|

W jaki sposób zbudować wysoką samoocenę i nabrać pewności siebie

Samoocena towarzyszy Ci każdego dnia, bez względu na to czy tego chcemy czy nie. Jest z Tobą dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Nie możesz od niej uciec ani o niej zapomnieć. Niestety ze względu na warunki w jakich się wychowujemy, otoczenie, szkołę, przyjaciół i bliskich jest ona często torpedowana już od najmłodszych lat naszego społecznego funkcjonowania.

Wysoka samoocena to czynnik, który pozwala Ci odczuwać spokój i komfort psychiczny. To dzięki niej dużo łatwiej przychodzi Ci wybaczyć sobie błędy, akceptować własne pomyłki oraz mieć świadomość tego, że nie musisz być idealny. To także czynnik dzięki, któremu wiesz, że zasługujesz na wszystko co najlepsze; szczęście, radość i satysfakcja z tego co masz i kim jesteś.

Jej brak wiąże się często z zakładaniem porażki na początku wszystkiego za co tylko się zabierasz. Wątpieniem we własne siły, w to co wierzysz, swoje możliwości i skuteczność własnych decyzji. To dlatego tak ważne jest by każdego dnia budować w sobie tę cechę.

Niezwykła mieszanka, czyli składniki budujące wysoką samoocenę

Samoocena to kompleks czynników i współzależności połączonych ze sobą na wiele sposobów. Do takich czynników należą: szacunek do samego siebie oraz wiara we własne możliwości. Ten pierwszy sprawia, że w pełni akceptujesz to kim jesteś oraz to co myślisz na swój temat. Pomaga Ci w bronieniu własnego zdania, mówieniu o własnych potrzebach oraz byciu szczęśliwym.Wiara we własne możliwości to czynnik, dzięki któremu skutecznie działasz. To znajomość własnych umiejętności, wiara we własną kreatywność i chęć tworzenia czegoś nowego. Świadomość własnych możliwości, która daje Ci poczucie sprawczości oraz skuteczności pozwalającej tym samym na dużo lepsze rezultaty. Uważam, że jest ona również jednym z tych czynników dzięki któremu jesteś w stanie aktywnie funkcjonować w otaczającym Cię społeczeństwie. Dzięki poczuciu sprawczości nie boimy się popełnić błędów, jak i mamy świadomość tego, że możemy je naprawiać. Potrafimy racjonalnie myśleć i oceniać działanie za które chcemy się zabrać.

Jak jednak sprawdzić czy Twój poziom samooceny jest na poziomie, który pomaga Ci lepiej żyć? Oto kilka przykładów:

    - Akceptujesz swoją niedoskonałość i potrafisz śmiać się z siebie i własnych porażek.
    - Jesteś otwarty na nowych ludzi, nowe koncepcje i idee.
    - Przyjmujesz do wiadomości krytykę oraz akceptujesz to, że popełniasz błędy.
    - Mówienie o tym co potrafisz i w czym jesteś dobry przychodzi Ci z łatwością.

Dlaczego szacunek do siebie wpływa na budowanie wysokiej samooceny

Szacunek do siebie pozwala Tobie budować przekonanie, że to jak żyjemy daje Ci poczucie szczęścia i spełnienia. To także cecha dzięki której w naturalny dla siebie sposób wierzysz w dobre intencje innych ludzi, ich uczciwość, chęć pomocy czy przyjaźń. To przekonanie o tym, że Ty sam jak i Twoje życie to wielka wartość. Bardzo często szacunek do siebie jest przez nas budowany już na etapie pierwszych lat naszego życia. To wtedy jako dzieci, bez ograniczających nas przekonań prezentujemy swoje umiejętności taneczne, wokalne, recytatorskie przed całą rodziną. Jeśli dostajemy od nich pozytywne emocje, zostaniemy zachęceni do dalszych występów, nasza pewność siebie, a tym samym szacunek będzie powoli rósł.

Pamiętam historię jednego z moich klientów podczas sesji coachingowych, który opowiadał o tym jak za czasów swojego dzieciństwa jego ojciec nigdy nie pozwalał pomagać mu w swoim warsztacie. Chłopiec jak chyba każde małe dziecko, modelując zachowania ojca, chciał być częścią jego świata. Niestety poprzez ciągłe zakazy ten mały chłopiec będąc już dorosłym mężczyzną nie przepada za pracami remontowymi.

„To nasza wiara w siebie wpływa na to, jak oceniają nas inni.” - Beth Hoffman

Nieodzownym elementem budowania szacunku do siebie, są także wybory moralne z którymi spotykasz się każdego dnia. Mówienie prawdy, spełnienie obietnic czy dotrzymywanie słowa to tylko jedne z dziesiątek czynników mających wpływ na szacunek do samego siebie. Ma to zwłaszcza znaczenie gdy np.: w trakcie pracy zawodowej musimy wybierać między różnymi grupami wpływów.

Krótkie ćwiczenie na zwiększenie własnej samooceny

Aby skutecznie pracować nad własną samooceną nie wystarczy tylko o niej myśleć, warto więc zacząć działać. Przygotowałem dla Ciebie krótkie ćwiczenie, które proponuje wielu swoim klientom podczas prowadzonych przeze mnie sesji. Polega ono na zadaniu sobie prostego pytania:

Gdybym przez następne dwa tygodnie codziennie rano lub wieczorem siadał i uzupełniał następujące zdanie: „Jeśli będę w stanie zrozumieć lepiej, co wpływa na moją samoocenę…”. Dopisz do zdania kilka zakończeń tak szybko jak tylko potrafisz. Nie zastanawiaj się nad nimi ani ich nie analizuj, po prostu pisz wszystko to, co przychodzi Ci w danym momencie do głowy. Ćwiczenie to ma na celu uwypuklenie procesów, które związane są z Twoją samooceną, a o których nie zawsze masz czas pomyśleć i się zastanowić.

6-filarów-budowania-poczucia-wlasnej-wartosci-JPG.jpg

Co może Ci pomóc w zwiększeniu poczucia własnej wartości

  • Świadome życie

Jest to dla mnie jedna z tych umiejętności, która w dzisiejszych czasach bardzo pomaga w budowaniu poczucia własnej wartości, samooceny oraz ogólno rozumianego szczęścia. Świadome życie daje możliwość dokonywania wyborów, możliwość akceptowania bądź nieakceptowania wielu zachowań i nawyków. Daje możliwość poszukiwania odpowiedzi na pytania, tworzone przez nasze myśli. To umiejętność bycia świadomym swojego potencjału oraz tego co w naszym życiu jest ważne.

  • Samoakceptacja

To umiejętność dzięki której lubimy i szanujemy siebie za to kim jesteśmy i co robimy. Trudno jest mówić o poczuciu własnej wartości jeśli nie potrafimy zaakceptować siebie. Samoakceptacja to umiejętność życia ze sobą w zgodzie oraz troska o samego siebie. To chęć dawania sobie tego co najlepsze, zrozumienie powodów dla których żyjemy oraz chęć doświadczania nowych rzeczy.

Samoakceptacja pomaga również w radzeniu sobie z pojawiającymi się w nas negatywnymi uczuciami, poprzez ich akceptacje jesteś w stanie nad nimi pracować, a nawet je niwelować.

  • Odpowiedzialność za siebie

Dla mnie jest to pełna kontrola nad własnym życiem. To umiejętność podejmowania wszystkich decyzji, rozumienie własnych zachowań, poznawanie swoich emocji oraz tego co na nie wpływa. Odpowiedzialność za siebie jest jedną z tych cech bez której wysoka samoocena nie może być zbudowana. Odpowiedzialność za siebie to świadome realizowanie własnych celów i wyborów. To odpowiedzialność za budowanie relacji z ludźmi, za związki, w których się znajdujemy jak również za to co robimy w wolnym czasie oraz jak go spędzamy.

  • Życiowe cele

Życiowe cele nie tylko pomagają nam w znalezieniu sensu tego co robimy, dają nam także paliwa pozwalając wykorzystać nasz pełen potencjał i żyć pełnią własnego życia. Żyjąc bez celu funkcjonujemy tak jak patyk rzucony do rzeki. To ciągłe poddawanie się przypadkom i życiowym okolicznościom, które albo spełnią albo nie spełnią naszych oczekiwań - dając tym samym energię do narzekania i zamartwiania się. Posiadanie życiowego celu sprawia, że stajemy się proaktywni, widzimy sens tego co robimy i jak spędzamy nasz czas.

Na zakończenie dzisiejszego artykułu mam dla Ciebie jeszcze jedno, krótkie ćwiczenie. Do każdego z wyżej wymienionych przykładów dobuduj zakończenie:

    - Gdybym miał wpływ na to jak wyglądają może życiowe cele …
    - Gdybym zaakceptował to, że tylko ja odpowiadam za to, że jestem szczęśliwy …
    - Gdybym stał się odpowiedzialny za swoje emocje …

Pamiętaj, by kończąc powyższe zdania pisać to co pojawia się w Twojej głowie jako pierwsze. Tak jak w poprzednim ćwiczeniu nie analizuj, nie zastanawiaj się nad odpowiedziami, pisz to co siedzi w Twojej głowie i obserwuj efekty własnej pracy.


|

Sukces to … czyli 8 cech wspierających Twój rozwój osobisty

Czym jest dla Ciebie sukces? Czy sukces to strumień gotówki płynącej na Twoje konto, otaczający Ciebie luksus oraz świadomość bezpieczeństwa jaką mogą zapewnić Ci pieniądze? A może to dobrze prosperująca firma, której prowadzenie daje Ci mnóstwo satysfakcji i przyjemności.

