|

8 sposobów na to jak stać się bardziej produktywnym każdego dnia

Jak stać się kimś bardziej produktywnym w czasach wszechobecnego szumu informacyjnego? W czasach kiedy dziesiątki maili spływających na naszą skrzynkę każdego dnia oraz ciągłe zerkanie na telefon w poszukiwaniu nowych SMS-ów lub wiadomości z Messengera. Poprzez natłok często bezwartościowych informacji coraz trudniej przychodzi nam zorganizowanie siebie oraz pracy, którą wykonujemy.

Jak na nowo wskrzesić samodyscyplinę i motywacje, dzięki której jesteśmy w stanie osiągać dużo lepsze rezultaty? Jeśli więc należysz do osób, które każdego dnia walczą z brakiem czasu, miewasz trudności z dopięciem tygodniowej listy zadań lub po prostu chcesz stać się kimś bardziej produktywnym, ten artykuł jest dla Ciebie. Dowiesz się z niego jak za pomocą ośmiu praktycznych i prostych w użyciu wskazówką być bardziej skoncentrowanym na zadaniach, zwiększyć swoją wydajność oraz lepiej zarządzać sobą w czasie!

- Nim rozpoczniesz swój dzień, dobrze go zaplanuj

Większość zapracowanych osób wraz z początkiem swojego dnia chwyta za telefon sprawdzając, czy nie pojawiły się w nim żadne nowe wiadomości. To jednak początek całodniowego wrzucenia siebie w wir obowiązków i często chaotycznej próby zapanowania nad czymś, nad czym z zasady trudno zapanować. Planowanie dnia jest niczym tworzenie mapy, która prowadzi nas najkrótszą drogą z punktu A do punktu B. Świetnym narzędziem do planowania naszych codziennych działań jest Matryca Eisenhowera, o której nie tak dawno pisałem na swoim blogu.

Dobrze zaplanowany dzień daje Ci możliwość dokładnie określić podział własnych obowiązków, jak również oszacować czas potrzebny na ich wykonanie. Pozwala Ci również lepiej koncentrować się na celu, który realizujesz, pracując przy nim dużo skuteczniej.

Wskazówka: Planuj zadania, które wykonujesz z wyprzedzeniem np.: na dzień przed ich wykonaniem. Pamiętaj także, by każdego wieczoru chociaż przez chwilę spojrzeć co czeka Cię jutro.

- Wizualizuj swoje cele oraz sukcesy z nimi związane

Nasza wyobraźnia nie zna granic, a wizualizacja to jedna ze skuteczniejszych technik, jakie poznałem w jej aktywowaniu! Poprzez tworzenie w naszym umyśle rozmaitych obrazów jesteśmy w stanie wyobrażać sobie wszystkie osiągnięte w przyszłości cele i marzenia. To dzięki niej przenosimy się do czasów, w których to, nad czym obecnie pracujemy jest już zrealizowane.

Wizualizacja pozwala osiągać wirtualne sukcesy zanim zostaną one faktycznie zmaterializowane. Co ważniejsze, nasz mózg nie jest w stanie rozróżnić czasu obecnego od wyobrażeń, które tworzymy w głowie. Tworząc obrazy programujemy nasz umysł na przyszły sukces.

"-Twoje życie nie poprawi się przez przypadek. Poprawia się, jeśli zaczniesz je faktycznie zmieniać." - Jim Rohn

Wskazówka: Wizualizacje najlepiej stosować wczesnym rankiem, zanim jeszcze ruszymy do pracy, lub późnym wieczorem na chwilę przed pójściem spać. Pamiętaj, że nawet kilka minut dziennie przeznaczone na wizualizację przybliża Cię do bycia bardziej produktywnym.

- Wykonuj najpierw rzeczy najważniejsze

Na który z dziesiątków zajęć każdego dnia powinieneś poświęcić najwięcej czasu? Co powinieneś zrobić jako pierwsze? Na to, jak i wiele innych pytań warto znaleźć odpowiedz już na samym początku pisania planu dnia. Z każdym nawet największym zadaniem można poradzić sobie, jeśli zabierzemy się za nie metodą małych kroków.

Wskazówka: Podczas planowania zastanów się, które z czekających Cię zadań będzie wymagało od Ciebie największego zaangażowania. Wykonując je wraz z początkiem swojego dnia pracy, masz dużą szanse stać się bardziej produktywnym już tego samego dnia.

- Wyrabiaj w sobie nawyki, które pomogą Ci stać się bardziej produktywnym

Zastanawiałeś się kiedyś nad nawykami, które sterują Twoim życiem? Codziennymi rytuałami, które wykonujesz zaraz po wstaniu z łóżka, po przyjściu do pracy czy chwili przed tym, jak położysz się spać.

Zastanawiałeś się kiedyś, na co w ciągu dnia tracisz najwięcej czasu?

Wskazówka: Wyrabiając w sobie nawyki takie jak: wczesne wstawanie rano, planowanie swojego dnia pracy czy utrzymywanie koncentracji na wykonywanych przez siebie zadaniach pozwoli Ci dużo lepiej spożytkować każdą minutę upływającego dnia. Uważaj na tzw. pożeracze czasu. Niewinna pogawędka na messengerze czy przeglądanie facebookowych postów skutecznie odciągają nas od zadania, dekoncentrując zarazem.

 8 sposobów na to jak stać się bardziej produktywnym każdego dnia

- Przestań żyć przeszłością ale i marzeniami

Trudno jest być bardziej produktywnym i koncentrować się na budowaniu przyszłości, jeśli nasz umysł każdego dnia tkwi w wydarzeniach, które miały już miejsce. To dlatego nadmierne życie w przeszłości jest jedna z przeszkód w stawaniu się bardziej produktywnym.

Kolejnym czynnikiem, który utrudnia nam zwiększanie codziennej wydajności jest bycie odwiecznym marzycielem. Oczywiście nie widzę nic złego w budowaniu inspirujących wizji oraz tworzeniu obrazów tworzących naszą przyszłość. Na potwierdzenie tej tezy spójrz w punkt drugi dzisiejszego artykułu. Chodzi jednak o to, że jeśli nie podejmiesz odpowiednich działań, nie podwiniesz rękawów i weźmiesz się do pracy, to nikt inny za Ciebie tego nie zrobi.

Wskazówka: Pracując nad swoją przyszłością poświęć 30% na swoją przyszłość. Wizualizuj, buduj strategię i twórz plany działania. Wykorzystaj również 10% swojego czasu na wyciąganie doświadczeń z przeszłości. Co jednak najważniejsze aż 70% czasu wykorzystuj na byciu w teraźniejszości, byciu TU I TERAZ. Tylko wtedy będziesz mógł skutecznie realizować wszystko to, co wcześniej założyłeś.

- Nagradzaj siebie za to co już zrobiłeś

Lubimy otrzymywać nagrody za dobrze wykonaną pracę, dlatego tak ważne jest byś nagradzał siebie za każdy, nawet najdrobniejszy sukces. Taka postawa, poza budowaniem poczucia realizacji wcześniej ustalonych celów,często daje nam nowe pokłady energii i motywacji by działać jeszcze skuteczniej.

Wskazówka: Za każde nawet drobne zadanie, którego się podjąłeś, a które właśnie skończyłeś, nagradzaj siebie. Wystarczy dobre słowo do samego siebie, kubek zielonej herbaty, chwila przerwy, spacer lub inne drobne przyjemności.

