|

Dlaczego nawyki kształtują nasze życie

Gdyby kształtowanie nawyków należało do prostych czynności, każdy z nas bez większych problemów byłby w stanie modyfikować i wyrabiać w sobie te nawyki, na których mu najbardziej zależy.

Potrzeba porannego wstawania dla sporego grona śpiochów przestałaby być problemem, w końcu wiedzieliby, że położenie się wcześniej spać ułatwiałoby im wstawanie. Wiele osób skończyłoby także z nieregularnym i wieczornym podjadaniem, co w efekcie pomogłoby w budowaniu ich zdrowej sylwetki.

Oczywiście łatwo jest o tym pisać. Ludzie oraz ich nawyki różnią się między sobą i to z tego powodu tak trudno jest znaleźć uniwersalną metodę ich zmiany. Badania prowadzone w różnych częściach świata pokazują, że same nawyki, ale i sposób, w jaki są kształtowane, to często złożony i bardzo indywidualny proces. To też sprawia, że do tej pory nie znaleziono żadnego gotowego rozwiązania, które pozwoliłoby w prosty sposób wpływać na ich kształt.

Dla jednych, sam jestem tego świetnym przykładem, poranna pobudka nie będzie stanowić żadnego problemu. Innym natomiast taka aktywność może sprawić sporo trudności. Czym innym będzie też wyrobienie nawyku regularnego uprawianie sportu przez kogoś, kto ze sportem miał już do czynienia, w porównaniu z osobą, która sport oglądała jedynie z pozycji kanapowej.

Na szczęście wiele z naszych nawyków jesteśmy w stanie zmienić w stosunkowo krótkim czasie, co powinno być dla nas dobrą motywacją i zachętą do działania. Aby jednak tak się stało należy choć przez chwilę zastanowić się, które z naszych obecnych działań bądź zachowań wykonujemy nawykowo. Możesz o nich teraz pomyśleć?

Choć nie jest ona bezpośrednio powiązania z nawykami, inteligencja emocjonalna, o której nie raz już pisałem często pomaga w ich kształtowaniu. Wraz ze wzrostem świadomości jesteś w stanie dostrzegać większą ilość zjawisk zachodzących w nas samych. Stając się lepszymi obserwatorami zaczynamy rozpoznawać własne emocje, podpatrywać własne myśli, dostrzegać różnego rodzaju automatyzmy czy kierujące nami schematy. Mając świadomość tego wszystkiego łatwiej jest nam zdecydować o ich zmianie.

Nawyki kierują naszym całym życiem

Zastanawiałeś się kiedyś, jakie czynności wykonujesz codziennie rano po przebudzeniu? Co najczęściej jadasz na śniadanie? W jaki sposób przygotowujesz się, aby wyjść do pracy bądź szkoły? Które drogi wybierasz i dlaczego są to właśnie one? Jak mawiał Wiliam Jame całe nasze życie, nie jest niczym więcej niż zbiorem nawyków. I jest w tym sporo prawdy. Gdyby nie nawyki nasz mózg zużyłby większość swojej dziennej energii, zanim wstałbyś z łóżka. Można powiedzieć, że ewolucja wykształciła w nas automatyzmy po to, aby nasz organizm mógł oszczędzać energię — banalne prawda?

W książce C. Duhigg’a - Siła Nawyku, autor opisuje kilkanaście przykładów tego, w jaki sposób nawyki mogą wpływać na zachowania nas jako konsumentów, jako rodziców, jako jednostek czy społeczności. Tłumaczy tym samym, dlaczego nasz mózg kieruje nami w taki, a nie inny sposób oraz jak łatwo potrafi nami manipulować.

Poznając działanie wskazówki (np. paczki papierosów- zwyczaju (palenia) - nagrody (odprężenie) otrzymujemy solidną porcję wiedzy na temat tego, w jaki sposób kształtują się nawyki. Przykłady cytowane przez autora, jak chociażby ten, w którym mężczyzna z uszkodzeniami mózgu, który nie był w stanie zapamiętać własnego imienia, codziennie rano potrafił samodzielnie spacerować po okolicy w której mieszkał, a następnie wracać do własnego domu. Pokazują jak potężne potrafią być nasze nawyki.

