|

W jaki sposób zbudować wysoką samoocenę i nabrać pewności siebie

Samoocena towarzyszy Ci każdego dnia, bez względu na to czy tego chcemy czy nie. Jest z Tobą dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Nie możesz od niej uciec ani o niej zapomnieć. Niestety ze względu na warunki w jakich się wychowujemy, otoczenie, szkołę, przyjaciół i bliskich jest ona często torpedowana już od najmłodszych lat naszego społecznego funkcjonowania.

Wysoka samoocena to czynnik, który pozwala Ci odczuwać spokój i komfort psychiczny. To dzięki niej dużo łatwiej przychodzi Ci wybaczyć sobie błędy, akceptować własne pomyłki oraz mieć świadomość tego, że nie musisz być idealny. To także czynnik dzięki, któremu wiesz, że zasługujesz na wszystko co najlepsze; szczęście, radość i satysfakcja z tego co masz i kim jesteś.

Jej brak wiąże się często z zakładaniem porażki na początku wszystkiego za co tylko się zabierasz. Wątpieniem we własne siły, w to co wierzysz, swoje możliwości i skuteczność własnych decyzji. To dlatego tak ważne jest by każdego dnia budować w sobie tę cechę.

Niezwykła mieszanka, czyli składniki budujące wysoką samoocenę

Samoocena to kompleks czynników i współzależności połączonych ze sobą na wiele sposobów. Do takich czynników należą: szacunek do samego siebie oraz wiara we własne możliwości. Ten pierwszy sprawia, że w pełni akceptujesz to kim jesteś oraz to co myślisz na swój temat. Pomaga Ci w bronieniu własnego zdania, mówieniu o własnych potrzebach oraz byciu szczęśliwym.Wiara we własne możliwości to czynnik, dzięki któremu skutecznie działasz. To znajomość własnych umiejętności, wiara we własną kreatywność i chęć tworzenia czegoś nowego. Świadomość własnych możliwości, która daje Ci poczucie sprawczości oraz skuteczności pozwalającej tym samym na dużo lepsze rezultaty. Uważam, że jest ona również jednym z tych czynników dzięki któremu jesteś w stanie aktywnie funkcjonować w otaczającym Cię społeczeństwie. Dzięki poczuciu sprawczości nie boimy się popełnić błędów, jak i mamy świadomość tego, że możemy je naprawiać. Potrafimy racjonalnie myśleć i oceniać działanie za które chcemy się zabrać.

Jak jednak sprawdzić czy Twój poziom samooceny jest na poziomie, który pomaga Ci lepiej żyć? Oto kilka przykładów:

    - Akceptujesz swoją niedoskonałość i potrafisz śmiać się z siebie i własnych porażek.
    - Jesteś otwarty na nowych ludzi, nowe koncepcje i idee.
    - Przyjmujesz do wiadomości krytykę oraz akceptujesz to, że popełniasz błędy.
    - Mówienie o tym co potrafisz i w czym jesteś dobry przychodzi Ci z łatwością.

Dlaczego szacunek do siebie wpływa na budowanie wysokiej samooceny

Szacunek do siebie pozwala Tobie budować przekonanie, że to jak żyjemy daje Ci poczucie szczęścia i spełnienia. To także cecha dzięki której w naturalny dla siebie sposób wierzysz w dobre intencje innych ludzi, ich uczciwość, chęć pomocy czy przyjaźń. To przekonanie o tym, że Ty sam jak i Twoje życie to wielka wartość. Bardzo często szacunek do siebie jest przez nas budowany już na etapie pierwszych lat naszego życia. To wtedy jako dzieci, bez ograniczających nas przekonań prezentujemy swoje umiejętności taneczne, wokalne, recytatorskie przed całą rodziną. Jeśli dostajemy od nich pozytywne emocje, zostaniemy zachęceni do dalszych występów, nasza pewność siebie, a tym samym szacunek będzie powoli rósł.

Pamiętam historię jednego z moich klientów podczas sesji coachingowych, który opowiadał o tym jak za czasów swojego dzieciństwa jego ojciec nigdy nie pozwalał pomagać mu w swoim warsztacie. Chłopiec jak chyba każde małe dziecko, modelując zachowania ojca, chciał być częścią jego świata. Niestety poprzez ciągłe zakazy ten mały chłopiec będąc już dorosłym mężczyzną nie przepada za pracami remontowymi.

„To nasza wiara w siebie wpływa na to, jak oceniają nas inni.” - Beth Hoffman

Nieodzownym elementem budowania szacunku do siebie, są także wybory moralne z którymi spotykasz się każdego dnia. Mówienie prawdy, spełnienie obietnic czy dotrzymywanie słowa to tylko jedne z dziesiątek czynników mających wpływ na szacunek do samego siebie. Ma to zwłaszcza znaczenie gdy np.: w trakcie pracy zawodowej musimy wybierać między różnymi grupami wpływów.

