|

Dobrze sformułowane cele mogą Ci pomóc osiągnąć dużo więcej

Dobrze sformułowane i zapisane cele stanowią fundament w przekształceniu marzeń w coś realnego i namacalnego. Temat celów, ich wyznaczania a także powodów, dla których warto je zapisywać przewijał się na blogu już kilka razy. Dziś chciałbym zaproponować Ci trochę inne spojrzenie. Spojrzenie pozwalające dodać kolejną cegiełkę wiedzy w temacie, który ostatnio stał się bardziej popularny.

To, w jaki sposób dążymy by stawać się coraz bardziej wydajni, zaczyna nabierać coraz większego znaczenia. Ilość szkoleń, warsztatów i spotkań, na których możesz uczyć się efektywnego wykorzystywania wolnego czasu rośnie w ogromnym tempie. A ich dostępność nie stanowi już tak dużego problemu jak jeszcze kilka lat temu. Koncepcja o której dziś przeczytasz przez wiele lat promowana była przez jednego z  moim książkowych mentorów, Jim’a Rohn’a. Filozofa biznesu i mówcę motywacyjnego, który dzięki podróżą po całym świecie miał szanse opowiadać ludziom historie i idee, które zmieniły jego życie.

Głównym celem dzisiejszego ćwiczenia jest pokazanie Ci kolejnego sposobu dzięki któremu, realizacja wszystkich Twoich założeń może stać się jeszcze prostsza. Całe ćwiczenie może Ci zająć około pół godziny co sprawia, że Twój dzienny harmonogram nie powinien być nim zbytnio obciążony. Warto również wspomnieć, że różnica pomiędzy ideą Jima a Briana, o której możesz poczytać tutaj, polega przede wszystkim na traktowaniu zadań z listy, jako czegoś co ciągle się zmienia i rozwija. Jest to trwający proces, który ewoluuje się razem z nami. Tyle tytułem wstępu. Skoncentrujmy się zatem na dzisiejszym temacie. Pamiętaj, że nigdy nie uczymy się tak szybko jak poprzez praktyczne wykonywanie danej czynności. Weź zatem czystą kartkę papieru i zaczynamy. Na wcześniej przygotowanej kartce zapisz w nagłówku „cele długo terminowe”. Teraz Twoim zadaniem będzie odpowiadając na pytanie: Co chciałbym zmienić w swoim życiu w przeciągu roku do pięciu lat. Tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda, możesz wypisać jak największą ilość propozycji albo wybrać około, piętnastu, które będą miały dla Ciebie największą wartość.

Żeby ułatwić Ci zadanie możesz korzystając z pytań zamieszczonych poniżej:

    Co chciałbym zmienić/robić?
    Kim chciałbym się stać?
    Co chciałbym zobaczyć?
    Co chciałbym posiadać?
    Czym chciałbym się dzielić?

Pamiętaj by na tym etapie nie koncentrować się na detalach. Przyjdzie jeszcze na nie pora. Wystarczy, że zapiszesz swoją „wolną myśl”, nad którą skoncentrujesz się później. Gdy wypiszesz już wszystko czym chciałbyś się zając w przyszłości, warto byś jeszcze raz spojrzał i przeanalizował to, co zapisałeś. Jeśli do tego momentu udało Ci się zrobić ćwiczenie, stałeś się właśnie posiadaczem solidnego fundamentu do dalszej budowy swoją przyszłość.

Kolejnym krokiem, który warto żebyś zrobił, jest przypisanie każdemu z Twoich założeń, terminu jego wykonania. Jest to jedna z bardziej kluczowych spraw. Zastanawiasz się dlaczego? A to dlatego, że jeśli nie określisz czasu, w którym chciałbyś się zmieścić cały projekt może być odkładany w nieskończoność, a jego idea straci dla Ciebie sens.

”Either you run the day or the day runs you. - Jim Rohn”

Czas na przydzielenie ram czasowych poszczególnym zadaniom. Najlepiej gdybyś podzielił je na przedziały roczne, trzy i pięcioletnie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie byś zrobił inaczej. W tym zadaniu ważna jest równowaga. Co przez to rozumiem? Jeśli okaże się, że większość celów wypisałeś do zrealizowania w przedziale trzech do pięciu lat a mało masz ich w przedziale rocznym, może mierzysz zbyt daleko? Z drugiej strony gdyby większość Twoich celów byłaby do wykonania w ciągu roku, warto byś zastanowił się czy jest coś, czym chciałbyś się zająć w dłuższej perspektywie czasu.

