|

Wystąpienia publiczne nie muszą być nudne – kilka prostych wskazówek

Coraz częściej mamy świadomość, że umiejętne prezentowanie innym własnych racji, przemyśleń czy pomysłów na biznes bywa kluczem do wielu naszych przyszłych sukcesów.

Już jako dzieci uczyliśmy się występować publicznie. Na przedszkolnej scenie wcielaliśmy się w różne bajkowe rolę, opowiadaliśmy wierszę czy śpiewaliśmy piosenki. W domu przed telewizorem tańczyliśmy do ulubionych teledysków mając przy tym mnóstwo frajdy i uciechy. Nie było w nas jeszcze wstydu, nie przeszkadzało nam również to, że obok siedzą rodzice, ciotki i wujkowie. Dla większości z nas była to świetna okazja do zabawy i uczenia się czegoś nowego. Nie zastanawialiśmy się wówczas czy dobrze wypadniemy, czy ktoś będzie oceniał to, w jaki sposób zaakcentujemy odpowiednie sylaby. Nie zależało nam też na tym, aby powiedzieć coś mądrego, w końcu i tak nikt nie wziąłby nas za głupców.

wystąpienia publiczne

Twoje prezentacja to coś więcej niż potok słów wypowiadany w jednym zdaniu

Kilka lat później, kiedy trafimy już do szkolnej ławy, łatwość i luz z jakimi kiedyś występowaliśmy na scenie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Otoczeni znajomymi oraz przyjaciółmi za każdym razem zostajemy poddani próbie i zastanawiamy się czy aby na pewno to, co powiedzieliśmy było mądre. Kłębiących się przekonań na swój własny temat mamy już setki, nasza pewność siebie także już dawno straciła na werwie. Wystarczy, więc drobne niepowodzenie, mała pomyłka zdarzająca się każdemu, aby na lata wzbudzić w sobie poczucie, że wystąpienia publiczne nie są dla nas.

Piotr Szumiło podczas Upgrade Your Speaking

Piotr Szumiło podczas Upgrade Your Speaking

Co zatem zrobić, aby wyzbyć się poczucia lęku i w czasie debiutu na scenie, kiedy patrzy na nas dziesiątki bądź setki osób, nie zemdleć ze strachu? Po ponad ośmiu miesiącach współtworzenia Upgrade Your Speaking (cyklu wydarzeń, podczas których uczymy innych jak dobrze prezentować się i występować publicznie) oraz wielu przeprowadzonych szkoleniach, chcę podzielić się z Wami swoim doświadczeniem i kilkoma spostrzeżeniami, które pomogą opanować strach i odpowiednio przygotować się do wyjścia przed słuchaczy.

1. Zanim zaprezentujesz się publicznie, zastanów się co chcesz powiedzieć oraz ile to zajmie czasu.

Zdefiniuj cel swojego wystąpienia. Temat, który może pasjonować Ciebie wcale nie musi być interesujący dla Twoich słuchaczy. Aby nie zanudzić ich na śmierć zastanów się, jakie emocje chcesz wywołać. Pokazywanie suchych faktów i cyfr może być istotne na zebraniach zarządu jednak w innych sytuacjach niekoniecznie się sprawdza.

Odpowiednie przygotowanie przed wystąpieniem to moim zdaniem jeden z ważniejszych elementów, który decyduje o naszym powodzeniu bądź niepowodzeniu na scenie. Zwłaszcza podczas debiutu warto poświęcić więcej czasu na to, aby przećwiczyć wszystko to, o czym chcemy powiedzieć. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet dobrze znany mi temat w momencie pojawiąjącego się stresu może zakneblować usta. Wówczas trudno jest wydusić z siebie jakiekolwiek słowo, patrząca na Ciebie widownia czeka zniecierpliwiona, a Ty stresujesz się coraz bardziej.

Kolejnym istotnym elementem dobrej prezentacji, na który warto zwrócić uwagę – to czas jej trwania. Nasze wystąpienie nie powinno być dłuższe niż zakładamy, nie powinno być także krótsze niż przewidziano. Dlaczego? Wielokrotnie podczas UYS spotkałem się z sytuacją, w której prelegenci zamiast dobrze wykorzystać dziesięć minut przeznaczonych na swoją wypowiedź, potrafili przeciągać ją do piętnastu, a nawet dwudziestu minut. Coś takiego krzyżuje plany organizatorom, może niepotrzebnie wydłużyć całe spotkanie (ku irytacji uczestników) lub zabrać cenny czas przeznaczony np. na przerwę czy kolejne wystąpienie. Prezentacja zbyt krótka sprawi wrażenie, że temat nie został wystarczająco wyczerpany. Publiczność może mieć wrażenie, że nie wszystko zostało dopowiedziane. Podsumowując:

- Zdefiniuj cel, jaki chcesz osiągnąć za pomocą swojego wystąpienia
- W zależności od tego ile czasu potrzebujesz, odpowiednio się do niego przygotuj
- Pamiętaj o ustaleniu ram czasowych

Aleksander Dudek podczas siódmej edycji Upgrade Your Speaking

Aleksander Dudek podczas siódmej edycji Upgrade Your Speaking

2. Stań się jak najbardziej naturalny

Uważam, że żyjemy w niesamowitych czasach. Powszechny dziś dostęp do internetu, za pomocą tylko kilku kliknięć, może dać nam odpowiedzi na prawie wszystkie nurtujące nas pytania, a to z kolei najprostsza drogą do tego, aby stać się specjalistą w prawie każdej dziedzinie. Posiadana przez nas wiedza, znajomość tematu w którym się wyspecjalizujemy pozwoli nam poczuć się pewniej na scenie. Spokój ducha wynikający z tego, że możemy czuć się najbardziej kompetentnymi osobami w danej tematyce na sali, sprzyja naszej naturalności.
Jednak sama wiedza to nie wszystko. Ważnym elementem w budowaniu naturalności scenicznej jest praktyka. To dzięki niej po dziesięciu wystąpieniach poziom naszego stresu nie wymyka się spod kontroli na widok patrzących na nas oczu.

Pamiętaj też o używanym przez siebie słownictwie. O ile nie należysz do grona inżynierów kosmicznych staraj się mówić tak by każdy mógł Cię zrozumieć. Nie sztuką jest mówić coś mądrego, jeśli tylko Ty jesteś w stanie to zrozumieć. Prosty język daje Ci możliwość bycia zrozumianym tak przez innych ekspertów, ale i ludzi nieznających się na temacie. W prostocie tkwi ogromna moc, warto to wykorzystać.

3. Nawiąż relację ze swoimi słuchaczami

Ile razy trafiliście na prezentację, z której jedyne, co pamiętacie, to to, że była nudna? Ludzie to istoty emocjonalne, dlatego kiedy przyjdzie im słuchać nudnego bełkotu możecie mieć pewność, że szybko odlecą gdzieś myślami lub najzwyczajniej w świecie zasną.

Dobrym sposobem na wywoływanie emocji podczas prezentacji jest opowiadanie własnych historii. Uwielbiamy słuchać różnego rodzaju opowiadań i zdarzeń, zwłaszcza tych z życia mówcy. Swoje Swoją prezentację możecie, zacząć na przykład od słów: „Opowiem wam dziś trzy historie…”. Właśnie w taki sposób jedną ze swoich wypowiedzi rozpoczął Steve Jobs – do dziś jest to jedno z bardziej inspirujących wystąpień, jakie miałem okazję oglądać.

Świetnym sposobem, aby ożywić publikę będzie pokazanie czegoś niecodziennego. Jeśli opowiadamy o technologii możemy pokazać obecne osiągnięcia w dziedzinie wirtualnej rzeczywistości (dla wielu to nadal nowość). Śmieszne koty oraz memy to także ciekawy element, który urozmaici naszą prezentację.

Informacja zwrotna od uczestników to duża wartość dla każdego z mówców

Informacja zwrotna od uczestników to duża wartość dla każdego z mówców

4. Zakończ wystąpienie tak, jak kończą się dobre amerykańskie seriale

Nie wiem jak Wam, ale mnie wielokrotnie zdarzyło się wciągnąć w seriale na długie godziny. Może, dlatego nie oglądam ich zbyt często. Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli ostatnie 30 sekund odcinka potrafi wzbudzić w nas takie emocje, że pierwszą rzeczą, jaką robimy po jego obejrzeniu to włączenie kolejnego.
Tak też próbujcie zakańczać waszą prezentację. Niech wasze ostatnie zdanie poruszy słuchaczy wzbudzi emocje, które na długo pozostaną w pamięci. Jeśli będzie taka potrzeba podnieście głos, użyjcie świateł, dźwięków lub muzyki. Wszystko leży w waszych rękach.

Jeśli chcecie się z nami spotkać, posłuchać tego co inni mają do powiedzenia bądź sami stanąć przed publicznością, zapraszam już dziś na nasze wydarzenia.

SZCZECIN, Poniedziałek 5 maja - zapisz się!
WARSZAWA, Wtorek 31 maja - zapisz się!


|

W jaki sposób zbudować wysoką samoocenę i nabrać pewności siebie

Samoocena towarzyszy Ci każdego dnia, bez względu na to czy tego chcemy czy nie. Jest z Tobą dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Nie możesz od niej uciec ani o niej zapomnieć. Niestety ze względu na warunki w jakich się wychowujemy, otoczenie, szkołę, przyjaciół i bliskich jest ona często torpedowana już od najmłodszych lat naszego społecznego funkcjonowania.

Wysoka samoocena to czynnik, który pozwala Ci odczuwać spokój i komfort psychiczny. To dzięki niej dużo łatwiej przychodzi Ci wybaczyć sobie błędy, akceptować własne pomyłki oraz mieć świadomość tego, że nie musisz być idealny. To także czynnik dzięki, któremu wiesz, że zasługujesz na wszystko co najlepsze; szczęście, radość i satysfakcja z tego co masz i kim jesteś.