- Znajdź dla siebie chwilę wytchnienia

Nawet najwytrwalsi i zmobilizowani w działaniu ludzie potrzebują od czasu do czasu złapać oddech i zregenerować swoje siły. W natłoku codziennych obowiązków, wielu zajęć, telefonów i spotkań każda sekunda dnia jest na wagę złota. Zapominamy jednak, że „nic nierobienie” nie tylko daje nam chwilę wytchnienia, ale pozwala również by nasz umysł zwolnił, a co za tym idzie przygotował się do kolejnych wyzwań, które na niego czekają.

Wskazówka: Spróbuj w najbliższym czasie wstać kilka minut wcześniej niż robisz to zazwyczaj. Jednak, zamiast wykorzystywać ten czas na codzienne rytuały i szybszą pracę pozwól sobie nic nie robić. Nie włączaj radia ani telewizora. Poobserwuj przez okno świat z samego rana, przyjrzyj się ogacającej Cię przyrodzie, wsłuchaj się w dźwięki, które Cię otaczają i odpoczywaj.

Ciekaw, jakich sposobów wy używacie aby działać jeszcze skuteczniej. Dlatego, jeśli znacie jeszcze inne sposoby aby zwiększyć swoją produktywność, pracować wydajniej i mądrzej podzielcie się nimi w komentarzu poniżej.


|

7 Nawyków Skutecznego Działania – Covey Stephen R. (Recenzja)

7 nawyków skutecznego działania napisana przez Stephen R. Covey to jedna z tych książek, którą każdy fascynat rozwoju osobistego, biznesu i marketingu powinien przeczytać.

Jak możesz przeczytać na okładce, książka ta uważana jest przez wielu za biblię współczesnego człowieka. Praca ta zawiera zbiór życiowych zasad, którymi warto się kierować i według których warto postępować. To esencja pracy nad sobą, pomagająca odzyskać życiową równowagę, stworzona i opisana jako pewnego rodzaju proces, dzięki któremu będziemy mogli ruszyć z miejsca. 7 nawyków skutecznego działania porusza temat nawyków, których brakuje ludziom w osiąganiu osobistych sukcesów. Przytaczając wiele własnych historii, oraz prostych i praktycznych ćwiczeń Covey opisuje jak skutecznie stać się bardziej produktywnym, budować lepsze relacje oraz kreować nawyki pomagające nam odnieść sukces zawodowy i prywatny. Przyjrzyjmy się zatem każdemu z opisanych w książce nawyków:

Nawyk pierwszy: Proaktywność

Proaktywność to pierwszy z nawyków, o których pisze Covey. Nawyk ten związany jest z własną sprawczością, nastawieniem na działanie oraz umiejętnością myślenia w sposób pozytywny. Sposób, która odpowiada za nasze chęci wychodzenia z własnej strefy komfortu i angażowania się w różne działania. Żyjąc w świecie schematów, w których wracając po pracy jemy obiad, odpoczywamy, oglądamy telewizor, spotykamy się ze znajomymi, jemy kolację, idziemy spać, by następnego dnia rano ponownie wstać do pracy. Tworzymy dookoła siebie strefę komfortu, z której trudno jest nam wyjść. Zdaniem autora za wiele zmian w naszym życiu odpowiada nasz własny umysł. To on jest w stanie wzbudzić w nas iskrę, pozwalającą nam działać. Covey proponuje też, aby słowo „muszę” zmienić na „chcę”. To pierwsze z punktu widzenia emocji dla wielu z nas nasycone jest negatywną energią – czymś, co wykonujemy wbrew sobie, pod pewnym przymusem. Słowo „chcę” buduje w naszym umyśle poczucie wyboru, świadomą akceptację wykonywanych przez nas działań, co ma bezpośredni wpływ na naszą psychikę oraz wywoływane emocje.

"W życiu są trzy stałe rzeczy: zmiana, wybór i zasady" - Stephen Covey

W przeciwieństwie do pasywnego czekania, proaktywność daje nam możliwość dokonywania wyborów. Świadczy o czynnym angażowaniu się w działania przybliżające nas do celu. To umiejętność, dzięki której jesteśmy w stanie pracować z uśmiechem na twarzy i poczuciem kierunku w którym podążamy.

Nawyk drugi: Zacznij z wizją końca

Nawyk drugi to nawyk wizualizacji tego co chcemy osiągnąć. „Zacznij z wizją końca” - pozwala nam tworzyć wizje, które na dalszym etapie zaczniemy materializować. Przykładem takiej wizualizacji może być budowa naszego wymarzonego domu. Aby mógł on powstać, jego mieszkańcy potrzebują go sobie najpierw wyobrazić, by później przy współpracy z architektem, przelać tę wizję na papier. Autor książki mówi o prawie cieśli, które brzmi: mierz dwa razy, tnij raz. Taka postawa nie tylko oszczędza nasz czas, daje również szansę ograniczenia błędów i pomyłek pojawiających się w trakcie działania.

Covey proponuje, aby tworzone w tym nawyku wizualizacje były budowane w perspektywie kilkuletniej. Wspierając wizję pytaniami typu: „Gdzie ta wizja ma mnie zaprowadzić, co takiego chcę osiągnąć, jak ma wyglądać to, co chcę stworzyć”, jesteśmy w stanie jeszcze dokładniej wyobrazić sobie to co chcemy stworzyć.

Wizualizacja ma również za zadanie zmotywować nas do podjęcia pierwszych kroków. W połączeniu z proaktywnością, daje nam możliwość wyznaczenia celów oraz podjęcia działań w kierunku ich realizacji. Ważne jest, by tworząc tego typu wizję wziąć pod uwagę otaczające nas środowisko, naszych przyjaciół, rodzinę oraz miejsce naszej pracy. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy.

Nawyk trzeci: Rób najpierw to, co najważniejsze

Nawyk trzeci, to nawyk, który uczy nas wyznaczania priorytetów. Żyjąc w świecie w którym zawsze jest do zrobienia więcej niż pozwalają nam dobra, ustalanie priorytetów to ważna umiejętność. „Rób najpierw to, co najważniejsze” - uczy nas dostrzegania rzeczy ważnych, nieważnych, pilnych, i niepilnych. Na podstawie opracowanej przez autora macierzy zawierającej te cztery obszary, jesteśmy uczeni pracy w ćwiartce II (rzeczy niepilne jednak ważne) oraz rezygnacji z ćwiartki IV (rzeczy niepilne i nieważne) .

Nawyk ten pozwala nam zapanować nad ogarniającym nas często chaosem zajęć, którymi jesteśmy przytłaczani, ucząc tym samym lepszego wykorzystania przez nas czasu.

Nawyk czwarty: Myśl w kategoriach wygrana – wygrana

Kolejny z nawyków, nawyk czwarty: „myśl w kategoriach wygrana – wygrana” koncentruje się na budowaniu rzetelnych i uczciwych relacji z innymi ludźmi. Uczy uczciwości, sprawiedliwego i właściwego traktowania naszych partnerów biznesowych, klientów, bliskich czy osób kompletnie nam obcych. Strategia „wygrana – wygrana” daje nam szansę czuć się wygranym nawet jeśli potrzebujemy iść na ustępstwa. Sprawia, że każda ze stron jest zadowolona z wynegocjowanych osiągnieć, co pozwala budować niezwykle mocną platformę współpracy. Autor w tym nawyku pokazuje nam również w jaki sposób praktykować ten nawyk. Podaje wiele własnych przykładów zastosowania tej strategii oraz pokazuje jak stawać się asertywnym, pomimo pojawiających się często trudności.

