|

Jak krok po kroku zwiększyć pewność siebie i zacząć wierzyć we własne siły

Pewność siebie to dla mnie jedna z tych cech, dzięki której lepiej i skuteczniej potrafimy radzić sobie z borykającymi nas codziennie trudnościami. Śmiało porównam ją do nóg przy stole zapewniających mu stabilność i sprawiających, że mebel nie kołysze się na lewo i prawo. Co jednak się stanie, jeśli którejś z nóg zabraknie? To oczywiste, utrzymanie stabilności nie będzie już tak proste i pewne.

Jak krok po kroku zwiększyć pewność siebie

Chcę, abyś zdał/a sobie sprawię z tego, że to jak na chwilę obecną jesteś pewien siebie ma bezpośredni wpływ na Twoje życie osobiste. Ma ogromne znaczenie w sposobie budowania relacji i tego, w jaki sposób myślisz oraz postrzegasz siebie, rzeczy, ludzi. Dlatego też na podstawie własnych doświadczeń, przemyśleń i popełnionych przeze mnie błędów stworzyłem listę kilku kroków, które mogą pomóc w zwiększeniu Twojej pewności siebie. Zapraszam do czytania.

KROK I: Zmień swoje słownictwo, a zmienisz swój świat

Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu, na początku mojej „rozwojowej” przygody, takie podejście było dla mnie kompletną abstrakcją. Nie wiedziałem wówczas, że to, jakich słów używam do określania swojego świata ma bezpośredni wpływ na to, jakim on jest.

Jak mawia Winifred Gallagher: Twoje życie jest sumą tego, na czym się koncentrujesz. Dlatego skupiając swoje myśli na rzeczach negatywnych, które nie wnoszą nic w Twój rozwój sprawiasz, że „świat”, w którym żyjesz nie zawsze jest tym wymarzonym. Jeśli zależy Ci na zmianie, Twoja pewność siebie ma wzrastać, a Ty z każdym dniem masz stawać się osobą, która każdego dnia wierzy w siebie, jest pewna tego co robi i jak żyje. DOBIERAJ SWOJE MYŚLI ROZWAŻNIE. Przyglądaj się im i pamiętaj, że nie zawsze są one zgodne z prawdą o Tobie, Twoich marzeniach i pasjach, tym jak wyglądasz i wieloma innymi rzeczami, które nieustannie mkną w głowach każdego z nas. To dlatego, aby utrzymać swoje myśli w pozytywnych ramach stworzyłem TypeDreamers oraz motywacyjne plakaty i kartki Dzięki temu od samego rana moje myśli kieruję w odpowiednim dla mnie kierunku.

"Jesteśmy kształtowani przez nasze myśli. Jesteśmy tym, czym one są. Gdy umysł jest niezmącony, przychodzi szczęście i podąża za nami jak cień" - Buddha

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, na którą chcę Ci zwrócić uwagę. Mianowicie na maruderów i hejterów, którzy skutecznie będą stawać na Twojej drodze próbując udowodnić Ci, że nie masz racji, że to nic nie daje i jest po prostu głupie. Ich nie interesuje Twoje życie, marzenia, co robisz teraz i co chciałbyś robić kiedyś. Dlatego już dzisiaj przestaw swój marudomierz do zera i uodparniaj się na ludzi tego typu.

KROK II: Weź pełną odpowiedzialność za zwoje życie

Kolejnym krokiem, którego zadaniem jest zwiększyć Twoją pewność siebie jest wzięcie odpowiedzialności za siebie, swoje słowa, zdrowie, sposób myślenia o sobie, swoje emocje, uczucia, szczęście. Koniec z narzekaniem na coś, co nie układa się po Twojej myśli. Bierz życie w swoje ręce i zacznij coś zmieniać. Jim Rohn powtarzał, że jeśli coś się nam nie podoba to warto to zmienić, nie jesteśmy drzewami.

Odpowiedzialność za własne życie jest ogromnym wyzwaniem i niesamowitą przygodą. Nie jest łatwo przestać narzekać i zacząć coś zmieniać. Znam mnóstwo osób, które godzinami są w stanie marudzić i grymasić, gdy coś im nie wychodzi. Paradoksem tego wszystkiego jest jednak to, że ani minuty nie poświęcają one na to, aby ruszyć się z miejsca i spróbować zrobić coś inaczej. To tak, jakbyśmy uderzali głową w betonową ścianę licząc na to, że szybko popęka.

KROK III: Zerwij ze swoją przeszłością

Jedni myślą o przeszłości i się jej boją, inni natomiast myśląc o niej czerpią z niej zasoby zastanawiając się, co przyniesie im przyszłość. Tak naprawdę przeszłość nie istnieje. To tylko koncept, który miał kiedyś miejsce. Przeszłość każdego z nas to doskonała baza doświadczeń i przeżyć z nimi związanych.

Oczywiście przeszłość to także miejsce wielu negatywnych emocji, rozczarowań, zawodów, porażek i przykrości, które przeżyłeś. Ok, zdarzyło się, jednak po co przeżywać wszystko od nowa i po raz kolejny skoro nie wnosi to w Twoje życie nic pozytywnego. Ciągłe rozpamiętywanie tylko ogranicza Twoje obecne zasoby, sprawia również, że zamiast żyć teraźniejszością, myśleć o rzeczach, na które możesz mieć wpływ, ciągle koncentrujesz swoje myśli na tym, czego już nie możesz zmienić.

Mam dla Ciebie pewną propozycję, a w zasadzie doświadczenie, które chciałbym, abyś wykonał. Usiądź wygodnie i wyobraź sobie, że jeden dowolnie wybrany przez Ciebie dzień spędzisz chodząc tyłem. Do pracy, na zakupy, po domu robiąc sobie coś do picia. Jak się czujesz? Jest to dla Ciebie wygodne i przyjemne? Pomyśl, że tak właśnie większość z nas spędza każdy dzień - rozpamiętuje, analizuje, rozmyśla nad tym, co zdarzyło się im kiedyś. Zamiast tego warto koncentrować się na przyszłości, która nadejdzie i którą można zmieniać.

KROK IV: Zaakceptuj siebie takim, jaki/a jesteś

Słyszałem kiedyś, że nie można kochać kogoś bardziej niż siebie samego. Nie mam tu oczywiście na myśli narcystycznego i egoistycznego podejścia do wszystkiego, tylko pełną akceptację i miłość do siebie. Jak inaczej zwiększyć pewność siebie, jeśli patrząc w lustro tak wielu z nas nie potrafi zaakceptować tego kim są i jak wyglądają.

Uważaj, bo chcę podbudować Cię trochę na duchu: Jesteś najlepszą wersją siebie, najpiękniejszą, najbardziej inteligentną, najbardziej ambitną. Uwierz w to, a zaczniesz dostrzegać mnóstwo sygnałów, które to potwierdzą. Nie musisz być przecież idealny we wszystkim i robić wszystkiego tak, że „mucha nie siada”. Takie podejście bardzo często nas demotywuje. Ja wpadając na każdy z moich pomysłów mówię sobie, że jestem geniuszem, że moja podświadomość podrzuciła mi właśnie genialny pomysł, za który jestem jej wdzięczny. Akceptacja tego, jaki jesteś jest moim zdaniem kluczem do pracy nad budowaniem kolejnych etapów bycia pewnym siebie.

KROK V: Pamiętaj o ciągłym doskonaleniu samego siebie.

Tak często słyszymy o sportowcach, naukowcach lub przedsiębiorcach, którzy odnieśli sukces,   nad którym długo pracowali. Zapominając jednocześnie o sercu i wysiłku wkładanym przez lata we wszystko to, co przyniosło im taki właśnie efekt. Rozmawiając na temat rozwoju osobistego powtarzam zawsze: rozwój osobisty jest jak kąpiel - to, że wczoraj się kąpałeś nie oznacza, że dziś jesteś czysty. To ciągłe zmaganie się z własnymi nawykami, przyzwyczajeniami, przekonaniami, które przez lata gromadziliśmy, a które dziś chcemy zmienić. Jest dużym wyzwaniem zmienić to wszystko w kilka chwil. Dlatego pracując indywidualnie z klientami często służę im jedyne, jako „iskra”, pewnego rodzaju zapalnik, który inspiruje ich do zmian.

Uważam, że z pracą nad pewnością siebie jest podobnie. To proces ciągłego wyznaczania i osiągania celów. Na początku małych, żeby się dowiedzieć, że jesteśmy w stanie zrobić coś, co wydawało nam się nieosiągalne. Z czasem, aby nasza pewność siebie mogła rosnąć, nasze cele powinny stawać się coraz bardziej wymagające i ambitne. Dlatego już dziś zacznij wyznaczać sobie cele, planuj swój dzień, tydzień, miesiąc, aby nie działać po omacku. Każdy nawet najmniejszy sukces traktuj jak wygraną i czekaj na więcej. Zobaczysz, że możesz osiągnąć wszystko, co pojawiło się w Twojej głowie.

