|

Dlaczego nawyki kształtują nasze życie

Gdyby kształtowanie nawyków należało do prostych czynności, każdy z nas bez większych problemów byłby w stanie modyfikować i wyrabiać w sobie te nawyki, na których mu najbardziej zależy.

Potrzeba porannego wstawania dla sporego grona śpiochów przestałaby być problemem, w końcu wiedzieliby, że położenie się wcześniej spać ułatwiałoby im wstawanie. Wiele osób skończyłoby także z nieregularnym i wieczornym podjadaniem, co w efekcie pomogłoby w budowaniu ich zdrowej sylwetki.

Oczywiście łatwo jest o tym pisać. Ludzie oraz ich nawyki różnią się między sobą i to z tego powodu tak trudno jest znaleźć uniwersalną metodę ich zmiany. Badania prowadzone w różnych częściach świata pokazują, że same nawyki, ale i sposób, w jaki są kształtowane, to często złożony i bardzo indywidualny proces. To też sprawia, że do tej pory nie znaleziono żadnego gotowego rozwiązania, które pozwoliłoby w prosty sposób wpływać na ich kształt.

Dla jednych, sam jestem tego świetnym przykładem, poranna pobudka nie będzie stanowić żadnego problemu. Innym natomiast taka aktywność może sprawić sporo trudności. Czym innym będzie też wyrobienie nawyku regularnego uprawianie sportu przez kogoś, kto ze sportem miał już do czynienia, w porównaniu z osobą, która sport oglądała jedynie z pozycji kanapowej.

Na szczęście wiele z naszych nawyków jesteśmy w stanie zmienić w stosunkowo krótkim czasie, co powinno być dla nas dobrą motywacją i zachętą do działania. Aby jednak tak się stało należy choć przez chwilę zastanowić się, które z naszych obecnych działań bądź zachowań wykonujemy nawykowo. Możesz o nich teraz pomyśleć?

Choć nie jest ona bezpośrednio powiązania z nawykami, inteligencja emocjonalna, o której nie raz już pisałem często pomaga w ich kształtowaniu. Wraz ze wzrostem świadomości jesteś w stanie dostrzegać większą ilość zjawisk zachodzących w nas samych. Stając się lepszymi obserwatorami zaczynamy rozpoznawać własne emocje, podpatrywać własne myśli, dostrzegać różnego rodzaju automatyzmy czy kierujące nami schematy. Mając świadomość tego wszystkiego łatwiej jest nam zdecydować o ich zmianie.

Nawyki kierują naszym całym życiem

Zastanawiałeś się kiedyś, jakie czynności wykonujesz codziennie rano po przebudzeniu? Co najczęściej jadasz na śniadanie? W jaki sposób przygotowujesz się, aby wyjść do pracy bądź szkoły? Które drogi wybierasz i dlaczego są to właśnie one? Jak mawiał Wiliam Jame całe nasze życie, nie jest niczym więcej niż zbiorem nawyków. I jest w tym sporo prawdy. Gdyby nie nawyki nasz mózg zużyłby większość swojej dziennej energii, zanim wstałbyś z łóżka. Można powiedzieć, że ewolucja wykształciła w nas automatyzmy po to, aby nasz organizm mógł oszczędzać energię — banalne prawda?

W książce C. Duhigg’a - Siła Nawyku, autor opisuje kilkanaście przykładów tego, w jaki sposób nawyki mogą wpływać na zachowania nas jako konsumentów, jako rodziców, jako jednostek czy społeczności. Tłumaczy tym samym, dlaczego nasz mózg kieruje nami w taki, a nie inny sposób oraz jak łatwo potrafi nami manipulować.

Poznając działanie wskazówki (np. paczki papierosów- zwyczaju (palenia) - nagrody (odprężenie) otrzymujemy solidną porcję wiedzy na temat tego, w jaki sposób kształtują się nawyki. Przykłady cytowane przez autora, jak chociażby ten, w którym mężczyzna z uszkodzeniami mózgu, który nie był w stanie zapamiętać własnego imienia, codziennie rano potrafił samodzielnie spacerować po okolicy w której mieszkał, a następnie wracać do własnego domu. Pokazują jak potężne potrafią być nasze nawyki.

Zaskakujące? Jestem pewien, że i ty byłbyś w stanie z zamkniętymi oczami pokazać drogę do domu, którą chodziłeś bądź chodzisz przez wiele lat.

Fascynujący, tak na płaszczyźnie społecznej, jak i naukowej był przykład kobiety wpadającej w uzależnienie od hazardu. Omówione na tym przykładzie mechanizmy, w jaki sposób wpada się w nałogi, jak nasz mózg powoli uzależnia się od przeżywanych podczas gry emocji oraz to jak trudno w pewnym momencie jest nam kontrolować nasze zachowania. Pozwalają na bardzo podstawowym poziomie zrozumieć czym są uzależnienia oraz to, jak trudno jest z nich wyjść.

Nie da się ukryć, że nawyki kierują naszym życiem. Mają wpływ na jak wygląda większość naszych poranków, co jemy na śniadanie, którymi drogami podróżujemy do pracy, w jaki sposób pracujemy, jak komunikujemy się z ludźmi z pracy, przyjaciółmi, rodziną, czy uprawiamy sport, chodzimy na siłownie, codziennie wieczorem oglądamy telewizję, jak śpimy. Nie da się też ukryć, że ich zmiana bywa często niezwykle trudna i czasochłonna. Nie oznacza to jednak, że zmiana nie jest możliwa. 


|

Wystąpienia publiczne nie muszą być nudne – kilka prostych wskazówek

Coraz częściej mamy świadomość, że umiejętne prezentowanie innym własnych racji, przemyśleń czy pomysłów na biznes bywa kluczem do wielu naszych przyszłych sukcesów.