Jeśli zastanawiasz się dlaczego zamiast dwóch należy wypisać jak największą ilość celów oto odpowiedz. Otóż jak opisuje Jim w jednej ze swoich książek, główną przyczyna tak dużej ilości wyzwań jest tzw. efekt astronautów z projektu Apollo. Każdy z nich był skoncentrowanych tylko na tym jednym zadaniu do tego stopnia, że po powrocie do domu nie mieli pojęcia, co ze sobą zrobić. Ich misja została wykonana, co więc dalej? Teraz, gdy Twoja lista jest już zapisana wieloma pomysłami, wybierz po cztery zadania z każdego przedziału czasu, jedno, trzy i pięcioletniego. Pamiętaj by były to dobrze sformułowane cele, najlepiej takie które mają dla Ciebie największa wartość i którymi naprawdę chciałbyś się zająć.

Przejdźmy dalej. Dopiero teraz przyszła pora byś każde ze swoich zadań opisał jak najdokładniej.Jeśli Twoim celem jest zamieszkanie w domu, opisz jak ma wyglądać. Ile ma mieć pomieszczeń, jakiej wielkości, co będzie na ścianach, a co na podłodze. Czy będzie w nim garaż? A może zdecydujesz się na basen. Jeśli tak to jakiej będzie wielkości?

Następnie zadaj sobie bardzo proste pytanie: Po co chcesz to osiągnąć? To tutaj tkwi tak naprawdę klucz do ich osiągnięcia. Ty decydujesz czy cel, który chcesz zrealizować będzie miał dla Ciebie dużą wartość a może będzie to tylko chwilowa zachcianka, która nie watra jest tak dużego nakładu pracy. Ważne byś znalazł wystarczającą liczbę powodów dla których warto jest każdy z nich.

Na koniec pamiętaj by przeglądać swoje cele raz w tygodniu i sprawdzać ich postęp.

Jeśli udało Ci się dotrzeć do końca dzisiejszego wpisu gratuluje! Jeśli jednak nie zrobiłeś podanego wyżej ćwiczenia, mam do Ciebie jedno pytania:

Czemu nie spróbujesz? Skoro poświęciłeś swój czas by tu wejść i przeczytać dzisiejszy wpis, dlaczego nie poświęcisz dodatkowych trzydziestu minut na wykonanie ćwiczenia. Tak bardzo zdezorganizuje Twój dzień? Kilka najbliższych lat które będą rozpisane na kartce i tak minie szybciej niż się zorientujesz. Wszystko zależy od Ciebie czy wkroczysz w nie z określonymi przez siebie zadaniami. Powodzenia!


|

Aby stać się mistrzem w każdej dziedzinie wystarczy Ci 10 000 godzin

Cały Londyn szykuje się na olimpiadę, a my już za kilka dni będziemy mogli podziwiać zmagania najlepszych sportowców świata. Ludzi z ogromnym talentem, którzy dzięki ciężkiej pracy oraz swoim umiejętnościom, osiągają szczyty swoich możliwości. Jaka jest jednak proporcja talentu i lat treningu by pewnego dnia móc stanąć na podium?

rozwój osobisty

Po miesięcznej przerwie wracam z nowa porcja wiedzy i jeszcze większą energią. W dzisiejszym artykule, chciałbym poruszyć temat „talentu”, a raczej jego mit pod wpływem którego, nadal znajduje się tak wielu z nas. Zastanawiałeś się kiedyś, w czym jesteś naprawdę dobry? Czy istnieje jakaś dziedzina, w której dość mocno wyróżniasz się na tle tłumu? Oczywiście nie mam tu na myśli mistrzostwa w leżakowaniu, chociaż i ono mogłoby o czymś świadczy. Nawet, jeśli w chwili obecnej jest Ci trudno wymienić taka umiejętność, jestem pewien, że w Twoim otoczeniu bez większych problemów znajdziesz takie osoby.

