|

5 wskazówek, które pomogą Ci zbudować szczęśliwy związek

Szczęśliwy związek to tworzona przez dwoje ludzi więź oparta na fundamentach wzajemnego szacunku i co moim zdaniem najważniejsze – zaufaniu do siebie, które jest jednym z wyznaczników jakości naszego życia. W końcu budowana każdego dnia zdrowa relacja z partnerem potrafi dawać poczucie spełniania, szczęścia, radości i satysfakcji.

Oczywiście łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. W końcu gdyby było to takie proste, warsztat z budowania zdrowych relacji większość z nas miałaby opanowany do perfekcji. W dzisiejszym artykule znajdziesz 6 zagadnień dotyczących tego, jak być jeszcze szczęśliwszym ze swoim partnerem. Potraktuj je jako wskazówki, kolejny punkt widzenia i nową perspektywę w relacjach, które do tej pory tworzyłeś lub tworzysz. To moje sugestie, dlatego nie bój się ich modyfikować, przerabiać i co najważniejsze – wdrażać do swojego życia.

1. Tyle miłości, ile wolności

Dziś to do nas należy decyzja z kim i po co chcemy się spotykać, komu poświęcać swoją uwagę i czas. Dni ustawianych przez rodziny związków już dawno odeszły w niepamięć, dzięki czemu każdy z nas może samodzielnie podejmować decyzje o tym, z kim i dlaczego chce spędzać swój czas.

Pierwszym i moim zdaniem jednym z ważniejszych elementów każdej udanej i długotrwałej relacji jest poczucie wolności - swobody będącej efektem wspólnego porozumienia opartego na wzajemnym szacunku, zaufaniu i odpowiedzialności, stanowiącej fundament szczęśliwego związku. Jak więc interpretować wolność, którą otrzymujemy od partnera? W końcu nie chodzi o to aby pozwalać sobie na wszystko z każdym, zawsze i wszędzie. Dla mnie wolność to możliwość wyboru, bycie z partnerem w sposób świadomy i dobrowolny, możliwość budowania relacji pozwalającej na rozwój w każdym aspekcie naszego wspólnego życia. Wolność to także troska - o emocje partnera, o to co mówię i co robię.

Jak więc sprawić aby w naszej relacji poczuć więcej wolności?
  • Dbaj o uczucia swojego partnera i pamiętaj o tym, że Twoje zachowania mogą sprawiać mu przykrość.
  • Jeśli czujesz, że to co robisz mogłoby sprawić krzywdę i nadszarpnąć zaufanie do Ciebie, nie rób tego.
  • Pamiętaj, że nikt nie zmusił Cię do tego byście się spotykali. Doceń więc to, że ktoś zdecydował się przeznaczyć kawałek swojego życia właśnie Tobie.

Szczęśliwy związek w którym oboje decydujecie się na bycie ze sobą, nie z przymusu i utartego już przekonania, że w pewnym wieku trzeba z kimś być, jest na pewno czymś co warto pielęgnować.

2. Pozwól partnerowi poczuć, że jest dla Ciebie kimś ważnym

Chyba każdy z nas lubi czuć, że jest dla bliskiej nam osoby kimś wyjątkowym - mieszanką pewnych niepowtarzalnych cech charakteru, których nie da się zastąpić. Zdarza się jednak i to dość często, że po pierwszej fali zalewających nas hormonów, zaczynamy traktować naszego partnera inaczej. Kiedy przywykniemy już do jego twarzy, a otaczający go zapach, przestanie wywoływać na naszej twarzy uśmiech, wszystko staje się „takie normalne”. Zapominamy powoli o drobiazgach i prezentach, które jeszcze nie tak dawno sprawiały tyle radości, a błysk w oczach na samą myśl o spotkaniu już dawno stracił swój blask.

Wiem, to normalne. Kolejny etap związku, bardziej dojrzały, mający w sobie emocje których do tej pory nie było. Chce jednak abyś przypomniał sobie wszystko to, co nie tak dawno dawało Ci tyle radości. Drobne gesty, miłe słowa, małe prezenty robione z zaskoczenia, wspólnie wykonywane rytuały i wszystko to, co na początku waszej znajomości czyniło tę relację tak wyjątkową.
Co więc zrobić kiedy już przypomnisz sobie, że dawno nie jesteś singlem? Zacznij od czegoś drobnego, nikt nie oczekuje od Ciebie „gwiazdki z nieba”. Może być to przyklejona kartka na lodówce, a na niej wasze ulubione słowo, spacer do dawno nieodwiedzanego miejsca, wspólne gotowanie. Jestem przekonany, że dasz sobie rady. Nie czekaj kolejnego dnia, tygodnia na dobrą okazję, po prostu zrób to i pozwól bliskiej osobie poczuć, że jest dla Ciebie kimś ważnym.