Już jako dzieci uczyliśmy się występować publicznie. Na przedszkolnej scenie wcielaliśmy się w różne bajkowe rolę, opowiadaliśmy wierszę czy śpiewaliśmy piosenki. W domu przed telewizorem tańczyliśmy do ulubionych teledysków mając przy tym mnóstwo frajdy i uciechy. Nie było w nas jeszcze wstydu, nie przeszkadzało nam również to, że obok siedzą rodzice, ciotki i wujkowie. Dla większości z nas była to świetna okazja do zabawy i uczenia się czegoś nowego. Nie zastanawialiśmy się wówczas czy dobrze wypadniemy, czy ktoś będzie oceniał to, w jaki sposób zaakcentujemy odpowiednie sylaby. Nie zależało nam też na tym, aby powiedzieć coś mądrego, w końcu i tak nikt nie wziąłby nas za głupców.

wystąpienia publiczne

Twoje prezentacja to coś więcej niż potok słów wypowiadany w jednym zdaniu

Kilka lat później, kiedy trafimy już do szkolnej ławy, łatwość i luz z jakimi kiedyś występowaliśmy na scenie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Otoczeni znajomymi oraz przyjaciółmi za każdym razem zostajemy poddani próbie i zastanawiamy się czy aby na pewno to, co powiedzieliśmy było mądre. Kłębiących się przekonań na swój własny temat mamy już setki, nasza pewność siebie także już dawno straciła na werwie. Wystarczy, więc drobne niepowodzenie, mała pomyłka zdarzająca się każdemu, aby na lata wzbudzić w sobie poczucie, że wystąpienia publiczne nie są dla nas.

Piotr Szumiło podczas Upgrade Your Speaking

Piotr Szumiło podczas Upgrade Your Speaking

Co zatem zrobić, aby wyzbyć się poczucia lęku i w czasie debiutu na scenie, kiedy patrzy na nas dziesiątki bądź setki osób, nie zemdleć ze strachu? Po ponad ośmiu miesiącach współtworzenia Upgrade Your Speaking (cyklu wydarzeń, podczas których uczymy innych jak dobrze prezentować się i występować publicznie) oraz wielu przeprowadzonych szkoleniach, chcę podzielić się z Wami swoim doświadczeniem i kilkoma spostrzeżeniami, które pomogą opanować strach i odpowiednio przygotować się do wyjścia przed słuchaczy.

1. Zanim zaprezentujesz się publicznie, zastanów się co chcesz powiedzieć oraz ile to zajmie czasu.

Zdefiniuj cel swojego wystąpienia. Temat, który może pasjonować Ciebie wcale nie musi być interesujący dla Twoich słuchaczy. Aby nie zanudzić ich na śmierć zastanów się, jakie emocje chcesz wywołać. Pokazywanie suchych faktów i cyfr może być istotne na zebraniach zarządu jednak w innych sytuacjach niekoniecznie się sprawdza.

Odpowiednie przygotowanie przed wystąpieniem to moim zdaniem jeden z ważniejszych elementów, który decyduje o naszym powodzeniu bądź niepowodzeniu na scenie. Zwłaszcza podczas debiutu warto poświęcić więcej czasu na to, aby przećwiczyć wszystko to, o czym chcemy powiedzieć. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet dobrze znany mi temat w momencie pojawiąjącego się stresu może zakneblować usta. Wówczas trudno jest wydusić z siebie jakiekolwiek słowo, patrząca na Ciebie widownia czeka zniecierpliwiona, a Ty stresujesz się coraz bardziej.

Kolejnym istotnym elementem dobrej prezentacji, na który warto zwrócić uwagę – to czas jej trwania. Nasze wystąpienie nie powinno być dłuższe niż zakładamy, nie powinno być także krótsze niż przewidziano. Dlaczego? Wielokrotnie podczas UYS spotkałem się z sytuacją, w której prelegenci zamiast dobrze wykorzystać dziesięć minut przeznaczonych na swoją wypowiedź, potrafili przeciągać ją do piętnastu, a nawet dwudziestu minut. Coś takiego krzyżuje plany organizatorom, może niepotrzebnie wydłużyć całe spotkanie (ku irytacji uczestników) lub zabrać cenny czas przeznaczony np. na przerwę czy kolejne wystąpienie. Prezentacja zbyt krótka sprawi wrażenie, że temat nie został wystarczająco wyczerpany. Publiczność może mieć wrażenie, że nie wszystko zostało dopowiedziane. Podsumowując:

- Zdefiniuj cel, jaki chcesz osiągnąć za pomocą swojego wystąpienia
- W zależności od tego ile czasu potrzebujesz, odpowiednio się do niego przygotuj
- Pamiętaj o ustaleniu ram czasowych

Aleksander Dudek podczas siódmej edycji Upgrade Your Speaking

Aleksander Dudek podczas siódmej edycji Upgrade Your Speaking

2. Stań się jak najbardziej naturalny

Uważam, że żyjemy w niesamowitych czasach. Powszechny dziś dostęp do internetu, za pomocą tylko kilku kliknięć, może dać nam odpowiedzi na prawie wszystkie nurtujące nas pytania, a to z kolei najprostsza drogą do tego, aby stać się specjalistą w prawie każdej dziedzinie. Posiadana przez nas wiedza, znajomość tematu w którym się wyspecjalizujemy pozwoli nam poczuć się pewniej na scenie. Spokój ducha wynikający z tego, że możemy czuć się najbardziej kompetentnymi osobami w danej tematyce na sali, sprzyja naszej naturalności.
Jednak sama wiedza to nie wszystko. Ważnym elementem w budowaniu naturalności scenicznej jest praktyka. To dzięki niej po dziesięciu wystąpieniach poziom naszego stresu nie wymyka się spod kontroli na widok patrzących na nas oczu.

Pamiętaj też o używanym przez siebie słownictwie. O ile nie należysz do grona inżynierów kosmicznych staraj się mówić tak by każdy mógł Cię zrozumieć. Nie sztuką jest mówić coś mądrego, jeśli tylko Ty jesteś w stanie to zrozumieć. Prosty język daje Ci możliwość bycia zrozumianym tak przez innych ekspertów, ale i ludzi nieznających się na temacie. W prostocie tkwi ogromna moc, warto to wykorzystać.

3. Nawiąż relację ze swoimi słuchaczami

Ile razy trafiliście na prezentację, z której jedyne, co pamiętacie, to to, że była nudna? Ludzie to istoty emocjonalne, dlatego kiedy przyjdzie im słuchać nudnego bełkotu możecie mieć pewność, że szybko odlecą gdzieś myślami lub najzwyczajniej w świecie zasną.

Dobrym sposobem na wywoływanie emocji podczas prezentacji jest opowiadanie własnych historii. Uwielbiamy słuchać różnego rodzaju opowiadań i zdarzeń, zwłaszcza tych z życia mówcy. Swoje Swoją prezentację możecie, zacząć na przykład od słów: „Opowiem wam dziś trzy historie…”. Właśnie w taki sposób jedną ze swoich wypowiedzi rozpoczął Steve Jobs – do dziś jest to jedno z bardziej inspirujących wystąpień, jakie miałem okazję oglądać.