Co zatem sprawia, że niektórym z nas udaje się osiągnąć tak wiele i zostać prawdziwym „mistrzem” swojej dyscypliny? W jaki sposób stają się oni wspaniałymi sportowcami, porywającymi na koncertach tłumy muzykami czy naukowcami, dzięki któremu nasze telefony to przenośnym centrum dowodzenia. Czy jest to dar, który wraz z chwilą urodzenia automatycznie przesądził o przyszłości tych osób?

Aby stać się mistrzem potrzebna Ci dalsza perspektywa

Nie ma wątpliwości, że na samym początku szlifowania warsztatu umiejętności, niektórym z nas jest po prostu łatwiej. Oczywiście zależy to od dziedziny, którą chcemy się zając, posiadanego już doświadczenie oraz wielu innych czynników, których nie sposób tu wymienić. To, dlatego niewielu z nas uważa, że pewnego rodzaju cechy zostały zapisane w genach i to dzięki nim jesteśmy dziesięć metrów przed wszystkimi.

”I have no special talent.
I am only passionately curious.” - Albert Einstein

Jednak czy w dalszej perspektywie i dzięki odpowiedniemu przygotowaniu jesteśmy skazani na porażkę? Czy różnica dziesięciu metrów na dystansie maratonu robi aż tak wielką różnicę Zmieniając pytanie, które zadałem wcześniej. Zastanawiałeś się kiedyś nad drogą, jaką musiałbyś przejść, by Twoje umiejętności osiągnęły wyróżniający Cię poziom? Nawet, jeśli byłbyś w czymś „utalentowany” długo „talent” wystarczyłby Ci do osiągania nieprzeciętnych wyników bez odpowiedniego treningu?

Aby stać się mistrzem wystarczy Ci mądrze zaplanowany trening

Jak zatem trenować, aby świadomie dążyć do osiągnięcia „mistrzostwa” w wybranej przez Ciebie dziedzinie?

Naukowcy już od jakiegoś czasu obliczyli, że aby stać się prawdziwym ekspertem w jednej z dyscyplin należy poświęcić na nią 10 000 godzin. Oczywiście nie chodzi tu o lekki i przyjemny trening (o ile takie istnieją), leczo ciężką i świadomą prace nad wybraną przez nas umiejętnością. Kilka wskazówek na ten temat możesz znaleźć w artykule Prawdziwa tajemnica sukcesu to dobry plan. Aby pokazać jak skomplikowany może być to proces, rozłóżmy na czynniki pierwsze np.: umiejętnościami językowe. Znajdziemy tam: słownictwo (jest niezwykle ważne przy rozumieniu jak i samym porozumiewania się), gramatykę, umiejętność słuchania, tłumaczenia, czytania oraz wiele innych czynników tworzących jedną całość. Jak sam zapewne zauważyłeś opanowanie tych wszystkich elementów wcale nie należy do najprostszych i na pewno wymaga zainwestowania większej ilości czasu i poświęcenia.Zatem, czy jest to główny powód, dla którego tak niewielu z nas potrafi stać się „mistrzem”?

Wiem z własnego doświadczenia jak wiele czasu, a niekiedy i pieniędzy zajęło mi odnalezienie dziedziny, w której postanowiłem, że będzie najlepszy. Wymagało to lat sprawdzania, testowania i podejmowania nowych wyzwań, które w większość kończyły się fiaskiem. Mam tu na myśli „słomiany zapał”, który w ogromnym tempie wypalał nagromadzone pokłady energii gdy tylko za coś się zabrałem. Dziś już wiem, że był to dla mnie ogromny sukces i to dzięki tym wszystkim nieudanym próbom odnalazłem siebie. I Ciebie zachęcam do szukania. Jestem pewien, że niebawem i Ty odnajdziesz swoją prawdziwą pasje, w której staniesz się mistrzem. Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


|

Sesja za miesiąc – oto sposób jak ją przetrwać

Sesja za miesiąc, projekty w rozsypce, a jedyne na co masz ochotę to siedzenie ze znajomymi i dobrze się bawić. Co jednak zrobić żeby w czasie sesji nie dopadł nas kryzys, a ilość pracy i nauki nie zabrała nam wieczornego snu? Przygotowałem dla Ciebie kilka propozycji i strategii - przyjrzyjmy się im lepiej.

rozwoj osobisty

Jak zrobić żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce? W jaki sposób pogodzić obowiązki z rozrywką, nie zapominając o oddaniu wszystkich projektów w terminie? Gdzie znaleźć motywację, która pozwoli nam w mgnieniu oka przebrnąć przez gąszcz spraw, które trzeba zrobić, a następnie cieszyć się wolnością i zająć sprawami przyjemnymi? Szukając odpowiedzi na to pytanie z czasem zrozumiałem, że problem nie leży w rzeczach, których tak bardzo nie chcemy robić, lecz w naszym nastawieniu do danych czynności.