To wszystko na dziś, pamiętaj o tym, aby się nie poddawać, bycie kimś pewnym siebie pomoże Ci w realizacji wielu Twoich celów i pozwoli spojrzeć na wiele rzeczy z zupełnie innej perspektywy. Daj również znać w komentarzach, co jeszcze Twoim zdaniem powinno stać się elementem budowania pewności siebie.


|

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #4

Wracam z kolejną serią tytułów na temat rozwoju osobistego. Mogę śmiało powiedzieć, że comiesięczna porcja książek o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać staje się dla mnie wydarzeniem cyklicznym. Co więcej, tytułów, które chciałbym wam przedstawić z miesiąca na miesiąc przybywa, dzięki czemu możecie być pewni, że o książkach na blogu będzie coraz więcej.

W tym miesiącu pokaże wam tytuły, które każdy pasjonat rozwoju osobistego powinien przeczytać. Będzie o odnajdywaniu pasji, współbrzmieniu z publicznością oraz o siedmiu nawykach, które moim zdaniem powinny stanowić fundament pracy nad sobą.

Uchwycić żywioł – Ken Robinson

Uchwycić

Pierwszą pozycją dzisiejszego zestawienia będzie książka, o której usłyszałem od uczestnika na jednym z warsztatów, które prowadziłem. „Uchwycić żywioł” – Kena Robinsona to książka o tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko. To książka o talencie, zaangażowaniu i tym, co możemy robić nadzwyczaj dobrze. Autor na podstawie historii Paula McCartneya, muzyka The Beatles, Richarda Bransona twórczy Virgin Group, Richarda Feynmana zdobywcy nagrody nobla w dziedzinę fizyki oraz wielu innych. Autor tłumaczy jak wykorzystanie ich nie zawsze wrodzonych umiejętności pozwoliło im osiągnąć osobisty sukces.

Książka pokazała mi również, że wiedza, którą zdobywamy w szkole bardzo często ogranicza naszą kreatywność, zmuszając nas do myślenia szablonowego. Postrzegania rzeczywistości takiej, jaką widzi większość „zaszufladkowanych” ludzi. Książkę „Uchwycić żywioł” czyta się błyskawicznie, a różnorodność opowiadań sprawia, że nie ma czasu na nudę. Bez wątpienia jest to jedna z ciekawszych pozycji, która trafiła tego roku w moje ręce.

Jeśli więc interesuje Cię to, w jaki sposób odnaleźć to, w czym jesteś dobry, jest to pozycja, po którą warto sięgnąć.

Współbrzmienie – Nancy Duarte

Współbrzmienie

O Nancy Duarte dowiedziałem się przypadkiem przeglądając konferencję TEDx dobrych kilka lat temu. Jej najnowsza książka „Współbrzmienie” zainspirowała mnie na tyle, że znalazła się w moim comiesięcznym zestawieniu

Tworzenie wystąpień publicznych staje się dla mnie coraz częstszym obowiązkiem. Lubię to robić i sprawia mi to dużą frajdę, aby jednak wyróżnić się na tle innych warto iść własną ścieżką. W tym też pomaga mi „Współbrzmienie”. Uwielbiam takie książki. Forma, w jakiej została opracowana, mnóstwo kolorowych grafik, opisów, rysunków i studiów przypadku (case study) sprawia, że ostatnimi czasy sięgam po nią wyjątkowo często.

Zadaniem książki jest pomoc w tworzeniu wystąpień, które mają angażować i jeszcze bardziej aktywizować publiczność. Tytuł prowadzi przez tajniki tworzenia wystąpień „wtłaczając” do głowy mnóstwo przydatnej i rzadko spotykanej wiedzy. Co ciekawsze książka dostępna jest w wersji elektronicznej na stronie resonate.duarte.com

Aby wiedza zawarta w książce przynosiła jak najwięcej korzyści nie tylko mojej osobie wraz z wydawnictwem ONEPRESS przygotowałem na swoim fanpagu konkurs w którym do wygrania jest właśnie „Współbrzmienie”.

7 nawyków skutecznego działania - Stephen R. Covey

7

„7 nawyków skutecznego działania” mogę nazwać jedną z biblii rozwoju osobistego. Dla mnie była to także jedna z książek, na której budowałem swoją początkową wiedzę. Prawdziwym fenomenem tej książki jest fakt, że pomimo 25 lat od ukazania się jej pierwszego wydania wiedza w niej zawarta jest tak samo aktualna, jak w pierwszym dniu ukazania się jej na rynku.

Covey opowiada o tym, jak uwierzyć we własne możliwości i zwiększyć efekty swoich działań, kierując się przy tym wewnętrzną uczciwością i zaangażowaniem w podejmowanych działaniach. W książce znajdziesz siedem ponadczasowych nawyków, których wyrobienie w sobie prowadzi do nieuniknionej zmiany. Zmian dających nam możliwość budowania lepszych relacji, większego zaangażowania w obecne działania, wzrostu motywacji i wielu innych. Dla mnie jest to jedna z nielicznych książek, do których wracam regularnie, aby co pół roku przypomnieć sobie opisane w niej zasady. „7 nawyków skutecznego działania” to obowiązkowa pozycja na półce każdego, kto choć trochę interesuje się rozwojem osobistym, psychologią i motywacją i zależy mu na wprowadzeniu do swojego życia długotrwałych zmian.

To wszystko na dziś, jeśli masz jakieś pytania, sugestię co do dzisiejszych tytułów lub znasz książkę, o której warto opowiedzieć, daj znać w komentarzu poniżej.


|

Masło czy margaryna? Czyli, który z produktów warto jeść częściej

Setki lat przed nasza era na terenach Indii masło było uważane za produkt wyjątkowy, stosowany przy obrzędach religijnych do czczenia bogów. Wrzucone do ognia podsycało płomień, który miał pokrzepić nowe życie. Co więc sprawiło, że ten "boski" produkt stał się w powszechnej opinii wrogiem naszych czasów?

Jeśli stoisz przed dylematem: masło czy margaryna, zapraszam na kolejny artykuł napisany przez Teodora Świrzewskiego, trenera personalnego oraz praktyka zdrowego odżywiania.

 Masło czy Margaryna?

Margaryna: tanio i dla każdego

10 tysięcy franków w złocie! Dziś jest to kwota nie budząca wielkich emocji jak jeszcze kilkaset lat temu, lecz w czasach Napoleona III była to suma całkiem pokaźna. Kwota ta była nagrodą ufundowaną przez cesarza Francji za wymyślenie tłuszczu uniwersalnego. Masło choć smaczne, było ciężkie w produkcji, zwłaszcza na dużą skale, co warunkowało także wysoka cenę. Koncepcja nowego tłuszczu była prosta:ma być tani w produkcji, z ogólnodostępnych surowców i długim terminem ważności. Wszystkie te cechy miały spopularyzować produkt wśród wojsk oraz ubogiej ludności. Chętnych do nagrody było wielu, jednakże z założenia proste wymagania okazały się na tyle trudne do wykonania, że sztuka ta udała się dopiero Hipolitowi Mege-Mouriesowi w roku 1869. W dalszych latach batalia na rynku margarynowym toczona była między Janem Jurgensem, a jego konkurentem - Simone Van den Berghiem. Na początku XX wieku kryzys na rynku surowców wymusił na obu tych Panach nawiązanie współpracy, co zaowocowało nie tylko wzmożona produkcja oraz ulepszaniem składu margaryny, ale tez marketingową popularyzacje tego produktu. Popularyzacje która trwa do dziś.

Margaryna! Samo zdrowie! Tylko czy na pewno?

Margarynę produkuje się ze zdrowych i niezbędnych dla organizmu olejów roślinnych. Pozyskuje się ja w procesie utwardzania ( uwodornienie lub tez estryfikacja) i jak sama nazwa wskazuje procesowi temu zawdzięczamy stalą konsystencje produktu. Co za tym idzie margaryna jest produktem otrzymywanym sztucznie, ale czy to już przekreśla jej prozdrowotne właściwości? Głównym atutem w batalii masło czy margaryna był fakt iż margaryna będąc produktem uzyskiwanym z olejów roślinnych, zawiera śladowe ilości tłuszczów trans oraz brak zawartości cholesterolu. Dopiero po latach postęp nauki rzucił nowe światło w tej sprawie. Otóż w procesie utwardzania, tłuszcze nienasycone tracą swoje walory zdrowotne przemieniając się w tłuszcze trans (izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych).

Główny atut w batalii margaryna czy masło stał się jego największym minusem, bo choć masło zawiera tłuszcze trans, to jednak nie występują one w takich ilościach jak ma się to w przypadku margaryny.

Jak to wpływa na nasz organizm?