Krótkie ćwiczenie na zwiększenie własnej samooceny

Aby skutecznie pracować nad własną samooceną nie wystarczy tylko o niej myśleć, warto więc zacząć działać. Przygotowałem dla Ciebie krótkie ćwiczenie, które proponuje wielu swoim klientom podczas prowadzonych przeze mnie sesji. Polega ono na zadaniu sobie prostego pytania:

Gdybym przez następne dwa tygodnie codziennie rano lub wieczorem siadał i uzupełniał następujące zdanie: „Jeśli będę w stanie zrozumieć lepiej, co wpływa na moją samoocenę…”. Dopisz do zdania kilka zakończeń tak szybko jak tylko potrafisz. Nie zastanawiaj się nad nimi ani ich nie analizuj, po prostu pisz wszystko to, co przychodzi Ci w danym momencie do głowy. Ćwiczenie to ma na celu uwypuklenie procesów, które związane są z Twoją samooceną, a o których nie zawsze masz czas pomyśleć i się zastanowić.

6-filarów-budowania-poczucia-wlasnej-wartosci-JPG.jpg

Co może Ci pomóc w zwiększeniu poczucia własnej wartości

  • Świadome życie

Jest to dla mnie jedna z tych umiejętności, która w dzisiejszych czasach bardzo pomaga w budowaniu poczucia własnej wartości, samooceny oraz ogólno rozumianego szczęścia. Świadome życie daje możliwość dokonywania wyborów, możliwość akceptowania bądź nieakceptowania wielu zachowań i nawyków. Daje możliwość poszukiwania odpowiedzi na pytania, tworzone przez nasze myśli. To umiejętność bycia świadomym swojego potencjału oraz tego co w naszym życiu jest ważne.

  • Samoakceptacja

To umiejętność dzięki której lubimy i szanujemy siebie za to kim jesteśmy i co robimy. Trudno jest mówić o poczuciu własnej wartości jeśli nie potrafimy zaakceptować siebie. Samoakceptacja to umiejętność życia ze sobą w zgodzie oraz troska o samego siebie. To chęć dawania sobie tego co najlepsze, zrozumienie powodów dla których żyjemy oraz chęć doświadczania nowych rzeczy.

Samoakceptacja pomaga również w radzeniu sobie z pojawiającymi się w nas negatywnymi uczuciami, poprzez ich akceptacje jesteś w stanie nad nimi pracować, a nawet je niwelować.

  • Odpowiedzialność za siebie

Dla mnie jest to pełna kontrola nad własnym życiem. To umiejętność podejmowania wszystkich decyzji, rozumienie własnych zachowań, poznawanie swoich emocji oraz tego co na nie wpływa. Odpowiedzialność za siebie jest jedną z tych cech bez której wysoka samoocena nie może być zbudowana. Odpowiedzialność za siebie to świadome realizowanie własnych celów i wyborów. To odpowiedzialność za budowanie relacji z ludźmi, za związki, w których się znajdujemy jak również za to co robimy w wolnym czasie oraz jak go spędzamy.

  • Życiowe cele

Życiowe cele nie tylko pomagają nam w znalezieniu sensu tego co robimy, dają nam także paliwa pozwalając wykorzystać nasz pełen potencjał i żyć pełnią własnego życia. Żyjąc bez celu funkcjonujemy tak jak patyk rzucony do rzeki. To ciągłe poddawanie się przypadkom i życiowym okolicznościom, które albo spełnią albo nie spełnią naszych oczekiwań - dając tym samym energię do narzekania i zamartwiania się. Posiadanie życiowego celu sprawia, że stajemy się proaktywni, widzimy sens tego co robimy i jak spędzamy nasz czas.

Na zakończenie dzisiejszego artykułu mam dla Ciebie jeszcze jedno, krótkie ćwiczenie. Do każdego z wyżej wymienionych przykładów dobuduj zakończenie:

    - Gdybym miał wpływ na to jak wyglądają może życiowe cele …
    - Gdybym zaakceptował to, że tylko ja odpowiadam za to, że jestem szczęśliwy …
    - Gdybym stał się odpowiedzialny za swoje emocje …

Pamiętaj, by kończąc powyższe zdania pisać to co pojawia się w Twojej głowie jako pierwsze. Tak jak w poprzednim ćwiczeniu nie analizuj, nie zastanawiaj się nad odpowiedziami, pisz to co siedzi w Twojej głowie i obserwuj efekty własnej pracy.


