|

Emocjonalne ABEcadło czyli jak powstają w nas emocje

Można założyć, że ludzi, chociaż pewnie lepiej byłoby napisać o osobistych odczuciach — tutaj mam największe doświadczenie, nie niepokoją rzeczy i zachowania ich otaczające, a jedynie osobiste spojrzenie, jakie mają na wszystkie rzeczy i zachowania. Wszak mały pajączek wiszący nad łóżkiem w polskiej sypialny nie zrobi nikomu krzywdy, Jednak słyszane przez dziesiątki lat naszego życia historię o pajęczakach oraz tym ile krzywd zrobiły naszym bliskim, sąsiadom, sąsiadom sąsiadów , nigdy nam osobiście, sprawiają, że nasz wstręt i strachem do tych małych bestii jest ogromny.

To, w jaki sposób postrzegamy rzeczywistość jest i od samego początku naszego świadomego życia było subiektywne. Filtrowane przez setki tysięcy, a nawet miliony własnych doświadczeń, często wielokrotnie powtarzanych, z każdym kolejnym odtworzeniem utwierdzały nas w przekonaniach, kształtowały nasze myśli, a co za tym idzie pogląd na świat i osobiste otoczenie. Pokazywały nam to, co naszym zdaniem było dobre i złe, co moralne i niemoralne, co prawdziwe, a co oszukane i nieeleganckie. Potwierdzając tym samym fakty, że doświadczenia mają bezpośredni wpływ na nasze emocje i wiążące się z nimi zachowania.

Jak powstają w nas emocje i idące za nimi działania?

Kiedy w naszym otoczeniu zaczyna się „coś dziać”, nasz organizm, a dokładniej mózg, odpowiedzialny za przechowywanie większości doświadczeń, zaczyna tworzyć różnego rodzaju spostrzeżenia - A. Takie spostrzeżenia, zostają poddane dialogom wewnętrznym, tzw. myślom pochodzącym z naszej głowy – B . Te natomiast wywołają w nas odpowiednie emocje – C, które mogą przekształcić się w działania – D

Stwórzmy wiec taki oto przykład: W środku tygodnia budzisz się nienaturalnie wypoczęty, a na zewnątrz jasno świeci słońce – A, pojawi się przykładowy dialog wewnętrzny: aaaaa! Zaspałem! – B. Tworzy się wówczas koktajl emocji, w moim wypadku jest to prawdziwa burza z gradobiciem – C, dzięki, któremu wstajesz z łóżka w nieprzeciętnie szybkim tempie – D.

Więcej na temat świadomości emocjonalnej oraz elementów z nią związanych możesz przeczytać w jednym z moich artykułów klikając tutaj. 

Uniwersalny schemat powstawania emocji

Niezależnie od posiadanych przez Ciebie doświadczeń, schemat powstawania emocji i idących za nimi działań jest zawsze taki sam. Przyjrzyj się mu raz jeszcze: 

A – Spostrzeżenia tworzą B

B – Myśli (pozytywne, negatywne, obojętne)

C – Pojawiające się emocję na skutek B

D – Działania, które pojawiają się dzięki C i B w odpowiedzi na spostrzeżenie A

Znajomość przedstawionego wyżej schematu przyczynowo-skutkowego pozwoli Ci nabrać większej świadomości w obszarze wyborów, które dokonujesz, a także własnego zachowania i podejmowanych przez siebie działań. Zacznij obserwować siebie i swoje myśli, posłuchaj tego, co podpowiadają Ci „głosy z własnej głowy”. Umiejętności, których nabierzesz przydadzą Ci się w każdej płaszczyźnie Twojego życia.

W komentarzach poniżej możesz podzielić się swoimi odkryciami, ja także chętnie podzielę się z Tobą tym, co odkryłem.


|

Mit Mehrabiana – dlaczego rozumiemy więcej niż 7% tego co do nas mówią

Jeszcze kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu, kiedy psychologia nie cieszyła się tak dużą jak dziś popularnością, a "Internet" można było kupić na płytach CD, zdobycie rzetelnych informacji na temat komunikacji międzyludzkiej wymagało w większości przypadków sięgnięcia po akademicką literaturę. W tamtych czasach było to jedno z nielicznych, sprawdzonych źródło informacji, które kształtowało kolejne pokolenia psychologów i wszelkiego rodzaju fachowców parających się tą dziedziną wiedzy.

Dziś w dobie wszechobecnego korzystania z sieci i mediów społecznościowych z jednej strony mamy dostęp do nieograniczonych zasobów wiedzy mogąc tym samym stać się specjalistami w prawie każdej dziedzinie, z drugiej zaś strony to, co dostajemy to często jedynie strzępki informacji, przetworzone w łatwy do strawienia sposób porcje wiedzy, które jednym kliknięciem udostępniamy dalej. Sprawia to często, że pozbawiani szerszego spojrzenia na sprawę przekazujemy błędne informacje, które jak w głuchym telefonie tworzą fałszywe historie żyjące własnym życiem. Jednym z takich przykładów jest często powtarzana reguła stworzona przez Alberta Mehrabiana, o której pisałem w artykule na temat mowy ciała w codziennym życiu. Zasada ta mówi o tym, że spośród wszystkich informacji jakie do nas docierają wypowiadane słowa mają znaczenie tylko w 7%, natomiast brzmienie głosu w 38%, a komunikaty niewerbalne aż w 55%. W tamtych czasach sam mocno w nią wierzyłem, w końcu znajdowała się ona w topowych podręcznikach poświęconych komunikacji. Nie jest to jednak prawdą o czym sam się zaraz przekonasz. Przyszło mi zatem napisać, że regułę w którą kiedyś wierzyłem czas obalić.
Zacznijmy jednak od początku czyli od przedstawienia samego autora eksperymentu.

Komunikacja, Mit Mehrabiana oraz wyniki dwóch eksperymentów

Albert Mehrabian jest emerytowanym profesorem psychologii na UCLA (Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles). Jest także znanym specjalistą od komunikacji niewerbalnej i relacji międzyludzkich. W czasach swojej młodości jako młody doktor psychologii badał on wraz ze swoim zespołem zależności komunikacji werbalnej i niewerbalnej. Efekty tych badań przyniosły mu ogromną popularność i światowy rozgłos tworząc tym samym znaną regułę "7% - 38% - 55%". Oczywiście nie byłoby w niej nic złego gdyby nie fakt, że przez wielu profesjonalistów i laików została na początku źle zinterpretowana i poniosła się w świat, co w zasadzie stanowi istotę całego problemu. Wielokrotnie cytowana, a zakładam że i Tobie znana, niesie ze sobą błędne wnioski z badań mających swój początek w latach sześćdziesiątych. Z czego wynika cała niejasność?

Aby zrozumieć istotę błędu zacznijmy od omówienia prowadzonych wówczas badań oraz wniosków jakie zostały opisane w dwóch artykułach, które w 1967 roku opublikowano w Journal of Personality and Social Psychology oraz Journal of Consulting Psychology. Mehrabian był ciekaw reakcji badanych osób (odbiorców komunikatu), w momencie w którym będzie do nich wysyłany niespójny komunikat. Upraszczając - w doświadczeniu chodziło oto aby zbadać reakcję człowieka w momencie, w którym zobaczy on jeden komunikat (neutralny wyraz twarzy), usłyszy drugi (pozytywny ton wypowiedzi), a obierze trzeci jako negatywny. Dostarczając trzy tak sprzeczne ze sobą informacje w jednym komunikacie, badaczy interesowało to, która z nich będzie tą najbardziej istotną? Warto dodać, że samo doświadczenie zostało oparte na zdjęciu twarzy tej samej osoby w trzech odsłonach (pozytywnej, neutralnej, negatywnej) w połączeniu z głosem lektora w różnej tonacji (pozytywnej, neutralnej, negatywnej) oraz słów mających różne znaczenie - jak w poprzednich przykładach: pozytywne, neutralne, lub negatywne.