Jaki więc wpływ ma to wszystko na nasz organizm? Tłuszcze trans potrafią wbudować się w błony komórkowe powodując ich usztywnienie. Upośledza to miedzy innymi możliwość wchłaniania substancji odżywczych oraz zmniejsza płynność błony powodując dysfunkcje całego organu. Należy również zaznaczyć iż spożywanie izomerów trans przy jednoczesnym niedoborze zdrowych kwasów tłuszczowych takich jak Omega 3 i Omega 6 powoduje wzrost złego cholesterolu (LDL) oraz obniżenie cholesterolu dobrego (HDL). Spożywanie masła natomiast, daje nam wynik dodatni na obu tych płaszczyznach.

Dlaczego margaryna jest popularyzowana?

Dlaczego wiec, mimo wszelkim badaniom, które potwierdzają tylko wyższość masła nad margaryna telewizyjne reklamy wciąż usilnie wmawiają nam prozdrowotne walory margaryny? Odpowiedz jest prosta, bo "Zdrowie" to coś co potrafi sprzedać produkt, a w wyniku rosnącej otyłości w krajach wysoko rozwiniętych, rośnie również świadomość konsumenta. Obecnie wielu z nas jest w stanie zapłacić więcej za produkt powszechnie uważany za zdrowy, niż oszczędzać, żywiąc się produktami szkodzącymi naszemu organizmowi. Masło, choć nie znacznie, to jednak wciąż produktem droższym od margaryny. Sprawa ma się natomiast inaczej jeżeli spojrzymy na koszt uzyskania obu produktów. Stosunek ceny sklepowej margaryny do kosztów jej produkcji jest czterokrotnie wyższy niż ma się to w przypadku masła. Nic wiec dziwnego ze producenci próbują sprzedać nam cudownie uzdrawiającą margarynę.

Następnym razem oglądając reklamy telewizyjne czy kolorowe gazetki z supermarketów zastanów się co tak naprawdę korzystnie wpływa na Twoje zdrowie, jak mawia prof. Grażyna Cichosz: "Masło jest do jedzenia, a margaryny są do sprzedaży".


|

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić CZĘŚĆ II

Umiejętne obserwowanie siebie potrafi nie tylko inspirować do zmian, lecz daje też wiedzę potrzebną do ich przeprowadzenia. W taki oto sposób powstała lista 10 rzeczy, które powinieneś przestać robić każdego dnia. O pierwszych pięciu możesz przeczytać w poprzednim artykule. Kolejna piątka znajduje się przed Tobą, zapraszam do czytania.

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić

    1. Przestań żyć życiem innych osób

Media każdego dnia fundują nam klatki z życia „ludzi sukcesu”, pokazując jak wyjątkowo mija im każdy dzień. Niestety, bardzo często życie to kreowane jest przez scenariusze i kamery, o których nikt nie mówi. Rzeczy, które wydają się normalne tworzą jedynie iluzję rzeczywistości. Kolorowe czasopisma, w których nagość kobiet podkręcona jest photoshopem wprowadzają wręcz w depresję, tworząc ideał, do którego ślepo próbujemy dążyć.

Przecież życie „przeciętniaka” nie może tak wyglądać. Pamiętaj jednak, że nikt za Ciebie życia nie przeżyje i nawet, jeżeli nie jesteś ideałem prosto z bilbordów to nie zapominaj, że sam w sobie jesteś marką. To Ty wyznaczasz swój własny schemat piękna, nie tylko tego z zewnątrz . Prawdziwą wartość stanowią rzeczy realne. Uczuć, intelektu czy radości życia nie da się poprawić za pomocą komputera. Weź odpowiedzialność za swoje życie i to, jak nim kierujesz. Szczęśliwy sam ze sobą będziesz emanował energią wśród innych - a to najpiękniejsze co możesz sobie dać.

    2. Przestać obwiniać innych za błędy, które sam popełniłeś

Ile razy zdarzyło Ci się obwiniać innych za własne porażki? Wygodniej jest żyć ze świadomością tego, że wszyscy dookoła odpowiedzialni są za Twoje niepowodzenia. To, że co miesiąc na konto dostajesz za małe wynagrodzenie jest winą firmy w której pracujesz, a nie Twoich kompetencji. Przecież to politycy są odpowiedzialni za to, jak funkcjonuje kraj, a nie Ty - który ich wybierasz. Brakuje Ci umiejętności, które są niezbędne by zdobyć wymarzoną pracę? Co zrobiłeś do tej pory, aby je zdobyć?

To, jak wygląda Twoje życie zależy tylko od Ciebie. Jeśli coś Ci się nie podoba, zmień to!

    3. Przestań mówić „kiedyś” i weź się do pracy

Kiedyś to zrobię, pojadę tam, będę to mieć, nauczę się tego. Ile razy słyszałeś już te słowa? Jak długo zamierzasz czekać z realizacją własnych celów? Oboje przecież wiemy, że czas, którym dysponujemy dziś cudownie się nie pomnoży, a ilość obowiązków spoczywających na naszych barkach będzie przybywać.

Proponuję Ci, abyś zamiast „bicia piany” podwinął rękawy i wziął się do pracy. Przestań odkładać to, co może być dla Ciebie ważne. Wystarczy, że zrobisz pierwszy krok, poświęcisz kilka minut dziennie. Nie musisz przecież wprowadzać rewolucji do swojego życia. Regularność i sumienność to klucz do sukcesu, pamiętaj o tym.

    4. Przestań ciągle czuć się winny

Jak powiedział Bonaparte: „Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.” Lubię ten cytat, bo pokazuje mi, że popełnianie błędów to element mojej nauki. Uważam też, że im więcej ich popełnię, im więcej razy wyciągnę z nich wnioski, tym szybciej osiągnę to na czym mi zależy.

Poczucie ciągłej winy, ciągłe mówienie sobie jaki jesteś beznadziejny tłumi jedynie Twój potencjał i nie pozwala Ci koncentrować się na tym, co może być dla Ciebie ważne. Zamiast obwiniać siebie za swoje porażki spróbuj wyciągnąć z nich wnioski. Nie jest to strategia idealna, zresztą taka przecież nie istnieje. Praktykując ją jednak na sobie, mogę powiedzieć, że ułatwia mi ona życie i „ściąga” ciężar porażek, które popełniłem.

    5. Przestań żyć przeszłością i spójrz na to, co może dać Ci przyszłość

Bez względu na to jak wyglądała Twoja przeszłość, przyszłość nadal możesz zmienić. Zdaję sobie sprawę z tego, że wygodnie jest żyć przeszłością, sam nią kiedyś żyłem. Dziś jednak wiem, że jest to jedynie ucieczka od tego, co dzieje się teraz. Aby coś zmienić potrzebujesz jedynie chęci. Nawet, jeśli na dzień dzisiejszy nie masz ich zbyt wiele, to młodszy niż jesteś teraz nigdy już nie będziesz. Czemu więc nie możesz spróbować właśnie dziś?

Jak myślisz, o czym jeszcze można by wspomnieć w tym artykule? Pamiętaj, aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić CZĘŚĆ I

Lubię pisać o emocjach i myślach im towarzyszących, zwłaszcza tych wymagających głębszego wglądu w siebie. Spojrzenia z innej perspektywy, perspektywy, która dzięki pracy nad sobą pozwala dostrzec mnóstwo myśli i przekonań pojawiających się w mojej głowie.

Tym razem pokaże Ci 10 rzeczy, które powinieneś przestać sobie robić. W dwu-częściowym artykule dowiesz się np.: o tym dlaczego wiele z Twoich przekonań sprawia, że sabotujesz samego siebie, dlaczego nie warto kłamać oraz wielu innych prawdopodobnie bliskich Ci tematach. Sprawdź ile z nich pasuje do Ciebie, zastanów się nad powodem ich występowania, a po przeczytaniu artykułu pamiętaj by w komentarzu poniżej podzielić się swoimi przemyśleniami.

    1. Przestań udawać kogoś kim nie jesteś

Kogokolwiek byś nie grał lub naśladował nigdy nie będziesz w 100% sobą. Widziałem to często będąc na studiach w grupkach „wzajemnej adoracji”. Zachwyt, sztuczne uśmiechy, nie do wytrzymania i tematów nie trzymające się kupy, pokazywały jak na dłoni, że „coś tu nie gra”. Tym bardziej zwracało to moją uwagę gdy w takie grono „wpadały” teoretycznie bliskie mi osoby. Zakładając maski udawali kogoś kim nie są tylko po to aby wkupić się w tłum i zyskać aprobatę, która dziś już nic nie znaczy.

Pamiętaj, największą radość z bycia sobą daje pełna akceptacja tego kim jesteś nawet jeśli nie każdy to rozumie. Zawsze powtarzam sobie: „jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził”. Takie podejście pomaga mi zrozumieć fakt, że nie musze i nie chce być w kontaktach z kimś kto nie akceptuje mnie takim jaki jestem.