|

Jak zaakceptować siebie i cieszyć się tym co masz i kim jesteś

Pamiętam, że jako nastolatek borykający się z wieloma trudnościami młodości, moje pewność siebie nie była zbyt wysoka, nigdy nie byłem też gwiazdą towarzystwa, jednak największym wyzwaniem było dla mnie to, aby zaakceptować siebie. Miewałem wiele trudnych chwil, z którymi radziłem sobie najlepiej jak umiałem. Kilkanaście lat temu na temat emocji nie wiedziałem zbyt wiele, może poza faktem ich istnienia. Nie przeszkadzało mi to, jednak w wypieraniu wszystkiego, co negatywne, stwarzając przy tym sytuację, jakby nic się nie działo. Nie potrafiłem w tak prosty jak dziś sposób nawiązywać i budować relacji, rozmawiać godzinami lub siedzieć w absolutnej ciszy, która kiedyś tak bardzo mnie krępowała. Mój własny umysł stanowił dla mnie zagadkę, której rozwiązania nie znałem.

W dzisiejszym artykule podzielę się z Tobą wnioskami z doświadczeń, które na przełomie kilkunastu lat miały miejsce w moim życiu. Opowiem Ci o zmianach, które w tym czasie we mnie zaszły oraz o tym, co udało mi się dostrzec. Pokażę także, w jaki sposób i Ty, jeśli jeszcze tego nie potrafisz, możesz zaakceptować siebie. Przecież, gdybym w tamtym czasie pozwolił sobie na bycie tym kim chciałem być, dostrzegł swoje potrzeby, odkrył drzemiące we mnie lęki, gniew, chęć przynależenia do grupy, moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. Wystarczyło odnaleźć jeszcze więcej tego, co było dobre, cieszyć się tym i korzystać z tego każdego dnia. Od tamtych chwil upłynęło już dużo czasu, a dziś moje życie wygląda zupełnie inaczej. Dziś jako dorosły już mężczyzna potrafię przyznać się do popełnionych błędów, kochać swoich bliskich, siebie samego, znam swoją wartość oraz poziom własnej dojrzałości emocjonalnej

Aby przybliżyć Ci wszystko to co na przełomie tych kilkunastu lat miało miejsce w moim życiu podzieliłem temat dzisiejszego artykułu na trzy następujące po sobie kroki. Oto pierwszy z nich:

Jak krok po kroku zaakceptować siebie

Dla mnie tym krokiem była próba zrozumienia tego, czym są moje emocje. W jaki sposób są wywoływane oraz dlaczego ich obserwacja jest tak pomocna. O tym w jaki sposób zapanować nad emocjami pisałem w jednym z poprzednich artykułów, możesz śmiało zajrzeć do tego ćwiczenia.

Poznając własne emocje, samoakceptacja stała się dla mnie jak wrodzony egoizm, ten pozytywny - pozwalający mi troszczyć się o siebie. To dzięki niemu moja samoocena wzrosła, zacząłem akceptować pojawiające się we mnie pozytywne i negatywne emocje. Przestałem mieć do siebie pretensje o wiele rzeczy, które kiedyś nie dawały mi spokoju. Małymi krokami uczyłem się dostrzegać to, co we mnie pozytywne i dobre. Wiedziałem, że nie wszystkie z moich emocji muszą być dobre albo złe, czarne albo białe. Pojawiło się wówczas wiele „kolorów”, które do dziś sprawiają, że moje życie jest bardziej barwne.

Krok pierwszy - chętniej doświadczaj pojawiające się zmiany

Kiedy już miałem za sobą pierwszy etap, pojawiła się we mnie chęć doświadczania wszystkiego, co omijało mnie przez wiele lat wstecz. Zdałem sobie sprawę, że wszystko to, co czuję, myślę, to jak postępuję i postrzegam świat, jest nierozłączną częścią mnie, a wypieranie tego faktu godzi w moją samoakceptację i poczucie własnej wartości. Nie musiałem już, wręcz nie chciałem nawet uciekać przed uczuciami, które się we mnie pojawiały. Zwłaszcza tymi, które nie zawsze były dla mnie przyjemne. Wówczas zacząłem dostrzegać jak wiele rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem zaczęło sprawiać mi frajdę.

Kolejnym odkryciem, które miało wtedy miejsce, było pojawienie się świadomości występowania emocji. Wiedziałem, co czuję, jednak wciąż nie potrafiłem nad tym zapanować. Nadal brakowało mi umiejętności, która pozwoliłaby, w jakimś stopniu radzić sobie z tym, co czuję. Byłem świadom pewnych procesów, jednak nie potrafiłem nad nimi zapanować, brakowało mi samokontroli. Ona pojawiała się stopniowo.