Przyjrzyjmy się zatem wideo przygotowanemu przez ludzi z CreativityWorks, które w prosty i zabawny sposób omawia mit.

Efektem badań były wyniki mówiące o tym, że 55% spostrzeżeń wynikało z mimiki pokazanej na zdjęciu, 38% ze sposobu wypowiedzi lektora, a jedynie 7% z wypowiadanych przez niego słów. W rzeczywistości nasza komunikacja wygląda zupełnie inaczej o czym wie chyba każdy z nas. Jest w niej dużo więcej ekspresji, gestów oraz przekazywanych emocji, zależy ona także od naszego nastroju i tego z kim rozmawiamy. Zupełnie inaczej będzie się nam rozmawiało z osobą, którą właśnie poznaliśmy, a osobą znaną nam od lat.

Warto również dodać to, że same badanie były prowadzone w specyficznych warunkach, przy używaniu autorskich metod, nie biorąc pod uwagę wielu innych czynników ludzkiego zachowania, co sprawiło, że w pewnym sensie było obarczone błędem. Nie chodzi tu jednak o ewentualne błędy i samą poprawność badania (które de fakto stało się fundamentem kolejnych tego typu eksperymentów), ale o to, że na przełomie dziesiątek lat ludzie zaczęli interpretować je zupełnie inaczej niż powinni.


|

10 pytań na temat własnego rozwoju, które warto sobie zadać na koniec roku

Koniec roku to dla wielu z nas czas pełen refleksji i przemyśleń. To chwile w których wolni od pracy mamy możliwość zastanowić się jak minął nam poprzedni rok, co takiego utkwiło nam w pamięci i jak chcielibyśmy, aby wyglądał jego następca.

Nasze życie to zlepek wspomnień, refleksji i momentów, które za pomocą własnych doświadczeń kształtują nas każdego dnia. To dzięki tym doświadczeniom jesteśmy w stanie wyciągać rozmaite wnioski, budując tym samym dla siebie lepszą przyszłość. Kiedy sięgam pamięcią do początków tego roku, przypominam sobie wiele twarzy, pracę z ludźmi, dziesiątki dobrych chwil, które kształtowały mnie każdego dnia. To właśnie dzięki tym sytuacjom mogę powiedzieć, że był to udany rok. Rok pełen wyzwań, wzlotów i upadków, rok setek godzin spędzonych na sali szkoleniowej rozwijających moją osobę.

Chwilą refleksji na koniec roku, którą warto wykorzystać

Chce, aby ten artykuł stał się dla Ciebie grudniową inspiracją. Znajdź dla siebie kilka minut, w których nikt nie będzie Tobie przeszkadzał. Poniżej znajdziesz listę 10 pytań coachingowych, które mają skłonić Cię do refleksji nad sobą i kończącym się właśnie rokiem. Odpowiadając na pytania możesz wziąć kartkę papieru i zapisywać to co pojawi się w Twojej głowie. Bądź ze sobą szczery, nie oceniaj siebie i swoich zachowań. Taka postawa pozwoli Ci dostrzec faktyczny obraz tego co przez ostatni rok działo się w Twoim życiu bez poczucia winy i świadomości, że mogłeś zrobić coś lepiej.

1. Czego nauczyłem się w tym roku?

365 dni to mnóstwo czasu na zdobywanie doświadczenia i naukę. Każdego dnia naszego życia pojawia się mnóstwo możliwości i sytuacji, które czegoś nas uczą. Zastanów się przez dłuższą chwilę, co takiego z mijającym roku zabierasz dla siebie? Które doświadczenia pomogły Ci ukształtować siebie na osobę jaką teraz jesteś? Jakie sytuacji sprawiły, że Twoje życie wygląda tak a nie inaczej?

2. Co było moim największym sukcesem?

Osiągane przez nas sukcesy dodają nam energii ładując tym samym nasze akumulatory. Z czego w mijającym roku jesteś najbardziej dumny? Jeśli miałbyś opowiedzieć tylko o jednej rzeczy, z której byłbyś najbardziej zadowolony? Sięgając pamięcią wstecz przypomnij sobie właśnie tę rzecz.

3. Co było moją największą porażką?

Porażki kształtują nasz charakter sprawiając tym samym, że sukcesy, które osiągamy są przez nas bardziej doceniane. To doświadczenia dzięki którym odkrywamy sposoby jak można zrobić coś lepiej, inaczej. Traktuj swoje niepowodzenia jako część pewnego procesu, ucz się z nich i nie pozwól, by decydowały o tym jak może wyglądać Twoje życie.

4. Czy jest ktoś komu powinienem podziękować?

Powiedzenie głosi, że sukces ma wielu ojców. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym czy i Tobie pomagał ktoś komu warto podziękować?

5. Który z momentów i dlaczego zapadł mi najbardziej w pamięć?

Dziesiątki przeżytych chwil sprawiają, że często zapominamy o ważnych dla nas momentach. Zastanów się, które z tegorocznych doświadczeń zapadło Ci najbardziej w pamięć? Dlaczego jest ono dla Ciebie tak ważne?

10 pytań, które warto sobie zadać na koniec roku

6. Który z leków nie pozwolił mi osiągnąć tego co chciałem?

Strach przed nieznanym to nasz naturalny mechanizm obronny. Nie pozwól, by strach decydował o twoich marzeniach, tym kim chcesz się stać, co chciałbyś robić oraz tym jak może wyglądać Twoje życie. Jacek Walkiewicz zapytany kiedyś o strach przed porażką odpowiedział: „kiedyś się bałem i nie robiłem teraz się boje i robię”.

7. Nad czym mogę się bardziej koncentrować?

Przypuszczam, że mijający rok niósł ze sobą mnóstwo doświadczeń i działań, którymi się zajmowałeś. Zastanawiałeś się teraz czy w ciągu całego roku robiłeś coś nad czym chciałeś się bardziej skoncentrować? Może była to nauka języków, czytanie większej ilości książek, więcej uwagi poświęconej rodzenie i bliskim?

8. Co takiego powinienem przestać robić?

Dziesiątki godzin spędzonych przed facebookiem, nieskończona ilość maili i smsów, sprawiają, że czas płynie jak szalony. Zastanów się przez chwilę i odpowiedz sobie na pytanie czy jest coś czemu poświęcałeś mnóstwo energii, a co nie przynosiło Ci żadnych korzyści? Znając odpowiedz na poprzednie pytanie i wiedząc już czemu możesz poświęcić więcej czasu, zastanów się teraz z czego możesz zrezygnować.

9. Jakie trzy cele chciałbym osiągnąć w nadchodzącym roku?

Kiedy wiesz już co w tym roku przyniosło Tobie największą satysfakcję, z czego jesteś dumny, czego możesz robić więcej, a z czego warto abyś zrezygnował, zastanów się teraz jak może wyglądać Twój kolejny rok. Nad czym chciałbyś popracować i co chciałbyś osiągnąć? Kolejny rok na studiach, jednak tym razem ze stypendium naukowym? Nowa praca, albo awans w tej w której jesteś obecnie? Jeszcze lepsze relacje z bliskimi?

Pamiętaj, że pierwszym krokiem w osiąganiu celów jest uświadomienie ich sobie i zdecydowanie o tym co chciałbyś osiągnąć.