Świetnym sposobem, aby ożywić publikę będzie pokazanie czegoś niecodziennego. Jeśli opowiadamy o technologii możemy pokazać obecne osiągnięcia w dziedzinie wirtualnej rzeczywistości (dla wielu to nadal nowość). Śmieszne koty oraz memy to także ciekawy element, który urozmaici naszą prezentację.

Informacja zwrotna od uczestników to duża wartość dla każdego z mówców

Informacja zwrotna od uczestników to duża wartość dla każdego z mówców

4. Zakończ wystąpienie tak, jak kończą się dobre amerykańskie seriale

Nie wiem jak Wam, ale mnie wielokrotnie zdarzyło się wciągnąć w seriale na długie godziny. Może, dlatego nie oglądam ich zbyt często. Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli ostatnie 30 sekund odcinka potrafi wzbudzić w nas takie emocje, że pierwszą rzeczą, jaką robimy po jego obejrzeniu to włączenie kolejnego.
Tak też próbujcie zakańczać waszą prezentację. Niech wasze ostatnie zdanie poruszy słuchaczy wzbudzi emocje, które na długo pozostaną w pamięci. Jeśli będzie taka potrzeba podnieście głos, użyjcie świateł, dźwięków lub muzyki. Wszystko leży w waszych rękach.

Jeśli chcecie się z nami spotkać, posłuchać tego co inni mają do powiedzenia bądź sami stanąć przed publicznością, zapraszam już dziś na nasze wydarzenia.

SZCZECIN, Poniedziałek 5 maja - zapisz się!
WARSZAWA, Wtorek 31 maja - zapisz się!


|

Co zrobić aby opanować złość i negatywne myśli na swój temat

Niezdrowe, negatywne myśli czyli te które od czasu do czasu podpowiadają nam, że nie warto czegoś robić, że jesteśmy do niczego itp., są jedną z przyczyn osłabienia naszej koncentracji, motywacji i wszelkich innych działań związanych z naszą aktywnością, tak zawodową jak i osobistą.

Nie tak dawno pisałem o emocjonalnym abecadle i tym w jaki sposób możesz łatwiej rozumieć własne emocje. Dziś chciałbym pokazać Ci pewne ćwiczenie dzięki, któremu będziecie mogli pracować nad swoimi niezdrowymi myślami. Oczywiście wszystko po to abyście każdego dnia, krok po kroku, mógł się od nich uwolnić.

Zanim przejdziesz do wykonywania ćwiczenia przygotuj dla siebie „coś”, co ułatwi Ci zapisywanie negatywnych przekonań. Może być to niewielka kartka papieru, notatnik w telefonie, zeszyt. Ważne abyś miał to zawsze przy sobie i w razie potrzeby mógł użyć do notowania. Pamiętaj też, że ćwiczenie to ma sens dopiero wtedy, gdy swoje przekonania zaczniesz zapisywać. W przeciwnym wypadku to co właśnie czytasz stanie się jedynie kolejną przejrzaną przez Ciebie dziś informacją, która szybko zostanie wymazania z Twojej pamięci. Przecież nie o to chodzi, prawda?

KROK PIERWSZY: Zacznij obserwować, to co myślisz i mówisz na swój własny temat

Zacznij obserwować swoje negatywne myśli i wsłuchiwać się w to co do siebie mówisz. Zwróć większą uwagę na sytuację dla Ciebie trudniejsze, bardziej wymagające, takie w których jesteś w stresie i napięciu. To zazwyczaj wtedy w Twojej głowie mogą pojawiać się słowa: „Nigdy nic mi nie wychodzi”, ‘Umrę jeśli tego nie zaliczę”, „Jak zawsze się spóźniłem”, „ Nigdy nie będę w stanie poradzić sobie z tym zadaniem”… Prawdopodobnie zdania, które będziesz do siebie wypowiadał będą maiły spory ładunek negatywnych emocji, będą też nasycone mnóstwem generalizacji typu: zawsze, każdy, nigdy, wszyscy… co może ułatwić Ci ich rozpoznanie.

"Każda porażka niesie w sobie ziarno równej lub nawet większej korzyści." - Napoleon Hill

KROK DRUGI: Zastanów się ile faktów jest w tym co do siebie mówisz

Kiedy już natrafisz na jedną z niezdrowych myśli, a następnie zapiszesz ją, pora abyś przyjrzał się jej dokładniej. Zacznij analizować ją bardziej logicznie, kiedy w Twojej głowie pojawia się np. myśl ‘Umrę jeśli nie zaliczę tego egzaminu” zastanów się czy faktycznie jest to zgodne z prawdą?

KROK TRZECI: Trzymaj się prawdy

Nie znam osoby, której by wszystko wychodziło. Popełnienie błędów jest częścią procesu nauki i trudno byłoby zdobywać doświadczenie gdybyśmy ich nie popełniali. Wróć do jednej z negatywnych myśli - ‘Umrę jeśli nie zaliczę tego egzaminu” czy faktycznie jest to prawda? Sam mam za sobą wiele „oblanych” egzaminów jednak do tej pory żyje i mam się całkiem dobrze. Faktycznie nie zawsze każda kartkówka układała się po mojemu, jednak był to tylko niezdany egzamin, a nie koniec świata.

KROK CZWARTY: Planuj swoją przyszłość

Masz już zapisane przekonania, wiesz również, że nie zawsze to co myślałeś na swój temat jest zgodne z prawdą. Najwyższy czas abyś zastanowił się co chcesz z tą wiedzą zrobić. W jaki sposób będziesz radził sobie z niezdrowymi myślami w przyszłości.  Wiedząc, że jeden nierozwiązany problem nie czyny z Ciebie głupca, a oblany egzamin nie jest wcale końcem świata, a jedynie informacją zwrotną o Twoim poziomie wiedzy.

Po wielu latach praktykowania i pracy tak z sobą jak i ze swoimi klientami uważam, że niezależnie od tego jakie myśli masz na swój temat, możesz nad nimi pracować i je zmieniać.


|

Infografika: To był rok pełen rozwoju, emocji, przygód i podróżny

Kolejny rok pełen rozwoju zleciał szybciej niż się spodziewałem. W ostatnim wpisie tego roku już po raz trzeci postanowiłem opowiedzieć Tobie o tym, co takiego działo się u mnie przez ostanie 365 dni.