Jej brak wiąże się często z zakładaniem porażki na początku wszystkiego za co tylko się zabierasz. Wątpieniem we własne siły, w to co wierzysz, swoje możliwości i skuteczność własnych decyzji. To dlatego tak ważne jest by każdego dnia budować w sobie tę cechę.

Niezwykła mieszanka, czyli składniki budujące wysoką samoocenę

Samoocena to kompleks czynników i współzależności połączonych ze sobą na wiele sposobów. Do takich czynników należą: szacunek do samego siebie oraz wiara we własne możliwości. Ten pierwszy sprawia, że w pełni akceptujesz to kim jesteś oraz to co myślisz na swój temat. Pomaga Ci w bronieniu własnego zdania, mówieniu o własnych potrzebach oraz byciu szczęśliwym.Wiara we własne możliwości to czynnik, dzięki któremu skutecznie działasz. To znajomość własnych umiejętności, wiara we własną kreatywność i chęć tworzenia czegoś nowego. Świadomość własnych możliwości, która daje Ci poczucie sprawczości oraz skuteczności pozwalającej tym samym na dużo lepsze rezultaty. Uważam, że jest ona również jednym z tych czynników dzięki któremu jesteś w stanie aktywnie funkcjonować w otaczającym Cię społeczeństwie. Dzięki poczuciu sprawczości nie boimy się popełnić błędów, jak i mamy świadomość tego, że możemy je naprawiać. Potrafimy racjonalnie myśleć i oceniać działanie za które chcemy się zabrać.

Jak jednak sprawdzić czy Twój poziom samooceny jest na poziomie, który pomaga Ci lepiej żyć? Oto kilka przykładów:

    - Akceptujesz swoją niedoskonałość i potrafisz śmiać się z siebie i własnych porażek.
    - Jesteś otwarty na nowych ludzi, nowe koncepcje i idee.
    - Przyjmujesz do wiadomości krytykę oraz akceptujesz to, że popełniasz błędy.
    - Mówienie o tym co potrafisz i w czym jesteś dobry przychodzi Ci z łatwością.

Dlaczego szacunek do siebie wpływa na budowanie wysokiej samooceny

Szacunek do siebie pozwala Tobie budować przekonanie, że to jak żyjemy daje Ci poczucie szczęścia i spełnienia. To także cecha dzięki której w naturalny dla siebie sposób wierzysz w dobre intencje innych ludzi, ich uczciwość, chęć pomocy czy przyjaźń. To przekonanie o tym, że Ty sam jak i Twoje życie to wielka wartość. Bardzo często szacunek do siebie jest przez nas budowany już na etapie pierwszych lat naszego życia. To wtedy jako dzieci, bez ograniczających nas przekonań prezentujemy swoje umiejętności taneczne, wokalne, recytatorskie przed całą rodziną. Jeśli dostajemy od nich pozytywne emocje, zostaniemy zachęceni do dalszych występów, nasza pewność siebie, a tym samym szacunek będzie powoli rósł.

Pamiętam historię jednego z moich klientów podczas sesji coachingowych, który opowiadał o tym jak za czasów swojego dzieciństwa jego ojciec nigdy nie pozwalał pomagać mu w swoim warsztacie. Chłopiec jak chyba każde małe dziecko, modelując zachowania ojca, chciał być częścią jego świata. Niestety poprzez ciągłe zakazy ten mały chłopiec będąc już dorosłym mężczyzną nie przepada za pracami remontowymi.

„To nasza wiara w siebie wpływa na to, jak oceniają nas inni.” - Beth Hoffman

Nieodzownym elementem budowania szacunku do siebie, są także wybory moralne z którymi spotykasz się każdego dnia. Mówienie prawdy, spełnienie obietnic czy dotrzymywanie słowa to tylko jedne z dziesiątek czynników mających wpływ na szacunek do samego siebie. Ma to zwłaszcza znaczenie gdy np.: w trakcie pracy zawodowej musimy wybierać między różnymi grupami wpływów.

Krótkie ćwiczenie na zwiększenie własnej samooceny

Aby skutecznie pracować nad własną samooceną nie wystarczy tylko o niej myśleć, warto więc zacząć działać. Przygotowałem dla Ciebie krótkie ćwiczenie, które proponuje wielu swoim klientom podczas prowadzonych przeze mnie sesji. Polega ono na zadaniu sobie prostego pytania:

Gdybym przez następne dwa tygodnie codziennie rano lub wieczorem siadał i uzupełniał następujące zdanie: „Jeśli będę w stanie zrozumieć lepiej, co wpływa na moją samoocenę…”. Dopisz do zdania kilka zakończeń tak szybko jak tylko potrafisz. Nie zastanawiaj się nad nimi ani ich nie analizuj, po prostu pisz wszystko to, co przychodzi Ci w danym momencie do głowy. Ćwiczenie to ma na celu uwypuklenie procesów, które związane są z Twoją samooceną, a o których nie zawsze masz czas pomyśleć i się zastanowić.

6-filarów-budowania-poczucia-wlasnej-wartosci-JPG.jpg

Co może Ci pomóc w zwiększeniu poczucia własnej wartości

  • Świadome życie

Jest to dla mnie jedna z tych umiejętności, która w dzisiejszych czasach bardzo pomaga w budowaniu poczucia własnej wartości, samooceny oraz ogólno rozumianego szczęścia. Świadome życie daje możliwość dokonywania wyborów, możliwość akceptowania bądź nieakceptowania wielu zachowań i nawyków. Daje możliwość poszukiwania odpowiedzi na pytania, tworzone przez nasze myśli. To umiejętność bycia świadomym swojego potencjału oraz tego co w naszym życiu jest ważne.

  • Samoakceptacja

To umiejętność dzięki której lubimy i szanujemy siebie za to kim jesteśmy i co robimy. Trudno jest mówić o poczuciu własnej wartości jeśli nie potrafimy zaakceptować siebie. Samoakceptacja to umiejętność życia ze sobą w zgodzie oraz troska o samego siebie. To chęć dawania sobie tego co najlepsze, zrozumienie powodów dla których żyjemy oraz chęć doświadczania nowych rzeczy.

Samoakceptacja pomaga również w radzeniu sobie z pojawiającymi się w nas negatywnymi uczuciami, poprzez ich akceptacje jesteś w stanie nad nimi pracować, a nawet je niwelować.

  • Odpowiedzialność za siebie

Dla mnie jest to pełna kontrola nad własnym życiem. To umiejętność podejmowania wszystkich decyzji, rozumienie własnych zachowań, poznawanie swoich emocji oraz tego co na nie wpływa. Odpowiedzialność za siebie jest jedną z tych cech bez której wysoka samoocena nie może być zbudowana. Odpowiedzialność za siebie to świadome realizowanie własnych celów i wyborów. To odpowiedzialność za budowanie relacji z ludźmi, za związki, w których się znajdujemy jak również za to co robimy w wolnym czasie oraz jak go spędzamy.

  • Życiowe cele

Życiowe cele nie tylko pomagają nam w znalezieniu sensu tego co robimy, dają nam także paliwa pozwalając wykorzystać nasz pełen potencjał i żyć pełnią własnego życia. Żyjąc bez celu funkcjonujemy tak jak patyk rzucony do rzeki. To ciągłe poddawanie się przypadkom i życiowym okolicznościom, które albo spełnią albo nie spełnią naszych oczekiwań - dając tym samym energię do narzekania i zamartwiania się. Posiadanie życiowego celu sprawia, że stajemy się proaktywni, widzimy sens tego co robimy i jak spędzamy nasz czas.

Na zakończenie dzisiejszego artykułu mam dla Ciebie jeszcze jedno, krótkie ćwiczenie. Do każdego z wyżej wymienionych przykładów dobuduj zakończenie:

    - Gdybym miał wpływ na to jak wyglądają może życiowe cele …
    - Gdybym zaakceptował to, że tylko ja odpowiadam za to, że jestem szczęśliwy …
    - Gdybym stał się odpowiedzialny za swoje emocje …

Pamiętaj, by kończąc powyższe zdania pisać to co pojawia się w Twojej głowie jako pierwsze. Tak jak w poprzednim ćwiczeniu nie analizuj, nie zastanawiaj się nad odpowiedziami, pisz to co siedzi w Twojej głowie i obserwuj efekty własnej pracy.


|

Jak cieszyć się z własnych sukcesów i tego co udało się nam do tej pory osiągnąć

Jak cieszyć się tym, co do tej pory udało się nam osiągnąć, skoro wpadając w pułapkę chronicznego braku czasu gnamy przed siebie jak szaleni. Spędzone dziesiątki godzin w pracy połączone z pogonią za tym, co przynosi nam najwięcej korzyści sprawia, że każdego dnia wielu z nas żyje w ogromnym pośpiechu i stresie. Zapominamy o tym, że czasem warto zwolnić, zatrzymać się i rozejrzeć dookoła.

W dążeniu za pieniędzmi, wiecznym rozwojem, doskonaleniem siebie, ciągłą nauką i zdobywaniem nowych kompetencji tracimy to, co dla nas ważne. Kierując się tylko logiką wspieraną przez bilans strat i zysków przestajemy słuchać tego co podpowiada nam nasze ciało i intuicja. Satysfakcja z przeżycia kolejnego dnia „zwyczajnie”, najprościej w świecie staje się nudna i pozbawiona głębszego sensu.

To też zainspirowało mnie do przemyśleń, którymi chcę się z Tobą podzielić. Przemyśleń związanych z motywacją, szczęściem i szukaniem sensu w codziennych czynnościach. Dzisiejszy artykuł to informacje na temat tego jak cieszyć się tym, co do tej pory udało się nam osiągnąć. Będzie też o afirmacjach, które sprawiają, że każdy dzień, nawet ten spędzony za nudnym biurkiem, może być udany.