10. Co takiego zrobię aby osiągnąć te cele?

Przed Tobą ostatnie z dziesięciu pytań. Skoro wiesz już co chciałbyś osiągnąć pora abyś zastanowił się nad tym jak możesz tego dokonać. Widzisz, dla mnie jednym z ważniejszych obecnie celów jest biegać po 21 km do końca marca. Kiedy kilka miesięcy temu zaczynałem swoją przygodę z bieganiem, ogromnym wyzwaniem było przebiec 5 km. Dzisiaj regularnie biegam po 10 km. Przyszedł wiec czas, aby podnieść sobie poprzeczkę. Na dzień dzisiejszy założony przeze mnie dystans to ogromne wyzwanie, jednak wiem, że biegając regularnie, zwiększając tym samym pokonywaną przeze mnie odległość jestem w stanie to zrobić. Zastanów się więc co Ty jesteś w stanie zrobić, aby osiągnąć założone przez siebie cele.

To ćwiczenie sprawdza się także w trakcie całego roku. Znajdź dla siebie piętnaście minut każdego tygodnia. Ja osobiście praktykuje je raz w tygodniu, znajdując chwilę na przemyślenia i podsumowanie tego co działo się przez cały tydzień. Wracając raz jeszcze wspomnieniami do tego co miało już miejsce, moje dni stają się dłuższe i bardziej wyraźne. Przypominając sobie wszystkie ważne momenty mojego życia. Czas nie ucieka mi już przez palce, moje dni są pełniejsze, mają więcej barw, a cele, które sobie stawiam realizowane są znacznie szybciej.

Czy jest jeszcze jakieś pytanie, które warto sobie zadać, a którego nie napisałem w artykule? Podziel się nim w komentarzach poniżej.


|

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi tak aby nie zwariować

Co zrobić z osobami, które lubisz i są Ci bliskie, jednak ich negatywne nastawienie oraz wieczna krytyka tego, co robisz nie pozwala Ci rozwijać się tak jakbyś chciał? Zastanawiałeś się kiedyś, jak sobie radzić z ludźmi, którzy zamiast dodawać Ci energii wciąż narzekają, a swoim nastrojem ciągną Cię w dół? Dzisiejszy wpis jest wynikiem wielu wydarzeń, które pojawiły się w moim życiu, a które są dla mnie inspiracją do głębszego zastanowienia się nad tym problemem.

Jestem przekonany, że w swoim otoczeniu masz osoby, które nie raz pokazały Ci, że nie można na nich polegać. Kogoś, kto swoim zachowaniem i postawą sprawia, że po każdym wspólnym spotkaniu Twój poziom działania spada. Nawet ostatnio po rozmowie ze znajomym, usłyszałem z jego ust informację, że pora na zmianę i całkowity „reset” otoczenia. Sam wielokrotnie słyszałem i do niedawna myślałem, że najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach jest właśnie kompletne odcięcie się od takich osób. Szukanie kogoś, kto prezentując inne postawy spełni moje oczekiwania.

Przypadek nie istnieje

Jak sobie radzić z takimi osobami? Głęboko wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zatem skoro istnieje ktoś taki w Twoim, jak i moim otoczeniu to musi być w tym jakiś cel.

Oczywiście nie zawsze wiara w to wszystko przychodzi mi łatwo. Powiem Ci szczerze, że w sytuacjach, które wymagają ode mnie większej motywacji do działania, unikam takich osób jak ognia. Ogromną trudność sprawia mi wówczas opieranie się wszystkim negatywnym emocjom i sugestiom, które wokół mnie krążą. Takie zachowanie nie ma dla mnie sensu. Skoro jest mi źle, nie potrzebuję przecież dodatkowych źródeł wszystkiego, co negatywne. Ostatnio, jednak za sprawą pewnych wydarzeń w moim życiu uległo to zmianę.

Kilka tygodni temu „dzięki” relacji z bliską mi wówczas osobie, na mojej drodze pojawiła się bardzo nieprzyjemna i zarazem trudna sytuacja. Kompletnie nie wiedziałem, co mam z nią zrobić, jak się zachować, ani gdzie szukać pomocy. Byłem bezsilny i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Wtedy też zdałem sobie sprawię, że takie sytuacje niosą ze sobą ogromną wartość.

Przecież ludzie, którzy podcinają nam skrzydła istnieli, istnieją i pewno nie raz jeszcze pojawią się na mojej drodze. Jednak, to dzięki ich zachowaniu dostrzegłem, w którą stronę kieruję swoją energię. Uwierz mi, dla mnie było to ogromne odkrycie. Co więcej, uważam, że takie osoby są nam niezbędne, aby móc dalej się rozwijać.

Na początku mój plan był prosty, chciałem całą złość, która towarzyszyła mi w rozwiązywaniu trudności przekierować na sprawcę tego wydarzenia. To byłoby bardzo proste. Zorientowałem się wówczas, że działając właśnie w taki sposób, nie będę się różnił niczym od winowajcy. Oczywiście, forma całego działania będzie inna, jednak intencja wciąż pozostanie taka sama – pokazać komuś, że postąpił źle i nie ma racji. Zdałem sobie również sprawę, że zamiast pogodzić się z sytuacją, zaakceptować ją i finalnie zamknąć temat, wciąż obwiniałbym innych. Zatem przerzucał odpowiedzialność, o której tak często piszę na blogu.

O emocjach, które bywają pozytywne

W naszym otoczeniu zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. Trudności w pracy, nieukładające się życie prywatne, czy mała pewność siebie sprawiają, że narzekanie pojawia się naturalnie. Tak samo, jak naturalne jest dzielenie się swoimi odczuciami z osobami z najbliższego otoczenia. Oczywiście należy tego wysłuchać, ale pod warunkiem, że narzekanie występuje sporadycznie. Wszystko ma swoje grancie i chcę, abyś o tym wiedział. Pamiętasz jak pisałem, że nic nie dzieje się bez przyczyny? Analizując sytuację napotkaną przeze mnie, odkryłem, że zachowania, które tak często oceniamy w błyskawicznym tempie mają „drugie dno”. Łatwo jest nam ocenić na podstawie kilku sygnałów, że ktoś zachowuje się tak, albo inaczej, jednak czy zawsze jest to prawda?

“Anger is the immune system of the soul.” - Stefan Molyneux

Przecież nikt z nas nie marzy o tym, aby wiecznie narzekać i grymasić. Często za takim zachowaniami kryje się „pakiet emocji” oraz uczuć sprawiających, że narzekający nie jest wcale szczęśliwy. Widziałeś kiedyś osobę szczęśliwą, która narzeka i wiecznie jest jej źle? Coś takiego nie może mieć przecież miejsca. Spójrz, że za maską złości i negatywnych emocji kryje się ktoś, kto wcale nie musi wieść tak ciekawego życia jak Ty. Co więcej, takie zachowanie to dla niego jedyna droga by zamanifestować swoje niezadowolenie i dać ujście swoim negatywnym emocjom.

Rozumiem, że nie zawsze taka akceptacja jest możliwa, że tolerowanie kogoś, kto wręcz wysysa z Ciebie energię nie jest proste. Proponuję Ci jednak, abyś traktował takie osoby jako wyzwania pojawiające się na Twojej drodze. Nawet, jeśli nie chcesz go zaakceptować, odpuść i nie marnuj swojej energii.