Nie wiem jak Ty, ale ja odnoszę wrażenie, że każdy kolejny rok płynie mi coraz szybciej. Pamiętam, że jeszcze nie tak dawno podsumowanie roku 2013 oraz planowanie tego, co warto zrealizować w nowym 2014 roku. Dziś na dzień przed nowym rokiem po raz kolejny siadam do pisania o tym, co takiego spotkało mnie przez ostatnie kilkadziesiąt tygodni.

Na pewno był to rok pełen intensywnej pracy, inspiracji i wyzwań. Ponad 60 napisanych tekstów oraz dziesiątki mailów z pytaniami od was. Pytaliście o ulubione książki, szkolenia, warsztaty, jak rozpocząć pracę trenera oraz o to jak rozwiązywać codzienne trudności. Był to również czasem poświęcony na dalszy rozwój i treningi. Na Sali szkoleniowej, jako trener lub słuchacz spędziłem prawie 450h chłonąc wiedzę i praktykując własny warsztat. Po wielu miesiącach warsztatów i praktykowania zdobyłem akredytację coacha ICF, prowadząc około 20 cykli coachingowych. Jest jeszcze coś z czego jestem bardzo zadowolony, wystartowałem z marką TalkUP, działającą w Szczecinie.

Wiem jedno, im lepiej zaplanuje nadchodzący rok, tym więcej będę w stanie osiągnąć. Dlatego tegoroczne planowanie zajmuje mi ponad tydzień, nigdzie się nie spieszę, zostawiając tym samym sporo czasu na przemyślenia i analizy.

Kierując się zasadą, że obraz wart jest więcej niż 1000 słów, tegoroczne podsumowanie postanowiłem zrobić również w formie infografiki, aby jeszcze lepiej opowiedzieć Ci jak wyglądał mijający już rok.

podsumowanie roku 2014 mariusz kowalczyk

Co w roku 2015? Już w pierwszej połowie będziesz mógł zobaczyć nową odsłonę bloga, a wraz z nią: nowe logo, nową kolorystykę oraz kilka ciekawych pomysłów, które jeszcze lepiej mają pomóc Tobie w rozwoju. Kolejnym wyzwaniem czekającym na mnie w najbliższych miesiącach będzie uruchomienie kanału YouTube oraz wystartowanie z audio podcastami. Po ponad trzech latach pisania, pora urozmaicić wydarzenia mające miejsce na blogu. Poza blogiem startujemy również z nową ramówką TalkUP, będzie jeszcze więcej warsztatów, jeszcze więcej ciekawych gości, w jeszcze większej ilości miast.

Jeśli więc masz ochotę spotkać się ze mną na jednym z prowadzonych przeze mnie warsztatów, zapraszam do śledzenia mojego fanpejdza. To chyba wszystko z mojej strony, jak Tobie minął rok 2014 i co było dla Ciebie największym tegorocznym sukcesem?


|

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęśliwym CZĘŚĆ I

Od momentu rozpoczęcia podróży z rozwojem osobistym szukam odpowiedzi na pytanie co zrobić, aby być szczęśliwym. Eksplorując tajemnice własnych zachowań, nawyków, tak naprawdę całego umysłu odkrywam wiele wartości i przekonań, które do dziś mnie zaskakują. Oczywiście poprzez poznanie tego co we mnie dobre odsłoniłem również wartości, które ograniczały mój potencjał, generowały trudności i sprawiały, że nie zawsze było mi „lekko”. Abyś i Ty zapoznał się z moimi odkryciami, stworzyłem listę 10 rzeczy, które sukcesywnie przestawałem robić. Wszystko po to, aby moje życie stało się prostsze i było w nim więcej radości.

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęsliwym

Przed Tobą znajduje się lista wielu codziennych zachowań i przekonań, które nie pozwalają pozbyć się nagromadzonego w nas stresu i negatywnych emocji. Dlatego też, jeśli jesteś osobą poszukującą sensu w tym co robisz, chcesz aby każdy dzień był dla Ciebie wyjątkowy, mam dla Ciebie propozycję. Przyjrzyj się liście, weź z niej to co dla Ciebie najlepsze i zacznij działać, zaczynamy!

1. Przestań żyć tak jak oczekują tego od Ciebie inni

Zbyt wiele osób nawet tych z kręgu naszych znajomych i bliskich żyje życiem, które nie należy do nich. Okazując wdzięczność rodzicom za wiele lat trudu spędzonych nad ich wychowaniem kończą studia, na które często nie chcieli nawet iść. Podejmują się pracy, która daje im prestiż i status społeczny zapominając o tym co kochali robić w wolnym czasie. Martwią się tym co powiedzą i myślą o nich inni, jak zareagują na ich „niestandardowe” zachowania i wybory. Wolą akceptować narzucane im schematy tylko po to aby spełniać oczekiwania rodziny, otoczenia, nauczycieli i wielu innych osób. Często boją się pokazać swoje prawdziwe oblicze, tłumiąc w sobie wewnętrzy głos, który mówi im coś zupełnie innego. Żyją jak ofiary zapominając o tym, że najważniejsze to być w zgodzie ze sobą. Czuć się dobrze z tym, w co wierzymy, jak się zachowujemy, z kim spotykamy i jak spędzamy wolny czas. Przecież każdy z nas ma tylko jedno życie, które właśnie trwa. Warto abyś przeżyli je tak jak chcesz, a nie tak jak chcą tego inni.

2. Przestań myśleć o tym, że zawsze masz rację

Często poznaje osoby, które nie potrafią pogodzić się z faktem, że nie zawsze mają rację. Ich zdanie zawsze musi być brane pod uwagę, wysłuchanie i co najważniejsze to „oni”, jako jedyne mówi o tym, co jest prawdziwe. Na podstawie własnych spostrzeżeń odkryłem, że nawet na pograniczu konfliktu czy kłótni ich duma nie pozwala przyznać się im do błędu. Przecież KAŻDY Z NAS POPEŁNIA BŁĘDY, nikt nie jest alphą i omegą, nieomylną istotą, która zna na wszystko odpowiedzi. Wiem, że dla wielu z Was może to być ogromne wyzwanie, jednak uwierz mi, warto jest podjąć się tej próby. Nawet jeśli trafiasz w towarzystwo, które „mądrzenie się” ma we krwi, odpuść, bądź miły, nie wdawaj się w zbędne dyskusję. Zobaczysz jak taka postawa ułatwi życie Tobie i innym z Twojego otoczenia.