Oba te odkrycia pozwoliły mi spojrzeć na siebie z zupełnie nowej perspektywy. Mając już umiejętność obserwowania siebie nabrałem umiejętności realnego spojrzenia na własną osobę. Przestałem żyć w przeszłości, która nie pozwalała mi zrobić kroku w przyszłość. Zacząłem w pełni akceptować swoje doświadczenia. Jeśli odczuwałem strach, lęk lub złość był to dla mnie fakt, który kiedyś wypierałem, przestałem oszukiwać samego siebie. Nie zaprzeczałem, nie szukałem tłumaczeń, po prostu tak było, taka była rzeczywistość. Gdybym nie przyznał, że nieświadomie byłem kontrolowany przez emocje, w jaki sposób mógłbym zacząć nad nimi panować? Niesamowite było w tym wszystkim to, że kiedy pojawiła się akceptacja, negatywne emocje przestały tak bardzo doskwierać. Niczym w fizyce, kiedy to ja „odpuściłem”, emocje również odpuściły. Zajęło mi to mnóstwo czasu, jednak na tym etapie czułem niezwykłą moc. Samoakceptacja uczuć, akceptowania siebie za to, co czuję i kim jestem stały się fundamentem mojego dalszego rozwoju.

Ćwiczenie - bądź dla siebie najlepszym przyjacielem

Trudno jest zaakceptować siebie, jeśli nie akceptuje się własnych zachowań. Zwłaszcza takich, które nie są spójne z własnymi wartościami. I choć wiemy, że nam nie służą, mimo to nadal je robimy. Takim przykładem może być objadanie się na noc słodyczami lub regularne picie napojów gazowanych zawierających dziesiątki gram cukru. Z jednej strony wiemy, że nie wnoszą one nic dobrego do naszego organizmu, z drugiej zaś trudno jest nam się im oprzeć. Co za tym idzie, zapewne istnieją powody, dla których zachowujemy się tak, a nie inaczej. Nie zrozumiesz siebie w pełni, jeśli każde ze swoich działań, uczuć i zachowań będziesz oceniał w kategoriach zły i dobry. Pamiętaj, że za tym wszystkim kryje się coś więcej niż tylko czarno-biały świat.

Teraz chciałbym zaprosić Cię do pewnego ćwiczenia, które znalazłem w jednej z wielu czytanych przeze mnie książek, a które może Ci pomóc zaakceptować siebie.

  • Stań przed lustrem, a następnie spójrz na swoją twarz i ciało.
  • Zacznij przy tym obserwować swoje uczucia oraz myśli pojawiające się w Twojej głowie. Nie koncentruj się na szczegółach swojego wyglądu, spójrz na siebie z ogólnej perspektywy. Zauważ, jak się z tym czujesz, czy przychodzi Ci to łatwo, czy może sprawia wiele trudności. Jeśli czujesz się na siłach, możesz wykonać to ćwiczenie stojąc nago, zwiększysz wówczas jego moc.

Obserwując siebie, możesz zauważyć, że nie każda z części Twojego ciała lub twarzy podoba Ci się tak samo, ja przynajmniej zauważyłem to u siebie. Znam wiele osób, które nie są w stanie zaakceptować swojego ciała. Nie podoba im się ich odstający brzuch, za małe piersi, zbyt duże "wałeczki" czy  owłosienie na ciele itd. Uważają, że są zbyt grubi, mają zbyt mało mięśni i są chudzielcami. Jednak w tym ćwiczenie nie chodzi o szukanie tego, co nam się w nas nie podoba. Jest to w pewnym sensie doświadczenie dalej Ty dalej obserwuj siebie przez kilka minut.

  • Po kilku minutach obserwacji powiedz do sobie: „Pomimo wszystkich moich niedoskonałości na moim ciele akceptuje siebie takim, jaki jestem, bez zastrzeżeń i w całości” Pamiętaj, by wciąż pozostawać skoncentrowanym i patrzeć w lustro. Powtórz całą sekwencję kilka razy, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz.

Może się okazać, że nagle część Ciebie zacznie protestować, wygłaszać sprzeciw starając się pokazać Ci, że pewnych defektów nie możesz zaakceptować. Pamiętaj „akceptować” nie musi oznaczać „lubić”. Na chwilę obecną tak wygląda Twoje ciało, zaakceptuj ten fakt, nie neguj i nie wypieraj. Doświadczać czegoś to w pełni akceptować wszystko, co ma obecnie miejsce. W tym przypadku będzie to fakt, że stoisz przed lustrem i obserwujesz swoje ciało.

Powtarzaj to ćwiczenie tak długo, jak będziesz tego potrzebował, niech to będzie tydzień lub dwa. Za każdym razem obserwuj swoje reakcje i to, jak kształtują się Twoje emocje. Jestem przekonany, że z czasem Twój poziom samoakceptacji wzrośnie, co znacząco poprawi komfort Twojego życia.