A jak Ty radzisz sobie z osobami, które nie zawsze mają w sobie dużo radości i zadowolenia? Co byś poradził tym, którzy właśnie w takim środowisku się znajdują? Dołącz do dyskusji i napisz o tym w komentarzu poniżej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się również z innymi artykułami


|

Kilka pytań, które warto sobie zadać na początek każdego dnia

Nasze życie to coś więcej niż tylko kilka pytań i wyborów, podejmowanych przez nas każdego dnia. Wyborów kształtujących nasze zachowania, decydujących o naszej przyszłości oraz życiu jakie przed sobą mamy. Dla wielu osób pierwszym z tysiąca pytań zadawanych sobie codziennie jest pytanie czy na pewno warto wstawać z łóżka tak wcześnie. Chwilę później przychodzi czas na dokonanie kolejnych wyborów: co tym razem zjeść na śniadanie? W co mogę się ubrać oraz dla tych bardziej pesymistycznych: co muszę zrobić aby przetrwać dzisiejszy dzień?

Przygotowałem dla Ciebie kilka pytań, które warto sobie zadać każdego poranka. Są to pytania, mocno wpływające na moje życie. Pytania pomagające kreować własną rzeczywistość, tworzyć świat takim jakim chcę aby był, znaleźć szczęście i przygotować się pozytywnie do nadchodzącego dnia. Jesteś gotowy?

Pytanie pierwsze: Co sprawia, że jestem szczęśliwy?

To pytanie może i brzmi banalnie, jednak czy pamiętasz moment, w którym zadałeś je sobie po raz ostatni? Znajdź dla siebie chwilę, może być to moment porannej pobudki lub podróży do pracy i zastanów się: Co sprawia, że jesteś szczęśliwym człowiekiem? Co takiego wywołuje uśmiech na twojej twarzy, daje Ci poczucie spełnienia i chęć do życia każdego dnia. Czy praca, przez Ciebie wykonywania na pewno daje Ci satysfakcję?

Pamiętaj, że nie chodzi mi tylko o szczęście wywołane dobrami materialnymi. Nowoczesnym telefonem czy telewizorem zajmującym pół ściany. Chciałbym abyś spojrzał na swoje szczęście z dużo szerszej perspektywy. Perspektywie sprzyjającej refleksji i chęci do lepszego poznania siebie, odkrywania uczuć drzemiących wewnątrz Ciebie.

Często spotykam ludzi myślących, że szczęście znajduje się wszędzie tylko nie w nich. A przecież to w jaki sposób myślimy o sobie ma ogromy wpływ na nasze życie. Szczęście jest w każdym z nas, niestety nie każdy jest w stanie przyjąć za nie odpowiedzialność.

Pytanie drugie: Czy życie, którym żyje jest spójne z moimi wartościami?

Pracując ze swoimi klientami podczas wielu sesji coachingowych okazuje się, że nie zawsze to co daje im pieniądze niezbędne do życie sprawia, że czują się z tym dobrze. Bardzo często okazuje się, że praca, którą wykonują jest sprzeczna z ich wartościami. Czują się jak osoby zamknięte w klatce bez wyjścia. Niczym w więzieniu spędzają setki, a nawet tysiące godzin swojego życia mając pretensję do siebie i całego świata za to co ich spotkało.

Daj sobie chwilę i zadaj sobie pytanie: Czy aby na pewno to co robisz jest spójne z Twoimi wartościami? Czy daje Ci to satysfakcję i sprawia, że każdego dnia stajesz się lepszą wersją siebie?

Pytanie trzecie: Czy wykonywania przeze mnie praca daje mi satysfakcję?

Zastanawiałeś się kiedyś nad pracą, której poświęcasz tak wiele czasu? Właściwie dlaczego ją wykonujesz? Czy dlatego, że skończone szkoły pomogły Ci zdobyć odpowiednie umiejętności, których wykorzystywanie daje Ci satysfakcję, radość i pieniądze, czy może dlatego, że jest to dla Ciebie jedynie źródło finansowe?

Dla mnie praca powinna być pasją, czymś co napędza nas do stawiania sobie ciągłych wyzwań. To miejsce, w którym czas przestaje mieć znaczenie, a zajęcia przeze mnie wykonywane dają mi mnóstwo satysfakcji i radości. Nie raz już spotkałem się z osobami twierdzącymi że to co robią nie daje im żadnej radości. Zastanawiałeś się kiedyś jak to wygląda u Ciebie? Pamiętaj aby nie bać się sięgać w głąb siebie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które mogą zmienić Twoje życie.

Pytanie piąte: Czy otaczający mnie ludzie są dla mnie wsparciem i dodają mi energii?

Jestem społecznikiem i uwielbiam spotykać się z ludźmi. Wielu z nich stanowi dla mnie ogromne wsparcie, pomagają mi osiągać moje cele i dodają energii gdy moje akumulatory są wyładowane. To niesamowite mieć kogoś takiego, komu można ufać, powierzać wszystkie sekrety i cieszyć się jego obecnością. Podobno prawdziwy przyjaciel to ktoś kto zna cię na wskroś, a mimo to nadal Cię lubi.

Są jednak na tym świecie osoby których egzystencja to prawdziwe przekleństwo. Ich pożywką jest Twoja pozytywna energia, wysysana przez „wampiry emocjonalne”. Czy chcesz otaczać się takimi ludźmi? Jestem pewien, że znasz już odpowiedz na to pytanie.

Pytanie szóste: Czy jestem na drodze, pomagającej mi osiągać moje własne cele?

To pytanie bardzo często pozwala mi zatrzymać się na chwile i pomyśleć czy na pewno to co robię pomaga mi osiągać moje cele. Czy droga, którą podążam jest tą właściwą. Lubię to pytanie bo jest niczym drogowskaz na skrzyżowaniu. Jestem osobą generującą każdego dnia mnóstwo pomysłów. Uczę się jednak, że trzymanie wielu srok za ogon nie zawsze jest tym co pomaga mi realizować moje cele i założenia. Dlatego też pytanie czy idę właściwą drogą daje mi możliwość refleksji i zastanowienia się nad wszystkim czym się zajmuje. Zastanów się przez chwilę w jaki sposób to pytanie może pomóc i Tobie. Powodzenia!

To kilka pytań, które ma dla mnie ogromną wartość. To w dużej mierze dzięki nim każdego dnia wstaję z ogromna energią do pracy i życia. To one dają mi punkt odniesienia i pomagają spojrzeć na to czym zajmuję się obecnie. Jeśli pomogą i Tobie pamiętaj aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

4 umiejętności dobrego lidera, które warto znać pracując z ludźmi

Można śmiało powiedzieć, że zespół to dobrze skonstruowany mechanizm, który dzięki swojej integracji i różnorodności jest w stanie rozwiązać mnóstwo skomplikowanych problemów. Pod warunkiem, że wśród jego członków znajdzie się ktoś kto będzie w stanie nad nim zapanować i pokazać mu cel jegopracy. Charyzmatyczny lider, który poza mierzeniem wyników i osiągnieć będzie dla nich wsparciem w sytuacjach trudnych, dbając jednocześnie o to, aby panująca tam atmosfera sprzyjała skutecznej i wydajnej pracy.

Z dzisiejszego artykułu dowiesz się jakie 4 umiejętności dobrego lidera jest niezbędne aby stworzyć zespół, który pomoże Ci realizować wasze wspólne cele. Wszystkie te umiejętności połączyłem na podstawie własnych doświadczeń, książek, filmów oraz współpracy i obserwacji osób, które stanowią dla mnie inspirację i wzór do naśladowania. Ludźmi którzy tworzą ze swoimi zespołami coś większego niż oni sami. Dlatego też potraktujcie to wyłącznie jako wskazówki, które mogą pomóc Ci rozwijać swoje własne umiejętności przywódcze.