Nawyk piąty: Staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumianym

To kolejny z nawyków, który wraz z nawykiem czwartym koncentruje się na budowaniu relacji z innymi. Jako ludzie lubimy, kiedy uwaga innych skierowana jest na nas. To też sprawia, że bardzo łatwo potrafimy wydawać osądy i traktować ludzi bardzo niesprawiedliwie. Nikt nie nauczył nas zastanawiać się nad powodami i przyczynami takich, a nie innych zachowań u ludzi. Nawyk piąty zwraca uwagę właśnie na aspekt oceniania innych. Uczy uważności, większej empatii oraz inteligencji emocjonalnej. Dopiero wówczas, kiedy lepiej opanujemy każdą z tych umiejętności, jesteśmy w stanie budować relację na „wyższym” poziomie - relacje oparte na wzajemnym zaufaniu i zrozumieniu.

Nawyk szósty: Synergia

Nawyk szósty opowiada o synergii. To pewnego rodzaju działanie zespołowe, które dzięki wspólnej pracy pozwala nam osiągać więcej. Prowadzi do odkrywania nowych możliwości, osiągania lepszych efektów oraz jest w stanie mnożyć korzyści płynące ze wspólnych działań. Synergia tworzy między jednostkami działających ludzi energię, która pozwala osiągać więcej, niż w przypadku działania w pojedynkę. Pozwala kreować nowe możliwości, pokonując tym samym większe wyzwania i trudności.

Nawyk siódmy: Ostrzenie piły

Ostatni z nawyków przedstawiony w książce to nawyk siódmy: „ostrzenie piły”. W tym rozdziale autor przywołuje historię turysty, który spotyka zmęczonego pracą drwala. Pytając go co robi, ten odpowiada mu, że ścina drzewo. Turysta dostrzegając to, że piła drwala jest tępa, sugeruje więc, by ten naostrzył swoje narzędzie pracy. Drwal odpowiada mu jednak, że jest zajęty pracą i nie ma na to czasu.

"Nauczyłam się mówić "nie" przez szacunek dla ważniejszego "tak" w moim życiu." - Stephen Covey

Każdy z nas, nawet ten najbardziej wytrwały potrzebuje czasem odpoczynku. To dzięki niemu jesteśmy w stanie spojrzeć na wszystko co robimy trochę szerzej. Rozejrzeć się dookoła i zastanowić czy na pewno w pędzie pracy zmierzamy w dobrym i chcianym przez nas kierunku.

„Ostrzenie piły” to moim zdaniem spoina wszystkich poprzednich nawyków. Umiejętność łączenia i wykorzystywania każdego z wcześniej nauczonych nawyków.

7 nawyków skutecznego działania napisana przez Stephen R. Covey to książka, którą warto mieć na swojej półce. To również pozycja, do której warto regularnie wracać, gdyż każde kolejne zapoznanie się z nią pozwala nam odkryć coś nowego.


|

W jaki sposób możesz stawać się kimś bardziej skutecznym i produktywnym dzień po dniu

Już jakiś czas temu odkryłem, że techniki, aplikacje i modele zwiększania wydajności okazały się mało wystarczające, abym mógł w pełni stać się kimś bardziej skutecznym i produktywnym.

W jaki sposób możesz stać się kimś bardziej skutecznym

Opracowane przez twórców, takich jak: Devid Allen czy Leo Babauta, strategie zwiększania produktywności były i do dziś są dla mnie przebłyskiem geniuszu. Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy odkryłem model Getting Things Done byłem nim zachwycony i był to dla mnie przełom w zwiększaniu własnej produktywności. To samo działo się kilkanaście miesięcy później, odkrywając Zen To Done. Techniki zarządzania, czasem w połączeniu z prostymi aplikacjami, sprawdzały się świetne. Trwało to jednak do pewnego momentu, gdy po wielu miesiącach funkcjonowania na podstawie schematu, sporo rzeczy zaczęło mi się „sypać”, a moja wydajność spadała.

Coraz częściej zacząłem stawać przed dylematem, czy to, co wcześniej zapisałem, wykonać zgodnie z planem, czy może lekko ten plan zmodyfikować. Czułem się jakbym zapraszał sam siebie McDonalda wiedząc, że nie jadam fast food’ów. Było to dziwne i wszystko to działo się w mojej głowie. Stwierdziłem, że czas na zmiany. Wiedziałem, że takie zachowanie nie uczyni mnie bardziej skutecznym. Tym bardziej, gdy realizowane przeze mnie cele i wyzwania wymagały dużej samodyscypliny. Postanowiłem wymyślić coś innego, choć nie był to model, bo w takim nie czuję się najlepiej. Potrzebowałem bardziej elastycznej struktury dającej mi więcej wolności, pewnego rodzaju filozofii, którą z łatwością wprowadzę w swoją codzienność. Tak też się stało i chcę się tym z Tobą podzielić.

8 zasad, które pomogły mi stać się bardziej skutecznym

Przedstawię Ci 8 kroków, które pomagają mi w byciu bardziej skutecznym. Wyuczonych działań, dzięki którym moje życie jest mniej stresujące i bardziej poukładane. Oczywiście, każdy z nas funkcjonuje w bardzo indywidualny i odmienny sposób, co za tym idzie nie wszystkie z zasad mogą być dla Ciebie tak samo skuteczne, jak dla mnie. Pamiętaj, aby każdą z nich traktować jako „ramę” lub jako pewnego rodzaju filozofię, którą można dopasować do swoich indywidualnych potrzeb.

    ZASADA PIERWSZA: Kładę się spać i wstaję o tej samej porze 7 dni w tygodniu

To nadal jedna z tych zasad, nad którą jest mi najtrudniej zapanować. Jednak, dzięki niej uczę się dyscypliny porannego wstawania oraz świadomości tego, że jeśli nie położę się wystarczająco wcześniej trudno mi będzie rano wstać.

    ZASADA DRUGA: Zaraz po przebudzeniu przez godzinę piszę albo czytam

Każdy z nas ma w ciągu dnia taki czas, w którym pracuje dużo bardziej wydajnie. Dla jednych są to poranki, podczas których tworzą, piszą, rysują, czytają, innym zaś pracuje się lepiej w późnych godzinach nocnych. Ja swoją maksymalną wydajność uzyskuję chwilę po przebudzeniu, to wtedy mam mnóstwo energii ułatwiającej mi pracę. A jak to wygląda u Ciebie? Jeśli nie wiesz, to nic straconego, mam dla Ciebie dwie propozycje. Pierwszą z nich jest zapoznanie się z książką „Nawyk Samodyscypliny”, którą miałem przyjemność recenzować w jednym z poprzednich wpisów. Drugą propozycją jest doświadczenie. Podziel kilka następnych dni pracy na 30 minutowe bloki, w których będziesz przyglądał się swojej efektywności. Doświadczenie to nie tylko pokaże Ci, w których godzinach pracujesz najwydajniej, ale może też ujawnić momenty, w których mnóstwo czasu ucieka Ci przez palce, np. przeglądając facebooka.

Kolejną ważną częścią tej zasady jest dbanie o czas, podczas którego pracujesz najwydajniej. Jeśli jest to czas w godzinach popołudniowych, nie pozwól by ktoś lub coś było w stanie wytrącić Cię z Twoich zajęć.

    ZASADA TRZECIA: Nie sprawdzam poczty do godziny 10 rano

Od kiedy pamiętam ogromną trudność sprawiało mi szybkie odpisywanie na e-mail’e. Chwila, aby wszystko przeczytać, następnie podział na to, co ważne i na końcu odpisywanie. Do dziś zajmuje mi to mnóstwo czasu. Dlatego, aby chronić swoją efektywność, pisać lub czytać w pełni koncentracji nie zaglądam do skrzynki pocztowej przed śniadaniem.

    ZASADA CZWARTA: Nie odbieram telefonów w czasie swojej pełnej wydajności

Wielokrotnie podczas pracy na pełnych obrotach, gdy w pełni jestem oddany pisaniu artykułów, czy czytaniu, nagle dzwoni telefon. Cała moja koncentracją pękała jak bańka mydlana, a wprowadzenie się ponownie w ten stan często bywało już niemożliwe. Aby zapobiegać takim zdarzeniom na czas swojej pracy wyciszam i nie odbieram żadnego z telefonów, który do mnie dzwoni.

