stanie się jedynie kolejną przejrzaną przez Ciebie dziś informacją, która szybko zostanie wymazania z Twojej pamięci. Przecież nie o to chodzi, prawda?

KROK PIERWSZY: Zacznij obserwować, to co myślisz i mówisz na swój własny temat

Zacznij obserwować swoje negatywne myśli i wsłuchiwać się w to co do siebie mówisz. Zwróć większą uwagę na sytuację dla Ciebie trudniejsze, bardziej wymagające, takie w których jesteś w stresie i napięciu. To zazwyczaj wtedy w Twojej głowie mogą pojawiać się słowa: „Nigdy nic mi nie wychodzi”, ‘Umrę jeśli tego nie zaliczę”, „Jak zawsze się spóźniłem”, „ Nigdy nie będę w stanie poradzić sobie z tym zadaniem”… Prawdopodobnie zdania, które będziesz do siebie wypowiadał będą maiły spory ładunek negatywnych emocji, będą też nasycone mnóstwem generalizacji typu: zawsze, każdy, nigdy, wszyscy… co może ułatwić Ci ich rozpoznanie.

"Każda porażka niesie w sobie ziarno równej lub nawet większej korzyści." - Napoleon Hill

KROK DRUGI: Zastanów się ile faktów jest w tym co do siebie mówisz

Kiedy już natrafisz na jedną z niezdrowych myśli, a następnie zapiszesz ją, pora abyś przyjrzał się jej dokładniej. Zacznij analizować ją bardziej logicznie, kiedy w Twojej głowie pojawia się np. myśl ‘Umrę jeśli nie zaliczę tego egzaminu” zastanów się czy faktycznie jest to zgodne z prawdą?

KROK TRZECI: Trzymaj się prawdy

Nie znam osoby, której by wszystko wychodziło. Popełnienie błędów jest częścią procesu nauki i trudno byłoby zdobywać doświadczenie gdybyśmy ich nie popełniali. Wróć do jednej z negatywnych myśli - ‘Umrę jeśli nie zaliczę tego egzaminu” czy faktycznie jest to prawda? Sam mam za sobą wiele „oblanych” egzaminów jednak do tej pory żyje i mam się całkiem dobrze. Faktycznie nie zawsze każda kartkówka układała się po mojemu, jednak był to tylko niezdany egzamin, a nie koniec świata.

KROK CZWARTY: Planuj swoją przyszłość

Masz już zapisane przekonania, wiesz również, że nie zawsze to co myślałeś na swój temat jest zgodne z prawdą. Najwyższy czas abyś zastanowił się co chcesz z tą wiedzą zrobić. W jaki sposób będziesz radził sobie z niezdrowymi myślami w przyszłości.  Wiedząc, że jeden nierozwiązany problem nie czyny z Ciebie głupca, a oblany egzamin nie jest wcale końcem świata, a jedynie informacją zwrotną o Twoim poziomie wiedzy.

Po wielu latach praktykowania i pracy tak z sobą jak i ze swoimi klientami uważam, że niezależnie od tego jakie myśli masz na swój temat, możesz nad nimi pracować i je zmieniać.


|

Jak dogonić szczęście – podróż z Hectorem po trzech kontynentach

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest dogonić szczęście i czy w ogóle jest to możliwe?

Przecież dla każdego z nas szczęście może i oznacza coś zupełnie innego. Wiele razy słyszałem, że szczęście to bycie zdrowym i posiadanie dużej, uśmiechniętej rodziny. Dla innych szczęściem będzie posiadanie na koncie dużych pieniędzy, wycieczki w egzotyczne kraje w każdej wolnej chwili i nie martwienie się o nic. Znam też osobę, dla której szczęście to brak kaca po przebalowanej sobotniej nocy. Jak sami widzicie, wiele perspektyw to wiele punktów widzenia tej samej sprawy.

Ten wpis będzie trochę inny niż wszystkie pozostałe. Inny, bo zainspirowany filmem, którego sam nigdy bym nie obejrzał. Pewnie, dlatego, że nie był to film z listy najlepszych bestsellerów, nie było w nim robotów, magii i tysięcy wybuchów na minutę. Dlatego też, że na jego marketing nie wydano więcej niż na jego produkcję, przez co nigdy bym się o nim nie dowiedział. Na szczęście było inaczej. Dzisiejszy wpis, a raczej seria najbliższych szesnastu wpisów (tyle twierdzeń odnośnie szczęścia usłyszałem w filmie - Hector and the Search for Happiness) będzie o byciu szczęśliwym i szukaniu szczęścia w zakamarkach naszej niezwykłej codzienności. Nigdy jeszcze nie miałem okazji dzielić się z wami tak obszernym tematem, jakim jest szczęście, nigdy też nie robiłem tego na podstawie tego, co usłyszałem w filmie. Jak sami widzicie inspiracja czeka na nas wszędzie. Było w tym jednak coś niezwykłego, bo żeby spisać i opowiedzieć wam to, co zobaczyłem, obejrzałem ten film po raz drugi

dogonić szczęście

Zacznijmy, więc od pierwszego z twierdzeń:

ROBIENIE PORÓWNAŃ NISZCZY SZCZĘŚCIE

Dlaczego? Bo zawsze, tym bardziej w erze google, które zna odpowiedzi na większość pytań, znajdzie się od nas ktoś ładniejszy i mądrzejszy. Ktoś z pięknym i młodszym ciałem, ktoś kto ma więcej pieniędzy na koncie, lepsze wykształcenie, ładniejszego partnera lub ładniejszą partnerkę, mądrzejsze dzieci, mieszkanie w lepszej okolicy i jeździ od nas nowszym samochodem. Zawsze znajdzie się ktoś, kto według kreowanego przez telewizję, czasopisma i współczesne trendy obrazu będzie od nas lepszy. Skąd zatem bierze się chęć do porównywania nas samych do innych?

Może stąd, że nie znamy siebie na tyle, by nie wpadać w manipulowany obraz rzeczywistości. Kreowany przez magazyny z pięknymi kobietami świat drogich zabawek, gadżetów i stylu życia, który potrzebny jest każdemu mężczyźnie aby „zdobyć” wszystkie nasmarowane oliwką kobiety.

A może stąd, że nie mamy świadomość tego jak niesamowici jesteśmy. Niby skąd mamy mieć skoro nikt, nigdy nas tego nie uczył.

Żyjemy w świecie schematów, które ułatwiają nam funkcjonowanie. Praktykujemy poranne rytuały, na śniadania jemy przeważnie to samo, do pracy jeździmy tymi samymi drogami, słuchamy i czytamy tylko to co uważamy za dobre. Wystarczy jednak chwila, coś co wyrwie nas z powtarzalności, a zaczynamy się zastanawiać czy to jak żyjemy na pewno jest najlepszym co może nas spotkać. Pojawia się w nas zazdrość gdy komuś obok nas powodzi się lepiej. Pożądamy więc nowego telefonu, który podobno ma dzwonić lepiej niż ten, który mamy obecnie. Chcemy mieć nowy samochód chociaż stary nadal jest dobry i względnie nowy. Wpadamy więc w wir pracy, chcemy mieć więcej, a pieniądze i to co można za nie kupić stają się dla nas nadrzędnym celem. W końcu za pieniądze, można kupić wszystko, prawda? Zapominamy o tym, że jeszcze nie tak dawno temu żyło nam się bardzo dobrze. Żyliśmy tym co było, a czas spędzaliśmy po swojemu, zawsze mieliśmy chwilę dla naszych bliskich i rodziny.

Przypominając sobie to wszystko wpadamy w zły humor, dopada nas smutek i przygnębienie. Trudno jest przecież dogonić króliczka, który stworzony jest do uciekania.

Waszym zdaniem jakie inne porównania mogą jeszcze niszczyć szczęście?


|

10 pytań na temat własnego rozwoju, które warto sobie zadać na koniec roku

Koniec roku to dla wielu z nas czas pełen refleksji i przemyśleń. To chwile w których wolni od pracy mamy możliwość zastanowić się jak minął nam poprzedni rok, co takiego utkwiło nam w pamięci i jak chcielibyśmy, aby wyglądał jego następca.

Nasze życie to zlepek wspomnień, refleksji i momentów, które za pomocą własnych doświadczeń kształtują nas każdego dnia. To dzięki tym doświadczeniom jesteśmy w stanie wyciągać rozmaite wnioski, budując tym samym dla siebie lepszą przyszłość. Kiedy sięgam pamięcią do początków tego roku, przypominam sobie wiele twarzy, pracę z ludźmi, dziesiątki dobrych chwil, które kształtowały mnie każdego dnia. To właśnie dzięki tym sytuacjom mogę powiedzieć, że był to udany rok. Rok pełen wyzwań, wzlotów i upadków, rok setek godzin spędzonych na sali szkoleniowej rozwijających moją osobę.