Zaskakujące? Jestem pewien, że i ty byłbyś w stanie z zamkniętymi oczami pokazać drogę do domu, którą chodziłeś bądź chodzisz przez wiele lat.

Fascynujący, tak na płaszczyźnie społecznej, jak i naukowej był przykład kobiety wpadającej w uzależnienie od hazardu. Omówione na tym przykładzie mechanizmy, w jaki sposób wpada się w nałogi, jak nasz mózg powoli uzależnia się od przeżywanych podczas gry emocji oraz to jak trudno w pewnym momencie jest nam kontrolować nasze zachowania. Pozwalają na bardzo podstawowym poziomie zrozumieć czym są uzależnienia oraz to, jak trudno jest z nich wyjść.

Nie da się ukryć, że nawyki kierują naszym życiem. Mają wpływ na jak wygląda większość naszych poranków, co jemy na śniadanie, którymi drogami podróżujemy do pracy, w jaki sposób pracujemy, jak komunikujemy się z ludźmi z pracy, przyjaciółmi, rodziną, czy uprawiamy sport, chodzimy na siłownie, codziennie wieczorem oglądamy telewizję, jak śpimy. Nie da się też ukryć, że ich zmiana bywa często niezwykle trudna i czasochłonna. Nie oznacza to jednak, że zmiana nie jest możliwa. 


|

Infografika: 7 Nawyków Skutecznego Działania czyli jak zarządzam sobą w czasie

Książka 7 Nawyków Skutecznego Działania napisana przez Stephen’a R. Covey, to dla mnie jedna z tych książek, którą warto znać, mieć i wracać do niej regularnie. Tym razem mam dla Ciebie coś wyjątkowego. Na podstawie treści zawartej w książce, przygotowałem dla Ciebie infografikę, opisującą zamieszczone w niej nawyki.

Jest to mój pierwszy wpis na blogu w którym zamiast tekstu, pojawia się infografika, dlatego tym bardziej cieszę się, że mogę pokazać Ci coś nad czym spędziłem ostatni wieczór.

7-HABITS-v2

Który z tych nawyków Twoim zdaniem jest nam najbardziej potrzebny?


|

5 nawyków, które możesz zacząć wyrabiać każdego dnia

Początek roku to czas, który dla wielu ludzi oznacza „czystą kartkę” i dobry powód do zmian w nadchodzących miesiącach. Zdarza się jednak, że zapał, który pojawił się wraz z otwarciem szampana i nadejściem nowego roku, znika tak szybko jak się pojawił.

5 nawyków, które możesz zacząć wyrabiać każdego dnia

Jeśli należysz do osób które chciałby zmienić coś w swoim życiu, jednak wciąż napotykasz trudności, może zamiast stawiać swoje życie na głowie, warto zacząć zmiany metodą małych kroków?

Na własnym przykładzie pokaże Ci 5 nawyków, które możesz zacząć wyrabiać w sobie każdego dnia.

5 nawyków, które możesz zacząć wyrabiać każdego dnia.

1. Ogranicz korzystanie z facebooka i innych social media.

Jestem przekonany, że nie tylko ja jestem tym, który walczy z nadmiernym korzystania ze stron takich jak: facebook, google+, youtube czy linkedin. Dlatego też nawyk ten znalazł się u mnie na pierwszym miejscu dzisiejszej listy. Nie raz przyłapałem się na tym, że w poszukiwaniu „czegoś istotnego” na facebooku potrafiłem poświęcić dziesiątki minut patrząc się w monitor. Oczywiście pod koniec szukania, często okazywało się, że to co znalazłem mocno różniło się od tego czego potrzebowałem. Nie wspominając, że mój dzień stał się dzięki temu którzy o kolejne 30 minut.

Zauważyłem również, że nawet jeśli nie korzystałem w danym momencie z jednej z wyżej wymienionych stron, to dźwięki z nich dobiegające mocno rozpraszały moją koncentracje.

Jak wyrobiłem w sobie nowy nawyk?