3. Przestań wierzyć w swoje ograniczenia

Henry Ford powiedział kiedyś – „Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.” Jak wiele prawy jest w tym cytacie przekonałem się już dziesiątki razy. Pomimo strachu założyłem swoją pierwszą firmę. Kiedy trzy lata temu siadałem do pisania pierwszego artykułu na blogu również się bałem. Oczywiście aby przełamać drzemiący we mnie strach potrzeba sporej porcji odwagi, jednak sama odwagą to nie wszystko. Najważniejsze to podjąć działanie, podwinąć rękawy i zabrać się do pracy. Wyobraź sobie, że jesteś małym dzieckiem, które chce wejść na krzesło na którym nigdy nie było. Jeśli na nie wejdziesz zobaczysz świat z zupełnie nowej perspektywy, jeśli nie, dalej będzie żyło w dobrze sobie znanym świecie. Nie bój się marzyć, bujać w obłokach i robić wszystko co potrzebne, aby spełniać własne marzenia.

4. Przestań narzekać

Znam mnóstwo osób, które swoim narzekaniem potrafią wyssać mnóstwo energii. Nie ma dla nich dnia w którym nie narzekaliby na politykę, edukację, swoje zarobki, swoją bezsilność, dosłownie wszystko co tylko przychodzi im do głowy. Wciąż opowiadają jak wiele chcieliby zmienić zamiast wziąć się do pracy i zacząć „coś” zmieniać. Czasem odnoszę wrażenie, że jest to dla nich styl życia do którego próbują przekonać innych.

Nikt nie jest w stanie dać Ci szczęścia jeśli sam o nie nie zadbasz. Aby być szczęśliwym weź odpowiedzialność za siebie i koncentruj się na tym co możesz zmienić. Uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie większości Twoich problemów. Przestań narzekać, że nie układa Ci się w relacji skoro nie robisz nic, aby ją poprawić. Chcesz zmian to zacznij coś zmieniać. Jeśli brakuje Ci pieniędzy nie narzekaj na wciąż rosnące ceny tylko zacznij szukać sposobu na to jak zarobić więcej. I jeszcze jedno, nawet jeśli nie wszystko będzie szło tak jak chcesz, pamiętaj – nie narzekaj, działaj.

5. Odrzuć chęć posiadania nad wszystkim kontroli

Nie na wszystko mamy wpływ i nie raz już pisałem o tym na blogu. Spotykając się z ludźmi podczas rozmów kwalifikacyjnych wielokrotnie słucham o tym jak to oni robią wszystko najlepiej. Chcą być najlepsi we wszystkim zapominając o tym, że nie zawsze jest to możliwe. Daj ludziom ze swojego otoczenia lub pracy szanse pokazać swoje umiejętności. Odpuść i pozwól im działać, nawet jeśli daleko im do perfekcji, nie wszystko musi być zrobione idealnie.

Która z wyżej wymienionych cech jest tą nad którą najtrudniej zapanować? Zapraszam Cię do udziału w dyskusji i dzielenia się swoją opinią z innymi w komentarzu poniżej. Już wkrótce kolejna część artykułu.


|

Kilka pytań, które warto sobie zadać na początek każdego dnia

Nasze życie to coś więcej niż tylko kilka pytań i wyborów, podejmowanych przez nas każdego dnia. Wyborów kształtujących nasze zachowania, decydujących o naszej przyszłości oraz życiu jakie przed sobą mamy. Dla wielu osób pierwszym z tysiąca pytań zadawanych sobie codziennie jest pytanie czy na pewno warto wstawać z łóżka tak wcześnie. Chwilę później przychodzi czas na dokonanie kolejnych wyborów: co tym razem zjeść na śniadanie? W co mogę się ubrać oraz dla tych bardziej pesymistycznych: co muszę zrobić aby przetrwać dzisiejszy dzień?

Przygotowałem dla Ciebie kilka pytań, które warto sobie zadać każdego poranka. Są to pytania, mocno wpływające na moje życie. Pytania pomagające kreować własną rzeczywistość, tworzyć świat takim jakim chcę aby był, znaleźć szczęście i przygotować się pozytywnie do nadchodzącego dnia. Jesteś gotowy?

Pytanie pierwsze: Co sprawia, że jestem szczęśliwy?

To pytanie może i brzmi banalnie, jednak czy pamiętasz moment, w którym zadałeś je sobie po raz ostatni? Znajdź dla siebie chwilę, może być to moment porannej pobudki lub podróży do pracy i zastanów się: Co sprawia, że jesteś szczęśliwym człowiekiem? Co takiego wywołuje uśmiech na twojej twarzy, daje Ci poczucie spełnienia i chęć do życia każdego dnia. Czy praca, przez Ciebie wykonywania na pewno daje Ci satysfakcję?

Pamiętaj, że nie chodzi mi tylko o szczęście wywołane dobrami materialnymi. Nowoczesnym telefonem czy telewizorem zajmującym pół ściany. Chciałbym abyś spojrzał na swoje szczęście z dużo szerszej perspektywy. Perspektywie sprzyjającej refleksji i chęci do lepszego poznania siebie, odkrywania uczuć drzemiących wewnątrz Ciebie.

Często spotykam ludzi myślących, że szczęście znajduje się wszędzie tylko nie w nich. A przecież to w jaki sposób myślimy o sobie ma ogromy wpływ na nasze życie. Szczęście jest w każdym z nas, niestety nie każdy jest w stanie przyjąć za nie odpowiedzialność.

Pytanie drugie: Czy życie, którym żyje jest spójne z moimi wartościami?

Pracując ze swoimi klientami podczas wielu sesji coachingowych okazuje się, że nie zawsze to co daje im pieniądze niezbędne do życie sprawia, że czują się z tym dobrze. Bardzo często okazuje się, że praca, którą wykonują jest sprzeczna z ich wartościami. Czują się jak osoby zamknięte w klatce bez wyjścia. Niczym w więzieniu spędzają setki, a nawet tysiące godzin swojego życia mając pretensję do siebie i całego świata za to co ich spotkało.