    2. Przestań porównywać się do innych

Mogę śmiało powiedzieć, że dla wielu z nas porównywanie się do innych to coś naturalnego i oczywistego. Niczym wyssane z mlekiem matki prawidło towarzyszące nam do końca naszych dni. Niestety takie zachowania bardzo często wprowadzają nas w zły humor, złość czy zazdrość zwłaszcza gdy patrzymy na kogoś „lepszego” niż my. To wtedy bardzo często zaczynamy czuć się jak ktoś gorszy, osoba drugiej kategorii, która nie ma na nic wpływu, co przecież nie jest prawdą.

Widzieliście to zdjęcie gdzie ryba, słoń, małpa i jeszcze kilka innych zwierząt na jedną komendę miały wejść na drzewo? Nie każdy z nas stworzony jest do wszystkiego, świetnie opowiada o tym książka „Uchwycić żywioł” Ken’a Robinsona.

Prawie pół swojego życia, żyje z przekonaniem, że nie chce pracować w firmie, która nie należy do mnie. Ta myśl siedziała w mojej głowie tak długo aż w końcu dwa lata temu zacząłem współtworzyć TypeDreamers. Markę, której produkty mają dawać Ci energię do stawiania sobie nowych wyzwań. Nie było to łatwe, nigdy nie prowadziłem firmy, trzeba było ponieść spore koszty, a konkurencja z każdym dniem była coraz większa. Po mojej głowie chodziły przekonania, że przecież jest wielu lepszych ode mnie, wiec co JA, taki „maluch” mogę robić w biznesie. Jeszcze dużo pracy przede mną jednak dziś wiem, że mogę i czuje się z tym świetnie. Z głowy zniknęła mi myśl: nie dam rady. Pojawiła się natomiast świadomość tego, że na świecie jest mnóstwo ludzi lepiej znających się na biznesie, którzy stanowią dla mnie inspirację do stawiania sobie poprzeczki jeszcze wyżej.

    3. Przestań tylko czytać, zacznij wdrażać wiedzę w życie.

Jest mnóstwo książek o rozwoju osobistym zmieniających Twoją perspektywę. Jest mnóstwo cytatów, którymi potrafimy się zachwycać i czuć tak jakbyśmy mogli przenosić góry. Jednak co z tego skoro chwilę po przeczytaniu książki rzucamy ją w kąt, a o cytacie zapominamy jakby nigdy nie istniał.

Lubię czytać wszystko co może mnie inspirować na czele z poradnikami rozwojowymi. Mam ich mnóstwo chociaż wciąż uważam, że dla mnie to i tak za mało. Traktuje je wszystkie jako bazę wiedzy i fundament mojego rozwoju.

Bardzo często najważniejszym elementem tych wszystkich książek są ćwiczenia w nich zawarte. To one dają nam bodziec do refleksji i angażują do wprowadzania zmian. Dlatego zamiast czytać książkę za książką zastanów się co każda z nich może wnieść w Twoje życie i zanim przejdziesz do kolejnej daj sobie czas na refleksję.

    4. Przestań okłamywać samego siebie

Początek roku to przeważnie czas rewolty w naszym życiu. Rozważamy i planujemy jak będzie wyglądało nasze życie przez następne kilkanaście tygodni. Jest dużo emocji, chęć zmian, zwłaszcza w momentach gdy poprzedni rok nie był dla nas zbyt udany. Jednak wraz z kolejnymi miesiącami nasze plany zaczyna przykrywać kurz, a stare nawyki przejmują nad nami kontrolę. Bardzo często mówimy sobie wówczas: „dam sobie jeszcze jeden dzień” albo „na sto procent zaczynam w przyszłym tygodniu”, a wszystko po to by usprawiedliwić własne sumienie okłamując siebie.

Nic nie robienie w połączeniu z małymi kłamstewkami z każdym miesiącem zaczyna przytłaczać nas coraz bardziej osiągając swój finał pod koniec roku. To wtedy bardzo często uświadamiamy sobie jak kolejny rok minął nam w mgnieniu oka. Czas, który mieliśmy wykorzystać tak produktywnie zainwestowaliśmy w oglądanie telewizji, wieczorne imprezy, wielogodzinne spanie i wiele innych rzeczy, tak bardzo przez nas nie chcianych

Pamiętaj, że to jak żyjesz zależy tylko od Ciebie. Im bardziej spójny będziesz ze sobą tym Twoje życie będzie stawało się prostsze i pozbawione stresów. Jeśli nie masz na coś ochoty powiedz to sobie wprost zamiast oszukiwać samego siebie. Iluzja „jutra”, którego nigdy nie nadejdzie do niczego Ci się nie przyda.

    5. Nie pozwól by to strach decydował jak ma wyglądać Twoje życie

10-rzeczy-ktorych-nie-powinieneś-robic-aby-byc-szczesliwym

Lubię historie o której opowiada Jacek Walkiewicz w swoim wystąpieniu: „Puk, puk – strach puka do drzwi. Otwiera mu odwaga, a tam … nikogo nie ma” Wiem, to będzie duża generalizacja, ale każdy z nas choć raz w życiu słyszał o tym, że powinniśmy uczyć się na błędach. Popełniamy ich w swoim życiu ogromne ilości, ja popełniłem ich setki i wiem, że to jeszcze nie koniec. To frustrujące, a nawet przykre gdy stajemy twarzą w twarz z kolejną porażką na naszej drodze. Jednak to nic w porównaniu z tym jak często strach przed porażką wstrzymuje nas przed spełnieniem czegoś o czym zawsze marzyliśmy. Czegoś co od dawna „tkwi” w naszej głowie, co chcielibyśmy zrobić, a tak bardzo się tego boimy.

Nie pozwól by to strach decydował o tym jak ma wyglądać Twoje życie. Nawet jeśli nie jesteś w stanie pokonać swoich barier z dnia na dzień podejmij wyzwanie. Staraj się przekraczać granicę i udowadniać sobie, że za drzwiami nic nie ma. Wystarczy trochę odwagi, a przekonasz się o tym sam.

To wszystko na dziś, ile z tych rzeczy przytrafia się Tobie? Pamiętaj aby podzielić się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej. Już niebawem kolejna część.


|

Kilka pytań, które warto sobie zadać na początek każdego dnia

Nasze życie to coś więcej niż tylko kilka pytań i wyborów, podejmowanych przez nas każdego dnia. Wyborów kształtujących nasze zachowania, decydujących o naszej przyszłości oraz życiu jakie przed sobą mamy. Dla wielu osób pierwszym z tysiąca pytań zadawanych sobie codziennie jest pytanie czy na pewno warto wstawać z łóżka tak wcześnie. Chwilę później przychodzi czas na dokonanie kolejnych wyborów: co tym razem zjeść na śniadanie? W co mogę się ubrać oraz dla tych bardziej pesymistycznych: co muszę zrobić aby przetrwać dzisiejszy dzień?

Przygotowałem dla Ciebie kilka pytań, które warto sobie zadać każdego poranka. Są to pytania, mocno wpływające na moje życie. Pytania pomagające kreować własną rzeczywistość, tworzyć świat takim jakim chcę aby był, znaleźć szczęście i przygotować się pozytywnie do nadchodzącego dnia. Jesteś gotowy?

Pytanie pierwsze: Co sprawia, że jestem szczęśliwy?

To pytanie może i brzmi banalnie, jednak czy pamiętasz moment, w którym zadałeś je sobie po raz ostatni? Znajdź dla siebie chwilę, może być to moment porannej pobudki lub podróży do pracy i zastanów się: Co sprawia, że jesteś szczęśliwym człowiekiem? Co takiego wywołuje uśmiech na twojej twarzy, daje Ci poczucie spełnienia i chęć do życia każdego dnia. Czy praca, przez Ciebie wykonywania na pewno daje Ci satysfakcję?

Pamiętaj, że nie chodzi mi tylko o szczęście wywołane dobrami materialnymi. Nowoczesnym telefonem czy telewizorem zajmującym pół ściany. Chciałbym abyś spojrzał na swoje szczęście z dużo szerszej perspektywy. Perspektywie sprzyjającej refleksji i chęci do lepszego poznania siebie, odkrywania uczuć drzemiących wewnątrz Ciebie.

Często spotykam ludzi myślących, że szczęście znajduje się wszędzie tylko nie w nich. A przecież to w jaki sposób myślimy o sobie ma ogromy wpływ na nasze życie. Szczęście jest w każdym z nas, niestety nie każdy jest w stanie przyjąć za nie odpowiedzialność.

Pytanie drugie: Czy życie, którym żyje jest spójne z moimi wartościami?