"Po­zos­ta­jesz na zaw­sze od­po­wie­dzial­ny za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry, 1900 - 1944

3. Szczęśliwy związek to akceptacja różnorodności

Nie bój się pokazać przed swoim partnerem tego jaki po prostu jesteś. W końcu i tak prędzej czy później oboje się o tym przekonacie. W kontekście „pokazywania” mam na myśli pewnego rodzaju grę lub maskę zakładaną przez nas wraz z początkiem nowej znajomości czy relacji. Lubimy, albo przynajmniej większość z nas lubi przedstawiać się w bardziej pozytywnym świetle. Często bardzo chcąc budować w czyichś oczach swój pozytywny wizerunek - osoby zaradnej życiowo, inteligentnej, dojrzałej emocjonalnie czy mogącej pochwalić się własnymi sukcesami, retuszujemy tak naprawdę własną rzeczywistość.

Jednak czy w dłuższej perspektywie bycie lekko przypudrowanym i nieprawdziwym, to przepis na pełnowartościowy związek i udaną relację?
Każdy z nas jest inny. Z jednej strony to banalne i oczywiste, z drugiej zaś jest to powód wielu rozstań, niedopasowania i zawodów miłosnych. Zwłaszcza wtedy, kiedy wizerunek partnera tworzony był w naszym umyśle, a nie w rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Warto postrzegać różnorodność jako szansę na rozwój i możliwość poznania świata z nowej perspektywy - nie zawsze jednak z tej, z którą będziemy chcieli się zgodzić. Tym bardziej może to stanowić element szukania wspólnej nici do porozumienia.

4. Szczęśliwy związek to nie bazar targowy

Uważam, że nie ma nic złego w tym, że danego dnia nasz partner nie ma ochoty pozmywać naczyń, wyjść z psem czy wykonać innych obowiązków domowych. Każdy z nas ma swoje lepsze i gorsze dni, także takie, w których zrobienie czegoś produktywnego lub istotnego przychodzi z ogromnym trudem.
Związek to nie targ w którym wzajemnie się licytujemy. To nie miejsce na transakcje i wzajemne przepychanki o to kto zrobił więcej, a kto mniej. Nie ma w nim również miejsca na zmuszanie, oskarżanie bądź wpędzanie w poczucie winy - zwłaszcza takie, którego celem jest manipulacja i chęć ugrania czegoś dla siebie.
Oczywiście nie ma nic złego w komunikowaniu naszego niezadowolenia. Ważne jednak aby informacja, którą kierujemy do danej osoby, nie była dla niej krzywdząca.
Rozmawiając o negatywnych emocjach ze swoim partnerem, staraj się mówić o tym co czujesz, np.: „czuje się źle z tym, że…”, „czuje dyskomfort kiedy…”. Pamiętaj także, aby nie oskarżać drugiej osoby o ich wywoływanie. Możesz przecież powiedzieć – „Czuje złość gdy…”, „Kiedy kłócimy się o… odczuwam…”. Jak pewnie wiesz, w szczęśliwych i spełnionych związkach naczynia myją się same.

5. Szczęśliwy związek to nauka dawania nie oczekując niczego w zamian

Mała niespodzianka to zawsze coś miłego. Zwłaszcza wtedy gdy dostaliśmy ją kompletnie z zaskoczenia nie oczekując niczego w zamian. Wówczas dla naszego partnera może być to sygnał, że o nim pamiętamy i jest dla nas ważny. Stanowi tą znaczący element naszego życia o, którą warto dbać.

Dając bliskiej osobie prezent nie oczekuj nic w zamian, w końcu na tym polega idea prezentów. Pamiętaj również, że prezent nie zawsze musi być czymś materialnym. Niekiedy wystarczy jedno spojrzenie, przysługa czy nawet dobre słowo na pocieszenie. Bardzo często to właśnie te małe gesty potrafią dać niesamowitą wartość tej drugiej osobie.

Właśnie poznałeś moje 5 wskazówek na temat tego jak zbudować szczęśliwy związek. Jak myślisz, które z nich mogą sprawdzić się u Ciebie? Masz swoje pomysły? Podziel się nimi w komentarzach poniżej, a jeśli to co przeczytałeś ma dla Ciebie sens, daj „łapkę” lub podziel się tym ze znajomymi.


|

5 powodów, przez które nigdy nie odniesiesz sukcesu w swoim życiu

Ostatnie miesiące były dla mnie pełne zmian i zawirowań. Rozstałem się z firmą, którą współtworzyłem przez ostatnie kilkanaście miesięcy, zmieniłem pracę, jeszcze bardziej zaangażowałem się w pisanie i prowadzenie bloga, choć to akurat uważam za duży plus.