Daj sobie chwilę i zadaj sobie pytanie: Czy aby na pewno to co robisz jest spójne z Twoimi wartościami? Czy daje Ci to satysfakcję i sprawia, że każdego dnia stajesz się lepszą wersją siebie?

Pytanie trzecie: Czy wykonywania przeze mnie praca daje mi satysfakcję?

Zastanawiałeś się kiedyś nad pracą, której poświęcasz tak wiele czasu? Właściwie dlaczego ją wykonujesz? Czy dlatego, że skończone szkoły pomogły Ci zdobyć odpowiednie umiejętności, których wykorzystywanie daje Ci satysfakcję, radość i pieniądze, czy może dlatego, że jest to dla Ciebie jedynie źródło finansowe?

Dla mnie praca powinna być pasją, czymś co napędza nas do stawiania sobie ciągłych wyzwań. To miejsce, w którym czas przestaje mieć znaczenie, a zajęcia przeze mnie wykonywane dają mi mnóstwo satysfakcji i radości. Nie raz już spotkałem się z osobami twierdzącymi że to co robią nie daje im żadnej radości. Zastanawiałeś się kiedyś jak to wygląda u Ciebie? Pamiętaj aby nie bać się sięgać w głąb siebie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które mogą zmienić Twoje życie.

Pytanie piąte: Czy otaczający mnie ludzie są dla mnie wsparciem i dodają mi energii?

Jestem społecznikiem i uwielbiam spotykać się z ludźmi. Wielu z nich stanowi dla mnie ogromne wsparcie, pomagają mi osiągać moje cele i dodają energii gdy moje akumulatory są wyładowane. To niesamowite mieć kogoś takiego, komu można ufać, powierzać wszystkie sekrety i cieszyć się jego obecnością. Podobno prawdziwy przyjaciel to ktoś kto zna cię na wskroś, a mimo to nadal Cię lubi.

Są jednak na tym świecie osoby których egzystencja to prawdziwe przekleństwo. Ich pożywką jest Twoja pozytywna energia, wysysana przez „wampiry emocjonalne”. Czy chcesz otaczać się takimi ludźmi? Jestem pewien, że znasz już odpowiedz na to pytanie.

Pytanie szóste: Czy jestem na drodze, pomagającej mi osiągać moje własne cele?

To pytanie bardzo często pozwala mi zatrzymać się na chwile i pomyśleć czy na pewno to co robię pomaga mi osiągać moje cele. Czy droga, którą podążam jest tą właściwą. Lubię to pytanie bo jest niczym drogowskaz na skrzyżowaniu. Jestem osobą generującą każdego dnia mnóstwo pomysłów. Uczę się jednak, że trzymanie wielu srok za ogon nie zawsze jest tym co pomaga mi realizować moje cele i założenia. Dlatego też pytanie czy idę właściwą drogą daje mi możliwość refleksji i zastanowienia się nad wszystkim czym się zajmuje. Zastanów się przez chwilę w jaki sposób to pytanie może pomóc i Tobie. Powodzenia!

To kilka pytań, które ma dla mnie ogromną wartość. To w dużej mierze dzięki nim każdego dnia wstaję z ogromna energią do pracy i życia. To one dają mi punkt odniesienia i pomagają spojrzeć na to czym zajmuję się obecnie. Jeśli pomogą i Tobie pamiętaj aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami i nauczyć się nad nimi panować

Jestem osobą dla której emocje mają ogromne znaczenie, dlatego też dzięki obserwacji, a także praktyce rozpoznawania własnych odczuć dużo łatwiej przychodzi mi ich nazywanie i wyrażanie. To dzięki niej wiem, że takie emocje jak radość, szczęście, ekscytacja towarzyszą mi dość często, zwłaszcza w momentach, gdy podejmuje się nowych wyzwań.

Jednak jak i Ty, ja również miewam „gorsze dni” w których dopada mnie smutek i strach, uczucie niemocy czy zakłopotania. Zdarzają się również momenty, w których pomimo całej wiedzy jaką posiadam na temat emocji jest mi trudno wyrazić to, co czuje. Z czego to wynika? Nie wiem. Wiem natomiast, że dzięki pracy, którą wkładam w poznawanie własnych uczuć, jestem w stanie dużo łatwiej radzić sobie z pojawiającymi się we mnie negatywnymi emocjami. Dlatego też w dzisiejszym artykule pokaże Ci narzędzie, które pomaga mi w sytuacjach, gdy tracę nade mną kontrole. Dowiesz się również jak sprawnie i szybko można „utylizować” nagromadzenie w nas negatywne stany emocjonalne. Jeśli więc należysz do osób, które łatwo doświadczają negatywnego nastawienia, jesteś osobą której emocjonalna karuzela nie jest obca, ten artykuł na pewno Cię zainteresuje. Zanim jednak zaczniesz czytać dalej, zastanawiałeś się kiedyś w jaki sposób powstają w nas emocje?

Kilka przykładów w starciu z negatywnymi emocjami

Nasze życie to prawdziwy koktajl emocjonalny. Przeplatające się w nim emocje i uczucia bardzo często przypominają kalejdoskop lub jazdę na kolejce górskiej, która na swojej trasie ma mnóstwo wzniesień i spadków. Aby jednak jakość naszego życia stawała się lepsza, warto poznać sposoby radzenia sobie z negatywnymi emocjami, które tak często nam towarzyszą.

  • Rozpoznaj i nazwij znajdujące się w Tobie emocje.

Pamiętaj, że pierwszym krokiem, jaki należy zrobić w celu nazwania znajdujących się w Tobie emocji jest bycie świadomym ich pojawienia. Oczywiście każdy z nas jest inny dlatego też umiejętność odczuwania emocji będzie dla każdego nas czymś indywidualnym. Ważne jest jednak to, aby w momencie odczuwania negatywnych emocji takich jak strach czy złość, wiedział o ich istnieniu.

  • Zwróć uwagę na to jak ta emocja na Ciebie wpływa.