Co więc zrobić, aby przejść do praktyki?

Poniższe ćwiczenie, należy do niezwykle skutecznych i wielokrotnie sprawdzało się w moim wypadku kiedy tak bardzo mi się nie chciało. Dodam tylko, że jest ono równie skuteczne w generowaniu ogromnej ilości powodów, dla których warto podnieść się z łóżka i zacząć w końcu działać.

1. Przygotuj czysta kartkę papieru, bądź plik na komputerze.

2. Wypisz minimum 20 korzyści, jakie będziesz miał z zabrania się do pracy, robienia projektów, nauki, na przykład: na kilka dni przez egzaminem będę miał mniej nauki, będę uczył się tylko w dzień, a noc przeznaczę na spanie, zdam egzaminy w pierwszych terminach... itd.

3. Pisz o sprawach pozytywnych i tych, które sprawią Ci przyjemność.

4. Nie bój się wyjść poza schemat swoich oczekiwań.

Niech zapisane przez Ciebie powody, zainspirują Cię do intensywnej pracy. Wyobrażaj sobie sytuacje w której zapisane przez Ciebie powody właśnie się realizują, dorzuć to tego kolory, dźwięki i jak najwięcej detali. Pamiętaj tylko, że ćwiczenie jest skuteczne w momencie gdy je zrobisz, najlepiej kilkukrotnie. Doświadczenie mówi mi, że samo ich czytanie nie zawsze działa.

Gdy Twoje akumulatory zostaną już naładowane, zamiast chaotycznie łapać się wszystkiego po trochu, czas się zorganizować.

Nie chcę po raz kolejny rozpisywać się na tematy, o których możesz poczytać na stronie, odsyłam Cię jednak do artykułów związanych z organizacją Twojego warsztatu pracy. Jestem pewien, że jeśli tylko zdecydujesz, będzie to dla Ciebie przydatna wiedza, która pomoże Ci przygotować się do wydajniejszej pracy. Oto kilka przykładów:

Samodyscyplina dzięki której będziesz mocno skoncentrowany na doprowadzeniu do końca swoich zadań.

Szersza perspektywa która pokaże, Ci, kto tak naprawdę decyduje o Twoim losie.

Zorganizuj się – ten artykuł da Ci niezbędne narzędzia, pozwalające zaoszczędzić mnóstwo czasu.

Wykorzystaj swój czas jest artykułem, który pokazuje z jak wielu elementów składa się skuteczna organizacja czasu.

Jak zrobić żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce?

Jak to możliwe, że Ci, którzy tak niewiele czasu poświęcają na przygotowanie się do egzaminów zdają je lepiej od Ciebie? Przecież nie po to odmawiasz sobie spotkań i zabaw, żeby później zaliczyć z podobnym wynikiem jak ktoś, kto spojrzał dwa razy w notatki. Dlaczego tak się dzieje i jak to zmienić? Pamiętasz sytuację, w której całą grupą czekaliście przed wejściem do sali egzaminacyjnej? Jestem pewien, że świetnie opisałbyś atmosferę panuje w takim towarzystwie. Adorując się wzajemnie próbujecie przewidzieć przyszłość i poznać wynik nadchodzącego starcia. Jednak czy zastanawiałeś się kiedyś nad konsekwencjami tego tupu zachowań? Lekki stres, który spowodowany jest nie zawsze najlepszym przygotowaniem, zwiększa się jeszcze bardziej, gdy coraz to nowe historie, powstają na forum grupy. W konsekwencji zamiast do sali egzaminacyjnej wejść w pełny zrelaksowany, jesteś blady ze strachu, a Twój głos wewnętrzny, który słyszysz, na co dzień, od dłuższego czasu uświadamia Ci, że nic nie potrafisz. Oczywiście w takim stanie szansa na to, że napiszesz egzamin z zadowalającym wynikiem jest naprawdę niewielkie.