Pracując ze swoimi klientami podczas wielu sesji coachingowych okazuje się, że nie zawsze to co daje im pieniądze niezbędne do życie sprawia, że czują się z tym dobrze. Bardzo często okazuje się, że praca, którą wykonują jest sprzeczna z ich wartościami. Czują się jak osoby zamknięte w klatce bez wyjścia. Niczym w więzieniu spędzają setki, a nawet tysiące godzin swojego życia mając pretensję do siebie i całego świata za to co ich spotkało.

Daj sobie chwilę i zadaj sobie pytanie: Czy aby na pewno to co robisz jest spójne z Twoimi wartościami? Czy daje Ci to satysfakcję i sprawia, że każdego dnia stajesz się lepszą wersją siebie?

Pytanie trzecie: Czy wykonywania przeze mnie praca daje mi satysfakcję?

Zastanawiałeś się kiedyś nad pracą, której poświęcasz tak wiele czasu? Właściwie dlaczego ją wykonujesz? Czy dlatego, że skończone szkoły pomogły Ci zdobyć odpowiednie umiejętności, których wykorzystywanie daje Ci satysfakcję, radość i pieniądze, czy może dlatego, że jest to dla Ciebie jedynie źródło finansowe?

Dla mnie praca powinna być pasją, czymś co napędza nas do stawiania sobie ciągłych wyzwań. To miejsce, w którym czas przestaje mieć znaczenie, a zajęcia przeze mnie wykonywane dają mi mnóstwo satysfakcji i radości. Nie raz już spotkałem się z osobami twierdzącymi że to co robią nie daje im żadnej radości. Zastanawiałeś się kiedyś jak to wygląda u Ciebie? Pamiętaj aby nie bać się sięgać w głąb siebie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które mogą zmienić Twoje życie.

Pytanie piąte: Czy otaczający mnie ludzie są dla mnie wsparciem i dodają mi energii?

Jestem społecznikiem i uwielbiam spotykać się z ludźmi. Wielu z nich stanowi dla mnie ogromne wsparcie, pomagają mi osiągać moje cele i dodają energii gdy moje akumulatory są wyładowane. To niesamowite mieć kogoś takiego, komu można ufać, powierzać wszystkie sekrety i cieszyć się jego obecnością. Podobno prawdziwy przyjaciel to ktoś kto zna cię na wskroś, a mimo to nadal Cię lubi.

Są jednak na tym świecie osoby których egzystencja to prawdziwe przekleństwo. Ich pożywką jest Twoja pozytywna energia, wysysana przez „wampiry emocjonalne”. Czy chcesz otaczać się takimi ludźmi? Jestem pewien, że znasz już odpowiedz na to pytanie.

Pytanie szóste: Czy jestem na drodze, pomagającej mi osiągać moje własne cele?

To pytanie bardzo często pozwala mi zatrzymać się na chwile i pomyśleć czy na pewno to co robię pomaga mi osiągać moje cele. Czy droga, którą podążam jest tą właściwą. Lubię to pytanie bo jest niczym drogowskaz na skrzyżowaniu. Jestem osobą generującą każdego dnia mnóstwo pomysłów. Uczę się jednak, że trzymanie wielu srok za ogon nie zawsze jest tym co pomaga mi realizować moje cele i założenia. Dlatego też pytanie czy idę właściwą drogą daje mi możliwość refleksji i zastanowienia się nad wszystkim czym się zajmuje. Zastanów się przez chwilę w jaki sposób to pytanie może pomóc i Tobie. Powodzenia!

To kilka pytań, które ma dla mnie ogromną wartość. To w dużej mierze dzięki nim każdego dnia wstaję z ogromna energią do pracy i życia. To one dają mi punkt odniesienia i pomagają spojrzeć na to czym zajmuję się obecnie. Jeśli pomogą i Tobie pamiętaj aby podzielić się tym w komentarzu poniżej.


|

Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami i nauczyć się nad nimi panować

Jestem osobą dla której emocje mają ogromne znaczenie, dlatego też dzięki obserwacji, a także praktyce rozpoznawania własnych odczuć dużo łatwiej przychodzi mi ich nazywanie i wyrażanie. To dzięki niej wiem, że takie emocje jak radość, szczęście, ekscytacja towarzyszą mi dość często, zwłaszcza w momentach, gdy podejmuje się nowych wyzwań.

Jednak jak i Ty, ja również miewam „gorsze dni” w których dopada mnie smutek i strach, uczucie niemocy czy zakłopotania. Zdarzają się również momenty, w których pomimo całej wiedzy jaką posiadam na temat emocji jest mi trudno wyrazić to, co czuje. Z czego to wynika? Nie wiem. Wiem natomiast, że dzięki pracy, którą wkładam w poznawanie własnych uczuć, jestem w stanie dużo łatwiej radzić sobie z pojawiającymi się we mnie negatywnymi emocjami. Dlatego też w dzisiejszym artykule pokaże Ci narzędzie, które pomaga mi w sytuacjach, gdy tracę nade mną kontrole. Dowiesz się również jak sprawnie i szybko można „utylizować” nagromadzenie w nas negatywne stany emocjonalne. Jeśli więc należysz do osób, które łatwo doświadczają negatywnego nastawienia, jesteś osobą której emocjonalna karuzela nie jest obca, ten artykuł na pewno Cię zainteresuje. Zanim jednak zaczniesz czytać dalej, zastanawiałeś się kiedyś w jaki sposób powstają w nas emocje?

Kilka przykładów w starciu z negatywnymi emocjami

Nasze życie to prawdziwy koktajl emocjonalny. Przeplatające się w nim emocje i uczucia bardzo często przypominają kalejdoskop lub jazdę na kolejce górskiej, która na swojej trasie ma mnóstwo wzniesień i spadków. Aby jednak jakość naszego życia stawała się lepsza, warto poznać sposoby radzenia sobie z negatywnymi emocjami, które tak często nam towarzyszą.

  • Rozpoznaj i nazwij znajdujące się w Tobie emocje.

Pamiętaj, że pierwszym krokiem, jaki należy zrobić w celu nazwania znajdujących się w Tobie emocji jest bycie świadomym ich pojawienia. Oczywiście każdy z nas jest inny dlatego też umiejętność odczuwania emocji będzie dla każdego nas czymś indywidualnym. Ważne jest jednak to, aby w momencie odczuwania negatywnych emocji takich jak strach czy złość, wiedział o ich istnieniu.

  • Zwróć uwagę na to jak ta emocja na Ciebie wpływa.

Zapoznałeś się z listą? Teraz czas, abyś na podstawie poznanych emocji spróbował odkryć to, w jaki sposób dana emocja na Ciebie działa. Przykładowo ja, kiedy czuje złość i zdenerwowanie zmieniam ton swojego głosu, mówię głośniej i bardziej dynamicznie. Bardzo często też zaczynam zachowywać się bardziej gwałtownie, a moja mowa ciała daje znać, że „coś jest nie tak”. Zupełnie inaczej wygląda moje zachowanie, gdy wpadał na genialny pomysł, który właśnie rodzi się w mojej głowie. Uśmiech nie znika mi z twarzy, jestem naładowany energią, łapię za swój „specjalny” zeszyt i zapisuje wszystko, co w tym momencie chodzi mi po głowie. Pamiętam również, że któregoś razu na skutek opanowującej mnie euforii zeszkliły mi się oczy, też tak czasem masz?

Rozpoznawanie własnych emocji to najważniejsza umiejętność w tym ćwiczeniu, dlatego też warto poświęcić jej więcej czasu.

  • Pamiętaj o tym, że żadna emocja nie trwa wiecznie.

Żaden stan emocjonalny nie trwa wiecznie, zwłaszcza ten związany z negatywnymi emocjami. Dlatego w jednej chwili czujemy się przygnębieni by chwilę później stać się radosnymi. Dlatego nawet jeśli w danym momencie czujesz się podle i jest Ci przykro pamiętaj, że stan ten minie. Spróbuj wtedy zająć swój umysł czymś co odciągnie go od wszystkich negatywnych myśli lub po prostu spróbować zasnąć, mnie pomaga to najbardziej. Oczywiście ten kalejdoskop emocjonalny działa na każdy rodzaj emocji dlatego też wprowadzając się w stan tzw. FLOW - stan w którym jesteśmy w stanie „przenosić góry”, możesz być pewny, że i on prędzej czy później przejdzie.

W tej części ćwiczenia najważniejsze jest to, żebyś zdał sobie sprawę z tego, że żadna emocja nie jest czymś „przyczepionym” do Ciebie na stałe.

Mnie umiejętność ta pomogła pogodzić się z negatywnymi emocjami, od których wcześniej uciekałem. Pamiętam jak liczyłem wówczas na to, że dzięki ucieczce nie będę musiał się z nimi „mierzyć”. Oczywiście działanie to zawsze przynosiło odwrotne skutki.

  • Odnajdź źródło pojawienia się danej emocji.