Pamiętam, że kiedy 7 lat temu zafascynowany odkrywaniem własnego potencjału rozpocząłem pracę nad sobą. W mojej głowie tworzyło się wiele sprzecznych myśli, których często nie potrafiłem zrozumieć. Zaskakiwały mnie pojawiające się w niej konflikty oraz kierunki którymi podążałem. Byłem zaskoczony tym jak szybko potrafię zmieniać zdanie oraz jak podnosząca przeze mnie coraz wyżej poprzeczka wpływała na moje zachowania. Wszystko to sprawiało, że trafiałem na okresy w których stałem w miejscu albo kręciłem się dookoła własnej osi. Miało to jednak swój sens. Dzisiaj wiem, że to właśnie dzięki takim sytuacją jestem świadom błędów jakie popełniałem. Co więcej jest to wiedza o której nie przeczytałbym w żadnej książce.

Nawet jeśli to co napisałem wyżej wydaje Ci się tak oczywiste, uwierz mi, żadna książka, tak przynajmniej uważam na dzień dzisiejszy, nie jest w stanie oddać tego co doświadczysz na własnej skórze. Bez własnych doświadczeń każda z tych historii stanowi jedynie teorię. Dopiero kiedy połączysz ją z doświadczeniem potrafisz powiedzieć coś więcej, tak też stało się ze mną. Dziś już wiem jak to jest kiedy zamyka się coś nad czym pracowało się kilka lat. Znam miejsca w których popełniłem błędy oraz co można było zrobić lepiej, zyskałem wiedzę dzięki której mogłem spojrzeć na wiele otaczających mnie spraw z zupełnie innej, nieprzeciętnej perspektywy.

W dzisiejszym artykule podam Ci 5 powodów, przez które nigdy nie odniesiesz sukcesu. Wszystkie one podparłem własnym doświadczeniem oraz tym co do tej pory przeżyłem. Jeśli więc brakuje w Twoim życiu większych osiągnięć i sukcesów, ten artykuł może pomóc Ci w odwrócenia Twoje passy.

POWÓD PIERWSZY: Każdego dnia zadajesz za mało pytań.

Dzięki nim nie tylko będziesz w stanie znaleźć odpowiedzi na frapujące Cię pytania ale i zyskasz wiedzę, której do tej pory nie posiadałeś. Jak sam wiesz w dzisiejszych czasach wiedza to prawdziwy skarb, a jednym ze sposobów jej zdobywania jest właśnie zadawanie pytań. Prowadząc szkolenia i sesje coachingowe zauważyłem, że wpadając w wir codziennych obowiązków, prozę życia, często zapominając o tym co kiedyś było dla nas ważne. Wraz z natłokiem zadań przestajemy zadawać sobie pytania na które nie ma łatwych odpowiedzi. Zatraceni w rytuałach nie wychodzimy poza otaczający nas schemat. Mijają nam dni, miesiące i lata, a my do czasu do czasu przypominamy sobie, że mieliśmy kiedyś marzenia.

Z tego właśnie powodu stworzyłem serię artykułów zatytułowanych SELF COACHING krok po kroku. Dowiesz się w niej w jaki sposób zadawać sobie pytania, które mogą Ci pomóc wyjść z codziennego wiru obowiązków i trudności. Pamiętaj, dobrze sformułowane pytania to klucz do wielu nieznanych Ci dotąd drzwi!

POWÓD DRÓGI: Za mało czytasz.

Wstajesz rano, idziesz do pracy, wracasz do domu i padasz ze zmęczenia mając nadzieje, że dziś piątek. Tak niestety wygląda rzeczywistość sporej części osób, które znam. Co zatem zrobić aby znaleźć siły do czytania? Statystyczny obywatel naszego kraju czyta mniej niż jedną książkę rocznie. Jest to wynik z którego nie można być dumnym. W czasach gdy z książek można dowiedzieć się o tym jak szyć wełniane swetry, budować domu, odżywiać się zdrowo, ćwiczyć ciało i umysł, rozwijać się emocjonalnie, większość z nas nie ma siły aby przeczytać cokolwiek. Jeśli więc należysz od osób, które zamiast czytać książki oglądają telewizje, dziesiątki seriali na komputerze, przeglądają bezproduktywnie internet, a następnie idą spać. Nigdy nie odniesiesz sukcesu! ZOSTAW TO WSZYSTKO, wybierz temat, który Cię interesuje i bierz się za czytanie!

POWÓD TRZECI: Masz się za bystrzaka, którym w rzeczywistości nie jesteś.

Tak to już jest, że lubimy uważać się za nieprzeciętnie bystrych i inteligentnych. Rozczarowanie pojawia się jednak w momencie gdy studia, które skończyłeś nie wniosą wiele do naszego przyszłego życia zawodowego. Kiedy starając się o wymarzoną pracę nie sięgasz pułapu przeciętniaka, a przed Tobą w kolejce znajduje się 150 „lepszych” od Ciebie osób. Kiedy siedząc wyłącznie z nosem w książkach większość przeczytanych informacji nigdy nie wprowadzisz do swojego życia.