Oto umiejętności dobrego lidera które warto abyś poznał

Umiejętność pierwsza: zmysł organizacyjny i planistyczny

Inaczej mówiąc dobry przywódca jest w stanie ogarnąć chaos panujący dookoła siebie i swojego zespołu. Potrafi zorganizować pracę tak, aby jak najskuteczniej wykorzystać potencjał swojego zespołu oraz indywidualne umiejętności każdego z członków. Nie boi się wyzwań, gdyż spotyka się z nimi każdego dnia.

Jego dzień nie zaczyna się od rzucenia w wir wydarzeń panujących w pracy, przeglądania skrzynki mailowej i odpisywania na dziesiątki maili, które już od rana czekają na odpowiedz. Dobry lider to osoba zorganizowana, ale i elastyczna. Swoją pracę zaczyna od zaplanowania działań na najbliższe kilka godzin. W tym czasie kalendarz to jego najlepszy przyjaciel, zresztą bardzo rzadko się z nim rozstaje (o ile nie ma asystentki).

Z własnego doświadczenia wiem, że pojawienie się w biurze pół godziny przed rozpoczęciem pracy bardzo często wystarczy, aby zaplanować sobie wszystkie niezbędne działania. Osobiście wspieram się również wieloma narzędziami, którymi lubię się otaczać. Jednym z nich jest aplikacja any.do o której możesz przeczytać w jednym z wcześniejszych artykułów. Na koniec nie zapomnij o byciu elastycznym. Skuteczny lider to osoba, która poza dobrze skonstruowanym planem jest na tyle elastyczny, by dostosować się do panujących dookoła niego warunków.

Umiejętność druga: motywacja do nieustannego rozwoju

Vishen

Skuteczny przywódca to osoba, która traktuje rozwój swój oraz członków swojego zespołu jako coś niezbędnego, nawyk pozwalający im osiągać niesamowite wyniki. Ciągła zmienność rynku, nowe narzędzia oraz techniki działania zwiększające skuteczność, dziesiątki książek, które wychodzą każdego miesiąca to istna pożywka dla każdego z członków dream teamu. Do głowy przychodzi mi zasada, której nauczyłem się od Vishen’aLakhiani, założyciela i twórcy Mindvalley, człowieka, który swoim działaniem i Twórczością pokazuje mi, że kreatywność każdego z nas nie ma granic. Zasada 45/5 mówi o tym, że na każde 45 godzin pracy tygodniowo 5 z nich powinno zostać przeznaczone na nasz własny rozwój. W taki właśnie sposób poza dziesiątkami szkoleń i warsztatów w Mindvalley tworzy się ludzi dla których bariery nie istnieją, a dzięki, którym można stworzyć coś niezwykłego.

Umiejętność trzecia: branie odpowiedzialności za grupę

Lider bez zespołu przestaje być liderem, dlatego jako członek grupy każdy przywódca powinien być odpowiedzialny za ludzi, których prowadzi i nadzoruje. To w jego zakresie jest kontrola nad wynikami i nadzorowanie czy zespół podąża w wyznaczonym kierunku. Dobry przywódca to osoba, która nie boi się podejmować trudnych i niewygodnych decyzji, jednocześnie docenia starania każdego ze swoich ludzi. I tutaj na myśl przychodzi mi zespół Richarda Bransona, którego obserwuje od wielu lat. Kultura jego organizacji, przestrzeń w której pracuje, projekty które realizuje jako zespół oraz atmosfera tam panująca to dla mnie inspiracja i potwierdzenie tego, że dobry zespół i charyzmatyczny przywódca to klucz do sukcesu.

Richard Branson umiejętności dobrego lidera, które warto znać

Dlatego też jako odpowiedzialny lider, a zarazem członek własnego zespołu robię co w mojej mocy aby być inspiracją dla innych i pokazywać im, że każdy cel jaki przed sobą postawimy, jesteśmy w stanie osiągnąć wspólnymi siłami.

Umiejętność czwarta: rozumienie różnych typów osobowości

To, że każdy z nas jest inny wie większość z nas. Tym bardziej powinna wiedzieć o tym osoba, której przychodzi kierować kilku lub kilkunasto osobowym zespołem. To jak różni jesteśmy obserwuje na co dzień podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń oraz rekrutacji w których uczestniczę. W ciągu ostatnich kilku miesięcy spotkałem na swojej drodze prawdziwy wachlarz osobowości. Od osób przebojowych, które za pomocą kilku zdań w kilka chwil są w stanie zwrócić na siebie uwagę i zjednoczyć, zgrać i bardzo często manipulować sporymi grupami ludzi. Po osoby spokojne i wycofane dla których najlepszym środowiskiem jest zacisze własnego domu i komputer na którym mogliby pracować. Pamiętaj o tym, że skuteczny lider poza umiejętnością dostrzegania tych różnić powinien w każdej z nich znaleźć atuty, które będzie w stanie wykorzystać.

Pamiętaj, że właśnie teraz jest dobry moment abyś w komentarzu poniżej mógł zadać pytanie albo podzielił się swoją opinią z innymi.


|

Jak udzielać informacji zwrotnej czyli praktycznie na temat feedbacku

Umiejętność przekazywania własnych poglądów i myśli w sposób konstruktywny to jedna z tych zdolności, która przydaje się bez względu na osoby, z którymi rozmawiasz lub stanowiska, na których się znajdujesz. Chyba nikt z nas nie chce być postrzegany z osobami, o których mówi się w sposób negatywny, tym bardziej, gdy większość z Twoich wypowiedzi będzie kojarzyła się z krytyką i brakiem jakiejkolwiek empatii. Dlatego też wiedza na temat tego, jak udzielać informacji zwrotnej przydaje się, gdy zależy nam na komunikowaniu się w sposób skuteczny i przynoszący jak najwięcej korzyści nie tylko Tobie, ale i Twojemu rozmówcy.

Właściwie udzielona informacja zwrotna nie tylko jest w stanie zainspirować i pokazać sens w tym, co robimy. Może również stać się skutecznym akceleratorem na drodze do sukcesu każdego z nas. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu pojęcie informacji zwrotnej kojarzyło mi się wyłącznie z klęcznikiem przed swoim przełożonym, który nie miał dla mnie nawet jednego miłego słowa. Do dziś zresztą podczas wielu warsztatów spotykam się z opiniami, że informacja zwrotna jest niczym innym jak reprymendą od szefa za wykonaną pracę. Na szczęście z upływem czasu ulega to zmianie, choć jestem pewien, że istnieje jeszcze wiele firm, dla których pojęcie to od wielu lat ma ten sam cel.

Kiedy udzielać informacji zwrotnej

Tak naprawdę nigdy nie spotkałem się ze sztywnymi zasadami na temat udzielania informacji zwrotnej. Dla mnie skuteczna i konstruktywna informacja zwrotna to informacja oparta na faktach, która jest korzystna z punktu widzenia mojego rozmówcy, jak i mnie. Warto tu dodać, że zadaniem informacji zwrotnej poza przekazaniem samego komunikatu jest pewna wartość, która ma wniesie coś samemu odbiorcy. Będzie inspiracją, pokaże mu nowe możliwości, zachęci do wprowadzenia zmian albo po prostu zmotywuje do namysłów.

Wielokrotnie w swojej praktyce coacha spotkałem się z osobami, które podczas naszych spotkań nie dostrzegały tego, co widziałem ja. Sposób wypowiedzi, mowa ciała czy to, jak postrzegały rzeczywistość dawało mi często wiele informacji o tej osobie. Wówczas gdy była taka potrzeba oraz gdy mój klient wyraził zgodę i chęć na taką informację dzieliłem się z nim własnymi obserwacjami, pokazując mu swój punkt widzenia. Robiłem to przede wszystkim po to by dostrzegł rzeczy, na które wcześniej nie zwracał uwagi, by zyskał dzięki temu kolejny punkt widzenia sytuacji, w której się znajdował. Bardzo często dzięki takiej informacji klient miał okazję uporządkować swoje myśli i posunąć się dalej w całym procesie coachingowym.