Chwilą refleksji na koniec roku, którą warto wykorzystać

Chce, aby ten artykuł stał się dla Ciebie grudniową inspiracją. Znajdź dla siebie kilka minut, w których nikt nie będzie Tobie przeszkadzał. Poniżej znajdziesz listę 10 pytań coachingowych, które mają skłonić Cię do refleksji nad sobą i kończącym się właśnie rokiem. Odpowiadając na pytania możesz wziąć kartkę papieru i zapisywać to co pojawi się w Twojej głowie. Bądź ze sobą szczery, nie oceniaj siebie i swoich zachowań. Taka postawa pozwoli Ci dostrzec faktyczny obraz tego co przez ostatni rok działo się w Twoim życiu bez poczucia winy i świadomości, że mogłeś zrobić coś lepiej.

1. Czego nauczyłem się w tym roku?

365 dni to mnóstwo czasu na zdobywanie doświadczenia i naukę. Każdego dnia naszego życia pojawia się mnóstwo możliwości i sytuacji, które czegoś nas uczą. Zastanów się przez dłuższą chwilę, co takiego z mijającym roku zabierasz dla siebie? Które doświadczenia pomogły Ci ukształtować siebie na osobę jaką teraz jesteś? Jakie sytuacji sprawiły, że Twoje życie wygląda tak a nie inaczej?

2. Co było moim największym sukcesem?

Osiągane przez nas sukcesy dodają nam energii ładując tym samym nasze akumulatory. Z czego w mijającym roku jesteś najbardziej dumny? Jeśli miałbyś opowiedzieć tylko o jednej rzeczy, z której byłbyś najbardziej zadowolony? Sięgając pamięcią wstecz przypomnij sobie właśnie tę rzecz.

3. Co było moją największą porażką?

Porażki kształtują nasz charakter sprawiając tym samym, że sukcesy, które osiągamy są przez nas bardziej doceniane. To doświadczenia dzięki którym odkrywamy sposoby jak można zrobić coś lepiej, inaczej. Traktuj swoje niepowodzenia jako część pewnego procesu, ucz się z nich i nie pozwól, by decydowały o tym jak może wyglądać Twoje życie.

4. Czy jest ktoś komu powinienem podziękować?

Powiedzenie głosi, że sukces ma wielu ojców. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym czy i Tobie pomagał ktoś komu warto podziękować?

5. Który z momentów i dlaczego zapadł mi najbardziej w pamięć?

Dziesiątki przeżytych chwil sprawiają, że często zapominamy o ważnych dla nas momentach. Zastanów się, które z tegorocznych doświadczeń zapadło Ci najbardziej w pamięć? Dlaczego jest ono dla Ciebie tak ważne?

10 pytań, które warto sobie zadać na koniec roku

6. Który z leków nie pozwolił mi osiągnąć tego co chciałem?

Strach przed nieznanym to nasz naturalny mechanizm obronny. Nie pozwól, by strach decydował o twoich marzeniach, tym kim chcesz się stać, co chciałbyś robić oraz tym jak może wyglądać Twoje życie. Jacek Walkiewicz zapytany kiedyś o strach przed porażką odpowiedział: „kiedyś się bałem i nie robiłem teraz się boje i robię”.

7. Nad czym mogę się bardziej koncentrować?

Przypuszczam, że mijający rok niósł ze sobą mnóstwo doświadczeń i działań, którymi się zajmowałeś. Zastanawiałeś się teraz czy w ciągu całego roku robiłeś coś nad czym chciałeś się bardziej skoncentrować? Może była to nauka języków, czytanie większej ilości książek, więcej uwagi poświęconej rodzenie i bliskim?

8. Co takiego powinienem przestać robić?

Dziesiątki godzin spędzonych przed facebookiem, nieskończona ilość maili i smsów, sprawiają, że czas płynie jak szalony. Zastanów się przez chwilę i odpowiedz sobie na pytanie czy jest coś czemu poświęcałeś mnóstwo energii, a co nie przynosiło Ci żadnych korzyści? Znając odpowiedz na poprzednie pytanie i wiedząc już czemu możesz poświęcić więcej czasu, zastanów się teraz z czego możesz zrezygnować.

9. Jakie trzy cele chciałbym osiągnąć w nadchodzącym roku?

Kiedy wiesz już co w tym roku przyniosło Tobie największą satysfakcję, z czego jesteś dumny, czego możesz robić więcej, a z czego warto abyś zrezygnował, zastanów się teraz jak może wyglądać Twój kolejny rok. Nad czym chciałbyś popracować i co chciałbyś osiągnąć? Kolejny rok na studiach, jednak tym razem ze stypendium naukowym? Nowa praca, albo awans w tej w której jesteś obecnie? Jeszcze lepsze relacje z bliskimi?

Pamiętaj, że pierwszym krokiem w osiąganiu celów jest uświadomienie ich sobie i zdecydowanie o tym co chciałbyś osiągnąć.

10. Co takiego zrobię aby osiągnąć te cele?

Przed Tobą ostatnie z dziesięciu pytań. Skoro wiesz już co chciałbyś osiągnąć pora abyś zastanowił się nad tym jak możesz tego dokonać. Widzisz, dla mnie jednym z ważniejszych obecnie celów jest biegać po 21 km do końca marca. Kiedy kilka miesięcy temu zaczynałem swoją przygodę z bieganiem, ogromnym wyzwaniem było przebiec 5 km. Dzisiaj regularnie biegam po 10 km. Przyszedł wiec czas, aby podnieść sobie poprzeczkę. Na dzień dzisiejszy założony przeze mnie dystans to ogromne wyzwanie, jednak wiem, że biegając regularnie, zwiększając tym samym pokonywaną przeze mnie odległość jestem w stanie to zrobić. Zastanów się więc co Ty jesteś w stanie zrobić, aby osiągnąć założone przez siebie cele.

To ćwiczenie sprawdza się także w trakcie całego roku. Znajdź dla siebie piętnaście minut każdego tygodnia. Ja osobiście praktykuje je raz w tygodniu, znajdując chwilę na przemyślenia i podsumowanie tego co działo się przez cały tydzień. Wracając raz jeszcze wspomnieniami do tego co miało już miejsce, moje dni stają się dłuższe i bardziej wyraźne. Przypominając sobie wszystkie ważne momenty mojego życia. Czas nie ucieka mi już przez palce, moje dni są pełniejsze, mają więcej barw, a cele, które sobie stawiam realizowane są znacznie szybciej.

Czy jest jeszcze jakieś pytanie, które warto sobie zadać, a którego nie napisałem w artykule? Podziel się nim w komentarzach poniżej.


|

W jaki sposób zbudować wysoką samoocenę i nabrać pewności siebie

Samoocena towarzyszy Ci każdego dnia, bez względu na to czy tego chcemy czy nie. Jest z Tobą dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Nie możesz od niej uciec ani o niej zapomnieć. Niestety ze względu na warunki w jakich się wychowujemy, otoczenie, szkołę, przyjaciół i bliskich jest ona często torpedowana już od najmłodszych lat naszego społecznego funkcjonowania.

Wysoka samoocena to czynnik, który pozwala Ci odczuwać spokój i komfort psychiczny. To dzięki niej dużo łatwiej przychodzi Ci wybaczyć sobie błędy, akceptować własne pomyłki oraz mieć świadomość tego, że nie musisz być idealny. To także czynnik dzięki, któremu wiesz, że zasługujesz na wszystko co najlepsze; szczęście, radość i satysfakcja z tego co masz i kim jesteś.

Jej brak wiąże się często z zakładaniem porażki na początku wszystkiego za co tylko się zabierasz. Wątpieniem we własne siły, w to co wierzysz, swoje możliwości i skuteczność własnych decyzji. To dlatego tak ważne jest by każdego dnia budować w sobie tę cechę.

Niezwykła mieszanka, czyli składniki budujące wysoką samoocenę

Samoocena to kompleks czynników i współzależności połączonych ze sobą na wiele sposobów. Do takich czynników należą: szacunek do samego siebie oraz wiara we własne możliwości. Ten pierwszy sprawia, że w pełni akceptujesz to kim jesteś oraz to co myślisz na swój temat. Pomaga Ci w bronieniu własnego zdania, mówieniu o własnych potrzebach oraz byciu szczęśliwym.Wiara we własne możliwości to czynnik, dzięki któremu skutecznie działasz. To znajomość własnych umiejętności, wiara we własną kreatywność i chęć tworzenia czegoś nowego. Świadomość własnych możliwości, która daje Ci poczucie sprawczości oraz skuteczności pozwalającej tym samym na dużo lepsze rezultaty. Uważam, że jest ona również jednym z tych czynników dzięki któremu jesteś w stanie aktywnie funkcjonować w otaczającym Cię społeczeństwie. Dzięki poczuciu sprawczości nie boimy się popełnić błędów, jak i mamy świadomość tego, że możemy je naprawiać. Potrafimy racjonalnie myśleć i oceniać działanie za które chcemy się zabrać.