    ZASADA PIĄTA: Planuję każdy kolejny dzień, czytam codziennie, okazuję wdzięczność

Dla mnie dobry dzień to dzień zaplanowany. Pomaga mi to uporządkować swoje myśli, zorganizować sobie czas oraz wykonać najważniejsze z czynności.

Wiem, że czytając kilkadziesiąt książek rocznie należę do promila ludzi, którzy to robią. Jednak, aby wejść do grona tak elitarnej grupy, praktykowałem wiele lat. U mnie była to kwestia wyrobienia w sobie nawyku czytania, który pozwala mi usiąść nad książką każdego dnia. Każdego dnia doceniam to, co udało mi się osiągnąć dzięki czytaniu, dlatego też czynność ta jest dla mnie tak ważna.

    ZASADA SZÓSTA: Nie wchodzę w spory z hejterami i zazdrośnikami

Chodzi mi o to, że jako osoba funkcjonująca w sieci, wystawiająca swoje prace na widok publiczny, narażam się na negatywną ocenę oraz krytykę innych. Wiem, że jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Jednak zdarzają się osoby, które krytykują niemal wszystko, nie wiedząc o mnie dosłownie nic. Jest to przykre. Kiedyś takie zachowania wywoływały we mnie dużo negatywnych emocji, mocno ograniczały moje możliwości. Dziś na podobne ataki nie reaguję, odpuszczam i nie wdaję się w żadne dyskusje. Szkoda jest mi energii na kogoś anonimowego, kto nie ma dla mnie żadnego znaczenia, a jego jedynym zajęciem jest krytykowanie innych. Na świecie jest wiele osób, które jestem pewien, że wezmą z mojej pracy dla siebie to, co będzie im najbardziej przydatne.

    ZASADA SIÓDMA: Tylko ja jestem odpowiedzialny za własne błędy

O braniu odpowiedzialności za wszystko, co robimy pisałem na blogu dziesiątki razy. Chodzi o to, by nie przerzucać odpowiedzialności na innych, tłumacząc tym samym, że to nie ja popełniłem błąd. Dla przykładu: jeśli będąc na studiach nie zdawałem egzaminów, była to tylko i wyłącznie wina tego, że się nie nauczyłem, a nie pytań, które padły na egzaminach. Takie podejście daje mi ogromną wolność, bo sprawia, że to ja jako jedyna osoba jestem odpowiedzialny za to, co i jak robię. Sprawia również, że jestem jedyną osobą, która jest w stanie wszystko naprawić. Jesteś jedyną osobą, która może o siebie zadbać, która może podejmować decyzje i to Ty patrząc w lustro widzisz siebie.

    ZASADA ÓSMA: Mam swóją misję, życiowy cel do zrealizowania

Wiem, że może to wydawać się mocno przesadzone, jednak głęboko w to wszystko wierzę. Wiem po sobie, jak wiele zmian zaszło w moim życiu od momentu, gdy pojawił się temat budowania własnej świadomości. Jak z kanapowego lenia stałem się bardziej skuteczny w tym co robię, zyskiwałem na pewności siebie oraz osiągałem coraz więcej. Teraz, jako pasjonat tego wszystkiego, ktoś kto z pasją zgłębia swoją wiedzę chcę pokazać, że można oraz chcę Ci podarować narzędzia, które ułatwią osiągnięcie celu.

No dobra, to koniec dzisiejszego artykułu. Jeśli uznasz, że wpis który właśnie przeczytałeś jest wartościowy, podeślij go dalej swoim znajomym. Pamiętaj także, że jeśli masz jakieś pytania, uwagi lub chciałbyś po prostu wyrazić swoją opinie, podziel się nimi w komentarzach poniżej.


|

10 sposobów by być bardziej produktywnym CZĘŚĆ II

Pomimo dostępnych dobrodziejstw techniki bycie bardziej produktywnym to coraz większe wyzwanie. Otaczają nas ze wszystkich stron, programy i aplikacje wspierające naszą wydajność, bardzo często zamiast ja zwiększać, robią dokładnie odwrotnie. Odwracając naszą uwagę od tego co jest naprawdę ważne. Efektem tego jest fakt, że czasu, którego i tak mieliśmy mało mamy jeszcze mniej a przecież zaplanowane wcześniej zadania same się nie zrobią.

Zapraszam do czytania pierwszego tekstu w tym roku. Oto druga część artykułu, którego zadaniem jest pokazanie Ci jak stać się bardziej produktywnym.

6. Zapisuj wszystko w kalendarzu.

Zawszę piszę o tym, że zadania które sobie wyznaczamy należy zapisywać. Nie musi być to kalendarz papierowy. Jeśli dobrze Ci się pracuje na dokumentach google, śmiało pracuj na nich. Jeśli używasz do tego specjalnej aplikacji, z tym również nie ma problemu. Możesz używać zwykłej kartki papieru jeśli dobrze się z tym czujesz. Ważne byś swoje zapiski robił wydajnie i nie musiał poświęcać na nie całego dnia. Dlatego tak ważne jest zapisywanie wszystkiego? Chociażby dlatego, że nie musieć trzymać tego w głowie. Po drugie, gdy już zapiszesz swoje zadanie, szansa na to, że o nim zapomnisz jest dużo mniejsza a oto przecież chodzi! Osobiście przeglądam swój kalendarz dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Wspieram się również aplikacją any.do której mogłeś przeczytać w jednym z wcześniejszych wpisów.

7. Unikaj jak ognia „wypełniaczy czasu”

Wypełniacze czasu to prawdziwe przekleństwo bycia bardziej produktywnym. Oglądanie telewizji, przeglądanie Internetu w celu jego przeglądania, wchodzenie na strony typu kwejk i przesiadywanie na nich godzinami to idealny sposób na to jak zmarnować cały dzień nie robiąc nic wielkiego. Oczywiście każdy z nas zasługuje na relaks i przyjemności, jeśli jednak w ciągu dnia mamy więcej przyjemności niż pracy, wówczas cytując klasyka: „wiedz, że coś się dzieje”.

Pamiętaj, że dobry czas na przeglądanie tego typu stron jest wtedy gdy nie masz już sił na robienie czegoś ważnego dla Ciebie albo jesteś jeszcze jedną nogą w łóżku. Ot taka mała wskazówka dla Ciebie.

8. Naucz się mówić „NIE”

Jak możesz przeczytać w jednym z cytatów projektu 5minutdziennie.pl Naucz się mówić NIE dla rzeczy dobrych, po to byś powiedzieć TAK dla rzeczy wielkich”. Każdy czegoś chce. Tym bardziej gdy jesteśmy dobrzy w tym co robimy „nękania” nie widać końca. Ilość maili, telefonów i smsów z prośbą o pomoc może przysporzyć nam bólu głowy. Jeśli dorzucimy do tego codziennie obowiązku: sprzątanie mieszkania, zakupy, wysyłanie faktur, pisanie raportów. Okazuje się, że na rzeczy „WAŻNE” zostało nam bardzo mało czasu.

Dlatego tak ważne jest by umieć powiedzieć „NIE”. Pamiętaj, że nie świadczy to o byciu niemiłym. Po prostu troszczysz się o swój czas i swoje obowiązki. Pomóc możesz przecież w innym terminie.

Bycie bardziej produktywnym nie zawsze oznacza robienie więcej.