Dla mnie sukces to marzenia, które pojawiają się na mojej drodze każdego dnia. Odkrywanie tajemnic w samym sobie oraz przyjaciele na których zawsze można liczyć. Ścieżka, która pozwala mi spojrzeć na siebie w lustrze i wiedzieć, że wszystko co robię, idzie po mojej myśli.

Kiedy sięgam pamięcią kilkanaście lat wstecz kojarzę sukces z dużymi pieniędzmi, studiami za granicą, własnym biznesem, drogimi samochodami i garniturem za kilka tysięcy złotych. Myślałem wówczas, że jest to coś zarezerwowane dla prawdziwych wybrańców losu, coś czego nigdy nie doświadczę. Od tamtego czasu w moim życiu zmieniło się tak wiele, że kiedy myślę o tamtych chwilach, na mojej twarzy pojawia się uśmiech i wspomnienie dawnych lat. Dziś pomimo tego, że nie jestem absolwentem Harvardu, nie chodzę w garniturze za kilka tysięcy złotych, nie posiadam milionów na koncie,uważam siebie za człowieka sukcesu.Kogoś komu droga nadała głębszy sens bycia, pokazując jednocześnie, że warto iść w tym kierunku oraz cieszyć się z najmniejszych wydarzeń.

Sukces to droga, którą podążasz

Zainspirowany jednym z tysięcy wystąpień zamieszczonych na kanale TED-Ed postanowiłem podzielić się z Tobą swoimi przemyśleniami na temat sukcesu, tym czym dla mnie jest oraz elementami, które go wspierają. Zaczynamy!

- Spróbuj pokochać to, co robisz 

Nie znam nikogo kto osiągając coś nieprzeciętnego, nie angażuje w to swojego całego serca.

Poznałem natomiast kilka osób, które dzięki miłości do tego co robią, wkładanej w to potężnej dawce energii oraz zaangażowaniu są dziś autorytetami w swoich dziedzinach. Widzisz, kiedy ponad trzy lata temu na blogu pojawił się mój pierwszy post nie wiedziałem jak długa droga jest jeszcze przede mną. Chęć dzielenia się swoimi przemyśleniami sprawiła, że pomimo wybojów, które pojawiały się częściej niż sądziłem trwam w pisaniu do dnia dzisiejszego. Co więcej z roku na rok daje mi to coraz więcej radości i satysfakcji. Nigdy nie przypuszczałem, że moje wolne myśli, podejście do życia oraz to jak postrzegam świat, ludzi, emocje, znajdzie tak wielu odbiorców. Wiem również, że wszystko to dzięki energii, którą dostarczają mi wasze maile, pytania i komentarze pojawiające się w postach poniżej.

- Pracuj ze swoimi marzeniami

Jak głosi jedno z polskich przysłów: bez pracy nie ma kołaczy, dlatego żeby coś osiągnąć, zwłaszcza w sferze marzeń, trzeba najpierw na to zapracować. Wiele osób z którymi prowadzę sesje indywidualnie oraz szkolenia, opowiada mi jak wiele chcieliby osiągnąć. Świetnie, bardzo mnie cieszy, że wciąż spotykam osoby, które szukają zmian. Aby jednak zmienić coś w swoim życiu, poza głoszonymi deklaracjami należy wystartować z bloków startowych i zabrać się ostro do pracy.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wiele z tych osób po tygodniu ciężkiej pracy lub szkoły jedyne na co ma ochotę to rzucić się na łóżko, chwycić pilota i „zastopować myślenie”. Czy jest to jednak najlepsze rozwiązanie? Czasami wyłączenie telewizora na 30 minut wystarczy aby uczyć się wymarzonego języka. Ten sam czas można wykorzystać na czytanie ciekawych książek, pisanie wierszy, bieganie albo naukę kuchni molekularnej. Wszystko leży w Twoich rękach, dlatego pomimo trudności zacznij wiec działać. Nawet niewielki wysiłek w perspektywie kilku kolejnych lat może przynieść niezwykłe rezultaty.

- Koncentruj się tylko ja jednym celu

Kiedy kilka lat temu rozpoczynałem przygodę z TypeDreamers, jednorazowo realizowałem dziesiątki pomysłów na wielu frontach. Nie myślałem wówczas o ilości pracy jaką należało włożyć w ich wykonanie oraz „sercu” o którym pisałem wcześniej. To dlatego pisanie bloga, tworzenie sklepu internetowego, prowadzenie szkoleń i warsztatów, oraz wykonywanie kilku innych czynności sprawiało, że każdy z projektów ledwo „dzióbałem”.

Pomimo wielu przeczytanych książek na temat produktywności i tym jak stać się bardziej wydajnym, musiało minąć sporo czasu abym zrozumiał dlaczego koncentracja na jednej rzeczy jest tak ważna. Teraz wiem, że kiedy angażuje się w 100% tylko najednej rzeczy, jednej kategorii umiejętności które chce rozwijać, istnieje duże prawdopodobieństwo, że na jej płaszczyźnie odniosę sukces.

„Jeśli nie zmienimy kierunku, to zapewne dotrzemy tam dokąd zmierzamy.” – Chińskie przysłowie

- Znajdź energię do działania

Bez odpowiedniej dawki energii nawet najlepszy pomysł i projekt, największa wizja Twojej przyszłości jest skazana na porażkę albo spore opóźnienie. Jak zapewne wiesz ze swoich poprzednich doświadczeń we wszystkim co robisz w dłuższym okresie czasu pojawiają się trudności. To, że się one pojawią to pewniak, dlatego warto się do nich przygotować. Co tu dużo pisać, budowanie niesamowitej wizji wymaga ogromnej ilości paliwa. To dlatego tak ważne jest abyś znalazł motywację do działania. Sam wiesz, że dzięki niej będziesz w stanie utrzymywać się na fali, pracować na najwyższym poziomie przez dłuższy czas.

Mnie w jej poszukiwaniu najczęściej wspierają biografie inspirujących osób oraz dziesiątki książek o rozwoju osobistym. Zasilam się także ciekawymi prelekcjami, wystąpieniami oraz warsztatami w których biorę częsty udział. Wszystko to nie tylko pozwala mi funkcjonować na wysokich obrotach ale i inspiruje do stawiana sobie nowych, bardziej ambitnych wyzwań.

- Wciąż generuj nowe pomysły

W mojej głowie każdego dnia generują się dziesiątki pomysłów. Oczywiście większość z nich jest „błyskiem”, który po chwili racjonalnego spojrzenia czeka na swoją kolej w poczekalni albo odchodzi do lamusa. W tym wszystkim nie to jest jednak najważniejsze. Zauważyłem, że im więcej pomysłów tworzę, tym moja wyobraźnia sprawniej pracuje. Dlatego ważne, jak nie najważniejsze w tym wszystkim jest to aby pracując nad nowymi pomysłami każdego dnia myśleć o pobudzaniu wyobraźni i kreatywności. Pamiętaj,sukces to drogą, a nie sam cel dlatego im więcej dróg prowadzi Cię do celu, tym większą masz szansę, że czeka Cię niesamowita podróż. 

- Każdego dnia pamiętaj o samodoskonaleniu

Podobno kto się nie rozwija, ten się cofa, dlatego każdego dnia udoskonalał siebie samego. Rob to, co sprawia Ci największą frajdę, pamiętając jednocześnie aby przybliżało Cię to do wyznaczonego wcześniej celu. Planuj, analizuj i wyciągaj wnioski, staraj się nigdy nie „osiąść na laurach”. Sprawdzaj co jeszcze jest do zrobienia, aby to co robisz przynosiło Ci jak najwięcej korzyści.

Pamiętaj, zrób co w Twojej mocy aby wypracować w sobie wspierające Cię nawyki. Aby ułatwić Ci to zadanie zapraszam Cię do czytania jednego ze swoich poprzednich artykułów. 5 nawyków, które możesz zacząć wyrabiać każdego dnia to artykuł w którym dowiesz się o kilku przyzwyczajeniach pracujących na Twój sukces.

- Twórz wartość, którą będziesz dzielić się z innymi

Sukces nie powinien być indywidualnym czerpaniem korzyści, dla mnie jest to przede wszystkim dawanie oraz dzielenie się wartościami, które są mi bliskie i które wyznaje.

Aby stworzyć TalkUP w formie, która pojawiła się w mojej głowie ponad roku temu potrzebowałem wsparcia i ludzi chętnych do pomocy. Zależało mi na tym aby zbudować świetny zespół, co więcej potrzebowałem kogoś kto wyznawałby podobnie wartości co ja. Nie spodziewałem się jednak, że odzew ze strony internautów będzie tak wielki. Dziesiątki godzin zajęło mi przeprowadzenie wszystkich rozmów. Pytanie o powody dla których każda ze zgłoszonych osób chciałaby wziąć udział w tym projekcie pozwoliło mi zbudować zespół, który obecnie tworzy 6 osób.

Nie przypuszczałem, że zbierając ludzi o podobnych wartościach, osoby z tak wielu różnych branż, uda się tworzyć tak sprawnie działający mechanizm. Wiem, że pomogła mi w tym wizja tego co chcę z nimi stworzyć, wartości, które wspólnie wyznajemy oraz czekające na nas wyzwanie.

- Bądź nieustępliwy w realizacji własnych marzeń

Może się okazać, że na realizację swojego planu będziesz potrzebował wielu lat. To długo, zwłaszcza jeśli należysz do osób niecierpliwych, które chciałby mieć wszystko na „dzisiaj”. Co za tym idzie pojawiający się opór i trudności są jedynie kwestią czasu.