„Ten, kto naprawdę umie żyć, zaczyna dzień od uśmiechu.” - Thích Nhất Hanh

Zacznij swój dzień od afirmacji

Nawet jeśli masz przed sobą dzień pełen wyzwań, afirmacja to jeden z tych sposobów, który może pomóc Ci „przetrwać” go w dobrym stanie psychicznym. Zwrot, który powtarzam sobie każdego dnia rano - to będzie dobry dzień, nie tylko dodaje mi energii, ale też pozwala odnaleźć spokój i wiarę w to, że faktycznie tak będzie. Skoro dzień zapowiada się dobrze, chęć jego rozpoczęcia jest znacznie większa. Afirmacja ta działa zwłaszcza w momentach, w których nic mi się nie chce i jest mi trudno podnieść się z łóżka.

Poranne afirmacje to również sposób na to, by docenić siebie. To kim jesteśmy i co robimy. W tym wszystkim pomaga mi zestaw moich ulubionych cytatów, którymi karmię swój umysł każdego dnia.

Bądź uważny i ciekawy świata, w którym żyjesz

Fascynacja życiem to dla mnie stan, który w każdym momencie dodaje mi mnóstwo energii. Z racji tego czym zajmuje się na co dzień, uwielbiam zadawać pytania i być ciekaw każdej odpowiedzi. To jak postrzegamy te same przedmioty, jak rozmaicie opowiadamy o przeżytych sytuacjach, pokazuje mi jacy wyjątkowi i różnorodni jesteśmy.

„Rozumienie jest trudne, dlatego większość ludzi ocenia.”- Carl G. Jung

Bycie bardziej uważnym to także szansa na dostrzeganie tego czego większość nie zauważa. To umiejętność wsłuchania się we własne ciało, komunikujące się z nami każdego dnia. To szansa by dostrzec kolory, uśmiechy czy miejsca, których na co dzień nie widzimy. Tym bardziej teraz kiedy świat tonie w odcieniach jesieni, radość z widoków które można dostrzec zza szyby samochodu wywołuje na mojej twarzy uśmiech i daje dużo satysfakcji.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć. Bycie uważnym to także możliwość „oduszczenia” podróżowania do własnej przeszłości, ograniczenia wycieczek w przyszłość i bardziej świadome życie TU i TERAZ. Życie, które dzieje się w TYM właśnie momencie, obserwacja własnych uczuć, myśli i tego co dzieje się dookoła Ciebie.

Zaakceptuj zwyczajność

Żyjąc z oczekiwaniem doświadczania wyłącznie chwil wyjątkowych, tracisz kontakt z tym co dzieje się dookoła Ciebie. Aby uznać, że dzień, który właśnie dobiega końca należał do dobrze spędzonych, potrzeba Ci bodźców zapewniających dopływ endorfin. Pozytywnych emocji dających poczucie kontroli i tego, że „coś” zrobiłeś.

Tracisz przez to możliwość dostrzegania detali, które mogą być dla Ciebie źródłem radości i szczęścia. Przecież picie porannej kawy, zapach ulubionych perfum czy kilkuminutowy spacer po całym dniu spędzonym w pracy może być dla Ciebie źródłem wielu emocji i inspiracji. Wystarczy, że to dostrzeżesz, przestaniesz traktować jak rutynę i zaczniesz doceniać każdy z takich momentów. Wystarczy chwila, by cieszyć się tym, co dzieje się w danym momencie. Właśnie w taki sposób każda sekunda może stać się czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Naucz się to doceniać, a każdy z Twoich dni stanie się pełen opowieści o rzeczach wyjątkowych i niezwykłych.

Podsumuj dzień, który właśnie minął

Kiedy kładę się spać wracam wspomnieniami do wydarzeń z mijającego właśnie dnia. Przypominam sobie to co miało miejsce, co mnie spotkało oraz co osiągnąłem. Takie podejście ma wiele korzyści: pozwala przeżyć dzień na nowo, zapamiętać go lepiej i dokładniej, z większą ilością detali, ale także podsumować to co miało już miejsce. Raz jeszcze przeżyć wszystkie emocje, wyciągnąć odpowiednie wnioski i przygotować się mentalnie do nadchodzącego dnia, co i Tobie polecam.

To wszystko na dziś, jednak aby móc rozwijać swojego bloga potrzebuje Twojego wsparcia. Jeśli z artykułu, który właśnie przeczytałeś, wyniosłeś dla siebie coś wartościowego, podziel się nim, pokaż bliskim lub zwyczajnie zostaw komentarz poniżej.


|

Wystartowała Społeczność TalkUP – pasjonaci rozwoju osobistego

Dzisiejszy dzień jest jednym z tych gdzie świadomością mogę powiedzieć: ZROBIŁEM TO! Wczoraj z dumą na fanpejdzu TalkUP prezentowałem wam nasz TalkUPowy manifest, dzisiaj przyszła pora na prezentację strony internetowej: www.talkup.pl

Prace nad stroną nią trwały kilka miesięcy, jednak zależało nam na tym aby pomysły, które chcemy przedstawić były dopracowane, spójne z naszą koncepcją oraz cieszyły oko każdego kto pojawi się na stronię. Poznajcie więc idee, która dojrzewała w mojej głowie przez ostatni rok czasu.

DOWIEDZ SIĘ CZY JEST TalkUP

TalkUP to marką, która tworzy miejsce i przestrzeń dla każdego, kto zafascynowany jest rozwojem osobistym. Tworzymy społeczność pełną kreatywnych i otwartych na nowe znajomości osób: ludzi chcących się rozwijać, ludzi z głowami pełnymi pomysłów, zaangażowanych w swoje życie, idących przez świat z uśmiechem na twarzy. Lubimy podróżować, czytać dziesiątki książek, poznawać nowych ludzi i kultury oraz spędzać czas z przyjaciółmi i bliskimi.

DLACZEGO WARTO NAS POZNAĆ?

Kierują nami słowa, które wypowiedział Norman Cousins:

“Tak młody jak dziś nie będziesz już nigdy. Wykorzystaj to z myślą o Twoim jutrze.”

Mamy tylko jedno życie i chcemy przeżyć je najlepiej jak tylko potrafimy. Wycisnąć z niego jak z cytryny 100% własnych możliwości po to, by móc się rozwijać i inspirować. Robić to co jeszcze jakiś czas temu, pomimo ogromnych chęci, wydawało się niemożliwe do wykonania.

W TalkUP postanowiliśmy stworzyć miejsce dające Ci przestrzeń do rozwoju, wzajemnego uczenia się, odkrywania własnego wnętrza, pracy nad przekonaniami i emocjami oraz pokonywania własnych barier. Zbudowaliśmy markę, która łączy obszary rozwoju osobistego, coachingu, psychologii, marketingu i biznesu. W naszych projektach znajdziesz mnóstwo praktycznej wiedzy, ćwiczeń wspierających Twój rozwój osobisty, emocjonalny oraz duchowy, dziesiątki porad, filmów video, materiałów audio. Dlatego już dziś szukaj, inspiruj się, przeglądaj i bierz z naszych projektów to co dla Ciebie najważniejsze. Wraz z zespołem chcemy dzielić się z Tobą tym co najlepsze - wiedzą i umiejętnościami, które gromadziliśmy przez lata.

Dlatego jeśli należysz do osób otwartych na nowości, które chcą się rozwijać, lecz czujesz, że stoisz w miejscu i brakuje Ci motywacji, dołącz do nas. Weź udział w pasjonujących prelekcjach i warsztatach, praktykuj, ćwicz i odkryj siebie na nowo.

HISTORIA MANIFEST TalkUP

TalkUP manifesto

Cała historia ma swój początek w 2013 roku, kiedy to Mariusz, pomysłodawca projektu postanawia stworzyć markę łączącą tematy rozwoju osobistego, marketingu i startupów.

Rok później podczas jednego z prowadzonych przez siebie warsztatów Mariusz poznaje Bartka i wspólnie z nim tworzy TalkUP oraz rozpoczyna pracę nad jej Manifestem. W tworzeniu marki kieruje nimi chęć ciągłego rozwijania się i tworzenia życia takim jakim chcą aby było. Przyświeca im również cytat:

“Rzeczą ważniejszą od wiedzy jest wyobraźnia.” - Albert Einstein

Twórcy projektu podkreślają, że to właśnie kreatywność jest kluczem do sukcesu. To ona zainspirowała ich do stworzenia Manifestu TalkUP. Kilku prostych zdań, które przedstawiają najważniejsze wartości i przekonania zespołu tworzącego projekt. Wierzą, że Manifest TalkUP może być źródłem inspiracji, dzięki któremu staniesz się mądrzejszy i bogatszy w doświadczenia. Zachęci Cię do działania wspierając w tworzeniu i kreowaniu własnego świata, pokazując jednocześnie kierunek, który warto wybrać.

Już dziś TalkUP to kreatywne i inspirujące kolacje, które pozwalają nam poznać siebie lepiej i wspólnie rozmawiać o tym co dla nas ważne. To także spotkania i prelekcje uczące pracy z własnymi emocjami, self-coachingu oraz jogi i medytacji. Już dzisiaj zapraszam was na najbliższe warsztaty i wydarzenie tworzone przez społeczność TalkUP.


|

Kilka prostych nawyków, które zmienią Twoje życie raz na zawsze

Kilka prostych nawyków może w znaczący sposób odmienić Twoje życie, o czym pewnie czytałeś już w niejednej książce dotyczącej psychologii czy rozwoju osobistego. Można o tym przeczytać w wielu psychologicznych magazynach, coraz częściej mówi się o tym również w audycjach radiowych i telewizyjnych. Badania pokazują, że drobne czynności powtarzane każdego dnia, przybliżają nas do celów dużo bardziej niż nagłe zmiany i zwroty w naszym życiu.

Przekonałem się o tym nie raz wyrabiając w sobie nawyk biegania, umiejętność wstawania wcześnie rano, regularnie pisanie artykułów lub świadomą potrzebę zdrowego odżywiania.