9. Koncentruj się na jednym zadania.

Temat multitaskingu to temat o którym w internecie możesz czytać godzinami. Pamiętam, że jeden z moich pierwszych artykułów na tym blogu również dotyczył tego zagadnienia. Oczywiście robienie wielu zadań na raz ma również swoje pozytywne strony, jednak z własnego doświadczenia wiem, że wydajniej pracuje gdy moja głowa koncentruje się tylko i wyłącznie na jednej rzeczy na raz.

10. Nie pozwól rozproszyć swojej uwagi.

Pamiętaj by pracując nad czymś naprawdę dla Ciebie ważnym wycisz lub wyłącz telefon (o ile nie potrzebujesz z niego korzystać). Wyłącz również swoją skrzynkę pocztową by przychodzące co chwilę wiadomości nie odciągały Twojej uwagi. Jeśli pracujesz w domu zaszyj się w miejscu w którym nikt z domowników nie będzie Ci przeszkadzał.

W ten oto sposób dobrnęliśmy do końca pierwszego artykułu w tym roku.


|

10 sposobów by być bardziej produktywnym CZĘŚĆ I

Co zrobić by być bardziej produktywnym, skoro pracując przez kilku godzin dziennie nie jesteś w stanie poradzić sobie z połową wyznaczonych Ci zadań. Czy aby na pewno mądrze wykorzystujesz każdą chwilę? Przekonaj się! Oto dwuczęściowy artykuł w którym poznasz 10 sposobów na to jak mądrze radzić sobie z uciekającym codziennie czasem.

10 sposobów by być bardziej produktywnym CZĘŚĆ I

Czas to rzecz, której z każdym rokiem mojego życia brakuje mi coraz bardziej. Dlatego też produktywność, a raczej bycie osobą produktywną stało się dla mnie tak ważne. Nigdy nie znajdę czasu na zrobienie wszystkiego co mam zaplanowane, zawsze jednak znajdę czas na zrobienie tego co najważniejsze danego dnia. To właśnie dlatego postanowiłem napisać dzisiejszy wpis i podzielić się z Tobą sposobami na robienie rzeczy najważniejszych.

Sposób na bycie bardziej produktywnym

1.Przeanalizuj dokładnie w jaki sposób spędzasz większość każdego dnia.

Pamiętaj! Zanim weźmiesz się za ponowną organizacje czasu, zastanów się nad tym co do tej pory mogło Ci go zabierać. Zwróć uwagę na to od czego zaczynasz swój dzień, nad czym przesiadujesz najwięcej, a co najczęściej zostawiasz „na jutro”. Można powiedzieć, że jest to Twój prywatny audyt wewnętrzy, który ma pokazać, co możesz zrobić lepiej.

2. Zorganizuj się!

Gdy już odkryjesz i przeanalizujesz w jaki sposób mija Ci większość czasu, pora byś zabrał się za ulubioną czynność ludzi dobrze zorganizowanych. Planowanie, które jest tu kluczem do zwiększenia Twojej wydajności.

  • Na dobre zaplanowanie czekającego Cię dnia WYSTARCZY 15 MINUT DZIENNIE.
  • Gdy już wszystko zaplanujesz, pamiętaj by zapisać wszystko na kartkach, w telefonie za pomocą aplikacji zwiększających produktywność. Możesz to również zrobić w każdym innym miejscu, które będzie Ci przypominało co masz jeszcze do zrobienia.

“Your mind is for having ideas, not holding them.” ― David Allen

3. Określ czas w którym pracujesz najefektywniej.

Zapewne wiesz, że wiele osób uwielbia siedzieć po nocach gdy inni wolą wstać wcześnie rano i właśnie wtedy zabierać się za pracę.

Pamiętaj by to właśnie w najlepszym dla Ciebie okresie do pracy wykonywać zadania o największym priorytecie. Tylko wtedy będąc bardziej produktywnym poradzisz sobie z nimi na tyle szybko, by mieć jeszcze czas na inne zadania z listy, którą wcześniej wypisałeś.

4. Twórz swoje listy zadań z wyprzedzeniem.

Jak mawiał Jim Rohn, nie jesteś w stanie wybudować domu jeśli najpierw nie skończysz jego budowy w wyobraźni, a później na planach budowlanych. To samo można powiedzieć o Twojej „Liście zadań do zrobienia”. Po co masz trwonić czas na zastanawianie się każdego dnia rano co chcesz zrobić, skoro możesz to wiedzieć od momentu, gdy otworzysz oczy. Pamiętaj o tym by rozpisywać swoje zadania na dłuższy okres czasu. Zaczynając od dnia jutrzejszego, a kończąc na niedalekiej przyszłości. Ciekawym schematem posługuję się aplikacja any.do o której możesz przeczytać w poprzednim artykule. Wygląda on następująco: DZIŚ, JUTRO, NADCHODZĄCE (czyli przyszły tydzień), KIEDYŚ.

Gdy już wykonasz któreś ze swoich zadań, PAMIĘTAJ o tym by je przekreślić, zamazać lub zrobić ptaszka. Ja swoje cele zapisuje w papierowym kalendarzu oraz w aplikacji o której pisałem powyżej.

5. Niech Twój dzień stanie się jeszcze dłuższy.

Aby być bardziej produktywnym i robić więcej, potrzebujesz dłuższego dnia. Niestety, doba dla każdego z nas trwa tyle samo i nikt nie może jej wydłużyć. Możesz za to wydłużyć czas własnej pracy. Wiem, wiem pewnie uwielbiasz spać, kto nie lubi. Nikt jednak nie każe Ci od razu wstawać o dwie godziny wcześniej, tylko po to byś zajął się rzeczami, które i tak nie wygrają z kilku minutową, poranną drzemką. Możesz jednak wykorzystać ten czas na zadania, które wymagają od Ciebie mniej koncentracji: odpisywanie na maile, odpisywanie na forach czy czytanie internetowych artykułów.

Ja najczęściej wykorzystuje ten czas na przeglądaniu facebooka, pinteresta i innych stron na których mogę znaleźć coś co zainspiruje mnie do napisania kolejnego artykułu.

Za nami pierwsze pięć sposobów na to jak stać się bardziej produktywnym. Drugą część artykułu pojawi się na początku nowego roku. Teraz jednak możesz dać znać w komentarzach tutaj lub na G+ jak podobał Ci się dzisiejszy wpis oraz jakie techniki podnoszenia produktywności sam stosujesz.


|

Aplikacje, które kilkukrotnie zwiększą Twoją wydajność i produktywność

Święta kolejny raz zbliżają się ogromnymi krokami. Przyszedł więc czas na podsumowania, noworoczne wyzwania i cele, a także poszukiwanie narzędzi, które zwiększą moją produktywność.

aplikacje, które zwiększają moją produktywność

Jeśli czytasz mojego bloga to zapewne wiesz, że takie tematy jak produktywność, wydajność, GTD (get things done) i inne wątki z tym związane, pojawiają się tu często. Zatem, aby ułatwić sobie pracę i jeszcze skuteczniej radzić sobie z wyzwaniami postawionymi na rok 2014, postanowiłem przetestować kilka aplikacji, które potencjalnie miałyby zwiększać moją efektywność.

Lubię wszystkie programy, które są w stanie pomóc mi uporządkować życie według pewnych procedur. Cenię sobie również prostotę, estetykę i intuicyjność danej aplikacji. Były to główne aspekty, jakie brałem pod uwagę szukając dla siebie nowych narzędzi. Ostatecznie wybrałem dwie. Oto efekty dwutygodniowych testów:

Good day, every day, czyli aplikacja Any.do

Na pierwszy ogień poszła aplikacja, która nie dość, że wygląda rewelacyjnie to na dodatek jest umieszczona w chmurze. Co za tym idzie? Przede wszystkim to, że na wielu urządzaniach możemy korzystać z tego samego konta. Nie są to jednak jej jedyne atuty, ale o tym za chwilę. Zacznę od początku, od przybliżenia zasady działania Any.do.