U mnie pierwszym krokiem było wykasowanie facebooka z telefonu, niby niewiele, jednak jestem z tego bardzo dumny. Postanowiłem również, że SOCIAL MEDIA będą mi towarzyszyły jedynie przez kilka minut rano i wieczorem. W zamian za to zamierzam korzystając dużo częściej z opcji planowania postów.

2. Zacznij ćwiczyć.

Łatwo powiedzieć, trudno zrobić i pomimo kilku lat intensywnych treningów w przeszłości, doskonale Cię rozumiem. Pamiętam jednak, że czas, który poświęcałem na trenowanie nie był czasem straconym. Pomimo ogromnego wysiłku jaki wkładałem w trakcie ćwiczeń zawsze miałem mnóstwo energii w dalszej części dnia. Jak mawiał Jim Rohn, nasze ciało to jedyne miejsce w którym żyjemy, dlatego warto o nie zadbać. Wyobrażasz sobie mieszkać w domu w którym nikt nie sprzątał od wielu lat? Jak byś się wtedy czuł?

Successful people are simply those with successful habits.” - Brian Tracy

Jak zacząć wyrabiać w sobie nawyk regularnego ćwiczenia?

Nie powrócę już do formy z przed kilku lat, jednak podciąganie, pompki i przysiady w domowym zaciszu dają mi dużo frajdy. Zajmuje mi to jedynie 30 minut co drugi dzień, a moja kondycja fizyczna z każdym dniem jest coraz lepsza. Możesz zacząć od jednego ćwiczenia przez kilka minut dziennie, niech to będzie poranne rozciąganie albo wieczorna gimnastyka. Z czasem zobaczysz sam, że masz siłę i ochotęby robić jeszcze więcej. Spróbuj! Co masz do stracenia poza kilkoma kilogramami?

3. Zacznij czytać więcej.

Możesz zacząć już dziś, jak mawia Umberto Eco: kto czyta książki ten żyje podwójnie. Wiem jednak, że w świecie opanowanym przez facebooka, youtube, telewizję i wiele innych „czasochłonnych czynności” czytanie schodzi na dalszy plan.

Przecież to dzięki książką nasza wyobraźnia ma szanse tworzenia niesamowitych miejsc lub wcielania się w postacie o których właśnie czytasz. Jest to również szansa na zgłębianie wiedzy w każdym obszarze Twojego życia. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak skutecznie występować publicznie, co zrobić by mieć lepszą pamięć, w jaki sposób zacząć odżywiać się zdrowo, ZACZNIJ CZYTAĆ JUŻ DZIŚ.

Jak wyrabiać w sobie nawyk regularnego czytania?

Ja swoją przygodę z czytaniem rozpocząłem kilka lat temu od książki The Seasons of Life. Później przyszedł czas na kurs szybkiego czytania i kolejne pozycję z rozwoju osobistego. Dziś na czytanie staram się wykorzystać każdą wolną chwilę. Daje mi to nie tylko coraz większą wiedzę na temat tego czym się zajmuje, ale i inspirację do tworzenia coraz to lepszych artykułów, warsztatów czy wystąpień.

Wybierz książkę, którą od dawna chciałeś przeczytać, przysiądź i poświęć jej dziennie 30 minut. Jeśli nie masz na to czasu zrezygnuj z wieczornych wiadomości lub wstań wcześniej z samego rana. Po raz kolejny możesz tylko zyskać.

4. Myśl o sobie, że „POTRAFISZ”.

Jeszcze kilka lat temu na samą myśl o tym, że czeka mnie coś trudniejszego do wykonania moja motywacja spadała do zera i utrzymywała się na tym poziomie przez dłuższy czas. Nie chce, nie umiem, jest to za trudne były zwrotami, które towarzyszyły mi od samego początku mojej „męki”. Dziś już wiem, że NAJTRUDNIEJ JEST ZACZĄĆ i tak jak startujący wahadłowiec aby wyjść z atmosfery zużywał 80% swojego paliwa, podwijam rękawy i po prostu biorę się do pracy. To tak jak chciałbyś zbudować ładną sylwetkę bez wysiłku fizycznego. Nie da się tego zrobić, prawda?