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." - Peter Drucker

Nie należę do osób, które z dnia na dzień potrafią wywrócić swoje życie do góry nogami. Do wielu zmian, zwłaszcza tych związanych z nawykami potrzebuję czasu i chwili na wdrożenie. Jednak tematy związane z naszą efektywnością i skutecznością są mi bliskie, o czym wielokrotnie mogłeś się przekonać czytając moje poprzednich wpisów. W dzisiejszym artykule postanowiłem podzielić się z Tobą wiedzą i doświadczeniem na temat 8 prostych nawyków mających wpływ na Twoje życie. Nawyków związanych z Twoim zdrowiem psychicznym i fizycznym, ale również produktywnością, której często nam brakuje.

Kilka prostych nawyków mających wpływ na Twoje ciało:

1. Rozciągaj swoje ciało kilka minut dziennie. Jako osoba spędzająca większość dnia w pozycji siedzącej potrzebowałem czegoś, co pobudzi mój organizm. Rozciąganie sprawdziło się idealnie.

Już z samego rana zaraz po przebudzeniu kilka przeciągnięć pomaga mi rozgrzać moje mięśnie. Rozciąganie pomaga mi również podczas pracy przy komputerze. Chwila przerwy poświęconych na ćwiczenia, kilka skłonów, przysiadów i obrotów ramion sprawia, że moja koncentracja pozostaje na wysokim poziomie. Dając jednocześnie możliwość skorygowania własnej postawy siedząc przy komputerze.

2. Naucz się jeść świeże warzywa i owoce. Jak mawiał Jim Rohn na wielu swoich wystąpieniach i seminariach: „An apple a day keeps the doctor away”. To, że świeże warzywa i owoce mają pozytywny wpływ na nasze ciało wie chyba każdy. Nie tylko odżywiają one nasz organizm dostarczając mu naturalnych witamin, makro i mikroelementów. Dodają nam również energii, ważnej z punktu widzenia naszej wydajności. Wiele z warzyw i owoców zawiera również naturalny błonnik, pomagając nam walczyć z nadwagą, wspierając również nasz organizm w usuwaniu z niego toksyn i innych szkodliwych substancji.

3. Pamiętaj o tym, aby pić dużo wody. Prowadząc intensywny tryb życia wielu z nas zapomina o prawidłowym nawodnieniu naszego organizmu. Pamiętam jak będąc na studiach jeden z moich profesorów uczył mnie, że jeśli odczuwamy pragnienie, oznacza to, że naszemu organizmowi brakuje wody do sprawnego funkcjonowania. U mnie proces nawadniania zaczyna się już z samego rana. Zaraz po porannej gimnastyce sięgam po szklankę chłodnej wody lub wody z miodem i cytryną, aby nawodnić swój organizm. Czysta woda przygotowuje organizm do funkcjonowania po długiej nocy, natomiast woda z miodem i cytryną jest dla mnie niczym zastrzyk energii. W ciągu dnia dodatkowo piję około dwóch litrów wody usprawniając tym samym moje całodniowe funkcjonowanie.

Kilka prostych nawyków mających wpływ na Twoją produktywność:

4. Zacznij od określenia tego, co chciałbyś dziś osiągnąć. Zapewne znasz mema opisującego plan na każdy kolejny dzień: wstać, przeżyć dzień, iść spać. Gwarantuje Ci, takie podejście nie sprawi, że staniesz się mistrzem wydajności.

Zastanów się co chciałbyś dziś osiągnąć, jak chciałbyś zakończyć swój dzień. Poświęć temu kilka minut dziennie, następnie swoje przemyślenia zapisz na kartce, nie musisz „trzymać” ich w swojej głowie. Widzisz, to tak jak z pamięcią komputera, jeśli odpalisz kilkanaście programów naraz, Twój komputer straci sporo na wydajności. Miejsce, które zwolnisz w swojej głowie na pewno przyda Ci się do czegoś innego.

Kiedy nastanie wieczór, a Ty będziesz kładł się spać, po raz kolejny sięgnij po kartkę i spójrz co udało Ci się osiągnąć. Odznacz wszystko to, co zrobiłeś i zastanów się co sprawiło, że na liście wciąż pozostają nieodznaczone punkty. Nie krytykuj samego siebie, nie oceniaj swojego zachowania, nie jest Ci to teraz potrzebne. Na spokojnie zastanów się co możesz w tej sprawie zrobić i wraz z początkiem następnego dnia przygotuj się do działania.

5. Naucz się mówić „NIE”, aby stać się bardziej produktywnym potrzebujesz ciągłej koncentracji na wybranym przez Ciebie celu. To trudne zwłaszcza wtedy, gdy dookoła Ciebie co chwile pojawia się ktoś z nowymi pomysłami, prośbą o pomoc i wszystkim tym, co rozprasza Twoją uwagę. Naucz się mówić „NIE”, tylko po to, aby nie brać na swoje barki dodatkowych zobowiązań. Rozgrzebywanie wielu spraw jednocześnie nie sprawi, że każda z nich będzie wykonana na dobrym poziomie. Umiejętność mówienia „NIE” pozwoli Ci utrzymać większą koncentrację, da Ci również więcej czasu potrzebnego na realizację zaplanowanych przez Ciebie działań.

6. Myśl z wizją końca tego, co robisz. To S. Covey w jednej ze swoich książek opowiadał o tym, jak ważne jest, abyśmy widzieli końcowy efekt tego, co właśnie robimy. Tworzona w naszej głowie wizualizacja nie tylko pozwala nam „spojrzeć” na końcowy efekt naszej pracy. Daje nam ona również energię i motywację niezbędną do ruszenia tyłka i zrobienia czegokolwiek w tym kierunku. Poświęć kilka minut dziennie na wyobrażenie sobie wszystkiego, co właśnie robisz. Niech Twoje wyobrażenia będą pełne kolorów, dźwięków i emocji towarzyszących Ci w chwili zakończenia pracy.

Kilka prostych nawyków mających wpływ na Twoje zdrowie psychiczne:

7. Poświęć 5 minut dziennie na szukanie motywacji do działania. Każdą baterię prędzej czy później należy naładować. Bez względu na to, jak bardzo jestem dziś zmotywowany wiem, że kiedyś przyjdzie moment, w którym moja motywacja spadnie. To dlatego każdego dnia dostarczam swojemu umysłowi pozytywnej energii w postaci cytatów, które inspirują mnie do działania, nie pozwalając mi jednocześnie zwolnić.

8. Cisza pozwoli Ci odnaleźć siebie. Nie mam na myśli tego abyś zaczął medytować lub powtarzał sobie mantry wprowadzając się w trans. Zależy mi na tym, abyś przez chwilę zwolnił, zapomniał o codziennych stresach i rozterkach i zresetował swój umysł. Wystarczy, że przez kilka minut dziennie dasz sobie chwilę, aby uspokoić swoje myśli, zwolnić i przestać myśleć o czymkolwiek (wiem, że, to duże wyzwanie). Niech Twoje myśli się rozpłyną, zrób kilkuminutowy STOP tylko po to, aby po krótkiej przerwie ponownie zabrać się do pracy. To ćwiczenie pozwoli Ci oczyścić Twój umysł ze zbędnych myśli, obniżyć poziom nagromadzonego w Tobie stresu oraz utrzymać wysoki poziom koncentracji.

To wszystko na dziś, jednak aby móc dalej rozwijać swojego bloga potrzebuje Twojego wsparcia. Jeśli artykuł, który właśnie przeczytałeś przypadł Ci do gustu, podziel się nim, pokaż bliskim lub zwyczajnie zostaw komentarz poniżej. Dziękuję za pomoc!


|

Kreatywność to stan umysłu o który warto dbać każdego dnia

Dla mnie kreatywność to stan umysłu, styl życia, dzięki któremu jesteś w stanie tworzyć coś niezwykłego, coś, co potrafi zostać w pamięci na dłużej. To także ciągle trwający proces patrzenia na świat z zupełnie innej perspektywy. Takiej, która pozwala tworzyć coś niespotykanego, nieprzeciętnego, często na światową skalę.

Jeśli wyobraźnia nie ma końca,, dlaczego tak trudno jest nam wyjść z utartych wcześniej dróg oraz schematów i iść swoją własną drogą? Porzucić myślenie szablonowe, które ogranicza rozwój każdego z nas. Jak to możliwe, że niektórych ludzi określa się, jako niezwykle kreatywnych, a innych za takich, którym kreatywność nigdy nie będzie dana? Co sprawia, że ocenianie ludzi pod względem ich twórczości i pomysłów przychodzi nam tak łatwo? Przypuszczam, że czytając ten wpis już teraz jesteś w stanie wskazać kilka osób, które wielokrotnie określiły się, jako mało kreatywne. Zastanawiałeś się kiedyś, dlatego tak twierdzą?

Obserwując siebie na przełomie kilku ostatnich lat oraz to, co przeżyłem, co udało mi się stworzyć, jak do tej pory funkcjonowała mojej kreatywności, mogę przypisać jej cztery fundamentalne cechy: CIEKAWOŚĆ, UWAŻNOŚĆ, ODWAGA, DOŚWIADCZENIE.

Cecha pierwsza – ciekawość. To dzięki niej jestem w stanie dowiadywać się rzeczy, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Dla mnie to niezwykłe uczucie móc odkrywać i poznawać przedmioty, ludzi, kraje i wszystko inne, o czym wcześniej nie wiedziałem. Pamiętam jak na początku swojej „blogowej kariery” w jednym ze swoich artykułów pisałem o tym, aby chodzić do pracy różnymi ścieżkami, jeść potrawy, których nigdy nie próbowaliśmy, słuchać muzyki, której nigdy nie słuchaliśmy. Wszystko po to, aby pobudzać kreatywność do działania. Zastanawiałeś się kiedyś, w jaki sposób produkuje się biały twaróg lub jak pracuje makler giełdowy? Co dzieje się z mlekiem od momentu wjechania do mleczarni? W jaki sposób powstała pasta, której używasz codziennie do mycia zębów? Jak działa samochód, którym codziennie jeździsz do pracy? Widzisz, otaczający nas świat jest pełen niespodzianek, zaskakujących historii, którym warto poświęcić choć chwilę każdego dnia. To dzięki tym drobnym zmianom jesteśmy w stanie rozpalić ogień naszej wyobraźni. Z własnego doświadczenia wiem, że poznawanie tego wszystkiego daje ogromną energię do działania, jeszcze większą chęć zmian oraz odkrywania czegoś nowego.