Aplikacja ta, w porównaniu do większość programów opartych na zasadach GTD działa trochę inaczej. Nie trzeba w nią wchodzić by zobaczyć co mamy do zrobienia (tego typu zachowania, zamiast wspierać naszą produktywność działają odwrotnie). Aplikacja po wcześniejszym zaplanowaniu aktywności sama przypomni nam za pomocą codziennego przeglądu zadań, co mamy zrobić. Zatem od samego rana bez zaglądania w kalendarz wiem co mam do zrobienia. Dodam również, że dzięki rozszerzeniu na przeglądarkę Chrome i Gmail, z aplikacji korzystam również pracując na komputerze. Dzięki szybkiej synchronizacji w kilka sekund po wpisaniu zadania mam je wszystkie na telefonie. Dla mnie to rewelacja. Dlatego też, Any.do polecam każdemu kto chce zwiększyć swoją produktywność wspierając się dobrodziejstwami techniki, które otaczają nas z każdej strony.

DropBox, czyli internetowy dysk

dropbox

Kolejną aplikacją będzie znany już od dłuższego czasu DropBox. Wybrałem ją dlatego, że lubię mieć pod ręką wszystkie niezbędne mi dane. Jestem niczym „chomik”, który zbiera z internetu różne ciekawostki, będące bardzo często inspiracją do napisania kolejnych artykułów.

Właśnie dlatego chmura typu DB jest przeze mnie często wykorzystywana na komputerze, jak i telefonie. Jeśli, jednak nie wiesz czym jest DropBox oto szybkie wyjaśnienie:

DropBox to dysk internetowy, na którym przetrzymuję wszystkie swoje dokumenty, artykuły, zdjęcia i wszystko to, co pomaga mi w prowadzeniu bloga. Po rejestracji na stronie aplikacji dostajemy do dyspozycji 2GB pamięci, które dzięki wysyłanym zaproszeniom możemy powiększyć kilkukrotnie. Sama aplikacja jest jedną z wielu, które obecnie pojawiają się w internecie. Wybrałem ją, ponieważ od dawna korzystam z niej na komputerze, a aplikacja na smartfona daje mi dostęp do moich wszystkich materiałów.

Mam nadzieje, że aplikacje, które Ci dziś przedstawiłem pomogą i Tobie w poprawie i zwiększeniu własnej produktywności. Jeśli znasz coś lepszego możesz podzielić się tym z innymi czytelnikami w komentarzach.

Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


|

3 sposoby na to jak skutecznie i szybko oszczędzać czas

Od kiedy zacząłem interesować się efektywnością i skuteczniejszym działaniem, temat organizacji i braku czasu był jednym z moich ulubionych tematów. Gdyby tylko wydłużyć dobę do 48 godzin. Niestety szanse spełnienia ostatniego z postulatów są dość marne, bez względu na cenę, jaką chcielibyśmy zapłacić. Co zatem zrobić by przestać narzekać i zwiększyć efektywność pracy?

rozwoj osobisty

Wydajność i tematy z nią związane to w ostatnich latach wątek, o którym coraz więcej mówi się w mediach. Powstają niezliczone ilości książek, poradników i szkoleń, pokazujących nam „co należy zrobić”, aby sprawniej funkcjonować. Kilka minut dzienne skrupulatnego planowania a będziesz w stanie wydłużyć swój dzień o kilka godzin. Wystarczy poznać metodę a problem sam się rozwiąże. To prawie oczywiste, że już za kilka może kilkanaście lat, każdy rządny sukcesu człowiek, będzie sprawnie funkcjonującym, dobrze zorganizowanym trybikiem w całym tym systemie. I wszystko wyglądałoby by pięknie gdyby nie pewien problem. Co zrobić, gdy najprościej w świecie nic nie chce mi się robić?

W jaki sposób oszczędzać czas

Może Ci się wydawać, że w ferworze codziennej pracy i życia zawodowego, przyjemności związane z odpoczynkiem i chwila relaksu to luksus, na który nie możesz sobie pozwolić. Poświęcasz więc godziny snu, zdrowe posiłki zamieniasz na burgera, a słowo siłownia wyrzucasz ze swojego słownictwa. Wszystko po to by zrobić jak najwięcej. Niestety z taką strategia daleko nie zajedziesz. Nadmierna eksploatacja Twojego organizmu prędzej czy później da o sobie znać. A przecież to jak sprawnie pracujesz zależy w dużej mierze od przygotowania Twojego umysłu i wydajności mózgu. Nawet bardzo wydajny komputer od czasu do czasu nadmiernie się grzeje i wymaga chwili przerwy.

To przecież oczywiste, że lepiej pracować kilka godzin dziennie na maksymalnych obrodach, zamiast robić wszystko na pół gwizdka przez 10 godzin. Zastanów się, nad swoją dietą. Przestać spożywać dużych ilości słodkich napojów oraz „paliwa rakietowego”, które chwilowo zwiększa Twoją wydajność. Spij tyle by Twój organizm mógł się zregenerować i następnego dnia był gotów dać Ci wszystko czego potrzebujesz. Jeśli nie do końca wiesz jak to zrobić. W Internecie jesteś w stanie znaleźć wszystko. Tylko mi nie mów, że nie masz na to czasu. Kilka ciekawostek na temat żywienia możesz również znaleźć w artykule co jeść, aby lepiej myśleć i pamiętać.

rozwoj osobisty

Korzystaj z kalendarz i kartki

Uważam, że kalendarz jest jednym z najlepszych i najprostszych narzędzi skutecznej organizacji. Wystarczy powiesić go na ścianie w okolicy miejsca pracy i sprawa załatwiona. Spoglądanie na cały miesiąc z góry, daje możliwość zaplanowania nawet kilku dni w przód. Dodatkowy przy planowaniu większych projektów i spotkań gdzie na bieżąco możesz śledzić pozostałe wydarzenia.

Wielu ekspertów twierdzi, że planowanie na papierze jest kluczem do wydajnego funkcjonowania. Po co obciążać umysł myślami związanymi z tym, co dziś zrobić, skoro wszystko można zapisać. Osobiście do tego celu używam Outlooka. Zdarza mi się jednak, że pomniejsze zadania zapisuje na kartkach samoprzylepnych. Sprawdź sam jak to działa.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą chciałbym się z Tobą podzielić.

"Lost time is never found again." - Benjamin Franklin

Zdarzyło Ci się kiedyś wpaść na świetny pomysł, jednak zamiast zapisać go na kartce postanowiłeś o nim pamiętać. Co stało się później? Mnie większość z nich ulatywał w niepamięć. Było tak do momentu aż na tablicy przy moim biurku nie zawisła czysta kartka papieru. Dziś zapisuje na niej każdą z idei, która wpadnie mi do głowy. Stosuje ta metodę od kilku lat i uważam, że było to świetnie posunięcie. Tobie również to polecam.

Uważaj na e-mail i telefon, mocno pochłoną Twój czas

Zapewne znajdzie się wielu z was, którzy podczas pracy przy komputerze, mają tendencje do sprawdzania swojej skrzynki mailowej kilkanaście razy w ciągu dnia. Niby nic wielkiego. Zastanawiałeś się jednak nad czasem, który poświęcasz tej czynności? Niecałe 10 min w ciągu godziny na sprawdzenie i odpowiadanie każdemu z zainteresowanych może sprawić, że pod koniec pracy jedyne, co zrobiłeś to odpisywanie na maile. To samo dzieje się z telefonem, który dzwoniąc co chwile, odrywa Cię od zajęć. Jeśli pracujesz w recepcji, wszystko wydaje się być pod kontrolą, gorzej gdy tak nie jest. Na samym początku dnia ustal termin, w którym odczytasz i odpiszesz na maile. To podstawowa z zasad skutecznego zarządzania czasem. Jeśli obawiasz się tego, że Twoi nadawcy będą zbyt długo czekać na odpowiedz, możesz ustawić automatyczna powiadomienie. Będzie informowało ono nadawcę, że odpiszesz w przeciągu kilku godzin.