Teraz gdy potrafisz już rozpoznać i nazwać drzemiące w Tobie emocje, zdajesz sobie sprawę z tego, że żadna z nich nie trwa wiecznie, pora abyś uświadomił sobie przyczynę ich powstawania. Pamiętaj, że jak w fizyce i tutaj, aby miała prawo powstać emocja musi istnieć przyczyna jej powstania. Tutaj czeka na Ciebie kolejne wyzwanie, gdyż umiejętność wyszukiwania przyczyn powstawania emocji, wymaga wprawy i doświadczenia. Co takiego sprawiło, że czuje się właśnie w taki sposób? Dlaczego „ta” sytuacja tak bardzo wyprowadziła mnie z równowagi to tylko nieliczne pytania, które wówczas możesz sobie zadać.

Nie zrażaj się podczas pierwszych niepowodzeń, wraz ze wzrostem własnych umiejętności zobaczysz sam, że czynność ta zajmuje Ci coraz mniej czasu i przynosi coraz lepsze efekty. Mnie na przykład zdarza się czuć złość tylko dlatego, że coś nie dzieje się po mojej myśli. Odkryłem również, że uczucie to wynika z braku kontroli nad daną sytuacją, a przecież nie nad wszystkim mogę mieć kontrolę.

Pamiętaj, że jakakolwiek nie byłaby to emocja, trening czyni mistrza i wraz z kolejnymi próbami odszukiwanie źródła powstawania danej emocji będzie dla Ciebie prostsze.

  • Zaakceptuj swoje emocje.

Pora na kolejny krok w radzeniu sobie z negatywnymi emocjami. Tym razem przyszedł czas na zaakceptowanie tego, co w danym momencie czujesz. Negatywne emocje, które towarzyszą nam prawie codziennie były, są i będą bez względu na to, czy tego chcesz, czy nie. Dlatego też akceptacja tego, co odczuwasz, koncentrowanie się na teraźniejszości i pozwolenie sobie na posiadanie „tych złych emocji” pomaga w ich utylizacji.

  • Wróć do teraźniejszości.

Wiesz już jak rozpoznać i nazwać „siedzące” w Tobie emocje, wiesz również, w jaki sposób poszczególne emocje na Ciebie działają i to, że żadna z nich nie trwa wiecznie. Potrafisz również radzić sobie z negatywnymi emocjami akceptując to, że one po prostu są. Przyszedł więc czas na kolejne zadanie, jakim jest wrócenie do teraźniejszości. „Stań na nogi” i znajdź sobie zajęcie, które odciągnie Twoją uwagę od nurtujących Cię emocji – idź na spacer, zrób sobie drzemkę lub spotkaj się przyjaciółmi. Wiem, że życie w teraźniejszości, życie tu i teraz to często duże wyzwanie, jednak stan ten wart jest podjęcia wielu prób.

  • Wyciągaj wnioski z przeszłości aby w przyszłości było łatwiej.

Podobno człowiek mądry uczy się na błędach. Udowodniono, że negatywne emocje destrukcyjnie wpływają na nasze ciało. Dlatego tak ważne jest, abyś w przypadku negatywnych emocji, które potrafiły męczyć Cię przez wiele dni, umiał sobie z nimi radzić dużo szybciej. Jesteś jedyną osobą, która odpowiada za to, co właśnie czuje i to Ty decydujesz i dajesz zielone światło każdej z pojawiających się w Tobie emocji. Pamiętaj o tym.

Rozwiązanie, które podałem Ci w dzisiejszym artykule to tylko jedna z wielu dróg, które prowadzą do emocjonalnej swobody i wolności. Teraz masz już narzędzie, a mając narzędzie masz możliwość korzystania z niego. Pamiętaj, że emocje, które się w Tobie pojawiają nie są Tobą, tak jak i stolarz, który robi krzesło nie jest zrobionym przez siebie krzesłem.

Jeśli dzisiejszy artykuł jest dla Ciebie wartościowy i znasz osoby, którym może pomóc podziel się nim z innymi. Może dzięki temu przyczynisz się do poprawy ich życia emocjonalnego i nauczą się czegoś, co będzie im służyć przez wiele lat.

Zapraszam Cię również do komentowania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami, a także zajrzenia do kolejnych artykułów znajdujących się poniżej.


|

Jak udzielać informacji zwrotnej czyli praktycznie na temat feedbacku

Umiejętność przekazywania własnych poglądów i myśli w sposób konstruktywny to jedna z tych zdolności, która przydaje się bez względu na osoby, z którymi rozmawiasz lub stanowiska, na których się znajdujesz. Chyba nikt z nas nie chce być postrzegany z osobami, o których mówi się w sposób negatywny, tym bardziej, gdy większość z Twoich wypowiedzi będzie kojarzyła się z krytyką i brakiem jakiejkolwiek empatii. Dlatego też wiedza na temat tego, jak udzielać informacji zwrotnej przydaje się, gdy zależy nam na komunikowaniu się w sposób skuteczny i przynoszący jak najwięcej korzyści nie tylko Tobie, ale i Twojemu rozmówcy.

Właściwie udzielona informacja zwrotna nie tylko jest w stanie zainspirować i pokazać sens w tym, co robimy. Może również stać się skutecznym akceleratorem na drodze do sukcesu każdego z nas. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu pojęcie informacji zwrotnej kojarzyło mi się wyłącznie z klęcznikiem przed swoim przełożonym, który nie miał dla mnie nawet jednego miłego słowa. Do dziś zresztą podczas wielu warsztatów spotykam się z opiniami, że informacja zwrotna jest niczym innym jak reprymendą od szefa za wykonaną pracę. Na szczęście z upływem czasu ulega to zmianie, choć jestem pewien, że istnieje jeszcze wiele firm, dla których pojęcie to od wielu lat ma ten sam cel.

Kiedy udzielać informacji zwrotnej

Tak naprawdę nigdy nie spotkałem się ze sztywnymi zasadami na temat udzielania informacji zwrotnej. Dla mnie skuteczna i konstruktywna informacja zwrotna to informacja oparta na faktach, która jest korzystna z punktu widzenia mojego rozmówcy, jak i mnie. Warto tu dodać, że zadaniem informacji zwrotnej poza przekazaniem samego komunikatu jest pewna wartość, która ma wniesie coś samemu odbiorcy. Będzie inspiracją, pokaże mu nowe możliwości, zachęci do wprowadzenia zmian albo po prostu zmotywuje do namysłów.

Wielokrotnie w swojej praktyce coacha spotkałem się z osobami, które podczas naszych spotkań nie dostrzegały tego, co widziałem ja. Sposób wypowiedzi, mowa ciała czy to, jak postrzegały rzeczywistość dawało mi często wiele informacji o tej osobie. Wówczas gdy była taka potrzeba oraz gdy mój klient wyraził zgodę i chęć na taką informację dzieliłem się z nim własnymi obserwacjami, pokazując mu swój punkt widzenia. Robiłem to przede wszystkim po to by dostrzegł rzeczy, na które wcześniej nie zwracał uwagi, by zyskał dzięki temu kolejny punkt widzenia sytuacji, w której się znajdował. Bardzo często dzięki takiej informacji klient miał okazję uporządkować swoje myśli i posunąć się dalej w całym procesie coachingowym.

Jak udzielać informacji zwrotnej

Jak już mogłeś przeczytać wcześniej głównym celem udzielenia informacji zwrotnej jest zachęcenie naszego odbiorcy do refleksji nad jej treścią.Nieprawidłowo sformułowana lub źle przekazania informacja zwrotna może zostać odebrana jako krytyka, która jest pierwszym krokiem do wywołania zupełnie innych efektów niż sobie to wcześniej zaplanowaliśmy.

Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć w udzielaniu informacji zwrotnej jest to, że informacja ta powinna być oparta na faktach i zachowaniu, które miały wcześniej miejsce.Co więcej, powinna być to informacja, z którą nasz odbiorca może coś zrobić i na którą ma wpływ. Jaką wartość miałaby dla Ciebie wiadomość, w której dowiedziałbyś się, że to, co robisz wykonujesz nieprawidłowo bez jakiejkolwiek wskazówki na temat tego, jak możesz to poprawić? Jestem wręcz pewien, że żadną albo bardzo małą dlatego, abyś jak najskuteczniej opanował tę umiejętność przygotowałem dla Ciebie ćwiczenie, które może Ci w tym pomóc. Wygląda ono następująco:

Ćwiczenie: Naucz się udzielać informacji zwrotnej

Uważam, że nauka przez doświadczanie to jedna z najbardziej skutecznych metod nauki, z jakimi miałem do czynienia.To dzięki doświadczeniu jesteśmy w stanie zweryfikować teorię z praktyką i przekonać się, czy wszystko to, o czym wcześniej czytaliśmy ma przełożenie na praktyczne doświadczenie. Aby przeprowadzić to ćwiczenie będziesz potrzebował drugiej osoby, kogoś, komu możesz zaufać i liczyć na rzetelne odpowiedzi. Pamiętaj, że ćwiczenie to ma na celu nauczyć Cię uzyskiwać informację zwrotną. Co za tym idzie informacje, które zostaną Ci przekazane nie zawsze mogą być dla Ciebie pozytywne i być tymi, które chciałeś usłyszeć od bliskiej osoby. Wykonując je pamiętaj o tym by dobrze się bawić i brać dla siebie to, co będzie Ci najbardziej przydatne.