„Nie należy lekceważyć absurdu, bo jest jedną z dróg do wyobraźni” - Robert Anton Wilson

Cecha druga – uważność. Uważność to umiejętność dostrzegania tego, obok czego inni przechodzą obojętnie to także zdolność obserwowania swoich myśli, uczuć, oraz tego co dzieje się w Twoim ciele. Jeśli diabeł tkwi w szczegółach, to uważność jest jedną z tych cech, która pozwala nam dostrzec te szczegóły. Dla mnie uważność to umiejętność pozwalająca spoglądać na świat z dużo szerszej perspektywy. Umiejętność postrzegania rzeczy nie jako całość, a elementów, które tą rzecz tworzą. To dostrzeganie detali, chociażby zarysowań na szkle znajdujących się na butelce wina. To różnokolorowe ubrania ludzi, materiał, z którego zrobiona jest koszula noszona przeze mnie każdego dnia. Im więcej jesteś w stanie dostrzec, tym większy obraz jesteś w stanie stworzyć w swojej głowie. Dostrzec to, że świat tworzą detale, obok których tak wielu z nas każdego dnia przechodzi obojętnie.

Pamiętaj, że każdy nowy pomysł, nowa idea albo założenie jest tworzona właśnie na podstawie drobnych detali zebranych w jedną całość. Steve Jobs powiedział kiedyś następujące słowa: Nie możesz połączyć kropek patrząc do przodu; możesz je tylko połączyć patrząc wstecz. Musisz więc uwierzyć, że kropki w jakiś sposób się połączą w Twojej przyszłości. Musisz w coś wierzyć – w przeczucie, przeznaczenie, życie, karmę, cokolwiek. To podejście nigdy mnie nie zawiodło i uczyniło wielką różnicę w moim życiu. Ty również pamiętaj o tym, że na Twojej drodze pojawi się jeszcze wiele kropek, które będziesz mógł połączyć.

Cecha trzecia – odwaga. Bycie osobą odważną to bycie tym, kto przełamuje stereotypy i wstyd. To umiejętność zadawania pytań, na które teoretycznie „powinniśmy” znać odpowiedzi. Rozwiązywania trudności w sposób inny niż do tej pory. Przełamania ograniczających nas barier, myśli, opinii oraz tworzenia czegoś, co do tej pory było tylko marzeniem. To świadomość porażki, którą tutaj można nazwać trudnością, czymś, co pozwoli nam zweryfikować swoje dotychczasowe osiągnięcia. Znam dziesiątki osób, które bojąc się klęski wolą czekać z założonymi rękoma na nowe możliwości.

Odwaga wspiera kreatywność, pozwala sięgać w miejsca zarezerwowane tylko do śmiałków. Tych, którzy nie boją się wyzwań, nowych możliwości pozwalającym osiągać jeszcze więcej.

Cecha czwarta – doświadczenie. Doświadczenie to cecha pozwalająca nam widzieć więcej. To niezbędny element naszego życia, dzięki któremu jesteśmy w stanie lepiej rozumieć to, co odkrywamy każdego dnia. To bagaż doświadczeń, emocji, myśli, przekonań, znajomości, porażek, tak niepowtarzalny i wyjątkowy.

To coś, dzięki czemu jesteśmy w stanie łatwiej rozumieć otaczające nas zjawiska. Kiedy kilka lat temu rozpocząłem odkrywanie swoich emocji pojawiających się w głowie myśli, nagromadzonych przekonań, myślałem, że wszystko to zostało mi dane i nie należy tego zmieniać. Wraz z upływem czasu, kiedy czytając coraz więcej, uczestnicząc w warsztatach, seminariach, doświadczałem na własnej skórze zachodzące we mnie zmiany, odkrywałem, że nie jest to prawdą. Kiedy dowiadywałem się o sobie coraz więcej, dostrzegałem też to jak wiele jest jeszcze przede mną. Zacząłem byś świadom swojej niekompetencji na wielu płaszczyznach.

Doświadczenia to nieodzowny element naszego życia. To dzięki nim kreatywność każdego z nas jest w stanie pokonywać wcześniejsze bariery, odkrywać ścieżki dające nam nowe możliwości rozwoju i tworzenia rzeczy nieprzeciętnych.

To wszystko na dziś. Jeśli artykuł, który właśnie przeczytałeś przypadł Ci do gustu podziel się nim, pokaż bliskim lub zwyczajnie zostaw komentarz poniżej. Dziękuję za pomoc!


|

Sukces to … czyli 8 cech wspierających Twój rozwój osobisty

Czym jest dla Ciebie sukces? Czy sukces to strumień gotówki płynącej na Twoje konto, otaczający Ciebie luksus oraz świadomość bezpieczeństwa jaką mogą zapewnić Ci pieniądze? A może to dobrze prosperująca firma, której prowadzenie daje Ci mnóstwo satysfakcji i przyjemności.

Dla mnie sukces to marzenia, które pojawiają się na mojej drodze każdego dnia. Odkrywanie tajemnic w samym sobie oraz przyjaciele na których zawsze można liczyć. Ścieżka, która pozwala mi spojrzeć na siebie w lustrze i wiedzieć, że wszystko co robię, idzie po mojej myśli.

Kiedy sięgam pamięcią kilkanaście lat wstecz kojarzę sukces z dużymi pieniędzmi, studiami za granicą, własnym biznesem, drogimi samochodami i garniturem za kilka tysięcy złotych. Myślałem wówczas, że jest to coś zarezerwowane dla prawdziwych wybrańców losu, coś czego nigdy nie doświadczę. Od tamtego czasu w moim życiu zmieniło się tak wiele, że kiedy myślę o tamtych chwilach, na mojej twarzy pojawia się uśmiech i wspomnienie dawnych lat. Dziś pomimo tego, że nie jestem absolwentem Harvardu, nie chodzę w garniturze za kilka tysięcy złotych, nie posiadam milionów na koncie,uważam siebie za człowieka sukcesu.Kogoś komu droga nadała głębszy sens bycia, pokazując jednocześnie, że warto iść w tym kierunku oraz cieszyć się z najmniejszych wydarzeń.

Sukces to droga, którą podążasz

Zainspirowany jednym z tysięcy wystąpień zamieszczonych na kanale TED-Ed postanowiłem podzielić się z Tobą swoimi przemyśleniami na temat sukcesu, tym czym dla mnie jest oraz elementami, które go wspierają. Zaczynamy!

- Spróbuj pokochać to, co robisz 

Nie znam nikogo kto osiągając coś nieprzeciętnego, nie angażuje w to swojego całego serca.

Poznałem natomiast kilka osób, które dzięki miłości do tego co robią, wkładanej w to potężnej dawce energii oraz zaangażowaniu są dziś autorytetami w swoich dziedzinach. Widzisz, kiedy ponad trzy lata temu na blogu pojawił się mój pierwszy post nie wiedziałem jak długa droga jest jeszcze przede mną. Chęć dzielenia się swoimi przemyśleniami sprawiła, że pomimo wybojów, które pojawiały się częściej niż sądziłem trwam w pisaniu do dnia dzisiejszego. Co więcej z roku na rok daje mi to coraz więcej radości i satysfakcji. Nigdy nie przypuszczałem, że moje wolne myśli, podejście do życia oraz to jak postrzegam świat, ludzi, emocje, znajdzie tak wielu odbiorców. Wiem również, że wszystko to dzięki energii, którą dostarczają mi wasze maile, pytania i komentarze pojawiające się w postach poniżej.

- Pracuj ze swoimi marzeniami

Jak głosi jedno z polskich przysłów: bez pracy nie ma kołaczy, dlatego żeby coś osiągnąć, zwłaszcza w sferze marzeń, trzeba najpierw na to zapracować. Wiele osób z którymi prowadzę sesje indywidualnie oraz szkolenia, opowiada mi jak wiele chcieliby osiągnąć. Świetnie, bardzo mnie cieszy, że wciąż spotykam osoby, które szukają zmian. Aby jednak zmienić coś w swoim życiu, poza głoszonymi deklaracjami należy wystartować z bloków startowych i zabrać się ostro do pracy.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wiele z tych osób po tygodniu ciężkiej pracy lub szkoły jedyne na co ma ochotę to rzucić się na łóżko, chwycić pilota i „zastopować myślenie”. Czy jest to jednak najlepsze rozwiązanie? Czasami wyłączenie telewizora na 30 minut wystarczy aby uczyć się wymarzonego języka. Ten sam czas można wykorzystać na czytanie ciekawych książek, pisanie wierszy, bieganie albo naukę kuchni molekularnej. Wszystko leży w Twoich rękach, dlatego pomimo trudności zacznij wiec działać. Nawet niewielki wysiłek w perspektywie kilku kolejnych lat może przynieść niezwykłe rezultaty.

- Koncentruj się tylko ja jednym celu

Kiedy kilka lat temu rozpoczynałem przygodę z TypeDreamers, jednorazowo realizowałem dziesiątki pomysłów na wielu frontach. Nie myślałem wówczas o ilości pracy jaką należało włożyć w ich wykonanie oraz „sercu” o którym pisałem wcześniej. To dlatego pisanie bloga, tworzenie sklepu internetowego, prowadzenie szkoleń i warsztatów, oraz wykonywanie kilku innych czynności sprawiało, że każdy z projektów ledwo „dzióbałem”.