Przeczytałem kiedyś, że osobę mądrą poznasz po tym jak żyje, a nie po tym co wie. Spójrz, że coraz częściej system edukacji w którym spędzamy ćwierć naszego życia nie uczy nas podstaw, które wykorzystamy w życiu codziennym. Dziś to, że posiadasz wyższe wykształcenie nie czynie Cię „królem świata” jak było jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Zastanawiałeś się przez chwile w czym na dzień dzisiejszy jesteś dobry? Co takiego jest w stanie wyróżnić Cię z grupy w którym żyjesz? Idąc za tłumem nigdy nie stworzysz czegoś nieprzeciętnego!

POWÓD CZWARTY: Przejmujesz się tym co powiedzą inni.

Podobno 80% osób, które znasz nie obchodzą Twoje problemy, a 20% cieszy się z tego, że je masz. Jesteśmy w stanie wydawać tysiące złoty na drogie ubrania, gadgety i przyjemności tylko po to aby pokazać innym, że nas na to stać. Jesteśmy w stanie przez lata udawać kogoś kim nigdy nie byliśmy tylko po to aby zostać zaakceptowanym przez innych. Często dbamy bardziej o to co posiadamy niż o ciało w którym „mieszkamy”. Przecież ważne jest to aby widzieli, że „nas stać”.

Wierzymy w to, że bycie „innym” jest fajne ale tylko w schemacie, który zaakceptuje większość. Nikt z nas nie chce stać się wyrzutkami, którego świat nie zaakceptuje. Często wstydzimy się przyznać do czegoś aby nie zostać poddanym ocenie. Nie jest to droga, która pozwoli Ci osiągnąć szczyty, pamiętaj o tym. Bycie sobą to ogromny dar, warto z niego korzystać.

POWÓD PIĄTY: Boisz się ponieść porażkę.

„Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10000 sposobów, które nie działają.” - Thomas Edison

Uwielbiam ten cytat oraz podejście jakie prezentował Edison w podejmowanych przez siebie próbach. Pamiętaj, że nie myli się ten co nic nie robi. Nie nauczysz się chodzić jeśli kilka razy nie wylądujesz na ziemi. Tak już jest, że wszystko co dobre, ma swoją cenę, często jest to cena wielu wyrzeczeń, porażek, doświadczeń o których nigdzie nie przeczytasz. Boimy się podejmować ryzyko, ponosić porażki bo tak jest wygodniej i bezpieczniej. Łatwo jest opowiadać o tym czego to byśmy nie zrobili. Kiedy Ty siedzisz zastanawiając się co może się nie udać, ja działam mając świadomość, że coś na pewno wyjdzie nie tak. Daje mi to jednak praktykę, która dla Ciebie wciąż jest teorią. Długo masz zamiar jeszcze tak siedzieć?!

Jeśli dzisiejszy artykuł przypadł Ci do gustu, pomóż mi w jego rozpowszechnieniu. Podziel się nim, zostaw poniżej komentarz, podaj go dalej. Dziękuję!


|

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi tak aby nie zwariować

Co zrobić z osobami, które lubisz i są Ci bliskie, jednak ich negatywne nastawienie oraz wieczna krytyka tego, co robisz nie pozwala Ci rozwijać się tak jakbyś chciał? Zastanawiałeś się kiedyś, jak sobie radzić z ludźmi, którzy zamiast dodawać Ci energii wciąż narzekają, a swoim nastrojem ciągną Cię w dół? Dzisiejszy wpis jest wynikiem wielu wydarzeń, które pojawiły się w moim życiu, a które są dla mnie inspiracją do głębszego zastanowienia się nad tym problemem.

Jestem przekonany, że w swoim otoczeniu masz osoby, które nie raz pokazały Ci, że nie można na nich polegać. Kogoś, kto swoim zachowaniem i postawą sprawia, że po każdym wspólnym spotkaniu Twój poziom działania spada. Nawet ostatnio po rozmowie ze znajomym, usłyszałem z jego ust informację, że pora na zmianę i całkowity „reset” otoczenia. Sam wielokrotnie słyszałem i do niedawna myślałem, że najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach jest właśnie kompletne odcięcie się od takich osób. Szukanie kogoś, kto prezentując inne postawy spełni moje oczekiwania.

Przypadek nie istnieje

Jak sobie radzić z takimi osobami? Głęboko wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zatem skoro istnieje ktoś taki w Twoim, jak i moim otoczeniu to musi być w tym jakiś cel.