Pomyśl o tym, gdy następnym razem sprawdzisz swoją skrzynkę.


|

Sesja za miesiąc – oto sposób jak ją przetrwać

Sesja za miesiąc, projekty w rozsypce, a jedyne na co masz ochotę to siedzenie ze znajomymi i dobrze się bawić. Co jednak zrobić żeby w czasie sesji nie dopadł nas kryzys, a ilość pracy i nauki nie zabrała nam wieczornego snu? Przygotowałem dla Ciebie kilka propozycji i strategii - przyjrzyjmy się im lepiej.

rozwoj osobisty

Jak zrobić żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce? W jaki sposób pogodzić obowiązki z rozrywką, nie zapominając o oddaniu wszystkich projektów w terminie? Gdzie znaleźć motywację, która pozwoli nam w mgnieniu oka przebrnąć przez gąszcz spraw, które trzeba zrobić, a następnie cieszyć się wolnością i zająć sprawami przyjemnymi? Szukając odpowiedzi na to pytanie z czasem zrozumiałem, że problem nie leży w rzeczach, których tak bardzo nie chcemy robić, lecz w naszym nastawieniu do danych czynności.

Co więc zrobić, aby przejść do praktyki?

Poniższe ćwiczenie, należy do niezwykle skutecznych i wielokrotnie sprawdzało się w moim wypadku kiedy tak bardzo mi się nie chciało. Dodam tylko, że jest ono równie skuteczne w generowaniu ogromnej ilości powodów, dla których warto podnieść się z łóżka i zacząć w końcu działać.

1. Przygotuj czysta kartkę papieru, bądź plik na komputerze.

2. Wypisz minimum 20 korzyści, jakie będziesz miał z zabrania się do pracy, robienia projektów, nauki, na przykład: na kilka dni przez egzaminem będę miał mniej nauki, będę uczył się tylko w dzień, a noc przeznaczę na spanie, zdam egzaminy w pierwszych terminach... itd.

3. Pisz o sprawach pozytywnych i tych, które sprawią Ci przyjemność.

4. Nie bój się wyjść poza schemat swoich oczekiwań.

Niech zapisane przez Ciebie powody, zainspirują Cię do intensywnej pracy. Wyobrażaj sobie sytuacje w której zapisane przez Ciebie powody właśnie się realizują, dorzuć to tego kolory, dźwięki i jak najwięcej detali. Pamiętaj tylko, że ćwiczenie jest skuteczne w momencie gdy je zrobisz, najlepiej kilkukrotnie. Doświadczenie mówi mi, że samo ich czytanie nie zawsze działa.

Gdy Twoje akumulatory zostaną już naładowane, zamiast chaotycznie łapać się wszystkiego po trochu, czas się zorganizować.

Nie chcę po raz kolejny rozpisywać się na tematy, o których możesz poczytać na stronie, odsyłam Cię jednak do artykułów związanych z organizacją Twojego warsztatu pracy. Jestem pewien, że jeśli tylko zdecydujesz, będzie to dla Ciebie przydatna wiedza, która pomoże Ci przygotować się do wydajniejszej pracy. Oto kilka przykładów:

Samodyscyplina dzięki której będziesz mocno skoncentrowany na doprowadzeniu do końca swoich zadań.

Szersza perspektywa która pokaże, Ci, kto tak naprawdę decyduje o Twoim losie.

Zorganizuj się – ten artykuł da Ci niezbędne narzędzia, pozwalające zaoszczędzić mnóstwo czasu.

Wykorzystaj swój czas jest artykułem, który pokazuje z jak wielu elementów składa się skuteczna organizacja czasu.

Jak zrobić żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce?

Jak to możliwe, że Ci, którzy tak niewiele czasu poświęcają na przygotowanie się do egzaminów zdają je lepiej od Ciebie? Przecież nie po to odmawiasz sobie spotkań i zabaw, żeby później zaliczyć z podobnym wynikiem jak ktoś, kto spojrzał dwa razy w notatki. Dlaczego tak się dzieje i jak to zmienić? Pamiętasz sytuację, w której całą grupą czekaliście przed wejściem do sali egzaminacyjnej? Jestem pewien, że świetnie opisałbyś atmosferę panuje w takim towarzystwie. Adorując się wzajemnie próbujecie przewidzieć przyszłość i poznać wynik nadchodzącego starcia. Jednak czy zastanawiałeś się kiedyś nad konsekwencjami tego tupu zachowań? Lekki stres, który spowodowany jest nie zawsze najlepszym przygotowaniem, zwiększa się jeszcze bardziej, gdy coraz to nowe historie, powstają na forum grupy. W konsekwencji zamiast do sali egzaminacyjnej wejść w pełny zrelaksowany, jesteś blady ze strachu, a Twój głos wewnętrzny, który słyszysz, na co dzień, od dłuższego czasu uświadamia Ci, że nic nie potrafisz. Oczywiście w takim stanie szansa na to, że napiszesz egzamin z zadowalającym wynikiem jest naprawdę niewielkie.

Kilka strategii, które mogą rozwiązać Twój problem

1. Na kilka dni przed egzaminem zacznij wizualizować sytuację która będzie miała miejsce w przyszłości (twoja głowa nie rozróżnia tego, co sobie wyobrażasz, a tego, co dzieje się naprawdę).
2. Przez kilka dni powtarzaj dane ćwiczenie.

3. Przed egzaminem staraj się nie rozmawiać z „jasnowidzami”, którzy niepotrzebnie nakręcają atmosferę.

4. Usiądź w zacisznym miejscu i czekaj na wejście do sali.

5. Zacznij wyobrażać sobie, jak wszystko idzie po Twojej myśli, a każde pytanie, na które musisz odpowiedzieć, nie sprawia Ci większego problemu.

6. Im bardziej zrelaksowany będziesz pisał dany egzamin, tym więcej przypomnisz sobie wyuczonego materiału.

Pamiętaj, że duże ilości stresu bardzo negatywnie wpływają na naszą sprawność, zarówno intelektualną jak i fizyczną. Wizualizacje w prosty sposób mogą nauczyć Twoje ciało pożądanych zachowań, a także zaoszczędzić Ci mnóstwo zbędnego stresu. Powodzenia! Oczywiście jeżeli wpis, który właśnie przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


|

W jaki sposób stworzyć skuteczny plan działania i ruszyć z miejsca CZĘŚĆ II

Wiele razy spotkałem się z opinią w której pozytywne myślenie wystarczy, aby wszystko o czym marzysz, samoistnie się zrealizowało. Jednak tylko z odpowiednio dobranymi celami oraz motywacja przy ich realizacji jesteś w stanie zrobić krok w stronę przyszłości. W drugiej części artykułu dowiesz się jak realizować wcześniej określony plan działania.

„Kto nie ryzykuje ten nic nie ma.” mówi jedno z przysłów. Warto jednak byś pamiętał o tym, aby nie stawiać wszystkiego na jedna kartę. Stwórz jak najwięcej alternatyw dla swojego planu. Prawo Cohena mówi o tym, że Murphy był optymistą. Zasada działania jest prosta. Im więcej znajdziesz sposobów na dojście do tego samego celu, tym większe będziesz miał pole do działania. Jestem pewien, że dzięki takiemu podejściu szansa na kontynuacje zadania w czasie „kryzysu” będzie dużo większa i łatwiejsza.