Nawyk myślenia o tym, że jestem w stanie zrobić dużo więcej niż mi się wydaje pozwala mi stawiać czoła największym wyzwaniom.

It is easier to prevent bad habits than to break them.” - Benjamin Franklin

Jak zacząć wyrabiać w sobie nowy nawyk?

Zacznij od przezwyciężenia niechęci jaka się w Tobie pojawia. Jak możesz to zrobić? W bardzo prosty sposób: Po prostu zacznij to robić powtarzając sobie w głowie, że potrafisz. Zapewne nie raz tak miałeś, że najtrudniej było Ci rozpocząć. Już po kilku takich próbach przekonasz się, że z każdym kolejnym razem będzie Ci znacznie łatwiej radzić sobie z pojawiającą się niechęcią. Ja w takich chwilach powtarzam sobie, że „dam radę”, biorę głęboki wdech i zabieram się do pracy.

5. Weź odpowiedzialność za własne życie.

Nie jest to łatwe, jednak daje naprawdę wiele korzyści. Dzięki temu wiem, że większość problemów jakie dziś mam to problemy, które sam tworzę. A skoro sam je tworzę to również sam potrafię je rozwiązywać.

Jak zacząć wyrabiać nowy nawyk?

Przede wszystkim zaakceptować fakt, że TYLKO TY decydujesz o swoim losie. Na początku może być trudno, jednak wszystko co trudne z czasem staje się proste. Weź życie w swoje ręce i zacznij żyć tak jak zawsze chciałeś.

Dobrnąłeś właśnie do końca artykułu, gratuluje. Jeśli chcesz podzielić się innymi nawykami, które z dnia na dzień można zacząć wyrabiać zachęcam Cię do zostawienia swojego komentarza.


|

Nawyk do zmiany czyli jak sobie radzić z nawykami, które sabotują Cię każdego dnia

Przez całe dotychczasowe życie każdy z nas wyrobił w sobie niejeden nawyk, które niekoniecznie stanowił powód do dumy. Są one częścią naszej osobowości i jednocześnie kreują nasz wizerunek oraz obraz, jaki przekazujemy otoczeniu. Jesteś marudą? Notorycznie się spóźniasz? Dowiedz się jak to zmienić!

Gdybym poprosił Cię teraz o sklasyfikowanie swoich „zachowań” w kategoriach dobre lub złe, jestem pewien, że bez problemu potrafiłbyś wykonać to zadanie. Co jednak z nawykami, których nie potrafimy jednoznacznie przyporządkować? Fakt jest taki, że one po prostu są i każdy w zależności od własnej interpretacji może przypiąć im metkę.

Dlatego właśnie, jeśli regularnie wysłuchujesz przytyków na temat np. wulgarnego słownictwa, którym się posługujesz, wystarczy, że popracujesz nad swoim wizerunkiem wpasowując się w powszechnie przyjmowane standardy i już – problem znika. Zaczniesz używać zwrotów uważanych za miłe, zastosujesz 3 magiczne słowa PROSZĘ, DZIĘKUJĘ, PRZEPRASZAM itd.

Możesz się również zbuntować - przecież jest Ci ze sobą dobrze. Niekiedy też, krytyka otoczenia staje się czymś „normalnym” – przyzwyczajamy się do niej i żyjemy dalej, niczego nie zmieniając. Po co zmieniać coś, skoro i tak wszyscy wiedzą, jaki jesteś i powtarzają, „że Ty się nigdy nie zmienisz”.

Jeśli jednak pragniesz odmiany i wyzbycia się nawyków, które utrudniają Ci codzienne życie – jest dla Ciebie szansa. Zmiana wizerunku może okazać się dużo prostsza niż do tej pory myślałeś.

Jak wyrobić w sobie nowy nawyk?