Dla mnie takie trudności są jako egzamin własnej wytrzymałości. To dzięki nim udowadniam sobie, że to co robię jest słuszne i pomaga wielu ludziom. Oczywiście chyba jak większość chciałbym aby wiele rzeczy toczyło się szybciej, szło sprawniej i przynosiło więcej korzyści. Oczywiście jak większość nie na wszystko mam wpływ, co bywa frustrujące. Jednak przykład Jobsa, Edisona czy Gandhiego pokazał, że tylko ludzie nieustępliwi w swoich działaniach są w stanie tworzyć oraz osiągać niesamowite rzeczy.

To wszystko na dziś. Jeśli artykuł, który właśnie przeczytałeś przypadł Ci do gustu lub wyznajesz podobne do mnie wartości, pomóż mi w jego rozpowszechnieniu. Podziel się nim, pokaż bliskiej osobie lub zwyczajnie zostaw komentarz poniżej, wszystko zależy od Ciebie. Teraz Twoja kolej, dziękuję za pomoc!


|

Jak zaakceptować siebie i cieszyć się tym co masz i kim jesteś

Pamiętam, że jako nastolatek borykający się z wieloma trudnościami młodości, moje pewność siebie nie była zbyt wysoka, nigdy nie byłem też gwiazdą towarzystwa, jednak największym wyzwaniem było dla mnie to, aby zaakceptować siebie. Miewałem wiele trudnych chwil, z którymi radziłem sobie najlepiej jak umiałem. Kilkanaście lat temu na temat emocji nie wiedziałem zbyt wiele, może poza faktem ich istnienia. Nie przeszkadzało mi to, jednak w wypieraniu wszystkiego, co negatywne, stwarzając przy tym sytuację, jakby nic się nie działo. Nie potrafiłem w tak prosty jak dziś sposób nawiązywać i budować relacji, rozmawiać godzinami lub siedzieć w absolutnej ciszy, która kiedyś tak bardzo mnie krępowała. Mój własny umysł stanowił dla mnie zagadkę, której rozwiązania nie znałem.

W dzisiejszym artykule podzielę się z Tobą wnioskami z doświadczeń, które na przełomie kilkunastu lat miały miejsce w moim życiu. Opowiem Ci o zmianach, które w tym czasie we mnie zaszły oraz o tym, co udało mi się dostrzec. Pokażę także, w jaki sposób i Ty, jeśli jeszcze tego nie potrafisz, możesz zaakceptować siebie. Przecież, gdybym w tamtym czasie pozwolił sobie na bycie tym kim chciałem być, dostrzegł swoje potrzeby, odkrył drzemiące we mnie lęki, gniew, chęć przynależenia do grupy, moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. Wystarczyło odnaleźć jeszcze więcej tego, co było dobre, cieszyć się tym i korzystać z tego każdego dnia. Od tamtych chwil upłynęło już dużo czasu, a dziś moje życie wygląda zupełnie inaczej. Dziś jako dorosły już mężczyzna potrafię przyznać się do popełnionych błędów, kochać swoich bliskich, siebie samego, znam swoją wartość oraz poziom własnej dojrzałości emocjonalnej

Aby przybliżyć Ci wszystko to co na przełomie tych kilkunastu lat miało miejsce w moim życiu podzieliłem temat dzisiejszego artykułu na trzy następujące po sobie kroki. Oto pierwszy z nich:

Jak krok po kroku zaakceptować siebie

Dla mnie tym krokiem była próba zrozumienia tego, czym są moje emocje. W jaki sposób są wywoływane oraz dlaczego ich obserwacja jest tak pomocna. O tym w jaki sposób zapanować nad emocjami pisałem w jednym z poprzednich artykułów, możesz śmiało zajrzeć do tego ćwiczenia.

Poznając własne emocje, samoakceptacja stała się dla mnie jak wrodzony egoizm, ten pozytywny - pozwalający mi troszczyć się o siebie. To dzięki niemu moja samoocena wzrosła, zacząłem akceptować pojawiające się we mnie pozytywne i negatywne emocje. Przestałem mieć do siebie pretensje o wiele rzeczy, które kiedyś nie dawały mi spokoju. Małymi krokami uczyłem się dostrzegać to, co we mnie pozytywne i dobre. Wiedziałem, że nie wszystkie z moich emocji muszą być dobre albo złe, czarne albo białe. Pojawiło się wówczas wiele „kolorów”, które do dziś sprawiają, że moje życie jest bardziej barwne.

Krok pierwszy - chętniej doświadczaj pojawiające się zmiany

Kiedy już miałem za sobą pierwszy etap, pojawiła się we mnie chęć doświadczania wszystkiego, co omijało mnie przez wiele lat wstecz. Zdałem sobie sprawę, że wszystko to, co czuję, myślę, to jak postępuję i postrzegam świat, jest nierozłączną częścią mnie, a wypieranie tego faktu godzi w moją samoakceptację i poczucie własnej wartości. Nie musiałem już, wręcz nie chciałem nawet uciekać przed uczuciami, które się we mnie pojawiały. Zwłaszcza tymi, które nie zawsze były dla mnie przyjemne. Wówczas zacząłem dostrzegać jak wiele rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem zaczęło sprawiać mi frajdę.

Kolejnym odkryciem, które miało wtedy miejsce, było pojawienie się świadomości występowania emocji. Wiedziałem, co czuję, jednak wciąż nie potrafiłem nad tym zapanować. Nadal brakowało mi umiejętności, która pozwoliłaby, w jakimś stopniu radzić sobie z tym, co czuję. Byłem świadom pewnych procesów, jednak nie potrafiłem nad nimi zapanować, brakowało mi samokontroli. Ona pojawiała się stopniowo.

Oba te odkrycia pozwoliły mi spojrzeć na siebie z zupełnie nowej perspektywy. Mając już umiejętność obserwowania siebie nabrałem umiejętności realnego spojrzenia na własną osobę. Przestałem żyć w przeszłości, która nie pozwalała mi zrobić kroku w przyszłość. Zacząłem w pełni akceptować swoje doświadczenia. Jeśli odczuwałem strach, lęk lub złość był to dla mnie fakt, który kiedyś wypierałem, przestałem oszukiwać samego siebie. Nie zaprzeczałem, nie szukałem tłumaczeń, po prostu tak było, taka była rzeczywistość. Gdybym nie przyznał, że nieświadomie byłem kontrolowany przez emocje, w jaki sposób mógłbym zacząć nad nimi panować? Niesamowite było w tym wszystkim to, że kiedy pojawiła się akceptacja, negatywne emocje przestały tak bardzo doskwierać. Niczym w fizyce, kiedy to ja „odpuściłem”, emocje również odpuściły. Zajęło mi to mnóstwo czasu, jednak na tym etapie czułem niezwykłą moc. Samoakceptacja uczuć, akceptowania siebie za to, co czuję i kim jestem stały się fundamentem mojego dalszego rozwoju.

Ćwiczenie - bądź dla siebie najlepszym przyjacielem

Trudno jest zaakceptować siebie, jeśli nie akceptuje się własnych zachowań. Zwłaszcza takich, które nie są spójne z własnymi wartościami. I choć wiemy, że nam nie służą, mimo to nadal je robimy. Takim przykładem może być objadanie się na noc słodyczami lub regularne picie napojów gazowanych zawierających dziesiątki gram cukru. Z jednej strony wiemy, że nie wnoszą one nic dobrego do naszego organizmu, z drugiej zaś trudno jest nam się im oprzeć. Co za tym idzie, zapewne istnieją powody, dla których zachowujemy się tak, a nie inaczej. Nie zrozumiesz siebie w pełni, jeśli każde ze swoich działań, uczuć i zachowań będziesz oceniał w kategoriach zły i dobry. Pamiętaj, że za tym wszystkim kryje się coś więcej niż tylko czarno-biały świat.

Teraz chciałbym zaprosić Cię do pewnego ćwiczenia, które znalazłem w jednej z wielu czytanych przeze mnie książek, a które może Ci pomóc zaakceptować siebie.

  • Stań przed lustrem, a następnie spójrz na swoją twarz i ciało.
  • Zacznij przy tym obserwować swoje uczucia oraz myśli pojawiające się w Twojej głowie. Nie koncentruj się na szczegółach swojego wyglądu, spójrz na siebie z ogólnej perspektywy. Zauważ, jak się z tym czujesz, czy przychodzi Ci to łatwo, czy może sprawia wiele trudności. Jeśli czujesz się na siłach, możesz wykonać to ćwiczenie stojąc nago, zwiększysz wówczas jego moc.

Obserwując siebie, możesz zauważyć, że nie każda z części Twojego ciała lub twarzy podoba Ci się tak samo, ja przynajmniej zauważyłem to u siebie. Znam wiele osób, które nie są w stanie zaakceptować swojego ciała. Nie podoba im się ich odstający brzuch, za małe piersi, zbyt duże "wałeczki" czy  owłosienie na ciele itd. Uważają, że są zbyt grubi, mają zbyt mało mięśni i są chudzielcami. Jednak w tym ćwiczenie nie chodzi o szukanie tego, co nam się w nas nie podoba. Jest to w pewnym sensie doświadczenie dalej Ty dalej obserwuj siebie przez kilka minut.

  • Po kilku minutach obserwacji powiedz do sobie: „Pomimo wszystkich moich niedoskonałości na moim ciele akceptuje siebie takim, jaki jestem, bez zastrzeżeń i w całości” Pamiętaj, by wciąż pozostawać skoncentrowanym i patrzeć w lustro. Powtórz całą sekwencję kilka razy, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz.

Może się okazać, że nagle część Ciebie zacznie protestować, wygłaszać sprzeciw starając się pokazać Ci, że pewnych defektów nie możesz zaakceptować. Pamiętaj „akceptować” nie musi oznaczać „lubić”. Na chwilę obecną tak wygląda Twoje ciało, zaakceptuj ten fakt, nie neguj i nie wypieraj. Doświadczać czegoś to w pełni akceptować wszystko, co ma obecnie miejsce. W tym przypadku będzie to fakt, że stoisz przed lustrem i obserwujesz swoje ciało.