Cześć I –przygotowanie do ćwiczenia

Wybierz osobę, z którą wykonasz to ćwiczenie, poproś ją o udzielenie Ci informacji zwrotnej w temacie, który Cię interesuje, np.

  • Jakim jesteś przyjacielem?
  • Za co jesteś lubiany wśród swoich przyjaciół?
  • Czy pasja i zainteresowania, którymi się interesujesz i o których tak często opowiadasz są tak samo ciekawe dla Twoich odbiorców?

Pamiętaj, że temat, nad którym chciałbyś popracować powinien być obszarem, w którym możesz się doskonalić i rozwijać.

Cześć II – zadawanie pytań

Gdy już zdecydujesz się na temat, nad którym chciałbyś popracować pora abyś przeszedł do kolejnej części ćwiczenia. Teraz poproś partnera, z którym wykonujesz ćwiczenie aby odpowiedział Ci na pytania zamieszczone poniżej w kontekście obszaru, z którego chcesz uzyskać informację zwrotną:

  • Jakie są moje zalety lub w czym jestem dobry?
  • W jakich zadaniach nie sprawdzam się najlepiej?
  • W których obszarach mógłbym bardziej pracować nad sobą?
  • Co mogę zrobić inaczej, aby zmienić to na lepsze?

Kiedy Twój partner przygotuje odpowiedzi przejdź do kolejnej części zadania.

Cześć III – omówienie informacji zwrotnej

Abyś jeszcze skuteczniej mógł pracować nad udzielonymi Ci odpowiedziami weź kartkę papieru lub coś innego, na czym zapiszesz odpowiedzi, następnie poproś partnera o odpowiedzi na pytania. Pamiętaj aby wcześniej wyjaśnić każde z pytań, tak byście się dobrze zrozumieli. Omówcie to, jak każdy z was rozumie powyższe pytania, wyjaśnijcie wszystkie powstałe nieścisłości. Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera otaczającą nas rzeczywistość. Informacje, które usłyszysz mają Ci pomóc we własnym rozwoju, dlatego przyjmuj je w dobrej wierze, nie krytykuj ani nie zaprzeczaj temu, co usłyszałeś. Jeśli usłyszysz coś, z czym się nie zgadzasz zapytaj osoby, która udzieliła Ci informacji zwrotnej, na jakiej podstawie tak twierdzi. Pamiętaj także o tym aby podziękować za udzielone odpowiedzi.Kultury nigdy za wiele.

Cześć IV – wyciąganie wniosków

Kolejnym krokiem, który ma Ci pomóc w udzielaniu informacji zwrotnej jest analiza tego, co usłyszałeś i udało Ci się zapisać. Na podstawie informacji, które udało Ci się uzyskać odpowiedz sobie na pytania:

  • Czego nauczyła Cię ta informacja?
  • Jakie zmiany zamierasz wprowadzić dzięki tej informacji?
  • Która z informacji nie była dla Ciebie zbyt miła?
  • Co zamierzasz z tym zrobić?
  • Co dobrego było w sposobie, w jaki została przekazana informacja zwrotna?
  • Co można było zrobić lepiej?

Oczywiście pytań może być więcej dlatego też, jeśli masz pytania, których nie zapisałem powyżej pamiętaj by i je dopisać do swojej listy. Zastanów się również co dobrego dało Ci to ćwiczenie, jak wpłynęło ono na sposób udzielania przez Ciebie informacji zwrotnej.

Cześć V – odwrócenie ról

Aby ćwiczenie było jeszcze skuteczniejsze zmień się ze swoim partnerem rolami. Teraz Ty będziesz udzielać informacji zwrotnej. To doskonały czas na to by wnioski, które wyciągnąłeś z własnych przemyśleń zastosował w tej części zadania. Po jego wykonaniu zastanówcie się wspólnie jakie korzyści udało się wam uzyskać i czego się wspólnie nauczyliście.

Pamiętaj, że jeśli masz jakieś pytania lub wnioski na temat dzisiejszego ćwiczenia i chciałbyś podzielić się nimi z innymi czytelnikami napisz o tym w komentarzu poniżej.


|

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować w pełni świadomie CZĘŚĆ II

Dojrzałość emocjonalna to zestaw umiejętności dzięki którym jest nam łatwiej wyrażać własne emocję oraz interpretować emocje naszych bliskich. Wysoki poziom świadomości emocjonalnej, którą nazywam również dojrzałością emocjonalną pozwala nam w trudnych sytuacjach radzić sobie ze stresem, gniewem oraz wieloma innymi czynnikami z którymi spotykamy się na co dzień.

Przed Tobą kolejna część tekstu na temat budowania świadomych emocji oraz kompetencji z nimi związanych. W pierwszej części artykułu mogłeś przeczytać o tym jak rozumiem dojrzałość emocjonalną oraz jak wiele elementów zewnętrznych i wewnętrznych ma wpływ na to jacy jesteśmy.

Tym razem poza opisem pozostałych trzech kompetencji skoncentrowałem się również na ćwiczeniach, które mają pomóc Ci w podnoszeniu poziomu każdej z omówionych kompetencji. Tyle tytułem wstępu, przejdźmy więc do kolejnej umiejętności budujących naszą dojrzałość emocjonalną.

Samokontrola

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Jak możesz wywnioskować z samej nazwy samokontrola to jedna z tych umiejętności dzięki której jesteśmy w stanie panować nad sobą i własnymi emocjami. Jest to również zdolność, dzięki której potrafimy pracować nad nowymi nawykami i motywować się do realizacji celów długoterminowych, czyli takich które wymagają od nas kilku lat ciągłego zaangażowania i wiary w to co robimy.

Dzięki samokontroli dużo łatwiej jest nam radzić sobie ze zmianami i stresem pojawiającymi się w naszym życiu. Zdolność do kontrolowania samego siebie jest mocno połączona z umiejętności samoświadomości o której tak wiele pisałem w poprzedniej części artykułu. Sama wiedza o procesach w nas zachodzących nie wystarczy aby umieć sobie z nimi radzić. Nawet jeśli znasz swoje słabości, ale nie umiesz nad nimi panować, fakt ten nie wniesie wiele do Twojego życia. Dlatego też, aby skutecznie radzić sobie z emocjami i zrozumieć co się z nami dzieje, należałoby korzystać tak z samokontroli jak i samoświadomości o której pisałem wcześniej.

Zachowania w których krzyczymy, zachowujemy się agresywnie bądź wchodzimy w sytuację konfliktowe to często sytuacje pozbawione naszej kontroli. Jak więc panować nad emocjami w momencie gdy tracimy nad nami kontrolę? Oto pierwsze z ćwiczeń:

  • Stwórz listę na której będziesz zapisywał miejsca i sytuacje, które wywołują w Tobie konflikt i złość. Przykładem może być tutaj rozmowa ze znajomymi, którzy mają inne niż Ty zdania na jakiś temat, co doprowadza Cię do szału.
  • Następnie pomyśl co sprawia, że właśnie w takich sytuacjach ciężko jest Ci zapanować nad sobą.
  • Gdy następnym razem znajdziesz się w takiej sytuacji zanim dasz się ponieść emocjom, obserwuj co się z Tobą dzieje. Zanim cokolwiek odpowiesz zastanów się nad odpowiedzią. Pamiętaj, że nie każdy musi mieć to samo zdanie co Ty. Zwróć również uwagę na emocje jakie Ci towarzyszą i weź kilka głębokich oddechów. Pamiętaj, że jeśli tracisz nad sobą kontrolę daj sobie chwilę na „złapanie oddechu”.

Świadomość społeczna

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Świadomość społeczna to kolejna z umiejętności, która wraz ze świadomością i samokontrolą wchodzi w skład dojrzałości emocjonalnej. Jest to zdolność, dzięki której jesteśmy w stanie odczytywać emocje innych ludzi. Oczywiście żadnym wyzwaniem jest dla nas stwierdzenie, że ktoś właśnie wpadł w ekscytację jeśli właśnie został mistrzem świata w dyscyplinie, którą ćwiczył całe życie. To samo tyczy się sytuacji, w których na skutek podnoszenia głosu możemy wywnioskować, że ktoś się właśnie denerwuje. Co jednak jeśli przyjdzie nam rozpoznawać emocje u osób, których nie da się „czytać jak książki”? Świadomość społeczna pozwala nam łatwiej okazywać empatię drugiej osobie, aby jednak tak się stało należałoby najpierw poznać emocje innych. Dla wielu z nas to żadne problem, są jednak na tym świecie osoby dla których emocje innych osób jak i umiejętność ich czytania to istna magia

Dzięki świadomości społecznej budowanie relacji staje się dużo prostsze, wszystko to dzięki umiejętności odczytywania sygnałów jakie wysyłają nam inne osoby. Oczywiście każdy z nas ma własne doświadczenia i przeżył wiele sytuacji w których interpretacja emocji okazywała się bardziej lub mniej skuteczna. Bez wątpienia jest jednak fakt, że zdolność ta jest nam w stanie pomóc interpretować myśli i uczucia innych, a co za tym idzie możliwość ich okazywania. Dodatkowym atutem tej umiejętności jest to, że daje nam ona możliwość wybrnięcia z wielu trudnych lub nudnych wątków, które pojawiają się w trakcie prowadzonych przez nas rozmów.