Jeśli podoba Ci się dzisiejszy wpis, pomóż mi w rozpowszechnianiu tego artykułu. Podziel się nim z kimś bliskim, kliknij LUBIĘ TO, zostaw poniżej komentarz, podaj go dalej. Dziękuję!


|

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęśliwym CZĘŚĆ II

Kontynuując temat bycia szczęśliwym, przed Tobą lista kolejnych pięciu zachowań i myśli, przez które ograniczasz swój potencjał. Omówione zachowania poniżej nie pozwalają Ci rozwinąć skrzydeł oraz żyć życiem, o jakim zawsze marzysz.

Jeśli do tej pory nie zapoznałeś się z pierwszą częścią artykułu, zapraszam Cię do niego. Następnie przyjrzyj się kolejnym punktom z listy dziesięciu ograniczeń, weź dla siebie to, co najlepsze i działaj. Nie trać czasu. Startujemy z kolejną porcją wiedzy!

6. Porzuć chęć imponowania innym

Czasami jest to trudne i niejednokrotnie wymaga wiele pracy oraz odwagi. Zwłaszcza w momentach, gdy chcąc zaimponować rodzicom lub otoczeniu zmusza nas to do bycia kimś, kim nigdy nie chcieliśmy być. Robimy rzeczy, które są z nami sprzeczne i wywołują w nas wewnętrzny konflikt. Jednak, aby zdobyć chociaż trochę akceptacji i być osobą, o której mówią inni, jesteśmy w stanie robić rzeczy, które wielu się nie śniły. Skąd to wiem? Sam należałem kiedyś do takich osób, dlatego wiem, że dla niektórych z Was bycie sobą wiąże się z wieloma trudnościami i wyzwaniami. Wiem również, że może się za tym kryć brak akceptacji i zrozumienia. Praca nad omawianym zachowaniem może być dla Ciebie jednym z lepszych prezentów, jaki sam sobie dasz.

7. Przestań żyć swoją przeszłością

Przeszłość nie istnieje. Jedyne, co Ci pozostało to teraźniejszość i czekająca na Ciebie przyszłość. Pomyśl sobie, że żyjąc swoją przeszłością oraz ciągle o niej myśląc żyjesz tak, jakbyś szedł do przodu tyłem. Mimo, że w taki sposób jest Ci łatwiej pamiętaj, że tylko TU i TERAZ jest prawdziwe. Nawet, jeśli w przeszłości doświadczyłeś zdarzeń, które przyniosły ból, przykrości, cierpienie, czy warto każdego dnia przeżywać to wszystko od nowa?

Czytałem kiedyś, że każde niepowodzenie z przeszłości było spowodowane naszą nieobecnością w teraźniejszości. A przecież to w niej toczy się nasze obecne życie. To w tym momencie toczą się nasze przyszłe losy. To, co zasiejesz dziś, będziesz zbierał jutro. Zacznij bawić się swoją przyszłością, spróbuj być szczęśliwym każdego dnia, każdą porażkę potraktuj jako DOŚWIADCZENIE. Uwierz mi, takie podejście ułatwia życie.

8. Nie daj się zaszufladkować innym

„Nigdy nie będziesz dobrze pisał”, „Przecież Ty nie masz wyobraźni”, „Niewiele z Ciebie wyrośnie” - to tylko nieliczne z cytatów, które usłyszałem na swój temat w swoim życiu. Łatwo jest oceniać i krytykować innych nie wiedząc nic na ich temat. To dzięki wielu takim pseudoekspertom wielu z nas boi się dziś odezwać na forum grupy, pokazać publicznie wiersze, które chowa do szafy od wielu lat czy pochwalić się tym jak śpiewa, robiąc to pokątnie, gdy nikt nie słyszy.

Nigdy nie sądziłem, że będę regularnie uczył się pisać. Wiem, przede mną jeszcze długa droga, jednak im więcej próbuję, tym lepszy się staję. Jesteś jedyną osobą, która wie co jest dla Ciebie dobre. Smakuj życia, doświadczaj porażek, wyciągaj z nich wnioski. Jest to jedna z tych rzeczy, której nikt Ci nie zabierze! Nawet jeśli nie każdy będzie w Ciebie wierzył.