Pamiętaj - najważniejsze to mieć dobry plan.

Wyznaczone cele są dopiero początkiem Twojej podróży. Od tego momentu zaczyna się ciężka praca i dążenie do ich realizacji. W jaki sposób wyznaczyć swoje cele możesz przeczytać w artykule na temat wyznaczania celów.

Po zapisaniu swoich celów, kolejnym krokiem będzie znalezienie sposobów ich realizacji. I tutaj najlepszym, a zarazem wielokrotnie sprawdzonym przeze mnie narzędziem będzie tzw. „burza umysłu”.

Oto schemat tego ćwiczenia:

  1. Przygotuj kartkę papieru.
  2. Na samej górze napisz cel, który jest dla Ciebie najważniejszy.
  3. Teraz napisz 20 sposobów które ułatwią Ci jego osiągnięcie.

Pamiętaj by było to co najmniej 20 rozwiązań.

Gdy po raz pierwszy przeczytałem o tym ćwiczeniu pomyślałem sobie „łatwizna, to tylko dwadzieścia rozwiązań”. Pierwsze siedem przykładów było naprawdę proste w napisaniu i zajęło mi około dwóch minut. Kolejne pięć zaczęło sprawiać więcej problemów i z ich napisaniem musiałem pracować do końca dnia. Jednak i to było niczym w porównaniu do ostatnich ośmiu, które musiałem dopisać. Była to dla mnie prawdziwa walka, która na szczęście po tygodniu okazała się sukcesem. Dlatego też zachęcam Cię do stosowania tej metody, bowiem dla mnie jest to jedna ze skuteczniejszych metoda jaką poznałem.

Po zapisaniu dwudziestu odpowiedzi jesteś gotowy, by zacząć działać. Wybierz jeden ze swoich pomysłów i bierz się do roboty. Zobaczysz sam jak skuteczna jest to metoda.

Jak możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów, odpowiednie przygotowanie pozwala zaoszczędzić mnóstwo dodatkowej pracy. Jednocześnie masz pewność, że czas który wcześnie zainwestowałeś w siebie i swoją wizję został dobrze spożytkowany.

Spotkałem się kiedyś z osoba dla której wyznaczanie celów było kompletną bzdurą. Po co planować coś co w każdej chwili może się przecież zmienić? Osoba ta jednak zapomniała, że bycie elastycznym to podstawa w  realizacji naszych celów. Nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego co może w najbliższym czasie się wydarzyć. Jednak świadomość ciągłych zmian daje Ci szansę na wprowadzanie korekt i ulepszeń.

Jak pisał David Allen w jednej ze swoich książek „coś się wydarzy”. Miej na uwadze, że zawsze może wydarzyć się sytuacja, która całkowicie pokrzyżuje Twoje plany.

Warto byś pamiętał o tym, że pojawiające się na Twojej drodze problemy są czymś naturalnym i nieuniknionego. Zaakceptuj fakt ich występowania. Wpadanie w złość gdy coś nie idzie po Twojej myśli sprawia, że tracisz energię, która może zostać wykorzystana na rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Im więcej problemów, tym więcej możliwości byś mógł regularnie ćwiczyć ich rozwiązywanie. Zaprogramuj swój umysł na rozwiązywanie problemów, a z czasem nabierzesz takiej wprawy, że staniesz się ekspertem w ich rozwiązywaniu.


|

W jaki sposób stworzyć skuteczny plan działania i ruszyć z miejsca CZĘŚĆ I

Wielu z was zapewne zdaje sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach, nie jest łatwo podążać w wybranym przez nas kierunku. Istnieją jednak sposoby, dzięki którym „korekta kursu” staje się łatwiejsza. Tempo w jakim będziesz potrafił je zastosować zależy tylko od Ciebie. W tym trzyczęściowym artykule dowiesz się, że sukces to nie przypadek.

W jaki sposób przygotować się do wielkiej podróży

W świecie w którym na facebooku zarejestrowanych jest więcej ludzi niż jeszcze dwieście lat temu żyło na ziemi. Szanse na osiągnięcie sukcesu jakkolwiek rozumianego, jeszcze nigdy nie byłą tak ogromna. Każdy z nas chce przecież być zdrowym, szczęśliwym, mieć mnóstwo pieniędzy i prawdziwych przyjaciół.

Zapewne nie raz spotkałeś się ze stwierdzeniem, że sukces ma swoją cenę. Na szczęście prawdziwy sekret sukcesu już dawno został odkryty i nie trzeba w tym przypadku posiadać tajemnych mocy. Jak możesz przeczytać w wielu książkach poświęconych tej tematyce, stosowanie uniwersalnego prawa przyczyny i skutku w dużej mierze przybliża Cię do spełnienia Twoich marzeń. Jak pisze Brian Tracy w wielu swoich pracach, w momencie gdy zaczniemy naśladować tych którym udało się osiągnąć swoje cele. Prędzej czy później nam też się to uda. Twój sukces to nie przypadek, a określone działania które Cię do niego przybliżają.

Przeszło Ci kiedyś przez myśl, że nasze życie jest jak podróż? Rozpoczynamy z jednego miejscu tylko po to by po jakimś czasie, znaleźć się gdzie indziej. Niczym samolot na pasie startowym kołuje powoli by kilka sekund później z pełną mocą nabrać rozpędu i wzbić się w powietrze.

Podstawa to mieć dobry plan

Wyobrażasz sobie budować dom bez jego planów? Jakie byłby by szanse na to, że wszystko co wcześniej zaplanowałeś, zostanie skonstruowane zgodnie z Twoja wizją? Przykład nie bez powodu jest tak banalny i oczywisty. Skoro przy budowie miejsca w którym chcesz mieszkać, potrzebuje odpowiedniego przygotowania, dlaczego tak mało osób stosuje podobne strategie w planowaniu swojej przyszłości?

W każdej chwili możesz zacząć zmieniać swoje życie. Pamiętaj „lepsze czasu” nigdy nie nadejdą. Zawsze znajdzie się coś na Twojej drodze. Nie marnuj czasu w oczekiwaniu na inspirację. Zacznij a sama cię znajdzie. Mawiał H. Jackson Brown, Jr. Kombinacja samodyscypliny i motywacji to najszybsza droga do osiągnięcia najlepszych wyników.

Im więcej czasu poświęcisz na planowanie i to w jaki sposób możesz dostać się do swojego celu, tym mniej czasu i energii zajmie Ci jego osiągnięcie. W artykule - zorganizuj się, znajdziesz kilka przydatnych narzędziach, które ułatwią Ci to zadanie.

Pamiętaj - "Nie od razu Rzym zbudowano"

Pamiętaj. Zanim nauczysz się biegać, naucz się chodzić. Tworząc swój plan, musisz uwierzyć, że jesteś w stanie go wykonać. Nawet jeśli jego realizacja zajmie Ci wiele lat ciężkiej pracy, musisz być pewny swojej wizji. Wiara w to, że w ciągu roku zrzucisz 20kg może być ciężkie. Jednak jeśli założysz, że miesięcznie będziesz tracił średnio 1,5kg. Twoja wizja stanie się bardziej realna. Jeśli tylko świadomie zaczniesz wierzyć w swój cel, szansa na jego wykonanie wzrasta wielokrotnie. Zacznij od czegoś małego i łatwego, tylko po to, by Twoja motywacja rosła za każdym razem gdy osiągniesz sukces.

Już teraz koniecznie przeczytać drugą część artykułu, a w niej jeszcze więcej interesujących wskazówek.