Kilka strategii, które mogą rozwiązać Twój problem

1. Na kilka dni przed egzaminem zacznij wizualizować sytuację która będzie miała miejsce w przyszłości (twoja głowa nie rozróżnia tego, co sobie wyobrażasz, a tego, co dzieje się naprawdę).
2. Przez kilka dni powtarzaj dane ćwiczenie.

3. Przed egzaminem staraj się nie rozmawiać z „jasnowidzami”, którzy niepotrzebnie nakręcają atmosferę.

4. Usiądź w zacisznym miejscu i czekaj na wejście do sali.

5. Zacznij wyobrażać sobie, jak wszystko idzie po Twojej myśli, a każde pytanie, na które musisz odpowiedzieć, nie sprawia Ci większego problemu.

6. Im bardziej zrelaksowany będziesz pisał dany egzamin, tym więcej przypomnisz sobie wyuczonego materiału.

Pamiętaj, że duże ilości stresu bardzo negatywnie wpływają na naszą sprawność, zarówno intelektualną jak i fizyczną. Wizualizacje w prosty sposób mogą nauczyć Twoje ciało pożądanych zachowań, a także zaoszczędzić Ci mnóstwo zbędnego stresu. Powodzenia! Oczywiście jeżeli wpis, który właśnie przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.


|

W jaki sposób stworzyć skuteczny plan działania i ruszyć z miejsca CZĘŚĆ II

Wiele razy spotkałem się z opinią w której pozytywne myślenie wystarczy, aby wszystko o czym marzysz, samoistnie się zrealizowało. Jednak tylko z odpowiednio dobranymi celami oraz motywacja przy ich realizacji jesteś w stanie zrobić krok w stronę przyszłości. W drugiej części artykułu dowiesz się jak realizować wcześniej określony plan działania.

„Kto nie ryzykuje ten nic nie ma.” mówi jedno z przysłów. Warto jednak byś pamiętał o tym, aby nie stawiać wszystkiego na jedna kartę. Stwórz jak najwięcej alternatyw dla swojego planu. Prawo Cohena mówi o tym, że Murphy był optymistą. Zasada działania jest prosta. Im więcej znajdziesz sposobów na dojście do tego samego celu, tym większe będziesz miał pole do działania. Jestem pewien, że dzięki takiemu podejściu szansa na kontynuacje zadania w czasie „kryzysu” będzie dużo większa i łatwiejsza.

Pamiętaj - najważniejsze to mieć dobry plan.

Wyznaczone cele są dopiero początkiem Twojej podróży. Od tego momentu zaczyna się ciężka praca i dążenie do ich realizacji. W jaki sposób wyznaczyć swoje cele możesz przeczytać w artykule na temat wyznaczania celów.

Po zapisaniu swoich celów, kolejnym krokiem będzie znalezienie sposobów ich realizacji. I tutaj najlepszym, a zarazem wielokrotnie sprawdzonym przeze mnie narzędziem będzie tzw. „burza umysłu”.

Oto schemat tego ćwiczenia:

  1. Przygotuj kartkę papieru.
  2. Na samej górze napisz cel, który jest dla Ciebie najważniejszy.
  3. Teraz napisz 20 sposobów które ułatwią Ci jego osiągnięcie.

Pamiętaj by było to co najmniej 20 rozwiązań.

Gdy po raz pierwszy przeczytałem o tym ćwiczeniu pomyślałem sobie „łatwizna, to tylko dwadzieścia rozwiązań”. Pierwsze siedem przykładów było naprawdę proste w napisaniu i zajęło mi około dwóch minut. Kolejne pięć zaczęło sprawiać więcej problemów i z ich napisaniem musiałem pracować do końca dnia. Jednak i to było niczym w porównaniu do ostatnich ośmiu, które musiałem dopisać. Była to dla mnie prawdziwa walka, która na szczęście po tygodniu okazała się sukcesem. Dlatego też zachęcam Cię do stosowania tej metody, bowiem dla mnie jest to jedna ze skuteczniejszych metoda jaką poznałem.

Po zapisaniu dwudziestu odpowiedzi jesteś gotowy, by zacząć działać. Wybierz jeden ze swoich pomysłów i bierz się do roboty. Zobaczysz sam jak skuteczna jest to metoda.