Powtarzaj to ćwiczenie tak długo, jak będziesz tego potrzebował, niech to będzie tydzień lub dwa. Za każdym razem obserwuj swoje reakcje i to, jak kształtują się Twoje emocje. Jestem przekonany, że z czasem Twój poziom samoakceptacji wzrośnie, co znacząco poprawi komfort Twojego życia.

Jeśli podoba Ci się dzisiejszy wpis, pomóż mi w rozpowszechnianiu tego artykułu. Podziel się nim z kimś bliskim, kliknij LUBIĘ TO, zostaw poniżej komentarz, podaj go dalej. Dziękuję!


|

Self – coaching krok po kroku, czyli jak dążyć do harmonii w życiu

Pokonywanie własnych barier oraz idący za tym sukces, to dla mnie uczucie sprawiające najwięcej satysfakcji. Kluczem do osiągnięcia takiego staniu jest przede wszystkim praca nad sobą, dyscyplina oraz self – coaching, którą od wielu lat praktykuję. To podróż pełna niesamowitych przygód, droga poznania samego siebie, odkrywania własnych wartości i nawyków, często wyrabianych latami. To także możliwość spojrzenia w głąb własnych emocji oraz przemyśleń, które każdego dnia płyną w głowach każdego z nas.

Umożliwić ma to blog, który już w najbliższym czasie doczeka się setnego artykułu. Traktuję go jako zbiór wskazówek, narzędzi, technik, pytań, z których korzystam każdego dnia, a które zebrałem w jednym miejscu. Wszystko po to, aby stworzyć możliwości wyruszenia drogę, o której wspominałem. To jednak nie koniec, aby jeszcze bardziej przybliżyć Ci wszystko to, o czym możesz przeczytać na blogu, stworzyłem wyjątkową serię rozwojowych wpisów.

Czym jest Self – coaching krok po kroku

Self – coaching krok po kroku to cykl artykułów będących „skrzynką narzędzi”, dzięki której możesz zajrzeć w głąb siebie. Będę się dzielił z Tobą swoimi przemyśleniami, odkrywał przed Tobą proste, acz skuteczne techniki. Sprawi to, że każdy z wpisów stanie się bardziej praktyczny. Zyskasz dzięki temu możliwość wzrostu, poszerzenia własnych horyzontów oraz co najważniejsze - wiedzę, z której będziesz mógł korzystać w każdej chwili. Zanim jednak zaczniesz swoją przygodę i wystartujesz z bloków startowych, chcę, abyś zastanowił się nad celem, który chciałbyś zrealizować. Bowiem, Self – coaching to tylko i wyłącznie praca nad sobą oraz nad tym na co masz wpływ. Ważne jest, aby cel, który chcesz zrealizować był tylko i wyłącznie Twój. Zdaję sobie sprawię, że wyznaczenie celu nie zawsze przychodzi w ciągu kilku minut. Chcę Ci jednak pokazać, że zaczynając od niego Twoja droga staje się bardziej prosta i bardziej wyraźna. A, żeby jeszcze lepiej uświadomić Ci jego wagę, mam dla Ciebie fragment powieści napisanej przez Lewisa Carrollam, jestem pewien, że ją znasz.

    - Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? - mówiła dalej Alicja
    - To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść - odparł Kot-Dziwak
    -  Właściwie wszystko mi jedno. - rzekła Alicja
    - W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.- powiedział Kot-Dziwak
    -  Chciałabym tylko dostać się dokądś - dodała Alicja w formie wyjaśnienia
    -  Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo. - odparł Kot-Dziwak

Zatem, droga bez celu jest możliwa. Bywa jednak kręta i długa, a przecież nie na tym Ci zależy, prawda?

Zacznijmy więc od pytań, które mogą pomóc Ci w wybraniu lub sprecyzowaniu takiego celu.

Co konkretnie chcesz osiągnąć? Dlaczego jest on dla Ciebie ważny?

Dla mnie te pytania stanowią fundament pracy nad celem. Pracowałem ostatnio z klientką, która chciała zmienić coś w swoim życiu. Wiedziała już, co sprawia Jej najwięcej satysfakcji. Jednak nie wiedziała, w jaki sposób może to wykorzystać. Mówiła o wykorzystywaniu swojej nieprzeciętnej umiejętność mówienia, byciu trenerem, który szkoliłby ludzi. Jednak gdy zapytałem ją jak konkretnie chciałaby szkolić, o czym będzie opowiadać i do kogo miałaby trafić, wówczas nie wiedziała nic. Zastanów się przez chwilę nad własnymi umiejętnościami. Co już potrafisz? Robienie czego sprawia Ci największą satysfakcję i frajdę? Kiedyś, na początku swojej rozwojowej przygody myślałem, że wystarczy robić to, co się kocha, aby nie przepracować ani jednego dnia. Dziś wiem, że jest to duży przywilej, bo trudno jest żyć pasją, z której nie jesteś w stanie się utrzymać. Dlatego, jeśli jesteś na początku swojej przygodny, a chcesz dokonać wielkich zmian w swoim życiu, rób to powoli, ale sukcesywnie. Analizuj statystyki, wyznaczaj cele po to, aby każdego dnia być coraz bliżej własnych marzeń.

Po czym poznasz, że osiągnąłeś swój cel?

To kolejne z pytań, które uważam za kluczowe w realizacji celów. Często, aby zobaczyć końcowy efekt pojawiających się w głowie pomysłów używam wizualizacji. To Stephen Covey w swoich książkach pisał aby zacząć z wizją końca. Wyobraź sobie budowę domu, spójrz, że nawet najdrobniejszy detal zanim zostanie przeniesiony na projekt musi pojawić się w wyobraźni projektanta. To samo dzieje się, kiedy projektujemy wnętrze, w którym chcemy mieszkać. Tutaj prym wiodą kobiety, z którą o tym nie rozmawiam każda z nich wie jak będzie wyglądał jej wymarzony dom, mieszkanie lub pokój. Wyobraź sobie ostateczną wizję każdego z Twoich planów. Może to być wizja firmy o której marzysz, wyglądu biura, w którym będziesz pracować, dyplom uczelni, który z dumą zawiesisz na ścianie. Pamiętaj, że każde marzenie miało swój początek w wyobraźni jego twórcy.

Kto może Ci pomóc w osiągnięciu Twojego celu?

Czasami trudno jest nam realizować swoje cele samemu. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy cel, który sobie wyobrażamy, jest złożony i wymaga wiedzy z wielu dziedzin. Zastanawiałeś się kiedyś, czy jest ktoś kto może pomóc Ci w jego realizacji? Może będzie to Twój własny DREAM TEAM, z którym stworzysz coś niesamowitego. Inwestor, dzięki któremu będziesz w stanie zapewnić swoim projektom płynność finansową na najbliższe kilka miesięcy. Może wystarczy Ci rodzina i przyjaciele, którzy będą dla Ciebie wsparciem w chwilach rezygnacji? Ja tworząc wizję kolejnego projektu wiedziałem, że sam nie jestem w stanie go zrealizować. Od samego początku, już w pierwszych dniach realizacji wizji, zacząłem wyobrażać sobie zespół, z którym będę pracował. Myślałem o specjalistach, których potrzebuję, o atmosferze, jaka będzie panowała w projekcie, a nawet o wystroju naszego przyszłego biura.

Co lub kto może stanąć Ci na przeszkodzie?

To tylko kwestia czasu, gdy na Twojej drodze pojawią się pierwsze trudności i wyzwania. Zawsze może pójść coś nie tak i nie ma w tym nic dziwnego. Dlatego tak ważne jest, abyś już dziś nie tylko miał tego świadomość, ale i był na to dobrze przygotowany. Nie bez powodu wielu twórców start-upów zastanawia się nad tym, jak taki projekt można uśmiercić. Poświęć chwilę i pomyśl, co może stać się dla Ciebie największym wyzwaniem? Na jakie trudności możesz natrafić? Nie żałuj sobie czasu na tego typu analizy, im szybciej wykryjesz problemy, tym więcej będziesz miał czasu na ich rozwiązanie.

Co będzie Twoim pierwszym krokiem w jego realizacji?

No dobra, określiłeś już co konkretnie chcesz zrobić. Wiesz także po czym poznasz, że Ci się udało, kto może Ci pomóc oraz co może pójść nie tak. Kolejny krok to już tylko podwinąć rękawy i zacząć tworzyć. To kiedy zaczynasz? Przecież nic więcej nie jest Ci już potrzebne.

To wszystko na dziś, powodzenia w realizacji własnych planów. Jeśli uważasz, że materiał, który dla Ciebie stworzyłem może pomóc Tobie lub komuś kogo znasz, mam do Ciebie prośbę. Pomóż mi w rozpowszechnianiu tego artykułu. Podziel się nim, zostaw komentarz, kliknij LUBIĘ TO, udostępnij, podaj dalej, każda forma jest dobra. Dziękuje!


|

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęśliwym CZĘŚĆ I

Od momentu rozpoczęcia podróży z rozwojem osobistym szukam odpowiedzi na pytanie co zrobić, aby być szczęśliwym. Eksplorując tajemnice własnych zachowań, nawyków, tak naprawdę całego umysłu odkrywam wiele wartości i przekonań, które do dziś mnie zaskakują. Oczywiście poprzez poznanie tego co we mnie dobre odsłoniłem również wartości, które ograniczały mój potencjał, generowały trudności i sprawiały, że nie zawsze było mi „lekko”. Abyś i Ty zapoznał się z moimi odkryciami, stworzyłem listę 10 rzeczy, które sukcesywnie przestawałem robić. Wszystko po to, aby moje życie stało się prostsze i było w nim więcej radości.