Pomimo wielu przeczytanych książek na temat produktywności i tym jak stać się bardziej wydajnym, musiało minąć sporo czasu abym zrozumiał dlaczego koncentracja na jednej rzeczy jest tak ważna. Teraz wiem, że kiedy angażuje się w 100% tylko najednej rzeczy, jednej kategorii umiejętności które chce rozwijać, istnieje duże prawdopodobieństwo, że na jej płaszczyźnie odniosę sukces.

„Jeśli nie zmienimy kierunku, to zapewne dotrzemy tam dokąd zmierzamy.” – Chińskie przysłowie

- Znajdź energię do działania

Bez odpowiedniej dawki energii nawet najlepszy pomysł i projekt, największa wizja Twojej przyszłości jest skazana na porażkę albo spore opóźnienie. Jak zapewne wiesz ze swoich poprzednich doświadczeń we wszystkim co robisz w dłuższym okresie czasu pojawiają się trudności. To, że się one pojawią to pewniak, dlatego warto się do nich przygotować. Co tu dużo pisać, budowanie niesamowitej wizji wymaga ogromnej ilości paliwa. To dlatego tak ważne jest abyś znalazł motywację do działania. Sam wiesz, że dzięki niej będziesz w stanie utrzymywać się na fali, pracować na najwyższym poziomie przez dłuższy czas.

Mnie w jej poszukiwaniu najczęściej wspierają biografie inspirujących osób oraz dziesiątki książek o rozwoju osobistym. Zasilam się także ciekawymi prelekcjami, wystąpieniami oraz warsztatami w których biorę częsty udział. Wszystko to nie tylko pozwala mi funkcjonować na wysokich obrotach ale i inspiruje do stawiana sobie nowych, bardziej ambitnych wyzwań.

- Wciąż generuj nowe pomysły

W mojej głowie każdego dnia generują się dziesiątki pomysłów. Oczywiście większość z nich jest „błyskiem”, który po chwili racjonalnego spojrzenia czeka na swoją kolej w poczekalni albo odchodzi do lamusa. W tym wszystkim nie to jest jednak najważniejsze. Zauważyłem, że im więcej pomysłów tworzę, tym moja wyobraźnia sprawniej pracuje. Dlatego ważne, jak nie najważniejsze w tym wszystkim jest to aby pracując nad nowymi pomysłami każdego dnia myśleć o pobudzaniu wyobraźni i kreatywności. Pamiętaj,sukces to drogą, a nie sam cel dlatego im więcej dróg prowadzi Cię do celu, tym większą masz szansę, że czeka Cię niesamowita podróż. 

- Każdego dnia pamiętaj o samodoskonaleniu

Podobno kto się nie rozwija, ten się cofa, dlatego każdego dnia udoskonalał siebie samego. Rob to, co sprawia Ci największą frajdę, pamiętając jednocześnie aby przybliżało Cię to do wyznaczonego wcześniej celu. Planuj, analizuj i wyciągaj wnioski, staraj się nigdy nie „osiąść na laurach”. Sprawdzaj co jeszcze jest do zrobienia, aby to co robisz przynosiło Ci jak najwięcej korzyści.

Pamiętaj, zrób co w Twojej mocy aby wypracować w sobie wspierające Cię nawyki. Aby ułatwić Ci to zadanie zapraszam Cię do czytania jednego ze swoich poprzednich artykułów. 5 nawyków, które możesz zacząć wyrabiać każdego dnia to artykuł w którym dowiesz się o kilku przyzwyczajeniach pracujących na Twój sukces.

- Twórz wartość, którą będziesz dzielić się z innymi

Sukces nie powinien być indywidualnym czerpaniem korzyści, dla mnie jest to przede wszystkim dawanie oraz dzielenie się wartościami, które są mi bliskie i które wyznaje.

Aby stworzyć TalkUP w formie, która pojawiła się w mojej głowie ponad roku temu potrzebowałem wsparcia i ludzi chętnych do pomocy. Zależało mi na tym aby zbudować świetny zespół, co więcej potrzebowałem kogoś kto wyznawałby podobnie wartości co ja. Nie spodziewałem się jednak, że odzew ze strony internautów będzie tak wielki. Dziesiątki godzin zajęło mi przeprowadzenie wszystkich rozmów. Pytanie o powody dla których każda ze zgłoszonych osób chciałaby wziąć udział w tym projekcie pozwoliło mi zbudować zespół, który obecnie tworzy 6 osób.

Nie przypuszczałem, że zbierając ludzi o podobnych wartościach, osoby z tak wielu różnych branż, uda się tworzyć tak sprawnie działający mechanizm. Wiem, że pomogła mi w tym wizja tego co chcę z nimi stworzyć, wartości, które wspólnie wyznajemy oraz czekające na nas wyzwanie.

- Bądź nieustępliwy w realizacji własnych marzeń

Może się okazać, że na realizację swojego planu będziesz potrzebował wielu lat. To długo, zwłaszcza jeśli należysz do osób niecierpliwych, które chciałby mieć wszystko na „dzisiaj”. Co za tym idzie pojawiający się opór i trudności są jedynie kwestią czasu.

Dla mnie takie trudności są jako egzamin własnej wytrzymałości. To dzięki nim udowadniam sobie, że to co robię jest słuszne i pomaga wielu ludziom. Oczywiście chyba jak większość chciałbym aby wiele rzeczy toczyło się szybciej, szło sprawniej i przynosiło więcej korzyści. Oczywiście jak większość nie na wszystko mam wpływ, co bywa frustrujące. Jednak przykład Jobsa, Edisona czy Gandhiego pokazał, że tylko ludzie nieustępliwi w swoich działaniach są w stanie tworzyć oraz osiągać niesamowite rzeczy.

To wszystko na dziś. Jeśli artykuł, który właśnie przeczytałeś przypadł Ci do gustu lub wyznajesz podobne do mnie wartości, pomóż mi w jego rozpowszechnieniu. Podziel się nim, pokaż bliskiej osobie lub zwyczajnie zostaw komentarz poniżej, wszystko zależy od Ciebie. Teraz Twoja kolej, dziękuję za pomoc!


|

Jak zaakceptować siebie i cieszyć się tym co masz i kim jesteś

Pamiętam, że jako nastolatek borykający się z wieloma trudnościami młodości, moje pewność siebie nie była zbyt wysoka, nigdy nie byłem też gwiazdą towarzystwa, jednak największym wyzwaniem było dla mnie to, aby zaakceptować siebie. Miewałem wiele trudnych chwil, z którymi radziłem sobie najlepiej jak umiałem. Kilkanaście lat temu na temat emocji nie wiedziałem zbyt wiele, może poza faktem ich istnienia. Nie przeszkadzało mi to, jednak w wypieraniu wszystkiego, co negatywne, stwarzając przy tym sytuację, jakby nic się nie działo. Nie potrafiłem w tak prosty jak dziś sposób nawiązywać i budować relacji, rozmawiać godzinami lub siedzieć w absolutnej ciszy, która kiedyś tak bardzo mnie krępowała. Mój własny umysł stanowił dla mnie zagadkę, której rozwiązania nie znałem.

W dzisiejszym artykule podzielę się z Tobą wnioskami z doświadczeń, które na przełomie kilkunastu lat miały miejsce w moim życiu. Opowiem Ci o zmianach, które w tym czasie we mnie zaszły oraz o tym, co udało mi się dostrzec. Pokażę także, w jaki sposób i Ty, jeśli jeszcze tego nie potrafisz, możesz zaakceptować siebie. Przecież, gdybym w tamtym czasie pozwolił sobie na bycie tym kim chciałem być, dostrzegł swoje potrzeby, odkrył drzemiące we mnie lęki, gniew, chęć przynależenia do grupy, moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. Wystarczyło odnaleźć jeszcze więcej tego, co było dobre, cieszyć się tym i korzystać z tego każdego dnia. Od tamtych chwil upłynęło już dużo czasu, a dziś moje życie wygląda zupełnie inaczej. Dziś jako dorosły już mężczyzna potrafię przyznać się do popełnionych błędów, kochać swoich bliskich, siebie samego, znam swoją wartość oraz poziom własnej dojrzałości emocjonalnej

Aby przybliżyć Ci wszystko to co na przełomie tych kilkunastu lat miało miejsce w moim życiu podzieliłem temat dzisiejszego artykułu na trzy następujące po sobie kroki. Oto pierwszy z nich:

Jak krok po kroku zaakceptować siebie

Dla mnie tym krokiem była próba zrozumienia tego, czym są moje emocje. W jaki sposób są wywoływane oraz dlaczego ich obserwacja jest tak pomocna. O tym w jaki sposób zapanować nad emocjami pisałem w jednym z poprzednich artykułów, możesz śmiało zajrzeć do tego ćwiczenia.

Poznając własne emocje, samoakceptacja stała się dla mnie jak wrodzony egoizm, ten pozytywny - pozwalający mi troszczyć się o siebie. To dzięki niemu moja samoocena wzrosła, zacząłem akceptować pojawiające się we mnie pozytywne i negatywne emocje. Przestałem mieć do siebie pretensje o wiele rzeczy, które kiedyś nie dawały mi spokoju. Małymi krokami uczyłem się dostrzegać to, co we mnie pozytywne i dobre. Wiedziałem, że nie wszystkie z moich emocji muszą być dobre albo złe, czarne albo białe. Pojawiło się wówczas wiele „kolorów”, które do dziś sprawiają, że moje życie jest bardziej barwne.

Krok pierwszy - chętniej doświadczaj pojawiające się zmiany

Kiedy już miałem za sobą pierwszy etap, pojawiła się we mnie chęć doświadczania wszystkiego, co omijało mnie przez wiele lat wstecz. Zdałem sobie sprawę, że wszystko to, co czuję, myślę, to jak postępuję i postrzegam świat, jest nierozłączną częścią mnie, a wypieranie tego faktu godzi w moją samoakceptację i poczucie własnej wartości. Nie musiałem już, wręcz nie chciałem nawet uciekać przed uczuciami, które się we mnie pojawiały. Zwłaszcza tymi, które nie zawsze były dla mnie przyjemne. Wówczas zacząłem dostrzegać jak wiele rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem zaczęło sprawiać mi frajdę.