Jak możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów, odpowiednie przygotowanie pozwala zaoszczędzić mnóstwo dodatkowej pracy. Jednocześnie masz pewność, że czas który wcześnie zainwestowałeś w siebie i swoją wizję został dobrze spożytkowany.

Spotkałem się kiedyś z osoba dla której wyznaczanie celów było kompletną bzdurą. Po co planować coś co w każdej chwili może się przecież zmienić? Osoba ta jednak zapomniała, że bycie elastycznym to podstawa w  realizacji naszych celów. Nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego co może w najbliższym czasie się wydarzyć. Jednak świadomość ciągłych zmian daje Ci szansę na wprowadzanie korekt i ulepszeń.

Jak pisał David Allen w jednej ze swoich książek „coś się wydarzy”. Miej na uwadze, że zawsze może wydarzyć się sytuacja, która całkowicie pokrzyżuje Twoje plany.

Warto byś pamiętał o tym, że pojawiające się na Twojej drodze problemy są czymś naturalnym i nieuniknionego. Zaakceptuj fakt ich występowania. Wpadanie w złość gdy coś nie idzie po Twojej myśli sprawia, że tracisz energię, która może zostać wykorzystana na rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Im więcej problemów, tym więcej możliwości byś mógł regularnie ćwiczyć ich rozwiązywanie. Zaprogramuj swój umysł na rozwiązywanie problemów, a z czasem nabierzesz takiej wprawy, że staniesz się ekspertem w ich rozwiązywaniu.


|

W jaki sposób stworzyć skuteczny plan działania i ruszyć z miejsca CZĘŚĆ I

Wielu z was zapewne zdaje sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach, nie jest łatwo podążać w wybranym przez nas kierunku. Istnieją jednak sposoby, dzięki którym „korekta kursu” staje się łatwiejsza. Tempo w jakim będziesz potrafił je zastosować zależy tylko od Ciebie. W tym trzyczęściowym artykule dowiesz się, że sukces to nie przypadek.

W jaki sposób przygotować się do wielkiej podróży

W świecie w którym na facebooku zarejestrowanych jest więcej ludzi niż jeszcze dwieście lat temu żyło na ziemi. Szanse na osiągnięcie sukcesu jakkolwiek rozumianego, jeszcze nigdy nie byłą tak ogromna. Każdy z nas chce przecież być zdrowym, szczęśliwym, mieć mnóstwo pieniędzy i prawdziwych przyjaciół.

Zapewne nie raz spotkałeś się ze stwierdzeniem, że sukces ma swoją cenę. Na szczęście prawdziwy sekret sukcesu już dawno został odkryty i nie trzeba w tym przypadku posiadać tajemnych mocy. Jak możesz przeczytać w wielu książkach poświęconych tej tematyce, stosowanie uniwersalnego prawa przyczyny i skutku w dużej mierze przybliża Cię do spełnienia Twoich marzeń. Jak pisze Brian Tracy w wielu swoich pracach, w momencie gdy zaczniemy naśladować tych którym udało się osiągnąć swoje cele. Prędzej czy później nam też się to uda. Twój sukces to nie przypadek, a określone działania które Cię do niego przybliżają.

Przeszło Ci kiedyś przez myśl, że nasze życie jest jak podróż? Rozpoczynamy z jednego miejscu tylko po to by po jakimś czasie, znaleźć się gdzie indziej. Niczym samolot na pasie startowym kołuje powoli by kilka sekund później z pełną mocą nabrać rozpędu i wzbić się w powietrze.

Podstawa to mieć dobry plan

Wyobrażasz sobie budować dom bez jego planów? Jakie byłby by szanse na to, że wszystko co wcześniej zaplanowałeś, zostanie skonstruowane zgodnie z Twoja wizją? Przykład nie bez powodu jest tak banalny i oczywisty. Skoro przy budowie miejsca w którym chcesz mieszkać, potrzebuje odpowiedniego przygotowania, dlaczego tak mało osób stosuje podobne strategie w planowaniu swojej przyszłości?

W każdej chwili możesz zacząć zmieniać swoje życie. Pamiętaj „lepsze czasu” nigdy nie nadejdą. Zawsze znajdzie się coś na Twojej drodze. Nie marnuj czasu w oczekiwaniu na inspirację. Zacznij a sama cię znajdzie. Mawiał H. Jackson Brown, Jr. Kombinacja samodyscypliny i motywacji to najszybsza droga do osiągnięcia najlepszych wyników.