10 rzeczy, których nie powinieneś robić aby być szczęsliwym

Przed Tobą znajduje się lista wielu codziennych zachowań i przekonań, które nie pozwalają pozbyć się nagromadzonego w nas stresu i negatywnych emocji. Dlatego też, jeśli jesteś osobą poszukującą sensu w tym co robisz, chcesz aby każdy dzień był dla Ciebie wyjątkowy, mam dla Ciebie propozycję. Przyjrzyj się liście, weź z niej to co dla Ciebie najlepsze i zacznij działać, zaczynamy!

1. Przestań żyć tak jak oczekują tego od Ciebie inni

Zbyt wiele osób nawet tych z kręgu naszych znajomych i bliskich żyje życiem, które nie należy do nich. Okazując wdzięczność rodzicom za wiele lat trudu spędzonych nad ich wychowaniem kończą studia, na które często nie chcieli nawet iść. Podejmują się pracy, która daje im prestiż i status społeczny zapominając o tym co kochali robić w wolnym czasie. Martwią się tym co powiedzą i myślą o nich inni, jak zareagują na ich „niestandardowe” zachowania i wybory. Wolą akceptować narzucane im schematy tylko po to aby spełniać oczekiwania rodziny, otoczenia, nauczycieli i wielu innych osób. Często boją się pokazać swoje prawdziwe oblicze, tłumiąc w sobie wewnętrzy głos, który mówi im coś zupełnie innego. Żyją jak ofiary zapominając o tym, że najważniejsze to być w zgodzie ze sobą. Czuć się dobrze z tym, w co wierzymy, jak się zachowujemy, z kim spotykamy i jak spędzamy wolny czas. Przecież każdy z nas ma tylko jedno życie, które właśnie trwa. Warto abyś przeżyli je tak jak chcesz, a nie tak jak chcą tego inni.

2. Przestań myśleć o tym, że zawsze masz rację

Często poznaje osoby, które nie potrafią pogodzić się z faktem, że nie zawsze mają rację. Ich zdanie zawsze musi być brane pod uwagę, wysłuchanie i co najważniejsze to „oni”, jako jedyne mówi o tym, co jest prawdziwe. Na podstawie własnych spostrzeżeń odkryłem, że nawet na pograniczu konfliktu czy kłótni ich duma nie pozwala przyznać się im do błędu. Przecież KAŻDY Z NAS POPEŁNIA BŁĘDY, nikt nie jest alphą i omegą, nieomylną istotą, która zna na wszystko odpowiedzi. Wiem, że dla wielu z Was może to być ogromne wyzwanie, jednak uwierz mi, warto jest podjąć się tej próby. Nawet jeśli trafiasz w towarzystwo, które „mądrzenie się” ma we krwi, odpuść, bądź miły, nie wdawaj się w zbędne dyskusję. Zobaczysz jak taka postawa ułatwi życie Tobie i innym z Twojego otoczenia.

3. Przestań wierzyć w swoje ograniczenia

Henry Ford powiedział kiedyś – „Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.” Jak wiele prawy jest w tym cytacie przekonałem się już dziesiątki razy. Pomimo strachu założyłem swoją pierwszą firmę. Kiedy trzy lata temu siadałem do pisania pierwszego artykułu na blogu również się bałem. Oczywiście aby przełamać drzemiący we mnie strach potrzeba sporej porcji odwagi, jednak sama odwagą to nie wszystko. Najważniejsze to podjąć działanie, podwinąć rękawy i zabrać się do pracy. Wyobraź sobie, że jesteś małym dzieckiem, które chce wejść na krzesło na którym nigdy nie było. Jeśli na nie wejdziesz zobaczysz świat z zupełnie nowej perspektywy, jeśli nie, dalej będzie żyło w dobrze sobie znanym świecie. Nie bój się marzyć, bujać w obłokach i robić wszystko co potrzebne, aby spełniać własne marzenia.

4. Przestań narzekać

Znam mnóstwo osób, które swoim narzekaniem potrafią wyssać mnóstwo energii. Nie ma dla nich dnia w którym nie narzekaliby na politykę, edukację, swoje zarobki, swoją bezsilność, dosłownie wszystko co tylko przychodzi im do głowy. Wciąż opowiadają jak wiele chcieliby zmienić zamiast wziąć się do pracy i zacząć „coś” zmieniać. Czasem odnoszę wrażenie, że jest to dla nich styl życia do którego próbują przekonać innych.

Nikt nie jest w stanie dać Ci szczęścia jeśli sam o nie nie zadbasz. Aby być szczęśliwym weź odpowiedzialność za siebie i koncentruj się na tym co możesz zmienić. Uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie większości Twoich problemów. Przestań narzekać, że nie układa Ci się w relacji skoro nie robisz nic, aby ją poprawić. Chcesz zmian to zacznij coś zmieniać. Jeśli brakuje Ci pieniędzy nie narzekaj na wciąż rosnące ceny tylko zacznij szukać sposobu na to jak zarobić więcej. I jeszcze jedno, nawet jeśli nie wszystko będzie szło tak jak chcesz, pamiętaj – nie narzekaj, działaj.

5. Odrzuć chęć posiadania nad wszystkim kontroli

Nie na wszystko mamy wpływ i nie raz już pisałem o tym na blogu. Spotykając się z ludźmi podczas rozmów kwalifikacyjnych wielokrotnie słucham o tym jak to oni robią wszystko najlepiej. Chcą być najlepsi we wszystkim zapominając o tym, że nie zawsze jest to możliwe. Daj ludziom ze swojego otoczenia lub pracy szanse pokazać swoje umiejętności. Odpuść i pozwól im działać, nawet jeśli daleko im do perfekcji, nie wszystko musi być zrobione idealnie.

Która z wyżej wymienionych cech jest tą nad którą najtrudniej zapanować? Zapraszam Cię do udziału w dyskusji i dzielenia się swoją opinią z innymi w komentarzu poniżej. Już wkrótce kolejna część artykułu.


|

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi tak aby nie zwariować

Co zrobić z osobami, które lubisz i są Ci bliskie, jednak ich negatywne nastawienie oraz wieczna krytyka tego, co robisz nie pozwala Ci rozwijać się tak jakbyś chciał? Zastanawiałeś się kiedyś, jak sobie radzić z ludźmi, którzy zamiast dodawać Ci energii wciąż narzekają, a swoim nastrojem ciągną Cię w dół? Dzisiejszy wpis jest wynikiem wielu wydarzeń, które pojawiły się w moim życiu, a które są dla mnie inspiracją do głębszego zastanowienia się nad tym problemem.

Jestem przekonany, że w swoim otoczeniu masz osoby, które nie raz pokazały Ci, że nie można na nich polegać. Kogoś, kto swoim zachowaniem i postawą sprawia, że po każdym wspólnym spotkaniu Twój poziom działania spada. Nawet ostatnio po rozmowie ze znajomym, usłyszałem z jego ust informację, że pora na zmianę i całkowity „reset” otoczenia. Sam wielokrotnie słyszałem i do niedawna myślałem, że najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach jest właśnie kompletne odcięcie się od takich osób. Szukanie kogoś, kto prezentując inne postawy spełni moje oczekiwania.

Przypadek nie istnieje

Jak sobie radzić z takimi osobami? Głęboko wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zatem skoro istnieje ktoś taki w Twoim, jak i moim otoczeniu to musi być w tym jakiś cel.

Oczywiście nie zawsze wiara w to wszystko przychodzi mi łatwo. Powiem Ci szczerze, że w sytuacjach, które wymagają ode mnie większej motywacji do działania, unikam takich osób jak ognia. Ogromną trudność sprawia mi wówczas opieranie się wszystkim negatywnym emocjom i sugestiom, które wokół mnie krążą. Takie zachowanie nie ma dla mnie sensu. Skoro jest mi źle, nie potrzebuję przecież dodatkowych źródeł wszystkiego, co negatywne. Ostatnio, jednak za sprawą pewnych wydarzeń w moim życiu uległo to zmianę.

Kilka tygodni temu „dzięki” relacji z bliską mi wówczas osobie, na mojej drodze pojawiła się bardzo nieprzyjemna i zarazem trudna sytuacja. Kompletnie nie wiedziałem, co mam z nią zrobić, jak się zachować, ani gdzie szukać pomocy. Byłem bezsilny i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Wtedy też zdałem sobie sprawię, że takie sytuacje niosą ze sobą ogromną wartość.

Przecież ludzie, którzy podcinają nam skrzydła istnieli, istnieją i pewno nie raz jeszcze pojawią się na mojej drodze. Jednak, to dzięki ich zachowaniu dostrzegłem, w którą stronę kieruję swoją energię. Uwierz mi, dla mnie było to ogromne odkrycie. Co więcej, uważam, że takie osoby są nam niezbędne, aby móc dalej się rozwijać.

Na początku mój plan był prosty, chciałem całą złość, która towarzyszyła mi w rozwiązywaniu trudności przekierować na sprawcę tego wydarzenia. To byłoby bardzo proste. Zorientowałem się wówczas, że działając właśnie w taki sposób, nie będę się różnił niczym od winowajcy. Oczywiście, forma całego działania będzie inna, jednak intencja wciąż pozostanie taka sama – pokazać komuś, że postąpił źle i nie ma racji. Zdałem sobie również sprawę, że zamiast pogodzić się z sytuacją, zaakceptować ją i finalnie zamknąć temat, wciąż obwiniałbym innych. Zatem przerzucał odpowiedzialność, o której tak często piszę na blogu.