Zapoznałeś się z listą? Teraz czas, abyś na podstawie poznanych emocji spróbował odkryć to, w jaki sposób dana emocja na Ciebie działa. Przykładowo ja, kiedy czuje złość i zdenerwowanie zmieniam ton swojego głosu, mówię głośniej i bardziej dynamicznie. Bardzo często też zaczynam zachowywać się bardziej gwałtownie, a moja mowa ciała daje znać, że „coś jest nie tak”. Zupełnie inaczej wygląda moje zachowanie, gdy wpadał na genialny pomysł, który właśnie rodzi się w mojej głowie. Uśmiech nie znika mi z twarzy, jestem naładowany energią, łapię za swój „specjalny” zeszyt i zapisuje wszystko, co w tym momencie chodzi mi po głowie. Pamiętam również, że któregoś razu na skutek opanowującej mnie euforii zeszkliły mi się oczy, też tak czasem masz?

Rozpoznawanie własnych emocji to najważniejsza umiejętność w tym ćwiczeniu, dlatego też warto poświęcić jej więcej czasu.

  • Pamiętaj o tym, że żadna emocja nie trwa wiecznie.

Żaden stan emocjonalny nie trwa wiecznie, zwłaszcza ten związany z negatywnymi emocjami. Dlatego w jednej chwili czujemy się przygnębieni by chwilę później stać się radosnymi. Dlatego nawet jeśli w danym momencie czujesz się podle i jest Ci przykro pamiętaj, że stan ten minie. Spróbuj wtedy zająć swój umysł czymś co odciągnie go od wszystkich negatywnych myśli lub po prostu spróbować zasnąć, mnie pomaga to najbardziej. Oczywiście ten kalejdoskop emocjonalny działa na każdy rodzaj emocji dlatego też wprowadzając się w stan tzw. FLOW - stan w którym jesteśmy w stanie „przenosić góry”, możesz być pewny, że i on prędzej czy później przejdzie.

W tej części ćwiczenia najważniejsze jest to, żebyś zdał sobie sprawę z tego, że żadna emocja nie jest czymś „przyczepionym” do Ciebie na stałe.

Mnie umiejętność ta pomogła pogodzić się z negatywnymi emocjami, od których wcześniej uciekałem. Pamiętam jak liczyłem wówczas na to, że dzięki ucieczce nie będę musiał się z nimi „mierzyć”. Oczywiście działanie to zawsze przynosiło odwrotne skutki.

  • Odnajdź źródło pojawienia się danej emocji.

Teraz gdy potrafisz już rozpoznać i nazwać drzemiące w Tobie emocje, zdajesz sobie sprawę z tego, że żadna z nich nie trwa wiecznie, pora abyś uświadomił sobie przyczynę ich powstawania. Pamiętaj, że jak w fizyce i tutaj, aby miała prawo powstać emocja musi istnieć przyczyna jej powstania. Tutaj czeka na Ciebie kolejne wyzwanie, gdyż umiejętność wyszukiwania przyczyn powstawania emocji, wymaga wprawy i doświadczenia. Co takiego sprawiło, że czuje się właśnie w taki sposób? Dlaczego „ta” sytuacja tak bardzo wyprowadziła mnie z równowagi to tylko nieliczne pytania, które wówczas możesz sobie zadać.

Nie zrażaj się podczas pierwszych niepowodzeń, wraz ze wzrostem własnych umiejętności zobaczysz sam, że czynność ta zajmuje Ci coraz mniej czasu i przynosi coraz lepsze efekty. Mnie na przykład zdarza się czuć złość tylko dlatego, że coś nie dzieje się po mojej myśli. Odkryłem również, że uczucie to wynika z braku kontroli nad daną sytuacją, a przecież nie nad wszystkim mogę mieć kontrolę.

Pamiętaj, że jakakolwiek nie byłaby to emocja, trening czyni mistrza i wraz z kolejnymi próbami odszukiwanie źródła powstawania danej emocji będzie dla Ciebie prostsze.

  • Zaakceptuj swoje emocje.

Pora na kolejny krok w radzeniu sobie z negatywnymi emocjami. Tym razem przyszedł czas na zaakceptowanie tego, co w danym momencie czujesz. Negatywne emocje, które towarzyszą nam prawie codziennie były, są i będą bez względu na to, czy tego chcesz, czy nie. Dlatego też akceptacja tego, co odczuwasz, koncentrowanie się na teraźniejszości i pozwolenie sobie na posiadanie „tych złych emocji” pomaga w ich utylizacji.

  • Wróć do teraźniejszości.

Wiesz już jak rozpoznać i nazwać „siedzące” w Tobie emocje, wiesz również, w jaki sposób poszczególne emocje na Ciebie działają i to, że żadna z nich nie trwa wiecznie. Potrafisz również radzić sobie z negatywnymi emocjami akceptując to, że one po prostu są. Przyszedł więc czas na kolejne zadanie, jakim jest wrócenie do teraźniejszości. „Stań na nogi” i znajdź sobie zajęcie, które odciągnie Twoją uwagę od nurtujących Cię emocji – idź na spacer, zrób sobie drzemkę lub spotkaj się przyjaciółmi. Wiem, że życie w teraźniejszości, życie tu i teraz to często duże wyzwanie, jednak stan ten wart jest podjęcia wielu prób.

  • Wyciągaj wnioski z przeszłości aby w przyszłości było łatwiej.

Podobno człowiek mądry uczy się na błędach. Udowodniono, że negatywne emocje destrukcyjnie wpływają na nasze ciało. Dlatego tak ważne jest, abyś w przypadku negatywnych emocji, które potrafiły męczyć Cię przez wiele dni, umiał sobie z nimi radzić dużo szybciej. Jesteś jedyną osobą, która odpowiada za to, co właśnie czuje i to Ty decydujesz i dajesz zielone światło każdej z pojawiających się w Tobie emocji. Pamiętaj o tym.

Rozwiązanie, które podałem Ci w dzisiejszym artykule to tylko jedna z wielu dróg, które prowadzą do emocjonalnej swobody i wolności. Teraz masz już narzędzie, a mając narzędzie masz możliwość korzystania z niego. Pamiętaj, że emocje, które się w Tobie pojawiają nie są Tobą, tak jak i stolarz, który robi krzesło nie jest zrobionym przez siebie krzesłem.

Jeśli dzisiejszy artykuł jest dla Ciebie wartościowy i znasz osoby, którym może pomóc podziel się nim z innymi. Może dzięki temu przyczynisz się do poprawy ich życia emocjonalnego i nauczą się czegoś, co będzie im służyć przez wiele lat.