Chciałbym przedstawić Ci kilka nawyków, których część (jeśli nie wszystkie) posiadasz w swoim arsenale, a które niezwykle utrudniają codzienne funkcjonowanie, jeśli straci się nad nimi kontrolę. Poznaj zatem swojego potencjalnego wroga:

  • Chęć wygrywania zawsze i wszędzie

Każdy z nas lubi uczucie wygranej i to jest jak najbardziej pozytywne – podnosi poziom naszej samooceny i wyzwala chęć do dalszego działania. Jeśli jednak pragnienie wygranej jest u Ciebie tak silne, że aby osiągnąć sukces, potrafisz zmieszać kogoś z błotem, oszukać lub zranić, to takie uczucie nie jest już ani trochę pozytywne (dotyczy to głównie potyczek słownych, chociaż zdarzają się również bardziej dramatyczne sytuacje).

Zastanów się, czy zawsze opłaca się mieć ostatnie zdanie. Wielu z nas ma wygrywanie we krwi, jednak nie zawsze jest ona warta robienia z siebie błazna.

  • Wtrącanie swoich „trzech groszy”

Ile razy czułeś nieodpartą potrzebę posiadania ostatniego zdania w jakiejś kwestii, bądź wypowiadałeś się w kwestii, o którą nawet nie zostałeś zapytany? Wtrącanie się w słowo jest bardzo popularne jednak w wielu przypadkach bardziej szkodzi niż dodaje nam błyskotliwości. Przedstawię Ci dobry przykład, który kiedyś poznałem z książki a później sprawdziłem sam na sobie:

Idąc do kogoś ze swoim świetnym pomysłem, osoba, której go opowiadasz, stwierdza, że jest świetny, ale dodaje do niego kilka swoich smaczków, aby był jeszcze lepszy. Czy wciąż uważasz, że po tym fakcie, to będzie nadal w całości Twój pomysł?

  • Bezpodstawne osądzanie

Gdy bliska Ci osób proponuje rozwiązanie twojego problemu, a Ty bez dłuższego zastanowienia się stwierdzasz, że pomysł jest totalnie „do kitu”, jak myślisz dostaniesz kolejną propozycje?

Wyobraź sobie sytuację w której z przeziębieniem udajesz się do lekarza, a ten zamiast prawidłowej diagnozy zaczyna Cię oskarżać o to, że wcale o siebie nie dbasz.

Pamiętasz, gdy będąc trochę młodszym bawiłeś się płomieniem świeczki i szybkimi ruchami przelatywałeś przez płomień, który nie robił na Tobie większego wrażenia? Co by się jednak stało gdybyś został nad ogniem troszeczeczkę dłużej? Może się przecież zdążyć, że to, co widzimy, bądź pokazuje nam druga osoba, jest tylko czubkiem góry lodowej.

  • Głupie komentowanie

Zapewne nie raz miałeś z nimi do czynienia, jako odbiorca, bądź sam komentowałeś coś w sposób celowy i nieprzyjemny, tylko po to, aby komuś dopiec, poniżyć lub sprawić przykrość. Mam na myśli potępienie czyjegoś zachowania, wypowiedziane w sposób sarkastyczny i z uśmiechem na twarzy.

W wielu sytuacjach tego typu zachowania pojawiają się nieświadomie i chwilę później o nich zapominamy. Może się jednak okazać, że osoba, którą to zabolało nie zapomni tak szybko jak Ty. Dlatego jeśli dany komentarz nikomu nie wyjdzie na dobre, po prostu go nie wypowiadaj.

  • Niesłuchanie innych

Wyobraź sobie sytuację, w której podczas rozmowy z drugą osoba zamiast jej słuchać, układasz w głowie odpowiedzi na treść, której nie tylko w pełni nie usłyszałeś, ale również nie miałeś okazji się nad nią zastanowić. W jakim stopniu udałoby Ci się zrozumieć to, co mówca miał na myśli?

Zapewne nie raz zdarzyło Ci się podczas konwersacje być myślami w zupełnie innym miejscu. I zamiast dać drugiej osobie swoją obecność Ty „odlatywałeś” i nie było z Toba żadnego kontaktu.

Nie zachowuj się jakbyś znał odpowiedzi na wszystkie pytania. Odczekaj kilka sekund i zastanów się nad przekazem, który otrzymałeś, przecież chwila ciszy nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.