Oczywiście nie zawsze wiara w to wszystko przychodzi mi łatwo. Powiem Ci szczerze, że w sytuacjach, które wymagają ode mnie większej motywacji do działania, unikam takich osób jak ognia. Ogromną trudność sprawia mi wówczas opieranie się wszystkim negatywnym emocjom i sugestiom, które wokół mnie krążą. Takie zachowanie nie ma dla mnie sensu. Skoro jest mi źle, nie potrzebuję przecież dodatkowych źródeł wszystkiego, co negatywne. Ostatnio, jednak za sprawą pewnych wydarzeń w moim życiu uległo to zmianę.

Kilka tygodni temu „dzięki” relacji z bliską mi wówczas osobie, na mojej drodze pojawiła się bardzo nieprzyjemna i zarazem trudna sytuacja. Kompletnie nie wiedziałem, co mam z nią zrobić, jak się zachować, ani gdzie szukać pomocy. Byłem bezsilny i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Wtedy też zdałem sobie sprawię, że takie sytuacje niosą ze sobą ogromną wartość.

Przecież ludzie, którzy podcinają nam skrzydła istnieli, istnieją i pewno nie raz jeszcze pojawią się na mojej drodze. Jednak, to dzięki ich zachowaniu dostrzegłem, w którą stronę kieruję swoją energię. Uwierz mi, dla mnie było to ogromne odkrycie. Co więcej, uważam, że takie osoby są nam niezbędne, aby móc dalej się rozwijać.

Na początku mój plan był prosty, chciałem całą złość, która towarzyszyła mi w rozwiązywaniu trudności przekierować na sprawcę tego wydarzenia. To byłoby bardzo proste. Zorientowałem się wówczas, że działając właśnie w taki sposób, nie będę się różnił niczym od winowajcy. Oczywiście, forma całego działania będzie inna, jednak intencja wciąż pozostanie taka sama – pokazać komuś, że postąpił źle i nie ma racji. Zdałem sobie również sprawę, że zamiast pogodzić się z sytuacją, zaakceptować ją i finalnie zamknąć temat, wciąż obwiniałbym innych. Zatem przerzucał odpowiedzialność, o której tak często piszę na blogu.

O emocjach, które bywają pozytywne

W naszym otoczeniu zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. Trudności w pracy, nieukładające się życie prywatne, czy mała pewność siebie sprawiają, że narzekanie pojawia się naturalnie. Tak samo, jak naturalne jest dzielenie się swoimi odczuciami z osobami z najbliższego otoczenia. Oczywiście należy tego wysłuchać, ale pod warunkiem, że narzekanie występuje sporadycznie. Wszystko ma swoje grancie i chcę, abyś o tym wiedział. Pamiętasz jak pisałem, że nic nie dzieje się bez przyczyny? Analizując sytuację napotkaną przeze mnie, odkryłem, że zachowania, które tak często oceniamy w błyskawicznym tempie mają „drugie dno”. Łatwo jest nam ocenić na podstawie kilku sygnałów, że ktoś zachowuje się tak, albo inaczej, jednak czy zawsze jest to prawda?

“Anger is the immune system of the soul.” - Stefan Molyneux

Przecież nikt z nas nie marzy o tym, aby wiecznie narzekać i grymasić. Często za takim zachowaniami kryje się „pakiet emocji” oraz uczuć sprawiających, że narzekający nie jest wcale szczęśliwy. Widziałeś kiedyś osobę szczęśliwą, która narzeka i wiecznie jest jej źle? Coś takiego nie może mieć przecież miejsca. Spójrz, że za maską złości i negatywnych emocji kryje się ktoś, kto wcale nie musi wieść tak ciekawego życia jak Ty. Co więcej, takie zachowanie to dla niego jedyna droga by zamanifestować swoje niezadowolenie i dać ujście swoim negatywnym emocjom.

Rozumiem, że nie zawsze taka akceptacja jest możliwa, że tolerowanie kogoś, kto wręcz wysysa z Ciebie energię nie jest proste. Proponuję Ci jednak, abyś traktował takie osoby jako wyzwania pojawiające się na Twojej drodze. Nawet, jeśli nie chcesz go zaakceptować, odpuść i nie marnuj swojej energii.

A jak Ty radzisz sobie z osobami, które nie zawsze mają w sobie dużo radości i zadowolenia? Co byś poradził tym, którzy właśnie w takim środowisku się znajdują? Dołącz do dyskusji i napisz o tym w komentarzu poniżej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się również z innymi artykułami


|

Inteligencja Emocjonalna czyli zdolność radzenia sobie z własnymi emocjami

Inteligencja emocjonalna, zwana również dojrzałością emocjonalną, to moim zdaniem jedna z kluczowych umiejętności, jakie powinieneś posiadać w dzisiejszych czasach. Tym bardziej, że zdolność ta ma ogromny wpływ na każdy z obszarów naszego życia, począwszy od pracy zawodowej, umiejętności komunikowania się z innymi czy tworzenia dojrzałych i zdrowych relacji z drugą osobą.