9. Przestań szukać kolejnych wymówek aby być szczęśliwym

Od ponad miesiąca regularnie biegam. Zanim jednak wystartowałem, ilość wymówek pojawiających się w mojej głowie starczyłaby do obdarowania małej społeczności. Zwlekałem i zwlekałem, a pojawiająca się we mnie frustracja rosła z każdym „ważnym” argumentem, aby nie wyjść i nie pobiec. Pamiętam, że podczas coachingu miałem Klientkę, która chcąc zapisać się na kurs prawa jazdy znajdowała mnóstwo wymówek, aby tego nie zrobić. Nagle okazywało się, że trzeba wysprzątać całe mieszkanie, że do przeczytania są czekające na nią dziesiątki książek, pranie do zrobienie itd. Wyobraź sobie, że cały ten proceder trwał u niej kilka miesięcy. Większość wymówek, jakie się w Tobie pojawiają nie są nawet prawdziwe. Brak czasu, motywacji czy pieniędzy to jedynie przykrywka do tego, co kryje się pod nimi. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego tak bardzo zależy Ci na zachowaniu własnych wymówek?

10. Nie pozwól by to strach decydował o tym, jak masz żyć

"Puk puk - strach puka do drzwi. Otwiera mu odwaga, a tam... nikogo nie ma". To jeden z moich ulubionych cytatów, gdyż obnaża on całą prawdę o strachu, który drzemie w każdym z nas. Pisząc te słowa nie zależy mi na tym byś od dziś stał się kimś, kto nie będzie bał się niczego. Nie o to w tym chodzi. Chcę Ci jedynie pokazać, że strach przed nieznanym to reakcja, która pozwoliła nam przeżyć w czasach, gdy mieszkaliśmy w jaskiniach. Bardzo często jest to jedynie iluzja, która nie pozwala Ci odkryć czegoś nowego, nieznanego do tej pory. Czegoś, co może mieć pozytywny wpływ na Twoje przyszłe życie.

To wszystko czym chciałem się dzisiaj z Tobą podzielić. Jeśli uznasz, że artykuł, który właśnie przeczytałeś pomógł Tobie, wnosi do Twojego życia coś, o czym do tej pory zapominałeś, „puść” go dalej w świat. Podziel się nim ze swoimi bliskimi, kliknij LUBIĘ TO, udostępnij, podaj dalej. Pomożesz mi dzielić się tym co robię. Dzięki!


|

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #4

Wracam z kolejną serią tytułów na temat rozwoju osobistego. Mogę śmiało powiedzieć, że comiesięczna porcja książek o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać staje się dla mnie wydarzeniem cyklicznym. Co więcej, tytułów, które chciałbym wam przedstawić z miesiąca na miesiąc przybywa, dzięki czemu możecie być pewni, że o książkach na blogu będzie coraz więcej.

W tym miesiącu pokaże wam tytuły, które każdy pasjonat rozwoju osobistego powinien przeczytać. Będzie o odnajdywaniu pasji, współbrzmieniu z publicznością oraz o siedmiu nawykach, które moim zdaniem powinny stanowić fundament pracy nad sobą.

Uchwycić żywioł – Ken Robinson

Uchwycić

Pierwszą pozycją dzisiejszego zestawienia będzie książka, o której usłyszałem od uczestnika na jednym z warsztatów, które prowadziłem. „Uchwycić żywioł” – Kena Robinsona to książka o tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko. To książka o talencie, zaangażowaniu i tym, co możemy robić nadzwyczaj dobrze. Autor na podstawie historii Paula McCartneya, muzyka The Beatles, Richarda Bransona twórczy Virgin Group, Richarda Feynmana zdobywcy nagrody nobla w dziedzinę fizyki oraz wielu innych. Autor tłumaczy jak wykorzystanie ich nie zawsze wrodzonych umiejętności pozwoliło im osiągnąć osobisty sukces.

Książka pokazała mi również, że wiedza, którą zdobywamy w szkole bardzo często ogranicza naszą kreatywność, zmuszając nas do myślenia szablonowego. Postrzegania rzeczywistości takiej, jaką widzi większość „zaszufladkowanych” ludzi. Książkę „Uchwycić żywioł” czyta się błyskawicznie, a różnorodność opowiadań sprawia, że nie ma czasu na nudę. Bez wątpienia jest to jedna z ciekawszych pozycji, która trafiła tego roku w moje ręce.

Jeśli więc interesuje Cię to, w jaki sposób odnaleźć to, w czym jesteś dobry, jest to pozycja, po którą warto sięgnąć.

Współbrzmienie – Nancy Duarte

Współbrzmienie

O Nancy Duarte dowiedziałem się przypadkiem przeglądając konferencję TEDx dobrych kilka lat temu. Jej najnowsza książka „Współbrzmienie” zainspirowała mnie na tyle, że znalazła się w moim comiesięcznym zestawieniu

Tworzenie wystąpień publicznych staje się dla mnie coraz częstszym obowiązkiem. Lubię to robić i sprawia mi to dużą frajdę, aby jednak wyróżnić się na tle innych warto iść własną ścieżką. W tym też pomaga mi „Współbrzmienie”. Uwielbiam takie książki. Forma, w jakiej została opracowana, mnóstwo kolorowych grafik, opisów, rysunków i studiów przypadku (case study) sprawia, że ostatnimi czasy sięgam po nią wyjątkowo często.

