|

Nawyk do zmiany czyli jak sobie radzić z nawykami, które sabotują Cię każdego dnia

Przez całe dotychczasowe życie każdy z nas wyrobił w sobie niejeden nawyk, które niekoniecznie stanowił powód do dumy. Są one częścią naszej osobowości i jednocześnie kreują nasz wizerunek oraz obraz, jaki przekazujemy otoczeniu. Jesteś marudą? Notorycznie się spóźniasz? Dowiedz się jak to zmienić!

Gdybym poprosił Cię teraz o sklasyfikowanie swoich „zachowań” w kategoriach dobre lub złe, jestem pewien, że bez problemu potrafiłbyś wykonać to zadanie. Co jednak z nawykami, których nie potrafimy jednoznacznie przyporządkować? Fakt jest taki, że one po prostu są i każdy w zależności od własnej interpretacji może przypiąć im metkę.

Dlatego właśnie, jeśli regularnie wysłuchujesz przytyków na temat np. wulgarnego słownictwa, którym się posługujesz, wystarczy, że popracujesz nad swoim wizerunkiem wpasowując się w powszechnie przyjmowane standardy i już – problem znika. Zaczniesz używać zwrotów uważanych za miłe, zastosujesz 3 magiczne słowa PROSZĘ, DZIĘKUJĘ, PRZEPRASZAM itd.

Możesz się również zbuntować - przecież jest Ci ze sobą dobrze. Niekiedy też, krytyka otoczenia staje się czymś „normalnym” – przyzwyczajamy się do niej i żyjemy dalej, niczego nie zmieniając. Po co zmieniać coś, skoro i tak wszyscy wiedzą, jaki jesteś i powtarzają, „że Ty się nigdy nie zmienisz”.

Jeśli jednak pragniesz odmiany i wyzbycia się nawyków, które utrudniają Ci codzienne życie – jest dla Ciebie szansa. Zmiana wizerunku może okazać się dużo prostsza niż do tej pory myślałeś.

Jak wyrobić w sobie nowy nawyk?

Chciałbym przedstawić Ci kilka nawyków, których część (jeśli nie wszystkie) posiadasz w swoim arsenale, a które niezwykle utrudniają codzienne funkcjonowanie, jeśli straci się nad nimi kontrolę. Poznaj zatem swojego potencjalnego wroga:

  • Chęć wygrywania zawsze i wszędzie

Każdy z nas lubi uczucie wygranej i to jest jak najbardziej pozytywne – podnosi poziom naszej samooceny i wyzwala chęć do dalszego działania. Jeśli jednak pragnienie wygranej jest u Ciebie tak silne, że aby osiągnąć sukces, potrafisz zmieszać kogoś z błotem, oszukać lub zranić, to takie uczucie nie jest już ani trochę pozytywne (dotyczy to głównie potyczek słownych, chociaż zdarzają się również bardziej dramatyczne sytuacje).

Zastanów się, czy zawsze opłaca się mieć ostatnie zdanie. Wielu z nas ma wygrywanie we krwi, jednak nie zawsze jest ona warta robienia z siebie błazna.

  • Wtrącanie swoich „trzech groszy”

Ile razy czułeś nieodpartą potrzebę posiadania ostatniego zdania w jakiejś kwestii, bądź wypowiadałeś się w kwestii, o którą nawet nie zostałeś zapytany? Wtrącanie się w słowo jest bardzo popularne jednak w wielu przypadkach bardziej szkodzi niż dodaje nam błyskotliwości. Przedstawię Ci dobry przykład, który kiedyś poznałem z książki a później sprawdziłem sam na sobie:

Idąc do kogoś ze swoim świetnym pomysłem, osoba, której go opowiadasz, stwierdza, że jest świetny, ale dodaje do niego kilka swoich smaczków, aby był jeszcze lepszy. Czy wciąż uważasz, że po tym fakcie, to będzie nadal w całości Twój pomysł?

  • Bezpodstawne osądzanie

Gdy bliska Ci osób proponuje rozwiązanie twojego problemu, a Ty bez dłuższego zastanowienia się stwierdzasz, że pomysł jest totalnie „do kitu”, jak myślisz dostaniesz kolejną propozycje?

Wyobraź sobie sytuację w której z przeziębieniem udajesz się do lekarza, a ten zamiast prawidłowej diagnozy zaczyna Cię oskarżać o to, że wcale o siebie nie dbasz.

Pamiętasz, gdy będąc trochę młodszym bawiłeś się płomieniem świeczki i szybkimi ruchami przelatywałeś przez płomień, który nie robił na Tobie większego wrażenia? Co by się jednak stało gdybyś został nad ogniem troszeczeczkę dłużej? Może się przecież zdążyć, że to, co widzimy, bądź pokazuje nam druga osoba, jest tylko czubkiem góry lodowej.

  • Głupie komentowanie

Zapewne nie raz miałeś z nimi do czynienia, jako odbiorca, bądź sam komentowałeś coś w sposób celowy i nieprzyjemny, tylko po to, aby komuś dopiec, poniżyć lub sprawić przykrość. Mam na myśli potępienie czyjegoś zachowania, wypowiedziane w sposób sarkastyczny i z uśmiechem na twarzy.

W wielu sytuacjach tego typu zachowania pojawiają się nieświadomie i chwilę później o nich zapominamy. Może się jednak okazać, że osoba, którą to zabolało nie zapomni tak szybko jak Ty. Dlatego jeśli dany komentarz nikomu nie wyjdzie na dobre, po prostu go nie wypowiadaj.

  • Niesłuchanie innych

Wyobraź sobie sytuację, w której podczas rozmowy z drugą osoba zamiast jej słuchać, układasz w głowie odpowiedzi na treść, której nie tylko w pełni nie usłyszałeś, ale również nie miałeś okazji się nad nią zastanowić. W jakim stopniu udałoby Ci się zrozumieć to, co mówca miał na myśli?

Zapewne nie raz zdarzyło Ci się podczas konwersacje być myślami w zupełnie innym miejscu. I zamiast dać drugiej osobie swoją obecność Ty „odlatywałeś” i nie było z Toba żadnego kontaktu.

Nie zachowuj się jakbyś znał odpowiedzi na wszystkie pytania. Odczekaj kilka sekund i zastanów się nad przekazem, który otrzymałeś, przecież chwila ciszy nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.