Jak jednak sprawdzić czy Twój poziom samooceny jest na poziomie, który pomaga Ci lepiej żyć? Oto kilka przykładów:

    - Akceptujesz swoją niedoskonałość i potrafisz śmiać się z siebie i własnych porażek.
    - Jesteś otwarty na nowych ludzi, nowe koncepcje i idee.
    - Przyjmujesz do wiadomości krytykę oraz akceptujesz to, że popełniasz błędy.
    - Mówienie o tym co potrafisz i w czym jesteś dobry przychodzi Ci z łatwością.

Dlaczego szacunek do siebie wpływa na budowanie wysokiej samooceny

Szacunek do siebie pozwala Tobie budować przekonanie, że to jak żyjemy daje Ci poczucie szczęścia i spełnienia. To także cecha dzięki której w naturalny dla siebie sposób wierzysz w dobre intencje innych ludzi, ich uczciwość, chęć pomocy czy przyjaźń. To przekonanie o tym, że Ty sam jak i Twoje życie to wielka wartość. Bardzo często szacunek do siebie jest przez nas budowany już na etapie pierwszych lat naszego życia. To wtedy jako dzieci, bez ograniczających nas przekonań prezentujemy swoje umiejętności taneczne, wokalne, recytatorskie przed całą rodziną. Jeśli dostajemy od nich pozytywne emocje, zostaniemy zachęceni do dalszych występów, nasza pewność siebie, a tym samym szacunek będzie powoli rósł.

Pamiętam historię jednego z moich klientów podczas sesji coachingowych, który opowiadał o tym jak za czasów swojego dzieciństwa jego ojciec nigdy nie pozwalał pomagać mu w swoim warsztacie. Chłopiec jak chyba każde małe dziecko, modelując zachowania ojca, chciał być częścią jego świata. Niestety poprzez ciągłe zakazy ten mały chłopiec będąc już dorosłym mężczyzną nie przepada za pracami remontowymi.

„To nasza wiara w siebie wpływa na to, jak oceniają nas inni.” - Beth Hoffman

Nieodzownym elementem budowania szacunku do siebie, są także wybory moralne z którymi spotykasz się każdego dnia. Mówienie prawdy, spełnienie obietnic czy dotrzymywanie słowa to tylko jedne z dziesiątek czynników mających wpływ na szacunek do samego siebie. Ma to zwłaszcza znaczenie gdy np.: w trakcie pracy zawodowej musimy wybierać między różnymi grupami wpływów.

Krótkie ćwiczenie na zwiększenie własnej samooceny

Aby skutecznie pracować nad własną samooceną nie wystarczy tylko o niej myśleć, warto więc zacząć działać. Przygotowałem dla Ciebie krótkie ćwiczenie, które proponuje wielu swoim klientom podczas prowadzonych przeze mnie sesji. Polega ono na zadaniu sobie prostego pytania:

Gdybym przez następne dwa tygodnie codziennie rano lub wieczorem siadał i uzupełniał następujące zdanie: „Jeśli będę w stanie zrozumieć lepiej, co wpływa na moją samoocenę…”. Dopisz do zdania kilka zakończeń tak szybko jak tylko potrafisz. Nie zastanawiaj się nad nimi ani ich nie analizuj, po prostu pisz wszystko to, co przychodzi Ci w danym momencie do głowy. Ćwiczenie to ma na celu uwypuklenie procesów, które związane są z Twoją samooceną, a o których nie zawsze masz czas pomyśleć i się zastanowić.

6-filarów-budowania-poczucia-wlasnej-wartosci-JPG.jpg

Co może Ci pomóc w zwiększeniu poczucia własnej wartości

  • Świadome życie

Jest to dla mnie jedna z tych umiejętności, która w dzisiejszych czasach bardzo pomaga w budowaniu poczucia własnej wartości, samooceny oraz ogólno rozumianego szczęścia. Świadome życie daje możliwość dokonywania wyborów, możliwość akceptowania bądź nieakceptowania wielu zachowań i nawyków. Daje możliwość poszukiwania odpowiedzi na pytania, tworzone przez nasze myśli. To umiejętność bycia świadomym swojego potencjału oraz tego co w naszym życiu jest ważne.

  • Samoakceptacja

To umiejętność dzięki której lubimy i szanujemy siebie za to kim jesteśmy i co robimy. Trudno jest mówić o poczuciu własnej wartości jeśli nie potrafimy zaakceptować siebie. Samoakceptacja to umiejętność życia ze sobą w zgodzie oraz troska o samego siebie. To chęć dawania sobie tego co najlepsze, zrozumienie powodów dla których żyjemy oraz chęć doświadczania nowych rzeczy.

Samoakceptacja pomaga również w radzeniu sobie z pojawiającymi się w nas negatywnymi uczuciami, poprzez ich akceptacje jesteś w stanie nad nimi pracować, a nawet je niwelować.

  • Odpowiedzialność za siebie

Dla mnie jest to pełna kontrola nad własnym życiem. To umiejętność podejmowania wszystkich decyzji, rozumienie własnych zachowań, poznawanie swoich emocji oraz tego co na nie wpływa. Odpowiedzialność za siebie jest jedną z tych cech bez której wysoka samoocena nie może być zbudowana. Odpowiedzialność za siebie to świadome realizowanie własnych celów i wyborów. To odpowiedzialność za budowanie relacji z ludźmi, za związki, w których się znajdujemy jak również za to co robimy w wolnym czasie oraz jak go spędzamy.

  • Życiowe cele

Życiowe cele nie tylko pomagają nam w znalezieniu sensu tego co robimy, dają nam także paliwa pozwalając wykorzystać nasz pełen potencjał i żyć pełnią własnego życia. Żyjąc bez celu funkcjonujemy tak jak patyk rzucony do rzeki. To ciągłe poddawanie się przypadkom i życiowym okolicznościom, które albo spełnią albo nie spełnią naszych oczekiwań - dając tym samym energię do narzekania i zamartwiania się. Posiadanie życiowego celu sprawia, że stajemy się proaktywni, widzimy sens tego co robimy i jak spędzamy nasz czas.

Na zakończenie dzisiejszego artykułu mam dla Ciebie jeszcze jedno, krótkie ćwiczenie. Do każdego z wyżej wymienionych przykładów dobuduj zakończenie:

    - Gdybym miał wpływ na to jak wyglądają może życiowe cele …
    - Gdybym zaakceptował to, że tylko ja odpowiadam za to, że jestem szczęśliwy …
    - Gdybym stał się odpowiedzialny za swoje emocje …

Pamiętaj, by kończąc powyższe zdania pisać to co pojawia się w Twojej głowie jako pierwsze. Tak jak w poprzednim ćwiczeniu nie analizuj, nie zastanawiaj się nad odpowiedziami, pisz to co siedzi w Twojej głowie i obserwuj efekty własnej pracy.


|

Self – coaching krok po kroku, czyli jak dążyć do harmonii w życiu

Pokonywanie własnych barier oraz idący za tym sukces, to dla mnie uczucie sprawiające najwięcej satysfakcji. Kluczem do osiągnięcia takiego staniu jest przede wszystkim praca nad sobą, dyscyplina oraz self – coaching, którą od wielu lat praktykuję. To podróż pełna niesamowitych przygód, droga poznania samego siebie, odkrywania własnych wartości i nawyków, często wyrabianych latami. To także możliwość spojrzenia w głąb własnych emocji oraz przemyśleń, które każdego dnia płyną w głowach każdego z nas.

Umożliwić ma to blog, który już w najbliższym czasie doczeka się setnego artykułu. Traktuję go jako zbiór wskazówek, narzędzi, technik, pytań, z których korzystam każdego dnia, a które zebrałem w jednym miejscu. Wszystko po to, aby stworzyć możliwości wyruszenia drogę, o której wspominałem. To jednak nie koniec, aby jeszcze bardziej przybliżyć Ci wszystko to, o czym możesz przeczytać na blogu, stworzyłem wyjątkową serię rozwojowych wpisów.