Czym jest Inteligencja Emocjonalna

Dlatego też jeśli chcesz nauczyć się, jak zacząć radzić sobie z własnymi emocjami. Zależy Ci na tym by kontrolować swoje nerwy i przestać mówić, że „wszystko Cię wkurza”, dzisiejszy artykuł, może Ci w tym pomóc.

Jak możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich artykułów, wzięcie odpowiedzialności za własne życie wymaga nie tylko determinacji ale i dużej odwagi. Nie łatwo jest bowiem, świadomie opuścić własną strefę komfortu i zacząć akceptować wszystko to co spotyka Cię każdego dnia. Uważam jednak, że dzięki wysoko rozwiniętej inteligencji emocjonalnej, pewnego rodzaju dojrzałości, którą prezentujemy w naszym zachowaniu i postawach, jest to znacznie prostsze. Przede wszystkim dlatego, że w każdym z nas są emocje. Co za tym idzie, wiedza o tym co się z nami dzieje, umiejętność nazywania i obserwowania własnych uczuć, to zdolność, która jest w stanie zmienić jakość Twoje życia.

Czym jest inteligencja emocjonalna?

Według Daniela Golemana, jednego z ekspertów w tej dziedzinie, inteligencja emocjonalna to przede wszystkim zdolność radzenia sobie z własnymi emocjami. Dla mnie jest to również zdolność umiejętnego neutralizowania własnych uczuć i emocji. Zwłaszcza tych negatywnych i toksycznych, tak aby nie czuć się przez nie zdominowanym i przytłoczonym.

Oczywiście nie zawsze trafiają się sytuacje, w których w jednoznaczny i prosty sposób jesteś w stanie określić to co czujesz. Świat „czarno-białych” uczuć dla większości z nas nie istnieje, tak jak i nikt z nas nie przeżywa tylko jednej określonej emocji. Bywa przecież tak, że radość i euforia przeplatają się ze strachem a spokój w ciągu kilku chwil potrafi zmienić się w prawdziwą burze.

Kim zatem jest osoba dojrzała emocjonalnie? Dla mnie to ktoś, kto potrafi radzić sobie z własnymi emocjami i uczuciami. Oto kilka przykładów takiej dojrzałości.

    • Osoba o wysokiej dojrzałości emocjonalnej potrafi przyjąć na siebie odpowiedzialność za własne życie i błędy, nie szukając jej u innych osób.
    • Osoba taka, lubi siebie. Akceptuje żarty na swój temat i dobrze czuje się we własnym towarzystwie.
    • To również osoba, która nie potrzebuje krytykować innych. Uważa, że każdy ma prawo do własnych poglądów i wyrażania opinii.

    Zapewne wiesz, że są to tylko jedne z wielu przykładów, które można podać na ten temat. Pracując jednak nad samym sobą dostrzegłem, że dzięki takiemu podejściu żyje się dużo prościej.

    6 kroków dzięki którym dowiesz się jak sobie radzić z emocjami

    Każdy z nas jest w stanie kontrolować własne emocje. Jednak aby skutecznie sobie z nimi radzić, warto najpierw je poznać. Dlatego też przygotowałem dla Ciebie ćwiczenie.

    1. Na początku tego ćwiczenia chciałbym, abyś już od dziś zaczął zwracać większą uwagę na emocje jakie się w Tobie pojawiają. Poświęć chwilę i zauważ jak zachowujesz się w sytuacjach gdy to emocję zaczynają przejmować nad Tobą kontrolę.

    2. Zwróć uwagę na miejsca w których przebywasz najczęściej oraz emocje jakie wywołują one w Tobie.

    • Czy są to emocje pozytywne, a może negatywne?
    • Co wtedy czułeś/czujesz?
    • Co sprawia, że właśnie ta emocja się w Tobie pojawia?

    3. Następnie, wybierz jedną z emocji z którą nie czułeś się najlepiej i pomyśl o sytuacji lub sytuacjach w których się ona pojawiła. Czy dałeś po sobie poznać jaki był Twój nastrój?

    4. Teraz wybierz emocję, która wywoływała bądź wywołuje uśmiech na Twojej twarzy i jest dla Ciebie pozytywna. Jak się wtedy zachowywałeś/ujesz?

    5. Stwórz listę miejsc i sytuacji w których czujesz się dobrze/źle.

    6. Zastanów się przed dłuższą chwilę, a następnie zapisz sobie co sprawia, że tak się właśnie dzieje.

    Wykonuj to ćwiczenie w dogodnym dla Ciebie odstępie czasu, ważne jednak, abyś zachował systematyczność. Dodatkowo sporządzaj krótkie notatki, które mogą stanowić porównanie zmian zachodzących w danym okresie czasu.