O emocjach, które bywają pozytywne

W naszym otoczeniu zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. Trudności w pracy, nieukładające się życie prywatne, czy mała pewność siebie sprawiają, że narzekanie pojawia się naturalnie. Tak samo, jak naturalne jest dzielenie się swoimi odczuciami z osobami z najbliższego otoczenia. Oczywiście należy tego wysłuchać, ale pod warunkiem, że narzekanie występuje sporadycznie. Wszystko ma swoje grancie i chcę, abyś o tym wiedział. Pamiętasz jak pisałem, że nic nie dzieje się bez przyczyny? Analizując sytuację napotkaną przeze mnie, odkryłem, że zachowania, które tak często oceniamy w błyskawicznym tempie mają „drugie dno”. Łatwo jest nam ocenić na podstawie kilku sygnałów, że ktoś zachowuje się tak, albo inaczej, jednak czy zawsze jest to prawda?

“Anger is the immune system of the soul.” - Stefan Molyneux

Przecież nikt z nas nie marzy o tym, aby wiecznie narzekać i grymasić. Często za takim zachowaniami kryje się „pakiet emocji” oraz uczuć sprawiających, że narzekający nie jest wcale szczęśliwy. Widziałeś kiedyś osobę szczęśliwą, która narzeka i wiecznie jest jej źle? Coś takiego nie może mieć przecież miejsca. Spójrz, że za maską złości i negatywnych emocji kryje się ktoś, kto wcale nie musi wieść tak ciekawego życia jak Ty. Co więcej, takie zachowanie to dla niego jedyna droga by zamanifestować swoje niezadowolenie i dać ujście swoim negatywnym emocjom.

Rozumiem, że nie zawsze taka akceptacja jest możliwa, że tolerowanie kogoś, kto wręcz wysysa z Ciebie energię nie jest proste. Proponuję Ci jednak, abyś traktował takie osoby jako wyzwania pojawiające się na Twojej drodze. Nawet, jeśli nie chcesz go zaakceptować, odpuść i nie marnuj swojej energii.

A jak Ty radzisz sobie z osobami, które nie zawsze mają w sobie dużo radości i zadowolenia? Co byś poradził tym, którzy właśnie w takim środowisku się znajdują? Dołącz do dyskusji i napisz o tym w komentarzu poniżej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się również z innymi artykułami


|

Jak krok po kroku zwiększyć pewność siebie i zacząć wierzyć we własne siły

Pewność siebie to dla mnie jedna z tych cech, dzięki której lepiej i skuteczniej potrafimy radzić sobie z borykającymi nas codziennie trudnościami. Śmiało porównam ją do nóg przy stole zapewniających mu stabilność i sprawiających, że mebel nie kołysze się na lewo i prawo. Co jednak się stanie, jeśli którejś z nóg zabraknie? To oczywiste, utrzymanie stabilności nie będzie już tak proste i pewne.

Jak krok po kroku zwiększyć pewność siebie

Chcę, abyś zdał/a sobie sprawię z tego, że to jak na chwilę obecną jesteś pewien siebie ma bezpośredni wpływ na Twoje życie osobiste. Ma ogromne znaczenie w sposobie budowania relacji i tego, w jaki sposób myślisz oraz postrzegasz siebie, rzeczy, ludzi. Dlatego też na podstawie własnych doświadczeń, przemyśleń i popełnionych przeze mnie błędów stworzyłem listę kilku kroków, które mogą pomóc w zwiększeniu Twojej pewności siebie. Zapraszam do czytania.

KROK I: Zmień swoje słownictwo, a zmienisz swój świat

Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu, na początku mojej „rozwojowej” przygody, takie podejście było dla mnie kompletną abstrakcją. Nie wiedziałem wówczas, że to, jakich słów używam do określania swojego świata ma bezpośredni wpływ na to, jakim on jest.

Jak mawia Winifred Gallagher: Twoje życie jest sumą tego, na czym się koncentrujesz. Dlatego skupiając swoje myśli na rzeczach negatywnych, które nie wnoszą nic w Twój rozwój sprawiasz, że „świat”, w którym żyjesz nie zawsze jest tym wymarzonym. Jeśli zależy Ci na zmianie, Twoja pewność siebie ma wzrastać, a Ty z każdym dniem masz stawać się osobą, która każdego dnia wierzy w siebie, jest pewna tego co robi i jak żyje. DOBIERAJ SWOJE MYŚLI ROZWAŻNIE. Przyglądaj się im i pamiętaj, że nie zawsze są one zgodne z prawdą o Tobie, Twoich marzeniach i pasjach, tym jak wyglądasz i wieloma innymi rzeczami, które nieustannie mkną w głowach każdego z nas. To dlatego, aby utrzymać swoje myśli w pozytywnych ramach stworzyłem TypeDreamers oraz motywacyjne plakaty i kartki Dzięki temu od samego rana moje myśli kieruję w odpowiednim dla mnie kierunku.

"Jesteśmy kształtowani przez nasze myśli. Jesteśmy tym, czym one są. Gdy umysł jest niezmącony, przychodzi szczęście i podąża za nami jak cień" - Buddha

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, na którą chcę Ci zwrócić uwagę. Mianowicie na maruderów i hejterów, którzy skutecznie będą stawać na Twojej drodze próbując udowodnić Ci, że nie masz racji, że to nic nie daje i jest po prostu głupie. Ich nie interesuje Twoje życie, marzenia, co robisz teraz i co chciałbyś robić kiedyś. Dlatego już dzisiaj przestaw swój marudomierz do zera i uodparniaj się na ludzi tego typu.

KROK II: Weź pełną odpowiedzialność za zwoje życie

Kolejnym krokiem, którego zadaniem jest zwiększyć Twoją pewność siebie jest wzięcie odpowiedzialności za siebie, swoje słowa, zdrowie, sposób myślenia o sobie, swoje emocje, uczucia, szczęście. Koniec z narzekaniem na coś, co nie układa się po Twojej myśli. Bierz życie w swoje ręce i zacznij coś zmieniać. Jim Rohn powtarzał, że jeśli coś się nam nie podoba to warto to zmienić, nie jesteśmy drzewami.

Odpowiedzialność za własne życie jest ogromnym wyzwaniem i niesamowitą przygodą. Nie jest łatwo przestać narzekać i zacząć coś zmieniać. Znam mnóstwo osób, które godzinami są w stanie marudzić i grymasić, gdy coś im nie wychodzi. Paradoksem tego wszystkiego jest jednak to, że ani minuty nie poświęcają one na to, aby ruszyć się z miejsca i spróbować zrobić coś inaczej. To tak, jakbyśmy uderzali głową w betonową ścianę licząc na to, że szybko popęka.

KROK III: Zerwij ze swoją przeszłością

Jedni myślą o przeszłości i się jej boją, inni natomiast myśląc o niej czerpią z niej zasoby zastanawiając się, co przyniesie im przyszłość. Tak naprawdę przeszłość nie istnieje. To tylko koncept, który miał kiedyś miejsce. Przeszłość każdego z nas to doskonała baza doświadczeń i przeżyć z nimi związanych.

Oczywiście przeszłość to także miejsce wielu negatywnych emocji, rozczarowań, zawodów, porażek i przykrości, które przeżyłeś. Ok, zdarzyło się, jednak po co przeżywać wszystko od nowa i po raz kolejny skoro nie wnosi to w Twoje życie nic pozytywnego. Ciągłe rozpamiętywanie tylko ogranicza Twoje obecne zasoby, sprawia również, że zamiast żyć teraźniejszością, myśleć o rzeczach, na które możesz mieć wpływ, ciągle koncentrujesz swoje myśli na tym, czego już nie możesz zmienić.

Mam dla Ciebie pewną propozycję, a w zasadzie doświadczenie, które chciałbym, abyś wykonał. Usiądź wygodnie i wyobraź sobie, że jeden dowolnie wybrany przez Ciebie dzień spędzisz chodząc tyłem. Do pracy, na zakupy, po domu robiąc sobie coś do picia. Jak się czujesz? Jest to dla Ciebie wygodne i przyjemne? Pomyśl, że tak właśnie większość z nas spędza każdy dzień - rozpamiętuje, analizuje, rozmyśla nad tym, co zdarzyło się im kiedyś. Zamiast tego warto koncentrować się na przyszłości, która nadejdzie i którą można zmieniać.

KROK IV: Zaakceptuj siebie takim, jaki/a jesteś

Słyszałem kiedyś, że nie można kochać kogoś bardziej niż siebie samego. Nie mam tu oczywiście na myśli narcystycznego i egoistycznego podejścia do wszystkiego, tylko pełną akceptację i miłość do siebie. Jak inaczej zwiększyć pewność siebie, jeśli patrząc w lustro tak wielu z nas nie potrafi zaakceptować tego kim są i jak wyglądają.

Uważaj, bo chcę podbudować Cię trochę na duchu: Jesteś najlepszą wersją siebie, najpiękniejszą, najbardziej inteligentną, najbardziej ambitną. Uwierz w to, a zaczniesz dostrzegać mnóstwo sygnałów, które to potwierdzą. Nie musisz być przecież idealny we wszystkim i robić wszystkiego tak, że „mucha nie siada”. Takie podejście bardzo często nas demotywuje. Ja wpadając na każdy z moich pomysłów mówię sobie, że jestem geniuszem, że moja podświadomość podrzuciła mi właśnie genialny pomysł, za który jestem jej wdzięczny. Akceptacja tego, jaki jesteś jest moim zdaniem kluczem do pracy nad budowaniem kolejnych etapów bycia pewnym siebie.

KROK V: Pamiętaj o ciągłym doskonaleniu samego siebie.