Czym jest Self – coaching krok po kroku

Self – coaching krok po kroku to cykl artykułów będących „skrzynką narzędzi”, dzięki której możesz zajrzeć w głąb siebie. Będę się dzielił z Tobą swoimi przemyśleniami, odkrywał przed Tobą proste, acz skuteczne techniki. Sprawi to, że każdy z wpisów stanie się bardziej praktyczny. Zyskasz dzięki temu możliwość wzrostu, poszerzenia własnych horyzontów oraz co najważniejsze - wiedzę, z której będziesz mógł korzystać w każdej chwili. Zanim jednak zaczniesz swoją przygodę i wystartujesz z bloków startowych, chcę, abyś zastanowił się nad celem, który chciałbyś zrealizować. Bowiem, Self – coaching to tylko i wyłącznie praca nad sobą oraz nad tym na co masz wpływ. Ważne jest, aby cel, który chcesz zrealizować był tylko i wyłącznie Twój. Zdaję sobie sprawię, że wyznaczenie celu nie zawsze przychodzi w ciągu kilku minut. Chcę Ci jednak pokazać, że zaczynając od niego Twoja droga staje się bardziej prosta i bardziej wyraźna. A, żeby jeszcze lepiej uświadomić Ci jego wagę, mam dla Ciebie fragment powieści napisanej przez Lewisa Carrollam, jestem pewien, że ją znasz.

    - Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? - mówiła dalej Alicja
    - To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść - odparł Kot-Dziwak
    -  Właściwie wszystko mi jedno. - rzekła Alicja
    - W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.- powiedział Kot-Dziwak
    -  Chciałabym tylko dostać się dokądś - dodała Alicja w formie wyjaśnienia
    -  Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo. - odparł Kot-Dziwak

Zatem, droga bez celu jest możliwa. Bywa jednak kręta i długa, a przecież nie na tym Ci zależy, prawda?

Zacznijmy więc od pytań, które mogą pomóc Ci w wybraniu lub sprecyzowaniu takiego celu.

Co konkretnie chcesz osiągnąć? Dlaczego jest on dla Ciebie ważny?

Dla mnie te pytania stanowią fundament pracy nad celem. Pracowałem ostatnio z klientką, która chciała zmienić coś w swoim życiu. Wiedziała już, co sprawia Jej najwięcej satysfakcji. Jednak nie wiedziała, w jaki sposób może to wykorzystać. Mówiła o wykorzystywaniu swojej nieprzeciętnej umiejętność mówienia, byciu trenerem, który szkoliłby ludzi. Jednak gdy zapytałem ją jak konkretnie chciałaby szkolić, o czym będzie opowiadać i do kogo miałaby trafić, wówczas nie wiedziała nic. Zastanów się przez chwilę nad własnymi umiejętnościami. Co już potrafisz? Robienie czego sprawia Ci największą satysfakcję i frajdę? Kiedyś, na początku swojej rozwojowej przygody myślałem, że wystarczy robić to, co się kocha, aby nie przepracować ani jednego dnia. Dziś wiem, że jest to duży przywilej, bo trudno jest żyć pasją, z której nie jesteś w stanie się utrzymać. Dlatego, jeśli jesteś na początku swojej przygodny, a chcesz dokonać wielkich zmian w swoim życiu, rób to powoli, ale sukcesywnie. Analizuj statystyki, wyznaczaj cele po to, aby każdego dnia być coraz bliżej własnych marzeń.

Po czym poznasz, że osiągnąłeś swój cel?

To kolejne z pytań, które uważam za kluczowe w realizacji celów. Często, aby zobaczyć końcowy efekt pojawiających się w głowie pomysłów używam wizualizacji. To Stephen Covey w swoich książkach pisał aby zacząć z wizją końca. Wyobraź sobie budowę domu, spójrz, że nawet najdrobniejszy detal zanim zostanie przeniesiony na projekt musi pojawić się w wyobraźni projektanta. To samo dzieje się, kiedy projektujemy wnętrze, w którym chcemy mieszkać. Tutaj prym wiodą kobiety, z którą o tym nie rozmawiam każda z nich wie jak będzie wyglądał jej wymarzony dom, mieszkanie lub pokój. Wyobraź sobie ostateczną wizję każdego z Twoich planów. Może to być wizja firmy o której marzysz, wyglądu biura, w którym będziesz pracować, dyplom uczelni, który z dumą zawiesisz na ścianie. Pamiętaj, że każde marzenie miało swój początek w wyobraźni jego twórcy.

Kto może Ci pomóc w osiągnięciu Twojego celu?

Czasami trudno jest nam realizować swoje cele samemu. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy cel, który sobie wyobrażamy, jest złożony i wymaga wiedzy z wielu dziedzin. Zastanawiałeś się kiedyś, czy jest ktoś kto może pomóc Ci w jego realizacji? Może będzie to Twój własny DREAM TEAM, z którym stworzysz coś niesamowitego. Inwestor, dzięki któremu będziesz w stanie zapewnić swoim projektom płynność finansową na najbliższe kilka miesięcy. Może wystarczy Ci rodzina i przyjaciele, którzy będą dla Ciebie wsparciem w chwilach rezygnacji? Ja tworząc wizję kolejnego projektu wiedziałem, że sam nie jestem w stanie go zrealizować. Od samego początku, już w pierwszych dniach realizacji wizji, zacząłem wyobrażać sobie zespół, z którym będę pracował. Myślałem o specjalistach, których potrzebuję, o atmosferze, jaka będzie panowała w projekcie, a nawet o wystroju naszego przyszłego biura.

Co lub kto może stanąć Ci na przeszkodzie?

To tylko kwestia czasu, gdy na Twojej drodze pojawią się pierwsze trudności i wyzwania. Zawsze może pójść coś nie tak i nie ma w tym nic dziwnego. Dlatego tak ważne jest, abyś już dziś nie tylko miał tego świadomość, ale i był na to dobrze przygotowany. Nie bez powodu wielu twórców start-upów zastanawia się nad tym, jak taki projekt można uśmiercić. Poświęć chwilę i pomyśl, co może stać się dla Ciebie największym wyzwaniem? Na jakie trudności możesz natrafić? Nie żałuj sobie czasu na tego typu analizy, im szybciej wykryjesz problemy, tym więcej będziesz miał czasu na ich rozwiązanie.

Co będzie Twoim pierwszym krokiem w jego realizacji?

No dobra, określiłeś już co konkretnie chcesz zrobić. Wiesz także po czym poznasz, że Ci się udało, kto może Ci pomóc oraz co może pójść nie tak. Kolejny krok to już tylko podwinąć rękawy i zacząć tworzyć. To kiedy zaczynasz? Przecież nic więcej nie jest Ci już potrzebne.

To wszystko na dziś, powodzenia w realizacji własnych planów. Jeśli uważasz, że materiał, który dla Ciebie stworzyłem może pomóc Tobie lub komuś kogo znasz, mam do Ciebie prośbę. Pomóż mi w rozpowszechnianiu tego artykułu. Podziel się nim, zostaw komentarz, kliknij LUBIĘ TO, udostępnij, podaj dalej, każda forma jest dobra. Dziękuje!


|

Co robić aby zdrowo się odżywiać, a przy tym mądrze schudnąć

Przed nami kolejny artykuł poświęcony zdrowemu odżywianiu i temu, co robić, aby mądrze schudnąć. Jestem pewien, że nie raz zadawaliście sobie pytania, które miały za zadanie pomóc w znalezieniu odpowiedzi na to, jak bezpiecznie zrzucić kilka kilogramów. Na podstawie poprzedniego artykułu wiesz już, że diety głodówkowe nie są na to najlepszym sposobem. Co zatem możesz zrobić? W dzisiejszym artykule Teodor Świrzewski, pokaże Ci jak, dzięki odpowiedniemu odżywianiu zacząć pracować nad własnym ciałem.

Co robić aby mądrze schudnąć, rozwój osobisty, coaching szczecin, life coaching

Zapewne każdy z nas wie, że to co spożywamy zawiera w sobie białko, węglowodany i tłuszcze (niekoniecznie wszystko na raz). Spotykam się często z osobami, które myślą, że skoro mają się odchudzać to trzeba ograniczyć spożywanie tłuszczy. Nic bardziej mylnego! Aby ułatwić Ci zrozumienie tej zależności postanowiłem opisać to, co w żywności jest najważniejsze. Przyjrzyjmy się bliżej makroskładnikom, zaczynając od najważniejszego z nich - białka.