Zapraszam Cię również do komentowania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami, a także zajrzenia do kolejnych artykułów znajdujących się poniżej.


|

4 umiejętności dobrego lidera, które warto znać pracując z ludźmi

Można śmiało powiedzieć, że zespół to dobrze skonstruowany mechanizm, który dzięki swojej integracji i różnorodności jest w stanie rozwiązać mnóstwo skomplikowanych problemów. Pod warunkiem, że wśród jego członków znajdzie się ktoś kto będzie w stanie nad nim zapanować i pokazać mu cel jegopracy. Charyzmatyczny lider, który poza mierzeniem wyników i osiągnieć będzie dla nich wsparciem w sytuacjach trudnych, dbając jednocześnie o to, aby panująca tam atmosfera sprzyjała skutecznej i wydajnej pracy.

Z dzisiejszego artykułu dowiesz się jakie 4 umiejętności dobrego lidera jest niezbędne aby stworzyć zespół, który pomoże Ci realizować wasze wspólne cele. Wszystkie te umiejętności połączyłem na podstawie własnych doświadczeń, książek, filmów oraz współpracy i obserwacji osób, które stanowią dla mnie inspirację i wzór do naśladowania. Ludźmi którzy tworzą ze swoimi zespołami coś większego niż oni sami. Dlatego też potraktujcie to wyłącznie jako wskazówki, które mogą pomóc Ci rozwijać swoje własne umiejętności przywódcze.

Oto umiejętności dobrego lidera które warto abyś poznał

Umiejętność pierwsza: zmysł organizacyjny i planistyczny

Inaczej mówiąc dobry przywódca jest w stanie ogarnąć chaos panujący dookoła siebie i swojego zespołu. Potrafi zorganizować pracę tak, aby jak najskuteczniej wykorzystać potencjał swojego zespołu oraz indywidualne umiejętności każdego z członków. Nie boi się wyzwań, gdyż spotyka się z nimi każdego dnia.

Jego dzień nie zaczyna się od rzucenia w wir wydarzeń panujących w pracy, przeglądania skrzynki mailowej i odpisywania na dziesiątki maili, które już od rana czekają na odpowiedz. Dobry lider to osoba zorganizowana, ale i elastyczna. Swoją pracę zaczyna od zaplanowania działań na najbliższe kilka godzin. W tym czasie kalendarz to jego najlepszy przyjaciel, zresztą bardzo rzadko się z nim rozstaje (o ile nie ma asystentki).

Z własnego doświadczenia wiem, że pojawienie się w biurze pół godziny przed rozpoczęciem pracy bardzo często wystarczy, aby zaplanować sobie wszystkie niezbędne działania. Osobiście wspieram się również wieloma narzędziami, którymi lubię się otaczać. Jednym z nich jest aplikacja any.do o której możesz przeczytać w jednym z wcześniejszych artykułów. Na koniec nie zapomnij o byciu elastycznym. Skuteczny lider to osoba, która poza dobrze skonstruowanym planem jest na tyle elastyczny, by dostosować się do panujących dookoła niego warunków.

Umiejętność druga: motywacja do nieustannego rozwoju

Vishen

Skuteczny przywódca to osoba, która traktuje rozwój swój oraz członków swojego zespołu jako coś niezbędnego, nawyk pozwalający im osiągać niesamowite wyniki. Ciągła zmienność rynku, nowe narzędzia oraz techniki działania zwiększające skuteczność, dziesiątki książek, które wychodzą każdego miesiąca to istna pożywka dla każdego z członków dream teamu. Do głowy przychodzi mi zasada, której nauczyłem się od Vishen’aLakhiani, założyciela i twórcy Mindvalley, człowieka, który swoim działaniem i Twórczością pokazuje mi, że kreatywność każdego z nas nie ma granic. Zasada 45/5 mówi o tym, że na każde 45 godzin pracy tygodniowo 5 z nich powinno zostać przeznaczone na nasz własny rozwój. W taki właśnie sposób poza dziesiątkami szkoleń i warsztatów w Mindvalley tworzy się ludzi dla których bariery nie istnieją, a dzięki, którym można stworzyć coś niezwykłego.

Umiejętność trzecia: branie odpowiedzialności za grupę

Lider bez zespołu przestaje być liderem, dlatego jako członek grupy każdy przywódca powinien być odpowiedzialny za ludzi, których prowadzi i nadzoruje. To w jego zakresie jest kontrola nad wynikami i nadzorowanie czy zespół podąża w wyznaczonym kierunku. Dobry przywódca to osoba, która nie boi się podejmować trudnych i niewygodnych decyzji, jednocześnie docenia starania każdego ze swoich ludzi. I tutaj na myśl przychodzi mi zespół Richarda Bransona, którego obserwuje od wielu lat. Kultura jego organizacji, przestrzeń w której pracuje, projekty które realizuje jako zespół oraz atmosfera tam panująca to dla mnie inspiracja i potwierdzenie tego, że dobry zespół i charyzmatyczny przywódca to klucz do sukcesu.

Richard Branson umiejętności dobrego lidera, które warto znać

Dlatego też jako odpowiedzialny lider, a zarazem członek własnego zespołu robię co w mojej mocy aby być inspiracją dla innych i pokazywać im, że każdy cel jaki przed sobą postawimy, jesteśmy w stanie osiągnąć wspólnymi siłami.

Umiejętność czwarta: rozumienie różnych typów osobowości

To, że każdy z nas jest inny wie większość z nas. Tym bardziej powinna wiedzieć o tym osoba, której przychodzi kierować kilku lub kilkunasto osobowym zespołem. To jak różni jesteśmy obserwuje na co dzień podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń oraz rekrutacji w których uczestniczę. W ciągu ostatnich kilku miesięcy spotkałem na swojej drodze prawdziwy wachlarz osobowości. Od osób przebojowych, które za pomocą kilku zdań w kilka chwil są w stanie zwrócić na siebie uwagę i zjednoczyć, zgrać i bardzo często manipulować sporymi grupami ludzi. Po osoby spokojne i wycofane dla których najlepszym środowiskiem jest zacisze własnego domu i komputer na którym mogliby pracować. Pamiętaj o tym, że skuteczny lider poza umiejętnością dostrzegania tych różnić powinien w każdej z nich znaleźć atuty, które będzie w stanie wykorzystać.

Pamiętaj, że właśnie teraz jest dobry moment abyś w komentarzu poniżej mógł zadać pytanie albo podzielił się swoją opinią z innymi.