Tak często słyszymy o sportowcach, naukowcach lub przedsiębiorcach, którzy odnieśli sukces,   nad którym długo pracowali. Zapominając jednocześnie o sercu i wysiłku wkładanym przez lata we wszystko to, co przyniosło im taki właśnie efekt. Rozmawiając na temat rozwoju osobistego powtarzam zawsze: rozwój osobisty jest jak kąpiel - to, że wczoraj się kąpałeś nie oznacza, że dziś jesteś czysty. To ciągłe zmaganie się z własnymi nawykami, przyzwyczajeniami, przekonaniami, które przez lata gromadziliśmy, a które dziś chcemy zmienić. Jest dużym wyzwaniem zmienić to wszystko w kilka chwil. Dlatego pracując indywidualnie z klientami często służę im jedyne, jako „iskra”, pewnego rodzaju zapalnik, który inspiruje ich do zmian.

Uważam, że z pracą nad pewnością siebie jest podobnie. To proces ciągłego wyznaczania i osiągania celów. Na początku małych, żeby się dowiedzieć, że jesteśmy w stanie zrobić coś, co wydawało nam się nieosiągalne. Z czasem, aby nasza pewność siebie mogła rosnąć, nasze cele powinny stawać się coraz bardziej wymagające i ambitne. Dlatego już dziś zacznij wyznaczać sobie cele, planuj swój dzień, tydzień, miesiąc, aby nie działać po omacku. Każdy nawet najmniejszy sukces traktuj jak wygraną i czekaj na więcej. Zobaczysz, że możesz osiągnąć wszystko, co pojawiło się w Twojej głowie.

To wszystko na dziś, pamiętaj o tym, aby się nie poddawać, bycie kimś pewnym siebie pomoże Ci w realizacji wielu Twoich celów i pozwoli spojrzeć na wiele rzeczy z zupełnie innej perspektywy. Daj również znać w komentarzach, co jeszcze Twoim zdaniem powinno stać się elementem budowania pewności siebie.


|

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić CZĘŚĆ II

Umiejętne obserwowanie siebie potrafi nie tylko inspirować do zmian, lecz daje też wiedzę potrzebną do ich przeprowadzenia. W taki oto sposób powstała lista 10 rzeczy, które powinieneś przestać robić każdego dnia. O pierwszych pięciu możesz przeczytać w poprzednim artykule. Kolejna piątka znajduje się przed Tobą, zapraszam do czytania.

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić

    1. Przestań żyć życiem innych osób

Media każdego dnia fundują nam klatki z życia „ludzi sukcesu”, pokazując jak wyjątkowo mija im każdy dzień. Niestety, bardzo często życie to kreowane jest przez scenariusze i kamery, o których nikt nie mówi. Rzeczy, które wydają się normalne tworzą jedynie iluzję rzeczywistości. Kolorowe czasopisma, w których nagość kobiet podkręcona jest photoshopem wprowadzają wręcz w depresję, tworząc ideał, do którego ślepo próbujemy dążyć.

Przecież życie „przeciętniaka” nie może tak wyglądać. Pamiętaj jednak, że nikt za Ciebie życia nie przeżyje i nawet, jeżeli nie jesteś ideałem prosto z bilbordów to nie zapominaj, że sam w sobie jesteś marką. To Ty wyznaczasz swój własny schemat piękna, nie tylko tego z zewnątrz . Prawdziwą wartość stanowią rzeczy realne. Uczuć, intelektu czy radości życia nie da się poprawić za pomocą komputera. Weź odpowiedzialność za swoje życie i to, jak nim kierujesz. Szczęśliwy sam ze sobą będziesz emanował energią wśród innych - a to najpiękniejsze co możesz sobie dać.

    2. Przestać obwiniać innych za błędy, które sam popełniłeś

Ile razy zdarzyło Ci się obwiniać innych za własne porażki? Wygodniej jest żyć ze świadomością tego, że wszyscy dookoła odpowiedzialni są za Twoje niepowodzenia. To, że co miesiąc na konto dostajesz za małe wynagrodzenie jest winą firmy w której pracujesz, a nie Twoich kompetencji. Przecież to politycy są odpowiedzialni za to, jak funkcjonuje kraj, a nie Ty - który ich wybierasz. Brakuje Ci umiejętności, które są niezbędne by zdobyć wymarzoną pracę? Co zrobiłeś do tej pory, aby je zdobyć?

To, jak wygląda Twoje życie zależy tylko od Ciebie. Jeśli coś Ci się nie podoba, zmień to!

    3. Przestań mówić „kiedyś” i weź się do pracy

Kiedyś to zrobię, pojadę tam, będę to mieć, nauczę się tego. Ile razy słyszałeś już te słowa? Jak długo zamierzasz czekać z realizacją własnych celów? Oboje przecież wiemy, że czas, którym dysponujemy dziś cudownie się nie pomnoży, a ilość obowiązków spoczywających na naszych barkach będzie przybywać.

Proponuję Ci, abyś zamiast „bicia piany” podwinął rękawy i wziął się do pracy. Przestań odkładać to, co może być dla Ciebie ważne. Wystarczy, że zrobisz pierwszy krok, poświęcisz kilka minut dziennie. Nie musisz przecież wprowadzać rewolucji do swojego życia. Regularność i sumienność to klucz do sukcesu, pamiętaj o tym.

    4. Przestań ciągle czuć się winny

Jak powiedział Bonaparte: „Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.” Lubię ten cytat, bo pokazuje mi, że popełnianie błędów to element mojej nauki. Uważam też, że im więcej ich popełnię, im więcej razy wyciągnę z nich wnioski, tym szybciej osiągnę to na czym mi zależy.

Poczucie ciągłej winy, ciągłe mówienie sobie jaki jesteś beznadziejny tłumi jedynie Twój potencjał i nie pozwala Ci koncentrować się na tym, co może być dla Ciebie ważne. Zamiast obwiniać siebie za swoje porażki spróbuj wyciągnąć z nich wnioski. Nie jest to strategia idealna, zresztą taka przecież nie istnieje. Praktykując ją jednak na sobie, mogę powiedzieć, że ułatwia mi ona życie i „ściąga” ciężar porażek, które popełniłem.

    5. Przestań żyć przeszłością i spójrz na to, co może dać Ci przyszłość

Bez względu na to jak wyglądała Twoja przeszłość, przyszłość nadal możesz zmienić. Zdaję sobie sprawę z tego, że wygodnie jest żyć przeszłością, sam nią kiedyś żyłem. Dziś jednak wiem, że jest to jedynie ucieczka od tego, co dzieje się teraz. Aby coś zmienić potrzebujesz jedynie chęci. Nawet, jeśli na dzień dzisiejszy nie masz ich zbyt wiele, to młodszy niż jesteś teraz nigdy już nie będziesz. Czemu więc nie możesz spróbować właśnie dziś?

Jak myślisz, o czym jeszcze można by wspomnieć w tym artykule? Pamiętaj, aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić CZĘŚĆ I

Lubię pisać o emocjach i myślach im towarzyszących, zwłaszcza tych wymagających głębszego wglądu w siebie. Spojrzenia z innej perspektywy, perspektywy, która dzięki pracy nad sobą pozwala dostrzec mnóstwo myśli i przekonań pojawiających się w mojej głowie.

Tym razem pokaże Ci 10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić. W dwu-częściowym artykule dowiesz się np.: o tym dlaczego wiele z Twoich przekonań sprawia, że sabotujesz samego siebie, dlaczego nie warto kłamać oraz wielu innych prawdopodobnie bliskich Ci tematach. Sprawdź ile z nich pasuje do Ciebie, zastanów się nad powodem ich występowania, a po przeczytaniu artykułu pamiętaj by w komentarzu poniżej podzielić się swoimi przemyśleniami.

    1. Przestań udawać kogoś kim nie jesteś

Kogokolwiek byś nie grał lub naśladował nigdy nie będziesz w 100% sobą. Widziałem to często będąc na studiach w grupkach „wzajemnej adoracji”. Zachwyt, sztuczne uśmiechy, nie do wytrzymania i tematów nie trzymające się kupy, pokazywały jak na dłoni, że „coś tu nie gra”. Tym bardziej zwracało to moją uwagę gdy w takie grono „wpadały” teoretycznie bliskie mi osoby. Zakładając maski udawali kogoś kim nie są tylko po to aby wkupić się w tłum i zyskać aprobatę, która dziś już nic nie znaczy.

Pamiętaj, największą radość z bycia sobą daje pełna akceptacja tego kim jesteś nawet jeśli nie każdy to rozumie. Zawsze powtarzam sobie: „jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził”. Takie podejście pomaga mi zrozumieć fakt, że nie musze i nie chce być w kontaktach z kimś kto nie akceptuje mnie takim jaki jestem.

    2. Przestań porównywać się do innych

Mogę śmiało powiedzieć, że dla wielu z nas porównywanie się do innych to coś naturalnego i oczywistego. Niczym wyssane z mlekiem matki prawidło towarzyszące nam do końca naszych dni. Niestety takie zachowania bardzo często wprowadzają nas w zły humor, złość czy zazdrość zwłaszcza gdy patrzymy na kogoś „lepszego” niż my. To wtedy bardzo często zaczynamy czuć się jak ktoś gorszy, osoba drugiej kategorii, która nie ma na nic wpływu, co przecież nie jest prawdą.

Widzieliście to zdjęcie gdzie ryba, słoń, małpa i jeszcze kilka innych zwierząt na jedną komendę miały wejść na drzewo? Nie każdy z nas stworzony jest do wszystkiego, świetnie opowiada o tym książka „Uchwycić żywioł” Ken’a Robinsona.