Kilka słów na temat białka

Spożywanie białka jest krytyczne dla organizmu, zwłaszcza przy odchudzaniu. Dlatego też Twoja dieta powinna być budowana wokól tego makroskładnika. Z poprzedniego artykułu wiesz, że Twoim zadaniem powinno być spalanie tkanki tłuszczowej, zachowując przy tym jak najwięcej obecnych mięśni. Aminokwasy, z których zbudowane są białka to źródło energii dla Twojej tkanki mięśniowej. Badania pokazują, że dieta z wysokim udziałem białek przy niskim poziomie węglowodanów promuje spalanie tkanki tłuszczowej. Wynika to z faktu, że organizmowi bardzo ciężko jest przekształcić białka w tkankę tłuszczowa. Podstawowymi źródłami białka w pożywieniu są: produkty mleczne, mięso czerwone (wołowina), mięso białe (kurczak) oraz ryby. No dobrze, ale ile tego białka? Jak pokazują wyniki badań optymalna proporcja dla Twojego organizmu to około 1,5-2 gram na kilogram masy Twojego ciała.

Czas na pozycję numer dwa naszego zestawienia.

Po co Ci tłuszcze?

Czy nie myślałeś kiedyś, że to właśnie przez nie masz "oponkę"? Jeśli tak, to wyprowadzę Cię z błędu. Twoje ciało nie obrasta tłuszczem tylko dlatego, że jest on przez Ciebie spożywany! Co więcej, tłuszcz jest Twoim dobrym przyjacielem! Pamiętaj jednak, że jak wszędzie, tak i tutaj przyjaciół trzeba umieć odpowiednio dobierać. Spożywanie kwasów tłuszczowych Omega 3 nie tylko wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej, ale także hamuje jej magazynowanie. Substancja ta pomaga nam również w regenerowaniu uszkodzonych mięśni podczas treningu.

Kolejnym rodzajem tłuszczy są tzw. tłuszcze nienasycone, przez wielu uważane za wroga numer jeden. One również mogą przynieść nam wiele korzyści, tyczy się to zwłaszcza męskiej części czytelników. Tłuszcze nienasycone pomagają nam mężczyznom utrzymać odpowiedni poziom testosteronu, niezbędnego przy budowaniu tkanki mięśniowej.

Tłuszcze jednonasycone są następnym rodzajem tłuszczy, które należy uwzględnić w naszej diecie. Pełnią one podobne funkcje do tłuszczy wyżej wymienionych, jednocześnie są ważnym źródłem energetycznym dla naszego organizmu.

Jedynymi tłuszczami, których musisz się wystrzegać w swojej diecie są tłuszcze trans. To tłuszcze, których nasz organizm nie rozpoznaje, przez co ma problemy z ich przetworzeniem. Nadmiar tych tłuszczy w diecie jest jedną z głównych przyczyn zawału mięśnia sercowego. Powstają one na skutek działania wysokiej temperatury (smażenie), a także w procesie produkcji margaryny zawierającej tłuszcze pochodzenia roślinnego, które w procesie utwardzania zamieniają się w trans.

Jak wspomniałem wcześniej, tłuszcz nie jest Twoim wrogiem, oczywiście nie znaczy to również, że możesz wlewać go w siebie szklankami. Pamiętaj 1 gram tłuszczu to około 9 kcal, co stanowi wynik dwukrotnie większy niż kaloryczność takich makroskładników jak białka i węglowodany (w obu przypadkach 1 gram równy jest 4 kaloriom). Pamiętaj, aby zachować odpowiednie proporcje, przyjmuj około 1 grama tłuszczu na kilogram swojej masy ciała.

Skoro białka oraz tłuszcze mamy już omówione pora na ostatnią pozycję naszej listy.

Krótko o węglowodanach

Węglowodany po spożyciu przetwarzane są przez wątrobę i transportowane do mięśni w postaci glikogenu, stanowiąc dla nich główne źródło energii. Brzmi to, jak coś niezbędnego dla naszego organizmu, prawda? Otóż nie, wiesz dlaczego? Przypomnijmy sobie raz jeszcze:

Białka - zawierają aminokwasy, które budują nasz organizm.

Tłuszcze, takie jak Omega 3 i Omega 6, są związkami, bez których Twój organizm nie mógłby poprawnie funkcjonować.

Nie ma natomiast niezbędnych węglowodanów! Nasz organizm potrafi je wyprodukować z np. białek (glukoneogeneza). Na szczęście samo ich przyjmowanie to nic złego, dostarczane w odpowiedniej ilości będą nam umilać posiłki, jak i samopoczucie. Są również znakomitym źródłem energii dla naszego organizmu po treningu. Niestety spożywane w nadmiarze, będą odkładać się w postaci tkanki tłuszczowej.

Podział węglowodanów dokonuje się w oparciu o ich Indeks Glikemiczny (IG). Mówi on o tym, jak bardzo podnosi się poziom cukru we krwi po spożyciu każdego z produktów zawierających węglowodany.

Wartością wyjściową lub punktem odniesienia dla tego wskaźnika jest glukoza (cukier prosty), po spożyciu której IG wynosi 100. Im mniejszy indeks glikemiczny produktu, tym lepiej dla Twojego zdrowia. Dzięki temu, poziom cukru we  krwi utrzymuje się na bardziej stabilnym poziomie. Jednak czy zawsze powinieneś spożywać węglowodany o niskim indeksie glikemicznym?

Podczas intensywnego treningu zużywamy duże ilości energii. Sprawia to, że nasze mięśnie tracą pewnego rodzaju ochronę. Należy, więc uzupełnić ją jak najszybciej. Przetworzenie energii z węglowodanów o niskim IG jest czasochłonne, dlatego też czas po treningu to doskonały moment na to, aby nagrodzić swój wysiłek czymś słodkim, najlepiej o wysokim indeksie glikemicznym. Posiłek ten zwiększy wydzielanie odpowiedniej ilości insuliny oraz przyspieszy regenerację organizmu poprzez szybsze dostarczanie mu makroskładników do mięśni. Dlatego też, przy planowaniu posiłków warto zaznajomić się z tabelę Indeksu Glikemicznego. Zauważysz wówczas dlaczego produkty pełnoziarniste, takie jak płatki owsiane czy brązowy ryż, są polecane we wszystkich rodzajach planów żywieniowych.

Spożywanie węglowodanów powinno być zmienne i dostosowane do wysiłku fizycznego. Wyjściowa wartość powinna wynosić około 3 gram na kilogram Twojej masy ciała w pierwszym tygodniu i stopniowo obniżana wraz z kolejnymi tygodniami. Tak, aby po osiągnięciu pożądanych rezultatów ustabilizować proporcje do około 2 g na kilogram masy ciała.

Co możesz zrobić, aby mądrze schudnąć?

Mając już wszystkie podstawowe wiadomości na temat makroskładników występujących w żywności, możesz dokonać olbrzymich zmian w swoim żywieniu. Pozbierajmy więc wszystko to czego dowiedziałeś się przed chwilą i na przykładzie Magdy, bohaterki z poprzedniego artykułu stwórzmy plan jej odżywiania:

Magda waży 71kg, wiec jej proporcje makroskładników będą wyglądać następująco:

    Białko: 1,5g x71kg= 106,5g
    Tłuszcze: 1g x 71kg=71g
    Węglowodany 3g x71kg= 213g

Jak już wiesz z poprzedniego artykułu, aby tracić zbędne kilogramy musisz być w deficycie kalorycznym. Skoro więc białko i tłuszcze są niezbędne dla Twojego organizmu deficyt ten będziesz pozyskiwał z odejmowania węglowodanów. Patrząc na przykład powyżej z samych węglowodanów odejmiesz kolejno 71 gram na tydzień 2 i 3 oraz 142g w tygodniach 4-6 (licząc od wartości początkowej).

Zanim przejdziemy dalej sprawdźmy jeszcze, jak to wszystko wygląda pod kątem kalorii:

    Białko: 106,5g x 4 kcal= 426 kcal
    Tłuszcze: 71g x 4 kcal= 639 kcal
    Węglowodany w 1 tygodniu: 213g x4 kcal = 852 kcal
    Węglowodany w 2-3 tygodniu: 142g x4 kcal =568 kcal
    Węglowodany w 4-6 tygodniu: 71g x4kcal = 284 kcal

Dzienne spożycie kalorii w pierwszym tygodniu to 1917kcal, natomiast w ostatnich tygodniach jest to już tylko 1349kcal. Pamiętaj jednak, że przykład, który podałem odnosi się do wagi wyjściowej, która wynosiła 71kg. W miarę postępów i znaczącej redukcji wagi (2kg+) należy wykonać obliczenia na nowo stosując się do swojej aktualnej wagi. Jako pewne udogodnienie ostatnią fazę procesu możesz wydłużyć do 8 tygodni.