Im więcej czasu poświęcisz na planowanie i to w jaki sposób możesz dostać się do swojego celu, tym mniej czasu i energii zajmie Ci jego osiągnięcie. W artykule - zorganizuj się, znajdziesz kilka przydatnych narzędziach, które ułatwią Ci to zadanie.

Pamiętaj - "Nie od razu Rzym zbudowano"

Pamiętaj. Zanim nauczysz się biegać, naucz się chodzić. Tworząc swój plan, musisz uwierzyć, że jesteś w stanie go wykonać. Nawet jeśli jego realizacja zajmie Ci wiele lat ciężkiej pracy, musisz być pewny swojej wizji. Wiara w to, że w ciągu roku zrzucisz 20kg może być ciężkie. Jednak jeśli założysz, że miesięcznie będziesz tracił średnio 1,5kg. Twoja wizja stanie się bardziej realna. Jeśli tylko świadomie zaczniesz wierzyć w swój cel, szansa na jego wykonanie wzrasta wielokrotnie. Zacznij od czegoś małego i łatwego, tylko po to, by Twoja motywacja rosła za każdym razem gdy osiągniesz sukces.

Już teraz koniecznie przeczytać drugą część artykułu, a w niej jeszcze więcej interesujących wskazówek.


|

Jak dzień po dniu skutecznie realizować własne cele

Wracasz po pracy do domu często jedyną rzeczą, o jakiej marzysz jest dobry obiad i chwila odpoczynku. Gdy nagle dostajesz telefon, w którym szef prosi Cię o wykonanie pilnego zadania na jutro. Na początku ogarnia Cię niesamowita wściekłość, by chwilę później było tylko gorzej. Panika, że do zrobienia zostało mnóstwo rzeczy, a nawet nie zdążyłeś odpocząć. Spokojnie! Musisz zdać sobie sprawę, że dobra organizacja i poprawne planowanie są w dużej mierze odpowiedzialne za sukces podejmowanego przedsięwzięcia. Dziś będziesz mógł przeczytać o podstawowych zasadach skutecznego zarządzania czasem.

Zarządzanie czasem można uznać, jako proces, który cały czas należy powtarzać. Aby osiągnąć satysfakcjonujące wyniki w jego skutecznym wykorzystywaniu, warto postępować etapowo.