Prawie pół swojego życia, żyje z przekonaniem, że nie chce pracować w firmie, która nie należy do mnie. Ta myśl siedziała w mojej głowie tak długo aż w końcu dwa lata temu zacząłem współtworzyć TypeDreamers. Markę, której produkty mają dawać Ci energię do stawiania sobie nowych wyzwań. Nie było to łatwe, nigdy nie prowadziłem firmy, trzeba było ponieść spore koszty, a konkurencja z każdym dniem była coraz większa. Po mojej głowie chodziły przekonania, że przecież jest wielu lepszych ode mnie, wiec co JA, taki „maluch” mogę robić w biznesie. Jeszcze dużo pracy przede mną jednak dziś wiem, że mogę i czuje się z tym świetnie. Z głowy zniknęła mi myśl: nie dam rady. Pojawiła się natomiast świadomość tego, że na świecie jest mnóstwo ludzi lepiej znających się na biznesie, którzy stanowią dla mnie inspirację do stawiania sobie poprzeczki jeszcze wyżej.

    3. Przestań tylko czytać, zacznij wdrażać wiedzę w życie.

Jest mnóstwo książek o rozwoju osobistym zmieniających Twoją perspektywę. Jest mnóstwo cytatów, którymi potrafimy się zachwycać i czuć tak jakbyśmy mogli przenosić góry. Jednak co z tego skoro chwilę po przeczytaniu książki rzucamy ją w kąt, a o cytacie zapominamy jakby nigdy nie istniał.

Lubię czytać wszystko co może mnie inspirować na czele z poradnikami rozwojowymi. Mam ich mnóstwo chociaż wciąż uważam, że dla mnie to i tak za mało. Traktuje je wszystkie jako bazę wiedzy i fundament mojego rozwoju.

Bardzo często najważniejszym elementem tych wszystkich książek są ćwiczenia w nich zawarte. To one dają nam bodziec do refleksji i angażują do wprowadzania zmian. Dlatego zamiast czytać książkę za książką zastanów się co każda z nich może wnieść w Twoje życie i zanim przejdziesz do kolejnej daj sobie czas na refleksję.

    4. Przestań okłamywać samego siebie

Początek roku to przeważnie czas rewolty w naszym życiu. Rozważamy i planujemy jak będzie wyglądało nasze życie przez następne kilkanaście tygodni. Jest dużo emocji, chęć zmian, zwłaszcza w momentach gdy poprzedni rok nie był dla nas zbyt udany. Jednak wraz z kolejnymi miesiącami nasze plany zaczyna przykrywać kurz, a stare nawyki przejmują nad nami kontrolę. Bardzo często mówimy sobie wówczas: „dam sobie jeszcze jeden dzień” albo „na sto procent zaczynam w przyszłym tygodniu”, a wszystko po to by usprawiedliwić własne sumienie okłamując siebie.

Nic nie robienie w połączeniu z małymi kłamstewkami z każdym miesiącem zaczyna przytłaczać nas coraz bardziej osiągając swój finał pod koniec roku. To wtedy bardzo często uświadamiamy sobie jak kolejny rok minął nam w mgnieniu oka. Czas, który mieliśmy wykorzystać tak produktywnie zainwestowaliśmy w oglądanie telewizji, wieczorne imprezy, wielogodzinne spanie i wiele innych rzeczy, tak bardzo przez nas nie chcianych

Pamiętaj, że to jak żyjesz zależy tylko od Ciebie. Im bardziej spójny będziesz ze sobą tym Twoje życie będzie stawało się prostsze i pozbawione stresów. Jeśli nie masz na coś ochoty powiedz to sobie wprost zamiast oszukiwać samego siebie. Iluzja „jutra”, którego nigdy nie nadejdzie do niczego Ci się nie przyda.

    5. Nie pozwól by to strach decydował jak ma wyglądać Twoje życie

10-rzeczy-ktorych-nie-powinieneś-robic-aby-byc-szczesliwym

Lubię historie o której opowiada Jacek Walkiewicz w swoim wystąpieniu: „Puk, puk – strach puka do drzwi. Otwiera mu odwaga, a tam … nikogo nie ma” Wiem, to będzie duża generalizacja, ale każdy z nas choć raz w życiu słyszał o tym, że powinniśmy uczyć się na błędach. Popełniamy ich w swoim życiu ogromne ilości, ja popełniłem ich setki i wiem, że to jeszcze nie koniec. To frustrujące, a nawet przykre gdy stajemy twarzą w twarz z kolejną porażką na naszej drodze. Jednak to nic w porównaniu z tym jak często strach przed porażką wstrzymuje nas przed spełnieniem czegoś o czym zawsze marzyliśmy. Czegoś co od dawna „tkwi” w naszej głowie, co chcielibyśmy zrobić, a tak bardzo się tego boimy.

Nie pozwól by to strach decydował o tym jak ma wyglądać Twoje życie. Nawet jeśli nie jesteś w stanie pokonać swoich barier z dnia na dzień podejmij wyzwanie. Staraj się przekraczać granicę i udowadniać sobie, że za drzwiami nic nie ma. Wystarczy trochę odwagi, a przekonasz się o tym sam.

To wszystko na dziś, ile z tych rzeczy przytrafia się Tobie? Pamiętaj aby podzielić się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej. Już niebawem kolejna część.


|

Nie musisz nic nikomu udowadniać – o byciu szczęśliwym z samym sobą

Nie musisz nic udowadniać by wiedzieć, że jesteś wart życia na tym świecie.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że żyjemy dziś w czasach, w których presja na bycie oryginalnym, mądrym, dowcipnym, atrakcyjnym z każdym dniem staje się coraz większa. Tym bardziej, istniejąc w świecie wszechobecnego internetu i programów telewizyjnych pokazujących nam jak powinno wyglądać nasze życie. Programów, które zamiast uczyć i rozwijać nasz intelekt coraz częściej oferują nam „młócenie” na ekranie i życie wiecznych imprezowiczów jako wyznacznik tego co jest COOL i FAJNE.

Jestem świadom, że przykład, który podałem wyżej jest mocno przerysowany i nie każdy musi brać w tym udział. Nie trzeba, jednak daleko sięgać wzrokiem by zauważyć, że to co, jak i z kim robimy jest bardzo często na językach innych osób. Trzymając się dalej tego toku myślenia, skoro innym ocena tego co robimy przychodzi tak łatwo, nie trudno sobie wyobrazić jak sami siebie poddajemy takiej ocenie. Często subiektywnej, która zamiast budować w nas poczucie wartości i wiary w siebie, sprawia, że czujemy się „DO NICZEGO” i każdy dookoła nas jest lepszy we wszystkim co sami robimy.

”Najcenniejsze rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze. - Albert Einstein”

Jak więc odnaleźć wiarę w siebie i przestać udowadniać, że jesteśmy czegoś warci?

Oto kilka przykładów:

  • Jeszcze się taki nie urodził.

Pamiętaj, że jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Co za tym idzie zawsze znajdzie się, ktoś dla kogo to, co robimy nie będzie wystarczająco dobre. Jeszcze częściej będziesz spotykał się z osobami, dla których Twoje dobre samopoczucie będzie prawdziwą drzazgą w oku. „Heaters gonna hate” tak bywa, no, ale gdyby nie ich nienawiść nie moglibyśmy ich tak nazywać, prawda? Tak, więc zamiast zwracać na nich uwagę, rób swoje z wiarą, że się udać.

  • Jesteś wystarczająco dobry.

Jesteś jedyną osobą, która decyduje o tym czy jest wystarczająco dobra. Ty decydujesz o swoich własnych standardach i normach, bo to one mają bezpośredni wpływ na Ciebie. Oczywiście okazja do oceniania siebie na tle innych osób zawsze będzie stanowić dla nas ogromną pokusę. Nie zawsze też da się przed nią uciec. Pamiętaj jednak, że jeśli ktoś jest w czymś od Ciebie lepszy, może wynikać to z jego wcześniejszych doświadczeń lub ilości czasu jaki spędził na zdobywanie swoich umiejętności a nie tego, że Ty jesteś od niego gorszy. Na początku nie zawsze jest łatwo, ale dzięki temu wiemy, że cały ten trud był wart ciężkiej pracy.

  • Ideały nie istnieją.

Zapewne dobrze wiesz, że ideały nie istnieją. Tak już po prostu jest, że zawsze będzie nam czegoś brakowało. Niektórzy dobrze sobie radzą z cyframi i w największym stresie potrafią rozwiązywać zadania, na które Ty patrzysz ze zdziwieniem. Za to dla Ciebie nauka języków będzie samą przyjemnością, gdy ktoś inny będzie miał trudności z zapamiętaniem kilku zwrotów. Oczywiście przykłady można by było mnożyć, jednak nie o to w tym chodzi. Chcę Ci pokazać, że nie każdy musi być dobry we wszystkim. Potraktuj to co do tej pory osiągnąłeś jako coś wyjątkowego i zamiast patrzeć w przeszłość, zobacz siebie w przyszłości.

Pamiętaj raz jeszcze: NIE MUSISZ NIC UDOWADNIAĆ.

Nie musisz udowadniać , że jesteś jedyną osobą na całym świecie, która ma tak unikatowy zbiór cech, wartości i zalet. Samo to, że jesteś jest już czymś wyjątkowym. Jeśli nadal jest do dla Ciebie za mało, to zawsze masz też dwa proste wyjścia. Albo zaakceptować to kim jesteś, co robisz, co chcesz robić w przyszłości albo po prostu ZACZNIJ TO ZMIENIAĆ. Oczywiście nie wszystko od razu, ale jak głosi jedno z moich ulubionych powiedzeń: „Nie od razu Rzym zbudowano”.