Jak udzielać informacji zwrotnej

Jak już mogłeś przeczytać wcześniej głównym celem udzielenia informacji zwrotnej jest zachęcenie naszego odbiorcy do refleksji nad jej treścią.Nieprawidłowo sformułowana lub źle przekazania informacja zwrotna może zostać odebrana jako krytyka, która jest pierwszym krokiem do wywołania zupełnie innych efektów niż sobie to wcześniej zaplanowaliśmy.

Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć w udzielaniu informacji zwrotnej jest to, że informacja ta powinna być oparta na faktach i zachowaniu, które miały wcześniej miejsce.Co więcej, powinna być to informacja, z którą nasz odbiorca może coś zrobić i na którą ma wpływ. Jaką wartość miałaby dla Ciebie wiadomość, w której dowiedziałbyś się, że to, co robisz wykonujesz nieprawidłowo bez jakiejkolwiek wskazówki na temat tego, jak możesz to poprawić? Jestem wręcz pewien, że żadną albo bardzo małą dlatego, abyś jak najskuteczniej opanował tę umiejętność przygotowałem dla Ciebie ćwiczenie, które może Ci w tym pomóc. Wygląda ono następująco:

Ćwiczenie: Naucz się udzielać informacji zwrotnej

Uważam, że nauka przez doświadczanie to jedna z najbardziej skutecznych metod nauki, z jakimi miałem do czynienia.To dzięki doświadczeniu jesteśmy w stanie zweryfikować teorię z praktyką i przekonać się, czy wszystko to, o czym wcześniej czytaliśmy ma przełożenie na praktyczne doświadczenie. Aby przeprowadzić to ćwiczenie będziesz potrzebował drugiej osoby, kogoś, komu możesz zaufać i liczyć na rzetelne odpowiedzi. Pamiętaj, że ćwiczenie to ma na celu nauczyć Cię uzyskiwać informację zwrotną. Co za tym idzie informacje, które zostaną Ci przekazane nie zawsze mogą być dla Ciebie pozytywne i być tymi, które chciałeś usłyszeć od bliskiej osoby. Wykonując je pamiętaj o tym by dobrze się bawić i brać dla siebie to, co będzie Ci najbardziej przydatne.

Cześć I –przygotowanie do ćwiczenia

Wybierz osobę, z którą wykonasz to ćwiczenie, poproś ją o udzielenie Ci informacji zwrotnej w temacie, który Cię interesuje, np.

  • Jakim jesteś przyjacielem?
  • Za co jesteś lubiany wśród swoich przyjaciół?
  • Czy pasja i zainteresowania, którymi się interesujesz i o których tak często opowiadasz są tak samo ciekawe dla Twoich odbiorców?

Pamiętaj, że temat, nad którym chciałbyś popracować powinien być obszarem, w którym możesz się doskonalić i rozwijać.

Cześć II – zadawanie pytań

Gdy już zdecydujesz się na temat, nad którym chciałbyś popracować pora abyś przeszedł do kolejnej części ćwiczenia. Teraz poproś partnera, z którym wykonujesz ćwiczenie aby odpowiedział Ci na pytania zamieszczone poniżej w kontekście obszaru, z którego chcesz uzyskać informację zwrotną:

  • Jakie są moje zalety lub w czym jestem dobry?
  • W jakich zadaniach nie sprawdzam się najlepiej?
  • W których obszarach mógłbym bardziej pracować nad sobą?
  • Co mogę zrobić inaczej, aby zmienić to na lepsze?

Kiedy Twój partner przygotuje odpowiedzi przejdź do kolejnej części zadania.

Cześć III – omówienie informacji zwrotnej

Abyś jeszcze skuteczniej mógł pracować nad udzielonymi Ci odpowiedziami weź kartkę papieru lub coś innego, na czym zapiszesz odpowiedzi, następnie poproś partnera o odpowiedzi na pytania. Pamiętaj aby wcześniej wyjaśnić każde z pytań, tak byście się dobrze zrozumieli. Omówcie to, jak każdy z was rozumie powyższe pytania, wyjaśnijcie wszystkie powstałe nieścisłości. Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera otaczającą nas rzeczywistość. Informacje, które usłyszysz mają Ci pomóc we własnym rozwoju, dlatego przyjmuj je w dobrej wierze, nie krytykuj ani nie zaprzeczaj temu, co usłyszałeś. Jeśli usłyszysz coś, z czym się nie zgadzasz zapytaj osoby, która udzieliła Ci informacji zwrotnej, na jakiej podstawie tak twierdzi. Pamiętaj także o tym aby podziękować za udzielone odpowiedzi.Kultury nigdy za wiele.

Cześć IV – wyciąganie wniosków

Kolejnym krokiem, który ma Ci pomóc w udzielaniu informacji zwrotnej jest analiza tego, co usłyszałeś i udało Ci się zapisać. Na podstawie informacji, które udało Ci się uzyskać odpowiedz sobie na pytania:

  • Czego nauczyła Cię ta informacja?
  • Jakie zmiany zamierasz wprowadzić dzięki tej informacji?
  • Która z informacji nie była dla Ciebie zbyt miła?
  • Co zamierzasz z tym zrobić?
  • Co dobrego było w sposobie, w jaki została przekazana informacja zwrotna?
  • Co można było zrobić lepiej?

Oczywiście pytań może być więcej dlatego też, jeśli masz pytania, których nie zapisałem powyżej pamiętaj by i je dopisać do swojej listy. Zastanów się również co dobrego dało Ci to ćwiczenie, jak wpłynęło ono na sposób udzielania przez Ciebie informacji zwrotnej.

Cześć V – odwrócenie ról

Aby ćwiczenie było jeszcze skuteczniejsze zmień się ze swoim partnerem rolami. Teraz Ty będziesz udzielać informacji zwrotnej. To doskonały czas na to by wnioski, które wyciągnąłeś z własnych przemyśleń zastosował w tej części zadania. Po jego wykonaniu zastanówcie się wspólnie jakie korzyści udało się wam uzyskać i czego się wspólnie nauczyliście.

Pamiętaj, że jeśli masz jakieś pytania lub wnioski na temat dzisiejszego ćwiczenia i chciałbyś podzielić się nimi z innymi czytelnikami napisz o tym w komentarzu poniżej.


|

Nie musisz nic nikomu udowadniać – o byciu szczęśliwym z samym sobą

Nie musisz nic udowadniać by wiedzieć, że jesteś wart życia na tym świecie.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że żyjemy dziś w czasach, w których presja na bycie oryginalnym, mądrym, dowcipnym, atrakcyjnym z każdym dniem staje się coraz większa. Tym bardziej, istniejąc w świecie wszechobecnego internetu i programów telewizyjnych pokazujących nam jak powinno wyglądać nasze życie. Programów, które zamiast uczyć i rozwijać nasz intelekt coraz częściej oferują nam „młócenie” na ekranie i życie wiecznych imprezowiczów jako wyznacznik tego co jest COOL i FAJNE.

Jestem świadom, że przykład, który podałem wyżej jest mocno przerysowany i nie każdy musi brać w tym udział. Nie trzeba, jednak daleko sięgać wzrokiem by zauważyć, że to co, jak i z kim robimy jest bardzo często na językach innych osób. Trzymając się dalej tego toku myślenia, skoro innym ocena tego co robimy przychodzi tak łatwo, nie trudno sobie wyobrazić jak sami siebie poddajemy takiej ocenie. Często subiektywnej, która zamiast budować w nas poczucie wartości i wiary w siebie, sprawia, że czujemy się „DO NICZEGO” i każdy dookoła nas jest lepszy we wszystkim co sami robimy.