Kilka propozycji efektywnego osiągania celów

Jak najskuteczniej realizować własne cele

  • Wyznaczanie celów to jedno z podstawowych założeń dobrego planowania. Cele możemy podzielić na ważne, które będą miały skutki w przyszłości , oraz pilne,czyli takie, które wymagają natychmiastowego działania. Niestety, to właśnie tym drugim większość z nas poświęca cały dzień, nie mając już siły na zrobienie czegokolwiek innego. Pamiętaj, aby odpowiednio pogrupować swoje cele za każdym razem , gdy będziesz brał się za ich wyznaczanie. Więcej na ten temat dowiesz się w artykule Określ swoje cele i działaj.
  • Planowanie to kolejna czynność, o której warto pamiętać. Wyznaczanie kolejności swoich działań i ustalanie priorytetów pozwala krok po kroku osiągać to, co wcześniej założyłeś.
  • Analizowanie pozwala śledzić Twoje dotychczasowe osiągnięcia i to, nad czym warto jeszcze popracować. Dzięki temu narzędziu w prosty sposób stwierdzisz czy idziesz w dobrym kierunku a także będziesz wiedział, na jakim etapie swojego planu znajdujesz się obecnie.
  • Dzięki priorytetom jesteś w stanie określić, co jest dla Ciebie ważne, na co warto poświęcić swój czas, a z czego można zrezygnować. Przede wszystkim pomyśl nad skutkami, jakie niosą Twoje wybory. Przy ustalaniu priorytetów możesz stosować metodę, 20/80 o której przeczytasz tutaj.
  • Koncentracja. To dzięki niej Twoja wydajność wzrasta. Poświęcając uwagę jednemu zadaniu jesteś w stanie osiągnąć dużo lepsze rezultaty, niż wykonując wiele czynności w tym samym czasie. O multitaskingu możesz dowiedzieć się więcej po przeczytaniu artykułu Multitasking – czy to możliwe?. Pamiętaj, aby nad jednym zadaniem pracować tak długo, aż nie zostanie skończone. W imię zasady „najpierw rzeczy najważniejsze” zawsze koncentruj się na tym, co jest dla Ciebie najistotniejsze i ma największą wartość.
  • Termin końcowy i nagroda. To one sprawiają, że masz poczucie ważności i pilności sprawy. Czym byłoby zadanie gdyby nie miało terminu zakończenia? Kiedy wiedziałbyś, że właśnie teraz jest dobry moment, aby się za nie zabrać? Skuteczną metodą, którą sam wiele razy stosowałem, jest mówienie swoim znajomym o czynności, które chcę wykonać w najbliższym czasie. Dzięki temu wszyscy dookoła będą wiedzieć, czym się aktualnie zajmujesz, a Ty zyskasz większą motywacje do realizacji tego zadania. Pamiętaj o nagradzaniu się. Nagroda nawet, jeśli nie jest duża, zawsze sprawia ogromną frajdę i dodaje energii do dalszego działania.
  • Deleguj zadania. Rzadko kiedy zdarza się, żebyś był w stanie zrobić wszystko, co sobie zaplanowałeś. Pamiętaj jednak o tym, że zawsze znajdziesz czas na zrobienie tego, co jest najważniejsze a zarazem tego, co przyniesie Ci najwięcej korzyści. Jeśli znasz osobę, która mogłaby Ci pomoc, nie wahaj się o tę pomoc poprosić. Nie musisz być przecież dobry we wszystkim.
  • Kategoryzuj zadania. Chodzi mi o to abyś wszystkie zadania, które wymagają podobnych umiejętności, wykonywał razem. Twórz bloki, w których będziesz zajmował się tylko i wyłącznie wyznaczonymi przez siebie dziedzinami, kategoriami zadań. Np.:, gdy sprawdzasz swoją skrzynkę pocztowa, zarezerwuj dodatkowe pięć minut na napisanie zaległych maili. Tego typu schemat, wpływa na Twoją produktywność oraz pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu.
  • Twórz bloki czasowe. Jak pisałem wcześniej, aby poprawić swoją wydajność, pracuj przez dłuższy czas nad jednym zadaniem. Im bardziej skoncentrujesz się na pracy, tym lepiej, szybciej i efektywniej będziesz mógł ją wykonać.
  • Ucz się. Aby stać się dobrym w tym, co robisz, nie wystarczy od czasu do czasu zerknięcie do literatury. Warto, żebyś zgłębiał swoją wiedzę sukcesywnie, co pozwoli Ci wiedzieć coraz więcej. Czytaj, uczestniczyć w szkoleniach, spotkaniach, na których będziesz mógł się rozwijać. Moją propozycją dla Ciebie jest korzystanie z odtwarzacz mp3 w celu przesłuchiwania szkoleń i audiobooków, które są jedną z nowocześniejszych form przyswajania wiedzy oraz pozwalają zaoszczędzić mnóstwo cennego czasu.
  • Ułatwiaj wszystkie swoje zadania. Staraj się pracować nad tym, w czym jesteś dobry, a gdy masz z czymś problem, poproś o pomoc. Pamiętaj o tym, żeby pracować z listą i zajmować się tym, co przyniesie Ci najwięcej korzyści. Pracuj w grupie. Jak sam wiesz, co dwie głowy to nie jedna.
  • Pod żadnym pozorem nie zapomnij o równowadze. Nie popadaj w skrajności, pamiętaj o tym, że dookoła Ciebie też toczy się życie, a Ty jesteś jego częścią. Swoje cele możesz podzielić na cele związane z rodziną, relacjami międzyludzkimi, pracą i samorozwojem. Nie koncentruj się tylko i wyłącznie na jednej ze swoich kategorii. Jak sam dobrze wiesz, nie da się sprawnie funkcjonować, gdy wszystko dookoła pali się i wali.

Mam nadzieję, że wiedza, którą dziś zdobyłeś, pomoże Ci stać się jeszcze bardziej zorganizowanym. Postępując zgodnie w wyżej wymienionymi zasadami, przekonasz się, jak wiele wolnego czasu zyskasz.

Jeżeli wpis, który przeczytałeś choć trochę Ci pomógł, kliknij LUBIĘ TO i podziel się nim z innymi.