Kolejnym odkryciem, które miało wtedy miejsce, było pojawienie się świadomości występowania emocji. Wiedziałem, co czuję, jednak wciąż nie potrafiłem nad tym zapanować. Nadal brakowało mi umiejętności, która pozwoliłaby, w jakimś stopniu radzić sobie z tym, co czuję. Byłem świadom pewnych procesów, jednak nie potrafiłem nad nimi zapanować, brakowało mi samokontroli. Ona pojawiała się stopniowo.

Oba te odkrycia pozwoliły mi spojrzeć na siebie z zupełnie nowej perspektywy. Mając już umiejętność obserwowania siebie nabrałem umiejętności realnego spojrzenia na własną osobę. Przestałem żyć w przeszłości, która nie pozwalała mi zrobić kroku w przyszłość. Zacząłem w pełni akceptować swoje doświadczenia. Jeśli odczuwałem strach, lęk lub złość był to dla mnie fakt, który kiedyś wypierałem, przestałem oszukiwać samego siebie. Nie zaprzeczałem, nie szukałem tłumaczeń, po prostu tak było, taka była rzeczywistość. Gdybym nie przyznał, że nieświadomie byłem kontrolowany przez emocje, w jaki sposób mógłbym zacząć nad nimi panować? Niesamowite było w tym wszystkim to, że kiedy pojawiła się akceptacja, negatywne emocje przestały tak bardzo doskwierać. Niczym w fizyce, kiedy to ja „odpuściłem”, emocje również odpuściły. Zajęło mi to mnóstwo czasu, jednak na tym etapie czułem niezwykłą moc. Samoakceptacja uczuć, akceptowania siebie za to, co czuję i kim jestem stały się fundamentem mojego dalszego rozwoju.

Ćwiczenie - bądź dla siebie najlepszym przyjacielem

Trudno jest zaakceptować siebie, jeśli nie akceptuje się własnych zachowań. Zwłaszcza takich, które nie są spójne z własnymi wartościami. I choć wiemy, że nam nie służą, mimo to nadal je robimy. Takim przykładem może być objadanie się na noc słodyczami lub regularne picie napojów gazowanych zawierających dziesiątki gram cukru. Z jednej strony wiemy, że nie wnoszą one nic dobrego do naszego organizmu, z drugiej zaś trudno jest nam się im oprzeć. Co za tym idzie, zapewne istnieją powody, dla których zachowujemy się tak, a nie inaczej. Nie zrozumiesz siebie w pełni, jeśli każde ze swoich działań, uczuć i zachowań będziesz oceniał w kategoriach zły i dobry. Pamiętaj, że za tym wszystkim kryje się coś więcej niż tylko czarno-biały świat.

Teraz chciałbym zaprosić Cię do pewnego ćwiczenia, które znalazłem w jednej z wielu czytanych przeze mnie książek, a które może Ci pomóc zaakceptować siebie.

  • Stań przed lustrem, a następnie spójrz na swoją twarz i ciało.
  • Zacznij przy tym obserwować swoje uczucia oraz myśli pojawiające się w Twojej głowie. Nie koncentruj się na szczegółach swojego wyglądu, spójrz na siebie z ogólnej perspektywy. Zauważ, jak się z tym czujesz, czy przychodzi Ci to łatwo, czy może sprawia wiele trudności. Jeśli czujesz się na siłach, możesz wykonać to ćwiczenie stojąc nago, zwiększysz wówczas jego moc.

Obserwując siebie, możesz zauważyć, że nie każda z części Twojego ciała lub twarzy podoba Ci się tak samo, ja przynajmniej zauważyłem to u siebie. Znam wiele osób, które nie są w stanie zaakceptować swojego ciała. Nie podoba im się ich odstający brzuch, za małe piersi, zbyt duże "wałeczki" czy  owłosienie na ciele itd. Uważają, że są zbyt grubi, mają zbyt mało mięśni i są chudzielcami. Jednak w tym ćwiczenie nie chodzi o szukanie tego, co nam się w nas nie podoba. Jest to w pewnym sensie doświadczenie dalej Ty dalej obserwuj siebie przez kilka minut.

  • Po kilku minutach obserwacji powiedz do sobie: „Pomimo wszystkich moich niedoskonałości na moim ciele akceptuje siebie takim, jaki jestem, bez zastrzeżeń i w całości” Pamiętaj, by wciąż pozostawać skoncentrowanym i patrzeć w lustro. Powtórz całą sekwencję kilka razy, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz.

Może się okazać, że nagle część Ciebie zacznie protestować, wygłaszać sprzeciw starając się pokazać Ci, że pewnych defektów nie możesz zaakceptować. Pamiętaj „akceptować” nie musi oznaczać „lubić”. Na chwilę obecną tak wygląda Twoje ciało, zaakceptuj ten fakt, nie neguj i nie wypieraj. Doświadczać czegoś to w pełni akceptować wszystko, co ma obecnie miejsce. W tym przypadku będzie to fakt, że stoisz przed lustrem i obserwujesz swoje ciało.

Powtarzaj to ćwiczenie tak długo, jak będziesz tego potrzebował, niech to będzie tydzień lub dwa. Za każdym razem obserwuj swoje reakcje i to, jak kształtują się Twoje emocje. Jestem przekonany, że z czasem Twój poziom samoakceptacji wzrośnie, co znacząco poprawi komfort Twojego życia.

Jeśli podoba Ci się dzisiejszy wpis, pomóż mi w rozpowszechnianiu tego artykułu. Podziel się nim z kimś bliskim, kliknij LUBIĘ TO, zostaw poniżej komentarz, podaj go dalej. Dziękuję!


|

Self – coaching krok po kroku, czyli jak dążyć do harmonii w życiu

Pokonywanie własnych barier oraz idący za tym sukces, to dla mnie uczucie sprawiające najwięcej satysfakcji. Kluczem do osiągnięcia takiego staniu jest przede wszystkim praca nad sobą, dyscyplina oraz self – coaching, którą od wielu lat praktykuję. To podróż pełna niesamowitych przygód, droga poznania samego siebie, odkrywania własnych wartości i nawyków, często wyrabianych latami. To także możliwość spojrzenia w głąb własnych emocji oraz przemyśleń, które każdego dnia płyną w głowach każdego z nas.

Umożliwić ma to blog, który już w najbliższym czasie doczeka się setnego artykułu. Traktuję go jako zbiór wskazówek, narzędzi, technik, pytań, z których korzystam każdego dnia, a które zebrałem w jednym miejscu. Wszystko po to, aby stworzyć możliwości wyruszenia drogę, o której wspominałem. To jednak nie koniec, aby jeszcze bardziej przybliżyć Ci wszystko to, o czym możesz przeczytać na blogu, stworzyłem wyjątkową serię rozwojowych wpisów.

Czym jest Self – coaching krok po kroku

Self – coaching krok po kroku to cykl artykułów będących „skrzynką narzędzi”, dzięki której możesz zajrzeć w głąb siebie. Będę się dzielił z Tobą swoimi przemyśleniami, odkrywał przed Tobą proste, acz skuteczne techniki. Sprawi to, że każdy z wpisów stanie się bardziej praktyczny. Zyskasz dzięki temu możliwość wzrostu, poszerzenia własnych horyzontów oraz co najważniejsze - wiedzę, z której będziesz mógł korzystać w każdej chwili. Zanim jednak zaczniesz swoją przygodę i wystartujesz z bloków startowych, chcę, abyś zastanowił się nad celem, który chciałbyś zrealizować. Bowiem, Self – coaching to tylko i wyłącznie praca nad sobą oraz nad tym na co masz wpływ. Ważne jest, aby cel, który chcesz zrealizować był tylko i wyłącznie Twój. Zdaję sobie sprawię, że wyznaczenie celu nie zawsze przychodzi w ciągu kilku minut. Chcę Ci jednak pokazać, że zaczynając od niego Twoja droga staje się bardziej prosta i bardziej wyraźna. A, żeby jeszcze lepiej uświadomić Ci jego wagę, mam dla Ciebie fragment powieści napisanej przez Lewisa Carrollam, jestem pewien, że ją znasz.

    - Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? - mówiła dalej Alicja
    - To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść - odparł Kot-Dziwak
    -  Właściwie wszystko mi jedno. - rzekła Alicja
    - W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.- powiedział Kot-Dziwak
    -  Chciałabym tylko dostać się dokądś - dodała Alicja w formie wyjaśnienia
    -  Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo. - odparł Kot-Dziwak

Zatem, droga bez celu jest możliwa. Bywa jednak kręta i długa, a przecież nie na tym Ci zależy, prawda?

Zacznijmy więc od pytań, które mogą pomóc Ci w wybraniu lub sprecyzowaniu takiego celu.

Co konkretnie chcesz osiągnąć? Dlaczego jest on dla Ciebie ważny?

Dla mnie te pytania stanowią fundament pracy nad celem. Pracowałem ostatnio z klientką, która chciała zmienić coś w swoim życiu. Wiedziała już, co sprawia Jej najwięcej satysfakcji. Jednak nie wiedziała, w jaki sposób może to wykorzystać. Mówiła o wykorzystywaniu swojej nieprzeciętnej umiejętność mówienia, byciu trenerem, który szkoliłby ludzi. Jednak gdy zapytałem ją jak konkretnie chciałaby szkolić, o czym będzie opowiadać i do kogo miałaby trafić, wówczas nie wiedziała nic. Zastanów się przez chwilę nad własnymi umiejętnościami. Co już potrafisz? Robienie czego sprawia Ci największą satysfakcję i frajdę? Kiedyś, na początku swojej rozwojowej przygody myślałem, że wystarczy robić to, co się kocha, aby nie przepracować ani jednego dnia. Dziś wiem, że jest to duży przywilej, bo trudno jest żyć pasją, z której nie jesteś w stanie się utrzymać. Dlatego, jeśli jesteś na początku swojej przygodny, a chcesz dokonać wielkich zmian w swoim życiu, rób to powoli, ale sukcesywnie. Analizuj statystyki, wyznaczaj cele po to, aby każdego dnia być coraz bliżej własnych marzeń.