Aby sprawdzić czy jesteś w stanie interpretować emocje innych proponuje Ci następujące ćwiczenie:

Zadaj sobie pytanie: Na ile jesteś w stanie „czytać” ludzi, tj. właściwie oceniać ich zachowanie, interpretować znaczenie ich słów itd. Następnie sprawdź jak oceniasz stan emocjonalny bliskiej Ci osoby. Sporządź listę sytuacji w których osoba ta:

  • Odczuwa lęk,
  • Złości się,
  • Smuci się,
  • Jest szczęśliwa.

Skonsultuj to z tą osobą i dowiedz się czy Twoje odpowiedzi były trafne.

Zarządzanie relacjami

Dojrzałość emocjonalna, jak ją budować

Zarządzanie relacjami to ostatnia z opisywanych tu kompetencji. Dla mnie jest to zdolność do budowania relacji z innymi. Umiejętność w której skład możemy włączyć: umiejętność negocjacji, motywowania innych, tworzenia relacji, rozwiązywania sytuacji konfliktowych i wiele innych zdolności dzięki którym jesteśmy w stanie tworzyć trwałe i ciekawe relację. Powiem więcej, to dzięki tej umiejętności jesteśmy w stanie angażować innych w sprawy na których nam zależy.

Umiejętność zarzadzania relacjami jest dla mnie zdolnością pozwalającą budować zgrany zespół. Prawdziwy dream team dzięki któremu możemy osiągać niesamowite rezultaty, wychodząc poza dotychczasowe ograniczenia.

W ten oto sposób dotarliśmy do końca drugiej części artykułu. Pamiętaj, aby w komentarzach poniżej opisać swoje wrażenia. Da mi to informację na temat tego jak odbierasz tekst oraz pozwoli pisać jeszcze lepsze i skuteczniejsze artykuły.


|

Książki o rozwoju osobistym, które powinieneś przeczytać #3

To już trzeci z serii artykuł dotyczący książek o rozwoju osobistym, które warto mieć na swojej półce. Pozycji, które mogą Cię inspirować, wprowadzić w Twoje życie coś nowego lub po prostu umilić Ci czas w trakcie ich czytania.

Cieszę się, że seria, którą właśnie dla was tworzę została odebrana w tak pozytywny sposób. Ilość książek o rozwoju osobistym rośnie w ogromnym tempie, przez co coraz trudniej jest nam wybrać „to coś”, co mogłoby być dla nas interesujące. Stąd pomysł pokazania wam tego, co sam kiedyś lub obecnie czytam. Nie koncentruje się tutaj na kompleksowym recenzowaniu każdej z książek, internet jest pełen tego typu informacji. Przede wszystkim zależy mi na pokazaniu Ci, po co warto sięgać, gdy zabieramy się do czytania wszelkiego rodzaju poradników i podobnych prac związanych z rozwojem osobistym.

Sila nawyku – Charles Duhigg

Sila nawyku – Charles Duhigg (Recenzja)

Dostałem ją w prezencie ponad roku temu, jednak kolejka książek, które pojawiły się w moich zbiorach wcześniej sprawiła, że zajrzałem do niej całkiem niedawno. Dlaczego robimy to, co robimy i jak można to zmienić

to dla mnie jednym z tych pytań, na które do dziś nie umiem w pełni odpowiedzieć.

Przyzwyczajenie to druga natura człowieka, The Wall Street Journal napisał, że książka Charlesa Duhigga to jedna z tych pozycji, która zasługuję na miano książki roku. Coś w tym musi być i powiem wam szczerze, że jest to jedna z lepszych prac, które czytałem w tym właśnie temacie. Historia Michaela Phelpsa czy rozdział poświęcony kawiarni Starbucks to jedne z wielu przykładów, które sprawiają, że książkę czyta się szybko i przyjemnie.

Jest to jedna z tych pozycji, które pomogą nam zrozumieć mechanizm i budowę nawyku. Daje również szansę, aby dostrzec, jak wiele procesów w naszym życiu zależy od tego, co udało się nam wypracować wcześniej. Warto zaznaczyć, że „Siła nawyku” nie jest typowym poradnikiem. Przypomina mi ona bardziej pracę Daniela Golemana, pełną życiowych historii potwierdzonych badaniami naukowymi i przypisami do nich.

Jest to jedna z tych pozycji, które pomogą nam zrozumieć mechanizm i budowę nawyku. Daje również szansę, aby dostrzec, jak wiele procesów w naszym życiu zależy od tego, co udało się nam wcześniej wyuczyć.

Pełna MOC możliwości – Jacek Walkiewicz

Pełna MOC możliwości – Jacek Walkiewicz (Recenzja)

Pamiętam gdy kilka lat temu trafiłem na postać Jacka Walkiewicza bawiącego się pomarańczą i opowiadającego o optymizmie byłem ciekaw, co jeszcze usłyszę o tym człowieku. I kiedy rok temu, kilka dni po „premierze” wykładu „Pełna MOC możliwości” trafiłem na niego całkiem przypadkiem, pierwsze co przyszło mi na myśl to: przecież ja znam tego człowieka!

Właśnie na podstawie tamtego 20 minutowego wykładu została napisana ta właśnie książka. „Pełna MOC możliwości” to rozwinięcie słów i myśli, które wówczas usłyszałem. Jacek opowiada w niej o marzeniach z czasów, w których przyszło mu żyć, a które dla mnie są czymś kompletnie obcym. Przytacza mnóstwo historii, opowiadając o wnioskach jakie z nich wyciągnął. Mówi o trudnościach, jakie spotykał na swojej drodzy, jak i sposobach ich pokonywania. Pokazując jednocześnie, że nie można się poddawać. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że książka „napakowana” jest pozytywnym przekazem pokazującym, że warto marzyć i wierzyć w to, co robimy.

Napisana prostym językiem sprawia, że czyta się ją w błyskawicznym tempie. Autor bardzo często odwołuje się do swoich wartości, pisząc o tym, co dla niego jest ważne w życiu. „Pełna MOC możliwości” jest dla mnie książką, która dodaje skrzydeł, podnosi na duchu w trudniejszych chwilach i daje nadzieję, że to, co dziś robię w przyszłości zaprocentuje. Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto potrzebuje czasem podładować własne baterię.

Einstein. Jego życie, jego wszechświat – Walter Isaacson

Einstein. Jego życie, jego wszechświat – Walter Isaacson (Recenzja)

Ostatnią z pozycji dzisiejszego artykułu jest prawdziwy “rodzynek” wśród biografii, które kiedyś czytałem. Majstersztyk napisany ręką Waltera Isaacsona, autor biografii Steva Jobsa czy Benjamina Franklina. „Einstein. Jego życie, jego wszechświat” wpadł mi w ręce w 2011 roku, wtedy też przeczytałem ją po raz pierwszy.

Książka opowiada o życiu Alberta Einsteina od czasów, gdy wraz z wujkiem uczył się matematyki po prozę życia i jego profesurę w Stanach Zjednoczonych. Postanowiłem, że umieszczę tą pozycję w dzisiejszym artykule, bo geniusz Einsteina od zawsze mnie pasjonował. Stąd też, gdy po raz pierwszy przeczytałem jego biografię byłem wniebowzięty sposobem, w jaki została napisana. Ilość historii czy opisy tak zwanych. „eksperymentów myślowych”, zostały przedstawione tak, aby każdy potrafił je zrozumieć i opowiedzieć.

Mogę śmiało powiedzieć, że „Einstein. Jego życie, jego wszechświat” to jedna z tych książek, która pomimo tego, że daleka jest od lektur czytanych przeze mnie, na co dzień, poszerza horyzonty myślowe i pokazuje jak wiele można osiągnąć dzięki wyobraźni. Wyobraźni, którą przecież każdy z nas posiada.

A co Ty sądzisz o przedstawionych w tym poście pozycjach? Jeśli czytałeś, którąś z nich i chciałbyś podzielić się swoją opinią z innymi czytelnikami, pisz śmiało w komentarzach.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej zajrzyj do kolejnych recenzji książek wspierających swój rozwój.