    Ćwiczenie to, pozwala przyjrzeć się własnym emocjom w zależności od miejsca w którym jesteśmy. Daje również możliwość obserwowania tego, jak dana emocja wpływa na nas samych - a bez wątpienia jest to pierwszy krok do praktycznego poznania, czym jest inteligencja emocjonalna.

    Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO, polub stronę i podziel się nią z innymi.


  • |

    Nie musisz nic nikomu udowadniać – o byciu szczęśliwym z samym sobą

    Nie musisz nic udowadniać by wiedzieć, że jesteś wart życia na tym świecie.

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że żyjemy dziś w czasach, w których presja na bycie oryginalnym, mądrym, dowcipnym, atrakcyjnym z każdym dniem staje się coraz większa. Tym bardziej, istniejąc w świecie wszechobecnego internetu i programów telewizyjnych pokazujących nam jak powinno wyglądać nasze życie. Programów, które zamiast uczyć i rozwijać nasz intelekt coraz częściej oferują nam „młócenie” na ekranie i życie wiecznych imprezowiczów jako wyznacznik tego co jest COOL i FAJNE.

    Jestem świadom, że przykład, który podałem wyżej jest mocno przerysowany i nie każdy musi brać w tym udział. Nie trzeba, jednak daleko sięgać wzrokiem by zauważyć, że to co, jak i z kim robimy jest bardzo często na językach innych osób. Trzymając się dalej tego toku myślenia, skoro innym ocena tego co robimy przychodzi tak łatwo, nie trudno sobie wyobrazić jak sami siebie poddajemy takiej ocenie. Często subiektywnej, która zamiast budować w nas poczucie wartości i wiary w siebie, sprawia, że czujemy się „DO NICZEGO” i każdy dookoła nas jest lepszy we wszystkim co sami robimy.

    ”Najcenniejsze rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze. - Albert Einstein”

    Jak więc odnaleźć wiarę w siebie i przestać udowadniać, że jesteśmy czegoś warci?

    Oto kilka przykładów:

    • Jeszcze się taki nie urodził.

    Pamiętaj, że jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Co za tym idzie zawsze znajdzie się, ktoś dla kogo to, co robimy nie będzie wystarczająco dobre. Jeszcze częściej będziesz spotykał się z osobami, dla których Twoje dobre samopoczucie będzie prawdziwą drzazgą w oku. „Heaters gonna hate” tak bywa, no, ale gdyby nie ich nienawiść nie moglibyśmy ich tak nazywać, prawda? Tak, więc zamiast zwracać na nich uwagę, rób swoje z wiarą, że się udać.

    • Jesteś wystarczająco dobry.

    Jesteś jedyną osobą, która decyduje o tym czy jest wystarczająco dobra. Ty decydujesz o swoich własnych standardach i normach, bo to one mają bezpośredni wpływ na Ciebie. Oczywiście okazja do oceniania siebie na tle innych osób zawsze będzie stanowić dla nas ogromną pokusę. Nie zawsze też da się przed nią uciec. Pamiętaj jednak, że jeśli ktoś jest w czymś od Ciebie lepszy, może wynikać to z jego wcześniejszych doświadczeń lub ilości czasu jaki spędził na zdobywanie swoich umiejętności a nie tego, że Ty jesteś od niego gorszy. Na początku nie zawsze jest łatwo, ale dzięki temu wiemy, że cały ten trud był wart ciężkiej pracy.

    • Ideały nie istnieją.

    Zapewne dobrze wiesz, że ideały nie istnieją. Tak już po prostu jest, że zawsze będzie nam czegoś brakowało. Niektórzy dobrze sobie radzą z cyframi i w największym stresie potrafią rozwiązywać zadania, na które Ty patrzysz ze zdziwieniem. Za to dla Ciebie nauka języków będzie samą przyjemnością, gdy ktoś inny będzie miał trudności z zapamiętaniem kilku zwrotów. Oczywiście przykłady można by było mnożyć, jednak nie o to w tym chodzi. Chcę Ci pokazać, że nie każdy musi być dobry we wszystkim. Potraktuj to co do tej pory osiągnąłeś jako coś wyjątkowego i zamiast patrzeć w przeszłość, zobacz siebie w przyszłości.

    Pamiętaj raz jeszcze: NIE MUSISZ NIC UDOWADNIAĆ.