”Najcenniejsze rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze. - Albert Einstein”

Jak więc odnaleźć wiarę w siebie i przestać udowadniać, że jesteśmy czegoś warci?

Oto kilka przykładów:

  • Jeszcze się taki nie urodził.

Pamiętaj, że jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Co za tym idzie zawsze znajdzie się, ktoś dla kogo to, co robimy nie będzie wystarczająco dobre. Jeszcze częściej będziesz spotykał się z osobami, dla których Twoje dobre samopoczucie będzie prawdziwą drzazgą w oku. „Heaters gonna hate” tak bywa, no, ale gdyby nie ich nienawiść nie moglibyśmy ich tak nazywać, prawda? Tak, więc zamiast zwracać na nich uwagę, rób swoje z wiarą, że się udać.

  • Jesteś wystarczająco dobry.

Jesteś jedyną osobą, która decyduje o tym czy jest wystarczająco dobra. Ty decydujesz o swoich własnych standardach i normach, bo to one mają bezpośredni wpływ na Ciebie. Oczywiście okazja do oceniania siebie na tle innych osób zawsze będzie stanowić dla nas ogromną pokusę. Nie zawsze też da się przed nią uciec. Pamiętaj jednak, że jeśli ktoś jest w czymś od Ciebie lepszy, może wynikać to z jego wcześniejszych doświadczeń lub ilości czasu jaki spędził na zdobywanie swoich umiejętności a nie tego, że Ty jesteś od niego gorszy. Na początku nie zawsze jest łatwo, ale dzięki temu wiemy, że cały ten trud był wart ciężkiej pracy.

  • Ideały nie istnieją.

Zapewne dobrze wiesz, że ideały nie istnieją. Tak już po prostu jest, że zawsze będzie nam czegoś brakowało. Niektórzy dobrze sobie radzą z cyframi i w największym stresie potrafią rozwiązywać zadania, na które Ty patrzysz ze zdziwieniem. Za to dla Ciebie nauka języków będzie samą przyjemnością, gdy ktoś inny będzie miał trudności z zapamiętaniem kilku zwrotów. Oczywiście przykłady można by było mnożyć, jednak nie o to w tym chodzi. Chcę Ci pokazać, że nie każdy musi być dobry we wszystkim. Potraktuj to co do tej pory osiągnąłeś jako coś wyjątkowego i zamiast patrzeć w przeszłość, zobacz siebie w przyszłości.

Pamiętaj raz jeszcze: NIE MUSISZ NIC UDOWADNIAĆ.

Nie musisz udowadniać , że jesteś jedyną osobą na całym świecie, która ma tak unikatowy zbiór cech, wartości i zalet. Samo to, że jesteś jest już czymś wyjątkowym. Jeśli nadal jest do dla Ciebie za mało, to zawsze masz też dwa proste wyjścia. Albo zaakceptować to kim jesteś, co robisz, co chcesz robić w przyszłości albo po prostu ZACZNIJ TO ZMIENIAĆ. Oczywiście nie wszystko od razu, ale jak głosi jedno z moich ulubionych powiedzeń: „Nie od razu Rzym zbudowano”.


|

Jak zrobić pierwszy krok, przełam lody i nie bać się poznawać nowych ludzi

Każdy z nas spotkał się w swoim życiu z sytuacją, w której musiał zrobić ten pierwszy krok i odważyć się zagadnąć nieznaną mu dotąd osobę.

Takich sytuacji jest całe mnóstwo – pierwszy dzień w nowej pracy, impreza, na której nikogo nie znamy czy moment do interesującej nas osoby. Można więc powiedzieć, że przełamywanie lodów czyli nawiązywanie pierwszego kontaktu z nieznaną dotąd osobą powinno być czymś oczywistym i naturalnym. Niestety, gdyby było to tak proste jak czytanie o tym w Internecie, większość ludzi miałaby setki znajomych nie tylko na Facebooku, prowadziłaby bogate życie towarzyskie i nigdy nie narzekałaby na brak zajęć czy nudę.

Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu zanim rozwój osobisty stał się elementem mojej pracy nad sobą, chcąc porozmawiać z kimś interesującym, wolałem zaczekać aż ta pierwsza zainicjuje rozmowę. Niestety 99% tego typu przypadków kończyło się tym, że siedząc ze znajomymi obserwowałem jak zauważona przeze mnie osoba wychodziła a nasza znajomość kończyła się szybciej niż się rozpoczęła. Takie podejście było z jednej strony bardzo wygodne, nie wymagało ode mnie podejmowania żadnego ryzyka, głównie tego związanego z odrzuceniem. Z drugiej zaś strony czekanie w nieskończoność aż mój potencjalny rozmówca wpadnie na tą sama myśl co ja, zechce podejść i zapytać „jak mija dzień” mocno utrudniało nawiązywanie kontaktów z nowymi osobami.

Wieczorne spotkanie przy kawie

Podobny przykład miałem okazję obserwować kilka dni temu w jednym z lokali, do którego wraz ze znajomymi wybrałem się na kolację. Wchodząc do środka, naszą uwagę przyciągnęła grupa dziewczyn siedząca w centralnej części restauracji. Dziewczyny mocno rzucały się w oczy, głośno dyskutowały, śmiały się i jak można była zauważyć dobrze bawiły się w swoim towarzystwie. Z racji tego, że dawno się nie widzieliśmy wspólnie doszliśmy do wniosków, że siądziemy kilka stolików dalej by sobie wzajemnie nie przeszkadzać. Tak się jednak złożyło, że obok nas siadło kilku takich, którym ciężko było oderwać wzrok od centralnej części lokalu. Zaaferowany rozmową ze znajomymi i jedzeniem, które było tak pyszne i pachnące, skoncentrowałem się na tym, co było na talerzu i nic, co się działo dookoła, mnie nie interesowało. Oczywiście do momentu, w którym mój talerz stał się pusty.

Panowie robili nie mniej hałasu niż towarzystwo siedzące kilka stolików dalej z tą różnicą, że oni prześcigali się w pomysłach, co zrobić by zwrócić na siebie uwagę dziewczyn. Każdy z nich przedstawiał swoje najlepsze sposoby na „podryw” opowiadając przy okazji jak ów sztuczki sprawdzały się w podobnych sytuacjach. Słuchaliśmy ich wspólnie przez około 5 minut, gdy nagle dziewczyny chwyciły za torebki i wyszły z lokalu. Sytuacja, której byłem świadkiem świetnie pokazuje, że dużo łatwiej jest nam opowiadać i planować co byśmy zrobili, gdybyśmy mieli okazję, odwagę, więcej chęci poznać nowe osoby niż podejść i po prostu je poznać.

Dziś podam Ci kilka prostych strategii, dzięki którym nawiązanie kontaktu z nieznaną Ci do tej pory osobą potraktujesz jak coś zwyczajnego i prostego.

1. Ryzyko odrzucenia w trakcie nawiązywania nowych znajomości jest czymś normalnym i naturalnym. Nie każdy do kogo podejdziesz musi mieć dobry humor czy ochotę na rozmowę, nawet z tak ciekawą i interesującą osobą jaką jesteś Ty. Może właśnie Twój rozmówca wrócił z kilkudniowego wyjazdu służbowego, gdzie zamiast siedzieć w klimatyzowanym pomieszczeniu musiał się zmagać z upałami sięgającym 35 stopni Celsjusza. Niechęć do jakichkolwiek rozmów po takiej podróży wydaje się czymś całkiem możliwym. Zatem jeśli dojdzie do sytuacji, w której spotkasz się z odrzuceniem, życz tej osobie miłego dnia, odejdź i wróć do swoich codziennych zajęć. Szkoda Twojego czasu na zastanawianie się nad tym co sobie pomyśli nieznana Ci osoba, której prawdopodobnie już nigdy nie spotkasz.