Cały ten system może wygląda na nieco skomplikowany i pochłaniać dużo czasu, pamiętaj jednak, że nadmiar tłuszczu w Twoim organizmie nie pojawił się w ciągu jednego tygodnia. Co za tym idzie, traktuj to wyzwanie jako proces długoterminowy

Należy uzbroić się w cierpliwość, a efekty będą widoczne szybciej niż ci się wydaje. Istotne, aby podane wyliczenia stosować tylko w połączeniu z wysiłkiem fizycznym (3-5 razy w tygodniu), bo wbrew temu co mówią reklamy jest to jedyna poprawna droga do zgubienia nadwagi.

Co potem? Czy już całe życie będziesz musiał liczyć kalorie?

Brzmi to trochę jak czarny scenariusz - całe życie z kalkulatorem w ręku! Gdy osiągniesz opisany wyżej rezultat i Twój poziom tkanki tłuszczowej zmniejszy się oraz powiększą się mięśnie, organizm będzie mniej podatny na jej ponownie magazynowanie. Pamiętaj jednak, że powodzenie takiej kuracji to wyrobienie w sobie nawyku uprawiania aktywności fizycznej. Jednak, co dalej z liczeniem kalorii? Po dwóch miesiącach będziesz dokładnie wiedzieć, co i w jakiej ilości masz jeść, dodatkowo będzie Ci to przychodzić w naturalny sposób. Przecież mając ładne, ciężko wypracowane ciało, czy będziesz chciał z powrotem wrócić do poprzedniego wyglądu? Ja osobiście w to wątpię.

A Ty w jaki sposób pracujesz nad własną sylwetką i zbędnymi kilogramami? Podziel się swoimi uwagami w komentarzu poniżej. Powodzenia.


|

Pozytywne nastawienie – jak zmienisz swoje życie patrząc na świat bardziej pozytywnie

Pozytywne nastawienie to dla mnie jedna z tych rzeczy, którą poza chęcią ciągłego rozwoju pielęgnuje każdego dnia. To dzięki niemu jest mi łatwiej pokonywać wiele przeszkód, które stają na mojej drodze, zamiast rozkładać ręce i mówić dookoła, że nic mi w życiu nigdy nie wyjdzie. Dlatego też w dzisiejszym artykule postanowiłem przedstawić Ci kilka sposobów na to, co możesz zrobić, aby myśleć bardziej pozytywnie.

Pamiętaj jednak, że nie raz spotkasz się z osobami, dla których pozytywne nastawienie będzie czymś, o czym słyszeli jedynie w telewizji albo czytali w internecie. Nie ma dla nich znaczenia, że od kilku dni świeci słońce, bo i wtedy ich mina pokazuje wielkie niezadowolenie. Co więcej dla takich osób zawsze znajdzie się ktoś bądź coś, odpowiedzialne za ich „złe” samopoczucie.

Co może dać Ci pozytywne nastawienie?

Na szczęście nie dla wszystkich początek tygodnia to walka z samym sobą i przekonaniem, że nic dobrego mnie w nim nie spotka. Pozytywne podejście do życia to dla mnie energia dająca siłę i wiarę w to, że każdy z nas może osiągnąć naprawdę wiele i to co chyba najważniejsze - być zwyczajnie kimś szczęśliwym. Pewnego rodzaju akumulator, dzięki któremu godzinami potrafię siedzieć przy swoich projektach i nawet przez chwilę nie myśleć o zmęczeniu czy upływającym czasie.

To także postawa, dzięki której czuje się dobrze samym ze sobą. Niesamowite jest to, że dzięki takiemu nastawieniu, jesteśmy w stanie na swojej drodze spotkać osoby podobne do nas. Co w moim przypadku wielokrotnie zaowocowało ciekawymi znajomościami, wspólnym pomysłem czy ideą, którą razem realizowaliśmy. To kolejne potwierdzenie tego, że prawo przyciągania jakkolwiek je rozumiesz, działa.

Czasem tak mam, że będąc zabieganym od rana do wieczora zapominam nacieszyć się tym, co przyniósł mi mijający dzień. Trochę dlatego, że zaplątany w swoich codziennych obowiązkach nie liczę mijających mi minut i uciekających godzin. Wstaję rano, niczym robot jak co dzień wykonuje te same czynności, ruszam do pracy, wracam, chwila relaksu aby po kilkunastu minutach rzucić się ponownie w wir prawie nieskończonej ilości zadań.

A przecież tego dnia:
  • Obudziłem się samodzielnie i bez pomocy budzika.
  • Jadłem bez pośpiechu pyszne śniadanie, czytając przy okazji interesujące mnie treści.
  • Czułem się zdrowo przez co miałem mnóstwo energii do wykorzystania.
  • Byłem zadowolony z kilku sukcesów zawodowych.
  • Rozmawiałem z mamą dzieląc się z nią tym jak mija mi dzień.
  • Zjadłem pyszny obiad.
  • Miałem siłę, aby napisać kilka zdań kolejnego artykułu.
  • Poszedłem biegać, bo wiem, że dzięki temu lepiej dbam o swoje zdrowie.
  • Zmęczony położyłem się spać do wygodnego łóżka, aby jutro rozpocząć wszystko od nowa.

5 skutecznych sposobów na pozytywne nastawienie

  • Dobrze rozpocznij każdy dzień.

Mówi się, że w zależności od tego jak rozpoczynasz pierwszą godzinę każdego dnia, taki wpływ będzie ona miała na jego dalszą część. Dlatego tak ważne jest, aby Twój każdy poranek był zaplanowany i przygotowywał Cię do nowych wyzwań. Jak możesz zacząć?

Mój poranek zaczyna się od praktykowania porannego wstawania oraz spaceru po pokoju w celu wyłączenia nastawionego dzień wcześniej zegarka. Na początku był to dramat, który zazwyczaj kończył się dodatkową drzemką. Na szczęście dziś wygląda to dużo lepiej, a nawet zdarzają się dni, w które wstaje przed budzikiem. W taki właśnie sposób pracuje nad nawykiem porannego wstawania. Odsłaniam również rolety, dzięki którym na moją twarz coraz częściej padają przebijające się przez chmury promienie słońca. Kolejny krok to kilku minutowa gimnastyka, dzięki której otwieram oczy i jestem gotów aby zjeść śniadanie. Po szybkim śniadaniu, które zazwyczaj składa się z jajecznicy (bez mięsa) albo płatków śniadaniowych z jogurtem jestem gotów zasiąść do książki. Staram się czytać codziennie, zwłaszcza w weekendy choćby przez 30 minut szukając w książkach inspiracji do działania. W taki sposób kończę swoją „poranną mantrę” i witam się z kolejnym dniem.

  • Pamiętaj o pozytywnej afirmacji.

Często sięgam do swoich ulubionych cytatów motywacyjnych, dzięki którym jestem w stanie podładować swoje baterie. To dla mnie pewnego rodzaju obrona przed mnóstwem negatywnych informacji, które towarzyszą mi prawie w każdej chwili. "Inspire someone… to be the best they can be" czy "Be enthusiastic" sprawia, że nabieram energii do życia i jestem gotów podjąć się kolejnych wyzwań. Budują to we mnie pozytywne nastawienie sprawiając jednocześnie, że bardziej wierzę w siebie.

  • Otaczaj się ludźmi, który Cię inspirują i pomagają w trudnych chwilach.

Otaczanie się ludźmi, którzy myślą podobnie i odbierają na tych samych falach daje mi nie tylko wiele wspólnych tematów do rozmów, ale i pozwala patrzeć na wiele spraw w sposób podobny do innych ludzi. Pomaga mi to również w omawianiu wielu rzeczy, które pojawiają się w mojej głowie, a także rozwiązywaniu problemów z którymi sam nie zawsze mógłbym sobie poradzić.

  • Ciągle ulepszaj i pracuj nad samym sobą.

Nie wystarczy przeżyć w łóżku kolejnego dnia, abyś stał się „lepszy” niż byłeś wczoraj. Moim zdaniem ciągłe ulepszanie siebie, dbanie o pomysły, które pojawiają się w Twojej głowie wymagają zaangażowania i chęci zrobienia czegoś ponad przeciętnie. Czytaj książki, bierz udział w interesujących Cię warsztatach i szkoleniach, ucz się języków, aby łatwiej było Ci poznawać świat lub słuchaj nagrań audio, gdy jedziesz do pracy. Praca nad sobą przypomina pracę nad mięśniami, które chcemy wyćwiczyć tak, aby stały się większe i lepiej się prezentowały. Samo myślenie o ćwiczeniach nie sprawi, że Twoje mięśnie staną się silniejsze i większe. Należy pamiętać o poddawaniu ich takim obciążeniom, które będą stanowić dla Ciebie wyzwanie pamiętając jednocześnie, aby nie zrobić sobie krzywdy. To dlatego tak ważne jest aby zachować balans we wszystkim co robisz.