    Nie musisz udowadniać , że jesteś jedyną osobą na całym świecie, która ma tak unikatowy zbiór cech, wartości i zalet. Samo to, że jesteś jest już czymś wyjątkowym. Jeśli nadal jest do dla Ciebie za mało, to zawsze masz też dwa proste wyjścia. Albo zaakceptować to kim jesteś, co robisz, co chcesz robić w przyszłości albo po prostu ZACZNIJ TO ZMIENIAĆ. Oczywiście nie wszystko od razu, ale jak głosi jedno z moich ulubionych powiedzeń: „Nie od razu Rzym zbudowano”.


    |

    W jaki sposób możesz budować świadomy związek ze swoim partnerem

    Lato w pełni, więc nie pozostaje nam nic innego jak tylko zakochać się i dać porwać się emocjom. Wspólnie spędzać każdą chwile i nie myśleć o otaczający nas świat. Hmm… Fajnie, a co jeśli jesteś w związku w którym to wszystko za tobą?

    rozwoj osobisty

    Funkcjonujesz w świecie, w którym każdy chciałby znaleźć swoją drugą połówkę. Można pokusić się tutaj o stwierdzenie, że jej znalezienie jest niemożliwe, albo mocno naciągane. Pewnie nie raz widziałeś co dzieje się z jabłkiem, gdy przekroi się je na poł i poleży chwilę na powietrzu. Jednak to nie jest tematem dzisiejszego artykuły, zatem przejdźmy dalej… Kontynuując kwestie funkcjonowania związku. Wszystko byłoby po staremu, gdybyście nie trafili na siebie niekiedy z czystego przypadku. Wystarczyła chwila, dosłownie kilka spotkań, by świat stanął do góry nogami a unosząca się w powietrzu „chemia” odwaliła za Ciebie całą robotę.

    Rozczochrane włosy, uśmiech na twarzy albo ulubiona bluzka w której chodzi Twój partner. Żeby zrobiło się jeszcze ciekawiej wystarczy, że dodamy do tej hormonalno - emocjonalnej mieszanki udany seks, a sytuacja może całkiem wymknąć się z pod naszej kontroli. Nie ma znaczenia, że wasze poglądy różnią się tak bardzo. Liczy się tylko to by dobrze się bawić i spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Niczym w transie, który sprawia, że funkcjonujesz w zupełnie innej rzeczywistości, ślepo zapatrzony w swoją nową partnerkę. To na tym etapie przestajesz postrzegać każdego z was osobno i tworzysz twór zwany „MY”. Namiętność na przemian przeplatana z frustracją i złością podtrzymują was przy życiu. Stajesz na głowie, by osoba z którą jesteśmy była naprawdę szczęśliwa. Całkowicie angażując się w budowanie relacji.

    Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie spadający poziom hormonów. To dzięki nim żyłeś inaczej przez tak długi czas. Dzięki nim też wracamy do świata „żywych”. To najczęściej wtedy zaczyna się prawdziwa przygoda.

    Kilka wskazówek o tym jak zbudować świadomy związek?

    Wspólne mieszkanie, mnóstwo obowiązków, zakupów i rachunki stopniowo zmieniają wspólne życie. Okazuje się, że nasz partner ma gorsze dni, kobieta zaczyna krzyczeć bez powodu, facet jak to facet nie zawsze interesuje się prasowaniem a skarpety odkłada na podłogę. Oczywiście na krótką metę każdy z nas byłby w stanie zrobić wyjątek i zaakceptować niewielkie odchyłki. Co jednak jeśli czar już dawno prysł, a my nie jesteśmy aż tak bardzo tolerancyjni? Zapewne słyszałeś to już setki jak nie tysiące razy, jednak i ja to powtórzę. Każdy z nas jest inny. Widzi, słyszy i myśli inaczej. Tak jakbyś oglądał świat mając otwarte najpierw jedno a później drugie oko. Niby to samo a jednak w zupełnie inny sposób.

    Co zatem sprawia, że tak się właśnie dzieje? Wszystko to wina kob….. no dobra, filtrów które tworzą Twój świat. Dzięki nim miłość może oznaczać dla Ciebie coś zupełnie innego niż dla Twojego partnera. Za ich sprawą to, co dla Ciebie wydaje się czyste i nowe dla kogoś innego już dawno powinno wylądować w pralce lub na śmietniku. To, że bliska Ci osoba nie zawsze spełnia Twoje oczekiwań wcale nie oznacza końca świata. Wystarczy, że przestaniesz brać wszystko tak bardzo poważnie. Czy jest to złoty środek? Oczywiście, że nie i nie wiadomo czy taki istnieje. Stwarza to jednak szansę, uniknięcia wielu niepotrzebnych kłótni i burz. Jak również może być kolejnym krokiem, aby Twoje relacje stawały się coraz dojrzalsze i odpowiednio ukierunkowane.

    Świadomy wybór partnera to decyzja o tym, że związek budowany będzie na solidnym fundamencie w którego skład wejdą zaufanie, przyjaźń i tolerancja. Jest to podstawa do wzajemnego zrozumienia i akceptacji ale przede wszystkim dobrej komunikacji. Komunikacja polegającej na wzajemnym zadawaniu pytań i jak najmniejszej liczbie domysłów oraz wzajemnego oskarżania się. Nie przegap swojej szansy.