Po czym poznasz, że osiągnąłeś swój cel?

To kolejne z pytań, które uważam za kluczowe w realizacji celów. Często, aby zobaczyć końcowy efekt pojawiających się w głowie pomysłów używam wizualizacji. To Stephen Covey w swoich książkach pisał aby zacząć z wizją końca. Wyobraź sobie budowę domu, spójrz, że nawet najdrobniejszy detal zanim zostanie przeniesiony na projekt musi pojawić się w wyobraźni projektanta. To samo dzieje się, kiedy projektujemy wnętrze, w którym chcemy mieszkać. Tutaj prym wiodą kobiety, z którą o tym nie rozmawiam każda z nich wie jak będzie wyglądał jej wymarzony dom, mieszkanie lub pokój. Wyobraź sobie ostateczną wizję każdego z Twoich planów. Może to być wizja firmy o której marzysz, wyglądu biura, w którym będziesz pracować, dyplom uczelni, który z dumą zawiesisz na ścianie. Pamiętaj, że każde marzenie miało swój początek w wyobraźni jego twórcy.

Kto może Ci pomóc w osiągnięciu Twojego celu?

Czasami trudno jest nam realizować swoje cele samemu. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy cel, który sobie wyobrażamy, jest złożony i wymaga wiedzy z wielu dziedzin. Zastanawiałeś się kiedyś, czy jest ktoś kto może pomóc Ci w jego realizacji? Może będzie to Twój własny DREAM TEAM, z którym stworzysz coś niesamowitego. Inwestor, dzięki któremu będziesz w stanie zapewnić swoim projektom płynność finansową na najbliższe kilka miesięcy. Może wystarczy Ci rodzina i przyjaciele, którzy będą dla Ciebie wsparciem w chwilach rezygnacji? Ja tworząc wizję kolejnego projektu wiedziałem, że sam nie jestem w stanie go zrealizować. Od samego początku, już w pierwszych dniach realizacji wizji, zacząłem wyobrażać sobie zespół, z którym będę pracował. Myślałem o specjalistach, których potrzebuję, o atmosferze, jaka będzie panowała w projekcie, a nawet o wystroju naszego przyszłego biura.

Co lub kto może stanąć Ci na przeszkodzie?

To tylko kwestia czasu, gdy na Twojej drodze pojawią się pierwsze trudności i wyzwania. Zawsze może pójść coś nie tak i nie ma w tym nic dziwnego. Dlatego tak ważne jest, abyś już dziś nie tylko miał tego świadomość, ale i był na to dobrze przygotowany. Nie bez powodu wielu twórców start-upów zastanawia się nad tym, jak taki projekt można uśmiercić. Poświęć chwilę i pomyśl, co może stać się dla Ciebie największym wyzwaniem? Na jakie trudności możesz natrafić? Nie żałuj sobie czasu na tego typu analizy, im szybciej wykryjesz problemy, tym więcej będziesz miał czasu na ich rozwiązanie.

Co będzie Twoim pierwszym krokiem w jego realizacji?

No dobra, określiłeś już co konkretnie chcesz zrobić. Wiesz także po czym poznasz, że Ci się udało, kto może Ci pomóc oraz co może pójść nie tak. Kolejny krok to już tylko podwinąć rękawy i zacząć tworzyć. To kiedy zaczynasz? Przecież nic więcej nie jest Ci już potrzebne.

To wszystko na dziś, powodzenia w realizacji własnych planów. Jeśli uważasz, że materiał, który dla Ciebie stworzyłem może pomóc Tobie lub komuś kogo znasz, mam do Ciebie prośbę. Pomóż mi w rozpowszechnianiu tego artykułu. Podziel się nim, zostaw komentarz, kliknij LUBIĘ TO, udostępnij, podaj dalej, każda forma jest dobra. Dziękuje!


|

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi tak aby nie zwariować

Co zrobić z osobami, które lubisz i są Ci bliskie, jednak ich negatywne nastawienie oraz wieczna krytyka tego, co robisz nie pozwala Ci rozwijać się tak jakbyś chciał? Zastanawiałeś się kiedyś, jak sobie radzić z ludźmi, którzy zamiast dodawać Ci energii wciąż narzekają, a swoim nastrojem ciągną Cię w dół? Dzisiejszy wpis jest wynikiem wielu wydarzeń, które pojawiły się w moim życiu, a które są dla mnie inspiracją do głębszego zastanowienia się nad tym problemem.

Jestem przekonany, że w swoim otoczeniu masz osoby, które nie raz pokazały Ci, że nie można na nich polegać. Kogoś, kto swoim zachowaniem i postawą sprawia, że po każdym wspólnym spotkaniu Twój poziom działania spada. Nawet ostatnio po rozmowie ze znajomym, usłyszałem z jego ust informację, że pora na zmianę i całkowity „reset” otoczenia. Sam wielokrotnie słyszałem i do niedawna myślałem, że najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach jest właśnie kompletne odcięcie się od takich osób. Szukanie kogoś, kto prezentując inne postawy spełni moje oczekiwania.

Przypadek nie istnieje

Jak sobie radzić z takimi osobami? Głęboko wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zatem skoro istnieje ktoś taki w Twoim, jak i moim otoczeniu to musi być w tym jakiś cel.

Oczywiście nie zawsze wiara w to wszystko przychodzi mi łatwo. Powiem Ci szczerze, że w sytuacjach, które wymagają ode mnie większej motywacji do działania, unikam takich osób jak ognia. Ogromną trudność sprawia mi wówczas opieranie się wszystkim negatywnym emocjom i sugestiom, które wokół mnie krążą. Takie zachowanie nie ma dla mnie sensu. Skoro jest mi źle, nie potrzebuję przecież dodatkowych źródeł wszystkiego, co negatywne. Ostatnio, jednak za sprawą pewnych wydarzeń w moim życiu uległo to zmianę.

Kilka tygodni temu „dzięki” relacji z bliską mi wówczas osobie, na mojej drodze pojawiła się bardzo nieprzyjemna i zarazem trudna sytuacja. Kompletnie nie wiedziałem, co mam z nią zrobić, jak się zachować, ani gdzie szukać pomocy. Byłem bezsilny i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Wtedy też zdałem sobie sprawię, że takie sytuacje niosą ze sobą ogromną wartość.

Przecież ludzie, którzy podcinają nam skrzydła istnieli, istnieją i pewno nie raz jeszcze pojawią się na mojej drodze. Jednak, to dzięki ich zachowaniu dostrzegłem, w którą stronę kieruję swoją energię. Uwierz mi, dla mnie było to ogromne odkrycie. Co więcej, uważam, że takie osoby są nam niezbędne, aby móc dalej się rozwijać.

Na początku mój plan był prosty, chciałem całą złość, która towarzyszyła mi w rozwiązywaniu trudności przekierować na sprawcę tego wydarzenia. To byłoby bardzo proste. Zorientowałem się wówczas, że działając właśnie w taki sposób, nie będę się różnił niczym od winowajcy. Oczywiście, forma całego działania będzie inna, jednak intencja wciąż pozostanie taka sama – pokazać komuś, że postąpił źle i nie ma racji. Zdałem sobie również sprawę, że zamiast pogodzić się z sytuacją, zaakceptować ją i finalnie zamknąć temat, wciąż obwiniałbym innych. Zatem przerzucał odpowiedzialność, o której tak często piszę na blogu.

O emocjach, które bywają pozytywne

W naszym otoczeniu zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. Trudności w pracy, nieukładające się życie prywatne, czy mała pewność siebie sprawiają, że narzekanie pojawia się naturalnie. Tak samo, jak naturalne jest dzielenie się swoimi odczuciami z osobami z najbliższego otoczenia. Oczywiście należy tego wysłuchać, ale pod warunkiem, że narzekanie występuje sporadycznie. Wszystko ma swoje grancie i chcę, abyś o tym wiedział. Pamiętasz jak pisałem, że nic nie dzieje się bez przyczyny? Analizując sytuację napotkaną przeze mnie, odkryłem, że zachowania, które tak często oceniamy w błyskawicznym tempie mają „drugie dno”. Łatwo jest nam ocenić na podstawie kilku sygnałów, że ktoś zachowuje się tak, albo inaczej, jednak czy zawsze jest to prawda?

“Anger is the immune system of the soul.” - Stefan Molyneux

Przecież nikt z nas nie marzy o tym, aby wiecznie narzekać i grymasić. Często za takim zachowaniami kryje się „pakiet emocji” oraz uczuć sprawiających, że narzekający nie jest wcale szczęśliwy. Widziałeś kiedyś osobę szczęśliwą, która narzeka i wiecznie jest jej źle? Coś takiego nie może mieć przecież miejsca. Spójrz, że za maską złości i negatywnych emocji kryje się ktoś, kto wcale nie musi wieść tak ciekawego życia jak Ty. Co więcej, takie zachowanie to dla niego jedyna droga by zamanifestować swoje niezadowolenie i dać ujście swoim negatywnym emocjom.

Rozumiem, że nie zawsze taka akceptacja jest możliwa, że tolerowanie kogoś, kto wręcz wysysa z Ciebie energię nie jest proste. Proponuję Ci jednak, abyś traktował takie osoby jako wyzwania pojawiające się na Twojej drodze. Nawet, jeśli nie chcesz go zaakceptować, odpuść i nie marnuj swojej energii.

A jak Ty radzisz sobie z osobami, które nie zawsze mają w sobie dużo radości i zadowolenia? Co byś poradził tym, którzy właśnie w takim środowisku się znajdują? Dołącz do dyskusji i napisz o tym w komentarzu poniżej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się również z innymi artykułami