2. Przyjmij postawę otwartą i praktykuj nawiązywanie nowych znajomości. Im częściej będziesz ćwiczył tego typu zachowania tym łatwiej przyjdzie Ci komunikować się z nieznanymi Ci dotąd osobami. Podczas rozmowy staraj się dowiedzieć czegoś o swoim rozmówcy ale i sam opowiadaj o tym czym się interesujesz, gdzie pracujesz oraz jak spędzasz wolny czas. To nie takie trudne jak Ci się wydaje.

3. Zaczynaj rozmowę od pytań, które nie wymagają od Twojego rozmówcy zbyt dużego zaangażowania. Pytania „jak Ci dzień mija?” czy „co u Ciebie słychać?”, „gdzie studiujesz?” należą do pytań, na które większość osób chętnie odpowiada. Gdy w ten sposób przełamiesz już pierwsze lody i będziesz wiedział więcej na temat swojego rozmówcy możesz zacząć zadawać mu pytania, które będą wymagały od niego większego zaangażowania. Pamiętaj jednak by pytania te nie były zbyt osobiste, gdyż możesz uzyskać efekt odwrotny do zamierzonego.

4. Zadawaj pytania zarówno otwarte jak i zamknięte. Dzięki pytaniom otwartym Twój rozmówca będzie mógł opowiedzieć Ci o temacie w sposób bardziej rozbudowany i szczegółowy. Nie ograniczaj się wyłącznie do pytań zamkniętych - pytania zamknięte sprawią, że osoba, z którą będziesz rozmawiał, nie będzie mogła na nie odpowiedzieć bardziej szczegółowo, a jedynie w sposób „tak” lub „nie”.

5. Okazuj zainteresowanie innym i bierz czynny udział w dyskusjach. Jeśli nie masz pomysłu na temat w jaki sposób możesz włączyć się do rozmowy nawiąż do otoczenia, w którym się znajdujesz, gospodarza czy muzyki. Nie bój się też prawić komplementów. Jeśli uważasz, że osoba z którą rozmawiasz zasługuje na komplement, śmiało o nim powiedz. Pamiętaj jednak by komplement ten był szczery i prawdziwy.

Wyjście z inicjatywą i rozpoczęcie rozmowy przestanie być dla Ciebie straszne z każdym kolejnym razem gdy będziesz to robił. Pamiętaj, że dzięki takiemu zachowaniu kreujesz swój wizerunek, sprawiasz pierwsze wrażenie i pokazujesz, że jesteś osobą otwartą i mającą do powiedzenia coś interesującego.


|

W jaki sposób możesz budować świadomy związek ze swoim partnerem

Lato w pełni, więc nie pozostaje nam nic innego jak tylko zakochać się i dać porwać się emocjom. Wspólnie spędzać każdą chwile i nie myśleć o otaczający nas świat. Hmm… Fajnie, a co jeśli jesteś w związku w którym to wszystko za tobą?

rozwoj osobisty

Funkcjonujesz w świecie, w którym każdy chciałby znaleźć swoją drugą połówkę. Można pokusić się tutaj o stwierdzenie, że jej znalezienie jest niemożliwe, albo mocno naciągane. Pewnie nie raz widziałeś co dzieje się z jabłkiem, gdy przekroi się je na poł i poleży chwilę na powietrzu. Jednak to nie jest tematem dzisiejszego artykuły, zatem przejdźmy dalej… Kontynuując kwestie funkcjonowania związku. Wszystko byłoby po staremu, gdybyście nie trafili na siebie niekiedy z czystego przypadku. Wystarczyła chwila, dosłownie kilka spotkań, by świat stanął do góry nogami a unosząca się w powietrzu „chemia” odwaliła za Ciebie całą robotę.

Rozczochrane włosy, uśmiech na twarzy albo ulubiona bluzka w której chodzi Twój partner. Żeby zrobiło się jeszcze ciekawiej wystarczy, że dodamy do tej hormonalno - emocjonalnej mieszanki udany seks, a sytuacja może całkiem wymknąć się z pod naszej kontroli. Nie ma znaczenia, że wasze poglądy różnią się tak bardzo. Liczy się tylko to by dobrze się bawić i spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Niczym w transie, który sprawia, że funkcjonujesz w zupełnie innej rzeczywistości, ślepo zapatrzony w swoją nową partnerkę. To na tym etapie przestajesz postrzegać każdego z was osobno i tworzysz twór zwany „MY”. Namiętność na przemian przeplatana z frustracją i złością podtrzymują was przy życiu. Stajesz na głowie, by osoba z którą jesteśmy była naprawdę szczęśliwa. Całkowicie angażując się w budowanie relacji.

Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie spadający poziom hormonów. To dzięki nim żyłeś inaczej przez tak długi czas. Dzięki nim też wracamy do świata „żywych”. To najczęściej wtedy zaczyna się prawdziwa przygoda.

Kilka wskazówek o tym jak zbudować świadomy związek?

Wspólne mieszkanie, mnóstwo obowiązków, zakupów i rachunki stopniowo zmieniają wspólne życie. Okazuje się, że nasz partner ma gorsze dni, kobieta zaczyna krzyczeć bez powodu, facet jak to facet nie zawsze interesuje się prasowaniem a skarpety odkłada na podłogę. Oczywiście na krótką metę każdy z nas byłby w stanie zrobić wyjątek i zaakceptować niewielkie odchyłki. Co jednak jeśli czar już dawno prysł, a my nie jesteśmy aż tak bardzo tolerancyjni? Zapewne słyszałeś to już setki jak nie tysiące razy, jednak i ja to powtórzę. Każdy z nas jest inny. Widzi, słyszy i myśli inaczej. Tak jakbyś oglądał świat mając otwarte najpierw jedno a później drugie oko. Niby to samo a jednak w zupełnie inny sposób.

Co zatem sprawia, że tak się właśnie dzieje? Wszystko to wina kob….. no dobra, filtrów które tworzą Twój świat. Dzięki nim miłość może oznaczać dla Ciebie coś zupełnie innego niż dla Twojego partnera. Za ich sprawą to, co dla Ciebie wydaje się czyste i nowe dla kogoś innego już dawno powinno wylądować w pralce lub na śmietniku. To, że bliska Ci osoba nie zawsze spełnia Twoje oczekiwań wcale nie oznacza końca świata. Wystarczy, że przestaniesz brać wszystko tak bardzo poważnie. Czy jest to złoty środek? Oczywiście, że nie i nie wiadomo czy taki istnieje. Stwarza to jednak szansę, uniknięcia wielu niepotrzebnych kłótni i burz. Jak również może być kolejnym krokiem, aby Twoje relacje stawały się coraz dojrzalsze i odpowiednio ukierunkowane.

Świadomy wybór partnera to decyzja o tym, że związek budowany będzie na solidnym fundamencie w którego skład wejdą zaufanie, przyjaźń i tolerancja. Jest to podstawa do wzajemnego zrozumienia i akceptacji ale przede wszystkim dobrej komunikacji. Komunikacja polegającej na wzajemnym zadawaniu pytań i jak najmniejszej liczbie domysłów oraz wzajemnego oskarżania się. Nie przegap swojej szansy.