  • Wynagradzaj siebie osiąganie cele.

Nawet niewielka nagrodzą sprawi, że Twój umysł „odwróci” swoją uwagę od negatywnych myśli towarzyszących nam podczas uczenia się nowych przyzwyczajeń. Dzięki temu szansa, że wytrzymasz w swoich nowych nawykach będzie dużo większa, a Ty zyskasz dodatkowy spokój i satysfakcję z tego, co robisz do tej pory. Pamiętaj więc o małej nagrodzie, która będzie następstwem Twojego kolejnego sukcesu.

Jak widzisz pozytywne nastawienie nie tylko ułatwia nam codziennie funkcjonowanie czy drogę do tego jak bycia szczęśliwym, ale i otwiera nasz umysł na nowe możliwości i szereg nowych perspektyw. Oczywiście nie zawsze łatwo jest wprowadzić się w taki stan, jednak jak mawiał Denis Waitley: Bycie szczęśliwym to duchowe doświadczenie, dzięki któremu żyjemy pełni miłości i szczęścia. I tego Ci też życzę.

Jeśli masz jakieś pytanie, własne uwagi albo spostrzeżenia na temat dzisiejszego wpisu zachęcam Cię abyś napisał o nich w komentarzu poniżej.


|

Cytaty motywacyjne, które warto znać szukając szczęścia w codzienności

Na portalach społecznościach coraz częściej pojawiają się cytaty motywacyjne, które tak chętnie klikane są przez setki osób. Mówią one o pokonywaniu przeszkód, motywują nas do działania, dają energię i sprawiają, że zaczynamy wymagać od siebie więcej. Niestety chwilę po tym jak klikniemy przycisk „Like” motywacji starcza nam najwyżej na ruszenie się z miejsca i zrobić sobie herbatę, co i tak dla wielu jest przecież dużym osiągnięciem.

Cytaty motywacyjne, które warto abyś znał, rozwój osobisty blog, rozwój osobisty, coaching szczecin, life coaching

To jednak nie wszystko. Coraz częściej żyjemy w tempie, które sprawia, że każdy tydzień, miesiąc, rok mija nam niewiarygodnie szybko. Zapominamy o starych przyjaźniach i relacjach tworzonych latami, zamieniając je na drogę z domu do pracy i z pracy do domu. To co kiedyś było dla nas ważne i miało ogromną wartość dziś przestaje mieć tak wielkie znaczenie, a nowe priorytety to dla wielu z nas nadzieją na coś lepszego.

Dlatego w dzisiejszym wpisie pokaże Ci cytaty motywacyjne, które przez wiele lat stawały się częścią mojego świata. Na początku traktowane jak mantra, przypadkiem znalezione w internecie inspirowały mnie do zmian i kształtowania „nowego” siebie, by w pewnym momencie stać się nierozłączną częścią mojej osoby.

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że z każdym dniem mojego jak i Twojego życie, dzięki historią które nam towarzyszą zmieniają nas, często nie do poznania. Jednak czy w pogoni za „lepszym jutrem” mamy czas aby zatrzymać się i choć przez chwilę pomyśleć:

  • Co jest dla mnie naprawdę ważne?
  • Czy to co teraz robię sprawia, że jestem szczęśliwą osobą?

Cytaty motywacyjne, które warto znać

Zdania, które za chwilę przeczytasz mają dla mnie wyjątkową moc, dlatego też postanowiłem stworzyć dla nich wyjątkową przestrzeń. Po kilku dniach rozmyślania nad sposobem ich przedstawienia stworzyłem projekt, który stał się miejscem dla nich wszystkich. Przez projekt chce pokazać Ci, że motywacja nie bierze się znikąd i warto o nią dbać jak o wszystko na czym nam zależy. 5 minut dziennie, który mija nam w mgnieniu oka, to chwila, która wystarczy by rano i wieczorem naładować swoje baterie i przygotować się wyzwań nadchodzącego dnia.

Oto kilka wartości, które zamieściłem na stronie projektu o którym napisałem wyżej:

Be enthusiastic!

Bycie entuzjastycznym to dla mnie jedna z tych wartości dzięki której każdy dzień jest dobry do tego by coś zmienić. Cytat ten daje mi energię i przekonanie, że dzięki postawie „entuzjasty” jestem w stanie osiągnąć dużo więcej. Mówi mi, że nawet w przypadku codziennych niepowodzeń można trafić na coś pozytywnego. To tak jak ze szklanką pełną wody, aby napełnić ją ponownie najpierw należy zrobić miejsce na nowe. Nie zawsze o tym pamiętałem, co często prowadziło mnie do frustracji, która i tak nic nie ułatwiała.

Put people up, not down.

Staram się pomagać ludziom i często wierze w nich bardziej niż oni wierzą w siebie. Czasami tak jest, że aby uwierzyć w siebie potrzebny jest nam ktoś kto uwierzy w nas bardziej abyśmy z czasem i my uwierzyli. Coraz częściej dostrzegam jak wielu osobom, które poznaje w trakcie prowadzonych przeze mnie szkoleń i warsztatów brakuje wiary w siebie. Nie chcą brać udziału w dyskusji i wyrazić swojego zdania, w ich głowach często tkwi przekonanie, że każdy poza nami ma coś mądrzejszego do powiedzenia.

Każdy potrafi krytykować innych, jednak takie zachowanie nie buduje w ludziach poczucie własnej wartości. Nawet jeśli nie zgadzamy się z czyimś zdaniem może czas warto nic nie mówić i po prostu siedzieć cicho?

Inspire someone... to be the best they can be.

”Aby zapalać innych samemu trzeba płonąć”, mówił o tym w swoich wystąpieniach Jacek Walkiewicz. Dlatego aby stawiać się lepszą wersją warto pokazywać ludziom, że są w stanie zrobić dużo więcej niż im się wydaje. Warto być dla nich wsparciem w trudnych chwilach, pokazać pozytywne strony sytuacji, która dla wielu wydaje się bez sensu.

Często zmiana nawyków, które pielęgnowaliśmy latami nie przychodzi tak łatwo. Warto być wówczas osobą, która będzie dzielić się „energią” i na własnym przykładzie pokazywać, że życie może wyglądać zupełnie inaczej niż to co prezentowane jest nam we współczesnych mediach.

Develope a tolerance for failure.

Każdy z nas popełnia błędy, jednak tylko garstka ludzi traktuje je jako coś naturalnego i akceptuje w pełni wiedząc, że są one częścią większego planu. Dla mnie było to wręcz przełomowe odkrycie. Zaakceptuj to, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, przygotuj plan B i zacznij cieszyć się każdą lekcją, którą dostajesz od życia.

Give so much time to improvement of yourself... that you don't have time

to criticize others.

Ostatni z cytatów jest dla mnie jednym z tych cytatów dzięki, któremu rozwijam się jeszcze szybciej. Odkryłem dzięki niemu to, że krytykując innych nie tylko „torpeduje” poczucie ich własnej wartości ale i działań na własną szkodę. Bycie wiecznym krytykiem, osobą ciągle niezadowoloną z tego co się dzieje dookoła mnie nie sprawi, że nagle świat stanie się lepszy. Pamiętaj, że każdą zmianę warto zacząć od siebie, a gdy zaczniesz zmieniać siebie, przekonasz się sam, że krytykowanie innych nie jest Ci już potrzebne.

Jeśli masz jakieś pytanie, własne uwagi albo spostrzeżenia na temat dzisiejszego wpisu pamiętaj aby napisać o nich w komentarzu.


|

Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń! – Recenzja inspirującej książki

Opowiem Ci dziś historię pewnej książki i jej niesamowitym bohaterze. Historię kogoś, kto pomimo swojej niepełnosprawności „płonie” tak bardzo, że swoją pasją do życia „zapala” wszystkich którzy go poznali.

Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!

Opowiem Ci o dzieciństwie, latach młodzieńczych i dorosłym życiu, o wierze, nadziei, chwilach trudnych i radosnych, osoby dla której brak rąk i nóg nie stanowił przeszkody w byciu szczęśliwym.

„Jeśli sam nie doświadczasz cudu, bądź cudem dla innych!” - Nick Vujicic

Nick Vujicic to dla mnie postać wyjątkowa, to w jaki sposób patrzy na świat, jak żyje i cieszy się każdą chwilą stanowi dla mnie ogromną inspirację. Książka, którą napisał Nick opowiada historię niezwykłego chłopaka. Kogoś kto od samego początku zmagał się z odrzuceniem i brakiem akceptacji. Dziecka, które od najmłodszych lat musiało zmagać się z wieloma przeszkodami i problemami, które czystą abstrakcją czy najgorszym koszmarem, natomiast on pokazał jak świetnie można sobie z nimi radzić.

Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #2

Powiem szczerze, że byłem zaskoczony tym w jaki sposób książka ta została napisana. Nick Vujicic w swojej książce dosłownie wciąga nas wieloma przytoczonymi historiami ze swojego życia. Mijające godziny spędzone przed książką są jak chwila. Choć temat w niej poruszony nie należy do łatwych, samą historię Nick opisał ze wspaniałym wyczuciem i czyta się ją w „bardzo lekki” sposób. Książkę to prawdziwa przyjemność dla czytającego, a ilość żartów o niepełnosprawności może zaskoczyć niejednego. Dzięki temu możesz zobaczyć ogromny dystans jaki przez wiele lat autor wypracował w stosunku do siebie i tego co go spotkało. Co więcej on sam już dawno się z tym pogodził wierząc w to, że właśnie taki plan miał dla niego, ktoś kto jest ponad nim.

Książka zawiera w sobie mnóstwo religijnych i prywatnych wątków z życia Nicka, dzięki którym jego historia staje się jeszcze bardziej osobista.

Jedną z rzeczy, która podczas czytania ujęła mnie najbardziej, był ogromny dystans i poczucie humoru do niepełnosprawności z którą się urodził. Było to również ogromne poczucie wdzięczności, które pokazało mi, że pomimo częstych niepowodzeń prowadzę naprawdę udane życie. Czytając tę książkę miałem chwilę, by zastanowić się nad własnym życiem, tym jak ono wygląda i dokąd ja tak naprawdę zmierzam. Nick Vujicic zaskakuje i szokuje, rozbraja ludzi swoją beztroską i tym, że można tak żyć. Jednak nie zawsze tak było, książka przepełniona jest mnóstwem historii o trudnych momentach, depresji i chęci odejścia z tego świata. Pokazuje brak akceptacji z jaką przez wiele lat zmagał się autor na początku swojego życia oraz w wieku w szkolnym. Pokazuje również, że nawet z najgorszych sytuacji zawsze znajdzie się dobre rozwiązanie. Daje nadzieję, motywuje i sprawia, że podczas czytania na twarzy pojawia się niejeden uśmiech.

„Jeśli nadal poszukujesz swego miejsca, jeśli zastanawiasz się, co daje Ci poczucie satysfakcji i spełnienia, zachęcam Cię do wykonania następującego testu. Weź długopis i kartkę (albo usiądź przed komputerem i spisz listę swoich ulubionych zajęć. Co cię pociąga? Co mógłbyś robić całymi godzinami, tracąc rachubę czasu, i zupełnie się nie nudzić? Co dostrzegają w tobie inni ludzie?...” Właśnie w taki sposób Nick Vujicic daje nam mnóstwo wskazówek jak cieszyć się życiem, które ma każdy z nas. On sam podróżując po świecie żyje zawsze na 100%. Prowadzi własną firmę i fundację, pływa, surfuje, gra w filmach i robi wszystko to na co tylko ma ochotę „bez ograniczeń!”.

Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń! to świetna książka dla wszystkich, którym brakuje motywacji i wciąż szukają miejsca dla siebie. Daje do myślenia, inspiruje, bawi, pokazując jednocześnie, że wiara w siebie jest w stanie zdziałać cuda jakim jest sam Nick Vujicic.


|

Life coaching – jak może Ci pomóc w szukaniu własnej drogi

Life coaching to jeden z tych tematów, który ostatnimi czasy przeżywa prawdziwy renesans. Dużo się o nim mówi, jeszcze więcej pisze i czyta w Internecie i różnych kolorowych czasopismach. Oczywiście daleko nam jeszcze do krajów zachodnich, w których coaching to chleb powszedni, tak na poziomie biznesowym, jak i w życiu prywatnym.

Ważne jest jednak to, że wzorce zachodnie docierają do nas wielkimi krokami ,a sam coaching staje się dla wielu osób coraz bardziej zrozumiały i co ważniejsze pomocny.

W dzisiejszym artykule będziesz mógł przeczytać czym w rzeczywistości jest life coaching, jaką rolę pełni w nim coach oraz co możesz zyskać dzięki tej metodzie pracy nad sobą.

To metoda pracy, która korzystając z technik i narzędzi szeroko rozumianego coachingu, wykorzystuje je do rozwiązywania problemów naszego codziennego życia. Od zwalczania nałogów takich jak palenie papierosów czy nocne podjadanie, po problemy z emocjami, stresem, budowaniem relacji czy planem nauki na najbliższą sesję na studiach. Często trudności te wynikają z trybu życia jaki prowadzimy czy otoczenia, w którym przebywamy. Zdarza się to również z powodu nawyków i przekonań, z którymi żyjemy „od zawszę” a które niekoniecznie były dla nas korzystne.

W dużej mierze rolą life coachingu jest uczenie tego jak samemu można radzić sobie z codziennymi trudnościami. Life coaching daje przede wszystkim możliwość rozwiązywania spraw, z którymi do tej pory sobie nie radziliśmy albo sprawiały nam one kłopoty. Pozwala również odkrywać nowe sposoby rozwiązywania problemów oraz uczy wyciągać z nich wnioski. Jest to również proces budowania świadomości, nabierania dystansu do wielu codziennych spraw oraz spojrzenie na problemy z całkowicie nowej perspektywy. Dzięki czemu postrzegane przez nas wady stają się niekiedy naszymi atutami, które zaczynamy skutecznie wykorzystywać. Przestajemy podjadać nocami a w zamian zabieramy się za regularne ćwiczenia i dbanie o swoje ciało.

Jak wygląda praca coacha

Moja praca to przede wszystkim dostrzeganie w ludziach, z którymi pracuję tego czego oni sami nie są w stanie zauważyć. Umiejętne zadawanie pytań, najczęściej takich, których mój klient by sobie nie zadał. To również podążanie za klientem i pilnowanie by cel, który sobie wyznaczył na cały proces, czyli cykl naszych spotkań oraz samą sesję został przez niego osiągnięty. To powoduje, że life coaching jest tak skuteczny. Opierając się na zasadzie, która mówi, że: „Ludzie dysponują wszystkimi zasobami wewnętrznymi, których potrzebują aby odnieść sukces.” uważam, że każdy z nas potrafi rozwiązywać swoje problemy, jeśli tylko dostanie odpowiedni bodziec do jego rozwiązania.

Moim zadaniem jest wykorzystać swoją najlepszą wiedzę do tego byś odkrywał siebie na nowo. Zdawał sobie sprawę ze swoich możliwości oraz potrafił je jak najlepiej wykorzystać. Nie oceniam Twoich postaw, nie odpowiadam na Twoje pytania oraz nie udzielam Ci rad., nie na tym to polega. I dlatego właśnie life coaching, jak i wiele innych rodzajów coachingu różni się od szkoleń, doradztwa, mentoringu czy terapii.

Jako osoba zrzeszona w organizacji ICF ( największej organizacji skupiających coachów na świecie) obowiązuje mnie również kodeks postępowania podczas pracy z ludźmi. Są to standardy, dzięki którym wiem, że jakość usług, które świadczę jest na najwyższym poziomie. Sam poddaję się egzaminom, uczestniczę w warsztatach i szkoleniach po to, by moje umiejętności były coraz lepsze. Oczywiście, aby jak “laser” koncentrować się na potrzebach klienta trzeba przepracować setki godzin, zmierzyć się z dziesiątkami trudności, które dadzą nam szanse praktycznie wykorzystać narzędzia i umiejętności zdobywane podczas kursów i szkoleń.

Po co Ci life coaching

Poznałeś już czym się zajmuję oraz w jaki sposób wygląda moja praca. Praca z ludźmi jest dla mnie tym, co mnie napędza, daje siłę do działania i stawiania sobie poprzeczki coraz wyżej. Mam ogromną satysfakcję, gdy po kilku wspólnych spotkaniach z klientem okazuje się, że przekonania, w które wierzył całe życie nie są mu już potrzebne. Z kolei to, co robił do tej pory zaczyna mu sprawiać frajdę i mieć sens.

Nasza wspólne spotkania mogą poprawić jakość Twojego życia oraz pomóc Ci realizować to co od dawna chciałeś zrobić jednak nie zawsze miałeś wystarczająco dużo odwagi lub zapału.

Jeśli jest coś, co sprawia Ci trudności, masz przekonania i nawyki, które nie zawsze pomagają Ci osiągać to, co sobie założyłeś lub potrzebujesz pomocy w zorganizowaniu się, life coaching może Ci w tym pomóc. Napisz do mnie na adres mariuszkowalczyk.eu[op]gmail.com, opisz w nim swoją trudność i umówmy się na spotkanie.