Zadaniem książki jest pomoc w tworzeniu wystąpień, które mają angażować i jeszcze bardziej aktywizować publiczność. Tytuł prowadzi przez tajniki tworzenia wystąpień „wtłaczając” do głowy mnóstwo przydatnej i rzadko spotykanej wiedzy. Co ciekawsze książka dostępna jest w wersji elektronicznej na stronie resonate.duarte.com

Aby wiedza zawarta w książce przynosiła jak najwięcej korzyści nie tylko mojej osobie wraz z wydawnictwem ONEPRESS przygotowałem na swoim fanpagu konkurs w którym do wygrania jest właśnie „Współbrzmienie”.

7 nawyków skutecznego działania - Stephen R. Covey

7

„7 nawyków skutecznego działania” mogę nazwać jedną z biblii rozwoju osobistego. Dla mnie była to także jedna z książek, na której budowałem swoją początkową wiedzę. Prawdziwym fenomenem tej książki jest fakt, że pomimo 25 lat od ukazania się jej pierwszego wydania wiedza w niej zawarta jest tak samo aktualna, jak w pierwszym dniu ukazania się jej na rynku.

Covey opowiada o tym, jak uwierzyć we własne możliwości i zwiększyć efekty swoich działań, kierując się przy tym wewnętrzną uczciwością i zaangażowaniem w podejmowanych działaniach. W książce znajdziesz siedem ponadczasowych nawyków, których wyrobienie w sobie prowadzi do nieuniknionej zmiany. Zmian dających nam możliwość budowania lepszych relacji, większego zaangażowania w obecne działania, wzrostu motywacji i wielu innych. Dla mnie jest to jedna z nielicznych książek, do których wracam regularnie, aby co pół roku przypomnieć sobie opisane w niej zasady. „7 nawyków skutecznego działania” to obowiązkowa pozycja na półce każdego, kto choć trochę interesuje się rozwojem osobistym, psychologią i motywacją i zależy mu na wprowadzeniu do swojego życia długotrwałych zmian.

To wszystko na dziś, jeśli masz jakieś pytania, sugestię co do dzisiejszych tytułów lub znasz książkę, o której warto opowiedzieć, daj znać w komentarzu poniżej.


|

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować w pełni świadomie CZĘŚĆ II

Dojrzałość emocjonalna to zestaw umiejętności dzięki którym jest nam łatwiej wyrażać własne emocję oraz interpretować emocje naszych bliskich. Wysoki poziom świadomości emocjonalnej, którą nazywam również dojrzałością emocjonalną pozwala nam w trudnych sytuacjach radzić sobie ze stresem, gniewem oraz wieloma innymi czynnikami z którymi spotykamy się na co dzień.

Przed Tobą kolejna część tekstu na temat budowania świadomych emocji oraz kompetencji z nimi związanych. W pierwszej części artykułu mogłeś przeczytać o tym jak rozumiem dojrzałość emocjonalną oraz jak wiele elementów zewnętrznych i wewnętrznych ma wpływ na to jacy jesteśmy.

Tym razem poza opisem pozostałych trzech kompetencji skoncentrowałem się również na ćwiczeniach, które mają pomóc Ci w podnoszeniu poziomu każdej z omówionych kompetencji. Tyle tytułem wstępu, przejdźmy więc do kolejnej umiejętności budujących naszą dojrzałość emocjonalną.

Samokontrola

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Jak możesz wywnioskować z samej nazwy samokontrola to jedna z tych umiejętności dzięki której jesteśmy w stanie panować nad sobą i własnymi emocjami. Jest to również zdolność, dzięki której potrafimy pracować nad nowymi nawykami i motywować się do realizacji celów długoterminowych, czyli takich które wymagają od nas kilku lat ciągłego zaangażowania i wiary w to co robimy.

Dzięki samokontroli dużo łatwiej jest nam radzić sobie ze zmianami i stresem pojawiającymi się w naszym życiu. Zdolność do kontrolowania samego siebie jest mocno połączona z umiejętności samoświadomości o której tak wiele pisałem w poprzedniej części artykułu. Sama wiedza o procesach w nas zachodzących nie wystarczy aby umieć sobie z nimi radzić. Nawet jeśli znasz swoje słabości, ale nie umiesz nad nimi panować, fakt ten nie wniesie wiele do Twojego życia. Dlatego też, aby skutecznie radzić sobie z emocjami i zrozumieć co się z nami dzieje, należałoby korzystać tak z samokontroli jak i samoświadomości o której pisałem wcześniej.

Zachowania w których krzyczymy, zachowujemy się agresywnie bądź wchodzimy w sytuację konfliktowe to często sytuacje pozbawione naszej kontroli. Jak więc panować nad emocjami w momencie gdy tracimy nad nami kontrolę? Oto pierwsze z ćwiczeń:

  • Stwórz listę na której będziesz zapisywał miejsca i sytuacje, które wywołują w Tobie konflikt i złość. Przykładem może być tutaj rozmowa ze znajomymi, którzy mają inne niż Ty zdania na jakiś temat, co doprowadza Cię do szału.
  • Następnie pomyśl co sprawia, że właśnie w takich sytuacjach ciężko jest Ci zapanować nad sobą.
  • Gdy następnym razem znajdziesz się w takiej sytuacji zanim dasz się ponieść emocjom, obserwuj co się z Tobą dzieje. Zanim cokolwiek odpowiesz zastanów się nad odpowiedzią. Pamiętaj, że nie każdy musi mieć to samo zdanie co Ty. Zwróć również uwagę na emocje jakie Ci towarzyszą i weź kilka głębokich oddechów. Pamiętaj, że jeśli tracisz nad sobą kontrolę daj sobie chwilę na „złapanie oddechu”.

Świadomość społeczna

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Świadomość społeczna to kolejna z umiejętności, która wraz ze świadomością i samokontrolą wchodzi w skład dojrzałości emocjonalnej. Jest to zdolność, dzięki której jesteśmy w stanie odczytywać emocje innych ludzi. Oczywiście żadnym wyzwaniem jest dla nas stwierdzenie, że ktoś właśnie wpadł w ekscytację jeśli właśnie został mistrzem świata w dyscyplinie, którą ćwiczył całe życie. To samo tyczy się sytuacji, w których na skutek podnoszenia głosu możemy wywnioskować, że ktoś się właśnie denerwuje. Co jednak jeśli przyjdzie nam rozpoznawać emocje u osób, których nie da się „czytać jak książki”? Świadomość społeczna pozwala nam łatwiej okazywać empatię drugiej osobie, aby jednak tak się stało należałoby najpierw poznać emocje innych. Dla wielu z nas to żadne problem, są jednak na tym świecie osoby dla których emocje innych osób jak i umiejętność ich czytania to istna magia

Dzięki świadomości społecznej budowanie relacji staje się dużo prostsze, wszystko to dzięki umiejętności odczytywania sygnałów jakie wysyłają nam inne osoby. Oczywiście każdy z nas ma własne doświadczenia i przeżył wiele sytuacji w których interpretacja emocji okazywała się bardziej lub mniej skuteczna. Bez wątpienia jest jednak fakt, że zdolność ta jest nam w stanie pomóc interpretować myśli i uczucia innych, a co za tym idzie możliwość ich okazywania. Dodatkowym atutem tej umiejętności jest to, że daje nam ona możliwość wybrnięcia z wielu trudnych lub nudnych wątków, które pojawiają się w trakcie prowadzonych przez nas rozmów.

Aby sprawdzić czy jesteś w stanie interpretować emocje innych proponuje Ci następujące ćwiczenie:

Zadaj sobie pytanie: Na ile jesteś w stanie „czytać” ludzi, tj. właściwie oceniać ich zachowanie, interpretować znaczenie ich słów itd. Następnie sprawdź jak oceniasz stan emocjonalny bliskiej Ci osoby. Sporządź listę sytuacji w których osoba ta:

  • Odczuwa lęk,
  • Złości się,
  • Smuci się,
  • Jest szczęśliwa.

Skonsultuj to z tą osobą i dowiedz się czy Twoje odpowiedzi były trafne.

Zarządzanie relacjami

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Zarządzanie relacjami to ostatnia z opisywanych tu kompetencji. Dla mnie jest to zdolność do budowania relacji z innymi. Umiejętność w której skład możemy włączyć: umiejętność negocjacji, motywowania innych, tworzenia relacji, rozwiązywania sytuacji konfliktowych i wiele innych zdolności dzięki którym jesteśmy w stanie tworzyć trwałe i ciekawe relację. Powiem więcej, to dzięki tej umiejętności jesteśmy w stanie angażować innych w sprawy na których nam zależy.

Umiejętność zarzadzania relacjami jest dla mnie zdolnością pozwalającą budować zgrany zespół. Prawdziwy dream team dzięki któremu możemy osiągać niesamowite rezultaty, wychodząc poza dotychczasowe ograniczenia.

W ten oto sposób dotarliśmy do końca drugiej części artykułu. Pamiętaj, aby w komentarzach poniżej opisać swoje wrażenia. Da mi to informację na temat tego jak odbierasz tekst oraz pozwoli pisać jeszcze lepsze i skuteczniejsze artykuły.